Dodaj do ulubionych

Jarosław "300z" Kaczyński - cała prawda

23.09.09, 16:36
Wyrok sądu w sprawie p. Tysiąc to według Jarosława K. ograniczenie wolności
słowa. Wyrok w sprawie Kaczyńskiego przeciw Niesiołowskiemu już nie. Wygląda
na to, że zakłamanie u braci Kaczyńskich (przypomnijmy prezydenta
obtańcowującego żałobę po śmierci górników) ma charakter biologiczny.

Pani Tysiąc to prywatna osoba, która nigdy nie szukała rozgłosu i której rację
przyznał sąd. Mimo tego została przez GN publicznie napiętnowana jako
niedoszła zabójczyni i porównana z najgorszymi mordercami. Prywatna osoba.
Według Jarosława "330z" Kaczyńskiego to nie narusza godności osobistej pani
Tysiąc i zakazywanie tego jest ograniczaniem wolności słowa.

Pan Jarosław "300z" Kaczyński jest zawodowym politykiem. Jako taki świadomie
wystawia się na publiczną krytykę, także niesprawiedliwą. Kiedy drugi polityk
powiedział, że JK z politycznych motywów inspirował powstanie książki
obsmarowującej Wałęsę - o, to już skandal, niemal zbrodnia, naruszenie jego
jakże dobrego imienia. Proces i wyrok, przy okazji JK ma szansę wzbogacić się
o odszkodowanie (i to znacznie więcej niż 300 złotych). A przecież
inspirowanie powstania książki to wręcz szlachetny, a na pewno godny pochwały
czyn - no chyba, że książka jest kłamliwa. A więc gdzie tu naruszenie dobrego
imienia?

Zakłamanie.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka