Dodaj do ulubionych

A propos Jaruzela w Teraz My :)

27.11.09, 20:59
Były tu długaśne wątki o wizycie Jaruzelskiego w programie Teraz My,
w poniedziałek 23 listopada. No to jutro będziecie mogli przeczytać
co o tym swoim wystąpieniu ma nam do powiedzenia sam Jaruzelski.
W sobotnio-niedzielnej Trybunie. ;)

Mam nadzieję, że Giwi nie potraktuje tego wątku jako kryptoreklamy,
bo dokładnie nic mnie z Trybuną nie łączy. Mam nadzieję, że w wątku
tym będziemy mogli skomentować jutrzejszą wersję W. Jaruzelskiego. :)
Obserwuj wątek
    • hummer Re: A propos Jaruzela w Teraz My :) 27.11.09, 21:06
      Pożyjemy zobaczymy :)
    • remez2 Bez względu na to co powie 27.11.09, 21:27
      Generał, mój odbiór skandalicznego zachowania "dziennikarzy" nie zmieni się.
      • wos9 Mój też nie. 27.11.09, 21:30
        remez2 napisał:

        > Generał, mój odbiór skandalicznego zachowania "dziennikarzy" nie
        zmieni się.
      • taziuta Re: Bez względu na to co powie 27.11.09, 21:43
        remez2 napisał:

        > Generał, mój odbiór skandalicznego zachowania "dziennikarzy"
        nie zmieni się.


        Mój też, ale ciągle jestem ciekawy jego wersji.
        Dzisiejsza zapowiedź brzmi tak:

        PRZYKRE - Nocny telewizyjny "spektakl" 23 listopada po prostu
        mnie zaskoczył, zaszokował. Właściwie powinienem od razu opuścić
        studio. Nie uczyniłem tego z szacunku dla telewidzów i stacji TVN
        jako całości, jednocześnie licząc na uwzględnienie mojej uwagi,
        iż "ze studdia, którego oprawa i sceneria przypominają paryski
        kabaret Moulinn Rouge, nie należy czynić konfesjonału".
        • oghana7 Re: Bez względu na to co powie 28.11.09, 21:27
          chamstwo panow sekielskiego i morozowskiego jest znane ,ale tu
          przeszli siebie sadyzmem i zlym smakiem .ja sie w ogole dziwie,ze
          politycy chodza do tvn .tam ich miela ,upokarzaja i gilotynuja .a
          prym biora w tym kobiety: pochanke i olejnik .tvn nie obchodzi
          dyskusja,prawda i racja gosci ,przerywaja ,krzycza , albo -jak
          durczok pouczaja i moralizuja jak kaznodzieja .zrobili sobie
          konfesjonal w tvn ,nic nie wiedza ,ale i wiedziec nie
          chca .wystarczy pouczac i gilotynowac .taki tabloid -te araz
          najgorszy z wszystkich.
          • ojciec.dna Re: Bez względu na to co powie 30.11.09, 16:18
            dla mnie to są takie dwa mośki, co tylko paplają jakieś bzdury i
            bokiem zerkają na kamerę czy dość medialnie wyszli

            ich dziennikarstwo to dla mnie efekciarstwo najniższych lotów, to
            już wolę janka pospieszalskiego z jego obiektywizmem (9 gości za
            jankiem i jeden niezdecydowany)
      • zoil44elwer Re: Bez względu na to co powie 27.11.09, 23:19
        To zawsze byli skandaliczni dziennikarze w temacie skandalu.Bo to jest ich tzw
        misja publiczna w stacji komercyjnej.A co będzie gdy Tusk zniszczy TVP?
    • neoludek No cóż, panowie Sekielski i Morozowski ... 27.11.09, 21:49
      .... nabroili nieźle i pewnie niebawem o tym się przekonają.
      Redakcja TVN powinna zdawać sobie z tego sprawę że nie można łączyć
      kabaretu z poważnymi sprawami i matołów z poważnymi osobistościami.
      • taziuta Re: No cóż, panowie Sekielski i Morozowski ... 27.11.09, 21:54
        neoludek napisał:

        > Redakcja TVN powinna zdawać sobie z tego sprawę że nie można
        > łączyć kabaretu z poważnymi sprawami i matołów z poważnymi
        > osobistościami.

        Redakcja odpowiada przed właścicielami, tj. postępuje zgodnie z ich
        wytycznymi...
        • neoludek Re: No cóż, panowie Sekielski i Morozowski ... 27.11.09, 21:58
          Zgadza się tylko że,
          jak donoszą dobrze poinformowane jaskółki,
          Redakcja TVN postawą tych dwóch panów w spotkaniu z generałem
          jest wręcz zaszokowana.
          • zoil44elwer Re: No cóż, panowie Sekielski i Morozowski ... 27.11.09, 23:23
            Redakcja i prezesura TVN jest zszokowana,bo ten program szedł(leciał)na żywo!?
            • neoludek Re: No cóż, panowie Sekielski i Morozowski ... 28.11.09, 00:19
              Leciał na żywo.
        • zoil44elwer Re: No cóż, panowie Sekielski i Morozowski ... 27.11.09, 23:21
          Skandaliści M&S to misja publiczna TVN?
    • marouder.eu [...] 27.11.09, 21:55
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • wylogowany.pielegniarz Ale rozrzut 27.11.09, 22:57
      Od Jaruzelskiego, przez gejów, po księży pedofilów. Jeszcze tylko po drodze
      idola lewactwa Cohn-Bendita z jego przedszkolnymi przygodami zabrakło.
    • zoil44elwer Re: A propos Jaruzela w Teraz My :) 27.11.09, 23:13
      A jaka jest ocena Polaków postaci gen Jaruzelskiego? Mimo wszystko,tzn tej całej
      20-letniej hucpy i sekowania generała przez kombatantów opozycji
      demo(l)_kratycznej(?)ok 50 % społeczeństwa jednak(?)uważa że wojenno stanowy
      krok generała był słuszny.Bo jak mówił kiedyś mędrzec-lepszy jest żywy człowiek
      niż nieżywy bohater,a że wampiry obeszły się ze bez smaku polskiej krwi to ich
      wampirowata strata.
      • wylogowany.pielegniarz Re: A propos Jaruzela w Teraz My :) 27.11.09, 23:27
        Wśród młodych już poparcie dla generała tak różowo nie wygląda, więc poczekajmy,
        aż go historia oceni:)
        • remez2 Re: A propos Jaruzela w Teraz My :) 27.11.09, 23:34
          wylogowany.pielegniarz napisał:

          > Wśród młodych już poparcie dla generała tak różowo nie wygląda, więc poczekajmy
          > ,
          > aż go historia oceni:)
          Żartujesz. A co będzie robił Instytut Pogardy i Nienawiści? Z samych ekshumacji
          nie wyżyją.
          • wylogowany.pielegniarz Re: A propos Jaruzela w Teraz My :) 27.11.09, 23:38
            Tu IPN nie ma nic do rzeczy. Biologia to załatwi, o czym wspomniałem wyżej.
            • remez2 Re: A propos Jaruzela w Teraz My :) 27.11.09, 23:45
              wylogowany.pielegniarz napisał:

              > Tu IPN nie ma nic do rzeczy.
              Ma. Z czyjego oskarżenia toczy się proces?
              > Biologia to załatwi, o czym wspomniałem wyżej.
              Szczery jesteś. Ale memento mori, bo niezbadane są wyroki Pana.
              • wylogowany.pielegniarz Re: A propos Jaruzela w Teraz My :) 27.11.09, 23:54
                remez2 napisał:

                > wylogowany.pielegniarz napisał:
                >
                > > Tu IPN nie ma nic do rzeczy.
                > Ma. Z czyjego oskarżenia toczy się proces?

                Proces o takie pierdoły nie ma nic do rzeczy. Chodzi o historyczną rolę generała
                jako tego, który ślepo i wiernie realizował interesy Sowietów na terenie Polski.
                A bez osobistego zaangażowania rolę tych, którzy realizują interesy okupanta we
                własnym kraju, ocenia się dosyć jednoznacznie. Po prostu trzeba poczekać.

                > > Biologia to załatwi, o czym wspomniałem wyżej.
                > Szczery jesteś. Ale memento mori, bo niezbadane są wyroki Pana.

                Pisałem ogólnie o pokoleniach a nie o nim konkretnie.
                • sclavus Re: A propos Jaruzela w Teraz My :) 28.11.09, 13:42
                  Naprawdę jesteś pewien, że to sovieci kazali popuszczać cugli w
                  Polsce i dążyli do tego by Polska stawała się coraz bardziej
                  l'enfant terrible de Moscou
                  ????
                  • wylogowany.pielegniarz Re: A propos Jaruzela w Teraz My :) 28.11.09, 17:49
                    Historia Jaruzelskiego nie zaczęła się w 1989r.(choć i tu jego motywy można
                    różnie oceniać).
                    • woda_woda Re: A propos Jaruzela w Teraz My :) 28.11.09, 17:57
                      wylogowany.pielegniarz napisał:

                      > Historia Jaruzelskiego nie zaczęła się w 1989r.(choć i tu jego
                      motywy można
                      > różnie oceniać).

                      A swoja drogą niezwykle interesujące byłoby poznać powody, dla
                      których Jaruzelski pozostał w wojsku po wojnie.
                • sclavus I jeszcze... 28.11.09, 13:45
                  Jest, teraz, jakieś podobieństwo sytuacji... relatywne - ale jest...
                  Wtedy Polska była w jakichś tam strukturach i obecnia weszła w
                  struktury... Kogo będziesz obwiniał o to, że mimo wszystko, pewne
                  działania Polski będą musiały być podporządkowane????
                  • wylogowany.pielegniarz Re: I jeszcze... 28.11.09, 17:52
                    Choć nie pałam miłością bezkrytyczną do UE, to jednak do Związku Radzieckiego
                    bym tego nie porównywał.
                    A tak już całkiem poważnie, to takie rozumowanie wyklucza odpowiedzialność
                    ludzi, którzy działali w ramach systemu. A przecież zawsze działają w ramach
                    jakiegoś systemu. A tutaj dodatkowo nie mówimy o szarym urzędniku.
          • zoil44elwer Re: A propos Jaruzela w Teraz My :) 27.11.09, 23:49
            remez2 napisał:

            > wylogowany.pielegniarz napisał:
            >
            > > Wśród młodych już poparcie dla generała tak różowo nie wygląda, więc pocz
            > ekajmy
            > > ,
            > > aż go historia oceni:)
            > Żartujesz. A co będzie robił Instytut Pogardy i Nienawiści? Z samych ekshumacji
            > nie wyżyją.
            >

            J Giedroyć:"W Polsce po 89 rządzą trumny nieboszczyków"! A pisał wieszcz:Z
            żywymi naprzód iść!
        • zoil44elwer Re: A propos Jaruzela w Teraz My :) 27.11.09, 23:35
          Historia(Sąd Ostateczny) czyli nie MY.Recydywisty,polytyki i klechy to
          najlepsze(?)propagandzisty tego rodzaju Sądów.A póki co Poloki-Ora et Labora!
          • wylogowany.pielegniarz Re: A propos Jaruzela w Teraz My :) 27.11.09, 23:45
            Tutaj nawet na Sąd Ostateczny nie trzeba będzie czekać. Każde kolejne pokolenie,
            coraz mniej powiązane osobiście czy rodzinnie w jakiś sposób z tamtą partią i
            systemem, to w plecy dla generała. Choć można się łudzić jak Miller, który chyba
            ciągle wierzy, że zostanie zapamiętany wraz ze swoim rządem jako ta ekipa, która
            wprowadziła Polskę do UE. Przynajmniej jeszcze jakiś czas temu ciągle wierzył.
            Ale nic innemu takim ludziom nie pozostaje jak wiara.
            • remez2 Re: A propos Jaruzela w Teraz My :) 27.11.09, 23:48
              > Choć można się łudzić jak Miller, który chyba
              ciągle wierzy, że zostanie zapamiętany wraz ze swoim rządem jako ta ekipa, która
              wprowadziła Polskę do UE.
              Bo wprowadziła. Ale dla POPiSu fałszowanie historii to piece of cake.
              • zoil44elwer Re: A propos Jaruzela w Teraz My :) 27.11.09, 23:57
                Postkomunista(?)L Miller,faktycznie liberał,wprowadził (?)Polskę do
                UE,symbolicznie.A to był tylko kolejny karierowicz,karzeł mający ego
                olbrzyma.Mętna postać,mętniejsza od Walesy bo Walesa miał i ma swój honor..A
                Miller karzeł, pozostał nim do końca,Samoobronnie.
              • wylogowany.pielegniarz Re: A propos Jaruzela w Teraz My :) 28.11.09, 00:01
                Ale ja nie twierdzę, że nie wprowadziła. Tylko że tak jak dla nowo narodzonych
                demokratów z PZPRu i przybudówek Okrągły Stół jest tą jedyną brzytwą, której
                mogą się historycznie chwycić, żeby móc chodzić z w miarę podniesioną głową i
                będą jej bronić do upadłego, tak tym samym dla Millera i jego rządów jest
                wejście Polski do UE. To raczej zabawny akt desperacji.
                • remez2 Re: A propos Jaruzela w Teraz My :) 28.11.09, 00:15
                  Świetny tekst. Gdyby nie to, że jest wyrazem bezradności tzw. prawicy, mógłby
                  być mantrą zaklinającą rzeczywistość. Czy Ty naprawdę nie widzisz problemów
                  jakie przed nami stoją? Czy stać nas na tracenie sił i czasu na doornowatą wojnę
                  wszystkich ze wszystkimi? Na te rocznice, sztandary, orły, sokoły, przedmurza i
                  tyłomóżdża? Na skłócanie nas z sąsiadami? Ale to jest Twoje, a to jest moje, a
                  moje jest ważniejsze bo jest moje. Przecież to totalna paranoja. Te patenty na
                  patriotyzm, przyzwoitość, my stoimy tu a wy tam, a to bardzo źle. Potrząśnij głową.
                  • wylogowany.pielegniarz Re: A propos Jaruzela w Teraz My :) 28.11.09, 13:33
                    Pomijając fakt, że najwyraźniej mnie z kimś pomyliłeś, to takie wywody
                    sprowadzają się w zasadzie do tego, że nie można krytycznie oceniać byłych
                    funkcjonariuszy realnego socjalizmu.
                    • sclavus Re: A propos Jaruzela w Teraz My :) 28.11.09, 13:52
                      U mnie się mówi, że ... tylko krowa nie zmienia zdania...
                      Ci byli funkcjonariusze realnego socjalizmu, nie wypierają
                      się swojej lewicowości... Popatrz na dzisiejszych funkcjonariuszy
                      demokracji
                      - ile razy oni właśnie zmieniali sukienki...
                      Czyżby oni w imię jakiejś idei nadrzędnej tak strije zmieniali?
                      Monopolizując idee i uczucia???
                • zoil44elwer Re: A propos Jaruzela w Teraz My :) 28.11.09, 00:40
                  Alt desperacji w odkupieniu win!?Nie,karierowicze nigdy nie mają poczucia
                  winy.Oni tylko żałują że postawili na złego konia.W ostatecznym
                  rozrachunku.Kwach i Miller mogli egzystować i robić kariery w każdym
                  ustroju.Homo nulli coloris z dodatkiem cynizmu robi karierę w kapitaliżmie i
                  socjaliżmie.Im większe ideologiczne,cyniczne zera tym większa polityczna
                  kariera.L Miller:ministrant,sekretarz PZPR,minister,premier!Kariery najbardziej
                  ponure,tych co się "staczają"pod górę(St J Lec)
                  • remez2 Re: A propos Jaruzela w Teraz My :) 28.11.09, 00:50
                    > Kariery najbardziej ponure,tych co się "staczają"pod górę(St J Lec)
                    Fantastyczne. Nie znałem tego. :-))
                  • wylogowany.pielegniarz Re: A propos Jaruzela w Teraz My :) 28.11.09, 13:35
                    Oczywiście. A gdyby seksmisja stała się rzeczywistością, to Miller i spółka
                    nagle odkryliby w sobie kobiecą stronę swojej natury i zobaczylibyśmy panię
                    Leszkę Miller i inne prawdziwe kobiety od zawsze wierzące w jedynie słuszną płeć.
                    Bo przecież wiadomo, że prawdziwą kobietę poznaje się nie po, tym jak zaczyna, a
                    po tym, jak kończy.
                  • wylogowany.pielegniarz p.s. 28.11.09, 13:40
                    zoil44elwer napisał:

                    > Alt desperacji w odkupieniu win!?

                    To nie chodzi o odkupienie win, bo wątpię, żeby oni to w tych kategoriach
                    rozpatrywali. Chodzi po prostu o uwiarygadnianie się w nowej rzeczywistości,
                    żeby mieć w niej twarz.
    • andartis Pan Jan Onufry Zagłoba powiedział: 28.11.09, 13:03
      "Ja waści po chrześcijańsku wybaczę, ale trzy dni po tym, jak go kat powiesi".
      Wnoszę z tego, że polska "prawica" jednak czerpie wzory z tradycji. To wspaniałe
      motto dla IPN i zawołanie rodowe POPiS.
      • vargtimmen Re: Pan Jan Onufry Zagłoba powiedział: 28.11.09, 13:14
        andartis napisał:

        > "Ja waści po chrześcijańsku wybaczę, ale trzy dni po tym, jak go kat powiesi".


        Czy może pamiętasz, komu i dlaczego tak powiedział?


        > Wnoszę z tego, że polska "prawica" jednak czerpie
        > wzory z tradycji. To wspaniałe
        > motto dla IPN i zawołanie rodowe POPiS.


        Pod warunkiem, że nie chodzi o Dmowskiego etc.

        Ale, ogólnie, myślę coś jest w tym, co piszesz. Np. zbrodnie winno się wybaczać
        z zasady, jeśli sprawca przyzna się, że zawsze chciał dobrze.
        • andartis Re: Pan Jan Onufry Zagłoba powiedział: 28.11.09, 13:24
          Nie. Możliwe że Bohunowi ale ...

          -------------
          • vargtimmen Re: Pan Jan Onufry Zagłoba powiedział: 28.11.09, 13:42
            andartis napisał:

            > Nie. Możliwe że Bohunowi ale ...

            ... ale Azja Tuhajbejowicz miał mniej szczęścia.


            >
            > -------------
            • andartis Re: Pan Jan Onufry Zagłoba powiedział: 28.11.09, 13:49
              > ... ale Azja Tuhajbejowicz miał mniej szczęścia.
              Andrzej Kuklinowski również.
              • vargtimmen Re: Pan Jan Onufry Zagłoba powiedział: 28.11.09, 13:56
                andartis napisał:

                > > ... ale Azja Tuhajbejowicz miał mniej szczęścia.
                > Andrzej Kuklinowski również.
                >

                Za to Bogusław Radziwiłł wyszedł na swoje.
        • wariant_b Re: Pan Jan Onufry Zagłoba powiedział: 28.11.09, 13:54
          vargtimmen napisał:
          > Czy może pamiętasz, komu i dlaczego tak powiedział?

          Nikomu tak nie powiedział.
          • andartis Re: Pan Jan Onufry Zagłoba powiedział: 28.11.09, 14:03
            > Nikomu tak nie powiedział.
            Jesteś pewien? Znasz wszystkie pisma H. Sienkiewicza?
            • wariant_b Re: Pan Jan Onufry Zagłoba powiedział: 28.11.09, 14:55
              andartis napisał:
              > Jesteś pewien? Znasz wszystkie pisma H. Sienkiewicza?

              Nie nie jestem i nie znam wszystkich pism Sienkiewicza.
              Ale Zagłobie przypisywana jest straszna ilość powiedzeń,
              których nie powiedział, ot takich "w stylu Zagłoby".
              Wyrażających pewien charakter i pewien sposób myślenia.
            • basia.basia Re: Pan Jan Onufry Zagłoba powiedział: 28.11.09, 19:57

              jak się wklepie w wyszukiwarkę Twój cytat to się nic nie pokazuje
              a trylogia jest.

              Znalazłam coś takiego:

              "A toż mnie pewnie ów Bohun gonił, a gdyby był dogonił, tedy, mówię waszmościom,
              marcepan by ze mnie dla psów zrobił. Wy jego nie znacie, ale ja go znam. Niech
              go tam diabli porwą ! Póty nie będę miał spokoju, póki jego nie powieszą. Dajże
              mu Boże tak szczęśliwy koniec - amen!"

              :))))))))))))
              • andartis Re: Pan Jan Onufry Zagłoba powiedział: 28.11.09, 20:22
                Może nie pochodzi z "Trylogii". W każdym razie do IPN pasuje jak ulał. I przede
                wszystkim do POPiS jako rodziciela IPN. cbdo
                • vargtimmen Re: Pan Jan Onufry Zagłoba powiedział: 28.11.09, 20:36
                  andartis napisał:

                  > Może nie pochodzi z "Trylogii". W każdym razie do IPN pasuje jak ulał. I przede
                  > wszystkim do POPiS jako rodziciela IPN. cbdo


                  Jeśli chcesz zobaczyć, jak wygląda prawdziwy POPiS, to idź do kina:

                  www.youtube.com/watch?v=dOMKloOEKcU
                  Polecam zwłaszcza ostatnią scenę, bo deal to deal, a sprawiedliwość, to
                  sprawiedliwość.
                  • andartis Re: Pan Jan Onufry Zagłoba powiedział: 28.11.09, 20:50
                    > Jeśli chcesz zobaczyć, jak wygląda prawdziwy POPiS, to idź do kina:
                    Mając wokół żywe przykłady? Na co dzień? Te przykłady miłości bliźniego,
                    empatii? Tego prawa dla wybranych? Pozostanę przy obserwacji bezpośredniej
                    ----------------------
                    • basia.basia Re: Pan Jan Onufry Zagłoba powiedział: 28.11.09, 22:20
                      andartis napisał:


                      > ----------------------
          • vargtimmen Jeśli można... 28.11.09, 14:20
            ...dygresję w dygresji.

            Coś takiego mi się telepie w pamięci, ale nie pamiętam dobrze.

            W istocie, kwestia wybaczenia jest dosyć prosta. Nie wybacza się, jeśli ktoś nie
            bierze odpowiedzialności za swoje czyny i traktuje cudzy humanizm
            instrumentalnie, po to by uzyskać korzyści, kosztem wybaczającego.
            • woda_woda Moment. 28.11.09, 14:25
              > Nie wybacza się, jeśli (...)


              Znaczy - ty nie wybaczasz.
              Ale są tacy, którzy wybaczają POMIMO braku tego, o czym piszesz.
              • grand_bleu Re: Moment. 28.11.09, 14:50
                woda_woda napisała:

                > > Nie wybacza się, jeśli (...)
                >
                >
                > Znaczy - ty nie wybaczasz.
                > Ale są tacy, którzy wybaczają POMIMO braku tego, o czym piszesz.

                zdrajcom?

                przykład proszę.
                • taziuta Re: Moment. 28.11.09, 14:59
                  grand_bleu napisała:

                  > woda_woda napisała:
                  >
                  > > > Nie wybacza się, jeśli (...)

                  > > Znaczy - ty nie wybaczasz.
                  > > Ale są tacy, którzy wybaczają POMIMO braku tego, o czym piszesz.

                  > zdrajcom?

                  Zdrajcą był Kukliński, a mimo to Miller mu wybaczył. :)
                  • grand_bleu Re: Moment. 28.11.09, 15:21

                    Kogo zdradził Kukliński?
                    • taziuta Re: Moment. 28.11.09, 15:24
                      grand_bleu napisała:

                      >
                      > Kogo zdradził Kukliński?

                      Złamał przysięgę wojskową, i zdradził swój kraj...
                      • grand_bleu Re: Moment. 28.11.09, 15:56
                        taziuta napisał:

                        > grand_bleu napisała:
                        >
                        > >
                        > > Kogo zdradził Kukliński?
                        >
                        > Złamał przysięgę wojskową, i zdradził swój kraj...

                        czy znasz treść przysięgi, którą złamał?
                        • taziuta Re: Moment. 28.11.09, 19:49
                          grand_bleu napisała:

                          > taziuta napisał:
                          > > Złamał przysięgę wojskową, i zdradził swój kraj...

                          > czy znasz treść przysięgi, którą złamał?

                          Nie pamiętam szczegółów, ale z pewnością przysięgał bronić Ludowej
                          Ojczyzny. A następnie się wypiął i na ojczyznę i na przysięgę...
                          • scoutek Re: Moment. 28.11.09, 20:08
                            taziuta napisał:

                            > grand_bleu napisała:
                            >
                            > > taziuta napisał:
                            > > > Złamał przysięgę wojskową, i zdradził swój kraj...
                            >
                            > > czy znasz treść przysięgi, którą złamał?
                            >
                            > Nie pamiętam szczegółów, ale z pewnością przysięgał bronić Ludowej
                            > Ojczyzny. A następnie się wypiął i na ojczyznę i na przysięgę...

                            IMHO przysiega to przysiega
                            gdyby tak bylo, ze kazdy sklada przysiege a gdy mu sie przestaje podobac to jej
                            nie dotrzymuje to nie mielibysmy problemu przysiag w ogole (np. malzenska - nie
                            byloby uniewaznien, po co?)
                            • vargtimmen Re: Moment. 28.11.09, 21:28
                              Tekst ówczesnej przysięgi:

                              Ja, obywatel Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, stając w szeregach Wojska
                              Polskiego, przysięgam Narodowi Polskiemu być uczciwym, zdyscyplinowanym, mężnym
                              i czujnym żołnierzem, wykonywać dokładnie rozkazy przełożonych i przepisy
                              regulaminów, dochować ściśle tajemnicy wojskowej i państwowej, nie splamić nigdy
                              honoru i godności żołnierza polskiego. Przysięgam służyć ze wszystkich sił
                              Ojczyźnie,
                              bronić niezłomnie praw ludu pracującego, zawarowanych w
                              Konstytucji, stać nieugięcie na straży władzy ludowej, dochować wierności
                              Rządowi Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Przysięgam strzec niezłomnie
                              wolności, niepodległości i granic Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej
                              przed
                              zakusami imperializmu, stać nieugięcie na straży pokoju w braterskim przymierzu
                              z Armią Radziecką i innymi sojuszniczymi armiami i w razie potrzeby nie
                              szczędząc krwi ani życia mężnie walczyć w obronie Ojczyzny, o świętą sprawę
                              niepodległości
                              , wolności i szczęścia ludu. Gdybym nie bacząc na tę moją
                              uroczystą przysięgę obowiązek wierności wobec Ojczyzny złamał, niechaj mnie
                              dosięgnie surowa ręka sprawiedliwości ludowej".



                              Ojczyzna, wolność, niepodległość. Jak to pogodzić z sowieckim zniewoleniem
                              Polski? Jak uczciwa przysięga może być tak zakłamana?
                    • wg61 Re: Moment. 28.11.09, 15:27
                      grand_bleu napisała:

                      >
                      > Kogo zdradził Kukliński?
                      >
                      >
                      Złamał przysięgę, którą jako żołnierz składał. Przysięga, to przysięga. Chyba
                      wiedział w jakiej armii służył? Nie róbcie z niego Wallenroda, bo nim nie jest.
                      • grand_bleu Re: Moment. 28.11.09, 16:09
                        wg61 napisał:

                        > grand_bleu napisała:
                        >
                        > >
                        > > Kogo zdradził Kukliński?
                        > >
                        > >
                        > Złamał przysięgę, którą jako żołnierz składał. Przysięga, to
                        przysięga. Chyba wiedział w jakiej armii służył?

                        Twoja wypowiedź wydaje mi się rozsądna (rozsądniejsza niż Taziuty:)

                        Kukliński nie jest postacią jednoznaczną - rzeczywiście złamał
                        przysięgę, ale co wg Ciebie powinien zrobić żołnierz, składający
                        przysięgę w dobrej wierze, w sytuacji, kiedy uzna, że dowództwo
                        działa na szkodę jego narodu? narodu, którego jako żołnierz powinien
                        bronić?

                        > Nie róbcie z niego Wallenroda, bo nim nie jest.

                        a Claus von Stauffenberg? jakie miejsce dla niego widziałbyś w
                        historii?
                        • wg61 Re: Moment. 28.11.09, 16:36
                          Twoja wypowiedź wydaje mi się rozsądna (rozsądniejsza niż Taziuty:)

                          Kukliński nie jest postacią jednoznaczną - rzeczywiście złamał
                          przysięgę, ale co wg Ciebie powinien zrobić żołnierz, składający
                          przysięgę w dobrej wierze, w sytuacji, kiedy uzna, że dowództwo
                          działa na szkodę jego narodu? narodu, którego jako żołnierz powinien
                          bronić?

                          > Nie róbcie z niego Wallenroda, bo nim nie jest.

                          a Claus von Stauffenberg? jakie miejsce dla niego widziałbyś w
                          historii?


                          Daj spokój! Kukliński to żaden idealista!
                          To wyrachowany człowiek podobnie jak Stauffenberg! Przecież ten niemiecki
                          pułkownik nie chciał końca wojny. Austria i tereny wschodnie miały dalej należeć
                          do III Rzeszy. Swoje rozmowy kierował jedynie do zachodnich aliantów. Był rok
                          1944, w Niemczech śmierdziało już klęską, a on był zagorzałym nacjonalistą.
                  • vargtimmen Włąśnie, Kukliński 28.11.09, 16:56

                    Człowiek, któremu ani Jaruzelski ani sowieckie specsłużby nigdy nie wybaczyły.

                    A to jest prawdziwy patriota i bohater. Tylko jego synów żal.
                    • wariant_b Re: Włąśnie, Kukliński 28.11.09, 17:43
                      vargtimmen napisał:
                      > A to jest prawdziwy patriota i bohater.

                      Nie pozyskuje się patriotów do współpracy z wywiadem.
                      W służbach ideowcy są największym zagrożeniem, pomijając partaczy.
                      • vargtimmen Re: Włąśnie, Kukliński 28.11.09, 17:50
                        wariant_b napisał:

                        > vargtimmen napisał:
                        > > A to jest prawdziwy patriota i bohater.
                        >
                        > Nie pozyskuje się patriotów do współpracy z wywiadem.


                        A do PZPR lub Informacji Wojskowej?


                        > W służbach ideowcy są największym zagrożeniem, pomijając partaczy.


                        No i, faktycznie, się okazał :)
                        • wariant_b Re: Włąśnie, Kukliński 28.11.09, 19:24
                          vargtimmen napisał:
                          > A do PZPR lub Informacji Wojskowej?

                          Do PZPR owszem, przyjmowano. Partie nie są tajne.
                          Jeśli się nie mylę, osobiste poglądy nie były tu kluczowe.
                          Jak było za czasów stalinowskich nie wiem - ale chyba inaczej,
                          znaczy wyżej ceniono zaangażowanie patriotyczne i ideologiczne.

                          Do Informacji Wojskowej można było skierować.
                          Zwyczajnie, rozkazem.

                          Nie wiem czemu ludzie sprawiający wrażenie inteligentnych
                          wdają się w taką fenomenologię. Zamiast wypunktować sobie
                          kilka cech osoby właściwej do współpracy z obcym wywiadem
                          i popatrzeć, które pasują, doszukać sobie w necie informacji,
                          gdzie podziały się brakujące informacje, wymyśla jakieś mało
                          prawdopodobne scenariusze. Zakładanie, że otoczeni jesteśmy
                          kosmitami, którzy myślą inaczej niż my, prowadzi do paranoi.
                          • vargtimmen Zaintrygowałeś mnie 28.11.09, 19:32

                            Mam wrażenie, że chcesz mi przekazać jakąś opinię na temat Kuklińskiego i jego
                            współpracy. Czy nie mógłbyś otwartym tekstem?
                            • wariant_b Re: Zaintrygowałeś mnie 28.11.09, 19:54
                              vargtimmen napisał:
                              > Mam wrażenie, że chcesz mi przekazać...

                              Owszem, został wytypowany i pozyskany do współpracy.
                              W ten sposób się to zwykle odbywa.
                              Ideologię dorabia się potem.

                              Pytałem o cechy jakie powinna mieć osoba, gdybyś to Ty wybierał
                              współpracownika wywiadu. Wymień kilka, a potem znajdź je u Kuklińskiego.
                              • vargtimmen Re: Zaintrygowałeś mnie 28.11.09, 20:14
                                wariant_b napisał:

                                > vargtimmen napisał:
                                > > Mam wrażenie, że chcesz mi przekazać...
                                >
                                > Owszem, został wytypowany i pozyskany do współpracy.
                                > W ten sposób się to zwykle odbywa.
                                > Ideologię dorabia się potem.
                                >


                                Nie jest łatwo dowieść, że to był zwykły werbunek. Jego ryzyko, a olbrzymie,
                                korzyści znikome. Najbardziej pożyteczni agenci, to są zwykle ideowcy.
                                Oczywiście, nie potrafię dowieść jego patriotyzmu, ale stawiam tezę, że stał po
                                właściwej stronie.
                                • wariant_b Re: Zaintrygowałeś mnie 28.11.09, 20:23
                                  vargtimmen napisał:
                                  > ...Najbardziej pożyteczni agenci, to są zwykle ideowcy...

                                  Którzy nigdy wcześniej nie wykazali się ideowością, a jeśli już
                                  to ideowością przeciwnika - znaczy "tajnie nawróceni".
                                  Tak, wzorowy agent powinien mieć na czole napis "jestem przeciw",
                                  a wtedy wszyscy będą mu wszystko mówić i wszędzie będzie miał wstęp.

                                  Chyba pomylił ci się agent z dysydentem.
                                  Obaj dostarczają ważnych informacji, ale jakby inaczej.
                                  • vargtimmen Re: Zaintrygowałeś mnie 28.11.09, 20:30
                                    wariant_b napisał:

                                    >
                                    > Chyba pomylił ci się agent z dysydentem.


                                    Mnie się właśnie pomylił Philby z Kilbym, ale to, że tak Philby, jak
                                    Rosenbergowie, to byli komuniści, to dobrze pamiętałem.
                    • andartis Re: Włąśnie, Kukliński 28.11.09, 20:35
                      vargtimmen napisał:


                      > A to jest prawdziwy patriota i bohater. Tylko jego synów żal.
                      Czy widział ktoś ich zwłoki?
              • vargtimmen Re: Moment. 28.11.09, 14:56
                woda_woda napisała:

                > > Nie wybacza się, jeśli (...)
                >
                >
                > Znaczy - ty nie wybaczasz.
                > Ale są tacy, którzy wybaczają POMIMO braku tego, o
                > czym piszesz.


                Uważam, że w sytuacji, którą opisałem, to jest wspieranie zła, ale tak,
                niektórzy, wspierają zło.

                Nawet chrześcijaństwo, do którego się pewnie odwołujesz, jasno określa, kiedy i
                jak należy wybaczać.
                • taziuta Re: Moment. 28.11.09, 15:02
                  vargtimmen napisał:

                  > Nawet chrześcijaństwo, do którego się pewnie odwołujesz, jasno
                  określa, kiedy i jak należy wybaczać.


                  Ile razy Jaruzelski ma jeszcze przeprosić, i co ma uczynić,
                  aby ludzie tak uprzedzeni jak Ty uznali, że przeprosiny te są
                  szczere? Czy na to drugie nie ma szans, gdy ma się do czynienia
                  z polskimi chrześcijanami spod znaku 'nie ma przebacz'?
                  • grand_bleu Re: Moment. 28.11.09, 15:19
                    taziuta napisał:

                    > gdy ma się do czynienia
                    > z polskimi chrześcijanami spod znaku 'nie ma przebacz'?

                    a propos "nie ma przebacz" ...
                    wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Byly-esesman-Heinrich-Boere-stanie-przed-sadem,wid,11295188,wiadomosc.html

                    uczmy się od narodu żydowskiego, bo to mądry naród jest.
                    • taziuta Re: Moment. 28.11.09, 15:26
                      grand_bleu napisała:

                      > uczmy się od narodu żydowskiego, bo to mądry naród jest.

                      Nie ma mądrych narodów, są mądrzy ludzie.
                      Nie zaliczam do nich osób zaślepionych zemstą...
                      • grand_bleu Re: Moment. 28.11.09, 15:40
                        taziuta napisał:

                        > grand_bleu napisała:
                        >
                        > > uczmy się od narodu żydowskiego, bo to mądry naród jest.
                        >
                        > Nie ma mądrych narodów, są mądrzy ludzie.

                        no proszę Taziuto:) zaczynasz mówić jak Margaret Thatcher, która
                        twierdziła, że "nie istnieje taka rzecz jak społeczeństwo", istnieją
                        jednostki i rodziny ...


                        > Nie zaliczam do nich osób zaślepionych zemstą...

                        no chyba, że chodzi o Koaczyńskiego ;)

                        a mówiąc poważnie, nie nazywaj sprawiedliwości zemstą - nie chodzi o
                        to, żeby starca karać, chodzi o to, żeby zło nazwać złem.
                        Każdy człowiek ponosi odpowiedzialność za swoje wybory i czyny, a
                        im wyższe zajmuje stanowisko, tym ta odpowiedzialność powinna być
                        większa ... w Polsce tak niestety nie jest i dlatego jest tak źle.
                        • taziuta Re: Moment. 28.11.09, 15:47
                          grand_bleu napisała:

                          > a mówiąc poważnie, nie nazywaj sprawiedliwości zemstą - nie
                          chodzi o to, żeby starca karać, chodzi o to, żeby zło nazwać złem.


                          Dodaj, zło wg Ciebie. Bo wg mnie to akurat było dobro.
                          I na tym polega problem. Mówimy o osądach moralnych, zależnych od
                          wielu czynników środowiskowych, kulturowych, itp. Połowa Polaków go
                          potępia, połowa jest mu wdzięczna. Która połowa jest ważniejsza,
                          wg Ciebie? Ta, której przedstawiciele akurat sprawują władzę?
                          • grand_bleu Re: Moment. 28.11.09, 15:54
                            taziuta napisał:

                            > grand_bleu napisała:
                            >
                            > > a mówiąc poważnie, nie nazywaj sprawiedliwości zemstą - nie
                            > chodzi o to, żeby starca karać, chodzi o to, żeby zło nazwać złem.
                            >

                            >
                            > Dodaj, zło wg Ciebie. Bo wg mnie to akurat było dobro.

                            no jeżeli dla Ciebie totalitaryzm i działania na rzecz sowieckiej
                            okupacji są dobrem, to nie mamy o czym rozmawiać.
                            • taziuta Chodziło o stan wojenny... 28.11.09, 19:47
                              grand_bleu napisała:

                              > taziuta napisał:
                              >
                              > > Dodaj, zło wg Ciebie. Bo wg mnie to akurat było dobro.

                              > no jeżeli dla Ciebie totalitaryzm i działania na rzecz sowieckiej
                              > okupacji są dobrem, to nie mamy o czym rozmawiać.


                              Jak zwykle manipulujesz. :(
                  • vargtimmen Re: Moment. 28.11.09, 17:03

                    Jego przeprosiny mają taką naturę: "tak, żałuję, że doszło do zbrodni, ale w
                    tamtych realiach to było najlepsze wyjście". Czyli, gdyby realia były takie
                    same, zrobiłby to jeszcze raz.

                    Nie da się wybaczyć komuś, kto mówi: działałem jak należy (pomijając drobne
                    pomyłki), nie ma nic do wybaczania.
                    • taziuta Re: Moment. 28.11.09, 19:54
                      vargtimmen napisał:

                      > Jego przeprosiny mają taką naturę: "tak, żałuję, że doszło do
                      zbrodni, ale w tamtych realiach to było najlepsze wyjście". Czyli,
                      gdyby realia były takie same, zrobiłby to jeszcze raz.


                      Ktoś musiał ciągnąć ten wózek. Ważny jest sposób, w jaki
                      ciągnie. Mógł tym wózkiem kierować na sposób dederowski, lub
                      rumuński, a robił to po naszemu. Przypominam, że to nie był nasz
                      wybór, te tory, po których wózek musiał jechać.
                      Jeśli nie uwzględniasz uwarunkowań, to piszesz z pozycji pięknoducha
                      opisującego świat idealny, niestety...

                      > Nie da się wybaczyć komuś, kto mówi: działałem jak należy
                      (pomijając drobne pomyłki), nie ma nic do wybaczania.


                      Jak wyżej. Nie uwzględniasz uwarunkowań...
                      • vargtimmen Re: Moment. 28.11.09, 20:05
                        taziuta napisał:

                        > vargtimmen napisał:
                        >
                        > > Jego przeprosiny mają taką naturę: "tak, żałuję, że doszło do
                        > zbrodni, ale w tamtych realiach to było najlepsze wyjście". Czyli,
                        > gdyby realia były takie same, zrobiłby to jeszcze raz.

                        >
                        > Ktoś musiał ciągnąć ten wózek.


                        Nie, gdyby nie było komu ciągnąć, to by nie jechał. A poza tym, pamiętaj, że to
                        "ciągnięcie" było bardzo brudnym zajęciem i wymagło specjalnych kompetencji.



                        > Ważny jest sposób, w jaki ciągnie. Mógł tym wózkiem
                        > kierować na sposób dederowski, lub rumuński, a robił
                        > to po naszemu.

                        Mógł też po czesku, jak Dupczek. Warunki były bez porównania lepsze. Ale do
                        tego, trzeba byłoby mieć cojones i nie być tak rusofilnym i oddanym sowietom.


                        > wybór, te tory, po których wózek musiał jechać.
                        > Jeśli nie uwzględniasz uwarunkowań, to piszesz z pozycji pięknoducha
                        > opisującego świat idealny, niestety...
                        >

                        Wiem, że życie ludzkie składa się z wyborów. W działaniach Jaruzelskiego widać
                        całkowitą lojalność wobec ZSRR i aparatu partyjno-bezpieczniaczkiego.


                        > > Nie da się wybaczyć komuś, kto mówi: działałem jak należy
                        > (pomijając drobne pomyłki), nie ma nic do wybaczania.

                        >
                        > Jak wyżej. Nie uwzględniasz uwarunkowań...
                        >

                        Nawet dyskusja na temat realnych możliwości interwencji sowieckiej w 1981 jest
                        otwarta.

                        Wreszcie, to, że Jaruzelski był tam gdzie był i podejmował te decyzje,
                        prowadzące do zbrodni i świństw, to był jego wybór. Ktoś inny też tam mógł być,
                        ale był i decydował Jaruzelski. Na własne życzenie.
                        • taziuta Re: Moment. 28.11.09, 20:40
                          vargtimmen napisał:

                          > Nie, gdyby nie było komu ciągnąć, to by nie jechał...

                          Mielibyśmy okupację pełną gębą, i pełnię sowieckich praw.
                          Rozumiem, że to jest ta lepsza Polska, którą wolałbyś mieć przez 44
                          lat, zamiast władzy ludowej, i najweselszego baraku w obozie...

                          > > Ważny jest sposób, w jaki ciągnie.

                          > Mógł też po czesku, jak Dupczek.

                          Tia, długo sobie porządził...

                          > /.../ Ale do tego, trzeba byłoby mieć cojones i nie być tak
                          rusofilnym i oddanym sowietom.


                          Wg mnie błędnie oceniasz jego intencje.
                          Był pragmatykiem, o czym świadczy zwieńczenie jesgo rządów -
                          doprowadzenie do Okrągłego Stołu i oddanie władzy.

                          • vargtimmen Re: Moment. 28.11.09, 21:11
                            taziuta napisał:

                            > vargtimmen napisał:
                            >
                            > > Nie, gdyby nie było komu ciągnąć, to by nie jechał...
                            >
                            > Mielibyśmy okupację pełną gębą, i pełnię sowieckich praw.


                            Gdyby nie Powstanie, to bardzo możliwe. To, na ile Polska miała swobodę, było
                            zasługą antykomunistów, a nie wiernych sług ZSRR i PZPR.


                            > Rozumiem, że to jest ta lepsza Polska, którą wolałbyś mieć przez 44
                            > lat, zamiast władzy ludowej, i najweselszego baraku w obozie...
                            >

                            Ten "najweselszy barak" to raczej zasługa mentalności ludzi, niż władz. To, co
                            działo się w latach 1949-53, zupełnie wesołe nie było. Wesoło, to może bywało za
                            Gierka, za Jaruzelskiego na pewno nie. I, jak wyżej, to nie elity komunistyczne
                            dążyły do większych swobód. Po prostu, są granice ucisku, zależne od tego, jak
                            ludzie reagują na system.


                            > > > Ważny jest sposób, w jaki ciągnie.
                            >
                            > > Mógł też po czesku, jak Dupczek.
                            >
                            > Tia, długo sobie porządził...
                            >

                            Przede wszystkim, przepraszam za pomyłkę w nazwisku.
                            Porządził krótko, ale naprawdę próbował i osłabił system.



                            > > /.../ Ale do tego, trzeba byłoby mieć cojones i nie być tak
                            > rusofilnym i oddanym sowietom.

                            >
                            > Wg mnie błędnie oceniasz jego intencje.
                            > Był pragmatykiem, o czym świadczy zwieńczenie jesgo rządów -
                            > doprowadzenie do Okrągłego Stołu i oddanie władzy.
                            >

                            Wiesz, że uważam, że o demontażu bloku zadecydowano na Kremlu. A co do "oddania
                            władzy", to tak, zdecydował pragmatyzm. Dzięki "Okrągłemu Stołowi" oddał władzę
                            na takich warunkach, które były najlepsze dla aparatu.
                • woda_woda Mów za siebie, vagtimmen po prostu. 28.11.09, 16:13
                  > > > Nie wybacza się, jeśli (...)

                  Nie mów zaś ludziom komu i kiedy mają wybaczać, bo to przekracza
                  twoje kompetencje.
                  • grand_bleu Wodo nie manipuluj! 28.11.09, 16:21
                    woda_woda napisała:

                    > > > > Nie wybacza się, jeśli (...)
                    >
                    > Nie mów zaś ludziom komu i kiedy mają wybaczać, bo to przekracza
                    > twoje kompetencje.

                    Tim nie mówi ludziom komu i kiedy mają wybaczać, Tim mówi:
                    nie wybacza się, jeśli
                    => w swojej wypowiedzi odnosi się do
                    obyczaju, Ty możesz się z nim zgodzic lub nie, ale nie i zmieniaj
                    treści jego wypowiedzi, bo to jest ohydna manipulacja.

                    • woda_woda Paczulka, 28.11.09, 16:24
                      możesz się nie wcinać, jak rozmawiam z kimś innym?
                      Gdybym miała zamiar rozmawiać z tobą, odpisywałabym na twoje posty -
                      a, jak widzisz, tak nie robię.
                      • grand_bleu Re: Paczulka, 28.11.09, 16:32
                        woda_woda napisała:

                        > możesz się nie wcinać, jak rozmawiam z kimś innym?

                        mogę,

                        ale to wolne forum, wybór należy do mnie :)
                    • vargtimmen Re: Wodo nie manipuluj! 28.11.09, 16:33

                      Witaj!

                      Dokładnie to samo, niezależnie napisałem, bo to jest, po prostu prawda.

                      Cała ta dyskusja się bierze z pewnego wykrzywienia prostej sprawy: pod
                      płaszczykiem humanizmu i wykorzystując humanizm ludzi dobrych, uprawiało się w
                      Polsce ochronę specjalnych interesów i wpływów dziedziców PZPR, SB, Informacji
                      Wojskowej.

                      Tu nawet nie musi chodzić o osąd moralny, nawet nie o zasady sprawiedliwości,
                      tylko o to, byśmy mieli normalne, zdrowe państwo, a nie nomenklaturowy,
                      skorumpowany pseudokapitalizm, zarządzany przez dawną bezpiekę.
                      • grand_bleu Re: Wodo nie manipuluj! 28.11.09, 16:38

                        Mocne słowa ... ale prawdziwe.

                        Witaj :)
                  • vargtimmen mentorstwo, mentorstwo, mentorstwo 28.11.09, 16:28
                    woda_woda napisała:

                    > > > > Nie wybacza się, jeśli (...)
                    >
                    > Nie mów zaś ludziom komu i kiedy mają wybaczać,
                    > bo to przekracza twoje kompetencje.

                    A na dodatek, przekręcasz i manipulujesz treścią mojej wypowiedzi.

                    Zwrot "nie robi się czegoś" jest deklaracją przekonania, opisem zasady uznawanej
                    za dobrą.

                    Możesz np. wybaczyć mordercy czyichś dzieci i postulować puszczenie go bez
                    osądzenia, a mnie wolno pisać, że tak się nie robi.
                    • woda_woda Czytam literalnie, co piszesz. 28.11.09, 16:39
                      A piszesz:
                      "Nie wybacza się, jeśli (...)"

                      Podajesz zasadę ogólną ("się"), która jest zaledwie twoją opinią.

                      A tu okazuje się, że nie jest to żadna zasada ogólna, tylko
                      dotycząca niektórych ludzi.

                      Sa jednak inni ludzie, którym do tego, żeby drugiemu wybaczyć nie są
                      potrzebne żadne warunki. Wybaczają bezwarunkowo. Tak mają.
                      Tak jest po prostu, czy ci się to podoba, czy nie.
                      • vargtimmen Re: Czytam literalnie, co piszesz. 28.11.09, 16:54
                        woda_woda napisała:

                        > A piszesz:
                        > "Nie wybacza się, jeśli (...)"
                        >
                        > Podajesz zasadę ogólną ("się"), która jest zaledwie twoją opinią.
                        >


                        > A tu okazuje się, że nie jest to żadna zasada ogólna, tylko
                        > dotycząca niektórych ludzi.
                        >
                        > Sa jednak inni ludzie, którym do tego, żeby drugiemu wybaczyć nie są
                        > potrzebne żadne warunki. Wybaczają bezwarunkowo. Tak mają.
                        > Tak jest po prostu, czy ci się to podoba, czy nie.


                        Każdy może się odnosić do swoich krzywd i krzywdzicieli tak, jak chce. Moja
                        opinia jest jednak taka, że wybaczanie komuś, kto tylko gra na humanizmie
                        skrzywdzonego, by go oszukać to skrajna głupota lub przejaw słabości.

                        Ta dyskusja, jednak, dotyczy raczej sprawy zbiorowej i skutków wybaczenia dla
                        zbiorowości. I tu już, mam pełne mówić, jakie postępowanie uznaję za szkodliwe.

                        I na tym proponuję zakończyć pouczanie mnie, co mi wolno, a co nie, i powrót do
                        tematu.
                        • woda_woda Re: Czytam literalnie, co piszesz. 28.11.09, 16:58
                          > Każdy może się odnosić do swoich krzywd i krzywdzicieli tak, jak
                          chce.

                          Oczywiście.

                          Jedni, aby wybaczyć, muszą stawiać warunki, inni nie.

                          Kto ma mandat, aby osądzać, co jest lepsze?
                          • vargtimmen Re: Czytam literalnie, co piszesz. 28.11.09, 17:09
                            woda_woda napisała:

                            > > Każdy może się odnosić do swoich krzywd i krzywdzicieli tak, jak
                            > chce.
                            >
                            > Oczywiście.
                            >
                            > Jedni, aby wybaczyć, muszą stawiać warunki, inni nie.
                            >
                            > Kto ma mandat, aby osądzać, co jest lepsze?


                            Każdy ma mandat, by wyrażać opinię ogólną na temat takiego czy innego sposobu
                            postępowania. Z moją opinią nikt nie musi się liczyć. Cała jej ewentualna waga
                            może wynikać z tego, jak to czują inni i z jakości argumentów.

                            I jeszcze powtórzę moją tezę: prawdziwe wybaczenie jest możliwe tam, gdzie nie
                            ma kłamstwa, gdzie zło jest nazwane po imieniu, gdy odpowiedzialność za czyny
                            nie jest rozmyta.
                            • woda_woda Re: Czytam literalnie, co piszesz. 28.11.09, 17:16
                              > Każdy ma mandat, by wyrażać opinię ogólną na temat takiego czy
                              innego sposobu
                              > postępowania.

                              Jasne. Ale to nie znaczy, że ktoś ma mandat decydować, czyje
                              wybaczanie jest dobre a czyje złe.

                              No bo na przkład dla mnie wybaczanie warunkowe jest niewiele warte.
                              • woda_woda Chyba muszę dodać, 28.11.09, 17:17
                                że wybaczanie to fumkcja umysłu a serca.
                                • woda_woda Re: Chyba muszę dodać, 28.11.09, 17:19
                                  Tfu, serca a nie umysłu.
                                  • wylogowany.pielegniarz Re: Chyba muszę dodać, 28.11.09, 17:31
                                    Funkcja serca jest czysto mechaniczna, a cała świadomość to właśnie umysł. Jak
                                    emocje biorą górę nad rozsądkiem, to nie trzeba od razu mieszać do tego serca:)
                                    • woda_woda Re: Chyba muszę dodać, 28.11.09, 17:36
                                      Mówi się "przebaczyć w sercu" - w sercu nie czuć urazy. Inaczej -
                                      jest to kwestia emocji - wybaczanie.

                                      Umysł niezależnie od tego może osądzać czyny.

                                      Można kogoś bardzo źle osądzać, ale nie czuć do niego urazy -
                                      wybaczyć mu jego czyny.

                                      ---
                                      Wczoraj rozmawiałam z pewną mocno starszą panią, która od 12 lat nie
                                      odzywa się do własnej siostry, bo tamta - w skrócie mówiąc - nie
                                      pokajała się za swoje względem niej czyny. Ma to sens?
                                      • wylogowany.pielegniarz Re: Chyba muszę dodać, 28.11.09, 17:46
                                        woda_woda napisała:

                                        > Mówi się "przebaczyć w sercu" - w sercu nie czuć urazy. Inaczej -
                                        > jest to kwestia emocji - wybaczanie.
                                        >
                                        > Umysł niezależnie od tego może osądzać czyny.
                                        > Można kogoś bardzo źle osądzać, ale nie czuć do niego urazy -
                                        > wybaczyć mu jego czyny.
                                        >
                                        > ---
                                        > Wczoraj rozmawiałam z pewną mocno starszą panią, która od 12 lat nie
                                        > odzywa się do własnej siostry, bo tamta - w skrócie mówiąc - nie
                                        > pokajała się za swoje względem niej czyny. Ma to sens?


                                        Mieszasz całkowicie bez sensu różne sprawy. Sama mówisz, że w sercu można
                                        wybaczyć, a umysł może osądzać czyny. Ta pierwsza sfera zarezerwowana jest
                                        bardziej dla życia prywatnego, a ta druga bardziej dla życia publicznego.
                                        • woda_woda Re: Chyba muszę dodać, 28.11.09, 17:52
                                          Sama mówisz, że w sercu można
                                          > wybaczyć, a umysł może osądzać czyny. Ta pierwsza sfera
                                          zarezerwowana jest
                                          > bardziej dla życia prywatnego, a ta druga bardziej dla życia
                                          publicznego.

                                          Niczego nie mieszam :)
                                          Osądzanie czynów powinno odbywać się w warunkach maksymalnie
                                          pozbawionych emocji. Jeśli zaś chowamy w sercu urazę, mamy małe
                                          szanse na sprawiedliwy osąd czynu.

                                          Dlatego jest: wybaczyć tak, zapomnieć nie.
                                          • wylogowany.pielegniarz Re: Chyba muszę dodać, 28.11.09, 18:09
                                            A tak w wymiarze publicznym, konkretnie - co miałoby oznaczać wybaczenie, a co
                                            niezapomnienie?
                                            • woda_woda Re: Chyba muszę dodać, 28.11.09, 18:30
                                              wylogowany.pielegniarz napisał:

                                              > A tak w wymiarze publicznym, konkretnie - co miałoby oznaczać
                                              wybaczenie, a co
                                              > niezapomnienie?

                                              Niezapomnienie to postawienie przed sądem tych, których
                                              podejrzewamy, że popełnili przestępstwa.

                                        • vargtimmen Re: Chyba muszę dodać, 28.11.09, 17:55

                                          Rozróżnienie Wody jest trafne i doprowadza nas do istoty sprawy. W Polsce pod
                                          ogólnie dobrym (i emocjonalnym) hasłem "wybaczania", zaniechano działań
                                          pragmatycznych, takich jak osądzanie czynów i odsuwanie od wpływu na
                                          rzeczywistość ludzi skorumpowanych (w szerokim tego słowa znaczeniu) i
                                          niebezpiecznych.

                                          Czyli, zagrano na emocjach ludzi dobrych, żeby wyłączyć ich rozumy.
                                          • woda_woda Re: Chyba muszę dodać, 28.11.09, 18:02
                                            zaniechano działań
                                            > pragmatycznych, takich jak osądzanie czynów

                                            No nie wiem.
                                            Są sprawy sądowe - od lat się ciągnące. Nie jest to więc zaniechanie
                                            a tylko jakaś niesprawność wymiaru sprawiedliwości...

                                            Nie tylko zresztą w tych sprawach.
                                            • vargtimmen Re: Chyba muszę dodać, 28.11.09, 18:07

                                              To temat na długą dyskusję o sile pozycji ludzi peerelowskiego aparatu i
                                              specsłużb w polityce i gospodarce IIIRP. Teraz wolałbym w nią nie wchodzić.
                                          • wylogowany.pielegniarz Re: Chyba muszę dodać, 28.11.09, 18:14
                                            Właśnie o tym mówię, o mieszaniu atrybutów sfery prywatnej i przenoszeniu ich do
                                            sfery publicznej, co zrobiła część elit, uznając, że skoro sami wybaczyli i
                                            uznali, że nie należy wyciągać konsekwencji wobec przeszłości, to powinno to
                                            automatycznie i bezdyskusyjnie przybrać wymiar publiczny.
                                            • wylogowany.pielegniarz Re: Chyba muszę dodać, 28.11.09, 18:21
                                              A co więcej sami odwrócili sytuację, przypisując emocje czyli nienawiść i chęć
                                              zemsty tym, którzy byli temu przeciwni. To chyba największa i najzgrabniejsza
                                              manipulacja w ostatnim dwudziestoleciu.
                                              • vargtimmen Re: Chyba muszę dodać, 28.11.09, 18:29
                                                wylogowany.pielegniarz napisał:

                                                > A co więcej sami odwrócili sytuację, przypisując emocje czyli nienawiść i chęć
                                                > zemsty tym, którzy byli temu przeciwni. To chyba największa i najzgrabniejsza
                                                > manipulacja w ostatnim dwudziestoleciu.


                                                W samo sedno. :)
                                                • basia.basia w samo sedno! 28.11.09, 20:13

                                                  powtarzam za celną uwagą vargtimmena.
                                              • woda_woda Re: Chyba muszę dodać, 28.11.09, 18:30
                                                > A co więcej sami odwrócili sytuację

                                                Kto?
                                            • woda_woda Re: Chyba muszę dodać, 28.11.09, 18:31
                                              co zrobiła część elit, uznając, że skoro sami wybaczyli i
                                              > uznali, że nie należy wyciągać konsekwencji wobec przeszłości

                                              Kto konkretnie?
                                              • grand_bleu Re: Chyba muszę dodać, 28.11.09, 21:18
                                                woda_woda napisała:

                                                > co zrobiła część elit, uznając, że skoro sami wybaczyli i
                                                > > uznali, że nie należy wyciągać konsekwencji wobec przeszłości
                                                >
                                                > Kto konkretnie?

                                                np. Adam Michnik.
                                                • woda_woda Re: Chyba muszę dodać, 28.11.09, 21:27
                                                  > > > uznali, że nie należy wyciągać konsekwencji wobec przeszłości
                                                  > >
                                                  > > Kto konkretnie?
                                                  >
                                                  > np. Adam Michnik.


                                                  Co mianowicie napisał, czym mogłabyć podeprzeć swoje słowa?
                                                  • grand_bleu "W imię przebaczenia" 28.11.09, 21:51




                                                    woda_woda napisała:

                                                    > Co mianowicie napisał, czym mogłabyć podeprzeć swoje słowa?


                                                    wyborcza.pl/1,101404,7164844,W_imie_przebaczenia___.html
                                                    "Zwracam się do Posłów Sejmu Rzeczypospolitej, by uznając w imię
                                                    prawdy stan wojenny za nielegalny uchwalili ustawę abolicyjną dla
                                                    jego architektów, którzy byli zarazem architektami Okrągłego Stołu.
                                                    W imię przebaczenia i pojednania."

                                                    taką też mowę wygłosił w Sejmie.
                                                  • woda_woda Re: "W imię przebaczenia" 28.11.09, 21:56
                                                    "Winy obozu władzy są dla mnie oczywiste - zostały one nazwane po
                                                    imieniu i będą jeszcze nazywane po imieniu niejednokrotnie. Jednak
                                                    dziś obserwujemy konsekwentny ciąg win drugiej strony - oburzonych
                                                    oskarżycieli i mścicieli. Ich winy są oczywiście innego rodzaju, bo
                                                    też inne czasy nadeszły i inne obyczaje. A jednak ta pogarda dla
                                                    godności ludzkiej przeciwnika, to lekceważenie prawdy materialnej,
                                                    to zastępowanie debaty merytorycznej prokuratorskim śledztwem -
                                                    wszystko to każe przypuszczać, że gen bolszewickiego łajdactwa, gen
                                                    homo sovieticus, jest głęboko zakorzeniony w polskim życiu
                                                    publicznym. Po klęsce komunizmu z nieludzką twarzą rozpoznajemy rysy
                                                    antykomunizmu z bolszewicką mentalnością.
                                                    (...)
                                                    Polskie rozrachunki z historią pozostaną jeszcze na długo otwarte.
                                                    Do dziś spieramy się o sens powstań narodowych w XIX w., o ocenę
                                                    zamachu majowego, procesu brzeskiego czy Powstania Warszawskiego.
                                                    Będziemy też spierać się o stan wojenny. Jednak czas najwyższy
                                                    zakończyć porachunki kryminalne. Niech prokuratorzy ścigają
                                                    korupcję, złodziejstwo, mafie i napady bandyckie, a nie przeciwników
                                                    politycznych sprzed ćwierćwiecza. Niechaj znakiem rozpoznawczym
                                                    polskiej demokracji nie stanie się duch odwetu, lecz zmysł
                                                    miłosierdzia."

                                                    Wyjaśnienie i kontekst doczytaj sobie:

                                                    wyborcza.pl/1,96406,3071712.html?as=1&ias=7&startsz=x
                                                    Krótko mówiąc - opinia ta znaczy tyle, że michnik uważa, iz spory
                                                    historyczne (stan wojenny w tym wypadku) nalezy zostawić historykom
                                                    do oceny - on swoją - negatywną - wyraził.

                                                    A sądy niech sądzą sprawy kryminalne.
                                                  • grand_bleu Michnikowszczyzna w pełnej krasie 28.11.09, 22:17
                                                    woda_woda napisała:

                                                    > "Winy obozu władzy są dla mnie oczywiste - zostały one nazwane po
                                                    > imieniu i będą jeszcze nazywane po imieniu niejednokrotnie. Jednak
                                                    > dziś obserwujemy konsekwentny ciąg win drugiej strony - oburzonych
                                                    > oskarżycieli i mścicieli.

                                                    Jakim prawem Michnik obraża ludzi?

                                                    Jak on śmie ludzi oczekujących sprawiedliwości nazywać mścicielami?



                                                    A te słowa: "gen bolszewickiego łajdactwa, gen homo sovieticus,
                                                    jest głęboko zakorzeniony w polskim życiu publicznym. Po klęsce
                                                    komunizmu z nieludzką twarzą rozpoznajemy rysy antykomunizmu z
                                                    bolszewicką mentalnością."


                                                    - co za język! co za tupet! Przecież ten człowiek zionie
                                                    nienawiścią ... mój Boże...
                                                  • woda_woda To komplement. 28.11.09, 22:24
                                                    Dyskutuj z artykułem merytorycznie jeśli potrafisz.

                                                    "Jakim prawem"
                                                    "Jak on śmie"
                                                    "co za język! co za tupet!'

                                                    - nie dość, że niczego nie wnoszą, to dodatkowo śmieszą :)
                                                  • grand_bleu Re: To komplement. 28.11.09, 22:30

                                                    mam dyskutować z erupcją nienawiści? z uczuciami się nie dyskutuje.
                                                  • woda_woda Re: To komplement. 28.11.09, 22:38
                                                    > mam dyskutować z erupcją nienawiści?


                                                    A przeczytałaś w ogóle ten artykuł?
                                                    wyborcza.pl/1,96406,3071712.html?as=4&ias=7&startsz=x
                                                    Długi jest co prawda, całych 7 stron...
                                                  • wariant_b Re: Michnikowszczyzna w pełnej krasie 28.11.09, 22:28
                                                    grand_bleu napisała:
                                                    > A te słowa: "gen bolszewickiego łajdactwa, gen homo sovieticus,
                                                    > jest głęboko zakorzeniony w polskim życiu publicznym. Po klęsce
                                                    > komunizmu z nieludzką twarzą rozpoznajemy rysy antykomunizmu z
                                                    > bolszewicką mentalnością."


                                                    Nie uwierzę, że Michnik zagląda na Forum i czyta Twoje posty.
                                                    Ale pełno jest wokół postaw uzasadniających taką opinię.
                                                    Dostaliśmy wolność i ona nas przerosła.
                                                  • woda_woda Re: Michnikowszczyzna w pełnej krasie 28.11.09, 22:33
                                                    > Ale pełno jest wokół postaw uzasadniających taką opinię.

                                                    Jakieś dwa lata temu napisałam na tym forum, że w gruncie rzeczy
                                                    komunizm od antykomunizmu nie różni się kierunkiem a tylko zwrotem.

                                                    I że ich przeciwieństwem jest demokrata...
                                                  • vargtimmen Re: Michnikowszczyzna w pełnej krasie 28.11.09, 22:47
                                                    woda_woda napisała:

                                                    > > Ale pełno jest wokół postaw uzasadniających taką opinię.
                                                    >
                                                    > Jakieś dwa lata temu napisałam na tym forum, że w gruncie rzeczy
                                                    > komunizm od antykomunizmu nie różni się kierunkiem a tylko zwrotem.
                                                    >

                                                    A to straszna bzdura jest :)

                                                    > I że ich przeciwieństwem jest demokrata...

                                                    Nie, ich przeciwieństwem jest członek UD ;)
                                                  • woda_woda Re: Michnikowszczyzna w pełnej krasie 28.11.09, 22:52
                                                    > A to straszna bzdura jest :)

                                                    Przeciwnie. Jedni i drudzy chcieliby "eliminować" ludzi, tylko jedni
                                                    ludzi A a drudzy ludzi B.

                                                    To efekt podkowy - na jednym jej kraju siedzi komunista a na drugim
                                                    antykomunista i jest im do siebie dość blisko.
                                                  • vargtimmen Re: Michnikowszczyzna w pełnej krasie 28.11.09, 23:03
                                                    woda_woda napisała:

                                                    > > A to straszna bzdura jest :)
                                                    >
                                                    > Przeciwnie. Jedni i drudzy chcieliby "eliminować" ludzi, tylko jedni
                                                    > ludzi A a drudzy ludzi B.
                                                    >

                                                    Mylisz się. "Antykomunizm" to zwalczanie ideologii komunistycznej, mamy to nawet
                                                    wpisane do Konstytucji.


                                                    > To efekt podkowy - na jednym jej kraju siedzi komunista a na drugim
                                                    > antykomunista i jest im do siebie dość blisko.


                                                    Mylisz się. Antykomunistami jest zdecydowana większość Amerykanów. Amerykanom
                                                    jest, wg Ciebie, blisko do Sowietów. To absurd.

                                                    Odnośnie ludzi: Czechy (brał w tym udział Havel) i Niemcy zrobiły lustrację i
                                                    dekomunizację. Od komunistycznego totalitaryzmu dzieli ich wielka odległość.
                                                  • woda_woda Re: Michnikowszczyzna w pełnej krasie 28.11.09, 23:06
                                                    > "Antykomunizm" to zwalczanie ideologii komunistycznej

                                                    A komunizm to zwalczanie idologii antykomunistycznej.
                                                  • woda_woda Przykład? 28.11.09, 23:08
                                                    Makkartyzm.
                                                  • grand_bleu Rozumowanie na poziomie gimnazjum ... 29.11.09, 12:28
                                                    woda_woda napisała:

                                                    > > "Antykomunizm" to zwalczanie ideologii komunistycznej
                                                    >
                                                    > A komunizm to zwalczanie idologii antykomunistycznej.

                                                    nie zapomnij napisać, że faszyzm to zwalczanie ideologii
                                                    antyfaszystowskiej oraz między faszyzmem i antyfaszyzmem postawić
                                                    znaku równości <LOL>
                                                  • woda_woda Rozumowanie na poziomie przedszkola ... 29.11.09, 12:48
                                                    > nie zapomnij napisać

                                                    Nie zapominam napisać tego, co chcę napisać.
                                                  • wariant_b Re: Michnikowszczyzna w pełnej krasie 28.11.09, 23:21
                                                    vargtimmen napisał:
                                                    Odnośnie ludzi: Czechy (brał w tym udział Havel) i Niemcy zrobiły lustrację i
                                                    dekomunizację. Od komunistycznego totalitaryzmu dzieli ich wielka odległość.


                                                    Ani trochę większa niż u nas. U nas tylko nikt nie chce zakończyć
                                                    lustracji, bo dla niektórych jest tak wygodniej. Lud to ciągle kupuje.
                                                  • wariant_b Re: Michnikowszczyzna w pełnej krasie 28.11.09, 22:55
                                                    vargtimmen napisał:
                                                    > Nie, ich przeciwieństwem jest członek UD ;)


                                                    Chyba już pora, żebyś nam powiedział dobranoc ;)
                                                  • grand_bleu Re: "W imię przebaczenia" 28.11.09, 22:27
                                                    woda_woda napisała:


                                                    >
                                                    > Wyjaśnienie i kontekst doczytaj sobie:
                                                    >
                                                    > wyborcza.pl/1,96406,3071712.html?as=1&ias=7&startsz=x
                                                    > Krótko mówiąc - opinia ta znaczy tyle, że michnik uważa, iz spory
                                                    > historyczne (stan wojenny w tym wypadku) nalezy zostawić
                                                    historykom
                                                    > do oceny - on swoją - negatywną - wyraził.
                                                    >
                                                    > A sądy niech sądzą sprawy kryminalne.

                                                    Adam Michnik sam przyznał, że "architekci stanu wojennego" złamali
                                                    prawo, jeśli złamali prawo powinni byli stanąć przed sądem - to
                                                    oczywiste.

                                                    Historię piszą zwycięzcy ... sądy mają paragrafy, których muszą sie
                                                    trzymać ... Adam Michnik prywatnie mógł wybaczać, ale nie
                                                    miał prawa wybaczać "w imieniu zdradzonych o świcie"
                                                  • woda_woda Re: "W imię przebaczenia" 28.11.09, 22:30
                                                    Adam Michnik prywatnie mógł wybaczać, ale nie
                                                    > miał prawa wybaczać "w imieniu zdradzonych o świcie"



                                                    A zacytujesz słowa, w których wybacza w cudzym imieniu?
                                                  • grand_bleu Re: "W imię przebaczenia" 28.11.09, 22:58
                                                    woda_woda napisała:

                                                    > Adam Michnik prywatnie mógł wybaczać, ale nie
                                                    > > miał prawa wybaczać "w imieniu zdradzonych o świcie"

                                                    >
                                                    >
                                                    > A zacytujesz słowa, w których wybacza w cudzym imieniu?

                                                    Już zacytowałam, nie moja wina, że nie zrozumiałaś.
                                                  • woda_woda Nie zacytowałaś. 28.11.09, 23:03
                                                    Mówi, że WYBACZA w imieniu innych?
                                                  • woda_woda Gdybys miała problem 28.11.09, 23:05
                                                    ze zrozumieniem tego, co cytujesz.

                                                    "Zwracam się do Posłów Sejmu Rzeczypospolitej, by uznając w imię
                                                    prawdy stan wojenny za nielegalny uchwalili ustawę abolicyjną dla
                                                    jego architektów, którzy byli zarazem architektami Okrągłego Stołu.
                                                    W imię przebaczenia i pojednania."

                                                    Zwraca sie z PROŚBĄ o abolicję.
                                                  • vargtimmen Re: "W imię przebaczenia" 28.11.09, 22:30

                                                    Piękna ilustracja tego, co napisał GP, wyżej:


                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,28,103613997,103645848,Re_Chyba_musze_dodac_.html

                                                    A co więcej sami odwrócili sytuację, przypisując emocje czyli nienawiść i chęć
                                                    zemsty tym, którzy byli temu przeciwni. To chyba największa i najzgrabniejsza
                                                    manipulacja w ostatnim dwudziestoleciu.
                                                  • grand_bleu Re: "W imię przebaczenia" 28.11.09, 22:56
                                                    vargtimmen napisał:

                                                    >
                                                    > Piękna ilustracja tego, co napisał GP, wyżej:
                                                    >
                                                    >
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/w,28,103613997,103645848,Re_Chyba_musze_dodac_.html
                                                    >
                                                    > A co więcej sami odwrócili sytuację, przypisując emocje czyli
                                                    nienawiść i chęć
                                                    > zemsty tym, którzy byli temu przeciwni. To chyba największa i
                                                    najzgrabniejsza
                                                    > manipulacja w ostatnim dwudziestoleciu.

                                                    >

                                                    Tak. Pielęgniarz dobrze to ujął.

                                                    A szczytem manipulacji jest przypisywanie bolszewickiej
                                                    mentalności
                                                    ludziom oczekującym prostej, najprostszej
                                                    sprawiedliwości - postawienia winnych przed sądem.
                                  • wariant_b Re: Chyba muszę dodać, 28.11.09, 17:37
                                    Tfu, poprzednio było lepiej.
                                    • woda_woda Re: Chyba muszę dodać, 28.11.09, 17:44
                                      wariant_b napisał:

                                      > Tfu, poprzednio było lepiej.

                                      Nie.
                                      Wybaczanie to emocja.
                                  • vargtimmen Re: Chyba muszę dodać, 28.11.09, 17:38
                                    woda_woda napisała:

                                    > Tfu, serca a nie umysłu.

                                    Tak mi się właśnie zdawało, że mieszamy dwa różne porządki. Widzisz, ja nie
                                    chowam do Jaruzelskiego żadnej osobistej urazy, to co mnie najbardziej boli to
                                    to, że on, w istocie, promuje swoją postawę.

                                    A dla mnie, jest to postawa idealnego funkcjonariusza totalitarnego systemu.
                                    Idealnie posłusznego, sprawnego, idealnie oportunistycznego, kompletnie
                                    pozbawiona ludzkiego, jednostkowego elementu odpowiedzialności, refleksji nad
                                    zbrodniczością systemu, któremu służył.

                                    Stąd opór, to jest wzorzec postawy, który jest dla mnie nie do przyjęcia. Dzięki
                                    takim ludziom, totalitaryzmy funkcjonują dłużej.
                                    • woda_woda Re: Chyba muszę dodać, 28.11.09, 17:43
                                      to co mnie najbardziej boli to
                                      > to, że on, w istocie, promuje swoją postawę.

                                      Znaczy, że publicznie przedstawia swój punkt widzenia? Uważasz, że
                                      są ludzie pozbawieni tego prawa? Że niektórych ludzi trzeba pozbawić
                                      praw?

                                      • vargtimmen Re: Chyba muszę dodać, 28.11.09, 17:47
                                        woda_woda napisała:

                                        > to co mnie najbardziej boli to
                                        > > to, że on, w istocie, promuje swoją postawę.
                                        >
                                        > Znaczy, że publicznie przedstawia swój punkt widzenia? Uważasz, że
                                        > są ludzie pozbawieni tego prawa? Że niektórych ludzi trzeba pozbawić
                                        > praw?
                                        >

                                        Nie, przedstawiać ma pełne prawo. Tyle, że wtedy uważam za stosowne napisać, jak
                                        ja to widzę.
                                        • woda_woda Re: Chyba muszę dodać, 28.11.09, 17:53
                                          > Nie, przedstawiać ma pełne prawo. Tyle, że wtedy uważam za
                                          stosowne napisać, ja
                                          > k
                                          > ja to widzę.


                                          No i śmy się zgodzili :)

                                          Jaruzelskiemu wolno publicznie przedstawiać swój punkt widzenia a
                                          innym wolno z tym jego punktem dyskutować.

                                          Ewentualnie nie dyskutować, tylko obejść z daleka.
                                          • grand_bleu Re: Chyba muszę dodać, 28.11.09, 18:43
                                            > Jaruzelskiemu wolno publicznie przedstawiać swój punkt widzenia a
                                            > innym wolno z tym jego punktem dyskutować.
                                            >
                                            > Ewentualnie nie dyskutować, tylko obejść z daleka.

                                            I tyle postów, żeby dojść do takiego banału?
                                      • wylogowany.pielegniarz Re: Chyba muszę dodać, 28.11.09, 17:55
                                        woda_woda napisała:

                                        > to co mnie najbardziej boli to
                                        > > to, że on, w istocie, promuje swoją postawę.
                                        >
                                        > Znaczy, że publicznie przedstawia swój punkt widzenia? Uważasz, że
                                        > są ludzie pozbawieni tego prawa? Że niektórych ludzi trzeba pozbawić
                                        > praw?


                                        Na przykład głoszących punkt widzenia Hitlera i broniących go?
                                        • woda_woda Re: Chyba muszę dodać, 28.11.09, 17:59
                                          > Na przykład głoszących punkt widzenia Hitlera i broniących go?

                                          A czemu nie? Przeciez jest wiele filmów dokumentalnych pokazujących
                                          punkt widzenia Hitlera. I książek.
                                          • wylogowany.pielegniarz Re: Chyba muszę dodać, 28.11.09, 18:05
                                            woda_woda napisała:

                                            > > Na przykład głoszących punkt widzenia Hitlera i broniących go?
                                            >
                                            > A czemu nie? Przeciez jest wiele filmów dokumentalnych pokazujących
                                            > punkt widzenia Hitlera. I książek.


                                            To jest logiczne. Skoro mogą istnieć w wymiarze publicznym postawy broniące i
                                            odwołujące się do szeroko pojętego sowieckiego totalitaryzmu, to powinny być też
                                            w taki sam sposób dopuszczone do głosu postawy broniące nazizmu.
                                            • woda_woda Re: Chyba muszę dodać, 28.11.09, 18:28
                                              Skoro mogą istnieć w wymiarze publicznym postawy broniące i
                                              > odwołujące się do szeroko pojętego sowieckiego totalitaryzmu

                                              Mógłbyś podać, kto konkretnie broni systemu sowieckiego?
                                              Bo jakoś nie kojarzę.
                                    • wariant_b Re: Chyba muszę dodać, 28.11.09, 17:46
                                      vargtimmen napisał:
                                      > A dla mnie, jest to postawa idealnego funkcjonariusza totalitarnego systemu.

                                      A jaka jest postawa idealnego funkcjonariusza demokratycznego systemu?
                                      • vargtimmen Re: Chyba muszę dodać, 28.11.09, 18:01
                                        wariant_b napisał:

                                        > vargtimmen napisał:
                                        > > A dla mnie, jest to postawa idealnego funkcjonariusza totalitarnego systemu.
                                        >
                                        > A jaka jest postawa idealnego funkcjonariusza
                                        > demokratycznego systemu?


                                        W demokracjach, urzędnicy mają osobistą odpowiedzialność, działają zgodnie z
                                        zasadami prawa, o ile to nie narusza ich osobistych, naturalnych, zasad
                                        etycznych. Zachowują, bowiem, prawo i obowiązek osobistego osądu dyspozycji, w
                                        razie poważnych wątpliwości, winni protestować lub złożyć dymisję.
                              • vargtimmen Re: Czytam literalnie, co piszesz. 28.11.09, 17:30
                                woda_woda napisała:

                                > > Każdy ma mandat, by wyrażać opinię ogólną na temat
                                > > takiego czy innego sposobu postępowania.
                                >


                                > Jasne. Ale to nie znaczy, że ktoś ma mandat decydować, czyje
                                > wybaczanie jest dobre a czyje złe.


                                Decydować nie, wygłaszać i uzasadniać opinię - tak, zwłaszcza, gdy sprawa
                                dotyczy i opiniodawcy.


                                >
                                > No bo na przkład dla mnie wybaczanie warunkowe jest
                                > niewiele warte.

                                Cóż, widać podstawowe zasady spowiedzi są dla Ciebie niewiele warte.

                                Poza tym, warto pamiętać, że wybaczenie to jest darowanie występków, a nie
                                akceptacja kłamliwych wykrętów.
                      • basia.basia Mogę się wtrącić? 28.11.09, 20:10

                        woda_woda napisała:

                        > A piszesz:
                        > "Nie wybacza się, jeśli (...)"
                        >
                        > Podajesz zasadę ogólną ("się"), która jest zaledwie twoją opinią.
                        >
                        > A tu okazuje się, że nie jest to żadna zasada ogólna, tylko
                        > dotycząca niektórych ludzi.
                        >
                        > Sa jednak inni ludzie, którym do tego, żeby drugiemu wybaczyć nie są
                        > potrzebne żadne warunki. Wybaczają bezwarunkowo. Tak mają.
                        > Tak jest po prostu, czy ci się to podoba, czy nie.

                        Przyznaję Ci rację wodo. Życie jest bardzo skomplikowane. Mnie najbliższy jest
                        pogląd, który mówi że zbrodniarz np. morderca popełniając zbrodnię równocześnie
                        morduje swoje sumienie, zaprzecza swemu człowieczeństwu i dlatego jego zbrodnia
                        obraca się automatycznie przeciw niemu. Czasami
                        morderca ma tego świadomość, czasami nie ale bywa też tak, że sobie swoją
                        zbrodnię tak zrelatywizuje, że we własnych oczach jest czysty jak śnieg.
                        I bywa, że człowiek naprawdę wielkoduszny może wybaczyć bez uprzedniej skruchy
                        delikwenta, jeśli widzi u zbrodniarza, że też jest ofiarą swego czynu. I jestem
                        w stanie to zrozumieć ale tylko w takim przypadku.
                        • woda_woda Re: Mogę się wtrącić? 28.11.09, 20:27
                          > I bywa, że człowiek naprawdę wielkoduszny może wybaczyć bez
                          uprzedniej skruchy
                          > delikwenta, jeśli widzi u zbrodniarza, że też jest ofiarą swego
                          czynu

                          Zbrodniarz zawsze jest ofiarą swej zbrodni. To wyjdzie wcześniej czy
                          później.

                          Do mnie bardzo przemawia "kto jest bez winy, niech pierwszy... "
                          • basia.basia Re: Mogę się wtrącić? 28.11.09, 22:29
                            woda_woda napisała:

                            > > I bywa, że człowiek naprawdę wielkoduszny może wybaczyć bez
                            > uprzedniej skruchy
                            > > delikwenta, jeśli widzi u zbrodniarza, że też jest ofiarą swego
                            > czynu
                            >
                            > Zbrodniarz zawsze jest ofiarą swej zbrodni. To wyjdzie wcześniej czy
                            > później.

                            To jasne a ja się źle wyraziłam, bo chodziło mi przecież o sytuację gdy
                            zbrodniarz zdał sobie sprawę, że dostał rykoszetem.
                            >

                            > Do mnie bardzo przemawia "kto jest bez winy, niech pierwszy... "

                            Do mnie również. Przez dłuższy czas byłam za tym, by lustracja była pełna, jawna
                            itd. aż spostrzegłam jak wielkiej rzeszy ludzi to piętnowanie, rzucanie
                            kamieniami itp. skaziło to umysł. Jakie wstrętne rzeczy to z człowieka wydobywa.
                            I doszłam do wniosku, że sposób przez nas wybrany prowadzi do nowego zła.
                            Rozmyślałam nad tym i doszłam do wniosku, że ludzie są jacy byli czyli zawsze są
                            tacy, którzy wykorzystują słabości,
                            naiwność, cynizm, nieuczciwość, dobroć itd. innych do swoich własnych celów.
                            Wtedy mieli inne możliwości, teraz inne. Smutne to.
                            • woda_woda Re: Mogę się wtrącić? 28.11.09, 22:39
                              Cieszę się bardzo, gdy czytam to, co napisałaś :)
          • taziuta Morozowski łasił się od ponad roku... 28.11.09, 14:39
            wariant_b napisał:

            > vargtimmen napisał:
            > > Czy może pamiętasz, komu i dlaczego tak powiedział?
            >
            > Nikomu tak nie powiedział.

            Słowa te przywołuje Jaruzelski w swoim artykule w dzisiejszej
            Trybunie, dotyczącym show tych łobuzów z Teraz My, na które
            Morozowski oszukańczo go zwabił, twierdząc, że podziela oceny
            generała zawarte w tekście wystąpienia W.J. we wrześniu w Paryżu,
            co też stanie się osią ich telewizyjnej rozmowy...
            • grand_bleu Re: Morozowski łasił się od ponad roku... 28.11.09, 14:53
              taziuta napisał:

              > wariant_b napisał:
              >
              > > vargtimmen napisał:
              > > > Czy może pamiętasz, komu i dlaczego tak powiedział?
              > >
              > > Nikomu tak nie powiedział.
              >
              > Słowa te przywołuje Jaruzelski w swoim artykule w dzisiejszej
              > Trybunie, dotyczącym show tych łobuzów z Teraz My, na które
              > Morozowski oszukańczo go zwabił, twierdząc, że podziela oceny
              > generała zawarte w tekście wystąpienia W.J. we wrześniu w Paryżu,
              > co też stanie się osią ich telewizyjnej rozmowy...

              Jaruzelski przyszedł, bo myslał, że Morozowski wykreuje go na
              bohatera? niezłe, naprawdę niezłe :)))
              • taziuta Re: Morozowski łasił się od ponad roku... 28.11.09, 14:57
                grand_bleu napisała:

                > taziuta napisał:
                > > Morozowski oszukańczo go zwabił, twierdząc, że podziela oceny
                > > generała zawarte w tekście wystąpienia W.J. we wrześniu w Paryżu,
                > > co też stanie się osią ich telewizyjnej rozmowy...

                > Jaruzelski przyszedł, bo myslał, że Morozowski wykreuje go na
                > bohatera? niezłe, naprawdę niezłe :)))


                Jaruzelskiego nie trzeba kreować na bohatera, bo nim jest.
                Morozowski go po prostu oszukał, obiecując poważny program, a zaczął
                od prywatnych, wręcz intymnych kwestii, a potem sięgnął po obelgę.
                Możesz się śmiać, ale chamstwo to chamstwo, ile byś tego wyśmiać
                się nie starała...
                • grand_bleu Re: Morozowski łasił się od ponad roku... 28.11.09, 15:12
                  taziuta napisał:

                  > grand_bleu napisała:
                  >
                  > > taziuta napisał:
                  > > > Morozowski oszukańczo go zwabił, twierdząc, że podziela oceny
                  > > > generała zawarte w tekście wystąpienia W.J. we wrześniu w
                  Paryżu,
                  > > > co też stanie się osią ich telewizyjnej rozmowy...
                  >
                  > > Jaruzelski przyszedł, bo myslał, że Morozowski wykreuje go na
                  > > bohatera? niezłe, naprawdę niezłe :)))

                  >
                  > Jaruzelskiego nie trzeba kreować na bohatera, bo nim jest.

                  zapomniałeś dodać Twoim zdaniem.

                  > Morozowski go po prostu oszukał, obiecując poważny program, a
                  zaczął
                  > od prywatnych, wręcz intymnych kwestii, a potem sięgnął po obelgę.
                  > Możesz się śmiać, ale chamstwo to chamstwo, ile byś tego wyśmiać
                  > się nie starała...

                  Programu nie oglądałam, ale na temat tego co robią panowie panowie
                  Morozowski/Sekielski wyrobiłam sobie zdanie już dawno temu -
                  dziennikarskie dno.
                  • taziuta Re: Morozowski łasił się od ponad roku... 28.11.09, 15:29
                    grand_bleu napisała:

                    > taziuta napisał:
                    > > Jaruzelskiego nie trzeba kreować na bohatera, bo nim jest.

                    > zapomniałeś dodać Twoim zdaniem.

                    No tak. Podobnie jak Ty zapominasz dodać Twoim zdaniem gdy
                    nazywasz go zdrajcą... :)

                    • grand_bleu Re: Morozowski łasił się od ponad roku... 28.11.09, 15:49
                      taziuta napisał:

                      > grand_bleu napisała:
                      >
                      > > taziuta napisał:
                      > > > Jaruzelskiego nie trzeba kreować na bohatera, bo nim jest
                      .
                      >
                      > > zapomniałeś dodać Twoim zdaniem.
                      >
                      > No tak. Podobnie jak Ty zapominasz dodać Twoim zdaniem gdy
                      > nazywasz go zdrajcą... :)

                      ja go jeszcze tak nie nazwałam, ale mogę, gdyż ...

                      "Zaraz po zakończeniu wojny Polski Jaruzelski przez ponad dwa
                      lata walczył z oddziałami, jak się wówczas mówiło, podziemia
                      antykomunistycznego w okolicach Częstochowy i Piotrkowa
                      Trybunalskiego. Dziś wiadomo, że byli to żołnierze AK i WiN. To
                      właśnie wtedy został agentem najbardziej zbrodniczej komórki w
                      armii - Informacji Wojskowej, a w połowie 1946 roku przybrał
                      pseudonim "Wolski".


                      więcej tutaj ...
                      www.dziennik.pl/opinie/article19638/Wszystkie_zbrodnie_generala.html
                      • taziuta Kuriozalne! 28.11.09, 15:57
                        grand_bleu napisała:

                        > taziuta napisał:
                        > > No tak. Podobnie jak Ty zapominasz dodać Twoim zdaniem
                        > > gdy nazywasz go zdrajcą... :)

                        > ja go jeszcze tak nie nazwałam,

                        No tak, tylko insynuowałaś...

                        > ale mogę, gdyż ...

                        > "Zaraz po zakończeniu wojny Polski Jaruzelski przez ponad dwa
                        > lata walczył z oddziałami, jak się wówczas mówiło, podziemia
                        > antykomunistycznego w okolicach Częstochowy i Piotrkowa
                        > Trybunalskiego. Dziś wiadomo, że byli to żołnierze AK i WiN. To
                        > właśnie wtedy został agentem najbardziej zbrodniczej komórki w
                        > armii - Informacji Wojskowej, a w połowie 1946 roku przybrał
                        > pseudonim "Wolski".


                        Walczył z bandytami, którzy wypatrywali III Wojny Światowej,
                        i zamiast włączyć się w odbudowę kraju, starali się w niej
                        przeszkadzać ile sił. I takiego kogoś nazwałabyś zdrajcą?
                        Kuriozalne!
                        • grand_bleu Re: Kuriozalne! 28.11.09, 16:13

                          Armia Krajowa to bandyci???

                          no Taziuto ... pójdę po szlankę wody ... dla nas obojga będzie
                          lepiej, jesli nie napiszę tego, co teraz chodzi mi po głowie.
                          • veglie Re: Kuriozalne! 28.11.09, 16:30
                            grand_bleu napisała:

                            >
                            > Armia Krajowa to bandyci???
                            >
                            > no Taziuto ... pójdę po szlankę wody ... dla nas obojga będzie
                            > lepiej, jesli nie napiszę tego, co teraz chodzi mi po głowie.
                            >
                            Włóż jeszcze głowę do zamrażalki(na pięć minut)....
                            • grand_bleu co to jest ... 28.11.09, 16:34

                              zamrażalka? :)
                              • veglie Re: co to jest ... 28.11.09, 16:37
                                grand_bleu napisała:

                                >
                                > zamrażalka? :)

                                to..zamrażarka.:)
                                >
                          • wariant_b Re: Kuriozalne! 28.11.09, 16:33
                            Litwa 2004 roku, głównie dzięki zabiegom Kancelarii Prezydenta
                            przestała uznawać Armię Krajową za organizację przestępczą.
                            Ale ciągle lepiej nie wymawiać tej nazwy publicznie, bo Patrioci
                            są wszędzie, tylko patriotyzmy się różnią.
                            • grand_bleu Re: Kuriozalne! 28.11.09, 18:42
                              wariant_b napisał:

                              > Litwa 2004 roku, głównie dzięki zabiegom Kancelarii Prezydenta
                              > przestała uznawać Armię Krajową za organizację przestępczą.
                              > Ale ciągle lepiej nie wymawiać tej nazwy publicznie, bo Patrioci
                              > są wszędzie, tylko patriotyzmy się różnią.

                              Zgadzam się. Tylko na co to miał być argument?
                              • wariant_b Re: Kuriozalne! 28.11.09, 19:31
                                grand_bleu napisała:
                                > Zgadzam się. Tylko na co to miał być argument?

                                Przestaw sobie widok na "drzewko", a znajdziesz odpowiedź.

                                Zapytałaś:
                                > Armia Krajowa to bandyci???
                                Odpowiadam, że również. AK to nie był klasztor żeński.
                                Różni ludzie, jak wszędzie. Nie wszyscy godni szacunku.
                                • grand_bleu Re: Kuriozalne! 28.11.09, 20:23
                                  wariant_b napisał:

                                  > grand_bleu napisała:
                                  > > Zgadzam się. Tylko na co to miał być argument?
                                  >
                                  > Przestaw sobie widok na "drzewko", a znajdziesz odpowiedź.
                                  >
                                  > Zapytałaś:
                                  > > Armia Krajowa to bandyci???
                                  > Odpowiadam, że również. AK to nie był klasztor żeński.

                                  Tak, to był klasztor żeński, chociaż kobiety w nim były ...

                                  www.youtube.com/watch?v=KyOgxuBTJkQ

                                  oni nie wybaczyli,

                                  my nie zapomnimy ...
                                  • grand_bleu Re: Kuriozalne! 28.11.09, 20:28

                                    > Tak, to był klasztor żeński, chociaż kobiety w nim były ...


                                    Przepraszam, to NIE był klasztor żeński - tak miało być.

                                    Danuta Siedzikówna ps. "Inka" – sanitariuszka 4. szwadronu
                                    odtworzonej na Białostocczyźnie 5 Wileńskiej Brygady AK.
                                    pl.wikipedia.org/wiki/Danuta_Siedzik%C3%B3wna
                                    "Oskarżenie było całkowicie absurdalne. Ince zarzucono osobisty
                                    udział w zastrzeleniu funkcjonariuszy UB i MO podczas starcia koło
                                    miejscowości Podjazy z oddziałem Łupaszki, a nawet wydawania
                                    rozkazów, pomimo że była jedynie sanitariuszką oddziału. Nie brano
                                    pod uwagę nawet jej wieku (była nieletnia). Rozbieżności w zakresie
                                    jej udziału w starciu pomiędzy partyzantami a UB I MO pojawiły się
                                    zresztą w zeznaniach samych milicjantów. Jedni zeznawali, że Inka
                                    strzelała i wydawała rozkazy inni że nie. Jeden z milicjantów
                                    przyznał nawet, że Inka udzieliła mu pierwszej pomocy, gdy został
                                    ranny. Ostatecznie nawet stalinowski sąd stwierdził, że Inka nie
                                    brała bezpośredniego udziału w zabójstwach. Mimo to wymierzył jej
                                    karę śmierci".
                                    • vargtimmen i ważne jest, w czyii imieniu się wybacza 28.11.09, 20:44

                                      Naprawdę lubię Herberta:

                                      www.youtube.com/watch?v=ogjCogTJVLU
                                      Było z nim tak, jak napisano w tym wątku: "nie sądźcie, abyście nie byli
                                      sądzeni". Gdy wypowiedział swoje ostre zdanie, gdy osądził kogoś, okazało się,
                                      że to było niewybaczalne. Okazało się, że także Gazecie mogą się na coś
                                      przydać kwity z IPN.
                                      • grand_bleu Re: i ważne jest, w czyii imieniu się wybacza 28.11.09, 21:12
                                        vargtimmen napisał:

                                        >
                                        > Naprawdę lubię Herberta:
                                        >
                                        > www.youtube.com/watch?v=ogjCogTJVLU
                                        >

                                        ja też, bardzo ...

                                        "powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
                                        jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku

                                        a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
                                        chłostą śmiechu, zabójstwem na śmietniku"
                                    • wariant_b Re: Kuriozalne! 28.11.09, 21:17
                                      grand_bleu napisała:
                                      > ... - tak miało być.

                                      Tak musiało być. Była wojna, a wojna rządzi się prawami wojny.
                                      Ujęty przeciwnik nie dostawał pączka i nie liczył na to, że dostanie.
                                      Stawką było życie i to po obu stronach.

                                      Troszkę więcej o oddziałach Łupaszki możesz poczytać tutaj:
                                      podziemiezbrojne.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?165911
                                      Obraz trochę jednostronny, ale jak się wczytasz znajdziesz i takie:
                                      W pierwszych latach tak zwanego utrwalania władzy ludowej
                                      (1945-1948) komunistom brakowało ideowych współpracowników, ludzi
                                      gotowych objąć wolne stanowiska w różnych resortach, szczególnie na
                                      ziemiach odzyskanych. Dlatego też duża część milicjantów,
                                      leśniczych, gajowych, zwykłych żołnierzy LWP, a nawet
                                      funkcjonariuszy UB miała rodowód akowski. Sytuacja taka bardzo
                                      ułatwiała działalność szwadronom „Łupaszki”. Ludzie ci, zamiast
                                      walczyć z partyzantami, niejednokrotnie im pomagali.


                                      Zapomniano dodać, że niejednokrotnie również byli mordowani,
                                      bo nie zawsze chcieli pomagać. Łupaszko został skazany na
                                      18-krotną karę śmierci. Proces można uznać za nieuczciwy i pokazowy.
                                      Wyrok unieważniono - również po parodii procesu.
                                      • grand_bleu Re: Kuriozalne! 28.11.09, 21:29
                                        wariant_b napisał:

                                        > grand_bleu napisała:
                                        > > ... - tak miało być.
                                        >
                                        > Tak musiało być. Była wojna, a wojna rządzi się prawami wojny.
                                        > Ujęty przeciwnik nie dostawał pączka i nie liczył na to, że
                                        dostanie.
                                        > Stawką było życie i to po obu stronach.

                                        Jak to wojna? Przecież podobno już było po wojnie, niektórzy
                                        złożyli broń ... i zostali aresztowani, skazani, zamordowani.
                                        Po której stronie w tym czasie był Jaruzelski? ... w końcu to o nim
                                        wątek, pozwolę sobie wrócić do tematu.



                                        >
                                        > Troszkę więcej o oddziałach Łupaszki możesz poczytać tutaj:
                                        >

                                        tutaj też ...
                                        www.pardon.pl/artykul/8590/polska_wojna_domowa_-_zapomniana_historia


                                        "Wśród "żołnierzy wyklętych" największą sławę zdobył Zygmunt
                                        Szendzielarz "Łupaszko". Weteran kampanii wrześniowej oraz
                                        antyniemieckiej konspiracji działał początkowo na Wileńszczyźnie. Po
                                        przejściu frontu przeniósł się ze swym oddziałem – 5 Wileńską
                                        Brygadą AK – na zachód. Przez dwa lata nękał komunistów w północno-
                                        wschodniej Polsce. W ulotce z 1946 roku tak uzasadniał motywy swego
                                        działania:

                                        Nie jesteśmy żadną bandą, tak jak nas nazywają zdrajcy i
                                        wyrodni synowie naszej ojczyzny. My jesteśmy z miast i wiosek
                                        polskich. My chcemy, by Polska była rządzona przez Polaków oddanych
                                        sprawie i wybranych przez cały Naród, a ludzi takich mamy, którzy i
                                        słowa głośno nie mogą powiedzieć, bo UB wraz z kliką oficerów
                                        sowieckich czuwa. Dlatego też wypowiedzieliśmy walkę na śmierć lub
                                        życie tym, którzy za pieniądze, ordery lub stanowiska z rąk
                                        sowieckich, mordują najlepszych Polaków domagających się wolności i
                                        sprawiedliwości.


                                        Szendzielarz został ujęty, a następnie zamordowany przez komunistów
                                        dopiero wtedy, gdy zdecydował się na rezygnację z walki i powrót do
                                        cywilnego życia.

                                        O tym, iż taktyka zachowania neutralności wobec brutalnych władz nie
                                        miała sensu świadczy smutny przykład generała Augusta Emila
                                        Fieldorfa "Nila". Dowódca Kedywu Armii Krajowej postanowił nie
                                        przyłączać się do powojennego ruchu oporu. Odradzał swym dawnym
                                        podwładnym angażowanie się w dalsza walkę. Żył życiem zwykłego
                                        Polaka. Mimo to również został aresztowany i zamordowany.

                                        Dla komunistów nie miał bowiem znaczenia fakt, czy ktoś przeciw nim
                                        walczy, czy też nie. Musieli w Polsce zrobić miejsce dla własnych
                                        elit, dla własnych bohaterów. Polscy patrioci byli zagrożeniem przez
                                        samo swoje istnienie. Chyba najlepiej ten fakt zrozumieli ci
                                        antykomunistyczni partyzanci, którzy zdecydowali się na walkę do
                                        samego końca."
                                        • wariant_b Re: Kuriozalne! 28.11.09, 21:39
                                          grand_bleu napisała:
                                          > złożyli broń ... i zostali aresztowani, skazani, zamordowani.

                                          A konkretnie kto, bo zdaje się, że zaczynasz obrażać ludzi,
                                          którzy nie złożyli broni i nie pogodzili się z nową władzą.

                                          Rozliczeń zaprzestano dopiero za Gomułki, choć od śmierci Stalina
                                          wykonywanie wyroków śmierci było już sporadyczne.
                                          • woda_woda Żadne "kuriozalne". 28.11.09, 21:51
                                            > A konkretnie kto, bo zdaje się, że zaczynasz obrażać ludzi,
                                            > którzy nie złożyli broni i nie pogodzili się z nową władzą.

                                            Część ludzi złożyła broń i przystosowała się do nowych warunków -
                                            niektórzy spośród nich ginęli z ręki komunistów, jak wtedy mówiono,
                                            niektórzy ginęlo od swoich.

                                            Część nie złożyła broni i gdzieś tak do 50. roku brała udział w
                                            akcjach przeciwko posterunkom milicji, przeciw tym, którzy namawiali
                                            chłopów na kłchozy itp. Potem i ci dostosowali się do życia.

                                            Normalna wojna domowa - jak opowiadał mój dziadek, który był wśród
                                            tych, którzy broni nie złożyli.
                                        • wariant_b Re: Kuriozalne! 28.11.09, 21:49
                                          grand_bleu napisała:

                                          A tak z ciekawości zapytam:
                                          Nie odczuwasz pewnej asymetrii?

                                          Teraz, za III RP Jaruzelski jest stroną przegraną, po II wojnie
                                          przegrani byli AK, Inka, Łupaszko, Nil...
                                          A stalinowcy krzyczeli: karać!
                                          • grand_bleu Re: Kuriozalne! 28.11.09, 21:57
                                            wariant_b napisał:

                                            > grand_bleu napisała:
                                            >
                                            > A tak z ciekawości zapytam:
                                            > Nie odczuwasz pewnej asymetrii?
                                            >
                                            > Teraz, za III RP Jaruzelski jest stroną przegraną, po II wojnie
                                            > przegrani byli AK, Inka, Łupaszko, Nil...
                                            > A stalinowcy krzyczeli: karać!

                                            widzisz, jedna z różnic jest taka, że ja do niego strzelać nie chcę,
                                            oczekuję uznania winy i degradacji wojskowej - to sie chyba tak
                                            nazywa.


                                            stalinowcy krzyczeli: zabić!

                                            poza tym, stalinowcy byli przedstawicielami OBCEJ władzy, a to
                                            zasadnicza różnica, o której zdajesz się zapominać.
                                            • remez2 Re: Kuriozalne! 28.11.09, 22:06
                                              > oczekuję uznania winy i degradacji wojskowej - to sie chyba tak
                                              > nazywa.
                                              A ja oczekuję oddalenia aktu oskarżenia.
                                            • wariant_b Re: Kuriozalne! 28.11.09, 22:15
                                              grand_bleu napisała:

                                              Prokurator Wolińska czy sędzina Gurowska też nie chciały strzelać.
                                              Chciały sprawiedliwie osądzić zbrodniarzy.

                                              > poza tym, stalinowcy byli przedstawicielami OBCEJ władzy

                                              Trochę OBCEJ - bo tak ustalono na Krymie. Po 1956 już swojej.
                                              Ale szczerze mówiąc - choć obcej to powszechnie akceptowanej.
                                              Nie wszyscy byli beneficjentami II RP i chcieli ją przywrócić,
                                              a swoją bazę społeczną komuniści tracili stopniowo i powoli.
                                              Za Stalina mieli dość poparcia, by rządzić, choć brzmi to raczej smutno.
                                              • vargtimmen Zgroza 28.11.09, 22:43

                                                Jesteś pionierem w czytaniu myśli i przekręcasz fakty straszliwie. Sędzia
                                                Wolińska popełniała mordy sądowe.
                                                Zarzuty były sfingowane. Co myślała, to nieistotne, ale
                                                Fieldorfa-Nila pośrednio zamordowała - za kolaborację z Niemcami.
                                                • wariant_b Re: Zgroza 28.11.09, 22:50
                                                  vargtimmen napisał:
                                                  > Sędzia Wolińska popełniała mordy sądowe.

                                                  Wolińska nie była sędziną. Była prokuratorem wojskowym.

                                                  > Zarzuty były sfingowane.

                                                  Więc patrzmy i uczmy się od historii, by podobne sceny nie powtarzały
                                                  się już nigdy więcej. A mieliśmy próbę powtórki całkiem niedawno.
                                                  • vargtimmen Re: Zgroza 28.11.09, 22:59
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > vargtimmen napisał:
                                                    > > Sędzia Wolińska popełniała mordy sądowe.
                                                    >
                                                    > Wolińska nie była sędziną. Była prokuratorem wojskowym.


                                                    Już się poprawiłem.

                                                    >
                                                    > > Zarzuty były sfingowane.
                                                    >
                                                    > Więc patrzmy i uczmy się od historii, by podobne sceny nie powtarzały
                                                    > się już nigdy więcej. A mieliśmy próbę powtórki całkiem niedawno.


                                                    Sorry, ale usiłujesz manipulować. Nikt nie żąda rozstrzelania komunistów. Próby
                                                    odstępstwa od rzetelnych procedur sądowych są ostro piętnowane. Chodzi o
                                                    normalne, rzetelne procesy, bez obstrukcji, proponowaną alternatywą było, by
                                                    nikogo za nic nie sądzić.
                                                  • wariant_b Re: Zgroza 28.11.09, 23:14
                                                    vargtimmen napisał:


                                                    > Sorry, ale usiłujesz manipulować.

                                                    Nie. Tylko przypominam Ziobrę ze sprawą doktora G. i entuzjazm
                                                    jaki to wywołało wśród wyznawców IV RP. Granice są bardzo cienkie.
                                                  • grand_bleu Re: Zgroza 28.11.09, 23:00
                                                    wariant_b napisał:


                                                    >
                                                    > > Zarzuty były sfingowane.
                                                    >
                                                    > Więc patrzmy i uczmy się od historii,

                                                    od której historii i czego mamy się uczyć?

                                                    konkrety proszę.
                                              • vargtimmen Zgroza 2 28.11.09, 22:55

                                                Poprawiam się, oczywiście, prokurator, a nie sędzia Wolińska.



                                                wariant_b napisał:




                                                > Trochę OBCEJ - bo tak ustalono na Krymie. Po 1956 już swojej.


                                                Nie - swojej. Zasady były obce, ludzie byli aprobowani na Kremlu, prawo
                                                było obce, a przed głupimi pomysłami zabezpieczała umysły Armia Czerwona.


                                                > Ale szczerze mówiąc - choć obcej to powszechnie akceptowanej.

                                                Skąd bierzesz te tezy o poparciu władzy ludowej?

                                                Za Stalina panował autentyczny terror. Oczywiście, parcelacja majątków i
                                                rozdawnictwo dóbr pewnie zyskało "władzy ludowej" jakichś sympatyków, niemniej,
                                                "baza społeczna" nie była pytana o zdanie, tylko trzymana w szachu strachem.
                                                Myślę, że masz na myśli to, że się ludzie pogodzili z czymś, czego nie mogli
                                                zmienić, a za same próby groziły represje. Tylko, że to zupełnie co innego, niż
                                                społeczne poparcie.
                                                • woda_woda Re: Zgroza 2 28.11.09, 23:00
                                                  Tylko, że to zupełnie co innego, niż
                                                  > społeczne poparcie.

                                                  Można się spierać o zakres tego poparcia, ale niewątpliwie część
                                                  społeczeństwa popierała nową władzę, która zrobiła reformę rolną,
                                                  znacjonalizowała majątek, otworzyła dla wielu ludzi całiiem nowe
                                                  ściezki awansu życiowego.
                          • taziuta Re: Kuriozalne! 28.11.09, 20:28
                            grand_bleu napisała:

                            >
                            > Armia Krajowa to bandyci???

                            Zależy który oddział i w jakim okresie. W okresie walki z niemieckim
                            okupantem, z pewnością (w olbrzymiej większości) bohaterowie,
                            natomiast po wojnie, ci którzy zamiast włączyć się w odbudowę kraju,
                            próbowali kopać się z koniem, to bandyci, bez dwóch zdań!
                            • grand_bleu Re: Kuriozalne! 28.11.09, 20:41
                              taziuta napisał:

                              > grand_bleu napisała:
                              >
                              > >
                              > > Armia Krajowa to bandyci???
                              >
                              > Zależy który oddział i w jakim okresie. W okresie walki z
                              niemieckim
                              > okupantem, z pewnością (w olbrzymiej większości) bohaterowie,
                              > natomiast po wojnie, ci którzy zamiast włączyć się w odbudowę
                              kraju,
                              > próbowali kopać się z koniem, to bandyci, bez dwóch zdań!
                              >

                              Było dwóch okupantów!

                              a ci, którzy złożyli broń i "nie walczyli z koniem" byli wyłapywani,
                              toturowani i skazywani na śmierć.
                              • grand_bleu Re: Kuriozalne! 28.11.09, 20:46

                                > Było dwóch okupantów!
                                >
                                > a ci, którzy złożyli broń i "nie walczyli z koniem" byli
                                wyłapywani,
                                > toturowani i skazywani na śmierć.

                                Generał 'Nil' sam sie ujawnił...
                                www.youtube.com/watch?v=8xNSbRK3cBs&feature=related
                              • taziuta Re: Kuriozalne! 28.11.09, 20:49
                                grand_bleu napisała:

                                > taziuta napisał:
                                >
                                > > natomiast po wojnie, ci którzy zamiast włączyć się w odbudowę
                                > > kraju, próbowali kopać się z koniem, to bandyci, bez dwóch zdań!

                                > Było dwóch okupantów!
                                >
                                > a ci, którzy złożyli broń i "nie walczyli z koniem" byli
                                wyłapywani, toturowani i skazywani na śmierć.


                                OK., użyłem uogólnienia, a sam tego nie lubię. Nie wszyscy walczący
                                z władzą ludową to bandyci. I nie wszyscy byli skazywani na śmierć,
                                w związku z tym. Natomiast bandytów było tam mrowie.
                                Np. bohater naszego pana prezydenta - Ogień...
                                • grand_bleu "Ogień" był bohaterem! 28.11.09, 21:16

                                  www.youtube.com/watch?v=Vhnbh9_wnFY&feature=related
                                  • wariant_b Re: "Ogień" był bohaterem! 28.11.09, 21:30
                                    Z wyrokiem śmierci od AK?


                                    Był watażką. Po prostu lubił władzę, jaką dawała mu siła.
                                  • remez2 Re: "Ogień" był psychopatycznym 28.11.09, 21:42
                                    mordercą.
              • wariant_b Re: Morozowski łasił się od ponad roku... 28.11.09, 15:04
                grand_bleu napisała:
                > Jaruzelski przyszedł, bo myslał, że Morozowski wykreuje go na
                > bohatera? niezłe, naprawdę niezłe :)))

                Myślę, że przyszedł, bo spodziewał się, że wykorzystana zostanie
                jego wiedza w temacie, a ta jest naprawdę ogromna.

                Podejrzewam, acz programu nie oglądałem, że nic się z niego
                nie dowiedzieliśmy. Panowie redaktorzy wyrazili swój stosunek
                w nadziei, że jest on powszechny i na tym się program zakończył.
                • taziuta Re: Morozowski łasił się od ponad roku... 28.11.09, 15:06
                  wariant_b napisał:

                  > grand_bleu napisała:
                  > > Jaruzelski przyszedł, bo myslał, że Morozowski wykreuje go na
                  > > bohatera? niezłe, naprawdę niezłe :)))
                  >
                  > Myślę, że przyszedł, bo spodziewał się, że wykorzystana zostanie
                  > jego wiedza w temacie, a ta jest naprawdę ogromna.

                  > Podejrzewam, acz programu nie oglądałem, że nic się z niego
                  > nie dowiedzieliśmy. Panowie redaktorzy wyrazili swój stosunek
                  > w nadziei, że jest on powszechny i na tym się program zakończył.


                  Kup sobie dzisiejszą Trybunę i zasponsoruj lewicę :), lub poczekaj
                  aż tekst Jaruzela znajdzie się w sieci. Warto przeczytać.
                  • wariant_b Re: Morozowski łasił się od ponad roku... 28.11.09, 15:26
                    taziuta napisał wcześniej:
                    > w tekście wystąpienia W.J. we wrześniu w Paryżu,
                    > co też stanie się osią ich telewizyjnej rozmowy...

                    tekst jest w sieci:
                    www.wojciech-jaruzelski.pl/show_akt.php?id=31
                    > Kup sobie dzisiejszą Trybunę i zasponsoruj lewicę :), lub poczekaj
                    > aż tekst Jaruzela znajdzie się w sieci. Warto przeczytać.

                    Poczekam.
              • zoil44elwer Re: Morozowski łasił się od ponad roku... 28.11.09, 15:36
                Znaj proporcyje Mocium Panie! Morozowski miał kreować generała na bohatera,
                obojętnie pozytywnego czy negatywnego? Toć to między nimi przepaść
                intelektualna,różnica w randze jak między kapraliną a generałem,że o różnicy
                kultury osobistej nie wspomnę.Były premier,były prezydent a żałosny
                dziennikarzyna chcący spowiadać i zadawać pokutę w imieniu narodu.Kto zna M&S a
                kto wie kto to jest gen Jaruzelski?
                • grand_bleu Re: Morozowski łasił się od ponad roku... 28.11.09, 15:45

                  > Znaj proporcyje Mocium Panie! Morozowski
                  > (...)
                  > Kto zna M&S a kto wie kto to jest gen Jaruzelski?

                  a od kiedy to sława stanowi o wartości człowieka?
                  • zoil44elwer Re: Morozowski łasił się od ponad roku... 28.11.09, 16:19
                    Od początku świata.
                    • grand_bleu żeby daleko nie sięgać ... 28.11.09, 16:27
                      zoil44elwer napisał:

                      > Od początku świata.

                      taki Stalin na przykład ...

                      nieźle Elwer, naprawdę nieźle kombinujesz :)
                  • asso1 Armią Krajową proponuję... 28.11.09, 16:39
                    gęby sobie nie wycierać!
                    Armia Krajowa to bandyci???

                    no Taziuto ... pójdę po szlankę wody ... dla nas obojga będzie
                    lepiej, jesli nie napiszę tego, co teraz chodzi mi po głowie.

                    Napewno nic mądrego ! W czasie wojny domowej w Polsce Armia Krajowa już nie
                    istniała. Została rozwiązana rozkazem swojego dowódcy w styczniu 1945r. Część
                    tzw. podziemia posługiwała się wprawdzie tą nazwą ale tylko mniejszość żołnierzy
                    AK walczyła z komunistami. I to bez praktycznie żadnego poparcia społecznego.
                    Czy ich walka miała jakikolwiek sens? Zostawmy to historii. Chociaż napewno
                    bardziej przydali by się przy odbudowie kraju.

                    • lech.niedzielski [...] 28.11.09, 17:22
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • zoil44elwer Re: Morozowski i Sekielski to złamaski ! 28.11.09, 22:37
                        SzpiOn jankeski PŁK r kUKLIŃSKI BOHATYR NARODOWY!?/Napoleon Bonaparte:Szpiegów
                        należy"cenić"(?)ale nimi pogardzać!Walesa zrobił to samo!
                    • grand_bleu Pytanie do Asso1 28.11.09, 18:40

                      Czy w czasie wojny domowej, o której piszesz, w Polsce stacjonowała
                      Armia Czerwona i NKWD?
                      • taziuta Wiem, nie jesgtem Asso... :) 28.11.09, 20:31
                        grand_bleu napisała:
                        Re: Pytanie do Asso1
                        >
                        > Czy w czasie wojny domowej, o której piszesz, w Polsce
                        stacjonowała Armia Czerwona i NKWD?


                        A obecnie mamy rezydentów CIA, i zaniedługo spodziewamy się wojsk
                        amerykańskich, które mają stacnonować na naszej ziemii.
                        Partyzantkę, która zacznie dziś walczyć z władzą,
                        nazwiesz też patriotami? :)
                        • grand_bleu Re: Wiem, nie jesgtem Asso... :) 28.11.09, 21:06

                          Taziuto, a kto te wojska wezwał i w jakim celu?

                          I co na to nasz najnowszy prezydent, zapomniałam jak się nazywa, ale
                          Ty już na pewno nauczyłeś się wymawiać jego nazwisko :)
                        • zoil44elwer Re: Wiem, nie jesgtem Asso... :) 28.11.09, 23:19
                          Te UNE(UNato)gubią się w tłumaczeniach.W Iraku i Afganistanie są
                          rebelianty,banditen(słownictwo o AK jakie stosowali Niemcy w czasie
                          okupacji(hitlerowskiej w/g Wł Bartoszewskiego,39-45)A Poloki kierzy podobno
                          walczyli o wolność naszą i waszą np na San Domingo,dupczom o Niepodległości i
                          Wolności(INDYKA)?
                      • asso1 Re: Pytanie do Asso1 28.11.09, 20:42
                        Oczywiście, że tak. No i co to zmienia? Sowieci nie walczyli zbrojnie z
                        podziemiem. Rozumiem, że zmierzasz do podważenie tego co napisałem o wojnie
                        domowej. Tyle, że żadne argumenty nie zmienią faktu, że w tamtym czasie Polak
                        zabijał Polaka. To jak to nazwać, żebyś był usatysfakcjonowany?
                        • grand_bleu Re: Pytanie do Asso1 28.11.09, 21:00
                          asso1 napisał:

                          > Oczywiście, że tak. No i co to zmienia? Sowieci nie walczyli
                          zbrojnie z
                          > podziemiem.

                          Sowieci w polskich mundurach, walczyli.


                          Rozumiem, że zmierzasz do podważenie tego co napisałem o wojnie
                          > domowej. Tyle, że żadne argumenty nie zmienią faktu, że w tamtym
                          czasie Polak
                          > zabijał Polaka. To jak to nazwać, żebyś był usatysfakcjonowany?

                          Partyzanckę walką z władzą przywiezioną na czołgach. Walką z
                          komunistycznym ustrojem narzuconym społeczeństwu przemocą.

                          Walką o niepodległość Polski.
                          • hummer Co to jest niepodległość? 28.11.09, 21:25
                            grand_bleu napisała:
                            > Walką o niepodległość Polski.

                            Jak rozumiesz słowo niepodległość?
                            • zoil44elwer Re: Co to jest niepodległość? 28.11.09, 22:10
                              W Efie byli jankesy(MP),w DDR byli soldaten(CCCP).I ? Więcej jest Niemców
                              mulatów(w strefie tzw Bi_zonii)niż azjatów(ruskich)w strefie(byłej)wschodniej!Pra?
                          • zoil44elwer Re: Pytanie do Asso1 28.11.09, 23:49
                            Sowieci walczyli w polskich mundurach?! W grudniu 81 wampiry z "S" w kopalni
                            Wujek mówili że czołg,który staranował mur kopalni Wujek był z ruską
                            załogą.Chłopaki ze służby zasadniczej(załoga czołgu)po zdobyciu(?) ,ciągnięci po
                            śnieżnej ziemi zaniemówili.To Rusy,godali aktywisty "S".Po co?
                        • zoil44elwer Re: Pytanie do Asso1 28.11.09, 23:31
                          Satysfakcja z po_wodu polskiego piekiełka nie da się wyrazić się wyrazić inaczej
                          niż powiedzieli kiedyś:Lloyd George-polska gęś-W Mołotow-bękart traktatu
                          wersalskiego,J Słowacki:Paw i papuga narodów,Polacy z Krk:Przemurze
                          Chrześcijaństwa,IP II:Polacy ewangelizują Europa.A jest polska goła D(uma)oopa.
    • zoil44elwer Re: A propos Jaruzela w Teraz My :) 28.11.09, 22:04
      20 lat sekowania,dla SAMEGO SEKOWANIA(krk-MIŁOŚĆ BLIŻNIEGO SWEGO),a na FK nie ma
      ZDECYDOWANYCH WAMPIRÓW(ponad 50 %) chcących POwiesić generała.Ale z ryngrafem MB
      jeżdzili do innego generała, smarki Jurki Marki,Michały co kariera mu Żydy
      stonowały i ich guru:WOŁEK!!!??
      • asso1 Grand bleu.... 28.11.09, 23:20
        piszesz m. in. -
        Partyzanckę walką z władzą przywiezioną na czołgach. Walką z
        komunistycznym ustrojem narzuconym społeczeństwu przemocą.

        Nie wiem jak Cię traktować. Chciałbym poważnie ale jak widzę te Twoje
        "argumenty" rodem z IPN to ręce mi opadają. Ta władza nie została przywieziona
        na czołgach. Ona tu przyszła razem z Armią Czerwoną która przeganiała z Polski
        hitlerowców. Sowieci przyszli tu jak do siebie, gdyż ten rejon Europy został im
        przyznany w Jałcie w ramach podziału stref wpływów. Nie znasz historii?
        Ten "komunistyczny ustrój" ( to prymitywna propaganda - w Polsce NIGDY, nawet w
        czasie stalinizmu, nie było komunizmu!!!) to była nowa Polska, inna niż ta
        sprzed 1939r. Ta nowa Polska dała szansę milionom obywateli, zwłaszcza tym,
        którzy przed wojną byli traktowani jak podludzie i żyli w niewyobrażalnej nędzy
        i ciemnocie. Kiedy dostali swoją szansę (kawałek własnej ziemi, buty na nogi i
        karabin do ręki, żeby tego bronić) to co mieli robić?
        Bronili! Ich też mordowano i to często w straszliwie okrutny sposób!
        W 1945r. NIKT w Polsce nie chciał powrotu polski sanacyjnej. Nikt, poza grupą
        straceńców, którzy nie mieli żadnego lepszego wyjścia. No i "parę" grzechów na
        sumieniu. I nie mieli żadnych szans. Ale nie mieli także czystych rąk, co warto
        dziś powiedzieć, zamiast odklepywać antykomunistyczne, propagandowe brednie.
        • wariant_b Re: Grand bleu.... 28.11.09, 23:33
          asso1 napisał:
          > piszesz m. in. -

          Szczerze mówiąc, to napisała jeszcze coś, co mnie rozśmieszyło do łez:

          "mam dyskutować z erupcją nienawiści? z uczuciami się nie dyskutuje."

        • zoil44elwer Re: Grand bleu.... 28.11.09, 23:38
          Przywiezieni na czołgach polscy komuniści zniszczyli przez 44 lata to co nie
          zdołali zniszczyć Niemcy w czasie okupacji(hitlerowskiej w/g Wł
          Bartoszewskiego).Jeeeruu.....
          • asso1 no cóż.... 29.11.09, 01:42
            ...To tylko kolejny dowód na to, że także wielcy ludzie potrafią mówić wielkie
            głupstwa. Wcześniej niejaki Bielecki ( ten od PKO SA, któremu teraz wszyscy
            szukają posady) palnął, że PRL wyrządził więcej szkody niż okupacja hitlerowska.
            Zawsze myślałem, że są jakieś granice durnoty. Ale ten Bielecki jednak się
            zreflektował i jakoś się tam tłomaczył. A Bartoszewski...Niech on się już przed
            Bogiem tłumaczy. I niech mu zdrowie rozum zastąpi.
            • zoil44elwer Re: no cóż.... 29.11.09, 13:39
              Bielecki i Barto_Szewski mają tłumaczyć się po śmierci przed Sądem
              Ostatecznym,Bogiem i Historią a zwykły obywatel TU i TERAZ ? Czyli mity-kity
              czyli POLSKIE KWIATY,KON_KOLE_KĄKOLE(J Tuwim),a jo to smole czyli po-prostu i po
              polsku pierd**Ę katolicką,świętą aureolę i AuNullę.(Nie mylić ze złotem czyli
              milczenie jest Au(HAU i Miau(Ł) potem-Augen.Z Augiaszem, ani z oczami ni z
              prezydenckimi Dontona aspiracjami nie mylić.Bo Tusek i tak bydzie Głową
              Państwa(o Jezu!!),bo mo większość w Sejmie i sondażowym?-JAwohl) NARODZIE.
        • grand_bleu Re: Grand bleu.... 29.11.09, 11:21
          asso1 napisał:

          > piszesz m. in. -
          > Partyzanckę walką z władzą przywiezioną na czołgach. Walką z
          > komunistycznym ustrojem narzuconym społeczeństwu przemocą.
          >
          > Ta władza nie została przywieziona
          > na czołgach. Ona tu przyszła razem z Armią Czerwoną która
          przeganiała z Polski
          > hitlerowców. Sowieci przyszli tu jak do siebie, gdyż ten rejon
          Europy został im
          > przyznany w Jałcie w ramach podziału stref wpływów. Nie znasz
          historii?

          Znam.
          I to co Ty napisałes nie leży w sprzeczności z tym co napisałam ja.
          Władza sowiecka została do Polski przywieziona na czołgach, a
          ustalenia konferencji jałtańskiej sytuację te przypieczetowały.


          > Ten "komunistyczny ustrój" ( to prymitywna propaganda - w Polsce
          NIGDY, nawet w
          > czasie stalinizmu, nie było komunizmu!!!)

          Nieistnienie komunizmu w Polsce - to dopiero jest propaganda!
          Gdyby udało sie wmówić ludziom, że komunizm w Polsce nie istniał,
          byłby to największy sukces komunizmu.
          Ale upierac sie nie będę, jeśli chcesz możemy uznać, że zbrodnie
          popełniane w czasach PRL-u były to zbrodnie socjalizmu.

          > Ta nowa Polska dała szansę milionom obywateli,

          Pisząc o szansie, nie zapominaj o milionach pomordowanych,
          torturowanych, prześladowanych, wywiezionych w głąb Zw.
          Radzieckiego, gdzie byli przetrzymywani w obozach i więzieniach lub
          jak mieszkańcy południowo-wschodniej Polski - w ramach Akcji „Wisła” - masowo deportowani i
          rozproszeni na ziemiach poniemieckich. Nie zapominaj również o
          zniewolonych i zastraszonych umysłach, planowym niszczeniu polskiej
          pamieci i cenzurowaniu myśli. Komunizm dał kawałek chleba, tak, ale
          mięso już było na kartki.
          Na koniec, zastanów się ... gdzie byśmy dzisiaj byli, gdyby
          komunizmu nie było?


          Najkrótsza charakterystyka komunizmu w Polsce, to ...

          - był zawsze represyjny,
          - był zawsze przestepczy, gdyż nie przestrzegał nie tylko norm prawa
          międzynarodowego, ale nawet własnej konstytucji,
          - był zawsze gotów do uzycia przemocy (także wojska) na skalę masową,
          - wswoich poczatkach (1944-1956) był zbrodniczy.

          /źródło - Czarna księga komunizmu” /
          • hummer Nie odpowiedziałaś na me pytanie. 29.11.09, 11:28
            Tak się nie bawię, ale ty w swoje klocki widzę, że się bawisz dobrze :)
          • wariant_b Re: Grand bleu.... 29.11.09, 12:28
            grand_bleu napisała:

            Obawiam się, że będziesz w nieustającym szoku. Bo będziemy się
            musieli powolutku przepraszać z PRL-em i odtwarzać to, co było
            wtedy lepsze, a zostało przez nowy ustrój zniszczone lub skarlone.
            Będą powolutku wracały przedszkola i żłobki, pomoc dla matek,
            upomnimy się o realny dostęp do służby zdrowia, w końcu ruszy
            budownictwo, tak jak zaczęło się udawać z budową dróg i autostrad.

            Może kiedyś odzyskamy liczącą się pozycję w Europie i Świecie.
            Może kiedyś zaczniemy likwidować więzienia zamiast dobudowywać nowe.
            Może liczebność wszelkiej maści służb jawnych i tajnych wróci do
            stanu w końca PRL i przestanie lawinowo rosnąć.
            Może wolność słowa przestanie być wolnością czczej gadaniny,
            może kiedyś uzyskamy wpływ na to, spośród kogo możemy wybierać.
            Może ludzie w końcu zaczną się upominać o swoje prawa, o swoje płace,
            może przestaniemy być krajem największych kontrastów w Europie.

            Nie mamy wpływu na naszą przeszłość i nie zmienimy jej, ile byśmy
            IPN-ów nie powołali. Mamy wpływ na teraźniejszość, a ta wcale nie
            wygląda optymistycznie. Poziom nepotyzmu, kolesiostwa, partyjniactwa,
            zwykłej niekompetencji przekroczył już dawne granice - zaczyna nam
            brakować nazwisk do porównań. Nie znajdujemy ekwiwalentów dla
            Gosiów, Jojów, Skrzypków czy Piter, choć co najwyżej możemy
            sobie poporównywać Jarosława z Gomułką i bólem stwierdzić, że ten
            ostatni przynajmniej był prawdziwy - walczył, siedział, miał poglądy,
            a teraz dostajemy medialne pudła bez żadnej zawartości.

            > - wswoich poczatkach (1944-1956) był zbrodniczy.
            Tak, tyle właśnie się zmieniło przez te ostatnie dwadzieścia lat.
            Poza wymienialnością waluty, wolnym rynkiem i wejściem od nowej Unii.
            • grand_bleu Re: Grand bleu.... 29.11.09, 12:44
              wariant_b napisał:

              > grand_bleu napisała:
              >
              > Obawiam się, że będziesz w nieustającym szoku. Bo będziemy się
              > musieli powolutku przepraszać z PRL-em i odtwarzać to, co było
              > wtedy lepsze, a zostało przez nowy ustrój zniszczone lub skarlone.
              > Będą powolutku wracały przedszkola i żłobki, pomoc dla matek,
              > upomnimy się o realny dostęp do służby zdrowia, w końcu ruszy
              > budownictwo, tak jak zaczęło się udawać z budową dróg i autostrad.

              Mam pytanie, czy w krajach zachodniej demokracji nie ma przedszkoli,
              złobków, realnego dostepu do słuzby zdrowia, budownictwo jest w
              powijakach? i co z drogami i autostradami?

              Pozwolę sobie jeszcze raz zadać pytanie, gdzie byśmy byli dzisiaj,
              gdyby nie komunizm, socjalizm - nazywaj to jak chcesz - gdyby w
              Polsce nie było PRL-u, za którym jak widzę tęsknisz?

              Piszesz, że będziemy sie przepraszac z PRL-em, nie wątpię, już widać
              tendencję do zakłamywania historii, ale jeszcze są świadkowie i
              dokumenty ... więc jest nadzieja, że tak prędko nie uda sie zamazać
              prawdy.


              > Nie mamy wpływu na naszą przeszłość i nie zmienimy jej, ile byśmy
              > IPN-ów nie powołali. Mamy wpływ na teraźniejszość, a ta wcale nie
              > wygląda optymistycznie. Poziom nepotyzmu, kolesiostwa,
              partyjniactwa,
              > zwykłej niekompetencji przekroczył już dawne granice

              Podziękuj za to architektom III RP.
              • wariant_b Re: Grand bleu.... 29.11.09, 13:06
                grand_bleu napisała:
                > Mam pytanie, czy w krajach zachodniej demokracji nie ma przedszkoli,
                > złobków, realnego dostepu do słuzby zdrowia, budownictwo jest w
                > powijakach? i co z drogami i autostradami?

                Oczywiście, że są. U nas brakuje i jest to bardziej efekt ostatnich
                20-tu lat, niż spuścizna PRL-u. Bo niszczyć jest łatwiej.

                > Pozwolę sobie jeszcze raz zadać pytanie, gdzie byśmy byli dzisiaj..

                Nie wiem - wiem, gdzie byli moi rodzice i dziadkowie, zanim zaczął
                się PRL i to mi zupełnie wystarcza. Nie chcę tam wracać.

                > ...ale jeszcze są świadkowie

                Są i dlatego coraz to ktoś oprotestowuje Twoje wypowiedzi.
                Tak jakbyś żyła w innym świecie, a próbowała wytłumaczyć innym,
                że to czego doświadczyli to nieprawda, bo przecież IPN napisał...
                Musisz się kiedyś podzielić z nami swoją historią, tą autentyczną.

                > Podziękuj za to architektom III RP.

                Z najwyższą przyjemnością podziękuję osobom, które wymieniłem
                wcześniej i wielu innym i rozstanę się z nimi bez żalu.
                Tylko nie dziw się, że zacznę od "oszołomstwa", które wykreowało
                i utrzymuje ten stan rzeczy.
                • grand_bleu Wariancie 29.11.09, 13:25

                  Z Twoich wypowiedzi wynika, że gdyby w Polsce nie było komunizmu, to
                  zatrzymalibyśmy sie na poziomie lat 20-tych. Jest to oczywista
                  bzdura. Kraje zachodnie rozwijały się mimo braku władzy ludowej
                  (komunizmu) i rozwijały się szybciej, lepiej, trwalej. To my u nich
                  zaciągaliśmy kredyty, a nie oni u nas.

                  Wariancie ... jak bardzo byś nie chwalił komunizmu, to on
                  zbankrutował
                  , doprowadzając Polskę najpierw na skraj przepaści
                  ekonomicznej.


                  > > Podziękuj za to architektom III RP.
                  >
                  > Z najwyższą przyjemnością podziękuję osobom, które wymieniłem
                  > wcześniej i wielu innym i rozstanę się z nimi bez żalu.
                  > Tylko nie dziw się, że zacznę od "oszołomstwa", które wykreowało
                  > i utrzymuje ten stan rzeczy.

                  Mazowiecki, Balcerowicz, Michnik, Wałęsa, Tusk, Pawlak? Ja już im
                  podziękowałam, tylko oni jakoś zejść ze sceny nie chcą :)
                  • woda_woda Re: Wariancie 29.11.09, 13:29
                    > Mazowiecki, Balcerowicz, Michnik, Wałęsa, Tusk, Pawlak? Ja już im
                    > podziękowałam, tylko oni jakoś zejść ze sceny nie chcą :)

                    Widocznie twoje podziękowanie nie ma dla nich żadnego znaczenia :)

                    PS.
                    A rozważanie "co by było, gdyby nie było Jałty" nie ma żadnego sensu.
                    Jak każde gdybanie.
                    • grand_bleu Wodo, daruj sobie te złośliwości :/ 29.11.09, 13:42

                      > Widocznie twoje podziękowanie nie ma dla nich żadnego znaczenia :)

                      Równie dobrze ten tekst ja mogłabym napisać Wariantowi, ale w
                      przeciwieństwie do Ciebie nie piszę na forum po to, żeby ludziom
                      sprawiać przykrość.


                      > PS.
                      > A rozważanie "co by było, gdyby nie było Jałty" nie ma żadnego
                      sensu.
                      > Jak każde gdybanie.

                      uwaga bez związku i w dodatku banalna.
                      • woda_woda "uwaga bez związku"? 29.11.09, 13:50
                        Bynajmniej - uprawiasz myślenie ahistoryczne "co by było gdyby"
                        mówiąc o historii.

                        Zwracam więc uwagę, że to niczego nie wnosi.
                  • wariant_b Re: Wariancie 29.11.09, 13:53
                    grand_bleu napisała:
                    > Z Twoich wypowiedzi wynika, że gdyby w Polsce nie było komunizmu...

                    A skądże - gdyby trwał nadal również nie jeździlibyśmy Syrenkami,
                    mielibyśmy telefony komórkowe i Internet. Istotą tutaj jest bardziej
                    wejście w światowy obieg informacji i wymiany technologicznej.
                    To, co jest największym sukcesem III RP - wymienialność pieniądza
                    i wolny handel - nie jest bezpośrednio związane z ustrojem , vide Chiny.
                    Raczej transformacja ustrojowa jest kosztem, wkładem własnym,
                    dzięki któremu nam na to pozwolono znosząc restrykcje i blokady.

                    > Mazowiecki, Balcerowicz, Michnik, Wałęsa, Tusk, Pawlak?

                    Mazowiecki i Michnik działają na pograniczu polityki i od lat nie
                    angażują się w nią czynnie. Tak samo, jak Jaruzelski czy Kiszczak.
                    Czasem gdzieś wystąpią, coś napiszą lub coś powiedzą i tyle.

                    Z Wałęsy zrezygnowałem w 1980, kiedy po raz pierwszy zobaczyłem
                    gościa w TV z wielkim długopisem i Matką Boską w klapie. Nie trawię
                    kabotynów i odpowiedź na pytanie, czy chcę, żeby mną rządził brzmiała
                    NIE. Co nie przeszkadza mi traktować go jako symbol przemian
                    i protestować, kiedy jakiś nawiedzony dupek zapomina zaprosić
                    go na obchody rocznicy Porozumień czy Święta Narodowego.

                    Tusk jest bez właściwości, Pawlaka akceptuję.
                    • grand_bleu Re: Wariancie 29.11.09, 18:00
                      > vide Chiny.

                      no właśnie, vide Chiny ... czy tego chciłbys dla nas? przecież tam
                      Syrenkami nie jeżdżą, mają telefony komórkowe i internet.
                      Mają tez sprawny aparat władzy kontrolujący społeczeństwo na każdym
                      kroku.

                      A jeśli w PRL-u było tak dobrze jak piszesz, to dlaczego granice
                      były zamknięte?

                      > Mazowiecki i Michnik działają na pograniczu polityki i od lat nie
                      > angażują się w nią czynnie. Tak samo, jak Jaruzelski czy Kiszczak.
                      > Czasem gdzieś wystąpią, coś napiszą lub coś powiedzą i tyle.

                      ale działali, a kulisy tej działaności zdradza Kiszczak w swoim
                      wywiadzie, wspomina np. że na początku lat 90-tych, Mazowiecki
                      proponował mu dobrze płatna synekurę ... to tak a propos
                      kolesiostwa, nepotyzmu i innymi patologii niszczących Polskę po 89
                      roku.
                      • wariant_b Re: Wariancie 29.11.09, 19:01
                        grand_bleu napisała:
                        > no właśnie, vide Chiny ...

                        I pracują za przysłowiową miseczkę ryżu...
                        Ale nie jedzą, tylko odkładają na samochód.
                        12 milionów w tym roku, co setny Chińczyk wliczając niemowlęta.
                        Dobrze, że Morozowski z Sekielskim nie zaprosili Chińczyka.

                        Przyszłość pokaże, czyja droga była lepsza.

                        > ale działali, a kulisy tej działaności zdradza Kiszczak ...

                        Wicepremier i minister spraw wewnętrznych Kiszczak w rządzie
                        Tadeusza Mazowieckiego, gwoli ścisłości. Propozycji wcześniejszej
                        rezygnacji nie przyjął, ale i tak został wymieniony w lipcu 1990r.
                        Zresztą obowiązywałaby nie dłużej niż rządy Mazowieckiego.
                        I w ten sposób nie został ambasadorem. Jego strata.
    • wylogowany.pielegniarz Poproszę o definicję antykomunizmu 29.11.09, 11:32
      Bo ten kuriozalny wniosek, że antykomunizm jest antydemokratyczny mnie zaciekawił:)
      • wylogowany.pielegniarz Re: Poproszę o definicję antykomunizmu 29.11.09, 11:42
        A czy Woda jest za istnieniem partii nazistowskich w parlamencie czy może jest
        temu przeciwna i siedzi na tej samej podkowie razem z komunistami, którzy
        przecież zwalczali nazizm. A może jest przeciwko komunizmowi i siedzi na tej
        samej podkowie co naziści, zwalczający komunistów?
        • woda_woda Re: Poproszę o definicję antykomunizmu 29.11.09, 12:52
          A może jest przeciwko komunizmowi i siedzi na tej
          > samej podkowie co naziści, zwalczający komunistów?

          Wszyscy siedzimy na tej podkowie - jedni bliżej jej krajów, inni
          bliżej środka.
      • remez2 Re: Poproszę o definicję antykomunizmu 29.11.09, 11:48
        wylogowany.pielegniarz napisał:

        Od komunizmu gorszy jest jedynie antykomunizm.
        Jeżeli komunizm jest antydemokratyczny (a jest) to antykomunizm nie może być
        demokratyczny. cbdo
        Od komunisty gorszy jest jedynie antykomunista.
        • hummer Re: Poproszę o definicję antykomunizmu 29.11.09, 11:58
          remez2 napisał:

          > wylogowany.pielegniarz napisał:
          >
          > Od komunizmu gorszy jest jedynie antykomunizm.
          > Jeżeli komunizm jest antydemokratyczny (a jest) to antykomunizm nie może być
          > demokratyczny. cbdo

          Trochę Cię poniosło. Komunizm, to coś jak wspólnota plemienna. Demokratyczne narady, podejmowanie decyzji. Komuna istniała w społeczeństwach od czasów prehistorycznych.

          > Od komunisty gorszy jest jedynie antykomunista.

          Antykomunizm to choroba psychiczna - fobia. A choroby demokratyczne nie są. I tu pełna zgoda.
          • taziuta Re: Poproszę o definicję antykomunizmu 29.11.09, 12:02
            hummer napisał:

            > Antykomunizm to choroba psychiczna - fobia. A choroby
            demokratyczne nie są. I tu pełna zgoda.


            No nie wiem, właśnie choroby wydawały mi się bardzo demokratyczne.
            A fobia antykomunistyczna szczególnie, bo przydarzyć się może, jak
            widać, nawet na pozór rozsądnym (poza tym) ludziom. :)
          • wylogowany.pielegniarz Re: Poproszę o definicję antykomunizmu 29.11.09, 12:07
            Wynika z Twoje idiotycznego rozumowania, że również takie pojęcia jak
            antyklerykalizm czy postawy antyfaszystowskie są fobiami czyli chorobami
            psychicznymi. Aż takie samokrytyki to bym się po Tobie nie spodziewał.
            • remez2 Re: Poproszę o definicję antykomunizmu 29.11.09, 12:14
              > Wynika z Twoje idiotycznego rozumowania,

              Ładnie, jak mawiał pułkownik Juan Garcia de Abbez.
            • hummer Re: Poproszę o definicję antykomunizmu 29.11.09, 12:53
              wylogowany.pielegniarz napisał:

              > Wynika z Twoje idiotycznego rozumowania, że również takie pojęcia jak
              > antyklerykalizm czy postawy antyfaszystowskie są fobiami czyli chorobami
              > psychicznymi. Aż takie samokrytyki to bym się po Tobie nie spodziewał.

              Czy ktoś kto inkwizytora za kuzyna może być antyklerykałem :)
              Pomiędzy krytyką, a byciem anty jest cienka granica. Niektórzy ją przekraczają,
              a potem nie ma już powrotu :)
              • wylogowany.pielegniarz Re: Poproszę o definicję antykomunizmu 29.11.09, 12:59
                Co odróżnia Ciebie od antyfaszysty na przykład?
                • hummer Szczerze, martwią mnie ludzie, którzy 29.11.09, 13:03
                  Szwylogowany.pielegniarz napisał:

                  > Co odróżnia Ciebie od antyfaszysty na przykład?

                  Określają siebie jako anty coś tam, a innych jako anty coś tam. Normalne to to nie jest. To jest antyludzkie :)

                  Taki człowiek jest kogoś zapałować tylko dlatego, że jakieś anty mu się zaświeci. Jestem przeciw faszyzmowi, ale faszysty bym nie zabił, szczególnie w brutalny sposób.
                  • wylogowany.pielegniarz Pytałem poważnie 29.11.09, 13:10
                    hummer napisał:

                    > Szwylogowany.pielegniarz napisał:
                    >
                    > > Co odróżnia Ciebie od antyfaszysty na przykład?
                    >
                    > Określają siebie jako anty coś tam, a innych jako anty coś tam. Normalne to to
                    > nie jest. To jest antyludzkie :)
                    >
                    > Taki człowiek jest kogoś zapałować tylko dlatego, że jakieś anty mu się zaświec
                    > i. Jestem przeciw faszyzmowi, ale faszysty bym nie zabił, szczególnie w brutaln
                    > y sposób.


                    Przecież nikt tu nie mówi o zabijaniu, więc nie siej demagogii. Bycie anty to
                    postawa przeciwko czemuś i nie oznacza mordowania "szczególnie w brutalny
                    sposób". Jak więc widzisz, sam się zaplątałeś w swojej definicji choroby
                    psychicznej, na którą najwyraźniej sam cierpisz, podobnie jak 99% procent ludzi,
                    posiadających jakieś poglądy(przynajmniej według Twojej definicji).
                    • hummer Re: Pytałem poważnie 29.11.09, 13:40
                      wylogowany.pielegniarz napisał:

                      > hummer napisał:
                      >
                      > > Szwylogowany.pielegniarz napisał:
                      > >
                      > > > Co odróżnia Ciebie od antyfaszysty na przykład?
                      > >
                      > > Określają siebie jako anty coś tam, a innych jako anty coś tam. Normalne
                      > to to
                      > > nie jest. To jest antyludzkie :)
                      > >
                      > > Taki człowiek jest kogoś zapałować tylko dlatego, że jakieś anty mu się z
                      > aświec
                      > > i. Jestem przeciw faszyzmowi, ale faszysty bym nie zabił, szczególnie w b
                      > rutaln
                      > > y sposób.
                      >
                      >
                      > Przecież nikt tu nie mówi o zabijaniu, więc nie siej demagogii. Bycie anty to
                      > postawa przeciwko czemuś i nie oznacza mordowania "szczególnie w brutalny
                      > sposób". Jak więc widzisz, sam się zaplątałeś w swojej definicji choroby
                      > psychicznej, na którą najwyraźniej sam cierpisz, podobnie jak 99% procent ludzi
                      > ,
                      > posiadających jakieś poglądy(przynajmniej według Twojej definicji).

                      Ale tylko coś koło 1 brakującego procenta jest ortodoksami. Opornymi na
                      argumenty. Tacy się urodzili i tacy umrą. Ci ludzie są anty. Czy naprawdę nie
                      widzisz różnicy w tym, że można krytykować, a można być anty (tak bez powodu).
                      Niektórzy ludzie nie lubią np. pająków. Nikt i nic nie przekona ich, do tego, że
                      to całkiem sympatyczne zwierzątka.
                      • wylogowany.pielegniarz Re: Pytałem poważnie 29.11.09, 18:22
                        Jak Ty do czegoś często odnosisz się krytycznie, to nie jest to bycie anty tylko
                        uzasadniona krytyka, natomiast krytyka komunizmu jest już chorobą psychiczną i
                        byciem anty, bo nie ma powodu, żeby komunizm krytykować?


                        Tak swoją drogą to uwielbiam takie wątki. Pokazują więcej, niż się można
                        spodziewać;)
          • remez2 Re: Poproszę o definicję antykomunizmu 29.11.09, 12:09
            > Trochę Cię poniosło. Komunizm, to coś jak wspólnota plemienna. Demokratyczne na
            > rady, podejmowanie decyzji. Komuna istniała w społeczeństwach od czasów prehist
            > orycznych.
            Ale tylko troszeczkę. Bo rozmówcy chodzi o późniejsze czasy, kiedy decyzje
            podejmowano "w imieniu", "z upoważnienia", "w oparciu o sprawowany mandat" czyli
            raczej arbitralnie.
            • hummer Re: Poproszę o definicję antykomunizmu 29.11.09, 13:05
              remez2 napisał:

              > > Trochę Cię poniosło. Komunizm, to coś jak wspólnota plemienna. Demokratyc
              > zne na
              > > rady, podejmowanie decyzji. Komuna istniała w społeczeństwach od czasów p
              > rehist
              > > orycznych.
              > Ale tylko troszeczkę. Bo rozmówcy chodzi o późniejsze czasy, kiedy decyzje
              > podejmowano "w imieniu", "z upoważnienia", "w oparciu o sprawowany mandat" czyl
              > i
              > raczej arbitralnie.

              Ale przecież to nie komuna wtedy :)
        • vargtimmen Re: Poproszę o definicję antykomunizmu 29.11.09, 13:44
          remez2 napisał:

          > wylogowany.pielegniarz napisał:
          >
          > Od komunizmu gorszy jest jedynie antykomunizm.
          > Jeżeli komunizm jest antydemokratyczny (a jest) to antykomunizm nie może być
          > demokratyczny. cbdo
          > Od komunisty gorszy jest jedynie antykomunista.
          >

          Czy może być coś gorszego od antykomunisty?

          Tak, anty-antykomunista. Dowód jak wyżej ;)))
      • woda_woda Re: Poproszę o definicję antykomunizmu 29.11.09, 12:50
        > Bo ten kuriozalny wniosek, że antykomunizm jest antydemokratyczny
        mnie zaciekaw
        > ił:)

        Wszystko, co jest "anty-" ma charakter niedemokratyczny.

        Demokracja to współistnienie.
        • grand_bleu Re: Poproszę o definicję antykomunizmu 29.11.09, 12:52
          woda_woda napisała:

          > > Bo ten kuriozalny wniosek, że antykomunizm jest
          antydemokratyczny
          > mnie zaciekaw
          > > ił:)
          >
          > Wszystko, co jest "anty-" ma charakter niedemokratyczny.
          >
          > Demokracja to współistnienie.

          np z faszyzmem.
          • woda_woda Re: Poproszę o definicję antykomunizmu 29.11.09, 12:55
            > np z faszyzmem.

            Na przykład.
            Demokracja nie polega na eliminowaniu ludzi za poglądy.
            • grand_bleu Re: Poproszę o definicję antykomunizmu 29.11.09, 13:12


              Wodo nie rozmawiamy tu o eliminowaniu ludzi.

              Napisałaś, że "demokracja to współistnienie" ...

              faszyzm zdał egzamin, a rasizm? a antysemityzm? czy w demokracji
              istnieje wg Ciebie miejsce dla w/w poglądów?
              • woda_woda Re: Poproszę o definicję antykomunizmu 29.11.09, 13:17
                > Wodo nie rozmawiamy tu o eliminowaniu ludzi.
                >
                > Napisałaś, że "demokracja to współistnienie" ...

                Tak, demokracja to współistnienie ludzi o dowolnych poglądach, czyli
                nieeliminowanie ludzi za ich poglądy.
                • vargtimmen Eliminowanie za poglądy? 29.11.09, 13:42

                  To ma niby wynikać ze słówka anty- ?

                  Dyskutujesz ze swoim wyobrażeniem antykomunizmu, Wodo.

                  A antyklerykalizm, to pewnie eliminowanie kleryków ;)
                  • woda_woda Re: Eliminowanie za poglądy? 29.11.09, 13:54
                    Eliminowanie (choćby z życia publicznego) ludzi za poglądy to
                    przeciwieństwo demokracji.
                    Coś nie jest jasne?
                    • vargtimmen Re: Eliminowanie za poglądy? 29.11.09, 14:52
                      woda_woda napisała:

                      > Eliminowanie (choćby z życia publicznego) ludzi za
                      > poglądy to przeciwieństwo demokracji.


                      Może doprecyzujesz, o co Ci właściwie chodzi. Antykomunizm, w znaczeniu
                      podstawowym, to postawa przeciwna komunizmowi, systemowi komunistycznemu.

                      Nie widzę w tym nic niedemokratycznego.

                      > Coś nie jest jasne?

                      Nie jest jasne, dlaczego utożsamiasz antykomunizm a eliminacją ludzi za poglądy.

                      Mam dwa pomysły

                      -chodzi Ci o "dekomunizację", która nie służyła (nie miała służyć) eliminacji
                      ludzi za poglądy

                      -chodzi Ci o zakaz publicznego nawoływania do zastąpienia demokracji ustrojem
                      totalitarnym
                    • grand_bleu Re: Eliminowanie za poglądy? 29.11.09, 17:39
                      woda_woda napisała:

                      > Eliminowanie (choćby z życia publicznego) ludzi za poglądy to
                      > przeciwieństwo demokracji.
                      > Coś nie jest jasne?

                      www.youtube.com/watch?v=huKa52oguQM
                      :)
                • grand_bleu faszyzm, rasizm, antysemityzm 29.11.09, 13:43

                  > Tak, demokracja to współistnienie ludzi o dowolnych poglądach,
                  czyli nieeliminowanie ludzi za ich poglądy.

                  Muszę powiedzieć, że zaskoczyłaś mnie Wodo, bo z tego co piszesz
                  wynika, że Adam Michnik nie jest demokratą :)
                  • woda_woda Re: faszyzm, rasizm, antysemityzm 29.11.09, 13:53
                    > Muszę powiedzieć, że zaskoczyłaś mnie Wodo, bo z tego co piszesz
                    > wynika, że Adam Michnik nie jest demokratą :)

                    Uwaga niewarta komentarza.
                    • grand_bleu Re: faszyzm, rasizm, antysemityzm 29.11.09, 18:02
                      woda_woda napisała:

                      > > Muszę powiedzieć, że zaskoczyłaś mnie Wodo, bo z tego co piszesz
                      > > wynika, że Adam Michnik nie jest demokratą :)
                      >
                      > Uwaga niewarta komentarza.

                      Co tu komentować, przecież to jasno wynika z tego co napisałaś :)
          • taziuta Re: Poproszę o definicję antykomunizmu 29.11.09, 12:57
            grand_bleu napisała:

            > woda_woda napisała:

            > > Wszystko, co jest "anty-" ma charakter niedemokratyczny.
            > > Demokracja to współistnienie.
            >
            > np z faszyzmem.

            Nie z faszyzmem, ale np. z partiami neonazistowskimi.
            • grand_bleu Re: Poproszę o definicję antykomunizmu 29.11.09, 13:16

              taziuta napisał:

              > grand_bleu napisała:
              >
              > > woda_woda napisała:
              >
              > > > Wszystko, co jest "anty-" ma charakter niedemokratyczny.
              > > > Demokracja to współistnienie.
              > >
              > > np z faszyzmem.
              >
              > Nie z faszyzmem, ale np. z partiami neonazistowskimi.

              Pytałam o faszyzm, Taziuto :)
              • hummer Ja np. nie znam żadnego faszysty :) 29.11.09, 13:52
                grand_bleu napisała:

                > Pytałam o faszyzm, Taziuto :)

                A Wy? Więc dyskusja chyba jest trochę nieteges, choć może się ciągnąć przez
                tysiąc i więcej postów.

                No chyba, że Wy znacie faszystów. Ale wtedy należałoby powiedzieć o własnych
                odczuciach, a nie drążyć głupi temat. :)

                Jakbyś zapomniała
                Zapytałem się co to jest NIEPODLEGŁOŚĆ - nie uzyskałem odpowiedzi. Ale dalej
                cierpliwie czekam, zostawiając dyskusje akademickie o wszelkich anty na zaś. :)
                • vargtimmen Niepodłegłość 29.11.09, 14:56

                  Skoro Cię interesuje, co to, to może ja spróbuję.

                  Niepodległość państwa, to możliwość samodzielnego decydowania państwa o
                  wszystkich swoich sprawach.
                  • hummer Re: Niepodłegłość 29.11.09, 15:07
                    vargtimmen napisał:

                    >
                    > Skoro Cię interesuje, co to, to może ja spróbuję.
                    >
                    > Niepodległość państwa, to możliwość samodzielnego decydowania państwa o
                    > wszystkich swoich sprawach.

                    Czyli niepodległa jest tylko Rosja :) Reszta się musi układać z resztą.
                    • vargtimmen Re: Niepodłegłość 29.11.09, 15:16
                      hummer napisał:

                      > vargtimmen napisał:
                      >
                      > >
                      > > Skoro Cię interesuje, co to, to może ja spróbuję.
                      > >
                      > > Niepodległość państwa, to możliwość samodzielnego decydowania państwa o
                      > > wszystkich swoich sprawach.
                      >
                      > Czyli niepodległa jest tylko Rosja :) Reszta się musi układać z resztą.
                      >

                      Nie, układ, oznacza dobrowolną wymianę, to, na ogół, nie odbiera suwerenności w
                      podejmowaniu decyzji, chyba, że jest to układ wyjątkowo obszerny, głęboko
                      ingerujący w legislację i bieżącą praktykę administracyjną, który wyjątkowo
                      trudno jest wypowiedzieć. ;)
                • grand_bleu Re: Ja np. nie znam żadnego faszysty :) 29.11.09, 18:04
                  hummer napisał:

                  >
                  > Jakbyś zapomniała
                  > Zapytałem się co to jest NIEPODLEGŁOŚĆ - nie uzyskałem odpowiedzi.
                  Ale dalej
                  > cierpliwie czekam,

                  samostanowienie, suwerenność.
                  • scoutek Re: Ja np. nie znam żadnego faszysty :) 29.11.09, 18:11
                    grand_bleu napisała:
                    > samostanowienie, suwerenność.

                    no to ciagle wychodzi, ze tylko Rosja
                    • grand_bleu Re: Ja np. nie znam żadnego faszysty :) 29.11.09, 18:20
                      scoutek napisała:

                      > grand_bleu napisała:
                      > > samostanowienie, suwerenność.
                      >
                      > no to ciagle wychodzi, ze tylko Rosja

                      ale to dobrze, czy nie dobrze? i czy zawsze tak było? rozwiniesz
                      swoją wypowiedź, czy tak tylko dałas znać, że żyjesz? :)
                      • wylogowany.pielegniarz Re: Ja np. nie znam żadnego faszysty :) 29.11.09, 18:28
                        Akurat Ty nie powinnaś się czepiać, bo masz tu już kolejny raz podaną próbę
                        udowodnienia podobieństw między UE a blokiem sowieckim.
                        • grand_bleu Re: Ja np. nie znam żadnego faszysty :) 29.11.09, 18:36
                          wylogowany.pielegniarz napisał:

                          > Akurat Ty nie powinnaś się czepiać, bo masz tu już kolejny raz
                          podaną próbę
                          > udowodnienia podobieństw między UE a blokiem sowieckim.


                          Ależ ja wcale sie nie czepiam, dokładnie o tym samym pomyślałam :)
                    • vargtimmen Re: Ja np. nie znam żadnego faszysty :) 29.11.09, 18:24



                      > grand_bleu napisała:
                      > > samostanowienie, suwerenność.
                      >
                      > no to ciagle wychodzi, ze tylko Rosja
                      >

                      Cóż za bzdura, tylko Rosja jest suwerenna? Wg jakiej miary?


                      Czy Ty też nie odróżniasz związków traktatowych, typu sojusze militarne, od
                      stanu podległości administracyjnej i legislacyjnej?
                      • grand_bleu Re: Ja np. nie znam żadnego faszysty :) 29.11.09, 18:34
                        vargtimmen napisał:

                        >
                        >
                        >
                        > > grand_bleu napisała:
                        > > > samostanowienie, suwerenność.
                        > >
                        > > no to ciagle wychodzi, ze tylko Rosja
                        > >
                        >
                        > Cóż za bzdura, tylko Rosja jest suwerenna? Wg jakiej miary?
                        >
                        >
                        > Czy Ty też nie odróżniasz związków traktatowych, typu sojusze
                        militarne, od
                        > stanu podległości administracyjnej i legislacyjnej?

                        Scoutek wzięła poprawkę, na wejście w zycie TL, ale zapomniała, że
                        Unia Europejska staje się superpaństwem, suwerennym ;)
                        • scoutek Re: Ja np. nie znam żadnego faszysty :) 29.11.09, 18:41
                          grand_bleu napisała:
                          > Scoutek wzięła poprawkę,

                          really????
                          • grand_bleu Re: Ja np. nie znam żadnego faszysty :) 29.11.09, 18:56
                            scoutek napisała:

                            > grand_bleu napisała:
                            > > Scoutek wzięła poprawkę,
                            >
                            > really????

                            Scoutek, jeśli nie wzięłaś, to się nie przyznawaj ... ;)))
                            • scoutek Re: Ja np. nie znam żadnego faszysty :) 29.11.09, 19:06
                              grand_bleu napisała:

                              paczula, pierwszy raz w zyciu mnie rozbawilas
                              :))))))))))))))))))))
                              • wariant_b Re: Ja np. nie znam żadnego faszysty :) 29.11.09, 19:30
                                scoutek napisała:
                                > paczula, pierwszy raz w zyciu mnie rozbawilas


                                Nie pierwszy, wczoraj mieliśmy:
                                "mam dyskutować z erupcją nienawiści? z uczuciami się nie dyskutuje."
                        • vargtimmen Re: Ja np. nie znam żadnego faszysty :) 29.11.09, 18:43
                          grand_bleu napisała:

                          > że Unia Europejska staje się superpaństwem, suwerennym ;)


                          Njagorsze jest to, że nie do końca wiadomo, czym się staje. Nieprzejrzystość,
                          skomplikowanie, mnożenie i markowanie struktur są znakami firmowymi tego tworu.

                          Trudno też określić, co miałoby gwarantować spójność UE na dłuższą metę.
                          • grand_bleu Re: Ja np. nie znam żadnego faszysty :) 29.11.09, 19:05
                            vargtimmen napisał:

                            > grand_bleu napisała:
                            >
                            > > że Unia Europejska staje się superpaństwem, suwerennym ;)
                            >
                            >
                            > Njagorsze jest to, że nie do końca wiadomo, czym się staje.
                            Nieprzejrzystość,
                            > skomplikowanie, mnożenie i markowanie struktur są znakami
                            firmowymi tego tworu.

                            Ale kierunek jest jasny.


                            > Trudno też określić, co miałoby gwarantować spójność UE na dłuższą
                            metę.

                            rozumiem, że pytasz o polityków, bo społeczeństwo nie będzie miało
                            tu nic do gadania ...

                            moja odpowiedź brzmi: prestiż.
                        • hummer Państwo suwerenne jest samowystarczalne. 29.11.09, 19:36
                          grand_bleu napisała:

                          > vargtimmen napisał:
                          >
                          > >
                          > >
                          > >
                          > > > grand_bleu napisała:
                          > > > > samostanowienie, suwerenność.
                          > > >
                          > > > no to ciagle wychodzi, ze tylko Rosja
                          > > >
                          > >
                          > > Cóż za bzdura, tylko Rosja jest suwerenna? Wg jakiej miary?
                          > >
                          > >
                          > > Czy Ty też nie odróżniasz związków traktatowych, typu sojusze
                          > militarne, od
                          > > stanu podległości administracyjnej i legislacyjnej?
                          >
                          > Scoutek wzięła poprawkę, na wejście w zycie TL, ale zapomniała, że
                          > Unia Europejska staje się superpaństwem, suwerennym ;)

                          Tylko Rosja jest samowystarczalna. A nadwyżki eksportuje na zachód. :)
                          • vargtimmen Re: Państwo suwerenne jest samowystarczalne. 29.11.09, 21:23
                            hummer napisał:

                            > Tylko Rosja jest samowystarczalna.

                            Samowystarczalność ekonomiczna nie jest żadnym kryterium suwerenności. Handel
                            jest dobrowolny.


                            > A nadwyżki eksportuje na zachód. :)

                            Rosja nie jest samowystarczalna. Praktycznie nie ma technologii i przemysłu
                            cywilnego. To nierozwinięty, poza sektorem militarnym, kraj surowcowy.
                            • hummer Kto ma surowce ten żyje. 30.11.09, 10:36
                              vargtimmen napisał:

                              > hummer napisał:
                              >
                              > > Tylko Rosja jest samowystarczalna.
                              >
                              > Samowystarczalność ekonomiczna nie jest żadnym kryterium suwerenności. Handel
                              > jest dobrowolny.
                              >
                              >
                              > > A nadwyżki eksportuje na zachód. :)
                              >
                              > Rosja nie jest samowystarczalna. Praktycznie nie ma technologii i przemysłu
                              > cywilnego. To nierozwinięty, poza sektorem militarnym, kraj surowcowy.

                              Kto ma surowce ten żyje. XXI to wiek Rosji i dobrze o tym wiesz. Tak jak XX był
                              wiekiem SZA. I dociera to do wszystkich poza okrągłogłowymi.
                              • vargtimmen Re: Kto ma surowce ten żyje. 30.11.09, 11:46
                                hummer napisał:

                                > vargtimmen napisał:
                                >
                                > > hummer napisał:
                                > >
                                > > > Tylko Rosja jest samowystarczalna.
                                > >
                                > > Samowystarczalność ekonomiczna nie jest żadnym kryterium suwerenności. Ha
                                > ndel
                                > > jest dobrowolny.
                                > >
                                > >
                                > > > A nadwyżki eksportuje na zachód. :)
                                > >
                                > > Rosja nie jest samowystarczalna. Praktycznie nie ma technologii i przemys
                                > łu
                                > > cywilnego. To nierozwinięty, poza sektorem militarnym, kraj surowcowy.
                                >
                                > Kto ma surowce ten żyje.


                                Nie, Rosja i kraje arabskie najlepszym przykładem, że to nieprawda. Żyje ten,
                                kto potrafi coś zrobić, a nie ten, kto ma w ziemi majątek.



                                > XXI to wiek Rosji i dobrze o tym wiesz.

                                O? A skąd takie przekonanie?

                                > Tak jak XX był wiekiem SZA.
                                > I dociera to do wszystkich poza okrągłogłowymi.


                                Prawdę mówiąc, to nie sądzę ;)

                                Przydałoby się jakieś uzasadnienie. Np. takie, że Rosja z powodu tego gazu w
                                ziemi potrafi wytworzyć choćby maszyny do jego wydobywania, o zwykłych autach
                                czy pralkach nie wspominając...
                              • grand_bleu Japonia 30.11.09, 11:55
                                hummer napisał:

                                > vargtimmen napisał:
                                >
                                > > hummer napisał:
                                > >
                                > > > Tylko Rosja jest samowystarczalna.
                                > >
                                > > Samowystarczalność ekonomiczna nie jest żadnym kryterium
                                suwerenności. Ha
                                > ndel
                                > > jest dobrowolny.
                                > >
                                > >
                                > > > A nadwyżki eksportuje na zachód. :)
                                > >
                                > > Rosja nie jest samowystarczalna. Praktycznie nie ma technologii
                                i przemys
                                > łu
                                > > cywilnego. To nierozwinięty, poza sektorem militarnym, kraj
                                surowcowy.
                                >
                                > Kto ma surowce ten żyje.

                                ma surowce, czy "nie żyje"?
                                • hummer Re: Japonia 30.11.09, 13:16
                                  grand_bleu napisała:
                                  > > Kto ma surowce ten żyje.
                                  >
                                  > ma surowce, czy "nie żyje"?

                                  Wystarczy embargo jak na Kubę :)
                                  • vargtimmen Re: Japonia 30.11.09, 13:22
                                    hummer napisał:

                                    > grand_bleu napisała:
                                    > > > Kto ma surowce ten żyje.
                                    > >
                                    > > ma surowce, czy "nie żyje"?
                                    >
                                    > Wystarczy embargo jak na Kubę :)
                                    >


                                    Tylko po co?

                                    A poza tym, nie wystarczy :)

                                    1) Gospodarki innych krajów odczułyby boleśnie brak dostaw japońskich towarów.

                                    2) Mają taką górę amerykańskich obligacji, że lepiej być dla nich grzecznym.
                                    • hummer Re: Japonia 30.11.09, 14:23
                                      vargtimmen napisał:
                                      > 2) Mają taką górę amerykańskich obligacji, że lepiej być dla nich grzecznym.

                                      Ile dzieci nakarmisz obligacjami :)
                                      • vargtimmen Re: Japonia 30.11.09, 14:26
                                        hummer napisał:

                                        > vargtimmen napisał:
                                        > > 2) Mają taką górę amerykańskich obligacji, że lepiej być dla nich grzeczn
                                        > ym.
                                        >
                                        > Ile dzieci nakarmisz obligacjami :)
                                        >

                                        A ile gazem?
                                        • hummer Re: Japonia 30.11.09, 14:28
                                          vargtimmen napisał:

                                          > hummer napisał:
                                          >
                                          > > vargtimmen napisał:
                                          > > > 2) Mają taką górę amerykańskich obligacji, że lepiej być dla nich g
                                          > rzeczn
                                          > > ym.
                                          > >
                                          > > Ile dzieci nakarmisz obligacjami :)
                                          > >
                                          >
                                          > A ile gazem?

                                          Myślę, że 150 mln ludzi tajga wyżywi :)
                                          • vargtimmen Re: Japonia 30.11.09, 14:38
                                            hummer napisał:

                                            > vargtimmen napisał:
                                            >
                                            > > hummer napisał:
                                            > >
                                            > > > vargtimmen napisał:
                                            > > > > 2) Mają taką górę amerykańskich obligacji, że lepiej być dla
                                            > nich g
                                            > > rzeczn
                                            > > > ym.
                                            > > >
                                            > > > Ile dzieci nakarmisz obligacjami :)
                                            > > >
                                            > >
                                            > > A ile gazem?
                                            >
                                            > Myślę, że 150 mln ludzi tajga wyżywi :)
                                            >

                                            Tak, to był zawsze kanon rosyjskiej i sowieckiej polityki. Skutki widać :)
                                      • grand_bleu Re: Japonia 30.11.09, 14:32
                                        hummer napisał:

                                        > vargtimmen napisał:
                                        > > 2) Mają taką górę amerykańskich obligacji, że lepiej być dla
                                        nich grzeczn
                                        > ym.
                                        >
                                        > Ile dzieci nakarmisz obligacjami :)

                                        gdzie miał miejsce tzw ”wielki głód” ?
                                        • hummer Re: Japonia 30.11.09, 14:35
                                          grand_bleu napisała:

                                          > hummer napisał:
                                          >
                                          > > vargtimmen napisał:
                                          > > > 2) Mają taką górę amerykańskich obligacji, że lepiej być dla
                                          > nich grzeczn
                                          > > ym.
                                          > >
                                          > > Ile dzieci nakarmisz obligacjami :)
                                          >
                                          > gdzie miał miejsce tzw ”wielki głód” ?

                                          Na Ukrainie :( Ale Ukraina to nie Rosja.
                                          • grand_bleu Re: Japonia 30.11.09, 15:10
                                            hummer napisał:

                                            > grand_bleu napisała:
                                            >
                                            > > hummer napisał:
                                            > >
                                            > > > vargtimmen napisał:
                                            > > > > 2) Mają taką górę amerykańskich obligacji, że lepiej być dla
                                            > > nich grzeczn
                                            > > > ym.
                                            > > >
                                            > > > Ile dzieci nakarmisz obligacjami :)
                                            > >
                                            > > gdzie miał miejsce tzw ”wielki głód” ?
                                            >
                                            > Na Ukrainie :( Ale Ukraina to nie Rosja.
                                            >

                                            Nie. W Zw.Radzieckim, mój drogi Hummerze. Masz problem z historią? :)


                                            • hummer Pod wątek jest o Rosji ;) 30.11.09, 15:17
                                              grand_bleu napisała:

                                              > hummer napisał:
                                              >
                                              > > grand_bleu napisała:
                                              > >
                                              > > > hummer napisał:
                                              > > >
                                              > > > > vargtimmen napisał:
                                              > > > > > 2) Mają taką górę amerykańskich obligacji, że lepiej by
                                              > ć dla
                                              > > > nich grzeczn
                                              > > > > ym.
                                              > > > >
                                              > > > > Ile dzieci nakarmisz obligacjami :)
                                              > > >
                                              > > > gdzie miał miejsce tzw ”wielki głód” ?
                                              > >
                                              > > Na Ukrainie :( Ale Ukraina to nie Rosja.
                                              > >
                                              >
                                              > Nie. W Zw.Radzieckim, mój drogi Hummerze. Masz problem z historią? :)

                                              Nie ma to jak fiksacja :)
                                              • grand_bleu tak? bo ja myslałam, że ustalamy definicję niepodl 30.11.09, 15:27

                                                niepodległości.


                                                > > > > gdzie miał miejsce tzw ”wielki
                                                głód” ?
                                                > > >
                                                > > > Na Ukrainie :( Ale Ukraina to nie Rosja.
                                                > > >
                                                > >
                                                > > Nie. W Zw.Radzieckim, mój drogi Hummerze. Masz problem z
                                                historią? :)
                                                >
                                                > Nie ma to jak fiksacja :)

                                                Pójdź tu dziecko, ja Cię uczyć każę ... :)

                                                "W kończącym wojnę polsko-bolszewicką (1919-1920) traktacie
                                                ryskim z marca 1921, zawartym przez Polskę z Rosyjską Federacyjną
                                                SRR i Ukraińską SRR, dokonano kolejnego podziału Ukrainy: Polska
                                                zachowała ziemie dawnego zaboru austriackiego, otrzymując ponadto
                                                Wołyń i Podole, reszta przypadła Rosji Radzieckiej (z wyjątkiem Rusi
                                                Podkarpackiej przyłączonej w 1918 do Czechosłowacji oraz północnej
                                                Bukowiny i Besarabii włączonych do Rumunii).

                                                W grudniu 1922 Ukraina weszła wraz z innymi republikami radzieckimi
                                                w skład ZSRR. Przez kilka lat prowadzono tzw. korienizację
                                                (ukrainizacja, unarodowienie biurokracji państwowej i kultury), od
                                                1929 rozpoczęto bezwzględną rusyfikację, niszczono zabytki,
                                                dokonywano masowych mordów księży prawosławnych i działaczy
                                                ukraińskich. Spustoszenia powodowała również powszechna
                                                kolektywizacja oraz fale głodu w latach 1921-1922 i 1931-1932
                                                potęgowane przez planową akcję."
                                                .
                                                portalwiedzy.onet.pl/40702,,,,ukraina,haslo.html
                                                • wariant_b Re: tak? bo ja myslałam, że ustalamy definicję ni 30.11.09, 15:42
                                                  grand_bleu napisała:
                                                  > Pójdź tu dziecko, ja Cię uczyć każę ... :)

                                                  To pójdź i tutaj:
                                                  www.lemko.org/wisla/haston.html
                                                  "Niemal zamknięto Ukraińcom dostęp do stanowisk w policji, w wojsku do kadry oficerskiej, do stanowisk wójtów, urzędników administracji, niemal zlikwidowano szkolnictwo ukraińskie. W kuratorium lwowskim z 2455 szkół z językiem wykładowym ukraińskim pozostało w 1934 r. 457 i to przeważnie były szkoły 4-klasowe. Na Wołyniu, tym najbardziej ukraińskim województwie, z 500 szkół pozostawiono 6. I te były pozbawione zaplecza kadry nauczycielskiej. W 1934 r. było 7 niewielkich szkól nauczycielskich z ukraińskim językiem wykładowym /łącznie zaledwie 500 uczniów/, a w 1937 r. ostała się tylko jedna, do której uczestniczyło około stu uczniów.
                                                  Jeżeli przypomnieć o osadnictwie wojskowym na Wołyniu, o przeprowadzanych przez policje brutalnych pacyfikacjach połączonych z umyślnym wyrządzaniem szkód materialnych, biciem ludzi, niszczeniu obiektów religijnych / tylko na Chełmszczyźnie zniszczono w 1938 r. 127 obiektów religijnych w czasie jednej pacyfikacji stanie się oczywiste, że nawet cywilizowane metropolie kolonialne w okresie po 1918 roku takich metod kolonialnych już stosować nie odważyły się. "


                                                  Bo oprócz historii wygodnej, jest i ta mniej wygodna.
                                                  • grand_bleu Wariancie 30.11.09, 18:06
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > grand_bleu napisała:
                                                    > > Pójdź tu dziecko, ja Cię uczyć każę ... :)
                                                    >
                                                    > To pójdź i tutaj:
                                                    >

                                                    ale po co? czy jest tam jakiś argument na potwierdzenie tezy
                                                    Hummera, że w okresie Wielkiego Głodu Ukraina była państwem
                                                    niepodległym? Jesli nie, to Twój materiał jest klasycznym spamem.
                                                  • hummer Przestań się zwracać personalnie. 30.11.09, 18:15
                                                    grand_bleu napisała:

                                                    > wariant_b napisał:
                                                    >
                                                    > > grand_bleu napisała:
                                                    > > > Pójdź tu dziecko, ja Cię uczyć każę ... :)
                                                    > >
                                                    > > To pójdź i tutaj:
                                                    > >
                                                    >
                                                    > ale po co? czy jest tam jakiś argument na potwierdzenie tezy
                                                    > Hummera, że w okresie Wielkiego Głodu Ukraina była państwem
                                                    > niepodległym? Jesli nie, to Twój materiał jest klasycznym spamem.

                                                    Bo żyłka nie wytrzyma. A poza tym, nie wiedziałem, że jesteś również fachowcem
                                                    od SPAMU.
                                                  • grand_bleu EOT 30.11.09, 18:29

                                                    bo zaczynasz czepiać się bez sensu.

                                                    Dziękuję za rozmowę.
                                                    paczula



                                                    hummer napisał:

                                                    >
                                                • hummer Dalej mylisz ZSRR i Rosję 30.11.09, 18:18
                                                  Mieszając je sobie wygodnie w dzbanku. Ale niech Ci będzie. Tak było na początku
                                                  XX wieku. Wtedy SZA też były niepodległe.

                                                  W XXI wieku, jedynym państwem, które jest niepodległe jest Rosja.
                                                  I choćby ktoś zrobił miliony kup ze złości tego faktu nie zmieni.
                                                  Amen.
                                                  • taziuta Re: Dalej mylisz ZSRR i Rosję 30.11.09, 18:30
                                                    hummer napisał:

                                                    > W XXI wieku, jedynym państwem, które jest niepodległe jest Rosja.

                                                    A Chiny Ludowe?
                                                  • hummer Re: Dalej mylisz ZSRR i Rosję 30.11.09, 20:29
                                                    taziuta napisał:

                                                    > hummer napisał:
                                                    >
                                                    > > W XXI wieku, jedynym państwem, które jest niepodległe jest Rosja.
                                                    >
                                                    > A Chiny Ludowe?
                                                    >

                                                    Są jak SZA. Potrzebują choćby surowców.
                                                  • vargtimmen Re: Dalej mylisz ZSRR i Rosję 30.11.09, 18:55
                                                    hummer napisał:

                                                    > Mieszając je sobie wygodnie w dzbanku. Ale niech Ci będzie. Tak było na początk
                                                    > u
                                                    > XX wieku. Wtedy SZA też były niepodległe.
                                                    >
                                                    > W XXI wieku, jedynym państwem, które jest niepodległe jest Rosja.
                                                    > I choćby ktoś zrobił miliony kup ze złości tego faktu nie zmieni.
                                                    > Amen.
                                                    >

                                                    Bo tak :)

                                                    Z tak gorącą wiarą się nie dyskutuje :)
                                                  • hummer Re: Dalej mylisz ZSRR i Rosję 30.11.09, 20:31
                                                    vargtimmen napisał:

                                                    > hummer napisał:
                                                    >
                                                    > > Mieszając je sobie wygodnie w dzbanku. Ale niech Ci będzie. Tak było na p
                                                    > oczątk
                                                    > > u
                                                    > > XX wieku. Wtedy SZA też były niepodległe.
                                                    > >
                                                    > > W XXI wieku, jedynym państwem, które jest niepodległe jest Rosja.
                                                    > > I choćby ktoś zrobił miliony kup ze złości tego faktu nie zmieni.
                                                    > > Amen.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Bo tak :)
                                                    >
                                                    > Z tak gorącą wiarą się nie dyskutuje :)
                                                    >

                                                    Artykuł 53. Konstytucji RP.
                                  • grand_bleu Re: Japonia 30.11.09, 14:35
                                    hummer napisał:

                                    > grand_bleu napisała:
                                    > > > Kto ma surowce ten żyje.
                                    > >
                                    > > ma surowce, czy "nie żyje"?
                                    >
                                    > Wystarczy embargo jak na Kubę :)

                                    Rozmawiamy o tym, co jest, czy co może się stać? Bo jeśli o tym, co
                                    może, to jedna bomba atomowa może zrobić więcej niż embargo.
                    • wylogowany.pielegniarz Re: Ja np. nie znam żadnego faszysty :) 29.11.09, 18:36
                      scoutek napisała:


                      > no to ciagle wychodzi, ze tylko Rosja


                      A nie Białoruś:)?
        • wylogowany.pielegniarz Re: Poproszę o definicję antykomunizmu 29.11.09, 12:57
          woda_woda napisała:


          > Wszystko, co jest "anty-" ma charakter niedemokratyczny.
          >
          > Demokracja to współistnienie.

          Współistnienie w ramach demokracji, a mówimy o czymś co jest z zasady
          zaprzeczeniem demokracji. Więc jak bycie przeciwko czemuś, co jest zaprzeczeniem
          demokracji, ma świadczyć o postawie antydemokratycznej?
          • woda_woda Re: Poproszę o definicję antykomunizmu 29.11.09, 13:15
            > Współistnienie w ramach demokracji, a mówimy o czymś co jest z
            zasady
            > zaprzeczeniem demokracji.

            Dla monarchistów i innych zwolenników despotyzmu w porządnej
            demokracji też znajdzie się miejsce - gdzieś tam na marginesie.
            • grand_bleu O ! 29.11.09, 18:08
              woda_woda napisała:

              > > Współistnienie w ramach demokracji, a mówimy o czymś co jest z
              > zasady
              > > zaprzeczeniem demokracji.
              >
              > Dla monarchistów i innych zwolenników despotyzmu w porządnej
              > demokracji też znajdzie się miejsce - gdzieś tam na marginesie.

              Woda już się wzięła za rozdzielanie miejsc :)))
              • scoutek Re: O ! 29.11.09, 18:10
                grand_bleu napisała:
                > Woda już się wzięła za rozdzielanie miejsc :)))
                >

                nie musiala
                sami sie rozdzielaja
                • grand_bleu Re: O ! 29.11.09, 18:23
                  scoutek napisała:

                  > grand_bleu napisała:
                  > > Woda już się wzięła za rozdzielanie miejsc :)))
                  > >
                  >
                  > nie musiala

                  no to czemu się wymądrza? :)
            • wylogowany.pielegniarz Re: Poproszę o definicję antykomunizmu 29.11.09, 18:34
              woda_woda napisała:


              > Dla monarchistów i innych zwolenników despotyzmu w porządnej
              > demokracji też znajdzie się miejsce - gdzieś tam na marginesie.


              Skoro mowa o "porządnej demokracji", to pamiętasz zachowanie UE po zawiązaniu
              koalicji rządowej pomiędzy Austriacką Partią Ludową a Wolnościową Partią Austrii?
              • taziuta Re: Poproszę o definicję antykomunizmu 29.11.09, 18:42
                wylogowany.pielegniarz napisał:

                > woda_woda napisała:

                > > Dla monarchistów i innych zwolenników despotyzmu w porządnej
                > > demokracji też znajdzie się miejsce - gdzieś tam na marginesie.

                > Skoro mowa o "porządnej demokracji", to pamiętasz zachowanie UE
                po zawiązaniu koalicji rządowej pomiędzy Austriacką Partią Ludową a
                Wolnościową Partią Austrii?


                Umknęło Ci słowo klucz - "na marginesie"... :)
                • grand_bleu Re: Poproszę o definicję antykomunizmu 29.11.09, 18:54
                  taziuta napisał:

                  > wylogowany.pielegniarz napisał:
                  >
                  > > woda_woda napisała:
                  >
                  > > > Dla monarchistów i innych zwolenników despotyzmu w porządnej
                  > > > demokracji też znajdzie się miejsce - gdzieś tam na marginesie.
                  >
                  > > Skoro mowa o "porządnej demokracji", to pamiętasz zachowanie
                  UE
                  > po zawiązaniu koalicji rządowej pomiędzy Austriacką Partią Ludową
                  a
                  > Wolnościową Partią Austrii?

                  >
                  > Umknęło Ci słowo klucz - "na marginesie"... :)

                  obok homoseksualistów i feministek? :)
                • vargtimmen Re: Poproszę o definicję antykomunizmu 29.11.09, 19:01
                  taziuta napisał:

                  > wylogowany.pielegniarz napisał:
                  >
                  > > woda_woda napisała:
                  >
                  > > > Dla monarchistów i innych zwolenników despotyzmu w porządnej
                  > > > demokracji też znajdzie się miejsce - gdzieś tam na marginesie.
                  >
                  > > Skoro mowa o "porządnej demokracji", to pamiętasz zachowanie UE
                  > po zawiązaniu koalicji rządowej pomiędzy Austriacką Partią Ludową a
                  > Wolnościową Partią Austrii?

                  >
                  > Umknęło Ci słowo klucz - "na marginesie"... :)
                  >

                  :)))

                  No właśnie, okazało się, że frazesy o tym, że demokracja ma być dla wszystkich,
                  są frazesami tylko. Za faszyzujące poglądy, Haider został pozbawiony mandatu,
                  który mu przysługiwał w wyniku demokratycznych wyborów. Woda winna więc walczyć
                  w jego obronie, ale wątpię, by to robiła.

                  Stwierdzenie, że kazdy może propagować pewną ideologię, jeśli tylko pozostaje na
                  marginesie, jest zwyczajnie niespójne - zakłada coś, jak w ZSRR -
                  licencjonowanie i centralne zarządzenie poglądami.

                  Moje zdanie jest takie, że w demokracji jest miejsce dla wszystkich poglądów
                  oprócz przestępczych.

                  Gdyby ktoś propagował nienawistne poglądy rasistowskie, antysemickie itp., to
                  popełnia przestępstwo. Gdy ktoś propaguje totalitaryzm - popełnia przestępstwo.
                  Gdy ktoś podżega do przestępstwa - popełnia przestępstwo.

                  Demokracja jest obwarowana prawem. Nie wszystkie poglądy wolno propagować.
                  • woda_woda Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 29.11.09, 19:36
                    > Stwierdzenie, że kazdy może propagować pewną ideologię

                    każdy może mieć poglądy, jakie chce mieć - to pisałam
                    • vargtimmen Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 29.11.09, 19:51
                      woda_woda napisała:

                      > > Stwierdzenie, że kazdy może propagować pewną ideologię
                      >
                      > każdy może mieć poglądy, jakie chce mieć - to pisałam
                      >

                      A czy może głosić publicznie dowolne poglądy, rozwijać politykę w oparciu o nie?
                      • woda_woda Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 29.11.09, 20:34
                        > A czy może głosić publicznie dowolne poglądy, rozwijać politykę w
                        oparciu o nie

                        Jeśli poglądy polegają na nawoływaniu do przemocy - nie.
                        • vargtimmen Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 29.11.09, 20:45
                          woda_woda napisała:

                          > > A czy może głosić publicznie dowolne poglądy, rozwijać politykę w
                          > oparciu o nie
                          >
                          > Jeśli poglądy polegają na nawoływaniu do przemocy - nie.

                          Ano właśnie. Dlatego właśnie z antykomunizm jest chwalebny. Komunizm zawsze
                          wiązał się z przemocą na wielką skalę. Nie sposób, bez przemocy, pozbawić ludzi
                          osobistej właśności, na skalę państwa. Stąd, antykomunizm jest potrzebny, a
                          komunizm godny potępienia.
                          • woda_woda Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 29.11.09, 21:00
                            > Jeśli poglądy polegają na nawoływaniu do przemocy - nie

                            Głoszenie wszystkich poglądów nawołujących do przemocy - również
                            tych, które znamy z życia: "a na drzewach zamiast liści..." jest
                            niedopuszczalne. Czy nie jest to hasło antykomunistów?

                            Tak, jak "Żydzi do gazu" jest nawoływaniem do przemocy, nie
                            żadnym "poglądem".

                            Nie obiło mi się o uszy, aby ktoś w wolnej Polsce głosił
                            hasło "śmierć burżujom" - a tobie?
                            • vargtimmen Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 29.11.09, 21:15
                              woda_woda napisała:

                              > > Jeśli poglądy polegają na nawoływaniu do przemocy - nie
                              >
                              > Głoszenie wszystkich poglądów nawołujących do przemocy - również
                              > tych, które znamy z życia: "a na drzewach zamiast liści..." jest
                              > niedopuszczalne. Czy nie jest to hasło antykomunistów?
                              >


                              Wszystkich, czy jakiejś grupki?


                              > Tak, jak "Żydzi do gazu" jest nawoływaniem do przemocy, nie żadnym "poglądem".


                              A hasło o wyższości rasowej aryjczyków?

                              >
                              > Nie obiło mi się o uszy, aby ktoś w wolnej Polsce głosił
                              > hasło "śmierć burżujom" - a tobie?


                              W wolnej Polsce komunizm nie był propagowany, w PRL hasło "śmierć
                              antykomunistom" zostało zrealizowane. Stąd właśnie wzięło się to hasło
                              antykomunistów, które wspomniałaś. Dotyczyło rozliczenia zbrodni komunizmu
                              peerelowskiego, co, natrualnie, nie usprawiedliwia tego sformułowania.
                              • wariant_b Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 29.11.09, 21:21
                                vargtimmen napisał:

                                > Dotyczyło rozliczenia zbrodni komunizmu peerelowskiego,
                                > co, natrualnie, nie usprawiedliwia tego sformułowania.

                                Nie, najczęściej dotyczyło to samousprawiedliwienia własnej
                                przeszłości. Najgłośniej krzyczał KPN Leszka Moczulskiego.
                                Niestety psychikę mamy wszyscy wspólną.
                                • vargtimmen Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 29.11.09, 21:30
                                  wariant_b napisał:

                                  > vargtimmen napisał:
                                  >
                                  > > Dotyczyło rozliczenia zbrodni komunizmu peerelowskiego,
                                  > > co, natrualnie, nie usprawiedliwia tego sformułowania.
                                  >
                                  > Nie, najczęściej dotyczyło to samousprawiedliwienia
                                  > własnej przeszłości.
                                  > Najgłośniej krzyczał KPN Leszka Moczulskiego.
                                  > Niestety psychikę mamy wszyscy wspólną.


                                  W psychologię nie wnikam, prostuję pewną nieścisłość. Nie chodziło o wieszanie
                                  za poglądy, jak wydaje się wynikać z postu Wody, tylko o rozliczenie zbrodni PRL.
                                  • woda_woda Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 29.11.09, 21:33
                                    Nie chodziło o wieszanie
                                    > za poglądy, jak wydaje się wynikać z postu Wody, tylko o
                                    rozliczenie zbrodni PR

                                    Nie, chodziło o poglądy.
                                    • wylogowany.pielegniarz Poglądy? 29.11.09, 21:34
                                      Takie jak "Wrzuć granat na tacę" albo "Giertych do wora, wór do jeziora"?
                                      • woda_woda Re: Poglądy? 29.11.09, 21:42
                                        > Takie jak "Wrzuć granat na tacę" albo "Giertych do wora, wór do
                                        jeziora"?

                                        To nie sa poglądy. To są hasła nawołujące do przemocy.
                                        • wylogowany.pielegniarz Re: Poglądy? 29.11.09, 22:24
                                          woda_woda napisała:

                                          > > Takie jak "Wrzuć granat na tacę" albo "Giertych do wora, wór do
                                          > jeziora"?
                                          >
                                          > To nie sa poglądy. To są hasła nawołujące do przemocy.

                                          Podobnie jak hasło "a na drzewach...", co nie przeszkadza Ci, żeby przez ich
                                          pryzmat oceniać poglądy. Równie dobrze przez takie hasła można by oceniać
                                          poglądy lewicowe czy tych, którzy byli przeciwni Giertychowi.
                                          • woda_woda Re: Poglądy? 29.11.09, 22:30
                                            > Podobnie jak hasło "a na drzewach...", co nie przeszkadza Ci, żeby
                                            przez ich
                                            > pryzmat oceniać poglądy.

                                            Ja nie oceniam ich poglądów, ja czytam, co napisane - inaczej
                                            mówiąc, kogo chcą wieszać - a wieszac chca komunistów.

                                            "Giertych do wora, wór do jeziora" nie reprezentowało żadnych
                                            pogladów, tylko niechęć do jednego człowieka za jego czyny.

                                            "Wrzuć granat na tacę". tu powiedziałabym, że to hasło reprezentuje
                                            pogląd skrajnie antyklerykalny. Forma jest niedopuszczalna.
                                            • grand_bleu Re: Poglądy? 30.11.09, 09:45
                                              woda_woda napisała:

                                              > > Podobnie jak hasło "a na drzewach...", co nie przeszkadza Ci,
                                              żeby
                                              > przez ich
                                              > > pryzmat oceniać poglądy.
                                              >
                                              > Ja nie oceniam ich poglądów, ja czytam, co napisane - inaczej
                                              > mówiąc, kogo chcą wieszać - a wieszac chca komunistów.

                                              ach komunistów? chcieli wieszać ... hasło ma byc na to dowodem.

                                              dla mnie to hasło jest dowodem bezsilności wobec bezprawia jakiego
                                              dopuszczali się komuniści ... nie wiem, jakie hasła przyświecały
                                              Jaruzelskiemu i Kiszczakowi, wiem, że mają krew na rękach.
                                    • woda_woda Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 29.11.09, 21:36
                                      tylko o
                                      > rozliczenie zbrodni PR


                                      Ciekawe, jakie zbrodnie popełnił lokalny sekretarz POP, że chcieli
                                      go wieszać.

                                      • vargtimmen Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 29.11.09, 21:49
                                        woda_woda napisała:

                                        > tylko o
                                        > > rozliczenie zbrodni PR
                                        >
                                        >
                                        > Ciekawe, jakie zbrodnie popełnił lokalny sekretarz POP, że chcieli
                                        > go wieszać.
                                        >

                                        Tak krzyczeli, że chcą wieszać lokalnego sekretarza POP? A nie, przypadkiem,
                                        morderców księdza Popiełuszki?
                                        • woda_woda Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 29.11.09, 21:51
                                          > Tak krzyczeli, że chcą wieszać lokalnego sekretarza POP?

                                          Tak krzyczał mój sąsiad - radykalny antykomunista, dziś blisko mu do
                                          neonazistów - ci w końcu też karali za poglądy komunistyczne.
                                          • grand_bleu Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 29.11.09, 21:56
                                            woda_woda napisała:

                                            > > Tak krzyczeli, że chcą wieszać lokalnego sekretarza POP?
                                            >
                                            > Tak krzyczał mój sąsiad - radykalny antykomunista, dziś blisko mu
                                            do
                                            > neonazistów - ci w końcu też karali za poglądy komunistyczne.

                                            a dlaczego chciał go powiesić?
                                            • woda_woda Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 29.11.09, 21:58
                                              > a dlaczego chciał go powiesić?

                                              Bo jest bandzior.
                                              • grand_bleu ach, bandzior 30.11.09, 09:23
                                                woda_woda napisała:

                                                > > a dlaczego chciał go powiesić?
                                                >
                                                > Bo jest bandzior.

                                                nie rozumiem, po co piszesz tu o jakimś bandziorze?
                                          • vargtimmen Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 29.11.09, 21:57
                                            woda_woda napisała:

                                            > > Tak krzyczeli, że chcą wieszać lokalnego sekretarza POP?
                                            >
                                            > Tak krzyczał mój sąsiad - radykalny antykomunista, dziś blisko mu do
                                            > neonazistów - ci w końcu też karali za poglądy komunistyczne.


                                            Rozumiem. Twój sąsiad jest dla Ciebie obowiązującą wykładnią antykomunizmu.
                                            • woda_woda Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 29.11.09, 21:59
                                              > Rozumiem. Twój sąsiad jest dla Ciebie obowiązującą wykładnią
                                              antykomunizmu.


                                              Nie, nie rozumiesz. Jest przykładem wojującego antykomunisty.
                                              • vargtimmen Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 29.11.09, 22:00
                                                woda_woda napisała:

                                                > > Rozumiem. Twój sąsiad jest dla Ciebie obowiązującą wykładnią
                                                > antykomunizmu.
                                                >
                                                >
                                                > Nie, nie rozumiesz. Jest przykładem wojującego antykomunisty.


                                                A ja myślałem, że bandziora.
                                                • woda_woda Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 29.11.09, 22:01
                                                  > A ja myślałem, że bandziora.

                                                  Jedno nie wyklucza drugiego.
                                                  • vargtimmen Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 29.11.09, 23:26
                                                    woda_woda napisała:

                                                    > > A ja myślałem, że bandziora.
                                                    >
                                                    > Jedno nie wyklucza drugiego.

                                                    Bandzior to bandzior, ma bandyckie zapędy, ideologia jest tu wtórna.

                                                    A ja przypominam, że rozmawiamy o tym, czy antykomunizm jest bliski komunizmowi,
                                                    czyli o sprawach systemowych.

                                                    A tu jest tak, że nawet rozszalały maccartyzm się zupełnie nie umywał do
                                                    komunizmu sowieckiego w opresyjności i dotyczył tylko wycinka rzeczywistości
                                                    społeczno-politycznej, a nie miał na celu jej totalnej kontroli.

                                                    Ergo, antykomunizm i komunizm różnią się zasadniczo, wbrew Twojej niemądrej tezie.
                                                  • grand_bleu Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 30.11.09, 09:26
                                                    woda_woda napisała:

                                                    > > A ja myślałem, że bandziora.
                                                    >
                                                    > Jedno nie wyklucza drugiego.

                                                    jasne, że nie wyklucza, ale też i nie ma znaku równości, więc po co
                                                    o nim piszesz?
                                    • grand_bleu "Zima wasza, wiosna nasza!" 29.11.09, 21:50
                                      woda_woda napisała:

                                      > Nie chodziło o wieszanie
                                      > > za poglądy, jak wydaje się wynikać z postu Wody, tylko o
                                      > rozliczenie zbrodni PR
                                      >
                                      > Nie, chodziło o poglądy.

                                      czy za głoszenie poglądu jak w tytule, wsadzałabyś do więzienia?

                                      a dzieci, które w szkole pisały "nasza partia gównem smierdzi"
                                      (autentyk) wywalalałabyś ze szkoły? poddawała resocjalizaji? a moze
                                      odbierała rozdzicom? - tak, mam wrażenie, że to robiłabys
                                      najchetniej.
                                      • woda_woda Re: "Zima wasza, wiosna nasza!" 29.11.09, 21:53
                                        tak, mam wrażenie, że to robiłabys
                                        > najchetniej.

                                        twoje właściwości rozweselające są bezcenne :)))
                                        • grand_bleu Re: "Zima wasza, wiosna nasza!" 29.11.09, 21:55
                                          woda_woda napisała:

                                          > tak, mam wrażenie, że to robiłabys
                                          > > najchetniej.
                                          >
                                          > twoje właściwości rozweselające są bezcenne :)))

                                          Twoja hipokryzja budzi przerażenie .
                                          • woda_woda Re: "Zima wasza, wiosna nasza!" 29.11.09, 21:58
                                            > Twoja hipokryzja budzi przerażenie .

                                            Na przerażenie szklanka zimnej wody :)))
                                            • grand_bleu :) 30.11.09, 09:31
                                              woda_woda napisała:

                                              > > Twoja hipokryzja budzi przerażenie .
                                              >
                                              > Na przerażenie szklanka zimnej wody :)))

                                              Pewna pani zwróciła się do Winstona Churchilla -Ależ pan jest
                                              pijany!
                                              - Tak, ale ja jutro wytrzeźwieję, a pani nadal będzie brzydka –
                                              odpowiedział Churchill.
                                  • wariant_b Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 29.11.09, 21:47
                                    vargtimmen napisał:
                                    > W psychologię nie wnikam, prostuję pewną nieścisłość.

                                    Ale ja wnikam i włącza mi się czerwona lampka.
                                    Może dlatego rozumiem Michnika i rozumiałem Moczulskiego.
                                    • grand_bleu a co z mordercami ... 30.11.09, 09:39
                                      wariant_b napisał:

                                      > vargtimmen napisał:
                                      > > W psychologię nie wnikam, prostuję pewną nieścisłość.
                                      >
                                      > Ale ja wnikam i włącza mi się czerwona lampka.
                                      > Może dlatego rozumiem Michnika i rozumiałem Moczulskiego.

                                      ... Pyjasa, Popiełuszki, Przemyka, wielu innych,
                                      ich też rozumiesz?
                                • grand_bleu Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 29.11.09, 21:59
                                  wariant_b napisał:

                                  > vargtimmen napisał:
                                  >
                                  > > Dotyczyło rozliczenia zbrodni komunizmu peerelowskiego,
                                  > > co, natrualnie, nie usprawiedliwia tego sformułowania.
                                  >
                                  > Nie, najczęściej dotyczyło to samousprawiedliwienia własnej
                                  > przeszłości.

                                  Bzdura, te hasła wynikały z poczucia niesprawiedliwości i
                                  bezsilności.
                                  • wariant_b Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 29.11.09, 22:11
                                    grand_bleu napisała:
                                    > Bzdura, te hasła wynikały z poczucia niesprawiedliwości i
                                    > bezsilności.

                                    pl.wikipedia.org/wiki/Leszek_Moczulski
                                    Niestety, pamiętałem go z wojska, bo zalegał na półkach.
                                    A Michnik, widzisz, nie zalegał.
                                    • grand_bleu Dlaczego personalizujesz to hasło? 30.11.09, 09:36

                                      Dlaczego sięgasz do przeszłości Moczulskiego, przecież brzydzisz sie
                                      lustracją?



                                      wariant_b napisał:

                                      > grand_bleu napisała:
                                      > > Bzdura, te hasła wynikały z poczucia niesprawiedliwości i
                                      > > bezsilności.
                                      >
                                      > pl.wikipedia.org/wiki/Leszek_Moczulski
                                      > Niestety, pamiętałem go z wojska, bo zalegał na półkach.
                                      > A Michnik, widzisz, nie zalegał.
                                      • wariant_b Re: Dlaczego personalizujesz to hasło? 30.11.09, 10:18
                                        grand_bleu napisała:
                                        > Dlaczego sięgasz do przeszłości Moczulskiego, przecież brzydzisz sie
                                        > lustracją?

                                        Bo świetnie ilustruje tezę, którą postawiłem.
                                        Bo wyrok za kłamstwo lustracyjne się uprawomocnił.
                                        Bo jego partia nazywała się "Konfederacja Polski Niepodległej",
                                        co samo w sobie jest równie śmieszne jak "Prawo i Sprawiedliwość",
                                        a dzieje jej rozkwitu i upadku pamiętamy jeszcze dobrze.
                                        • grand_bleu rozumiem, czyli wtedy, gdy Ci pasuje ... 30.11.09, 11:16

                                          ... lustracja jest OK, a kiedy Ci nie pasuje - jest be.
                              • woda_woda Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 29.11.09, 21:28
                                > Wszystkich, czy jakiejś grupki?

                                "A na drzewach zamiast liści bedą wisieć komuniści" jest hasłem
                                antykomunistycznym, czy nie?

                                I czym - oprócz środka represji - różni się w swojej istocie od
                                hasła "Żydzi do gazu" lub "smierc burżujom"?

                                Niczym

                                ---
                                Pokazuję tymi przykładami, że ludzie mogą być wrogami społecznej
                                własności środków produkcji (antykomuniści), zwolennikami społecznej
                                własności środków produkcji (komuniści) czy zwolennikami czystości
                                rasowej (naziści).

                                Tak długo, jak długo nie nawołują do przemocy, jak długo nie
                                nawołują do wyeliminowania z życia publicznego ludzi o innych
                                pogladach czy innej rasy.

                                Bo poglądy too sprawa prywatna, zaś ich głoszenie już nie.
                                • vargtimmen Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 29.11.09, 21:47
                                  woda_woda napisała:

                                  > > Wszystkich, czy jakiejś grupki?
                                  >
                                  > "A na drzewach zamiast liści bedą wisieć komuniści" jest hasłem
                                  > antykomunistycznym, czy nie?
                                  >

                                  Z pewnością to hasło niesie pewną dawkę negatywnych emocji w stosunku do
                                  komunistów, ale większość antykomunistów przesłania tego hasła nie podziela.


                                  > I czym - oprócz środka represji - różni się w swojej istocie od
                                  > hasła "Żydzi do gazu" lub "smierc burżujom"?
                                  >
                                  > Niczym

                                  Tyle, że wybrałaś hasło radykalnej garstki, budzące sprzeciw większości
                                  antykomunistów.


                                  >

                                  > Pokazuję tymi przykładami, że ludzie mogą być wrogami społecznej
                                  > własności środków produkcji (antykomuniści), zwolennikami społecznej
                                  > własności środków produkcji (komuniści) czy zwolennikami czystości
                                  > rasowej (naziści).
                                  >
                                  > Tak długo, jak długo nie nawołują do przemocy, jak długo nie
                                  > nawołują do wyeliminowania z życia publicznego ludzi o innych
                                  > pogladach czy innej rasy.
                                  >


                                  > Bo poglądy too sprawa prywatna, zaś ich głoszenie już nie.


                                  Wszystko się zgadza, oprócz tego, że antykomunizm i komunizm dzieli wielka
                                  różnica, a o tym mówimy. Istotą antykomunizmu jest sprzeciw wobec totalitarnemu
                                  ustrojowi opartemu na przemocy, istotą komunizmu jest przemoc.
                                  • taziuta Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 29.11.09, 21:52
                                    vargtimmen napisał:

                                    > /.../ istotą komunizmu jest przemoc.


                                    No widzisz, dochodzimy do sedna problemu. Przemoc jest istotą
                                    stalinizmu, być może (a nawet na pewno) wcześniej leninizmu,
                                    ale te systemy nie miały nic wspólnego z komunizmem...
                                    • vargtimmen Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 29.11.09, 21:56
                                      taziuta napisał:

                                      > vargtimmen napisał:
                                      >
                                      > > /.../ istotą komunizmu jest przemoc.

                                      >
                                      > No widzisz, dochodzimy do sedna problemu. Przemoc jest istotą
                                      > stalinizmu, być może (a nawet na pewno) wcześniej leninizmu,
                                      > ale te systemy nie miały nic wspólnego z komunizmem...
                                      >

                                      Tak, dochodzimy do sedna. Komunizm pięknie wygląda w teorii, a w każdej
                                      praktycznej realizacji wygląda straszlwie. Dlaczego? Bo własność jest naturalnym
                                      prawem człowieka i nie da się jej zabrać (uwspólnić) bez przemocy. Bez przemocy,
                                      możliwe są komuny w małych grupach, gdzie każdy się zna, ale w żadnej większej
                                      skali - nie.
                                    • wariant_b Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 29.11.09, 22:00
                                      taziuta napisał:
                                      > ale te systemy nie miały nic wspólnego z komunizmem...

                                      Niestety, miały. Stalinizm przerabialiśmy nawet u siebie.
                                      Może dlatego Ziobro wywoływał u mnie tak przykre skojarzenia,
                                      bo jako żywo był aktywistą przeniesionym z innej, tamtej epoki.
                                      • taziuta Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 29.11.09, 22:16
                                        wariant_b napisał:

                                        > taziuta napisał:
                                        > > ale te systemy nie miały nic wspólnego z komunizmem...
                                        >
                                        > Niestety, miały...

                                        Jeśli już, to w sferze werbalnej, ale w realu były zaprzeczeniem
                                        kraju rad...
                                        • wariant_b Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 29.11.09, 22:25
                                          taziuta napisał:
                                          > Jeśli już, to w sferze werbalnej, ale w realu były zaprzeczeniem
                                          > kraju rad...

                                          Może w złą stronę zmierzasz. To co działo się w Polsce po 1956 roku
                                          nie było stalinowską wersją komunizmu, a i z komunizmem miało dość
                                          luźny związek. Jak to ładnie nazywano "realny socjalizm".
                                          • grand_bleu Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 30.11.09, 09:51
                                            wariant_b napisał:

                                            > taziuta napisał:
                                            > > Jeśli już, to w sferze werbalnej, ale w realu były zaprzeczeniem
                                            > > kraju rad...
                                            >
                                            > Może w złą stronę zmierzasz. To co działo się w Polsce po 1956 roku
                                            > nie było stalinowską wersją komunizmu, a i z komunizmem miało dość
                                            > luźny związek. Jak to ładnie nazywano "realny socjalizm".

                                            no proszę, a Michnik się chwali, ze obalił komunizm ... znaczy
                                            kłamie?
                                            • wariant_b Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 30.11.09, 10:30
                                              grand_bleu napisała:
                                              > ...Michnik się chwali, ze obalił komunizm ... znaczy kłamie?

                                              Znaczy używa powszechnie stosowanego skrótu myślowego, podobnie
                                              jak Ty, czy jak i mnie się czasem zdarza. "Obalić komunizm" brzmi dobrze.
                                              Lepiej niż "obalić porządek Jałtański" na przykład. Albo "wspólnie
                                              z władzami PRL wykorzystać historyczną szansę uwolnienia się
                                              spod dominacji Związku Radzieckiego"
                                              • grand_bleu Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 30.11.09, 11:31
                                                wariant_b napisał:

                                                > grand_bleu napisała:
                                                > > ...Michnik się chwali, ze obalił komunizm ... znaczy kłamie?
                                                >
                                                > Znaczy używa powszechnie stosowanego skrótu myślowego, podobnie
                                                > jak Ty, czy jak i mnie się czasem zdarza. "Obalić komunizm" brzmi
                                                dobrze.
                                                > Lepiej niż "obalić porządek Jałtański" na przykład. Albo "wspólnie
                                                > z władzami PRL wykorzystać historyczną szansę uwolnienia się
                                                > spod dominacji Związku Radzieckiego"

                                                "Dominacja Związku Radzieckiego" - czyli okupacja, nazywajmy rzecz
                                                po imieniu.


                                                Wracając do "powszechnie stosowanego skrótu myślowego" ... rozumiem,
                                                że kiedy w grę wchodzą tytuły i ordery użycie słowa komunizm
                                                jest na miejscu, a kiedy chodzi o rozliczenie władzy z okresu 44-89,
                                                mówimy "komunizm nie istniał" ... skąd ta schizofrenia pojęciowa się
                                                bierze?
                                                • scoutek Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 30.11.09, 11:42

                                                  grand_bleu napisała:
                                                  > Wracając do "powszechnie stosowanego skrótu myślowego"

                                                  wyjasnie ci, paczulka
                                                  otoz popularnie, zwyczajowo i skrotowo o tamtych latach mowi sie komunizm,
                                                  komuna, zdecydowanie niewygodnie mowic realny socjalizm, czy socjalizm
                                                  jesli natomiast chodzi o rzetelniosc to tak naprawde w Polsce nigdy komunizmu
                                                  nie bylo
                                                  to jest tak jak w tym napisie na musze:
                                                  KOMUNO WROC!!
                                                  to co bylo to nie byla komuna
                                                  TO NIECH WROCI TO CO BYLO
                                                  • scoutek Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 30.11.09, 11:43
                                                    oczywiscie literowka: napisie na MURZE
                                                  • grand_bleu Scoutek, dziękuję za wyjaśnienie :) 30.11.09, 11:50
                                                    > wyjasnie ci, paczulka
                                                    > otoz popularnie, zwyczajowo i skrotowo o tamtych latach mowi sie
                                                    komunizm,
                                                    > komuna, zdecydowanie niewygodnie mowic realny socjalizm, czy
                                                    socjalizm
                                                    > jesli natomiast chodzi o rzetelniosc to tak naprawde w Polsce
                                                    nigdy komunizmu
                                                    > nie bylo

                                                    Komuny nie było, ale były zbrodnie i represje ...
                                                    rozumiem, że były to zbrodnie realnego socjalizmu.

                                                    Precz z socjalizmem!
                                                  • taziuta Jakie zbrodnie? 30.11.09, 11:57
                                                    grand_bleu napisała:

                                                    > Komuny nie było, ale były zbrodnie i represje ...
                                                    > rozumiem, że były to zbrodnie realnego socjalizmu.


                                                    Jakie zbrodnie? Mnie w szkole uczyli tylko o zbrodniach bandytów
                                                    z podziemia. :)
                                                  • grand_bleu Re: Jakie zbrodnie? 30.11.09, 15:15
                                                    taziuta napisał:

                                                    > grand_bleu napisała:
                                                    >
                                                    > > Komuny nie było, ale były zbrodnie i represje ...
                                                    > > rozumiem, że były to zbrodnie realnego socjalizmu.

                                                    >
                                                    > Jakie zbrodnie? Mnie w szkole uczyli tylko o zbrodniach bandytów
                                                    > z podziemia. :)

                                                    No, skoro Cię w szkole uczyli ...

                                                    a sam się nie zainteresowałeś ...

                                                    to ja Cię uczyć nie będę :)

                                                    ale jest interenet, wystarczy poszperać.
                                                • wariant_b Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 30.11.09, 12:49
                                                  grand_bleu napisała:
                                                  > "Dominacja Związku Radzieckiego" - czyli okupacja, nazywajmy rzecz
                                                  > po imieniu.

                                                  Dominacja, czyli dominacja. Trafiliśmy do sowieckiej strefy wpływów
                                                  i Moskwa miała wpływ na to, co się u nas dzieje, a nie Waszyngton.

                                                  Można powiedzieć, że mieliśmy coś w rodzaju historycznego szczęścia.
                                                  Aby trafić pod amerykańską czyli zachodnią strefę wpływów
                                                  udział USA w II wojnie musiałby być znacznie większy - Ameryka
                                                  wyszłaby z wojny znacznie biedniejsza, a nie bogatsza, więc
                                                  o pomocy w rodzaju Planu Marshalla moglibyśmy zapomnieć.
                                                  W każdym razie musieliby dojść do linii Wisły, co jak wiesz
                                                  ani się nie stało, ani się stać nie mogło.

                                                  Nie sądzę, żeby ZSRR zrezygnował z Republik nadbałtyckich,
                                                  zatem zapewne bylibyśmy mało znaczący państewkiem wciśniętym
                                                  między Niemcy, Czechy, Słowację, Prusy Wschodnie i Zachodnie
                                                  a Republiki Radzieckie i skonfliktowani z wszystkimi sąsiadami.
                                                  Oczywiście, ze stacjonującą armią amerykańską, bo to przecież
                                                  ich strefa wpływów. Czy mielibyśmy demokrację, czy dyktaturę
                                                  wojskową nie wiem - stosowano obydwa warianty.
                                                  Myślę, że demokrację, bo to jednak Europa.

                                                  Chyba, że masz jakiś inny pomysł?
                                                  • vargtimmen Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 30.11.09, 13:16
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > grand_bleu napisała:
                                                    > > "Dominacja Związku Radzieckiego" - czyli okupacja, nazywajmy rzecz
                                                    > > po imieniu.
                                                    >
                                                    > Dominacja, czyli dominacja. Trafiliśmy do sowieckiej strefy wpływów
                                                    > i Moskwa miała wpływ na to, co się u nas dzieje, a nie Waszyngton.
                                                    >
                                                    > Można powiedzieć, że mieliśmy coś w rodzaju historycznego szczęścia.

                                                    To już jest absurd nad absurdami, a dalej jeszcze gorzej.

                                                    Porównaj amerykańską "okupację wojskową" Francji (formalnie, po stronie
                                                    alaiantów, de facto, pod ciepłymi pierzynami), nie mówiąc już o amerykańskiej
                                                    okupacji krajół osi: Włoszech i RFN, z tym, co działo się w sowieckiej strefie
                                                    wpływów:

                                                    Zamordyzm, zabór własności, mordy, demoralizacja ludzi.
                                                    Po stronie gospodarki, wszechogarniające marnotrawstwo, niszczenie inicjatywy.
                                                    Po sowieckiej okupacji zostało zdemoralizowane społeczeństwo, bardzo słaba
                                                    infrastruktura, kosztowny przemysł (tak, tak, kosztowny, właśnie), długi
                                                    przesrastające możliwości kraju, zacofanie technologiczne o 20-30 lat.

                                                    Realia historyczne były takie, że Stalin był za mocny, by mu wyrwać Polskę,
                                                    przynajmniej wg Churchila. To nie zmienia wcale tego, że Polska padła łupem
                                                    bandyty. A niektórzy mu pomagali, ot, całą sprawa.
                                                  • wariant_b Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 30.11.09, 14:27
                                                    vargtimmen napisał:

                                                    > Porównaj amerykańską "okupację wojskową" ...

                                                    proszę bardzo, choć dane o Amerykanach są za 2003, a ruskich 1993.
                                                    www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&id=4335
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/P%C3%B3%C5%82nocna_Grupa_Wojsk
                                                    i jeszcze jako ciekawostka, że tak też to można widzieć:
                                                    prawica.net/node/19779
                                                    > Zamordyzm, zabór własności, mordy, demoralizacja ludzi.
                                                    Proszę bardzo, pierwsza z brzegu statystyka przestępczości.
                                                    biurose.sejm.gov.pl/teksty_pdf_98/i-643.pdf
                                                    Po stronie gospodarki blokady, embarga, niewymienialność pieniądza.
                                                    I rosnąca przepaść technologiczna, głównie zresztą w elektronice.
                                                    Po II WŚ były dwa światy, a można było być tylko w jednym.
                                                    To jeden z powodów, dla których kiedy pojawiła się taka możliwość,
                                                    władze sowieckie z Gorbaczowem i Polskie z Jaruzelskim postanowiły
                                                    przeskoczyć do drugiego z tych światów. Szczęśliwie się udało.
                                                    Tyle, że nie całkiem dobrze, ale to już inna historia.
                                                  • vargtimmen Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 30.11.09, 14:46

                                                    Może doprecyzuję, bo odpowiedź jest, chyba, obok tematu. "Amerykańska okupacja
                                                    wojskowa" (cokolwiek przez to rozumiemy) wiąże się z szerokimi wolnościami
                                                    obywatelskimi i gospodarczymi, suwerennością (vide spór o Irak), skutkuje
                                                    gospodarczą prosperity (o ile socjalistyczna czapa nie jest zbyt dusząca).

                                                    Sowiecka okupacja to opresyjność, zabór mienia, zniszczenie suwerenności,
                                                    demokracji, wymiaru sprawidliwości, bezprawie, chora ekonomia, fatalnie
                                                    marnująca wszelkie zasoby.

                                                    > To jeden z powodów, dla których kiedy pojawiła się taka możliwość,
                                                    > władze sowieckie z Gorbaczowem i Polskie z Jaruzelskim postanowiły
                                                    > przeskoczyć do drugiego z tych światów.

                                                    Powodem było bankructwo i porażka w wyściug zbrojeń.


                                                    > Szczęśliwie się udało.
                                                    > Tyle, że nie całkiem dobrze, ale to już inna historia.

                                                    "Nie całkiem dobrze", bo komunizm odcisnął swoje piętno.
                                                  • wariant_b Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 30.11.09, 15:33
                                                    vargtimmen napisał:
                                                    > "Amerykańska okupacja wojskowa"... wiąże się z szerokimi wolnościam

                                                    Dla tubylców wiąże się z gwałtami i ekscesami pijanych żołnierzy
                                                    pozostających poza lokalnym prawem.

                                                    Ciekawe, swoją drogą, jest to, że sprawca tej katastrofy, pilot Richard Ashby został przez amerykański sąd wojskowy (amerykanie nie dopuszczają do sądzenia swych żołnierzy przez sądy państw, w których oni stacjonują) uniewinniony od zarzutu nieumyślnego spowodowania śmierci 20 osób i uznany winnym jedynie... zniszczenia taśmy magnetofonowej z zapisem przebiegu feralnego lotu. Jedyną karą, jaka go spotkała, było wydalenie z armii USA. Rodzinom ofiar katastrofy władze włoskie i amerykańskie wypłaciły jednak wysokie odszkodowania.

                                                    To o Cavalese we Włoszech.

                                                    > Powodem było bankructwo i porażka w wyściug zbrojeń.

                                                    W wyścigu zbrojeń do końca był remis, a i obecnie przewaga USA
                                                    jest raczej umowna. To rosyjskie rakiety wynoszą amerykańskich
                                                    kosmonautów na rosyjską Międzynarodową Stację Kosmiczną, a nie
                                                    odwrotnie.

                                                    Natomiast w wyścigu cywilnym ZSRR przegrał z kretesem i przestał
                                                    nadążać za amerykańską, czy teraz już raczej azjatycką technologią.
                                                    Teraz kolej na Amerykę.
                                                  • wariant_b Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 30.11.09, 14:33
                                                    vargtimmen napisał:
                                                    > To już jest absurd nad absurdami, a dalej jeszcze gorzej.

                                                    A tak prywatnie i zupełnie z ciekawości:
                                                    a czemu Amerykanie mieliby nam zostawić Prusy czy Ziemie Zachodnie?

                                                    Przecież zrobiliby plebiscyt wśród ludności autochtonicznej.
                                                    To bardzo dobra i demokratyczna metoda.
                                                  • vargtimmen Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 30.11.09, 14:49
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > vargtimmen napisał:
                                                    > > To już jest absurd nad absurdami, a dalej jeszcze gorzej.
                                                    >

                                                    A po co nam Prusy, czy Ziemie Zachodnie?
                                                  • wariant_b Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 30.11.09, 15:16
                                                    vargtimmen napisał:
                                                    > A po co nam Prusy, czy Ziemie Zachodnie?

                                                    Bo Litwa nam Litwy już nie odda.
                                                    A my Niemcom Gdańska.
                                                  • vargtimmen Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 30.11.09, 15:26
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > vargtimmen napisał:
                                                    > > A po co nam Prusy, czy Ziemie Zachodnie?
                                                    >
                                                    > Bo Litwa nam Litwy już nie odda.
                                                    > A my Niemcom Gdańska.


                                                    Teraz już nie, bo tego rodzaju rewizje to przepis na kłopoty.

                                                    Niemniej, Polska mogłaby być zupełnie szczęśliwym krajem w przedwojennych
                                                    granicach. Albo nawet w innych granicach, ale z godziwymi reperacjami wojennymi
                                                    i normalnym systemem społeczno -gospodarczym.
                                                  • wariant_b Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 30.11.09, 15:49
                                                    vargtimmen napisał:
                                                    > Niemniej, Polska mogłaby być zupełnie szczęśliwym krajem w
                                                    > przedwojennych granicach. Albo nawet w innych granicach...

                                                    Mogłaby być, ale wtedy ZSRR zakończyłby II Wojnę na granicy
                                                    Rosyjsko-Niemieckiej z 1939 roku. I ani kroku dalej.
                                                  • vargtimmen Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 30.11.09, 19:01
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > vargtimmen napisał:
                                                    > > Niemniej, Polska mogłaby być zupełnie szczęśliwym krajem w
                                                    > > przedwojennych granicach. Albo nawet w innych granicach...
                                                    >
                                                    > Mogłaby być, ale wtedy ZSRR zakończyłby II Wojnę na granicy
                                                    > Rosyjsko-Niemieckiej z 1939 roku. I ani kroku dalej.


                                                    Jak już gdybamy, to czy nie mogli tej wojny wcale nie zaczynać?

                                                    Poza tym, zajęcie kraju siłą przez okupanta - to jedno, a współpraca z nim - to
                                                    drugie. Zdecydowana większość aparatu partyjnego i bezpieczniackiego w PRL
                                                    uczestniczyła we władzy nie z poczucia misji dziejowej łagodzenia okupacji,
                                                    tylko dla własnych korzyści.

                                                    A swobody w Polsce było tym więcej, im silniejsze były postawy sprzeciwu wobec
                                                    sowieckiej dominacji, pzprowskiej dyktatury i systemu. A tym mniej, im więcej
                                                    było posłusznych aparatczyków, skłonnych wykonać każdy rozkaz Partii i Kremla.
                                                  • wariant_b Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 30.11.09, 19:57
                                                    vargtimmen napisał:
                                                    > Jak już gdybamy, to czy nie mogli tej wojny wcale nie zaczynać?

                                                    Pewnie mogli. Tylko czy by im się to opłaciło?
                                                    Hitler zająłby Gdańsk, Śląsk, korytarz do Prus Wschodnich i podpisał
                                                    pokój, na który przystałaby zachodnia Europa.

                                                    > A tym mniej, im więcej było posłusznych aparatczyków, skłonnych
                                                    > wykonać każdy rozkaz Partii i Kremla.

                                                    Szczerze mówiąc nie spotkałem żadnego takiego. Ale słyszałem,
                                                    że podobno byli. Widocznie byli gdzie indziej albo wcześniej.
                                                  • vargtimmen Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 30.11.09, 20:06
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > vargtimmen napisał:
                                                    > > Jak już gdybamy, to czy nie mogli tej wojny wcale nie zaczynać?
                                                    >
                                                    > Pewnie mogli. Tylko czy by im się to opłaciło?
                                                    > Hitler zająłby Gdańsk, Śląsk, korytarz do Prus Wschodnich i
                                                    > podpisał pokój, na który przystałaby zachodnia Europa.

                                                    Nie sądzę. Hitler był dosyć ambitnym zawodnkiem.
                                                    Nie wahał się otwierać nowych frontów. Miał naprawdę poważne plany na przyszłość.



                                                    >
                                                    > > A tym mniej, im więcej było posłusznych aparatczyków, skłonnych
                                                    > > wykonać każdy rozkaz Partii i Kremla.
                                                    >
                                                    > Szczerze mówiąc nie spotkałem żadnego takiego.


                                                    Może obracałeś się we właściwym towarzystwie?


                                                    > Ale słyszałem, że podobno byli. Widocznie byli gdzie indziej
                                                    > albo wcześniej.
                                                    >

                                                    O jednym z nich rozmawiamy w tym wątku.
                                                  • wariant_b Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 30.11.09, 21:05
                                                    vargtimmen napisał:
                                                    > Nie sądzę. Hitler był dosyć ambitnym zawodnkiem.

                                                    Ale taki wariant rozgrywał z Francją. Anektował tereny sporne,
                                                    kawał wybrzeża i pozwolił na utworzenie marionetkowego rządu
                                                    ze stosunkowo sporą autonomią.

                                                    > O jednym z nich rozmawiamy w tym wątku.

                                                    Spotkałem parę osób, które znały generała osobiście, więc nie
                                                    potwierdzę Twoich opinii.
                                                  • vargtimmen Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 30.11.09, 21:30
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > vargtimmen napisał:
                                                    > > Nie sądzę. Hitler był dosyć ambitnym zawodnkiem.
                                                    >
                                                    > Ale taki wariant rozgrywał z Francją. Anektował tereny sporne,
                                                    > kawał wybrzeża i pozwolił na utworzenie marionetkowego rządu
                                                    > ze stosunkowo sporą autonomią.
                                                    >

                                                    Tak, ale 1) Francuzi się nie bronili 2) byli skłonni do współpracy 3) nie byli
                                                    Słowianami, czyli podludźmi


                                                    > > O jednym z nich rozmawiamy w tym wątku.
                                                    >
                                                    > Spotkałem parę osób, które znały generała osobiście,
                                                    > więc nie potwierdzę Twoich opinii.


                                                    Rozumiem, osobiste kontakty to dobra rzecz, ale ja sądzę po tych rozkazach,
                                                    które karnie wykonał.
                                                  • wariant_b Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 30.11.09, 21:49
                                                    vargtimmen napisał:
                                                    >
                                                    > Tak, ale 1) Francuzi się nie bronili

                                                    Straty niemieckie:
                                                    Polska 1939 - 16 343 zabitych, 27 280 rannych, 3 409 zaginionych
                                                    Francja 1940 - ok. 45 000 zabitych, ok. 110 000 rannych

                                                    > 2) byli skłonni do współpracy

                                                    mawiało się: "gęsto od patriotów, jak na drodze do Zaleszczyk"
                                                    No, nie byli.

                                                    3) nie byli Słowianami, czyli podludźmi
                                                    Czesi chyba też nie są Słowianami? Oczywiście, nie ci z Zaolzia.
                                                  • vargtimmen Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 30.11.09, 22:16
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > vargtimmen napisał:
                                                    > >
                                                    > > Tak, ale 1) Francuzi się nie bronili
                                                    >
                                                    > Straty niemieckie:
                                                    > Polska 1939 - 16 343 zabitych, 27 280 rannych, 3 409 zaginionych
                                                    > Francja 1940 - ok. 45 000 zabitych, ok. 110 000 rannych


                                                    Doliczyłeś Beneluks, ale masz rację co do meritum, czyli strat stron. Armia
                                                    francuska uległa relatywnie szybko w stosunku do możliwości, ale możliwości
                                                    miała większe, zwłaszcza od Armii Polskiej, zwłaszcza, że była przygotowana.

                                                    >
                                                    > > 2) byli skłonni do współpracy
                                                    >
                                                    > mawiało się: "gęsto od patriotów, jak na drodze do
                                                    > Zaleszczyk". No, nie byli.
                                                    >


                                                    Tak, francuski ruch oporu jest niemal słynniejszy od rządu Vichy.


                                                    > 3) nie byli Słowianami, czyli podludźmi

                                                    > Czesi chyba też nie są Słowianami? Oczywiście, nie ci z Zaolzia.

                                                    Czesi, jako Słowianie związani z Rzeszą Niemiecką, mieli w Berlinie dużo lepszą
                                                    opinię niż Polacy. Naziści planowali wymordować ich zaledwie 50%, a Polaków 80-85%.
                                                  • wariant_b Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 30.11.09, 22:36
                                                    vargtimmen napisał:
                                                    > Doliczyłeś Beneluks,

                                                    Przepisałem z wiki, bo nie chciało mi się szukać dokładniejszych danych.

                                                    Armia francuska była kompletnie nieprzygotowana. Przyjęto błędne
                                                    założenia i większość sił nawet nie zdążyła się włączyć do działań.


                                                    > Tak, francuski ruch oporu jest niemal słynniejszy od rządu Vichy.

                                                    Zaleszczyki to nie jest historia Francji.

                                                    > Naziści planowali wymordować ich zaledwie 50%, a Polaków 80-85%.

                                                    Naziści planowali wymordować Żydów i Romów. Poniekąd ze względów
                                                    religijnych. Systematycznego mordowania Słowian nie zaczęli.
                                                  • vargtimmen Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 30.11.09, 22:50
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > vargtimmen napisał:
                                                    > > Doliczyłeś Beneluks,
                                                    >
                                                    > Przepisałem z wiki, bo nie chciało mi się szukać dokładniejszych danych.
                                                    >

                                                    Tak, co nie zmienia tego, że Belgowie i Holendrzy to nie Francuzi. ;)

                                                    > Armia francuska była kompletnie nieprzygotowana. Przyjęto błędne
                                                    > założenia i większość sił nawet nie zdążyła się włączyć do działań.
                                                    >


                                                    No tak, przecież wojnę wypowiedzieli jesienią, kto się mógł spodziewać ataku
                                                    wroga w maju, kiedy kwitną kasztany?



                                                    >
                                                    > > Tak, francuski ruch oporu jest niemal słynniejszy od rządu Vichy.
                                                    >
                                                    > Zaleszczyki to nie jest historia Francji.
                                                    >

                                                    Ale na tę historię zeszło, a Vichy do niej należy.


                                                    > > Naziści planowali wymordować ich zaledwie 50%, a Polaków 80-85%.
                                                    >
                                                    > Naziści planowali wymordować Żydów i Romów.

                                                    ... i część Słowian. Większą.

                                                    > Poniekąd ze względów religijnych

                                                    Poniekąd ze względów rasowych.

                                                    > Systematycznego mordowania Słowian nie zaczęli.

                                                    Zwłaszcza w Rosji i na Białorusi to było mordowanie niesystematyczne.

                                                    Mylisz sie.

                                                    W stosunku do Polaków, także zaczęto realizować "Mały Plan Wschodni", liczony w
                                                    setki tysięcy ofiar kacetów, dziesiątki milionów polskich ofiar miały przyjść po
                                                    wojnie. Elementem "MPW" była Sondernaktion Krakau".
                                                  • wariant_b Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 30.11.09, 23:15
                                                    vargtimmen napisał:
                                                    > Ale na tę historię zeszło, a Vichy do niej należy.

                                                    Kapitulację Francji miał kto podpisać. Tu masz rację.
                                                    Naszej nawet nie miał kto podpisać.

                                                    > Poniekąd ze względów rasowych.

                                                    Po czym odróżniasz niemieckiego Żyda od Niemca?
                                                    Spora część Żydów, jak w Polsce, była skundlona.
                                                    Notabene, po matce było się Żydem, po ojcu Polakiem.

                                                    > "Sondernaktion Krakau".

                                                    Nie cuduj. To ja jestem z Krakowa.
                                                    Kochamy martyrologię, ale bez przesady.
                                                  • vargtimmen Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 30.11.09, 23:40
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > vargtimmen napisał:
                                                    > > Ale na tę historię zeszło, a Vichy do niej należy.
                                                    >
                                                    > Kapitulację Francji miał kto podpisać. Tu masz rację.
                                                    > Naszej nawet nie miał kto podpisać.
                                                    >

                                                    ... a potem miał kto wspierać III Reszę w jej światłym dziele.

                                                    > > Poniekąd ze względów rasowych.
                                                    >
                                                    > Po czym odróżniasz niemieckiego Żyda od Niemca?

                                                    Ja nie odróżniam. Naziści, po kształcie czaski, rysach twarzy etc.


                                                    > Spora część Żydów, jak w Polsce, była skundlona.


                                                    Nobody's perfect.

                                                    Ale były cechy szczególne, dokumenty, życiorysy.


                                                    > Notabene, po matce było się Żydem, po ojcu Polakiem.

                                                    O ile wiem, status "podludzi" mieszanej rasy też był regulowany.



                                                    > > "Sondernaktion Krakau".
                                                    >
                                                    > Nie cuduj. To ja jestem z Krakowa.
                                                    >

                                                    Ale nie możesz być tak stary.

                                                    Meritum, to nazistowski plan względem Polaków.
                                                    15-20% populacji, jako niewolnicy, reszta do piachu - takie były plany.
                                                    Planowano nie żaden Holocaust, a jedynie wymordowania 80-85% Polaków.


                                                    > Kochamy martyrologię, ale bez przesady.

                                                    Nie wiem, jak mam rozumieć. Dżentelmeni o faktach nie dyskutują.
                                                  • wariant_b Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 01.12.09, 00:05
                                                    Myślę, że w tym momencie zrobimy grzeczność Taziucie.


                                                    ---
                                                    Ale temat ciekawy, więc pewnie jeszcze wróci.
                                                  • vargtimmen Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 01.12.09, 00:32
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > Myślę, że w tym momencie zrobimy grzeczność Taziucie.


                                                    Z sympatią i szacunkiem dla niego i Ciebie :)


                                                    > Ale temat ciekawy, więc pewnie jeszcze wróci.

                                                    Też na to liczę :)
                                                  • wariant_b Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 01.12.09, 00:33
                                                    :)
                                                  • grand_bleu Re: Nie przeinaczaj, vargtimmen po raz kolejny 30.11.09, 14:43
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > grand_bleu napisała:
                                                    > > "Dominacja Związku Radzieckiego" - czyli okupacja, nazywajmy
                                                    rzecz
                                                    > > po imieniu.
                                                    >
                                                    > Dominacja, czyli dominacja. Trafiliśmy do sowieckiej strefy wpływów
                                                    > i Moskwa miała wpływ na to, co się u nas dzieje, a nie Waszyngton.

                                                    Tak ... tu mam pytanie, czy wojsko amerykańskie stacjonowało we
                                                    Francji, jeśli tak, to w którym roku ją opuściło? i drugie ... w
                                                    którym roku ostatnie oddziały Armii Radzieckiej opuściły Polskę?


                                                    > Można powiedzieć, że mieliśmy coś w rodzaju historycznego
                                                    szczęścia.

                                                    :)
                                                    Masz interesujące poczucie humoru :)
                                      • wylogowany.pielegniarz Co do Ziobry... 29.11.09, 22:21
                                        Co do oceny Ziobry i całego tego prokuratorsko-maniakalnego towarzystwa to się w
                                        dużej mierze zgodzę. Tylko jakie oni niby poglądy reprezentowali?
                                        • taziuta Re: Co do Ziobry... 29.11.09, 22:26
                                          wylogowany.pielegniarz napisał:

                                          > Co do oceny Ziobry /.../ Tylko jakie oni niby poglądy
                                          reprezentowali?


                                          Co do Ziobry, to chyba nie ma wątpliwości - "na pohybel tym,
                                          którzy nie dostrzegają mej wielkości", zaś co do prokuratorów, to
                                          dziesięciolecia tresury posłuszeństwa wobec aktualnie rządzących...
                                        • wariant_b Re: Co do Ziobry... 29.11.09, 22:30
                                          wylogowany.pielegniarz napisał:
                                          > Tylko jakie oni niby poglądy reprezentowali?


                                          Jedynie słuszne, żeby pozostać w konwencji.
                                          • wylogowany.pielegniarz Re: Co do Ziobry... 29.11.09, 22:39
                                            Mnie się zdaje, że w tym wypadku poglądy są rzeczą całkowicie wtórną, czymś na
                                            kształt dodatku do bazy w postaci wizji państwa prokuratorskiego. Ziobro w
                                            swojej retoryce rzadko używał tła o jakiejś głębszej idei, która miałaby to
                                            reprezentować. On choćby przy Kaczyńskim dość marnie intelektualnie wypada.
                                            Już prędzej można by się doszukać cech ideologicznych u Kamińskiego, biorąc pod
                                            uwagę jego działalność w Lidze Republikańskiej.
                                            Ale tak czy siak problemem jest tutaj mentalność człowieka, a nie poglądu same w
                                            sobie. Przecież taki twór jak CBA można sobie wyobrazić jako sprawnie działającą
                                            instytucję, zwalczającą korupcję, a nie jako służbę specjalną, badającą ludzkie
                                            charaktery.
                                            • wariant_b Re: Co do Ziobry... 29.11.09, 23:00
                                              Tak jak w przypadku stalinizmu. NASZOŚĆ i ONOŚĆ.
                                              Przekonanie o własnym mandacie do realizacji władzy.
                                              Przy pomocy wszystkich dostępnych środków.
                                              Dla prokuratora - prokuratorskich. Dla służb - specjalnych.
                                              Bo prawo prawem, a sprawiedliwość... itd.

                                              I rodzący się strach, że własna pozycja zależy od gorliwości.
                                              Bo znajdą się gorliwsi, lojalniejsi i bardziej przez to użyteczni.
                                              I dalej samo się już toczy... do upadku.
                                              • remez2 Re: Co do Ziobry... 29.11.09, 23:34
                                                > I rodzący się strach, że własna pozycja zależy od gorliwości.
                                                > Bo znajdą się gorliwsi, lojalniejsi i bardziej przez to użyteczni.
                                                > I dalej samo się już toczy... do upadku.
                                                Dokładnie tak. Tak żyją i kończą ziobrowaci.
                                              • vargtimmen Re: Co do Ziobry... 29.11.09, 23:45
                                                wariant_b napisał:

                                                > Tak jak w przypadku stalinizmu. NASZOŚĆ i ONOŚĆ.

                                                Hmm, a ten Ziobro, to nie ONOŚĆ jest czasem?


                                                > Przekonanie o własnym mandacie do realizacji władzy.
                                                > Przy pomocy wszystkich dostępnych środków.
                                                > Dla prokuratora - prokuratorskich. Dla służb -
                                                > specjalnych. Bo prawo prawem, a sprawiedliwość...
                                                > itd.
                                                >


                                                Czy piszesz o rządzie Tuska, właśnie zduszającym PiS, wedle Twojej rekomendacji?


                                                > I rodzący się strach, że własna pozycja zależy od gorliwości.
                                                > Bo znajdą się gorliwsi, lojalniejsi i bardziej przez to użyteczni.

                                                Lub bardziej popularni.

                                                > I dalej samo się już toczy... do upadku.

                                                Jak wszystko na tym najlepszym ze światów :)
                • wylogowany.pielegniarz Re: Poproszę o definicję antykomunizmu 29.11.09, 19:22
                  Proponuję skonsultować się z Hummerem, czy takie trzymanie kogoś na marginesie i
                  niedopuszczanie szerzej nie jest aby przypadkiem chorobą psychiczną:)
                  • woda_woda Re: Poproszę o definicję antykomunizmu 29.11.09, 19:27
                    trzymanie kogoś na marginesie
                    > i
                    > niedopuszczanie szerzej nie jest aby przypadkiem chorobą
                    psychiczną:)


                    Myślisz, że nieomal cały naród jest chory psychiczne nie przyznając
                    monarchistom i despotom miejsc w parlamencie?
                    • wylogowany.pielegniarz Re: Poproszę o definicję antykomunizmu 29.11.09, 19:37
                      woda_woda napisała:


                      > Myślisz, że nieomal cały naród jest chory psychiczne nie przyznając
                      > monarchistom i despotom miejsc w parlamencie?


                      Ty mówisz o wyborach opinii publicznej, a Ziutek, jak to zrozumiałem,
                      usprawiedliwiał nieakceptowanie takich wyborów, jeśli wykroczą one poza
                      margines. Jak się to ma do Twojej wizji "porządnej demokracji"?
                      • woda_woda Re: Poproszę o definicję antykomunizmu 29.11.09, 19:43
                        > Jak się to ma do Twojej wizji "porządnej demokracji"?

                        Ale co - jak się ma, bo nie rozumiem.
                        • wylogowany.pielegniarz Re: Poproszę o definicję antykomunizmu 29.11.09, 19:54
                          Mam przepisać te kilka postów z tej części drzewka, w której teraz rozmawiamy?
                          • woda_woda Re: Poproszę o definicję antykomunizmu 29.11.09, 20:36
                            "Ty mówisz o wyborach opinii publicznej, a Ziutek, jak to
                            zrozumiałem, usprawiedliwiał nieakceptowanie takich wyborów, jeśli
                            wykroczą one poza margines. Jak się to ma do Twojej wizji "porządnej
                            demokracji"?

                            > Mam przepisać te kilka postów z tej części drzewka, w której teraz
                            rozmawiamy?

                            Nie odpowiadam za to, co głosi Taziuta.

                            Ja mówię o kształcie państwa - czyli o tym, jakie poglądy naród w
                            wyborach marginalizuje.
                            • wylogowany.pielegniarz Re: Poproszę o definicję antykomunizmu 29.11.09, 20:43
                              woda_woda napisała:


                              > Ja mówię o kształcie państwa - czyli o tym, jakie poglądy naród w
                              > wyborach marginalizuje.


                              A ja pytałem o reakcję UE na sytuację w Austrii sprzed dziewięciu lat w
                              kontekście Twojej wizji "porządnej demokracji" z dopuszczalnością szerokiej
                              palety poglądów.
                              • woda_woda Re: Poproszę o definicję antykomunizmu 29.11.09, 21:01
                                > A ja pytałem o reakcję UE na sytuację w Austrii sprzed dziewięciu
                                lat w
                                > kontekście Twojej wizji "porządnej demokracji" z dopuszczalnością
                                szerokiej
                                > palety poglądów.


                                Słyszałeś Haidera na żywo na wiecach?
                                Bo ja tak.
                                • wylogowany.pielegniarz Re: Poproszę o definicję antykomunizmu 29.11.09, 21:35
                                  No to dobrze, że sobie wyjaśniliśmy to, co od początku podejrzewałem - czyli, że
                                  to dopuszczanie wszelkich poglądów ładnie brzmi w teorii:)
                                  • woda_woda Re: Poproszę o definicję antykomunizmu 29.11.09, 21:41
                                    Obawiam się, że niczego sobie nie wyjasniliśmy :)
                  • taziuta Re: Poproszę o definicję antykomunizmu 29.11.09, 20:46
                    wylogowany.pielegniarz napisał:

                    > Proponuję skonsultować się z Hummerem, czy takie trzymanie
                    kogoś na marginesie i niedopuszczanie szerzej nie jest aby
                    przypadkiem chorobą psychiczną:)


                    W każdym zdrowym organiźmie trafi się czyrak, od czasu do czasu.
                    Ale walka z nim to nie choroba, Pielęgniarzu! :)
                    • haen1950 Re: Poproszę o definicję antykomunizmu 30.11.09, 09:32
                      Myślę, że antykomunizm to brak zgody na rządy mafii politycznej,
                      umocowanej w systemie prawnym, od konstytucji począwszy.

                      To taka moja krótka definicja. Odnośnie Jaruzelskiego - uważam
                      faceta za tchórza, który trząsł portkami przed swoimi mocodawcami na
                      Kremlu. Zmarnował Polakom dziesięć lat normalnego życia.
    • taziuta Jest coś co mi się nie spodobało, w Trybunie... 29.11.09, 11:43
      taziuta napisał:

      > /.../ No to jutro będziecie mogli przeczytać
      > co o tym swoim wystąpieniu ma nam do powiedzenia sam Jaruzelski.
      > W sobotnio-niedzielnej Trybunie. ;)


      Jest coś co mi się nie spodobało, w w/w wydaniu Trybuny.
      Pod artykułem Jaruzelskiego znajduje się apel "Do właścicieli stacji
      TVN". Tekst apelu jak tekst, można się chcieć pod nim podpisać, lub
      nie, ale dziwny jest podpis zamieszczony przez redakcję Trybuny,
      a mianowicie - "grupa posłów klubu lewica"...

      Albo posłowie ci to tchórze, że nie podają swoich nazwisk, albo cały
      apel to fałszywka Trybuny. Albo coś jeszcze, tyle że mi nic więcej
      nie przychodzi do głowy...
      • remez2 Re: Jest coś co mi się nie spodobało, w Trybunie. 29.11.09, 11:51
        > Albo posłowie ci to tchórze, że nie podają swoich nazwisk, albo cały
        > apel to fałszywka Trybuny. Albo coś jeszcze, tyle że mi nic więcej
        > nie przychodzi do głowy...
        Czy jeżeli po apelem popisany jest Komitet Helsiński to wymienione są nazwiska?
        Sądzę, że nazwiska są znane Redakcji i na potrzeby np. sprawy sądowej będą dostępne.
        • taziuta Re: Jest coś co mi się nie spodobało, w Trybunie. 29.11.09, 11:59

          > Czy jeżeli po apelem popisany jest Komitet Helsiński to wymienione
          są nazwiska?


          Nie czepiałbym się, gdyby pod apelem podpisał się Klub Lewica,
          natomiast podpis brzmiał "grupa posłów Klubu Lewica".
          Nie widzisz różnicy?
          • remez2 Re: Jest coś co mi się nie spodobało, w Trybunie. 29.11.09, 12:05
            taziuta napisał:


            > Nie czepiałbym się, gdyby pod apelem podpisał się Klub Lewica,
            > natomiast podpis brzmiał "grupa posłów Klubu Lewica".
            > Nie widzisz różnicy?

            Widzę. Musiałoby odbyć się posiedzenie Klubu Lewicy na którym podjęto by
            odpowiednią uchwałę. To prawdopodobnie jest reakcja konkretnego posła do którego
            dołączyli inni i stąd taki podpis.
    • taziuta Mata świra! 30.11.09, 15:48
      Powiedzcie mi, przez ile jeszcze postów zamierzacie przelewać z
      pustego w próżne? Przecież wiadomo, że nie ma szans na przekonanie
      naszych przemiłych adwersarzy do naszych racji.

      Niech każde więc pozostanie przy swoich, i porozmawiajmy może o tym
      jak Lidl rozpija swoich klientów, obniżając nagle cenę doskonałego
      piwa Argus z 1,69 zł za puszkę 0,5 ltr, do 1,35 zł za puszkę. :)
      • wariant_b Re: Mata świra! 30.11.09, 16:00
        taziuta napisał:
        > i porozmawiajmy może o tym jak Lidl rozpija swoich klientów...

        Wybacz, zapomniałeś założyć stosownego wątku.

        A poza tym, w tematach zbyt trudnych dla normalnych ludzi
        rozmawia się dużo przyjemniej.
        • taziuta Re: Mata świra! 30.11.09, 16:06
          wariant_b napisał:

          > taziuta napisał:
          > > i porozmawiajmy może o tym jak Lidl rozpija swoich klientów...
          >
          > Wybacz, zapomniałeś założyć stosownego wątku.

          Założyłem, na FdW! :)

          > A poza tym, w tematach zbyt trudnych dla normalnych ludzi
          > rozmawia się dużo przyjemniej.


          Hmm, nie wiem czy to miała być obelga, czy pochwała, czy co tam
          jeszcze, i nie chcę wiedzieć. Ewakuuję się stąd. Pa pa. :)

          --
          Forum dla Wszystkich
          jest to forum otwarte, nie wymaga zaproszeń :)
          • wariant_b Re: Mata świra! 30.11.09, 16:12
            taziuta napisał:
            > Założyłem, na FdW! :)

            Bardzo dobrze, bo nie trafi na Osła.
            A godne chociaż to piwo?

            > Hmm, nie wiem czy to miała być obelga, czy pochwała...

            Stwierdzenie, że normalny człowiek jest niezainteresowany tematem.
            Więc rozmawia się przyjemniej.
            • taziuta Re: Mata świra! 30.11.09, 16:15
              wariant_b napisał:

              > taziuta napisał:
              > > Założyłem, na FdW! :)

              > A godne chociaż to piwo?


              By się przekonać zajrzyj do Lidla lub na FdW. :)
              • wariant_b Re: Mata świra! 30.11.09, 16:38
                taziuta napisał:
                > By się przekonać zajrzyj do Lidla lub na FdW. :)


                OK, wiem wszystko.
                Piwo godne zakupu (na kartę), a rozpijalność społeczeństwa wzrosła o 33%.
                • taziuta Re: Mata świra! 30.11.09, 16:41
                  wariant_b napisał:

                  > OK, wiem wszystko.
                  > Piwo godne zakupu (na kartę), a rozpijalność społeczeństwa wzrosła
                  o 33%.


                  Lidl pewnie będzie utrzymywał, że tylko o 25% nowego stanu. :)
    • drabinahaha1 Re: A propos Jaruzela w Teraz My :) 30.11.09, 18:42
      Cała prawda o Jaruzelskim
      www.youtube.com/watch?v=prG4vY9_L7U
      • hummer Iżby żyłka patriotyczna nie pękła 30.11.09, 21:48
        drabinahaha1 napisał:

        > Cała prawda o Jaruzelskim
        > www.youtube.com/watch?v=prG4vY9_L7U

        Jeśli można mieć o coś pretensje do Jaruzela to nie o stan wojenny ale o to

        www.youtube.com/watch?v=-hnblvZgaDA
        • wariant_b Re: Iżby żyłka patriotyczna nie pękła 30.11.09, 21:56
          hummer napisał:
          > Jeśli można mieć o coś pretensje do Jaruzela...

          Ja mu nie daruję tych "dziewięćdziesięciu dni spokoju" -
          koszmarny populizm - jako wstępu do podjęcia przygotowań
          do wprowadzenia Stanu Wojennego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka