Dodaj do ulubionych

Ten ptak na dachu obok

25.02.06, 13:58
którego widzę z wysokości tarasu mojego pęthałsu - to jadnak coś
poważniejszego niż relaks, czy tęsknota za fiordami. Leży na plecach i będzie
już tydzień jak się nie poruszy, z kolei na samodzielne zejście
niedostateczna spadzistość dachu jemu nie pozwala...

Jako, że kole mię w oko widok ów, wykonałem dziś telefon w jego sprawie do
dyżurnego epidemiologa wojewódzkiego (korzystając chytrze z taryfy
bezpłatnych łikendów), ale na próżno, gdyż ten najwyraźniej także skorzystał
chytrze z łikendu akurat, co nie napawało mnie optymizmem wcale.
Myślicie, żeby poczekać jeszcze z interwencją u Wassermanna jednak? Bo jeśli
to zaraza, może wytrzyma z mutacjo i wytuje najsamprzód te gołębie, co to
namiętnie srajo mi na parapet?

Bądźmy w kontakcie, a ja tymczasem łyknę tranu może.
~~
ox
Obserwuj wątek
    • pieranka Re: Ten ptak na dachu obok 25.02.06, 14:17
      Bądźmy w dotyku się mówi
      • oxycort Re: Ten ptak na dachu obok 25.02.06, 14:23
        Anene. Póki diagnozy koroner nie postawi jednoznacznej, wstrzymajmy się przed
        dotykaniem jednak.
        ~~
        ox
        • pieranka Re: Ten ptak na dachu obok 25.02.06, 14:35
          Czyżbyś uległ panice?
          • oxycort Re: Ten ptak na dachu obok 25.02.06, 15:12
            E, nie sądzę. Ale czy to nie dziwne, że wszystkie gminne jak i wojewódzkie
            stacje ratownictwa oraz inspektoraty weterynarii, tudzież rozliczne jednostki
            terenowe nie czuwają dziś przy telefonie, mimo, że jak się wywiedziałem u
            Komendanta Wojewódzkiego PSP - stosowne służby powinny dyżurować do 15?
            ~~
            ox
            • pieranka Re: Ten ptak na dachu obok 25.02.06, 15:16
              Acha, rozumiem. Ale oni może obiad mają na 14 i to dlatego?
              • oxycort Re: Ten ptak na dachu obok 25.02.06, 15:28
                Aha, kogo Ty chcesz oszukać! Obiad? Od siódmej to teraz przez ten czas cały?
                Może ćwiczeniowa sesja wyjazdowa im wypadła akurat (gł. lekarz wetwrynarii
                zapowiedział taką wczoraj, przy zdecydowanym braku sprzeciwu ze strony obrońców
                praw zwierząt), toteż zajęci swobodnym gazowaniem drobiu w terenie nie mogli
                podejść do telefonu, pełni obaw, że ten drub im się rozejdzie (jak to drób) w
                miedzyczasie?
                ~~
                ox
                • pieranka Re: Ten ptak na dachu obok 25.02.06, 15:36
                  Wiesz, najsampierw trzeba obrać ziemniaki, zimne nóżki zalać galantyną i
                  wystawić do stęgnięcia, nóżki opalić nad gazem, mnóstwo rzeczy do zrobienia,
                  taki obiad to nie hop siup.
                  A i obrus z magla odebrać.
                  Może być, że im od 7 punkt zeszło, a jak zagadali się pod GeeSem, to na pewno.
                  • oxycort Re: Ten ptak na dachu obok 25.02.06, 15:41
                    No tak. Racja. Myślę, że mnie przekonałaś. Przekonałaś?
                    ~~
                    ox
                    • pieranka Re: Ten ptak na dachu obok 25.02.06, 15:46
                      Jeszcze nie wiem, a przekonałam?
                      Niepokoi cię ten ptak, a może do kurek z dachu spadł?
                      • oxycort Re: Ten ptak na dachu obok 25.02.06, 15:57
                        Jeszcze nie wiem, ale się przekonamy, prawda?
                        Znaczy niepokoi mnie głównie fakt, że to nie gołąb. Mógłbym wówczas karb na
                        ramie okna uroczyście uczynić (w proporcjach jeden gołąb mniej - jeden karb
                        wiecej).
                        ~~
                        ox
                        • pieranka Re: Ten ptak na dachu obok 25.02.06, 16:00
                          Mam nadzieję, że nie masz luftbiksy!
                          A, widziałeś ostatnie Vanity Fair? Wystarczy sama okładka. Polecam.
                          • oxycort Re: Ten ptak na dachu obok 25.02.06, 16:04
                            A co to jest ten ostatni wyraz w pierwszym zdaniu, którego nie poznaję?
                            Na Jowisza! Czyżby Skarletka? Nie zwodzisz mię czasem?
                            ~~
                            ox
                            • pieranka Re: Ten ptak na dachu obok 25.02.06, 16:08
                              Wiatrówka po śląsku.
                              E-e, zupełnie nie zwodzę, ani mi to w głowie.
                              Ale jaka! Yyyy, nie podobna do siebie troszkie, tak bym powiedziała.
                              Wygooglaj sobie ją razem z Keirą Knightly.
                              Vanity Fair, pamiętaj
                              • oxycort Re: Ten ptak na dachu obok 25.02.06, 16:09
                                Aha, to idę (może mnie nie być przez chwilę, wiec na wszelki wypadek się już
                                pożegnajmy) :)
                                ~~
                                ox
                                • pieranka Re: Ten ptak na dachu obok 25.02.06, 16:10
                                  Paps!
                                  • kwiat_paproci Re: Ten ptak na dachu obok 26.02.06, 08:56
                                    kurde, spóźniłam się, a tak szybko zasuwałam z tym popkornem i leżakiem ;)
                              • ignatz Re: Ten ptak na dachu obok 26.02.06, 11:38
                                intrygujące...
              • rigel Re: Ten ptak na dachu obok 26.02.06, 19:25
                pieranka napisała:

                > Ale oni może obiad mają na 14 i to dlatego?

                wpałdem na chwile jeno, ale może im na ten obiad drób dziki zapodali...
    • Gość: misio Re: Ten ptak na dachu obok IP: *.bmts.com 26.02.06, 18:15
      Orzel bialy to byl zmeczony szczypte aktualna sytuacja na rynku
      Rzeczypospolitej Kolejnej.
      Wlasnie odlecial.
      Frrr.
    • rigel Re: Ten ptak na dachu obok 26.02.06, 19:27
      a miwili dziadowie, że lepszy wróbel w garści niźli gołąb na dachu...

      i racje mieli,nie?
      • pieranka Re: Ten ptak na dachu obok 26.02.06, 20:46
        pieczone gołąbki same lecą do gąbki, nespa?
        • rigel Re: Ten ptak na dachu obok 27.02.06, 14:37
          pieranka napisała:

          > pieczone gołąbki same lecą do gąbki, nespa?

          jak sie okazuje tylko te mniej upieczone...
    • basia obok golebia 28.02.06, 10:30
      koglamogla pisza, zeby nie jesc - kurczeblade!

      a ptasie mleczko?
      • Gość: ewa Re: obok golebia IP: 212.195.42.* 28.02.06, 19:38
        ptasie mleczko jesli szczepione,
        to mozna
        • oxycort Re: obok golebia 28.02.06, 19:47
          A takie szczepione dupami?
          ~~
          ox
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka