anwad
17.05.10, 20:33
Wiele się ostatnio mówi o kocie Jarosława Kaczyńskiego, Aliku, a nie każdy zna
jego historię... Alik to kot, któremu Jarosław Kaczyński 11 lat temu uratował
życie (wtedy to był jeszcze młody kociak:). Znalazł go przy drodze w okolicach
Wyszogrodu, kot leżał na poboczu potrącony przez samochód. Nie namyślając się
długo, zmienił swoje plany i zawrócił do Warszawy, by zawieźć kota do kliniki.
Po kilku tygodniach zwierzak został wyleczony i zamieszkał w domu nowego
właściciela. Nawet się trochę udomowił, bo wcześniej podobno był dziki:)
Wzrusza mnie to, że z jednej strony Jarosław Kaczyński jest człowiekiem tak
silnym i twardym, a z drugiej potrafi być tak czuły i wrażliwy na krzywdę
słabszych, cierpiących, w tym zwierząt. Uważam, że wiele mądrości jest w
powiedzeniu, że po stosunku do zwierząt można poznać, jakim kto jest człowiekiem.