26.10.03, 19:48
jakbyście spotkali jakiego admina, to powiedzcie mu zeby skasował ten wątek
mój pt. 'jestem szczęśliwa'. bo nie jestem. jak ja mogłam być tak głupia, że
myślałam, ze on mnie kocha? 'moim zdaniem nasz związęk nie ma sensu i moim
zdaniem nic z tego nie bedzie'. tylko tyle napisał. fajnie. ostrzegaliście
mnie. a ja głupia nie słuchałam. dla mnie świat zaczął się we wtorek,
skończył dziś. wszystko jest bez sensu.
Obserwuj wątek
    • kanuk Re: ... mać. 26.10.03, 19:59
      z kontraktu by sie nie wymigal . lambretta albo vendetta.
    • kalgar Re: ... mać. 26.10.03, 20:15
      Wiem, ze pewnie nie bedziesz chciała słuchać moich słów (czemu Ci się nie dziwię?), ale dla pocieszenia powiem Ci, że wczoraj dla mnie też się coś skończyło, coś co trwało już dobre parę miesięcy i co również bardzo uderzyło w moje samopoczucie...ale nic to, nie był on jedynym na świecie, nie ostatnim i nie pierwszym i niech go pieron trafi, jeśli bedę przez niego się załamywać...
      • emusia Re: ... mać. 26.10.03, 20:18
        dlaczego miałabym ciebie nie słuchac?
        ja jestem załamana. zawsze jak wydaje mi sie ze wszystko jest ok, to sie cos
        musi spierniczyc. a rano obudziłam sie taka szczęśliwa...
        • kalgar Re: ... mać. 26.10.03, 20:25
          tak już to z facetami jest, najpierw rozkochują, potem ranią, potem my ich ranimy, a oni jeszcze za to przepraszają...my cierpimy, oni się bawią....ja chyba pomyślę o tym, ażeby zmienić orientację seksualną...;-)
          • emusia Re: ... mać. 26.10.03, 20:27
            wlasnie o tym rozmawiam z przyjaciolka na gg. postanowilysmy, ze faceci nam na
            nic, zamieszkamy razem, bedziemy doskonale szczesliwe, od czasu do czasu
            poderwiemy jakiegos 'na jedna nooc' zeby sie ekhem zaspokoic i bedzie
            pieknie....
            • kalgar Re: ... mać. 26.10.03, 20:31
              a ja teraz wysłuchuję jęków (też przez gg) takiego jednego...oto fragment z niego:
              "Rzeczywiście jestem żałosny. Jestem Waszą jałową myślą. Jakby to było gdyby mnie nie było? Lepiej, mądrzej, romantyczniej....? Czy może po prostu milej...? Jestem cieniem ludzkości (tej złej oczywiście) i marzeniem diabła. Jestem wojną, krwią, śmiercią, tragedią. Jestem taki pusty i nieczysty... Mam często gęsto katastrofalne myśli. Jestem miłościa i żałobą. Jestem spokojem ducha i niespokojną wodą pełnej nienawiści, biedy, zemsty... Jestem Ziemią po Big Bangu . Czy kiedyś to się zmieni...? Nie wiem. Jestem daleki, a jednak bliski. Nie wiem nic, bo jestem niewiedzą. Nie czuje nic, prócz bólu i cierpienia. Nie widzę nic, bo nikt nie widzi mnie, bo jestem powietrzem, któro nie jest w centrum zainteresowania. Nie wiem nic więcej o sobie, bo mnie wszyscy niszczą, tępią, nienawidzą. Nie mam żadnej duszy, która jest blisko mnie, kocha mnie, nie olewa mnie."

              fajne, nie?
              • ignatz Re: ... mać. 26.10.03, 20:44
                to nie ja, spieszę wyjaśnić
                • emusia Re: ... mać. 26.10.03, 20:47
                  jeszcze ciebie mi tu brakowało. szydz ze mnie. mi juz i tak wszystko jesno.
                  • ignatz Re: ... mać. 26.10.03, 21:28
                    nie zamierzam moja droga, wręcz przeciwnie - pochylę się ze smutkiem nad Twoim
                    nieszczęściem i powiem, że faceci to świnie
                    • emusia Re: ... mać. 26.10.03, 21:30
                      chcociaz raz wykazałes sie w maire ludzkimi uczuciami.

                      dlaczego o najgorszych rzeczach dowiaduje sie zawsze w niedziele?
                • kalgar Re: ... mać. 26.10.03, 20:48
                  nie, nie Ty, ale to nie zmienia faktu, że pan K. ze mną zerwał!!!
                  • emusia Re: ... mać. 26.10.03, 20:52
                    K? ten K? bo jak tak to jestes w gorszej sytuacji. ja jestem po dwoch randkach,
                    a z tego co sie orientuje, ty po kilkudziesieciu pewnie jak nie kilkuset...
                    • kalgar Re: ... mać. 26.10.03, 20:55
                      no wlasnie ten sam, ten sam wspaniały, cudowny pan K. za którymn poszłabym w ogień...a teraz już nie jest mój...od wczoraj...
                      • emusia Re: ... mać. 26.10.03, 20:58
                        a ten moj A. ... jakby powiedzial ze mnie nie chce po pierwszej randce,
                        stwierdzialabym, ze trudno. ale musial powiedziec mi o tym w chwili kiedy sie
                        zabujałam. :-(
                      • kalgar Re: ... mać. 26.10.03, 20:58
                        kilkaset? Emusiu, to mało powiedziane, tyle miejsc, tyle wydarzeń, tyle radości i złości....tyle dni, godzin, minut....
                        • emusia Re: ... mać. 26.10.03, 21:01
                          biedna kalagr... obydwie jestesmy biedne... ja sobie dzis popłakałam po raz
                          pierwszy od... egzaminow gimnazjlanych z majcy? chyba tak.
                          • kalgar Re: ... mać. 26.10.03, 21:08
                            a ja nie bedę płakać...on nie jest tego wart..nigdy nie był..ja po prostu nie chaiłam sobie z tego zdawać sprawy..wina jest moja..wszyscy mi powtarzali, że to nie facet dla mnie...i mieli rację, a ja nie bedę płakać.
                            • emusia Re: ... mać. 26.10.03, 21:14
                              załuje ze cie znałam, aha, załuje ze kochałam, aha
                              i powiem to choc szkoda słów ze bedziesz kiedys sam
                              calkiem saaam
                              i bez zadnych szaans
                              calkiem saaam
                              tak jak kiedys ja
                              calkiem saaaaaaaam...
                              • emusia Re: ... mać. 26.10.03, 21:16
                                przepraszam za to badziewie ale jakos tak mi sie samo nasunelo. eh, po co to
                                wogole wszystko bylo zaczynac? gdybym we wtore wtedy nie poszła... to byłabym
                                teraz zupełnie szczęśliwą osobą. wszystko jest bez sensu...
                  • Gość: Ignatz Re: ... mać. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.03, 21:24
                    TAJES!!! Ku.wa mać, wiedziałem że ten piękny dzień kiedyś nadejdzie!! Eee,
                    znaczy się łączę sie w bólu po stracie. Powiedz mi, czy impulsem do zerwania
                    było coś konkretnego?
                    • emusia Re: ... mać. 26.10.03, 21:34
                      strasznie mnie korci zeby cos powiedziec, ale nie mam jak, bo na forum nie
                      moge. moze ci na mejla to posle?
                      • ignatz Re: ... mać. 26.10.03, 21:36
                        Ok, zaraz sprawdzę
                    • kalgar Re: ... mać. 26.10.03, 21:40
                      heh, a żebyś wiedział, że tak było..i mimo wszystko i tak boli...
                      • kalgar Re: ... mać. 26.10.03, 21:43
                        ale nie tylko, było coś jeszcze, i jest nadal, ale to się nie nadaje na opowieść forumową....
                      • ignatz Re: ... mać. 26.10.03, 21:46
                        biedactwo :( Czy mogę CI jakoś pomóc? Szczegóły opowiesz mi dopiero jak wrócę
                        (wtorek, może środa)
                        • kalgar Re: ... mać. 26.10.03, 21:49
                          yhy, powinieneś się wstydzić jako współtwórca tego, co się stało..jakoś przeżyję, nie ma strachu, nie narodził się jeszcze nikt nie zastąpiony...
                          • ignatz Re: ... mać. 26.10.03, 21:53
                            dżizas kjp, nie mów żem ja to nie chwaląc się sprawił :(
                            • kalgar Re: ... mać. 26.10.03, 21:57
                              nie do konca Ty, ale się przyczyniłeś do tego...było coś jeszcze..raz już mówiłam, nie do opublikowania na forum...
              • Gość: zalogowana Re: ... mać. IP: 80.51.36.* 26.10.03, 20:46
                Nie można gdziekolwiek wklejać takich kawałków czyjejś duszy, z takim
                komentarzem jak Twój.
                • kalgar Re: ... mać. 26.10.03, 20:50
                  heh, to żałuj, że tego frajera nie znasz.....
                  • Gość: zalogowana Re: ... mać. IP: 80.51.36.* 26.10.03, 21:01
                    Znam, nie znam...ludzie są do siebie podobni i to mi wystarczy,żeby tak uważać.
    • Gość: zalogowana Re: ... mać. IP: 80.51.36.* 26.10.03, 20:48
      Emusia, nigdy nie jest tak źle,zeby nie mogło być gorzej...brzmi mało
      pocieszająco, ale tylko na pierwszy rzut ucha, w gruncie rzeczy to bardzo
      optymistyczna myśl...
      • emusia Re: ... mać. 26.10.03, 20:53
        dzięki. każde pocieszenie na wage złota...
        • Gość: zalogowana Re: ... mać. IP: 80.51.36.* 26.10.03, 21:08
          W dodatku nic nigdy nie jest pewne i nie ma nic pewniejszego od tego
          stwierdzenia:)
          "Boisz się jutra, a wczoraj moze okazać sie równie niebezpieczne "
          • magdal_l Re: ... mać. 26.10.03, 21:21
            :( dziewczyny, posolidaryzuję się z Wami teraz
            • emusia Re: ... mać. 26.10.03, 21:23
              a co twoj chlop tez goopi? barometr niekorzystny czy co?
              • magdal_l Re: ... mać. 26.10.03, 21:24
                opowiem Ci o nim w Poznaniu, na spotkaniu plażowym, wspomnę również o
                przypadkowości ;))
                • emusia Re: ... mać. 26.10.03, 21:26
                  czy ty myslisz ze ja nie jade bo tak sobie wymyslilam? ze ze zwyklego lenistwa?
                  przeciez jakby to ode mnie zalezało, to ja bym byuła pierwsza osoba ktora tam
                  sie znajdzie :-)
                  • magdal_l Re: ... mać. 26.10.03, 21:30
                    emusia napisała:

                    > przeciez jakby to ode mnie zalezało, to ja bym byuła pierwsza osoba ktora tam
                    > sie znajdzie :-)

                    i będziesz!! :) wierzę w Ciebie i Twoje umiejętności negocjacyjne :)
                    • emusia Re: ... mać. 26.10.03, 21:32
                      ciesze sie bardzo, ze we mnie wierzysz, ale z gory juz jest postanowione ze nie
                      pojade. no chyba zebym uciekła z domu...
                      • magdal_l Re: ... mać. 26.10.03, 21:33
                        nigdy nie mów nigdy :)
                        • Gość: zalogowana Re: ... mać. IP: 80.51.36.* 26.10.03, 21:40
                          Emusia, uważaj, bo jeszcze się okaże,ze tak wyglada Twój ojciec...po
                          zalogowaniu:)))
                          • magdal_l Re: ... mać. 26.10.03, 21:44
                            hyhy :) sugerujesz, że Ema własnego ojca by nie poznała? nawet po
                            zalogowaniu? ;)
                            • zalogowana Re: ... mać. 26.10.03, 21:46
                              Zwłaszcza po zalogowaniu. Idę spać papa.
                              • magdal_l Re: ... mać. 26.10.03, 21:47
                                papa :)
    • basia Re: ... mać. 26.10.03, 21:54
      bidulka.Życzę więcej wtorków.
      • emusia Re: ... mać. 26.10.03, 21:56
        nienawidze wtorkow. ale jeszcze bardziej nienawidze niedziel.
        • basia Re: ... mać. 26.10.03, 21:58
          środa? nieśmiało zasugeruję
          • kwiat_paproci Re: ... mać. 27.10.03, 15:11
            radzę ci:odpuść sobie facetów i poświęć się karierze naukowej.To daje więcej
            satysfakcji...
    • misiania Re: ... mać. 27.10.03, 15:21
      o. pochylając głowę ze smutkiem nad nieszczęściem Emulsji, zauważam po raz
      fafnasty, że bardzo się cieszę, że już nie mam nastu lat. serioserio.
      • baloo1 Re: ... mać. 27.10.03, 15:28
        aha.to ja tylko zloze swoja parafke pod Twoim pstem Misianiu. I tez pokiwawam
        siwym wlosiem.

        Ale Emusi wyrazy wspolczucia sle i zycze nastepnego Calkiem Wspanialego I
        Innego Niz Inni. Jeszcze bardziej Wspanialego i Innego. Starego, zuzytego,
        wyrzucamy do kosza i splunawszy nan przez lewe ramie - zapominamy w try miga.
        • misiania Re: ... mać. 27.10.03, 15:30
          hyhy, życie nastolatki jest skomplikowane jak życie niejakiej Amelii, która
          mimo wieku dojrzalszego, tak komplikowała sobie życie, że aż się zmęczyłam
          oglądaniem :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka