Dodaj do ulubionych

Platforma przed wyborami odnosi sukcesy. W 2009 r.

09.06.10, 08:21
na trzy tygodnie przed wyborami do ojroparlamentu POkazała jak sprawnie
rzadzi i sprzedała stocznie Bardzo POważnemu Inwestorowi Katarskiemu.

Na szybko przypadkowo wybrane fragmenty z googli

czwartek 14 maja 2009 17:59

Oto
as Tuska: Stocznia Gdynia sprzedana


Potwierdziły się informacje DZIENNIKA. Minister skarbu Aleksander Grad
ogłosił, że rząd znalazł kupca dla Stoczni Gdynia. Firma United International
Trust zapowiedziała, że chce, by zakład nadal produkował statki. Minister
podziękował też gdyńskim stoczniowcom za to, że nie protestowali na ulicach.
Tłumaczył, że ułatwiło to negocjacje z inwestorem.

"Jeden inwestor zakupił kluczowe aktywa stoczni niezbędne do produkcji i - co
bardzo ważne - wyraził wolę produkcji statków. To dobra wiadomość dla
stoczniowców, to dobra wiadomość dla Polski" - mówił minister Aleksander Grad.

"To ukoronowanie starań premiera Donalda Tuska" - podkreślił szef
resortu skarbu. I dodał: "Proszę pamiętać, w jakim stanie odziedziczyliśmy
stocznie, jak były zadłużone". To oczywista aluzja do "zaniechań" premiera
Jarosława Kaczyńskiego i jego rządu.

Podziękował też stoczniowcom z Gdyni za "postawę" i "zrozumienie", a także za
to, że "potrafili się zachować" i nie demonstrowali na ulicach jak związkowcy
z Gdańska, co wpłynęło na sukces rozmów z inwestorem.
16 maja 2009 r.

United International Trust wygrał przetarg na majątek Stoczni Szczecińskiej


Przetarg na sprzedaż najważniejszych aktywów Stoczni Szczecińskiej Nowa (SSN)
wygrał United International Trust - poinformował minister skarbu Aleksander
Grad. Jest to ten sam inwestor, który w czwartek zakupił majątek Stoczni
Gdynia.


"Również w tym przypadku inwestor zadeklarował, że kupił te aktywa, aby
kontynuować produkcję stoczniową" - podkreślił Grad.
Jak dodał, kwotę
transakcji i pozostałe szczegóły poda w komunikacie Agencja Rozwoju Przemysłu
(ARP), która prowadziła przetarg na majątek stoczni.

Jak zaznaczył szef resortu skarbu, podczas przetargu praktycznie wszystkie
aktywa Stoczni Szczecińskiej znalazły inwestorów.

Grad podziękował premierowi Donaldowi Tuskowi, przedstawicielom
Ministerstwa Skarbu Państwa, ARP oraz załodze i przedstawicielom związków
zawodowych Stoczni Szczecińskiej za zaangażowanie, dzięki któremu proces
został doprowadzony do końca.

"Myśmy się wielokrotnie spierali, ale uznaliśmy, że warto było wynegocjować
pakiet społeczny i przeprowadzić specustawę stoczniową, aby nie zostawić
stoczniowców samych, aby znaleźć inwestorów dla stoczni już bez obciążeń
starych długów i starych kontraktów" - dodał minister.

21:47, 30.06.2009/tvn24.pl
Kim
jest katarski inwestor stoczni?

Minister Aleksander Grad przedstawił we wtorek inwestora stoczni w Gdyni i
Szczecinie. Jest nim katarski bank inwestycyjny QInvest, który za
pośrednictwem specjalnie utworzonej spółki Stichting Particulier Fonds
Greenrights kupił polskie stocznie. O samy QInvest jednak niewiele wiadomo.
Qinvest to jedna z instytucji finansowych, które masowo zaczęły powstawać na
Bliskim Wschodzie dzięki napływowi petrodolarów na skutek horrendalnych cen ropy.

Według oólnodostępnych informacji Qinvest LLC z siedzibą w Dausze to
największy katarski banki inwestycyjny, w którym 25 proc. udziałów posiada
Qatar Islamic Bank. QIB jest z kolei jednym z największych banków arabskich,
operującym m.in. w Azji, Afryce i części Europy. Jego celem jest wyjście poza
dotychczasowy obszar działalności, co może tłumaczyć inwestycje w polskie
stocznie.

"Najwyższa, światowa jakość" :))))))))))))))))

Na stronach internetowych QInvest czytamy, że zdobył on licencję katarskiego
nadzoru finansowego w 2007 roku. Opłacony kapitał założycielski wynosi 1,5 mld
dol. Główni udziałowcy to Qatar Islamic Bank (25 proc.) oraz Gulf Finance
House (15 proc.). Resztę akcjonariuszy stanowią "prominentne postacie z Kataru
oraz regionu". Prezesem banku jest Jego Ekselencja szejk Jassim Bin Hamad Bin
Jassim Bin Jabr Al Thani a dyrektorem generalnym Shahzad Shahbaz, który ćwierć
wieku spędził jako menedżer w Bank of America.

Tymczasem

WD:
- „…wziąłem te papiery i siedzieliśmy tutaj nad tymi właścicielami, tak
naprawdę to jest tak zagmatwana sprawa, że do tego nijak nie można dojść, bo
nie ma w tych wszystkich rejestrach uwidocznionych właścicieli, jest
uwidoczniony tylko reprezentant"
ZG:
-„… nosz ku... mać!"
WD:
-„… nie ma po prostu ja wszystko wziąłem oryginału umowy itd. No po prostu
nigdzie nie jest, no mają Iny wzór rejestrów, inne…"
ZG:
-„…no to co Walenczak mówił, że ku..., to by trzeba jak on to mówił, szukał
gdzieś na jakichś specjalnych wyszukiwarkach, mówił, że…, nie no zrobisz co
się da, ku..., trzeba coś zmontować bo to pójdzie w eter! To oni będą szukać,
dziennikarze to trzeba wszystko w sposób wyważony zrobić i bezpieczny (…)"
WD:
-„…no tak tylko ja w tym rejestrze szczerze, nic nie mam w tym rejestrze, bo
mam ten wyciąg z rejestru i tu po prostu nie ma nic"
ZG:
-„…ku..., no to…"
WD:
-„tylko nazwa, forma prawna, oficjalna nazwa, miasto, data powołania yyyyyyy
adres, adres korespondencji, członek zarządu i jeszcze mam jako członek
zarządu mam UIT (…)
ZG:
-„no nie wiem Wojtek, to trzeba próbować jakoś tak to zrobić, no nie wiem jak (…)"
WD:
-„…nie ma się czego czepiać, bo ja też się boję brać informacje z Internetu,
podawać, bo one mogą się okazać zupełnie niewiarygodne czy nie prawdziwe, prawda"
ZG:
-„…no zgoda tylko wiesz, nie możemy też wyjść i powiedzieć, że ku... jest ta
yyyyyyyy, że jest yyyyyy informacja tak skąpa, że nie wiemy nic"

POWRÓT
HANDLARZY BRONIĄ
.
Od początku uzgodniono, że El- Assir stanie do przetargów pod „przykryciem”
finansowej struktury korporacyjnej SPF, której konstrukcja uniemożliwi
późniejsze ustalenie osób i ich powiązań kapitałowych. Jej „gwarantem” miał
być Qatar Islamic Bank i jego fundusz Qinvest – którego władze nie musiały
nawet znać prawdziwego celu operacji. Zdaniem wielu ekspertów Stichting
Particulier Fonds Greenrights powstał jedynie dla sfinalizowania zakupu
aktywów stoczni i był tzw. wehikułem koniecznym dla przeprowadzenia
skomplikowanej transakcji. Stworzono więc naprędce rzekomego inwestora
stoczniowego, którego miał reprezentować Jan Ruurd de Jonge – człowiek
kompletnie nieznany w branży stoczniowej. Krzysztof Piotrowski – inżynier,
specjalista budowy okrętów, który przygotowywał program prywatyzacji Stoczni
Szczecińskiej twierdzi, że Reinhard Lüken, szef CESA (Comunity of European
Shipyards Association) - Stowarzyszenia Stoczni Europejskich deklarował, że w
ogóle nie zna Jana Ruurd de Jonge, choć polski rząd przedstawił go jako
fachowca i budowniczego statków. Nagłe zniknięcie tego człowieka- oficjalnie
szefa "Polskich Stoczni”, tuż po ujawnieniu kulisów przetargu stoczniowego,
powinno stanowić wskazówkę z kim w rzeczywistości mieliśmy do czynienia.
Obserwuj wątek
    • wyluzowana.kaczka Re: Platforma przed wyborami odnosi sukcesy. W 20 09.06.10, 09:34
      www.pardon.pl/artykul/5254/jak_czlowiek_prezydenta_bron_sprzedawal
      Z ustaleń „Rz” wynika, że w czerwcu 2007 r. Robert Draba, minister w Kancelarii
      Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, wyczarterowanym samolotem wybrał się w podróż do
      Gruzji. Na pokładzie towarzyszyli mu m.in. Abdul Rahman el Assir, międzynarodowy
      handlarz bronią, oraz Artur Trzeciakowski, ówczesny wiceprezes Bumaru. Mieli oni
      negocjować warunki dostawy do Gruzji uzbrojenia produkowanego przez spółkę.

      i tak dalej...
      • p.heniu Katarski Inwestor kręcił się 09.06.10, 09:47
        przy wszystkich.
        Ale to rząd Tuska sprzedał mu stocznie :)))))))))
      • p.heniu POmarańcze Muchy. 09.06.10, 10:01
        Broń i stocznie
        Goszczyński jest w tej historii schwarzcharakterem. To jest człowiek, który
        wcześniej pracował bardzo blisko z Bumarem i dość blisko znał Al-Assira.

        Libańczyk jako jeden z przedstawicieli inwestora i brał udział w rozmowach w
        Agencji Rozwoju Przemysłu, a także w resorcie skarbu potwierdził minister skarbu
        Aleksander Grad.

        Minister podkreślał, że otrzymywał pozytywne rekomendacje na jego temat od
        polskich ambasadorów w Kuwejcie i w Katarze oraz współpracowników Bumaru na
        Bliskim Wschodzie. - Stronie katarskiej czy kuwejckiej zależało na jego udziale
        w negocjacjach - wyjaśnił minister. To z konta Libańczyka wpłynęło wadium na
        udział przetargu na majątek stoczni w Gdyni.

        Sprzedaż stoczni toczyła się równolegle ze staraniami Assira o wypłatę prowizji
        za wcześniejsze pośrednictwo w handlu bronią wyprodukowaną przez należący do
        państwa Bumar SA. Minister Grad przyznał, że miał poczucie, że pozytywne dla
        Assira zakończenie sprawy prowizji jest warunkiem powodzenia kontarktu na
        stocznie. Minister jak podkreśla nie zgodził się na taki warunek. Wątek ten
        pojawia się jednak w stenogramach rozmów Ministra Grada z szefem ARP Wojciechem
        Dąbrowskim. Także w rozmowach Dąbrowskiego z Goszczyńskim przewijał się wątek
        Bumaru.

        www.tvn24.pl/12690,1623688,0,1,mucha-handel-bronia-jak-handel-pomaranczami,wiadomosc.html
        • wyluzowana.kaczka Re: POmarańcze Muchy. 09.06.10, 10:23
          A co w tym dziwnego,ze sie watek Bumaru powtarza? Jak sam piszesz:
          Stronie katarskiej czy kuwejckiej zależało na jego udziale
          > w negocjacjach - wyjaśnił minister. To z konta Libańczyka wpłynęło wadium na
          > udział przetargu na majątek stoczni w Gdyni

          Bronia handluja wszyscy producenci bronia.
          • p.heniu Re: POmarańcze Muchy. 09.06.10, 10:36
            Minister Aleksander Grad przedstawił we wtorek inwestora stoczni w Gdyni i
            Szczecinie. Jest nim katarski bank inwestycyjny QInvest, który za pośrednictwem
            specjalnie utworzonej spółki Stichting Particulier Fonds Greenrights kupił
            polskie stocznie.

            POważny katarski inwestor :))))) reprezentowany przez kombinatora :)))))))))))))

            Aaaa jest jeszcze spec inwestora stoczniowego Jan Ruurd de Jonge. Wcześniej były
            manager z banku Rabobank

            Na konta Janusza Palikota płyną milionowe pożyczki od anonimowych spółek w
            rajach podatkowych. Kto jest ich właścicielem? Tego nie wie sam polityk" -
            napisał wczorajszy "Dziennik". Gazeta ujawnia, że poseł jest poważnie zadłużony
            w kilku spółkach. Jedna z nich - Central European Private Investments - została
            założona przez Palikota w Luksemburgu. Choć miała niewielki kapitał, dwa lata
            temu pożyczyła politykowi gigantyczne pieniądze. Skąd je wzięła? Od innej małej
            spółki o nazwie Decleora, która zarejestrowana jest pod adresem... skrzynki
            pocztowej na Cyprze. A jej udziałowcy rezydują na Karaibach. Palikot twierdzi,
            że ich nie zna. Mimo to kasę od nieznajomych darczyńców pożycza.”
            …Według ustaleń "Dziennika",jednym z udziałowców Decleory jest fundacja New Age
            Private Foundation z Curacao, która posługuje się tym samym adresem, co inna
            fundacja - JP Family Foundation. A właśnie zdaniem Marii Nowińskiej za pomocą JP
            Palikot miał wyprowadzić na Karaiby ich wspólny majątek. Palikot od początku
            zaprzeczał.” Wprost”Skąd to zainteresowanie dokumentami? Do sądu trafił wyciąg z
            rachunku bankowego Żołądkowej SA (firmy należącej do Janusza Palikota i jego
            żony), z którego wynika, że zapłaciła ona holenderskiemu Rabobankowi 50 tys. zł
            „zaliczki na poczet wynagrodzenia za aranżację finansowania". Rabobank jest
            założycielem fundacji JP Family, a jej adres na wyspie Curacao w archipelagu
            Antyli Holenderskich jest taki sam, jak np. zależnej od Rabobanku spółki
            Rabobank Trust Company Curacao”

            www.dziennik.pl/polityka/article389142/Tajemnica_wielkich_pieniedzy_posla_Palikota.html
            Ciekawe jest Palikotowe oświadczenie majątkowe opublikowane w tym roku
            orka.sejm.gov.pl/osw6.nsf/%28$All%29/6BD6396A2BC80E34C125771A003E8E6E/$File/OSW3_279.pdf?OpenElement
            • wyluzowana.kaczka Re: POmarańcze Muchy. 09.06.10, 10:50
              Czyli co? Sądy w rekach Palikota?
              • p.heniu Nie wiem czy sądy. Min Sprawiedliwości tak 09.06.10, 11:01
                naprawdę trzęsie od lat lubelski sędzia Czaja - prawdziwy autor szkodliwych
                pomysłow na reformę wymiaru sprawiedliwości. Kwiatkowski, gdy jeszcze nie był
                ministrem sprzeczał się z nim na KRS. Po mianowaniu na ministra POdkulił ogon i
                Czaja nim kręci jak chce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka