05.07.12, 22:24
witam
od jakiegoś czasu z mieszkania na parterze w bloku C (albo B - w każdym bądź razie drugi etap) dochodzą ciągłe hałasy, gdzie mieszka ruda Pani posiadająca prosiaka (świnię) z Panem pokaźnych rozmiarów (...). Mieszkam po przeciwnej stronie i kolejna nieprzespana noc doprowadza mnie do furii - owa Pani jak nie urządza kilkugodzinne awantury swojemu partnerowi/mężowi,przeklinając przy tym co i rusz, to dość głośno zachowuje się w łóżku (dzieci stoją pod klatką i nasłuchują...) albo podczas prawie codziennych imprez maksymalnie głośno dyskutuje (na balkonie lub w domu) a ostatnio "śpiewała"..oczywiście nie wspomnę o głośnej muzyce. Zastanawia mnie czy Sąsiedzi tej Pani - Ci mieszkający przez ścianę - mają na tyle cierpliwości by to znosić, czy może są głusi, że nie reagują. Ja mam dość i zamierzam wzywać Straż
Miejską (bo myślę że Ochrona tu nic nie pomoże, chociaż chciałabym się mylić), a jeśli to nie odniesie skutku to zwyczajnie napiszę pismo do Zarządu. Najgorsze jest to, że z powodu upałów nie można zamknąć okna, żeby zniwelować te hałasy i ciągłe awantury...
Obserwuj wątek
    • pedro76 Re: pytanie 10.07.12, 12:19
      Ooo ja mieszkam w drugim etapie ale Pani Kolińskiej (śpiewaczka z Alternatywy 4) nie słyszałem ani nie widziałem w akcji???Znam za to słynną niegdyś Panią Basię, która nawet do płaczu dziecka wzywała ochronę, przy wieczornych posiadówkach na balkonie niejednokrotnie przyjeżdżała policja hmm może jej należy zapytać o radę??
    • pedro76 Re: pytanie 10.07.12, 12:20
      aaaa zależy z której strony mieszkasz, czy od strony pierwszego czy trzeciego etapu bo to może tłumaczyć fakt, iż wiele mnie omija ;)
      • ulewaa Re: pytanie 10.07.12, 18:56
        mieszkam od strony pierwszego etapu i to co wyprawiają Ci ludzie to jakiś absurd...z piątku na sobotę była taka impreza, że trzy razy przyjeżdżała Policja - skończyła się tak ok 5 rano oczywiście kosmiczną awanturą z szarpaniną i przewracaniem rzeczy (długo by o tym pisać...) i rozmową psychologiczną prowadzoną przez Policjantów (choroba jasna a gdzie mandat?). Wstali ok 10tej i był ciąg dalszy awantury, na tyle głośnej, że ludzie znowu wyszli na balkony... a w nocy było głośne "godzenie". W zeszłym tygodniu imprezy zaczęły się w niedzielę wieczorem a skończyły w sobotę rano, z przerwami na sen w ciągu dnia. Modlę się o zimę - oni zamkną okno, ja zamknę okno i będzie cisza...
        • pedro76 Re: pytanie 10.07.12, 20:52
          głupia sprawa bo mieszkam gdzieś nad nimi ale uczciwie przyznam, że nie słyszę tych ludzi, znaczy ich uciążliwego trybu życia. pozostaje współczuć bliskości i cóż może spróbuj porozmawiać z kimś z altiplano albo z ochroną bo nie wiem czy pismo do altiplano coś da. oni tylko zarządzają osiedlem ... oczywiście interwencje policji i straży miejskiej to indywidualna sprawa ale chyba mandaty to rzadka sprawa, wiem bo moi rodzice mają takiego balowicza przez ścianę w kuchni i to jest ciąg wiecznych pouczeń ...
          • pedro76 Re: pytanie 10.07.12, 20:57
            pedro76 napisał:

            > głupia sprawa bo mieszkam gdzieś nad nimi

            chodziło mi o blok drugiego etapu ten bliższy bramy osiedla
            • ulewaa Re: pytanie 10.07.12, 21:06
              oni mieszkają w drugim etapie na parterze, druga klatka od śmietnika czyli C, więc jeśli mieszkasz bliżej bramy to faktycznie możesz ich nie słyszeć i masz szczęście :) ja nie mam nic przeciwko imprezom ale żeby 6 dni pod rząd...ech może starość mnie dopada ;)
              • pedro76 Re: pytanie 10.07.12, 21:29
                no to faktycznie mieszkamy w różnych budynkach, dziwne faktycznie że sąsiedzi nie reagują albo tak jak Ty nie mają przebicia w swoich interwencjach, cóż widać nawet w spokojnym stadzie trafi się bydło ... przykre faktycznie że ludzie nie szanują ludzi za ścianą, może to ich pierwsza styczność z cywilizacją??
                • kocoloco Re: pytanie 13.07.12, 01:25
                  ulewa a dlaczego brak ci odwagi cywilnej by zglodsic to oficjalnie na policje ? Tylko po oficjalnym zgloszeniu policja bedzie mogla wystawic im mandat i wtedy by ich to zabolalo.
                  Pozatym, nieladnie jest tak anonimowo zagladac komus do lozka.
                  • pedro76 Re: pytanie 13.07.12, 14:39
                    jak wynika z opisu to raczej nie ulewa zagląda sąsiadom do łóżka tylko to uciążliwi sąsiedzi (którzy zresztą wynajmują tu mieszkanie) rozsiewają swój czar na najbliższą na szczęście okolicę, wykorzystując każdą porę dnia i nocy. wystarczy żeby osoby nie szanujące sąsiadów wynajęły sobie domek za miastem i policja nie będzie potrzebna
                  • ulewaa Re: pytanie 13.07.12, 17:42
                    proszę sobie wyobrazić, że w dniu kiedy Policja była wzywana trzy raz, raz wezwałam ją ja i mandatu ci Państwo nie dostali mimo, że interwencja była trzy razy (wspominałam o tym już wcześniej). I niestety pedro76 miał rację pisząc, że mandaty to chyba rzadkość. Poza tym do łóżka raczej nikomu nie chciałabym zaglądać i nie zaglądam, pisałam tu raczej o odgłosach jakie stamtąd dochodzą i proszę mi wierzyć, że nie musiałam stać na balkonie i wsłuchiwać się by je wyraźnie usłyszeć. Na razie towarzystwo się uspokoiło, ale skoro wynajmują, to łatwiej jest takich lokatorów "poprosić" o wyprowadzenie się.
                    • pedro76 Re: pytanie 13.07.12, 18:15
                      a zresztą co ma zmienić mandat??czy kierowca dostający mandat zaczyna jeździć wolniej??
                      • zendziano Re: pytanie 17.07.12, 13:48
                        Ta znam temat rowniez, jak byl ten balet z piatku na sobote to nie zmruzylem oka przez cala noc. Generalnie nie jestem spolecznikiem i toleruje ze ktos od czasu to czasu chce sie pobawic ale trzeba miec jakis szacunek dla ludzi wokol. Jest jakas granica tego wszystkiego.

                        Dla mnie w tym wszystkim najwiekszym szokiem jest trzymanie swini na balkonie. Jak to zobaczylem to padlem. Nie jestem w stanie racjonalnie tego wytlumaczyc. Dla mnie ludzie moga sobie trzymac na balkonie co chca ale zeby to cos nie bylo uciazliwe dla innych.......
                        • ulewaa Re: pytanie 17.07.12, 16:47
                          dla mnie ta świnia też była szokiem i zastanawiam się gdzie ona się załatwia, bo kiedyś widziałam jak ta kobieta sprzątnęła ten cięższy kaliber z balkonu na szufelkę a co z tym lżejszym tematem...kot, pies załatwi się do kuwety jeśli takowa w domu jest, ale świnia, hmm....biedni Ci państwo wyżej bo przy upałach to zapach raczej piękny nie jest. A jeśli chodzi o tamtą noc, to też oka nie zmrużyła i cieszyłam się jak dziecko, że weekendy mam wolne :)))))
                          • pedro76 Re: pytanie 18.07.12, 12:56
                            jak czytam to nie mogę uwierzyć, najłatwiej byłoby chyba działać grupą sąsiadów bo dla policji pojedyńcze zgłoszenia to takie wołanie na pustyni a grupa ludzi to już coś. życzę powodzenia w uzyskaniu spokoju
                        • bri Re: pytanie 18.07.12, 14:55
                          To jest normalny wieprzek, jakie się hoduje na mięso czy taka mikro świnka w rozmiarze ratlerka???
                          • pedro76 Re: pytanie 18.07.12, 15:39
                            bri napisała:

                            > To jest normalny wieprzek, jakie się hoduje na mięso czy taka mikro świnka w ro
                            > zmiarze ratlerka???

                            haha daj spokój mnie już rozwalił fakt, że ktoś trzyma takiego zwierzaka w bloku na balkonie
                            • ulewaa Re: pytanie 18.07.12, 17:08
                              to jest biała świnia średnich rozmiarów, przeczytałam że dorosły knur może osiągnąć ponad 90 cm wysokości to ta ma gdzieś połowę, może minimalnie mniej.
                              • wrublik35 Re: pytanie 20.07.12, 19:43
                                Miluśki prosiaczek, mniejszy od niejednego pieska :-). Nawet na rękach go można nosić.
                                A i praktyczniejsze niż piesek czy kotek bo na starość to i kiełbaska i słoninka i po problemie.
                                • lokatorek2 Re: pytanie 21.07.12, 18:27
                                  A to jest w końcu dyskusja o jakiejś świni czy o czymś innym?
                                  • pedro76 Re: pytanie 22.07.12, 07:43
                                    świnia jest częścią tematu, dodatkowym elementem drażniącym sąsiadów imprezowej pary a dla czytających wątek zabawnym ubarwieniem tematu ;)
                                    • kocoloco Re: pytanie 28.07.12, 02:59
                                      Przeciez na naszym osiedlu 99% to ludzie ze wsi, wiec nie wiem czemu im sie swinka nie podoba :)
                                      • ulewaa Re: pytanie 28.07.12, 19:41
                                        hmm świnka jak świnka, ale tu chodzi o samych właścicieli...
                                      • pedro76 Re: pytanie 29.07.12, 16:06
                                        kocoloco napisał(a):

                                        > Przeciez na naszym osiedlu 99% to ludzie ze wsi, wiec nie wiem czemu im sie swi
                                        > nka nie podoba :)

                                        Myślę że to grubo naciągane statystyki a poza tym czy człowiek ze wsi jest gorzej wychowany??Śmiem wątpić, pochodzę z Warszawy i nie uważam by był to jakiś element przewagi, raczej należy patrzeć na własne zachowanie i uważać by wielkomiejskie pochodzenie nie było tylko szyldem przy naszym "wiejskim" zachowaniu. Ogólne wrażenie mam takie przyglądając się osobom pojawiającym się na osiedlu, że spora część mieszkańców się zmieniła i tym samym trochę się tu zmieniło ...
                                        • lazurowa1975 Re: pytanie 21.08.12, 00:35
                                          Melduję !!! Sąsiedzi sprawiający problemy, wyprowadzili się! Teraz nie będziecie Szanowni mieli o kim dyskutować.....
                                          • lazurowa1975 Re: pytanie 21.08.12, 00:41
                                            i imprezy się skończyły, nie ma kogo podsłuchiwać na balkonie ;).... Jakie to dziwne, że nagle temat się uciął ? ...
                                          • ulewaa Re: pytanie 22.08.12, 16:39
                                            o tym, że się wyprowadzili wiedzą już chyba wszyscy zainteresowani, a sąsiedzi zarówno dzielący z nimi ścianę jak i pozostali mieszkający blisko, odetchnęli z nieskrywaną radością w głosie!!! Lazurowa1975 dziwne, że dopiero teraz napisałeś/aś coś w tym temacie, czyżbyś myślał/a nad swoją wypowiedzią tyle czasu?! A tak poza tym nie rozumiem, po co rozmawiać o czymś czego nie ma i co nie jest już problemem! Pewnie chodzi o to, że nie masz co czytać... Pozdrawiam.
                                            • pedro76 Re: pytanie 25.08.12, 10:22
                                              lazurowa1975 szacun za refleks a w kontekście Twojej wypowiedzi to dyskusja była prowadzona na podstawie realnej sytuacji a nie podsłuchiwania jeśli dobrze zrozumiałem kontekst. guzik mnie obchodzi kim byli Ci ludzie ale współczuję tym, którzy mieszkali obok

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka