emusia
12.08.03, 15:59
to choroba jest. niech mnie do kobierzyna zamkną. z psychologiem skontaktowac
się na pewno muszę. psychiatra też nie zaszkodzi. byłam przedch chwilą z
kumpelką w mieście. uroniłam obowiązkową łze pod molierem, ale nie to było
najgorsze. ja cały czas wykręcałam szyję bo miałam wrażenie że obok mnie kotś
z plazowiczów przeszedł. rany... musicie mi zapłacic za prywatnego psychologa
bo niedługo jakiejś skoliozy czy innej cholery dostane od takiego wykręcania
sie.