Gość: Kagan
IP: *.vic.bigpond.net.au
13.02.02, 08:23
Obersturmbannfuehrer Kagan und Seine Privatsekretarin Samantha na tropie RD
===========================================================================
(Czesc I)
Obersturmbannfuehrer (w skrocie Ostubaf.) Kagan byl dzis wyraznie w zlym
humorze. Pomimo zlikwidowania tydzien temu niezle zakonspirowanej komorki
wywiadu syjonistycznego, i to w samym warszawskim biurze SS-Gruppenfuehrera
Schechtera, znow pojawily sie na Forum GW posty ze zrodla RD. Ostubaf. Kagan
wezwal przez interkom swa osobista sektetarke w randze Hauptsturmscharfuehrer,
Frauenlein Samanthe von Stettin.
- Samantha! Wykrzyknal, gdy weszla ona do biura, i miala wlasnie zastgnac w
powitalnym gescie i wydac okrzyk "Heil Hitler".
- Nie mamy nawet chwilki czasu na formalnosci! Przebieramy sie w stroje
wizytowe i jedziemy do kasyna, bo wydaje mi sie, ze tam jest nasza ostatnia
szansa aby zlapac jakis trop, ktory moze nas wreszcie zawiedzie do jaskini RD.
- Herr Ostubaf., czy mam zalozyc te suknie z wycieciem na udzie, bo wtedy mam
dobry dostep do pistoletu schowanego za specjalna podwiazka model SS-1939?
- Ile razy mam ci mowic, ze tytulujesz mnie Obersturmbannfuehrer tylko na
oficjalnych uroczystosciach SS! Na codzien mowisz mi "Leszku", to jest bardzo
dobrze konspirujace imie!
- Jawohl, Herr... I tu Samantha szybko umilkla, widzac swoj blad...
- Przepraszam, Leszku, znow mi sie odbilo to wieloletnie szkolenie z
Hitlerjugend i Moskiewskiej Akademii SS...
- No dobrze, dobrze... rzekl udobruchany Ostubaf. Punktualnie "1900 hours"
wyruszamy naszym utajnionym Mercedesem do kasyna. Masz tu nieco gotowki!
I tu Ostubaf. Kagan wyjal z szuflady biurka plik dobrze podrobionych banknotow
Euro (uciekinierzy z Izraela, ktory popelnili ten blad i po upadku
syjonistycznego imperium uciekli do Europy, produkowali je teraz masowo w
piwnicy dawnego Zydowskiego Instytutu Historycznego w Warschau).
Punktualnie o siodmej wieczorem pod Kwatere Glowna SS-Warschau, mieszczaca sie
tradycyjnie na dawnej Al. Szucha (znow Aleja Hitlera), zajechala elegancka,
ciemnobordowa limuzyna marki Mercedes (S-klasse), z cywilna rejestracja.
- Wiesz co, Kowalski, krzyknal Ostubaf. do swego kierowcy w randze
Oberscharfuehrera, moze jednak pojedziemy Lexusem, bo Mercedes sie zbyt rzuca w
oczy!
- Jawohl! Krzyknal Johann, dawniej janek, taksowkarz z MPT, a jeszcze wczesniej
Jan, kierowca w KC PZPR, za minutke zmienie woz!
Jak obiecal tak zrobil. Kilka minut pozniej Ostubaf. ze swa wierna a piekna
sekretarka mkneli swiezo wybudowana przez chazarskich niewolnikow
szesciopasmowa autostrada do kasyna w Jablonnie pod Warszawa. Kasyno to bylo
dostepne nie tylko dla Herrenvolku, tolerowano tam tez etnicznie polskich
biznesmenow, ktorzy po ponownym przylaczeniu terenow dawnej Polski do V Rzeszy,
robili interesy jak nigdy przed tem. Szarostalowy Lexus zajechal bezszelestnie
pod glowne wejscie dawnego palacu Poniatowskich.
- Witam Szanownego Pana Prezesa Kellera, rzekl fagas, ktory znal Ostubaf'a z
takiego nazwiska. Schylil sie usluznie, jak na Polaka przystalo, liczyl tez
zreszta, jak zwykle, na sowity napiwek. Ostubaf. w kasynie gral zawsze role
bogatego niemieckiego biznesmena, prezesa niezliczonych spolek, ktorego stac
bylo na sute napiwki nawet po zdecydownie zlej passie...
Niemniej, tym razem karta szla Kaganowi doskonale, a jescze lepiej poszczescilo
mu sie przy ruletce.
- Dobry wynalazek takie kasyno, szepnal do Samanthy, znow przerobilismy
kilkanascie tysiecy falszywych Euro na prawdziwe...
Ale Samantha bynajmniej nie myslala w tej chwili o kolejnym wyjezdzie na Krym
czy na francuska riviere, bo zuwazyla, ze do kasyna wszedl, w asyscie ochrony,
sam arcybiskup warszawski, doktor teologii OzRM. Ubrany byl, jak zwykle, po
cywilnemu, i od wejscia podszczypywal co przystojniejsze krupierki, a niektorym
wrecz pchal swa tlusta, ksiezowska lape za biust czy pod sukienke...
Ostubaf. przepchnal sie w kierunku kleszej swity.
- Witam, witam, kogo to znow me oczy widza!
- Dobrze, dobrze, przekaze znow, jak zwykle pol mej wygranej na Fundusz Sierot
po Bohaterach SS! Wiadomo - co cesarskie, cesarzowi...
- Prosilbym o nieco dyskrecji, odparl stanowczo Ostubaf., wiadomo, ze Pan
Przezes Keller nie jest zbyt gorliwym narodowym socjalista, a na temat SS ma
tez swoje dosc specyficzne zdanie (dla lepszego zamaskowania Kagan, jako Prezes
Keller, udawal cos w rodzaju wewnetrznego dysydenta, ktory za cene sutych
lapowek i udzialu w dosc podejraznie uzyskanych zyskach, kupowal sobie prawo do
gloszenia, oczywiscie tylko w zaufanym gronie, dosc odwaznych i zdecydowanie
nie ortodoksyjnych pogladow. Podobno opowiadal nawet slone kawaly na temat
samego Reichfuehrera i Pana Gubernatora Generalnego, z ktorym to ostanim byl on
za pan brat).
- Oczywiscie, oczywiscie Panie Leszku, prosze wybaczyc staremu klesze taka
niezrecznosc, to przez te lata przesladowan komunistyczno-liberalnych...
Ale Kagan nie sluchal klechy, bo w kieszeniu zawibrowala mu specjalna
tajna "minikomorka" SS, Siemens model 2012...
CDN