brezly 17.10.03, 09:48 Dwie gotowe do odpalenia. Przygotuj ladowisko i daj znac bo to 5 mega. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ziri Re: Misiania 17.10.03, 09:55 a mogę w charakterze szumu komunikacyjnego wystąpić? Odpowiedz Link Zgłoś
ziri Re: Misiania 17.10.03, 10:11 tak własnie, własnie tam - za takie faaajne rzeczy portret Twój na ratuszu wymaluję, lakierem do paznokci z braku innych stosownych barwników :] Odpowiedz Link Zgłoś
ziri Re: Misiania 17.10.03, 10:28 a masz może inne mp3 z serii fajna jako była i ta z panem fettinem <pyta zachłannie wielce> Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Misiania 17.10.03, 11:35 już jestem w pracy. znaczy ten gołębnik, na który wysyłałeś poprzednio, to podobno ma rozmiary kurzej fermy :))) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Misiania 17.10.03, 11:40 Leca oba. Nie kladz ich na gornej grzedzie, bo gotowe spasc komu na noge. Odpowiedz Link Zgłoś
ziri Re: Misiania 17.10.03, 11:45 misiania, a masz kury? bo ja w potrzebie kur jestem........ Odpowiedz Link Zgłoś
ziri Re: Misiania 17.10.03, 11:58 znaczy widzisz mnie mniej pazury bardziej jajka.... z<rozpaczona> Odpowiedz Link Zgłoś
ziri Re: Misiania 17.10.03, 12:04 a nie, w charakterze alma mater występować będę, drwal albowiem jak się okazało z niezdrowiym zapałem podchodzi do jedzenia jajecznicy 5 razy w tygodniu Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Misiania (hipochodnrycznie) 17.10.03, 12:03 Znaczy rozumiem, ze obiescie dostaly po dwa, tak? Ziri, ty se daj spokoj, to tylko cholesterol pokryty salmonella. Mnie wruszyla ostatnio jakas gazetka a wniej artykul (?) o dobroczynnych wlasnosciach oleju z watroby tasmanskiego rekina glebinowego (jednostka taksonomiczna w zoologii marketingowej). Znaczy w glebinach rekiny maja watrobe i olej w niej zdrowszy, bo tam trudno o cos do picia? Ja mysle ze wyroby ze skory krokodyla tez mozna reklamowac jako zdrowe bo krokydyle maja w skorze antybiotyka, co powoduje ze im sie rany nie jatrza. Odpowiedz Link Zgłoś
ziri Re: Misiania (hipochodnrycznie) 17.10.03, 12:06 ja dwa, tak jest, tu sosna melduję posłusznie PS no coś Ty, Brezly, nie będę przecież hodować rekinów ani krokodyli! chciałbyś żeby się to tałatajstwo plątało tu po plaży? z<gorszona z lekka> Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Misiania (hipochodnrycznie) 17.10.03, 12:07 ach! Brezly, usłyszałam wczoraj perełkę reklamową, którą ofiarowuję Ci w ramach podziękowań za materiały do Biurowej Rozgłośni "Misiania" :))))))))) jest jakiś nowy lek przeciwbólowy, apap zatoki czy może panadol zatoki. i co robi ten lek? zwalcza ból zatok. ale tak konkretnie to on "likwiduje przyczynę bólu: zatkane zatoki". to w cudzysłowiu to cytat był... Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Misiania (hipochodnrycznie) 17.10.03, 12:14 może masz zatkany błędnik? :))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Misiania (hipochodnrycznie) 17.10.03, 12:15 No, no... Misiania: dzieki, czy ja ci dawalem linke gdzie to zglaszac trzeba. Co do tych tekstow ja widze trzy mozliwosci, ktora tak na oko ma miejsce, co?: a) - pisze sie dla idiotow b)- do pisania zatrudnia sie celowo idiotow c)- do pisania zatrudnia sie pociotkow i wychodzi jakby bylo a) lub b) czyli 'jak zawsze'. Ja podejrzewam punkt c), jak to mialo miejsce z tlumaczeniami ksiazek z angielskiego na poczatku 90'. Ci 'Armenczycy' u Ludluma:-9 Ziri, rekiny i krokodyle daja wieksza wartosc dodana. A jak chcesz koniecznie drob, to bierz sie za strusie. Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Misiania (hipochodnrycznie) 17.10.03, 12:25 znaczy tę linkę chyba ostatnio widziałam, ale nie pamiętam, gdzie... a do Twoich punktów a, b i c dodaję mój punkt d. d) zdarza się, że w agencjach kreatywnych pracują ludzie niezwykli i twórczy. ale często są to ludzie pospolici, zwykli, szarzy. szkołę zaliczyli na trzy plus. i takie są ich pomysły. tam, gdzie Ty, Brezly, widzisz błąd gramatyczny, logiczny, interpunkcyjny, jakikolwiek, oni widzą tylko swoje dzieło. Odpowiedz Link Zgłoś
ziri Re: Misiania (hipochodnrycznie) 17.10.03, 12:27 struś mi ptaszku :) odpada kury i tylko kury, ma być swojsko jak to dla drwala Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Misiania (hipochodnrycznie) 17.10.03, 12:29 mają być żywe czy przeciwnie wręcz? te kury znaczy, bo jajka to wiadomo, żywizna. Odpowiedz Link Zgłoś
ziri Re: Misiania (hipochodnrycznie) 17.10.03, 12:34 żywe jak najbardziej, takie do rozmnażania zdatne, bo ja je chcę hodować dla jaj własnie Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Misiania (hipochodnrycznie) 17.10.03, 12:32 No to jest wlasciwy moment oddalic sie cos zjesc. Ale mysle ze drwal by zagustowal w jajecznicy ze strusiego jaja (jedno za cos 130 kurzych robi, jak pamietam). Misiania, no coz, pora umierac :-(( 'Wiekszosc firm robi swoje zarowki z wolframu. Nasze sa z tungstenu'. Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Misiania (hipochodnrycznie) 17.10.03, 12:35 hyhy, znaczy skłamać nie skłamali... ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
ziri Re: Misiania (hipochodnrycznie) 17.10.03, 12:37 ja nie mam żarówek, poprzestaję na kaganku oświaty Odpowiedz Link Zgłoś
ziri Re: Misiania (hipochodnrycznie) 17.10.03, 13:32 na kurzej stópce tak tak PS. Tylko mnie proszę o kurzajki nie posądzać! Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Misiania (hipochodnrycznie) 17.10.03, 13:39 Kaganiec oswiaty w chatce na kurzej nozce? Baloo juz by wizualizowal :-) Tiaa, taki byl rysunek: chatka z piernika, czarownica prowadzi tam dwojke dzieci. Obserwuje to inna, bardzo podobna czarownica. Ale obserwuje to przez okno chatki, zbudowanej z czegos zielonego, lisciastego. Podpis: po pewnym czasie czarownica Lucy zdecydowala sie sprzedac swoja chatke z brukselki, przeniesc sie do miasta i zajac sie czyms innym. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: Misiania (hipochodnrycznie) 17.10.03, 13:41 brezly napisał: > > Misiania, no coz, pora umierac :-(( > 'Wiekszosc firm robi swoje zarowki z wolframu. Nasze sa z tungstenu'. Zas tam od razu umierac. Tsza z zywymi naprzod przed siebie postepowac do przodu, a nawet ich wyprzedzac. Proponuje zatem, aby rozszerzyc dzialanosc gospodarcza "Plazowej Spoldzielni Uslug Kuturalnych im. Karola Maya" i zaczac produkowac najnowoczesniejsze! i najlepsze! zarowki tungstenowo-wolframowe. Zarowki konstrukcji Henry'ego, oczywiscie. No to zmyk. Do wieczorka, kolo podwieczorka. Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: Misiania (hipochodnrycznie) 17.10.03, 13:45 mogłabym przysiąc, że widziałam Baloo Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Misiania (niedzwiedziologicznie) 17.10.03, 14:11 Aha, wystawil na moment peryskop spod kupy lisci i znikl. Wyglad mi na to ze zgromadzil juz zapas tluszczu i w glebokiej jaskini uda sie na sen zimowy, podczas ktorego wyda na swiat 3-4 mlodych, ktore beda na poczatku calkowicie oden uzaleznione, zjedza zgroamdzony zapas chrupek, a wyjda na swiat dopiero w polowie kwietnia. Niedzwiedziologia = Ursususoznawstwo? Nazwac imieniem niedzwiedzia traktor, cholera... Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: Misiania 17.10.03, 16:06 czemu Misiani 5 a mi tylko 2 oferujesz? czy uwazacie moze ze z powodu mojej nieobecnosci nalezy mi sie pol prawdy i to niecale? Odpowiedz Link Zgłoś