Dodaj do ulubionych

Brawo Yaskier !!!!

IP: 217.8.191.* 16.01.02, 17:45
Kurde czlowieku - twoje poglądy co do "mądrości" kobiet, to jakbym siebie
sluchal.
Juz cie polubiłem. Chyba nadajemy na tych samych falach.

Niestety twoje bezbłędne wątki znów Nanta "zasmieciła", więc pozwalam sobie na
wyrazenie uznania wobec ciebie tutaj (ja raczej nie wchodze juz w watki, które
mają wiecej niz 80 postow).

Do Nanty: czy ty, niewiasto, naprawde nie masz nic innego do roboty w pracy niz
siedzenie w forumie? Kto ci za to płaci? Mam nadzieję, ze nie jestes
"budrzetowką", bo nie mam zamiaru utrzymywac ze swoich podatkow takich
darmozjadow.



Obserwuj wątek
    • mallina Re: Brawo Yaskier !!!! 16.01.02, 17:58
      hej, roro skad ta agresja?????
      • Gość: roro Re: Brawo Yaskier !!!! IP: 217.8.191.* 16.01.02, 18:21
        mallina napisał(a):

        > hej, roro skad ta agresja?????

        jaka agresja?

        Chodzi mi tylko o to, ze ciekawe watki, ktore mozna poczytac i byc moze nawet
        wypowiedziec sie (madrze lub glupio) zasmiecane są przez dziesiatki postow Nanty,
        ktore bardzo rzadko sa na temat, a jeszcze rzadziej sa z sensem.
        Efekt jest taki, ze malo komu chce sie to czytac.
        Jak wchodze w jakis watek i widze tak najmniej 50 postow Nanty, to od razu
        wychodze. A jak Nanta jest w formie, to nie ma watku bez niej.
        Niech zalozy sobie kobieta wlasny watek i tam truje z Riglem z Mreckiem z Tequilą
        z rorem i z wszystkimi innymi.

        Nie mam nic przeciwko truciu. Sam zakladalem watki, tylko po to by z kims pogadac.
        I tam truję i pieprzę o niczym, ale nie zasmiecam innych watkow.

        A zresztą, niech se robi co chce, bo mnie juz to forum obmierzlo na jakis czas.
        zegnam.
        • mallina Re: Brawo Yaskier !!!! 16.01.02, 20:02
          no to do jutra roro, bo z doswiadczenia wiem ze dlugo nie idzie wytrzymac bez
          zagladania na forum :-)))
          pozdrawiam!
        • Gość: basia! Re: Ja nie biję brawa Yaskierowi IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.02, 20:13
          Gość portalu: roro napisał(a):

          > Chodzi mi tylko o to, ze ciekawe watki, ktore mozna poczytac i byc moze nawet
          > wypowiedziec sie (madrze lub glupio) zasmiecane są przez dziesiatki postow Nant
          > y,
          > ktore bardzo rzadko sa na temat, a jeszcze rzadziej sa z sensem.
          > Efekt jest taki, ze malo komu chce sie to czytac.
          > Jak wchodze w jakis watek i widze tak najmniej 50 postow Nanty, to od razu
          > wychodze. A jak Nanta jest w formie, to nie ma watku bez niej.
          > Niech zalozy sobie kobieta wlasny watek i tam truje z Riglem z Mreckiem z Tequi
          > lą
          > z rorem i z wszystkimi innymi.
          >
          > Nie mam nic przeciwko truciu. Sam zakladalem watki, tylko po to by z kims pogad
          > ac.
          > I tam truję i pieprzę o niczym, ale nie zasmiecam innych watkow.
          >
          > A zresztą, niech se robi co chce, bo mnie juz to forum obmierzlo na jakis czas.
          > zegnam.

          Nie rozmawiamy tu o postach nanty tylko o wątku Yaskiera,który wybacz smakuje -
          wątek oczywiście- jak stary odgrzewany kotlet. Mnie w każdym razie nie śmieszą
          dowcipy z typu mąż-żona albo teściowa.Tego typu zrzędliwości jak w wątku Yaskiera
          może śmieszyć jedynie sfrustowanych życiem ludzi, bez względu na płeć.

          Pozdrowienia.

          • kiciaf Re: Ja nie biję brawa Yaskierowi 17.01.02, 08:11
            A mnie się podoba. Sama kilka razy słyszałam takie osobiście. Jak również inne
            w stylu "moja żona blondynka...".
            Samca domowego posiadam. Rzeczywiście jest prosty... Aczkolwiek dał się
            wychować i już rozumie że kobieta jest istotą skomplikowaną wewnętrznie.
            • basia! Re: Ja nie biję brawa Yaskierowi 17.01.02, 08:17
              kiciaf napisał(a):

              > A mnie się podoba. Sama kilka razy słyszałam takie osobiście. Jak również inne
              > w stylu "moja żona blondynka...".
              > Samca domowego posiadam. Rzeczywiście jest prosty... Aczkolwiek dał się
              > wychować i już rozumie że kobieta jest istotą skomplikowaną wewnętrznie.

              A nie uważasz,że śmiech z takich dowcipów ,to taka mało pozytywna ludzka cecha
              polegająca na pocieszaniu się ,że mi może nie jest dobrze ale za to innym jeszcze
              gorzej.
              • kiciaf Re: Ja nie biję brawa Yaskierowi 17.01.02, 08:21
                Nie albowiem śmieję sie z siebie też. A ziarno prawdy w tym tkwi stuprocentowo.
                • basia! Re: Ja nie biję brawa Yaskierowi 17.01.02, 09:23
                  kiciaf napisał(a):

                  > Nie albowiem śmieję sie z siebie też. A ziarno prawdy w tym tkwi stuprocentowo.

                  Nie tylko ziarno ale cały spichlerz .Prawdziwe aż do "bólu" i właśnie dlatego
                  mnie nie bawi:)
    • nanta!!! Bravo roro, roro, roro....!!!! 17.01.02, 09:07
      Kolejne polowanie na czarownice urzadzasz? az tak na odcisk wdepnelam?
      biedactwo, nie unos sie tak, bo ci zwieracze pojda...i nie moja wina, ze panu
      architektowi znowu kolka rysowane cyrklem nie wyszly....widzisz
      jednak WOFP bedzie miala zbozny cel: ziarenko dla ciebie.

      dlaczego zawsze tak madrzejesz po 17-tej? boisz sie postukac ze mna online
      czy moze zona juz wrocila do domu i ci troche podpowiada? stawiam na opcje nr 2.

      a swoja droga te moje gadulstwo na cos sie jednak przydalo, odchodzisz :))))))
      jesli jednak mialbys zamiar wrocic to miej swiadomosc, ze ja na kazdym
      watku bede dobijala i do 300 postow, jak mnie glupot zabraknie to
      wymysle jeszcze gorsze, jesli i to bedzie malo to bede puste koperty wysylac,
      dalej pojde, zmolestuje seksulanie albo zaszantazuje forumowego specjaliste
      od pustych kopert Mr Q. i bedziem wysylac na cztery rece.... i dwie nogi.

      dziekuje za umieszczenie mnie w gronie tak szacownych osob, ktore maja ochote
      truc ze mna. nie pojmuje tylko dlaczego i siebie umiesciles w tym towarzystwie,
      bo ty ani szacowny ani grono ani tym bardziej osoba, z ktora mialabym ochote truc
      nie jestes. nie pochlebiaj sobie....troche samokrytyki. a jesli chodzi o twoje madre teksty
      (glupich jest zbyt wiele) no coz......moze litosciwe zmilcze.

      "budrzetowka"??? a co to jest? sprawdz misiu w slowniku bo chyba znaczenia
      ani pisowni tego slowa nie znasz....co mnie zreszta nie dziwi..jak widze twoj
      czas reakcji na posty (srednio 24 godz) to mnie zastanawia czy masz
      problemy ze zrozumieniem tekstu czy z alfabetem...ja osobiscie stawiam na jedno i
      drugie.

      ps. sorka ze zasmiecam ten SUPER INTELIGENTNY watek zalozony przez
      wymozdzonego roro, ale znajac jego poziom smiem twierdzic ze tylko tutaj
      poczuje sie jak u siebie.
    • Gość: Yaskier Brawa? Dla mnie??? :-) IP: 213.77.2.* 17.01.02, 09:36
      Witam, witam,
      Widząć tak sympatyczny tytuł wątku, nie sposób było go ominąć :-))))
      A teraz parę słów do zgromadzonych (nie jest to tłumaczenie się)
      1). Cieszę się, że niektórym 2 zamieszczone teksty się podobały, szkoda że nie
      wszystkim - trudno, nie można mieć wszystkiego :-(,
      2). Niestety, nie są one mojego autorstwa (co zasugerowano mi w jakimś poście,
      parę wątków wcześniej) - dostałem je "mejlem",
      3). Do Basi!: nie uważam się za sfrustrowanego życiem (choć nie znaczy to, że
      nie jestem, prawda?), raczej za prześmiewcę, który lubi się pośmiać z siebie
      lub innych (gdy ma ku temu okazję); staram się ranić uczuć innych ludzi (jeśli
      Ciebie lub kogokolwiek innego moje teksty uraziły - przepraszam,
      4). Do Kicif: dzięki za zrozumienie. Jestem teraz na etapie wychowania
      (zaobrączkowany od 4 m-cy) i te teksty nie zmieniają faktu, że staram się jak
      najlepiej zrozumieć moją połowicę (i jeszcze dużo mi do nauczenia się zostało).
      Serdecznie pozdrawiam.
      • basia! Re: Brawa? Dla mnie??? :-) 17.01.02, 09:56
        > 2). Niestety, nie są one mojego autorstwa (co zasugerowano mi w jakimś poście,
        > parę wątków wcześniej) - dostałem je "mejlem",
        > 3). Do Basi!: nie uważam się za sfrustrowanego życiem (choć nie znaczy to, że
        > nie jestem, prawda?), raczej za prześmiewcę, który lubi się pośmiać z siebie
        > lub innych (gdy ma ku temu okazję); staram się ranić uczuć innych ludzi (jeśli
        > Ciebie lub kogokolwiek innego moje teksty uraziły - przepraszam,

        Te teksty mnie nie urażają tylko NIE ŚMIESZĄ - to wszystko. I dobra rada ,trzeba
        umieć śmiać się z siebie ale niekoniecznie pod dyktando stereotypów.

        pozdrawiam
        • Gość: Yaskier Re: Brawa? Dla mnie??? :-) IP: 213.77.2.* 17.01.02, 10:47
          basia! napisał(a):


          > Te teksty mnie nie urażają tylko NIE ŚMIESZĄ - to wszystko.
          jak już napisałem wcześniej - nie można mieć wszystkiego,


          > I dobra rada ,trzeba
          > umieć śmiać się z siebie ale niekoniecznie pod dyktando stereotypów.
          to prawda, ale jak napisała kiciaf - coś w tym jest, i ja się z nia zgadzam. A
          dowcipy to w ogromnej większości wyolbrzymianie przywar, czy stereotypów właśnie.
          Wyjątkiem są chyba dowcipy abstrakcyjne.

          Również pozdrawiam ;-)
          • basia! Re: Brawa? Dla mnie??? :-) 17.01.02, 11:14
            Nie bedę się z tobą dalej sprzeczać, bo poczucia humoru zmienić się raczej nie
            da.Więc pozostańmy każdy przy swoim .
            :)
            • Gość: roro Re: Brawa? dla nanty. IP: 217.8.191.* 17.01.02, 12:45
              Ten poziom intelektualny kijanki to jednak prawda. Do tego nalezy dodac
              "poskromienie zlosnicy".

              Forum jest tym elementem zycia, w ktorym literowki nikogo nie powinny razic.
              Sama poczytaj swoje teksty. Az roi sie tam do bledow. Ale tutaj nikt nie
              powinien tego nikomu wypominac. Tu jest forum a nie katedra polonistyki.
              Moja reakcja 24h na czyjes posty wynika tylko i wylacznie z tego, ze forum czy
              internet nie jest sensem mojego zycia, czy bytnosci w pracy (w przeciwienstwie
              do ciebie).
              I jesli wchodze do forum plazowego raz na kilka dni pod koniec mojego dnia
              pracy, to widzac ciekawy watek chcialbym go poczytac i ewentualnie zripostowac.
              Jednak po 50 twich postach o "ble ble" byleczym nie ma to najmniejszego sensu.

              Moje stanowisko w tej sprawie wynika tylko i wylacznie z ilosci i jakosci
              twoich postow, a nie z jakiegos tam ziarenka, czemu dawalem wyraz juz dawno.

              Jesli twoja ambicją bytnosci w pracy jest wyslanie 500 postow (nawet pustych) w
              ciagu dnia, to tylko swiadczy to o tym, ze rzeczywiscie potrzebujesz pomocy
              psychiatry i kuracji odwykowej.



              I dajcie sobie spokoj z tym architektem, bo nim nie jestem i zupelnie nie wiem
              z kad sie to wzielo.

              Z powazaniem "roro"
              • rigel Re: Brawa? dla nanty. 17.01.02, 12:51
                Gość portalu: roro napisał(a):

                > Forum jest tym elementem zycia, w ktorym literowki nikogo nie powinny razic. Tu
                jest forum a nie katedra polonistyki.

                zgadza sie jesli chodzi o katedre... mowisz o literowkach, takie sa normalne,
                nienormalne sa bledy ortograficzne

                > I jesli wchodze do forum plazowego raz na kilka dni pod koniec mojego dnia
                > pracy, to widzac ciekawy watek chcialbym go poczytac i ewentualnie zripostowac.
                > Jednak po 50 twich postach o "ble ble" byleczym nie ma to najmniejszego sensu.

                dokladnie... i nie ma rowniez obowiazku dopisywac czegokolwiek
                powaznych watkow proponuje poszukac na innym forum, moze BB albo cos w tym
                stylu...

                • Gość: roro Re: Brawa? dla nanty. IP: 217.8.191.* 17.01.02, 13:02
                  rigel napisał(a):

                  >
                  > powaznych watkow proponuje poszukac na innym forum, moze BB albo cos w tym
                  > stylu...
                  >

                  Niestety forum BB juz nie ma.

                  P.S. Powaznym bledem ortograficznym, a nie literofką, jest zaczynanie zdania z
                  malej litery. ale tutaj to normalne. co nie? i wpożątgu.

                  • rigel Re: Brawa dla nanty. 17.01.02, 13:09
                    Gość portalu: roro napisał(a):

                    > Niestety forum BB juz nie ma.
                    i zal Ci, co? tam mozna bylo pogadac z takimi yntelygentymi....

                    > P.S. Powaznym bledem ortograficznym, a nie literofką, jest zaczynanie zdania z
                    > malej litery. ale tutaj to normalne. co nie? i wpożątgu.

                    jasne! podobnie jak przestawienie liter lub pisanie roznych glupot i innych
                    blebleble...

              • Gość: roro Re: Brawo Yaskier !!!! IP: 217.8.191.* 17.01.02, 12:55
                Dobrze, ze nie wszyscy maja takie samo zdanie, bo zycie byloby nudne.
                Basi nie musi smieszyc to, co smieszy kicie, czy mnie.

                Jednak w tych tekstach Yaskiera (nie jego autorstwa) jest duzo przejaskrawionej
                drwiny i dlatego mnie smieszą. Oczywiscie ze kobiety nie sa takie. I faceci tez
                nie sa tacy. Te teksty to zwykly pastisz. I tak nalezy je traktowac.
                Wtedy nawet Basia bedzie sie z nich smiac.
                • basia! Re: Brawo Yaskier !!!! 17.01.02, 13:28
                  Gość portalu: roro napisał(a):

                  > nie sa tacy. Te teksty to zwykly pastisz. I tak nalezy je traktowac.
                  > Wtedy nawet Basia bedzie sie z nich smiac.

                  roro ,nie wkurzaj mnie .Czy muszę każdemu z osobna tłumaczyć ,że nie wszystkich
                  śmieszy to samo!!!!!!!!!!! Rzucanie tortem przez Filpa albo innego Flapa mnie nie
                  śmieszy ,a innych tak !!!!!! I KONIEC DYSKUSJI !!!!!!!!!!!!!
                  ps .Czy uważasz ,że każdy pastisz jest śmieszny ,bo ja nie.Chyba że samo słowo
                  pastisz jest śmieszne, bo kojarzy mi się z pasztetem ;)

                  • Gość: roro Re: Brawo Yaskier !!!! IP: 217.8.191.* 17.01.02, 13:40
                    basia! napisał(a):

                    >
                    > roro ,nie wkurzaj mnie .Czy muszę każdemu z osobna tłumaczyć ,że nie wszystkich
                    >
                    > śmieszy to samo!!!!!!!!!!! Rzucanie tortem przez Filpa albo innego Flapa mnie n
                    > ie
                    > śmieszy ,a innych tak !!!!!! I KONIEC DYSKUSJI !!!!!!!!!!!!!
                    > ps .Czy uważasz ,że każdy pastisz jest śmieszny ,bo ja nie.Chyba że samo słowo
                    > pastisz jest śmieszne, bo kojarzy mi się z pasztetem ;)
                    >

                    Sorry, piszac, ze nawet Basia bedzie sie z czegos tam smiac, mialem bardziej na
                    mysli "osobę, której coś nie śmieszy", niż Twoją szlachetną osobę. Za
                    nieporozumienie przepraszam - moja kulpa.

                    Chodzi mi natomiast tutaj bardziej o cos zupelnie innego.
                    To, czy cos nas śmieszy, czy nie, wynika często ze stanu emocjonalnego w danej
                    chwili lub z "podejscia" do sprawy.
                    Kiedys np. nie śmieszyly mnie filmy z defunesem. Uwazalem je za glupie.
                    Az kiedys "Wielką wloczegę" obejrzalem w trakcie wakcji w milym towarzystwie
                    przyjaciol. Wszyscy o malo nie zsikalismy sie ze smiechu.
                    O to mi wlasnie chodzi. Kapujesz?

                    Z wyrazami szacunku. I przepraszam jeszcze raz.

                    • nanta!!! Re: Brawo Yaskier !!!! 17.01.02, 13:43
                      tak, nie musisz sie nawet wazelina smarowac......
              • nanta!!! he he, wylazl roro z dziury? 17.01.02, 13:03
                tak, ja tez z bakteria plus reszta (ktorej nawet nie zrouzmiales, powod wiadomy)
                trafilam w sam srodek, nie wiedzialam tylko ze mam az tak celne oko.

                Alez ty zadufany w sobie jestes, za malo jestes rozgarniety zeby kogos
                poskramiac.... bedziesz musial troche potrzasnac ta swoja pusta makowka.

                Literowki nie raza, ale bledy ortograficzne tak. Tym bardziej jesli starasz sie uzywac slow
                ktorych nie rozumiesz, moglbys chociaz znac poprawna ich pisowne..wysil sie troche
                na razie idziesz tylko na latwizne.

                Nie katedra polonistyki? oooo, to co? knajpa do obrzucania kogos miesem
                albo czepiania sie kogo popadnie bo mnie akurat dzisiaj nie stanal? opanuj sie czlowieku
                albo czep sie wlasnego ogona (jesli go masz). nie wycieraj sobie geby moim nickiem
                skoro ja sie ciebie nie czepiam. robie co mnie sie podoba a tobie do tego jak do kupy z
                zeszlego roku i juz.

                Jasne, opoznione reakcje bo ty taki zapracowany jestes, architekciku....znowu koleczko
                krzywe wyszlo? bierz przyklad ze mnie i tez sie tak opieprzaj bo ianczej
                do konca zycia bedziesz cyrklem machal...

                Jasne, ja nic tylko o necie mysle i o tobie, no az mnie glowa puchnie bo nic tylko
                mysle o tym, co ty mnie znowu madrego! nastukac mogles...wiesz co,
                nie mierz innych swoja miarka, nie kazdy musi znosic twoje cienkie
                jak barszcz opinie na swoj temat, pojawiasz sie i kto ci sie nawinie
                pod zeby to mu jezdzisz po nicku jak na starej kobyle, az do znudzenia.

                malo mnie obchodzi po co tu wchodzisz, wazne ze ja tu jestem i jak dlugo mi sie bedzie podobac
                to tu bede piardy pisac, a jak sie nie podoba to prosze na forum gwiazdkowe nowe
                postanowienia oglosic...te z pieluchami i smoczkiem bylo calkiem calkiem....znowu zapomniales
                o najwazniejszym.

                znowu ziarenko?? o jej, wyczulony jestes....nie ma o co ...;)

                Tak, psychiatra i kuracja odwykowa, autopsja? biedny roro, nawet sie ...usmiechnelam.
                • Gość: roro Re: he he, wylazl roro z dziury? IP: 217.8.191.* 17.01.02, 13:46
                  Oj kobieto. Wspolczuc tylko twemu facetowi.
                  Milego 500-setnego postu dzis ci zycze.
                  I przestan z tym architektem. BO NIE JESTEM ARCHITEKTEM !!!!!!!!!!
                  • nanta!!! Re: he he, wylazl roro z dziury? 17.01.02, 13:53
                    ja wspolczuje twojej zonie.....architekciku.

                    ps. kto u was w rodzinie pelni role mezczyzny? na ciebie nie stawiam.


                    • Gość: roro Re: he he, wylazl roro z dziury? IP: 217.8.191.* 17.01.02, 14:26
                      Oj nanta nanta.
                      Tu mnie masz. To ja pelnie role kobiety. Budzetowko.

                      P.S.
                      Stawiaj kreski. Bo w koncu pomylisz sie i nie bedziesz wiedziala, ze to juz 500.
                      A teraz sorry, ze nie odpisze, ale (niestety) musze wrocic do swych kółek.
                      • nanta!!! Re: he he, wylazl roro z dziury? 17.01.02, 15:14
                        roro, czy jako kobieta miewasz trudne okresy? bo chyba teraz masz....

                        nie odpiszesz? zona poszla do sklepu?
                        • mreck Re: he he, wylazl roro z dziury? 18.01.02, 08:59
                          hmm....
                          • aniela_ Re: he he, wylazl roro z dziury? 18.01.02, 09:30
                            w tej nierównej walce staję jak zwykle po stronie rora.
                            • statler_i_waldorf Re: he he, wylazl roro z dziury? 18.01.02, 09:35
                              zle bardzo, to roro jest tu agresorem chcacym naprawiac swiat na przekor
                              innym...
                              :-)
                              • aniela_ Re: he he, wylazl roro z dziury? 18.01.02, 09:37
                                aha mam swoje powody :) nie wykluczam mozliwosci ze jest tez dekarzem ale na
                                razie sie nie ujawnia :)
                              • ignatz Re: he he, wylazl roro z dziury? 18.01.02, 09:43
                                Kiedy roro ma racje, mnie tez szlag trafia, kiedy widze, ze przybylo postow w
                                jakims ciekawym watku, a to tylko bleble.
                                • aniela_ Re: he he, wylazl roro z dziury? 18.01.02, 09:50
                                  czy patrzysz moze znaczaco w moim kierunku ?
                                • mreck Re: he he, wylazl roro z dziury? 18.01.02, 09:57
                                  stawać po stronie rora? no cóż rację ma niestety, ale ja tkwię tu z wyboru, a
                                  wy?
                                  Jest jeszcze druga strona medalu, wątki które wydają się ciekawe, czesto w
                                  istocie są napuszone, bo np. dwuch (dwóch?) dwóch "intelektualistów" prowadzi
                                  nadętą dyskusję "intelektualną" we wszystkim sie ze soba zgadzając. Miałkość
                                  ich poglądów aż nadto widoczną nie sposób krytycznie ripostować bo:
                                  primo, traktują to jak zamach na szlachetne swe osoby (koalicje anty*
                                  zakłdają ;)
                                  sekundo nazbyt długie "rzeczowe" wypowiedzi prostujące pisane od reki wyglądają
                                  tak samo miałko.
                                  • aniela_ Re: he he, wylazl roro z dziury? 18.01.02, 10:02
                                    abstrahując, nei widziales moze gdzies na tych nadetych watkach (na ktorych nie
                                    bywam) jakiegos dekarza zagubinego ktoremu moglabym zaswiecic w tunelu nimbem
                                    swoim ?
                                    • nanta!!! nanty sprostowanie zeby jasnosc byla. 18.01.02, 10:24
                                      ze zasmiecam watki? owszem, bo lubie, niektorzy lubia wyrywac muszkom
                                      skrzydelka, inni lubia picie moczu, a ja lubie zasmiecac nudne!! watki i juz.
                                      kogos to denerwuje? nie mam nic przeciwko temu jesli mi ktos nastuka
                                      nanta, sorka, ale to jest watek do rozmow yntelignetnych i badz tak mila
                                      zasmiecac gdzie indziej....nie ma problemu. Ale wtedy ja zaczne mowic to samo
                                      i efekt bedzie taki ze 3/4 osob nie bedzie stukac bo tylko zasmiecaja
                                      czyjes bardzo inteligentne rozwazania o niczym. wystarczy spojrzec na
                                      dzisiejsze watki. na ktorym sa posty dotyczace tylko TEMATU WATKU???

                                      Nie czepiam sie roro w kwestii jakosci moich postow
                                      ma prawo do wyrazenia swojej opinii, tak samo jak ja mam prawo
                                      do posiadania wlasnej.Ale nie bedzie machal moim nickiem na prawo i lewo
                                      i to akurat wtedy kiedy mu przyjdzie na to ochota. Wycieczki osobiste
                                      niech sobie urzadza na wlasnym podworku, ode mnie wara i juz. szczegolnie
                                      wtedy kiedy mnie nie ma, a nie bylo mnie i roro o tym dobrze wie.
                                      biegal jak kot z pecherzem i rzucal moim nickiem na prawo i lewo.
                                      Nie ma chustki do wytarcia ust? ma swoj rekaw a nie moj nick. ja sobie
                                      nie zycze i juz. to w kwestii w/w watpliwosci.
                                      • aniela_ Re: nanty sprostowanie zeby jasnosc byla. 18.01.02, 10:28
                                        nie irytuj sie tak nanta. po prostu czasem tez oddychaj. nie tylko
                                        gadajgadajgadaj ;)
                                        • rigel Re: nanty sprostowanie zeby jasnosc byla. 18.01.02, 10:30
                                          oj, zapowiada sie ciekawe igrzysko... ;))))
                                          Tequila, dawaj popcorn... ;)))))
                                        • nanta!!! Re: nanty sprostowanie zeby jasnosc byla. 18.01.02, 10:31
                                          aniela
                                          kiedys sie zirytowalam (zupelnie niepotrzebnie) a potem musialam Cie przepraszac ;)

                                          teraz nie przeprosze, zatem irytacji mam tyle co kot naplakal ;)
                                          • aniela_ Re: nanty sprostowanie zeby jasnosc byla. 18.01.02, 10:45
                                            ale ja dla Twojego i ogólnego dobra to mówię. nie przez wrodzoną złościwość
                                            przeciez ;)
                                            aniela dobra rada :)
                                            • Gość: roro Re: rora sprostowanie zeby jasnosc byla. IP: 217.8.191.* 18.01.02, 14:52
                                              Nie mamnic przeciwko pitoleniu, zeby jasnosc byla.
                                              Sam lubie nieraz pitolic (prawda Aniele?). Ale q... nie wysylam 500-set
                                              pitolacych postow dziennie we wszystkich aktualnych watkach.

                                              A tu nieraz znajduje sie ciekawy anty- lub feministyczny watek, dyskusja
                                              rozwija sie ciekawie, az tu nagle para pitologow od 30-tego postu zaczyna
                                              rozprawiac sobie o d... Maryni. I tak przez następnych 40 postow. Wlączenie sie
                                              do wlasciwej dyskusji w tym momencie nie ma juz najmniejszego sensu. Tym
                                              bardziej, ze ma sie poczucie przeszkadzania pitolącym w ich flircie.

                                              I wszelkie tlumaczenia pitolących, ze mogą robic co im sie podoba (czesto
                                              argumentując, ze przeciez jest demokracja) i nawet będą wysylac masę pustych
                                              postow, są po prostu głupie.
                                              A to ja załoze 100 pustych watkow dziennie - wolno mi i wara innym ode mnie.
                                              Na jesieni spotkałem grupę Warszawiaków w lesie. Darli się, śmiecili. Zwróciłem
                                              im uwagę. A co nie wolno? - przeciez jest demokracja - usłyszałem.

                                              Jesli kogokolwiek urazilem, to przepraszam. Nie bylo moim zamierzeniem
                                              "wycieranie sobie ust" czyims nickiem i uwazam, ze tego nie zrobilem.
                                              I jeszcze jedno: jesli kogos na tym forum wyzywam od glupkow lub w inny sposób,
                                              to nie jest to na powaznie. Mam nadzieje, ze o tym wiecie. I ja rowniez nigdy
                                              nie obraze sie, jesli ktos jakos mnie nazwie (np. gnojek). Tu jest forum na
                                              plaze, tu nic nie ma na powaznie. Ja o tym wiem, a wy?

                                              Nanto ty piranio. ;).

                                              • Gość: Yaskier Re: rora sprostowanie zeby jasnosc byla. IP: 213.77.2.* 18.01.02, 15:01
                                                Gość portalu: roro napisał(a):

                                                > Tu jest forum na
                                                > plaze, tu nic nie ma na powaznie. Ja o tym wiem, a wy?

                                                Roro, nie pisz tak, bo złośliwcy odpowiedzą, że pitolisz, pisząc o pitoleniu...
                                                Nawet, jeśli będziesz miał rację (a tu masz).
                                                Pzdr :-)
                                                • Gość: roro Brawo Yaskier !!!! IP: 217.8.191.* 18.01.02, 15:16
                                                  Widzisz, ale niestety oczywiste rzeczy nie do wszystkich tak latwo docierają.
                                                  Niektórym trzeba cos 10 razy wytlumaczyc, nim cos pojmą.
                                                  Sorry za moje pitolenie.

                                                  P.S. Masz jeszcze w zanadrzu jakies "maczo"-teksty?
                                                  • !nowy Re: Brawo Yaskier !!!! 18.01.02, 15:22
                                                    czy Ty roro naprawdę masz
                                                    jakąkolwiek nadzieję,
                                                    że uda Ci się coś tu zmienić
                                                    TO NIEMOŻLIWE !
                                                    odpuść sobie, wyluzuj, odpocznij
                                                    poczęstuj się popcornem...
                                                  • Gość: Yaskier fajne teksty IP: 213.77.2.* 18.01.02, 15:26
                                                    Cze!
                                                    Żeby nikt nie marudził, że mu się teksty nie podobają i są nudne, podam
                                                    sympatyczny link do sympatycznych tekstów:
                                                    www.ggie.prv.pl
                                                    W ten sposób kto będzie chciał przeczytać - przeczyta, a jak się komuś nie
                                                    spodoba, to nie będzie wieszał na mnie psów pisząc, że to nudy i w ogóle
                                                    nieśmieszne.
                                                    Proste, nie? Pzdr ;-)
                                                  • Gość: roro Re: fajne teksty IP: 217.8.191.* 18.01.02, 15:30
                                                    A moze sam cos wymyslisz. Wydaje mi sie, ze masz talent.
                                                  • aniela_ Re: fajne teksty 18.01.02, 15:38
                                                    aha mozemy na przykład kogos obgadać. najlepiej nieobecnych ;)
                                                  • Gość: Yaskier talent ;-) IP: 213.77.2.* 18.01.02, 15:43
                                                    Nie chciałbym Cię rozczarować, ale niestety...
                                                    Bywam złośliwy i czasem wrednie wredny, ale do pisania, to talentu nie mam
                                                    zupełnie. Znacznie lepiej mi wychodzi wynajdowywanie śmiesznostek napisanych
                                                    lub po prostu umieszczonych w sieci przez innych.
      • kiciaf Re: Brawa? Dla mnie??? :-) 19.01.02, 09:29
        > 4). Do Kicif: dzięki za zrozumienie. Jestem teraz na etapie wychowania
        > (zaobrączkowany od 4 m-cy) i te teksty nie zmieniają faktu, że staram się jak
        > najlepiej zrozumieć moją połowicę (i jeszcze dużo mi do nauczenia się zostało).
        >

        Proszę. Co do zrozumienia i wychowania korepetycji przyspieszonych mogę ci
        udzielić. Z własnego doświadczenia i nie tylko. Duży talent pedagogiczny posiadam.
        Całkiem darmo rad kilku mogę ci udzielić.

        Pierwsza rada: Kobieta jest bardzo skomplikowana i nie staraj się jej zrozumieć
        bo jesteś za prosty. Żeby zrozumieć kobietę, trzeba być kobietą albo
        homoseksualistą (czym chyba nie jesteś bo jawisz się jako maczo).

        • oxycort Re: Brawa? Dla mnie??? :-) 19.01.02, 10:39
          Czy rzeczony homoseksualizm, jest warunkiem wystarczającym, czy koniecznym dla
          zrozumienia kobiet? Z tego co czytam, sposób ten jawi mi się jako jedyna
          dostępna nam droga poznania.
          Rozumiem, że trzeba przez to przejść, jak przez ospę w dzieciństwie.
          • Gość: kiciaf Re: Brawa? Dla mnie??? :-) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.01.02, 11:09
            oxycort napisał(a):

            > Czy rzeczony homoseksualizm, jest warunkiem wystarczającym, czy koniecznym dla
            > zrozumienia kobiet? Z tego co czytam, sposób ten jawi mi się jako jedyna
            > dostępna nam droga poznania.
            > Rozumiem, że trzeba przez to przejść, jak przez ospę w dzieciństwie.

            Wyjaśniam:
            Aby w pełni kobietę zrozumieć należy nią być albo myśleć i czuć jak ona co zdarza
            się na ogół tylko homoseksualistom.
            Nie można przez to przejść jak przez ospę, oxy. Chciałbyś za bardzo na skróty.
            Całej reszcie pozostaje tylko uczyć się pokornie i przez całe życie na błędach
            własnych i cudzych. Ewentualnie możecie posłuchać dobrych rad, którymi piekło
            jest wybrukowane.

            Rada druga:
            Kochać prawdziwie i wybaczać drobne błędy i potknięcia, które nie wynikają ze
            złej woli lecz z innego sposobu pojmowania świata i innej hierarchii wartości.


            • rigel Re: Brawa? Dla mnie??? :-) 19.01.02, 11:40
              Kotku, moge zapisac sie do Ciebie na korepetycje? ;)))
              • Gość: kiciaf Re: Brawa? Dla mnie??? :-) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.01.02, 11:46
                możesz
                • rigel Re: Brawa? Dla mnie??? :-) 19.01.02, 11:51
                  :))) super! kiedy, gdzie ?
                  • Gość: kiciaf Re: Brawa? Dla mnie??? :-) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.01.02, 11:58
                    A jaki problem nurtuje cię Riglu?
                    Czego byś chciał się dowiedzieć?
                • keras ? 19.01.02, 11:57
                  Kiciaf zintrygowalas mnie swoja "...innej hierarchii wartości"
                  • keras Re: ? 19.01.02, 11:59
                    sorki, chcialem wstukac zaintrygowalas
                    • Gość: kiciaf Re: ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.01.02, 12:06
                      Przeprowadź sobie małą sondę co jest najważniejsze w życiu i zobacz jak
                      bardziej różnią sie odpowiedzi mężczyzn i kobiet.
                      Dotyczy to wszelakich dziedzin życia, zaczynając od stereotypów o stłuczonej
                      filiżance od jej ulubionej zastawy przez niego i rozbitym przez nią
                      kierunkowskazie w samochodzie.
                      Zapewniam że dla większości kobiet większą stratą będzie filiżanka, natomiast
                      męzczyźni uznają stłuczona filiżankę za głupotę, za to rozbity samochód.... to
                      dopiero strata.
                      • keras Re: ? 19.01.02, 12:11
                        Ale te sprawy nie znajduja sie chyba na wysokiej pozycji we wspomnianej
                        hierarchii wartosci?
                        wiec mozna je zaliczyc do drobiazgow
                        • Gość: kiciaf Re: ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.01.02, 12:18
                          no i właśnie tu się mylisz.
                          niekiedy dla kobiety własnie ta zbita filiżanka jest najistotniejszą sprawą i
                          zajmuje naczelne miejsce w jej hierarchii ważności. A ty mówisz drobiazg...
                          Rozumiesz?
                          • keras Re: ? 19.01.02, 12:24
                            Chcesz powiedziec ze jak zbije (niechcacy) jej ulubiona filizanke taka kobieta
                            zrobi mi awanture i jest to normalne?
                            A ja mam to zaakceptowac i zrozumiec?
                            • Gość: kiciaf Re: ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.01.02, 12:34
                              nie pragnę ci wytłumaczyc że będzie miała do ciebie olbrzymi żal że stłukłeś
                              własnie tą a nie inną. Dla ciebie to tylko filiżanka a dla niej może coś
                              więcej. Może ma z nią związane jakieś wspomnienia i to że ją stłukłeś godzi
                              właśnie w te wspomnienia. I dlatego ta właśnie filiżanka jest tak ważna. I
                              jesli sprawę zbagatelizujesz, możesz wejść na grząski grunt awantury.

                              Może awantura wybuchła nie dlatego że zbiłeś tylko dlatego że niewłaściwie
                              zareagowałeś tj zlekceważyłeś ją i jej przywiązanie do pewnych przedmiotów?
                              • keras Re: ? 19.01.02, 12:40
                                Gość portalu: kiciaf napisał(a):

                                > nie pragnę ci wytłumaczyc że będzie miała do ciebie olbrzymi żal że stłukłeś
                                > własnie tą a nie inną. Dla ciebie to tylko filiżanka a dla niej może coś
                                > więcej. Może ma z nią związane jakieś wspomnienia i to że ją stłukłeś godzi
                                > właśnie w te wspomnienia. I dlatego ta właśnie filiżanka jest tak ważna.
                                Doskonale to rozumiem
                                >I jesli sprawę zbagatelizujesz, możesz wejść na grząski grunt awantury.
                                >
                                > Może awantura wybuchła nie dlatego że zbiłeś tylko dlatego że niewłaściwie
                                > zareagowałeś tj zlekceważyłeś ją i jej przywiązanie do pewnych przedmiotów?
                                Czyli chodzi o to ze ignoruje sprawy ktore sa dla niej wazne.
                                Ale czy ten argument nie jest wazny dla obojga plci, i w takim razie figuruje pod
                                taka sama nazwa we wspomnianej hierarchii wartosci?
                                • Gość: kiciaf Re: ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.01.02, 12:46
                                  Zgadza się. Tylko że diametralnie różne rzeczy ważne są dla niej i dla niego. I
                                  na ogół jemu trudno jest zrozumieć co jest ważne dla niej bo mysli w swoich
                                  kategoriach. I odwrotnie. Mężczyźni nie potrafią zrozumieć dlaczego takie
                                  drobiazgi są dla kobiet ważne i bagatelizują je na ogół.
                                  • keras Re: ? 19.01.02, 12:56
                                    Gość portalu: kiciaf napisał(a):

                                    > Zgadza się. Tylko że diametralnie różne rzeczy ważne są dla niej i dla niego.
                                    Czyzby, podam pare anty-przykaldow:
                                    szczescie, szacunek, dom ,rodzina
                                    (sex wlicza sie do szczescia :)))
                                    > na ogół jemu trudno jest zrozumieć co jest ważne dla niej bo mysli w swoich
                                    > kategoriach. I odwrotnie.
                                    I dobrze inaczej byloby strasznie nudno ;)
                                    Ktos to dobrze wykombinowal, co Ty na to Kiciaf?
                                    • Gość: kiciaf Re: ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.01.02, 13:00
                                      Wykombinowane to rzeczywiście nieźle zostało.
                                      Jednak jeżeli podałeś przykłady
                                      dom, szczęście, rodzina,sex zapewniam cię że pod tymi hasłami kryje się trochę
                                      inne pojmowanie świata gdyż:
                                      1.Męzczyźni sa naprawdę prości.
                                      2.Kobiety są naprawdę skomplikowane.

                                      /wiem to na pewno - sama jestem kobietą/
                                      • keras Re: ? 19.01.02, 13:11
                                        >dom, szczęście, rodzina, sex zapewniam cię że pod tymi hasłami kryje się trochę
                                        >inne pojmowanie świata
                                        zgadzam sie ze kobiety i mezczyzni wybieraja rozne drogi do tego samego celu
                                        > 1.Męzczyźni sa naprawdę prości.
                                        W/g mnie jest to komplement dla mezczyzn, choc niestety nie zawsze prwadziwy.

                                        Aha dlaczego uwazasz ze sex dla Ciebie znaczy cos innego niz dla mnie?


                                        • Gość: kiciaf Re: ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.01.02, 13:32
                                          Nie zakładam. Wydaje mi się jednak, że czego innego w seksie szukamy. Ma to
                                          silne podłoże fizlologiczne, psychologiczne i kulturowe.
                                          • keras Re: ? 19.01.02, 13:37
                                            Ja jestem prosty, szukam radosci:)


                                            czas juz na mnie,
                                            do ustukania
                                            pozdrawiam
                                            • mreck Re: ? 21.01.02, 08:47
                                              fascynująca dyskusja, niepokoi mnie jeden wniosek: mężczyźni są prości.
                                              To chyba nie jest prawdą. Myślę, że mężczyźni są równie skomlikowani jak
                                              kobiety.
                                              ludzie są skomlikowani. "Jak zegarki" to cytat, znanego autora (informacja dla
                                              rora, żeby nie musiał sie wysilać na dowcipy).
                                              Myślę, też że podejście kobiet do seksu jest mniej skomlikowane niż podejście
                                              mężczyzn. Sam zaś seks dla kobiet też jest zdecydowanie prostszy niż dla
                                              mężczyzn. I fizycznie i psychicznie.
                                              • haker1 Re: ? 21.01.02, 08:55
                                                Głęboka analiza. Tylko po co ?
                                                Seks to seks. Niech sobie każdy w nim znajduje to co mu najbardziej odpowiada.
                                                • basia! Re: ? 21.01.02, 08:58
                                                  haker1 napisał(a):

                                                  > Głęboka analiza. Tylko po co ?
                                                  > Seks to seks. Niech sobie każdy w nim znajduje to co mu najbardziej odpowiada.

                                                  no popatrz mreck,jakie to proste ;)
                                                  • haker1 Re: ? 21.01.02, 09:03
                                                    i dopiero wtedy jest przyjemne. jak się nad tym nie zastanawiasz.
                                                  • b&w Re: ? 21.01.02, 09:06
                                                    Haker jesteś moim guru. Poważnie.
                                                  • basia! Re: ? 21.01.02, 09:09
                                                    haker1 napisał(a):

                                                    > i dopiero wtedy jest przyjemne. jak się nad tym nie zastanawiasz.

                                                    do odczuwania przyjemności mózg, a co za tym idzie myślenie i zastanawianie się
                                                    jest mi niezbędny.
                                                  • haker1 Re: ? 21.01.02, 09:13
                                                    zastanawiasz się jak Ci dobrze w trakcie ? Nie wystarczy odczuwać ?
                                                  • basia! Re: ? 21.01.02, 09:22
                                                    haker1 napisał(a):

                                                    > zastanawiasz się jak Ci dobrze w trakcie ? Nie wystarczy odczuwać ?

                                                    roślinką nie jestem ;)

                                                  • mreck Re: ? 21.01.02, 09:32
                                                    haker1 napisał: Głęboka analiza. Tylko po co ?
                                                    trafne pytanie. tylko po co?
                                                    W trakcie haker się nie myśli. Ale widzę że ty "po" też myśleć nie
                                                    potrzebujesz. Zadziwiająca przypadłość. ;)
                                                  • basia! Re: ? 21.01.02, 09:37
                                                    mreck napisał(a):

                                                    > haker1 napisał: Głęboka analiza. Tylko po co ?
                                                    > trafne pytanie. tylko po co?
                                                    > W trakcie haker się nie myśli. Ale widzę że ty "po" też myśleć nie
                                                    > potrzebujesz. Zadziwiająca przypadłość. ;)

                                                    "po"haker nie myśli, bo nie nie chce mieć kaca ;)
                                                  • haker1 Re: ? 21.01.02, 09:47
                                                    widzę, że w tym temacie się nie dogadamy.
                                                    Basia się zastanawia w trakcie seksu czy jej dobrze
                                                    a Mreck zastanawia się po, bo w trakcie nie zdążył
                                                    Powinniście razem spróbować - może coś w końcu wydumacie
                                                    Proponuję pozycje medytacyjne ;)
                                                  • mreck Re: ? 21.01.02, 10:00
                                                    proponuj.
                                                  • haker1 Re: ? 21.01.02, 10:04
                                                    Już to zrobiłem.
                                                    Reszta zależy od Was ;)
                                                  • basia! Re: ? 21.01.02, 10:14
                                                    haker1 napisał(a):

                                                    > Już to zrobiłem.
                                                    > Reszta zależy od Was ;)
                                                    No haker, to Ty jednak czasami myślisz ;)

                                                  • mreck Re: ? 21.01.02, 10:17
                                                    i.... bardzo zawoalowana propozycja. Medytacyjna mozna powiedzieć. Daje do
                                                    myślenia ;!
                                                    Haker1, sądzę jednakże że nie jesteś generalnie negatywnie nastawiony do
                                                    myslenia, tylko w niektórych sytuacjach wyłączasz korę a wrzucasz rdzeń.
                                                    znaczy się pieprzysz bezmyślnie? Tak tylko się pytam, bez ukrytych intencji,
                                                    mozna by rzec niewinnie...
                                                  • aniela_ Re: ? 21.01.02, 10:20
                                                    weszłam znienacka. nie w porę może?
                                                  • mreck Re: ? 21.01.02, 10:21
                                                    siądź obok, kibicujemy.
                                                  • aniela_ Re: ? 21.01.02, 10:23
                                                    w tej nierownej walce jestem po stronie rora.
                                                  • haker1 Re: ? 21.01.02, 10:58
                                                    po której stronie rora ?
                                                  • aniela_ Re: ? 21.01.02, 10:59
                                                    jasnej stronie rora
                                                  • haker1 Re: ? 21.01.02, 11:07
                                                    ja mam tylko ciemne.
                                                  • aniela_ Re: ? 21.01.02, 11:08
                                                    jak księżyc albo czarny charakter albo mreck.
                                                  • haker1 Re: ? 21.01.02, 11:18
                                                    wyraźnie stęskniłaś się za Mreckiem. Myślę (więc jestem), że on jest teraz w
                                                    pozycji medytacyjnej ;)
                                                  • aniela_ Re: ? 21.01.02, 11:20
                                                    nene on nie ma duszy zeby medytowac. ani podswiadomosci tez nie ma.
                                                  • haker1 Re: ? 21.01.02, 11:27
                                                    ale ma narządy
                                                  • aniela_ Re: ? 21.01.02, 11:30
                                                    narzędzia raczej..
                                                  • haker1 Re: ? 21.01.02, 12:08
                                                    a Ty masz coś oprócz skrzydeł, Anielico ?
                                                  • mreck Re: ? 21.01.02, 12:12
                                                    dociekliwy hacker. Uważaj.... bo ciekawośc twa może być zapokojona ponad zwykłą
                                                    miare i co wtedy? Może dowiesz się gdzie A. wiesza aureolę kiedy nie jest
                                                    chwilowo porzebna, a nawet wręcz przeciwnie. Możesz doznać, a nawet ulec i co
                                                    potem?
                                                  • haker1 Re: ? 21.01.02, 12:30
                                                    odpowiadając na twe insynuacje
                                                    przypominam, że jak wiesz, nie myślę ani przed ani w trakcie ani po
                                                    dlatego się niczego nie boję
                                                  • aniela_ Re: ? 21.01.02, 12:31
                                                    zupełnie jak niejaki stefan burczymucha.
                                                  • haker1 Re: ? 21.01.02, 12:42
                                                    stefan to mój idol
                                                  • kiciaf Re: do mrecka 21.01.02, 12:55
                                                    mężczyźni są prości - sami jako tacy się przedstawiliście.
                                                  • aniela_ Re: do mrecka 21.01.02, 12:56
                                                    moim zdaniem pokrętni są.
                                                  • haker1 Re: do mrecka 21.01.02, 12:58
                                                    to jest coś co was podnieca ;)
                                                    to nasz seksapil ;)
                                                  • mreck Re: do mrecka 21.01.02, 14:03
                                                    rzeczywiście nie myślisz. czy to późna pora? czy jesteś przed, w trakcie, czy
                                                    po?
                                                  • haker1 Re: do mrecka 21.01.02, 14:11
                                                    co Ty dzisiaj z tym myśleniem, ja jestem zawsze przed, w trakcie, albo po
                                                    dokładnie tak jak Ty
                                                  • Gość: roro Re: do mrecka IP: 217.8.191.* 21.01.02, 17:41
                                                    haker1 napisał(a):

                                                    > co Ty dzisiaj z tym myśleniem, ja jestem zawsze przed, w trakcie, albo po
                                                    > dokładnie tak jak Ty

                                                    Haker1, to ty nie wiesz, ze mreck duzo mysli. Zwlaszcza o sexie.
                                                  • haker1 Re: do mrecka 22.01.02, 08:08
                                                    albo o kłapaniu paszczą
                                                  • mreck Re: do mrecka 22.01.02, 08:40
                                                    tak sobie tylko kłapię, a co zakaz?
                                                  • haker1 Re: do mrecka 22.01.02, 08:48
                                                    nie, jak tylko tak sobie to możesz kłapać
                                                    hmmm.. może i ja pokłapię, a co, zakaz ?
                                                  • mreck Re: do mrecka 22.01.02, 09:27
                                                    a pszczę masz? (merdam)
                                                  • mreck Re: do mrecka 22.01.02, 09:29
                                                    paszczę.
                                                  • haker1 Re: do mrecka 22.01.02, 09:30
                                                    ktoś mi kiedyś powiedział :

                                                    -"zamknij paszcze bo ci naszcze"

                                                    to chyba mam
                                                  • mreck Re: do mrecka 22.01.02, 09:32
                                                    to juz lepiej bąki puszczaj.
                                                  • haker1 Re: do mrecka 22.01.02, 09:59
                                                    i zagrożenie wybuchem gotowe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka