Dodaj do ulubionych

Coś z Życia.

IP: 195.205.230.* 14.02.04, 15:36
Specproblem

PROF. ANDRZEJ ZYBERTOWICZ W ROZMOWIE Z MARCINEM NOWAKIEM

Czy w przypadku "sprawy Ostrowskiego" można mówić o kompromitacji polskich
służb specjalnych?
Na pewno należy mówić o kolejnym sygnale ostrzegawczym, który nakazuje
baczne, bliższe przyjrzenie się sytuacji w służbach i wokół nich.
Czy Wojskowe Służby Informacyjne powinno się rozwiązać i powołać nowe służby?
Szef WSI w latach 1997-2001, gen. Tadeusz Rusak w ub. roku ujawnił, że po
objęciu kierownictwa tej służby napotkał w niej takie nasilenie schorzeń, że
gdyby nie delikatna natura starań wokół wejścia Polski do NATO, to
spróbowałby to w 1997 r. uczynić.
Czy rozwiązanie WSI jest Pana zdaniem możliwe?
Przy obecnym układzie rządzącym - dotyczy to nie tylko SLD i premiera, ale
także środowiska prezydenta - takie rozwiązanie nie wydaje się realne. Należy
obawiać się, iż gdyby układ ten takiego przedsięwzięcia się podjął,
chodziłoby w istocie o działania osłonowo-dezinformujące, podobnie jak było
to z tzw. reformą służb z roku 2002. Ale prędzej czy później WSI będą musiały
być rozwiązane, choć po drodze będzie dużo wierzgania i propagandowego
wrzasku.
Jak ocenia Pan pracę służb specjalnych na przestrzeni ostatnich 15 lat?
III RP jest przesycona rozmaitymi patologiami. Nasza demokracja jest w sieci
AntyRozwojowych Grup Interesu (ARGI), które paraliżują państwo i wytłumiają
energię obywateli. Jakość naszych kluczowych instytucji jest zarówno poniżej
oczekiwań Polaków jak i wyzwań międzynarodowych, w obliczu których stoi kraj.
Kłopot z tym, iż mamy tajne służby, które nie są częścią rozwiązania - nie są
skutecznym instrumentem ochrony racji stanu i zwalczania patologii - lecz
odwrotnie, same przez cały niemal czas są częścią problemu. Miast zwalczać
patologie, współtworzą dla nich korzystne podglebie. To dzięki zasobom służb
wiele afer uchodzi bezkarnie.
Czy można mówić o konflikcie pomiędzy mundurowymi a cywilnymi służbami
specjalnymi?
Tak. Świadczą o tym uszczypliwości pod adresem WSI wypowiedziane przez byłego
szefa UOP gen. Gromosława Czempińskiego przy okazji sprawy Ostrowskiego. Szef
ABW Andrzej Barcikowski, zapytany przez "Gazetę Polską", czy powodem
zamieszania nie jest to, iż polskie służby nie zareagowały odpowiednio
wcześnie na starania firmy Ostrowski Arms, by wejść do konsorcjum,
odrzekł: "Mogę odpowiadać za ABW, która działa w kraju. A te wydarzenia
rozgrywały się poza granicami". To wyraźne przerzucenie piłki na boisko WSI,
które ma przecież sporo osób operujących w Iraku przy naszej armii.
Jakie są źródła tego konfliktu?
Do pewnego stopnia jest on naturalny, gdy idzie o dwie lub więcej instytucji
pracujących w podobny sposób i wykonujących zadania na obszarach, które na
siebie zachodzą. Powstają wtedy spory kompetencyjne. Zresztą, teoretycznie,
do pewnego stopnia taka konkurencja między służbami, jeśli utrzymana w
odpowiednich ramach, może być korzystna dla państwa jako całości.
W obecnej sytuacji należy się zastanowić, czy konflikt nie jest pochodny
wobec napięć między środowiskiem zogniskowanym wokół premiera oraz
środowiskiem bliskim prezydentowi. Jednym ze źródeł tych napięć są zapewne
rozgrywki między nieformalnymi grupami interesów związanych z dużym i małym
pałacem.
Co to znaczy dobrze działające służby wywiadowcze?
To na pewno nie są służby tylko reagujące na problemy i zagrożenia, po tym
jak one się już pojawiły i nawet zostały przez kogoś innego ujawnione. To
służby działające przede wszystkim z wyprzedzeniem. Dalej, to służby
odpowiednio zadaniowane (ale w tej mierze piłka winna znajdować się po
politycznej stronie boiska), nadzorowane (tu odpowiedzialność leży po stronie
premiera i prezydenta) i kontrolowane (odpowiedzialność spoczywa na Sejmie i
tu sytuacja bodaj czy nie jest najbardziej opłakana).
Czy służby specjalne, a konkretnie WSI, biorą udział w życiu gospodarczym i
czerpią z tego korzyści dla siebie, z wiedzy którą dysponują?
Zacznę od cytatu: "WSI kurczowo bronią się przed polityczną i parlamentarną
kontrolą: praktycznie nie przeprowadzono w nich weryfikacji, nikt nie wie
jaki jest stan archiwów tych służb, czemu właściwie służy wojskowa agentura,
na co przeznaczane są środki z funduszu operacyjnego, po co tym służbom firmy
prowadzące normalne rynkowe interesy. (...) Żadnemu z dotychczasowych
ministrów obrony, czyli formalnych zwierzchników WSI, nie udało się chyba
ustalić, czy firmy zakładane lub kontrolowane przez WSI ułatwiają pracę
wywiadu i kontrwywiadu, czy są tylko źródłem dodatkowych dochodów dla
wysokich oficerów".
O powadze sytuacji niech świadczy to, iż wypowiedź ta pochodzi z roku 1997
(ukazała się w tygodniu "Wprost"). Mimo trafnego zasygnalizowania problemu
przez następne lata (jak i zresztą wcześniejsze) nie potrafiono żadnej z tych
spraw uporządkować.
Jakie są objawy zaniedbań tych służb?
Zwróćmy uwagę, że znaczna cześć z wielkich afer - a były one możliwe do
przeprowadzenia tylko dzięki złożonym logistycznie przedsięwzięciom - miała
miejsce w przedsiębiorstwach lub instytucjach podlegających tak zwanej
osłonie kontrwywiadowczej, realizowanej przez służby cywilne bądź wojskowe.
Ochrona taka oznacza instalowanie tzw. oficerów obiektowych, których zadaniem
jest utrzymywanie sieci informatorów wewnątrz instytucji pod ich opieką. Jest
nieprawdopodobne, by trwające przez dłuższy czas, rozgałęzione, z udziałem
wielu osób, afery przepompowujące środki publiczne w ręce prywatne mogły
umknąć uwadze profesjonalnych służb specjalnych. Wygląda, że w wielu
wypadkach tak właśnie było. Przykłady to oczywiście nie tylko FOZZ, ale także
afera birmańska, mielecka, paliwowe (sektor surowców strategicznych podlega
przecież ochronie specjalnej), operacje bankowe związane z Wojskową Akademią
Techniczną, zakup kurtek dla pilotów od bagsikowej firmy, czy sprawa Farmusa.
Nie można, wreszcie, nie wspomnieć o nielegalnym międzynarodowym handlu
bronią. Czy opinia publiczna wie, jakie są losy raportu, które w tej sprawie
przygotowała sejmowa komisja ds. służb specjalnych i przekazała między innymi
prezydentowi?

Prof. Andrzej Zybertowicz jest dyrektorem Instytutu Socjologii UMK w Toruniu.
Opublikował m.in. "W uścisku tajnych służb: upadek komunizmu i układ
postnomenklaturowy" (Komorów 1993) a także "Privatizing the Police-State: The
case of Polandé (London - New York 2000) - wraz z prof. Marią Łoś z Ottawa
University.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka