Dodaj do ulubionych

POCHWAŁA NIETOLERANCJI

IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.02, 10:09
Przy okazji dyskusji o homoseksualiźmie jakie toczą się tu od pewnego czasu,
okazało się, że wiele osób traktuje nietolerancję jako coś złego. Nietolerancja
jest w pewnych kręgach wartością chyba najbardziej dziś poniewieraną, doszło
nawet do tego, że wogóle odmanwia się jej miana wartości, tymczasem wystarczy
trochę pomyśleć, by dojść do wniosku, że jest to cecha głęboko ludzka, co
więcej jest to jedna z wartości podstawowych, dzięki której możliwe jest
istnienie społeczeństwa i jego rozwój. Rozwój wynika przecież z niezgody na
zastany stan i z poczucia, że zna się sposób jak ten stan zmienić, oraz, że
jest to sposób dobry, który powinien być przyjęty powszechnie - słowem z
nietolerowania tego co jest i z wynikającej z tej nietolerancji chęci zmiany. Z
drugiej strony nietolerancja stoi na straży stabilności społeczeństwa, jest
niezbędnym mechanizmem obronnym, przeciw siłom, które mu zagrażają. Tylko
bowiem dzięki istnieniu norm i nietolerowaniu postaw z normami tymi niezgodnych
istnieć może społeczeństwo. Jeśli zaneguje się potrzebę istnienia takich norm,
lub za najważniejszą z nich uzna się tolerancję - więzi społeczne zostaną
zerwane. Jest więc nietolerancja siłą dobroczynną i dialektyczną - z jednej
strony zapewnia rozwój, z drugiej stabilizację i tylko te społeczności u
których wzajemne napięcie tych dwóch rodzajów nietolerancji pozostaje we
właściwej proporcji, mogą być spokojne o swoją przyszłość. Jeśli bowiem zbytnią
przewagę ma nietolerancja nastawiona na stabilizację - społeczność kostnieje i
trwa w swoim zaskorupieniu, a jeśli zbytnie natężenie osiągnie nietolerancja
nastawiona na zmianę - społeczność atomizuje się i rozpada. Typowym
przedstawicielem pierwszego rodzaju społeczności może być Talib, typowym zaś
przedstawicielem drugiej - zachodni rewolucjonista. Najwłaściwszą zaś postawą
człowieka rozumnego jest nietolerancja umiarkowana. Obecnie na Zachodzie mamy
wyraźny nadmiar natężenia nietolerancji nastawionej na zmianę i najwyższy czas,
by to zrównoważyć odpowiednią dawką nietolerancji stabilizującej. A czym wobec
tego jest tolerancja? Tolerancja to tylko kaprys na jaki mogą pozwolić sobie
silni, ustępstwo jakie wymuszane jest na słabych i błąd jaki popełniają głupcy
nic więc dziwnego, że - na szczęscie - jest dość rzadka.
Obserwuj wątek
    • tatam Zgadzam się w 100% /bez tekstu/ 17.02.02, 16:39
    • javec Re: POCHWAŁA NIETOLERANCJI 17.02.02, 18:39
      na takie gadki o tolerancji podrywałem kiedyś panienki z pierwszej klasy
      liceum. super działało, ale maturzystki już były na to za cwane :-((

      -javec
      • Gość: t Re: POCHWAŁA NIETOLERANCJI IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.02, 19:58
        javec napisał(a):

        > na takie gadki o tolerancji podrywałem kiedyś panienki z pierwszej klasy
        > liceum. super działało, ale maturzystki już były na to za cwane :-((
        >
        > -javec

        Lubię teksty takie jak Twój jawec, bo świadczą, że nie jesteś w stanie "ugryźć"
        tego co napisałem, choć bardzo chciałbyś.
        • javec Re: POCHWAŁA NIETOLERANCJI 17.02.02, 20:04
          czujesz sie madrzejszy jak ktos glupio gada? jak to latwo komus sprawic
          radoche...

          -javec
    • kimmjiki Re: POCHWAŁA KRETYNIZMU 18.02.02, 00:07
      Moze lepiej przyznaj sie, ze jestes zbyt prymitywny, by zrozumiec o co chodzi w
      tej calej tolerancji, zamiast smarowac te pseudonaukowe wypociny, z ktorych
      wynika, ze swiat posuwa sie do przodu dzieki ksenofobom i rasistom. Pod pojecie
      nietolerancji podciagasz zarowno potrzebe zmian jak i sprzeciw wobec nich - z
      logika nie ma to wiele wspolnego. Nie jestes tez w stanie dostrzec roznicy
      pomiedzy zwalczaniem zachowan antyspolecznych i ksenofobia - wszystko wrzucasz
      do jednego worka z napisem "nietolerancja" i wyciagasz z tego wniosek, ze
      nietolerancja jest dobra i pozyteczna, a tolerancja to "tylko kaprys". Tylko
      czekac, az dojdziesz do konkluzji, ze tepienie Zydow/Murzynow/homoseksualistow
      to dzialanie dla postepu i dobra spoleczenstwa.
      • Gość: t Re: POCHWAŁA KRETYNIZMU IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.02, 19:45
        kimmjiki napisał(a):

        > Moze lepiej przyznaj sie, ze jestes zbyt prymitywny, by zrozumiec o co chodzi w
        >
        > tej calej tolerancji, zamiast smarowac te pseudonaukowe wypociny, z ktorych
        > wynika, ze swiat posuwa sie do przodu dzieki ksenofobom i rasistom. Pod pojecie
        >
        > nietolerancji podciagasz zarowno potrzebe zmian jak i sprzeciw wobec nich - z
        > logika nie ma to wiele wspolnego. Nie jestes tez w stanie dostrzec roznicy
        > pomiedzy zwalczaniem zachowan antyspolecznych i ksenofobia - wszystko wrzucasz
        > do jednego worka z napisem "nietolerancja" i wyciagasz z tego wniosek, ze
        > nietolerancja jest dobra i pozyteczna, a tolerancja to "tylko kaprys". Tylko
        > czekac, az dojdziesz do konkluzji, ze tepienie Zydow/Murzynow/homoseksualistow
        > to dzialanie dla postepu i dobra spoleczenstwa.

        A co jest nielogicznego w tym, że jedna i ta sama siła może służyć zarówno do
        hamowania jak i do przyspieszania, zaleznie od tego jak się ją skieruje? Możesz
        to wyjaśnić? Z czego niby wynika "potrzeba zmian" jeśli nie z niezgody
        (nietolerowania) stanu zastanego? Z czego niby wynika sprzeciw wobec zmian jesli
        nie z niezgody na zmianę stanu który nam odpowiada - a wiec z nietolerowania
        zmian? Na jakiej podstawie uważasz, że nietolerowanie "zachowń aspołecznych" to
        nie jest nietolerancja? Jeśli nie nietolerancja to co? A jak niby nazwiesz swoją
        postawę wobec "ksenofobii" jesli nie "nietolerowaniem ksenofobii"? Nie napisałem,
        ze "swiat posuwa się do przodu dzięki ksenofobom". Napisałem, że świat posuwa się
        do przodu dzięki nietolerancji i także dzięki nietolerancji zachowuje w tym ruchu
        stabilność - to wszystko. Tak mocno uwierzyłeś w bożka tolerancji, ze nie jesteś
        w stanie dostrzec dobrych stron nietolerancji?
        • kimmjiki Re: POCHWAŁA KRETYNIZMU 18.02.02, 21:49
          Gość portalu: t napisał(a):

          > A co jest nielogicznego w tym, że jedna i ta sama siła może służyć zarówno do
          > hamowania jak i do przyspieszania, zaleznie od tego jak się ją skieruje? Możesz
          > to wyjaśnić?

          Moge. Idac Twoim tokiem myslenia dochodzimy do nastepujacego wniosku: Jesli
          popieram zmiany, jestem nietolerancyjny; jesli sie im sprzeciwiam, tez jestem
          nietolerancyjny - czyli KAZDY, kto ma wlasne zdanie, jest nietolerancyjny! Ty po
          prostu tak rozciagnales pojecie nietolerancji, ze praktycznie wszystko mozna pod
          to podciagnac (nawet zachowania wzajemnie sprzeczne, jak widac powyzej),
          nastepnie podales dwa przyklady i wyciagnales wniosek, ze nietolerancja jest
          zjawiskiem pozytywnym.

          > Z czego niby wynika "potrzeba zmian" jeśli nie z niezgody
          > (nietolerowania) stanu zastanego? Z czego niby wynika sprzeciw wobec zmian jesl
          > i nie z niezgody na zmianę stanu który nam odpowiada - a wiec z nietolerowania
          > zmian? Na jakiej podstawie uważasz, że nietolerowanie "zachowń aspołecznych" to
          > nie jest nietolerancja? Jeśli nie nietolerancja to co?

          Nie pisalem, ze to nie jest nietolerancja - stwierdzilem tylko, ze nie mozna
          wrzucac tego do jednego worka z ksenofobia/homofobia/rasizmem/czym_tam_jeszcze.

          > A jak niby nazwiesz swoją
          > postawę wobec "ksenofobii" jesli nie "nietolerowaniem ksenofobii"?

          To jest wlasnie to, o czym wspomnialem juz powyzej - pod Twoja definicja
          nietolerancji mozna na upartego podciagnac praktycznie wszystko - nawet jej
          przeciwienstwo czyli tolerancje, jak wlasnie sam udowodniles.

          > Nie napisałem,
          > ze "swiat posuwa się do przodu dzięki ksenofobom". Napisałem, że świat posuwa s
          > ię
          > do przodu dzięki nietolerancji i także dzięki nietolerancji zachowuje w tym ruc
          > hu
          > stabilność - to wszystko. Tak mocno uwierzyłeś w bożka tolerancji, ze nie jest
          > eś w stanie dostrzec dobrych stron nietolerancji?

          "Nietolerancja" rozumiana na Twoj sposob obejmuje praktycznie wszystkie ludzkie
          zachowania, jak juz mowilem. Mozesz jej wiec przypisac co tylko zechcesz, ale nie
          wiem, jaki to ma sens. Ja tak samo moge rozciagnac do granic mozliwosci pojecie
          tolerancji i dowiesc, ze to wlasnie jej zawdzieczamy postep i nie tylko - wole
          jednak rozumna dyskusje, niz pseudonaukowy belkot. Natomiast dobrych stron
          tradycyjnie pojmowanej nietolerancji (czyli bezinteresownej niecheci do
          Zydow/Murzynow/cudzoziemcow/homoseksualistow/kogos_tam_jeszcze) mimo
          najszczerszych checi jakos nie potrafie znalezc.
          • Gość: t Re: POCHWAŁA KRETYNIZMU IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.02, 17:02

            > Moge. Idac Twoim tokiem myslenia dochodzimy do nastepujacego wniosku: Jesli
            > popieram zmiany, jestem nietolerancyjny; jesli sie im sprzeciwiam, tez jestem
            > nietolerancyjny - czyli KAZDY, kto ma wlasne zdanie, jest nietolerancyjny! Ty p
            > prostu tak rozciagnales pojecie nietolerancji, ze praktycznie wszystko mozna po
            > d to podciagnac (nawet zachowania wzajemnie sprzeczne, jak widac powyzej),
            > nastepnie podales dwa przyklady i wyciagnales wniosek, ze nietolerancja jest
            > zjawiskiem pozytywnym.
            To że jedno pojęcie może zawierać w sobie 2 pojęcia sprzeczne nie jest niczym
            nadzwyczajnym. Wystarczy pomysleć. Np.pojęcie "uczucie" dotyczyć może zarówno
            nienawiści jak i miłości, a pojęcie "operacja militarna" obejmuje zarówno atak
            jak i obronę i wcale nie wynika z tego, że te pojęcie są "rozciągnięte". Kierując
            się twoją logiką można równie dobrze dojść do wniosku, że pojęcie "siła" jest nic
            nie warte, bo można powiedzieć zarówno "popchnę cię z całej siły" jak i "pociągnę
            cię z całej siły", a więc pojęcie siła zawiera "sprzeczność". Weżmy dwa zdania:
            1. odpowiada mi stan obecny więc NIE zamierzam tolerować prób jego zmiany
            2. nieodpowiada mi stan obecny i NIE zamierzam go tolerować.
            zdania są sprzeczne, ale nie wynika to przecież z faktu, że występuje tam pojęcie
            nietolerancji, lecz z ukierunkowania tej nietolerancji. Teraz rozumiesz?
            > To jest wlasnie to, o czym wspomnialem juz powyzej - pod Twoja definicja
            > nietolerancji mozna na upartego podciagnac praktycznie wszystko - nawet jej
            > przeciwienstwo czyli tolerancje, jak wlasnie sam udowodniles.
            Niczego takiego nie udowodniłem. W jaki niby sposób? To nie ja rozciągam pojęcie
            nietolerancji, ale ty zawężasz je obejmując nim to co uznasz za stosowne. Wygląda
            to mniej więcej tak - jest "dobra" i "zła" nietolerancja, ale ta "dobra" to nie
            jest nietolerancja. I ty zarzucasz mi brak logiki?
            > "Nietolerancja" rozumiana na Twoj sposob obejmuje praktycznie wszystkie ludzkie
            > zachowania, jak juz mowilem. Mozesz jej wiec przypisac co tylko zechcesz, ale n
            > ie wiem, jaki to ma sens. Ja tak samo moge rozciagnac do granic mozliwosci
            pojecie
            > tolerancji i dowiesc, ze to wlasnie jej zawdzieczamy postep i nie tylko - wole
            > jednak rozumna dyskusje, niz pseudonaukowy belkot. Natomiast dobrych stron
            > tradycyjnie pojmowanej nietolerancji (czyli bezinteresownej niecheci do
            > Zydow/Murzynow/cudzoziemcow/homoseksualistow/kogos_tam_jeszcze) mimo
            > najszczerszych checi jakos nie potrafie znalezc.
            Nietolerancja w moim ujęciu bynajmniej nie obejmuje wszystkiego, a tylko to co
            jest nietolerancją. To, że rozwój wynika z nietolerancji jest oczywiste dla
            każdego kto miał do czynienia z historią. Jeśli nie dostrzegasz pozytywnych stron
            nietolerancji to swiadczy to tylko o tym, że ich nie widzisz, a nie o tym, że ich
            nie ma. Nietolerancja jest dynamiczna a tolerancja bierna - dlatego to ta
            pierwsza napędza zmiany, lub - chroni społeczeństwo aktywnie sprzeciwiając się
            zmianom. Na tym polega wspaniała dilaektyka nietolerancji.
            • kimmjiki Re: POCHWAŁA KRETYNIZMU 24.02.02, 20:47
              Gość portalu: t napisał(a):

              > To że jedno pojęcie może zawierać w sobie 2 pojęcia sprzeczne nie jest niczym
              > nadzwyczajnym. Wystarczy pomysleć. Np.pojęcie "uczucie" dotyczyć może zarówno
              > nienawiści jak i miłości, a pojęcie "operacja militarna" obejmuje zarówno atak
              > jak i obronę i wcale nie wynika z tego, że te pojęcie są "rozciągnięte".

              Bo te pojecia z definicji obejmuja calosc pewnego, nazwijmy to "obszaru".
              Pojecie "nietolerancja" obejmuje natomiast tylko czesc "obszaru" zwanego "postawa
              wobec czegos_tam", Ty natomiast rozciagnales je na caly ten "obszar", wchlaniajac
              takze pojecie "tolerancja". Sam mowiles, ze tolerancja to tez nietolerancja (dla
              ksenofobii) - czy to nie jest sprzecznosc?

              >Weżmy dwa zdania:
              > 1. odpowiada mi stan obecny więc NIE zamierzam tolerować prób jego zmiany
              > 2. nieodpowiada mi stan obecny i NIE zamierzam go tolerować.
              > zdania są sprzeczne, ale nie wynika to przecież z faktu, że występuje tam pojęc
              > ie nietolerancji, lecz z ukierunkowania tej nietolerancji. Teraz rozumiesz?

              Wezmy dwa inne zdania:
              1. Odpowiada mi stan obecny wiec toleruje utrzymywanie go.
              2. Nie odpowiada mi stan obecny, wiec toleruje proby jego zmiany.
              I co teraz? Tym sposobem mozna WSZYSTKO podciagnac pod swoja teorie, bo zawsze da
              sie tak ulozyc zdanie, zeby pasowalo. I to wlasnie mam na mysli mowiac o
              rozciaganiu pojecia - jesli za jego pomoca mozna na upartego opisac wszystko
              (takze jego zaprzeczenie, jak juz mowilem), to przestaje to miec jakikolwiek sens.

              > Nietolerancja w moim ujęciu bynajmniej nie obejmuje wszystkiego, a tylko to co
              > jest nietolerancją.

              ...czyli wszystko. Doskonala logika, nie ma co. W Twoim ujeciu nie ma przeciez
              czegos, co by nie bylo nietolerancja - wszystko mozna pod nia podciagnac.

              > To, że rozwój wynika z nietolerancji jest oczywiste dla
              > każdego kto miał do czynienia z historią. Jeśli nie dostrzegasz pozytywnych str
              > on
              > nietolerancji to swiadczy to tylko o tym, że ich nie widzisz, a nie o tym, że i
              > ch nie ma. Nietolerancja jest dynamiczna a tolerancja bierna - dlatego to ta
              > pierwsza napędza zmiany, lub - chroni społeczeństwo aktywnie sprzeciwiając się
              > zmianom. Na tym polega wspaniała dilaektyka nietolerancji.

              Rzeczywiscie, wspaniala ta dialektyka - jakby nie bylo, to i tak nietolerancja
              jest dobra, bo zawsze mozna dokonac "odpowiedniej" interpretacji.
              • Gość: t Re: POCHWAŁA KRETYNIZMU IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.02, 18:16
                k
                > Bo te pojecia z definicji obejmuja calosc pewnego, nazwijmy to "obszaru".
                > Pojecie "nietolerancja" obejmuje natomiast tylko czesc "obszaru" zwanego "posta
                > wa
                > wobec czegos_tam", Ty natomiast rozciagnales je na caly ten "obszar", wchlaniaj
                > ac
                > takze pojecie "tolerancja". Sam mowiles, ze tolerancja to tez nietolerancja (dl
                > a
                > ksenofobii) - czy to nie jest sprzecznosc?

                Nigdy nie mówiłem że tolerancja to też nietolerancja. Skąd to wziąłeś?

                > Wezmy dwa inne zdania:
                > 1. Odpowiada mi stan obecny wiec toleruje utrzymywanie go.
                > 2. Nie odpowiada mi stan obecny, wiec toleruje proby jego zmiany.
                > I co teraz? Tym sposobem mozna WSZYSTKO podciagnac pod swoja teorie, bo zawsze
                > da
                > sie tak ulozyc zdanie, zeby pasowalo. I to wlasnie mam na mysli mowiac o
                > rozciaganiu pojecia - jesli za jego pomoca mozna na upartego opisac wszystko
                > (takze jego zaprzeczenie, jak juz mowilem), to przestaje to miec jakikolwiek se
                > n
                Takie proste odwrócenie zdań nic nie daje. Twoje pierwsze zdanie jest pozbawione
                sensu, ponieważ następuje w nim zlanie się pojęć "tolerancja" i "akceptacja"
                (mówiąc inaczej jeśli coś akceptujemy, to nie mamy do czynienia z tolerowaniem,
                lecz z akceptacją właśnie)Zaś Twoje drugie zdanie w istocie dotyczy
                nietolerancji, bo to ona jest motorem tolerowania prób zmiany sytuacji, ktorej
                nie tolerujesz, przy tym wychodzi na jaw bierny charakter tolerancji - czytelnik
                ma wrażenie, że nie uczestniczysz w procesie zmian, a jedynie się im przyglądasz.

                > ...czyli wszystko. Doskonala logika, nie ma co. W Twoim ujeciu nie ma przeciez
                > czegos, co by nie bylo nietolerancja - wszystko mozna pod nia podciagnac.

                Powtarzasz to stwierdzenie, ale wcale go nie udowodniłeś.

                > Rzeczywiscie, wspaniala ta dialektyka - jakby nie bylo, to i tak nietolerancja
                > jest dobra, bo zawsze mozna dokonac "odpowiedniej" interpretacji.

                Nie uważam bym coś nadinterpretował. Trudno mi zrozumieć dlaczego nie możesz
                pojąć, że ta sama siła moze być użyta zarówno do ataku jak i do obrony.


    • Gość: Kagan Re: POCHWAŁA NIETOLERANCJI IP: *.013.dsl.mel.iprimus.net.au 18.02.02, 01:24
      Zgoda! NIE moze byc tolerancji dla:
      - pedofilow,
      - roznosicieli wirusa HIV.
      - gwalcicieli itp.
      Jesli czyjes zachowania szkodza znakomitej wiekszosci (jak np. zachowania
      pedalow zagrazaja AIDS'em olbrzymiej wiekszosci normalnych ludzi), to
      dla nich (pedalow) tolerancji byc NIE moze!
      Kagan
      • Gość: el-Hakim Do Kagana IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.02.02, 04:11
        Czy zagrazaja Ci pedaly ???

        Musisz uwazac oni czaja sie za kazdym rogiem z wystawionymi fiutami.

        Gotowi aby Cie zarazic jak tylko sie pojawisz. Ale nie to jest najgorsze.

        Oni sie pieprza analnie !!!!!

        Uwazaj, bo zobaczyc cos takiego to ciezki grzech. I tu wlasnie dochodzimy do
        sedna sprawy.

        Ci wszyscy, ktorych nalezaloby, nie wiem, zdematerializowac, bo przeciez nie
        chcemy glosno powiedziec wystrzelac, sa i beda zawsze. Tak juz jest.
        Nie ci... beda inni ("winni").


        Na pochybel wszystkim (tak jat Kagan) normalnym !


        __
        el
        • tatam Re: Do Kagana 18.02.02, 07:15
          Gość portalu: el-Hakim napisał(a):

          > Czy zagrazaja Ci pedaly ???
          > Musisz uwazac oni czaja sie za kazdym rogiem z wystawionymi fiutami.
          > Gotowi aby Cie zarazic jak tylko sie pojawisz. Ale nie to jest najgorsze.
          >
          > Oni sie pieprza analnie !!!!!

          A pieprzcie się i dożylnie.Jesteście zboki.

          > Uwazaj, bo zobaczyc cos takiego to ciezki grzech. I tu wlasnie dochodzimy do
          > sedna sprawy.

          Sedno sprawy jest takie , że jesteście wynaturzeni i marginesem , a chcecie
          swoje zachowania unaturalnić poprzez zmiany w prawie.

          > Ci wszyscy, ktorych nalezaloby, nie wiem, zdematerializowac, bo przeciez nie
          > chcemy glosno powiedziec wystrzelac, sa i beda zawsze. Tak juz jest.
          > Nie ci... beda inni ("winni").
          >

          Niech margines pozostanie marginesem.

          >
          > Na pochybel wszystkim (tak jat Kagan) normalnym !
          >
          >
          > __
          > el

          Na pohybel zbokom!!

