Gość: viki2lav
IP: proxy / 213.255.126.*
21.11.02, 15:20
szef czekal na mnie pod praca i pojechalismy razem na obiad a wsciekle
sekretary widzialy wszystko z okna i teraz sie na mnie podejrzliwie patrza,
co mam zrobic, jakos mi dziwnie lyso bo wiem co moga sobie wyobrazac,