ulewaa
05.07.12, 22:24
witam
od jakiegoś czasu z mieszkania na parterze w bloku C (albo B - w każdym bądź razie drugi etap) dochodzą ciągłe hałasy, gdzie mieszka ruda Pani posiadająca prosiaka (świnię) z Panem pokaźnych rozmiarów (...). Mieszkam po przeciwnej stronie i kolejna nieprzespana noc doprowadza mnie do furii - owa Pani jak nie urządza kilkugodzinne awantury swojemu partnerowi/mężowi,przeklinając przy tym co i rusz, to dość głośno zachowuje się w łóżku (dzieci stoją pod klatką i nasłuchują...) albo podczas prawie codziennych imprez maksymalnie głośno dyskutuje (na balkonie lub w domu) a ostatnio "śpiewała"..oczywiście nie wspomnę o głośnej muzyce. Zastanawia mnie czy Sąsiedzi tej Pani - Ci mieszkający przez ścianę - mają na tyle cierpliwości by to znosić, czy może są głusi, że nie reagują. Ja mam dość i zamierzam wzywać Straż
Miejską (bo myślę że Ochrona tu nic nie pomoże, chociaż chciałabym się mylić), a jeśli to nie odniesie skutku to zwyczajnie napiszę pismo do Zarządu. Najgorsze jest to, że z powodu upałów nie można zamknąć okna, żeby zniwelować te hałasy i ciągłe awantury...