          TaTam
          • Gość: Kagan Re: Do Kagana IP: *.vic.bigpond.net.au 19.02.02, 11:07
            tatam napisał(a):

            > Gość portalu: el-Hakim napisał(a):
            >
            > > Czy zagrazaja Ci pedaly ???
            > > Musisz uwazac oni czaja sie za kazdym rogiem z wystawionymi fiutami.
            > > Gotowi aby Cie zarazic jak tylko sie pojawisz. Ale nie to jest najgorsze.
            > >
            > > Oni sie pieprza analnie !!!!!
            >
            > A pieprzcie się i dożylnie.Jesteście zboki.
            >
            > > Uwazaj, bo zobaczyc cos takiego to ciezki grzech. I tu wlasnie dochodzimy
            > do sedna sprawy.
            >
            > Sedno sprawy jest takie , że jesteście wynaturzeni i marginesem , a chcecie
            > swoje zachowania unaturalnić poprzez zmiany w prawie.
            >
            > > Ci wszyscy, ktorych nalezaloby, nie wiem, zdematerializowac, bo przeciez nie
            > > chcemy glosno powiedziec wystrzelac, sa i beda zawsze. Tak juz jest.
            > > Nie ci... beda inni ("winni").
            > >
            >
            > Niech margines pozostanie marginesem.
            >
            > >
            > > Na pochybel wszystkim (tak jat Kagan) normalnym !
            > > __
            > > el
            >
            > Na pohybel zbokom!!
            >
            > TaTam

            Zgadzam sie tu w 100% z TaTam'em!
            Kagan
      • przyjaciel1 Re: POCHWAŁA NIETOLERANCJI 18.02.02, 10:51
        Gość portalu: Kagan napisał(a):

        > Zgoda! NIE moze byc tolerancji dla:
        > - pedofilow,
        > - roznosicieli wirusa HIV.
        > - gwalcicieli itp.
        > Jesli czyjes zachowania szkodza znakomitej wiekszosci (jak np. zachowania
        > pedalow zagrazaja AIDS'em olbrzymiej wiekszosci normalnych ludzi), to
        > dla nich (pedalow) tolerancji byc NIE moze!
        > Kagan
        z tą nietolerancją dla pedałów dobrze byłoby nie przesadzać.
        w/g mnie jest różnica między inklinacją homoseksualną, a czynnym uprawianiem
        nierządu.To takie staromodne określenie pederastii.
      • Gość: siedem nagonka odwołana NT IP: *.tgory.pik-net.pl 19.02.02, 10:20
        7,00
    • Gość: OzRM Re: POCHWAŁA NIETOLERANCJI IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.02.02, 10:40
      Tolerancja to zasłona dymna dla kryminalistów co dorwali się do władzy i mediów
      i za ich pomocą próbują z siebie zrobić autorytety moralne
      • Gość: Laik Re: POCHWAŁA NIETOLERANCJI IP: *.ec.bialystok.pl 18.02.02, 10:45
        Oszołom, kręcisz się po wątkach jak gówno w przerębli...
      • Gość: Jaceq Re: POCHWAŁA NIETOLERANCJI IP: *.ppp.szeptel.net.pl 18.02.02, 20:20
        Gość portalu: OzRM napisał(a):

        > Tolerancja to zasłona dymna dla kryminalistów co dorwali się do władzy i mediów
        > i za ich pomocą próbują z siebie zrobić autorytety moralne

        Czyli NIE! tolerancji dla LPRu i Samej Brony?
        • Gość: OzRM Re: POCHWAŁA NIETOLERANCJI IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 19.02.02, 09:21
          Ale tak włąśnie wy z ami postępujecie. Albo nas oskarżacie o różne rzeczy albo
          przemilczacie to co nie pasowałoby z góry nakreślonym przez was stereotypowym
          obrazie o nas
    • Gość: Crotalus Re: POCHWAŁA NIETOLERANCJI IP: 157.25.121.* 18.02.02, 10:51
      A co to jest tolerancja. Jak nie lubie koloru żółtego to mogę mówić; nie lubię
      żółtego, ale nie będę niszczył wszystkiego co żółte. Nie będę jednak kupować
      niczego co jest żółte, bo tego koloru nie lubie. Jak mówię nie lubię
      homoseksualistów to mogę mówić, że ich nie lubię. Nie będę ich bił, ani
      obrażał, ale też nie będę się z nimi zadawał chociaż taki mi nic nie zrobi. To
      że czegoś nie lubimy nie musi mieć żadnego uzasadnienia.
      • Gość: Jaceq Re: POCHWAŁA NIETOLERANCJI IP: *.ppp.szeptel.net.pl 19.02.02, 17:32
        A co z tolerancją wobec np. komarów? Ja np. morduję komary masowo. Jestem np. sprawcą
        holocaustu comarów.
        • Gość: ania Re: POCHWAŁA NIETOLERANCJI IP: *.upc.chello.be 21.03.02, 11:23
          Zgadzam sie z Toba t niech zyje nietolerancja .Ale tak jak Ty i Tobie podobni
          odmawiacie praw homoseksualistom to co sie stanie gdy wiekszosc poslucha Kagana
          i zacznie odmawiac praw katolikom?Ktos uzna ,ze religia jest zla
          szkodliwa .i,ze nie mozna jej dluzej tolerowac?Piszesz dlugo i zawile ale jako
          czlowiek wyksztalcony wiesz chyba ile wojen w historii powodowala wlasnie ta
          nietolerancja,ktora tak pochwalasz.
    • Gość: brzytwa Re: POCHWAŁA NIETOLERANCJI IP: *.pcz.czest.pl 21.03.02, 11:51
      Gość portalu: t napisał(a):

      > Przy okazji dyskusji o homoseksualiźmie jakie toczą się tu od pewnego czasu,
      > okazało się, że wiele osób traktuje nietolerancję jako coś złego. Nietolerancja
      >
      > jest w pewnych kręgach wartością chyba najbardziej dziś poniewieraną, doszło
      > nawet do tego, że wogóle odmanwia się jej miana wartości, tymczasem wystarczy
      > trochę pomyśleć, by dojść do wniosku, że jest to cecha głęboko ludzka, co
      > więcej jest to jedna z wartości podstawowych, dzięki której możliwe jest
      > istnienie społeczeństwa i jego rozwój. Rozwój wynika przecież z niezgody na
      > zastany stan i z poczucia, że zna się sposób jak ten stan zmienić, oraz, że
      > jest to sposób dobry, który powinien być przyjęty powszechnie - słowem z
      > nietolerowania tego co jest i z wynikającej z tej nietolerancji chęci zmiany. Z
      >
      > drugiej strony nietolerancja stoi na straży stabilności społeczeństwa, jest
      > niezbędnym mechanizmem obronnym, przeciw siłom, które mu zagrażają. Tylko
      > bowiem dzięki istnieniu norm i nietolerowaniu postaw z normami tymi niezgodnych
      >
      > istnieć może społeczeństwo. Jeśli zaneguje się potrzebę istnienia takich norm,
      > lub za najważniejszą z nich uzna się tolerancję - więzi społeczne zostaną
      > zerwane. Jest więc nietolerancja siłą dobroczynną i dialektyczną - z jednej
      > strony zapewnia rozwój, z drugiej stabilizację i tylko te społeczności u
      > których wzajemne napięcie tych dwóch rodzajów nietolerancji pozostaje we
      > właściwej proporcji, mogą być spokojne o swoją przyszłość. Jeśli bowiem zbytnią
      >
      > przewagę ma nietolerancja nastawiona na stabilizację - społeczność kostnieje i
      > trwa w swoim zaskorupieniu, a jeśli zbytnie natężenie osiągnie nietolerancja
      > nastawiona na zmianę - społeczność atomizuje się i rozpada. Typowym
      > przedstawicielem pierwszego rodzaju społeczności może być Talib, typowym zaś
      > przedstawicielem drugiej - zachodni rewolucjonista. Najwłaściwszą zaś postawą
      > człowieka rozumnego jest nietolerancja umiarkowana. Obecnie na Zachodzie mamy
      > wyraźny nadmiar natężenia nietolerancji nastawionej na zmianę i najwyższy czas,
      >
      > by to zrównoważyć odpowiednią dawką nietolerancji stabilizującej. A czym wobec
      > tego jest tolerancja? Tolerancja to tylko kaprys na jaki mogą pozwolić sobie
      > silni, ustępstwo jakie wymuszane jest na słabych i błąd jaki popełniają głupcy
      > nic więc dziwnego, że - na szczęscie - jest dość rzadka.

      Zgadza sie. Tolerancja, w tym znaczeniu, ktore nadala mu wspolczesna postepacka
      kultura, to slowo wytrych. Pompowanie propagandy "tolerancji" ma tylko jeden
      cel, zniszczenie tradycyjnych norm i atomizacje spoleczenstwa. Ich tolerancja
      jest bowiem sprzeczna z istnieniem jakichkolwiek zasad (poza oczywiscie
      potepieniem "rasizmu", "antysemityzmu" i paru innych takich). Te spoleczenstwa,
      ktore ulegly wplywom postepakow umieraja. Pisalem o tym w innym watku na ten
      temat pt. "walczmy z choroba tolerancji". Tak rozumiana tolerancja jest bowiem
      choroba.
      • Gość: ania Re: POCHWAŁA NIETOLERANCJI IP: *.upc.chello.be 21.03.02, 12:27
        trudno jest z Toba dyskutowac gdyz slowo wytrych u Ciebie to "postepak",ktore
        mi nic nie mowi i co to sa tradycyjne normy?Czy sa to noormy koscielne?Ale
        przeciez jest wielu ludzi o innym swiatopogladzie niz katolicki i czemuz oni
        musza sie tych norm trzymac?Co powiesz na temat wojen bo zapomniales ze o to
        tez pytalam.
        • Gość: brzytwa Re: POCHWAŁA NIETOLERANCJI IP: *.pcz.czest.pl 21.03.02, 15:57
          Gość portalu: ania napisał(a):

          > trudno jest z Toba dyskutowac gdyz slowo wytrych u Ciebie to "postepak",ktore
          > mi nic nie mowi i co to sa tradycyjne normy?Czy sa to noormy koscielne?Ale
          > przeciez jest wielu ludzi o innym swiatopogladzie niz katolicki i czemuz oni
          > musza sie tych norm trzymac?Co powiesz na temat wojen bo zapomniales ze o to
          > tez pytalam.

          Aniu, cenie cie jako zadziorna dyskutantke, z ktora mozna sie troche poczubic,
          jednak ten post nie byl akurat do ciebie, stad nie wspominalem o wojnie :).
          Juz po raz ktorys piszesz tak jakbys nie znala organizacji wiadomosci
          na forum. Zeby bylo do ciebie, musi byc odpowiednie wciecie.
    • indris Zamieszanie wokół nietolerancji 21.03.02, 13:18
      Powszechnie przyjęto, że tolerancja, lub nietolerancja, odnosi sie do zachowań
      poszczególnych ludzi a nie do np. urządzeń społecznych, politycznych itp.
      Niezgoda na np. feudalizm NIE była i nie jet nazywana nietolerancją. Można
      oczywiście nazewnictwo zmienić ale po co ?
      Przyjęte nazewnictwo określa tolerancję albo nietolerancję:
      1. Jako dopuszczanie lub niedopuszczanie przez władze państwowe pewnych
      postaw/zachowań.
      2. Jako reakcje poszczególnych ludzi na postawy innych ludzi, przytem takie,
      które są dla nich inne a zwłaszcza obce (katolika na ateistę, niepalącego na
      palacza itp)

      Otóż PEŁNA tolerancja jest NIEMOŻLIWA i to w obu znaczeniach. KAŻDE państwo,
      nawet najbardziej liberalne, ma jakieś prawa. I stosuje kary, a więc
      jest 'nietolerancyjne' wobec tych, którzy te prawa przekraczają. Przysłowiowy
      diabeł siedzi w szczegółach, tj. w tym, czego prawa zakazują. Kiedyś np. prawa
      nakazywały wyznawanie religii państwowej, albo ateizmu jak w Albanii. Kiedyś
      też represjonowały homoseksualizm (w Anglii).
      Otóż tendencją światoową jet to, że sfera zakazów się zmniejsza. Ogólna zasada
      jest taka, że państwo nie powinno się mieszać w te sfery działalności
      człowieka, które nie gwałcą swobody innych ludzi. A więc w wyznawaną religię,
      lub niewyznawanie żadnej, preferencje seksualne, różne hobby. I TO właśnie
      nazywa się tolerancją w państwie. Oczywiście państwo powinno wkraczać, jeżeli
      czyimś hobby jest np bicie żony albo pedofilia.
      Często myli się tolerancję z brakiem własnych poglądów. Jeżeli np spotkam
      zwolennika teorii płaskiej Ziemi, to tolerancja polega NIE na tym, żebym
      uważał, że jego pogląd jest tak samo dobry, jak przekonanie o Ziemi kulistej,
      ale na tym, żebym go nie zmuszał do zmiany poglądów lub z ich powodu szykanował.
      I przede wszystkim, żebym uznał, że ma on do swojego - moim zdaniem błędnego -
      poglądu takie same PRAWO jak ja do swojego.
      Dobrze tę zasadę ujął Voltaire: nienawidzę tego co mówisz, ale zrobię wszystko,
      żebyś mógł to mówić. Coś podobnego powiedział 200 lat wcześniej kanclerz Jan
      Zamoyski do protestantó: dałbym pół zdrowia, żebyście się nawrócili a całe -
      żeby was nikt nie turbował.
      • Gość: ania Re: Zamieszanie wokół nietolerancji IP: *.upc.chello.be 21.03.02, 13:55
        Indris nie wiem czy przebrnales przez wszystko czym uraczyl nas autor tego
        watku.Ale ja znalazlam tu taka zlota mysl"To,ze rozwoj wynika z nietolerancji
        jest oczywiste dla kazdego kto zna historie" W takim razie musze sie od nowa
        zaczac uczyc hitorii bo moje zdanie jest calkiem inne .Co do nietolerancji dla
        homoseksualistow ,czy to co stworzyl leonardo DaVinci jest bezwartosciowe tylko
        dlatego,ze lubil chlopcow?
        • Gość: t Re: Zamieszanie wokół nietolerancji IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.02, 16:16
          Gość portalu: ania napisał(a):

          > Indris nie wiem czy przebrnales przez wszystko czym uraczyl nas autor tego
          > watku.Ale ja znalazlam tu taka zlota mysl"To,ze rozwoj wynika z nietolerancji
          > jest oczywiste dla kazdego kto zna historie" W takim razie musze sie od nowa
          > zaczac uczyc hitorii bo moje zdanie jest calkiem inne .Co do nietolerancji dla
          >
          > homoseksualistow ,czy to co stworzyl leonardo DaVinci jest bezwartosciowe tylko
          >
          > dlatego,ze lubil chlopcow?

          Na naukę nigdy nie jest zbyt późno! Oczywiście, że to nietolerancja napędza
          cywilizację. Niemal każde nowe rozwiązanie narzucane jest siłą, niekoniecznie
          fizyczną. Nie wiem dlaczego utożsamia się nietolerancją z przemocą. Znacznie
          ważniejsza jest nietolerancja intelektualna.
          • Gość: ania Re: Zamieszanie wokół nietolerancji IP: *.upc.chello.be 21.03.02, 16:27
            Gość portalu: t napisał(a):

            > Gość portalu: ania napisał(a):
            >
            > > Indris nie wiem czy przebrnales przez wszystko czym uraczyl nas autor tego
            >
            > > watku.Ale ja znalazlam tu taka zlota mysl"To,ze rozwoj wynika z nietoleran
            > cji
            > > jest oczywiste dla kazdego kto zna historie" W takim razie musze sie od no
            > wa
            > > zaczac uczyc hitorii bo moje zdanie jest calkiem inne .Co do nietolerancj
            > i dla
            > >
            > > homoseksualistow ,czy to co stworzyl leonardo DaVinci jest bezwartosciowe
            > tylko
            > >
            > > dlatego,ze lubil chlopcow?
            >
            > Na naukę nigdy nie jest zbyt późno! Oczywiście, że to nietolerancja napędza
            > cywilizację. Niemal każde nowe rozwiązanie narzucane jest siłą, niekoniecznie
            > fizyczną. Nie wiem dlaczego utożsamia się nietolerancją z przemocą. Znacznie
            > ważniejsza jest nietolerancja intelektualna.

            Jezeli na nauke nigdy nie jest za pozno to zacznij sie uczyc.Nie wiem czy znane
            Ci sa takie nazwiska jak Galileusz Giordano Bruno tu masz jasny przyklad
            hamowania nauki przez nietolerancje i jednoczesnie przemocy.Bo nie wiem czy
            wiesz ,ze Giordano Bruno spalono na stosie za to,ze osmielil sie myslec inaczej.A
            wszystkie wojny religijne,ktore pochlonely tyle istnien ludzkich ?A co to jest to
            pojecie nietolerancja intelektualna ?Czy sam to wymysliles?
        • Gość: indris Re: Zamieszanie wokół nietolerancji IP: *.ibspan.waw.pl 21.03.02, 16:26
          Aniu, problem jest w słownictwie. Twórca wątku zdefiniował sobie
          jako "nietolerancję" "sprzeciw wobec istniejącej rzeczywistości i chęć jej
          zmiany". Są ludzie, którzy uwielbiają tworzyć własną terminologię. A nawet i
          grupy ludzkie, o czym akurat Ty coś możesz wiedzieć: przypomnij
          sobie "septante", "octante", "nonante". Frankofon zpoza Belgii też ich nie
          rozumie, ale jak wpadnie do Belgii to od nowa liczyć się nie uczy. Do
          homoseksualistów nie dobrnąłem ale odpowiedź na Twoje pytanie wydaje się
          oczywista. Przyznam się zresztą uczciwie, że ja homoseksualizmu też nie lubię
          ale to nie znaczy, że akceptowałbym jakiekolwiek prawne represje wobec niego.
          No i zupełnie mi to nie przeszkadza w słuchaniu Czajkowskiego, którego nadaje w
          audycji "muzyka mistrzów" (polecam: ok. 15.45, absolutnie aideologiczna, rzec
          można nawet arydzykowa) również Radio Maryja.
        • indris Re: Zamieszanie wokół nietolerancji 21.03.02, 17:07
          Aniu, problem jest w słownictwie. Twórca wątku zdefiniował sobie
          jako "nietolerancję" "sprzeciw wobec istniejącej rzeczywistości i chęć jej
          zmiany". Są ludzie, którzy uwielbiają tworzyć własną terminologię. A nawet i
          grupy ludzkie, o czym akurat Ty coś możesz wiedzieć: przypomnij
          sobie "septante", "octante", "nonante". Frankofon zpoza Belgii też ich nie
          rozumie, ale jak wpadnie do Belgii to od nowa liczyć się nie uczy. Do
          homoseksualistów nie dobrnąłem ale odpowiedź na Twoje pytanie wydaje się
          oczywista. Przyznam się zresztą uczciwie, że ja homoseksualizmu też nie lubię
          ale to nie znaczy, że akceptowałbym jakiekolwiek prawne represje wobec niego.
          No i zupełnie mi to nie przeszkadza w słuchaniu Czajkowskiego, którego nadaje w
          audycji "muzyka mistrzów" (polecam: ok. 15.45, absolutnie aideologiczna, rzec
          można nawet arydzykowa) również Radio Maryja.
          (wstawiłem to omyłkowo w złe miejsce, powtarzam z pozdrowieniami)
          • Gość: ania Re: Zamieszanie wokół nietolerancji IP: *.upc.chello.be 21.03.02, 17:23
            Z tym,ze ludzie tworza terminologie i slownictwo to zgoda zeby tylko chcieli
            zrozumiec ,ze pisza do innych a nie do samych siebie i zeby jeszcze nie
            dzielili nietolerancji na ta dobra,ktora ich niedotyczy i na ta zla .Zla jest
            wtedy gdy np.osmielisz sie skrytykowac ich poglady wtedy wrzeszcza o
            nietolerancji.Na koniec o francuskim.Belgowie troche ulatwili liczenie i chwala
            im za to bo nonante jest duzo latwiej wymowic niz quatre vingt dix pewnie
            wiesz ,ze Belgowie inaczej wymawiaja"w" niz francuzi i twierdza,ze to francuzi
            zle mowia po francusku.
            • Gość: t Bruno i tolerancja - do Ani IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.02, 19:51

              Giordano Bruno sam był nietolerancyjny - wobec chrześcijaństwa naprzykład. To
              nietolerancja stanowiła jedną z sił która go napędzała. Przy okazji -
              twierdzenie, że został spalony za to, ze poparł teorię Kopernika to bajka.
              Spalono go za herezję - był filozofem hermetycznym i bredził coś o wskrzeszeniu
              kultów staroegipskich. Neutralizacja takich ludzi to zwykły przejaw obrony
              społeczeństwa przed wywrotowcami. Tak jak dziś zabroniona jest agitacja
              komunistyczna. W czasach Galileusza rozwiązywano to radykalnie, pewnie - zbyt
              radykalnie, wystarczyłoby więzienie. Prześladowanie Galileusza to też bajka.
              Stanął przed trybunałem i nic mu się nie stało. Jeśli inkwizycja go tak
              prześladowała, to jak wytłumaczysz fakt, że mieszkał sobie potem u kardynała
              Piccolominiego i pobierał pensję od papieża?
              Jeśli myślisz, że uczeni czy filozofowie są tolerancyjni to niewiele o nich
              wiesz. Nietolerancja intelektualna opiera się na chęci wykazania, że adwersarz
              nie ma racji, oraz na przekonaniu, że samemu się taką rację posiada, i że wszyscy
              powinni ją podzielać. Newton np. był tak "tolerancyjny" że nie dyskutowano z nim
              w obawie, by nie pobił adwersarza. Nie twierdzę, że nietolerancja przynosi same
              dobre efekty, ale bez niej bylibyśmy jeszcze w jaskiniach.
          • Gość: t Re: Zamieszanie wokół nietolerancji IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.02, 19:52
            indris napisał(a):

            > Aniu, problem jest w słownictwie. Twórca wątku zdefiniował sobie
            > jako "nietolerancję" "sprzeciw wobec istniejącej rzeczywistości i chęć jej
            > zmiany".
            A Ty jak określiłbyś taką postawę jeśli nie nietolerowaniem?
            • Gość: t Wolter i tolerancja - do Indrisa IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.02, 20:12
              Przyczoczyłeś aforyzm Woltera o tolerancji, ja też pozwolę sobie zacytować tego
              popularnego filozofa: " Nie wahajmy się zniesławiać autorów o odmiennych
              poglądach, sączmy podstępnie jad podejrzeń. Niech ludzie dowiedzą się o
              podłościach przeciwnika, przedstawiajmy go w jak najgorszym swietle. Jeśli fakty
              temu przeczą, zmyślajmy, nie przemilczajmy żadnego z ich błędów, żadnej z wad"
              Cytaty które przytoczyliśmy zestawione razem nadaja się świetnie do
              wątku "pochwała hipokryzjii", który też jest na tym forum.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka