Dodaj do ulubionych

Kapitan J.Więckowski

01.06.10, 17:29
emerytowany pilot,który latał na Tu-154M,przed chwilą wypowiadał się na TVN.
Według niego nie była to wina pilotów,doszło do awarii silnika nr2 i samolot
przestał być sterowny,spadał na ziemię 15m/sek trzykrotnie za szybko.
Według kapitana piloci nie mówią wiele bo są w soku,gdyż samolot nie reaguje
na stery wysokości.

Dlaczego strona rosyjska nie przedstawiła zapisu pracy silników w tym silnika Nr2
Gdzie są zapisy pracy hydrauliki
Nie wystarczy napisać,że samolot był sprawny do końca,trzeba to jeszcze
udowodnić w postaci tych zapisów.
Obserwuj wątek
    • bezprim Re: Kapitan J.Więckowski 01.06.10, 17:32
      Pisał o tym już wcześniej dr.Augustyno
      fot. M. Borawski

      fot. R. Sobkowicz


      Grupa kilkudziesięciu pilotów cywilnych i wojskowych dokonała samodzielnej
      analizy ostatniej fazy lotu prezydenckiego Tu-154. W ich opinii, załoga nie
      próbowała lądować na lotnisku w Smoleńsku, a do tragedii doszło z powodu awarii
      steru wysokości. Takiego zdania jest reprezentujący lotników dr Tadeusz
      Augustynowicz, oficer Wojsk Lotniczych, koordynator lotnisk wojskowych,
      wieloletni pracownik LOT.

      W ocenie dr. Augustynowicza poznane dotąd okoliczności katastrofy samolotu
      Tu-154M oraz wzbudzający kontrowersje przebieg śledztwa wskazują, że winnymi
      wypadku z 10 kwietnia br. nie są polscy piloci. Zawiodła rosyjska maszyna, a
      konkretnie jej blok sterowania. Niestety, kluczowe informacje na ten temat nie
      są ujawniane opinii publicznej. Grupę pilotów wzburzył fakt, że zaraz po
      katastrofie założono, że Tu-154M był sprawny technicznie, a winą za spowodowanie
      katastrofy usiłowano obarczyć pilota Arkadiusza Protasiuka, przypisując mu
      szkolne błędy.

      www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100528&typ=po&id=po01.txt
      • yoma Re: Kapitan J.Więckowski 01.06.10, 18:00
        Wiesz co, jak już przeklejasz bezmyślnie, to przynajmniej wytnij podpisy pod
        obrazkami.

        Eksperci z ND.
        • bezprim Re: Kapitan J.Więckowski 01.06.10, 18:08
          yoma napisała:

          > Wiesz co, jak już przeklejasz bezmyślnie, to przynajmniej wytnij podpisy pod
          > obrazkami.
          >
          > Eksperci z ND.


          Ekspertem jest dr.Augustynowicz nie ND.
    • wujaszek_joe E. Klich tego nie zauważył? 01.06.10, 17:33
      Poza tym ten emeryt znalazł przyczynę. Bo jakieś kółko czy wirnik z samolotu
      pozostało w całości, a według niego powinno się rozlecieć.
      Nie brzmi to zbyt poważnie
      • bezprim Re: E. Klich tego nie zauważył? 01.06.10, 17:38
        wujaszek_joe napisał:

        > Poza tym ten emeryt znalazł przyczynę. Bo jakieś kółko czy wirnik z samolotu
        > pozostało w całości, a według niego powinno się rozlecieć.
        > Nie brzmi to zbyt poważnie


        Nie wiem czy niepoważnie,ale zakładanie,że piloci nagle przemienili się w
        kamikadze są również niepoważne.
        Na pewno schodzili za szybko,pytanie dlaczego? tak chcieli? czy nie mogli
        wyrównać lotu.
        Jego pytanie o pokazanie zapisów pracy silników i hydrauliki jest całkowicie
        poważne i słuszne.
      • boblebowsky Re: E. Klich tego nie zauważył? 01.06.10, 17:40
        Jak widać ci debile nawet brzytwy się będą chwytać, żeby udowodnić to co im się
        w tych chorych łbach ulęgło.
        • duga_pytka Mowisz tutaj o POmpersach? 01.06.10, 17:57
      • bodo.2 Re: E. Klich tego nie zauważył? 01.06.10, 17:41
        po spotkaniu z Tuskiem zauważa,co mu pozwolą zauważyć,awaria,zamach,błąd-na
        razie nie wiemy,ale te 15 sekund to może także być sabotaż,wtedy ruskie czyste
        bo nieoficjalnie mówili,że tym razem z tym ich służby nie mają nic wspólnego
        • chateau Re: E. Klich tego nie zauważył? 01.06.10, 17:58
          Odróżniasz sekundę od metra na sekundę, a próbę oszacowania prędkości zniżania
          na podstawie stenogramu od rzetelnego pomiaru?
    • luciferrr Re: Kapitan J.Więckowski 01.06.10, 17:45
      Ten kapitan to jakiś stetryczały i zdemenciały oszołom
      • bezprim Re: Kapitan J.Więckowski 01.06.10, 17:51
        kpt. Wieckowski wiele godzin przelatał na Tupolewie. I miał podobną sytuację
        lecąc do Paryża. Ale jemu się udało bo uszkodzony silnik nie zniszczył systemu
        sterowania hydrauliki.

        Samolot musiał być niesterowny,prędkość opadania samolotu o tym mówi. NIe trzeba
        być pilotem by to wiedzieć.
      • yamat Re: Kapitan J.Więckowski 02.06.10, 11:43
        Czy mógłbyś jakoś udowodnić swą jakże górnolotną i przemyślaną mądrą opinię?
        • bezprim Re: Kapitan J.Więckowski 02.06.10, 11:46
          yamat napisał:

          > Czy mógłbyś jakoś udowodnić swą jakże górnolotną i przemyślaną mądrą opinię?


          To nie jest moja opinia,tytuł wątku mówi czyja jest to opinia.Udowodnić bądź
          zaprzeczyć tej hipotezie można dopiero po zbadaniu urządzeń i rejestratorów
          parametrów lotu.
    • chateau Re: Kapitan J.Więckowski 01.06.10, 17:48
      Świetnie, a jak to pan kapitan wyliczył?
      Na podstawie czasu meldowania wysokości? Gratuluję dokładności pomiaru.
      Bo wynik waha się od 6,25 m/s do 18,18 m/s - w zależności od wysokości i
      przyjętej metody (początek meldunku, koniec, średnia.)

      Jak w ogóle można na podstawie komend głosowych trwających od 0,25 do 0,65
      sekundy wyrokować (bo nie wyliczyć) prędkość zniżania?
      • bezprim Re: Kapitan J.Więckowski 01.06.10, 17:56
        chateau napisał:

        > Świetnie, a jak to pan kapitan wyliczył?
        > Na podstawie czasu meldowania wysokości? Gratuluję dokładności pomiaru.
        > Bo wynik waha się od 6,25 m/s do 18,18 m/s - w zależności od wysokości i
        > przyjętej metody (początek meldunku, koniec, średnia.)
        >
        > Jak w ogóle można na podstawie komend głosowych trwających od 0,25 do 0,65
        > sekundy wyrokować (bo nie wyliczyć) prędkość zniżania?


        Ja już dzisiaj słyszałem przynajmniej dwie opinie ekspertów,że prędkość opadania
        samolotu była za duża do ścieżki schodzenia do lądowania i wynosiła ok.14 do 15/ms.
        Od wysokości decyzji czyli 100m do,której mogli się zniżyć upłynęło
        zaledwie ok. 6-7 sek,kiedy zderzyli się z drzewem.
        • chateau Re: Kapitan J.Więckowski 01.06.10, 18:04
          Niestety. Minęło ponad 10 sekund, co daje średnią zniżania ok. 7,5 m/s.
          Od 100 do 0 - ok. 6,25 m/s. Wyrokuję na podstawie danych ze stenogramu
          zakładając zerową zwłokę w meldunku o wysokości.
      • bodo.2 Re: Kapitan J.Więckowski 01.06.10, 17:57
        chyba ruskie wskazują gdzie szukać
      • wyluzowana.kaczka Re: Kapitan J.Więckowski 01.06.10, 17:59
        Poza tym,gdyby nastapila awaria to czy piloci zachowywali sie tak,jak
        to wynika ze stenogramu? Jesli rozkazy TAWSa i wiezy im nie
        przemowily do rozsadku i dalej schodzili,jakby nigdy nic,to znaczy,ze
        wszystko dzialalo jak trzeba,tylko piloci nie.
        • bezprim Re: Kapitan J.Więckowski 01.06.10, 18:06
          Poza tym,gdyby nastapila awaria to czy piloci zachowywali sie tak,jak
          to wynika ze stenogramu? Jesli rozkazy TAWSa i wiezy im nie
          przemowily do rozsadku i dalej schodzili,jakby nigdy nic,to znaczy,ze
          wszystko dzialalo jak trzeba,tylko piloci nie.


          To przeanalizuj sobie stenogram od momentu kiedy drugi pilot mówi odchodzimy
          czyli gdy byli na wys.ok 80m.Tę kwestię również wyjaśnił kapitan
          Więckowski,piloci są w szoku próbują się wnieść ale nie mogą dlatego dowódca
          milczy ....on wie,że samolot jest niesterowny i nie może się wznieść do góry.
    • jarek-czyli-kain Oglądasz komuchu TVN24? 01.06.10, 18:06
      I słuchasz pilota byłego PZPR-owca?
      Niestety, koleś pilot jest w błędzie, załoga JAK-a jak i dziennikarze słyszeli
      przed katastrofą jak silniki dostały maxa.
      Także dywagacje towarzysza pilota są ziobro warte.

      Prawda jest jedna, piloci nie mieli prawa zejść poniżej 120 metrów.
      • jedynaladyhawke Re: Oglądasz komuchu TVN24? 02.06.10, 14:07
        ale lądować trzeba było i już ..
    • pan.kultura Re: Kapitan J.Więckowski 02.06.10, 14:42
      bezprim napisał:

      > emerytowany pilot,który latał na Tu-154M,przed chwilą wypowiadał się na TVN.
      > Według niego nie była to wina pilotów,doszło do awarii silnika nr2 i samolot
      > przestał być sterowny,spadał na ziemię 15m/sek trzykrotnie za szybko.
      > Według kapitana piloci nie mówią wiele bo są w soku,gdyż samolot nie reaguje
      > na stery wysokości.
      >
      > Dlaczego strona rosyjska nie przedstawiła zapisu pracy silników w tym silnika N
      > r2
      > Gdzie są zapisy pracy hydrauliki
      > Nie wystarczy napisać,że samolot był sprawny do końca,trzeba to jeszcze
      > udowodnić w postaci tych zapisów.


      nie tylko hydrauliki co z pewnością na jej działanie miały warunki atmosferyczne
      i nagłe zejście z wysokiego pułapu przy minus parędziesiąt stopni do wysokiej
      wilgotności jakie tworzy mgła przy jak ujawniono zaledwie plus 2 stopnie.
      To byłby kolejny przykład oblodzenia płatów i części ogonowej a także
      zadławienie się silnika kondensatem.
      Nie dziwi przez to milczenie kapitana samolotu, który jako pierwszy spostrzegł
      poprzez niereagowanie mechanizmów dla wznoszenia w sytuacji jak mi się wydaje
      podjęcia już decyzji zmiany lotniska.
      To miał być rutynowy lot - tyle startów co lądowań.
      • bodo.2 Re: Kapitan J.Więckowski 02.06.10, 14:56
        dobrze,a jeśli to był sabotaż i ruskie już wiedzą,to mają Tuska w garści i
        zrobią co zechcą
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka