Dodaj do ulubionych

Koniec z supermarketami w Warszawie

IP: 212.185.43.* 11.03.04, 08:17
Nie Kaufman, tylko Kaufland, redaktorzyny...
Obserwuj wątek
    • Gość: wojtek Re: Kaczyński wspiera budki z piwem IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.03.04, 08:46
      Boże chroń nas przed takim Prezydentem stolicy, który wspiera rozwój sieci
      budek z piwem. To dzięki supermarketom ludzie pracy ( nie politykierów) mogą
      się kompleksowo zaopatrywać po względnie tanich cenach. Małe sklepiki to
      lichwiarskie budy, gdzie ceny są wielokrotnie zawyżane, obsługa pod psem, towar
      bylejaki. To Pan Kaczyński chce serwować warszawiakom.
      • Gość: konkurencja? Re: Kaczyński wspiera budki z piwem IP: *.dip.t-dialin.net 11.03.04, 08:54
        Z wolna konkurencja i programem liberalna gospodarka zaiste niewiele ma to
        wspolnego. Moze nawet pasc podejrzenie, ze jest to robione na reke tym
        supermarketom, ktore juz istnieja....ale poszla ty mysl nieczysta, bo jeszcze
        by sie moglo to komu z jakas korupcja kojarzyc.
        • gandalv Wladza wie najlepiej. Dzięki przewodniej sile nasz 11.03.04, 11:10
          ych partii nasz kraj jest mlekiem i miodem płynący!!!!!
          Pozdrawiam
          Gandalv
          www.twojamagia.republika.pl


      • Gość: rado Re: Kaczyński wspiera budki z piwem IP: 193.19.140.* 11.03.04, 09:02
        Kaczynski! Idz sie leczyc, rezem z cala swoja ekipa platnych przy*upasow !
      • zlewozmywak1 Re: Kaczyński wspiera budki z piwem 11.03.04, 09:14
        Mieszkam na woli. W prominiu 5 km mam: Geant (Fort Wola), Auchan (Wola Park),
        Carrfour na Bemowie, Tesco na Połczyńskej. Jak sie uprzeć to wcale nie dlaeko
        mógłbym jeżdzić jeszcze do Carrfoura (Centrum Reduta) Do tego żabka i biedronka
        na mojej ulicy , społemowski SAM za rogiem oraz Champion w odległosci
        spacerowej. Ileż jeszcze tego moze być i kto na tym biznesie moze zarobić. W
        forcie wola na połczyńskie podziemny parking NIGDY nie zapełnia sie nawet do
        połowy. Wniosek: Decyzja nie szkodliwa.
        • andulka7 Re: Kaczyński wspiera budki z piwem 11.03.04, 10:33
          Na Woli rzeczywiście wybór jest wyjątkowo duży, podobnie jak na pograniczu
          Pragi Północ, Targówka i Białołęki. Ale na całą Pragę Południe i Wawer jest
          tylko jeden dość nędzny GEANT i ustawiczne protesty lokalnych wawerskich kupców
          przeciwko budowie dużego sklepu w tej dzielnicy, które tak naprawdę tylko
          napędzają obroty owemu GEANTOWI.
      • Gość: j Re: Kaczyński wspiera budki z piwem IP: *.wan.pol.pl 11.03.04, 11:02
        Może i masz racje ale oni przynajmniej płacą podatki i pieniądz zostaje w
        polsce.
      • Gość: LS Re: Kaczyński wspiera budki z piwem IP: *.nlh.no 11.03.04, 11:39
        Przeciw Supermarketom ktore zarobione w Polsce pieniadze odprowadz<a za granice
        jest rowniez Marszalek A. Lepper.
        W Norwegii supermarekty sa tylko norweskie . "Lepperyzm" jak by okreslil to
        biskup Pieronek i pieronista socljolog Wnuk-Lipinski. Jeden Dunczyk z biznesu z
        ktorym rozmawialem nie mogl sie nadziwic ze w Polsce mozna supermaret budowac z
        obcym kapitalem gdzie sie chce i tak wielki jaki sie chce.
        W Danii czy Norwegii dluga dyskusja w lokalnej spolecznosci poprzedza decyzje
        wladz lokalnych o budowie suopermarketu. No ale te biedne kraje nie maja
        balcerynku i postepowcow wychowanych na balcerynku zabierajacych tu glos.
        Kiedys byly domy kultury biblioteki, kabarety Starszych Panow, nie tylko budki
        z piwem.
    • Gość: realista sposób na supermarkety. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.03.04, 09:02
      W Czechach nie ma formalnego zakazu budowy hiper i supermarketów.
      Jednak Czesi wprowadzili przepis, że maksymalna odległość do toalety dla
      klienta nie może przekraczać 30 m. A toalety MUSZĄ BYĆ!!!! Z takiego obowiązku
      zwolnione chyba są obiekty o powierzchni do 900 m2.
      Teoretycznie można wybudować coś takiego jak Achaun tylko ilość toalet, którą
      musiałby inwestor wybudować jest dla niego przerażająca nie mówiąc o kosztach.
    • Gość: kafer Re: Koniec z supermarketami w Warszawie IP: *.pseinfo.pl / *.pseinfo.pl 11.03.04, 09:21
      na szczęście koty, o przepraszam Kaczory nie są wieczne, poczekamy, zobaczymy,
      chociaż na świecie idiotów nie brakuje
    • oszolom.z.radia.maryja Re: Koniec z supermarketami w Warszawie 11.03.04, 10:06
      nareszcie!
      • Gość: Leszek Re: Koniec z supermarketami w Warszawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.04, 13:29
        Idiota! Polski Cukier sie sni, co?
    • Gość: Hastour A ja chce wiecej supermarketów! IP: 193.0.117.* 11.03.04, 10:30
      Mieszkam w centrum, nie mam samochodu, a w tzw "rodzinnych, małych sklepikach"
      wszystko jest ok. 20% droższe. Dlaczego mam po zakupy tłuc się autobusami na
      peryferia?
    • Gość: REALISTA Idiota IP: 156.106.209.* 11.03.04, 10:40
      Wracaja najlepsze czasy socjalistyczne. Regulacje nic nie dadza. Wzmoza tylko
      wysilki zeby je obejsc wzglednie komus posmarowac.
      Ktos wyzej bredzi, ze gdzie sie nie spojrzy to pelno supermarketow. Jesli chca
      budowac nowe ich sprawa najwyzej zbankrutuja. Zwracam uwage, ze jak bedzie ich
      wiecej to bedziemy placic mniej. Inna sprawa, ze zwalnia sie takie molochy z
      placenia jakichkolwiek podatkow. Ale prawda jest tez taka, ze my bysmy za nie
      zaplacili. No ale gdzie tu wolny rynek, przeciez malych nikt nie wspomaga wiec
      niech reguly gry beda takie same.
      Z ta jakoscia obslugi i jakoscia produktow w marketach to bez przesady. Mnostwo
      przeterminowanego smiecia, zgnilych w srdoku owocow, pelno chemii, woda z
      kranu, jajka z ferm "hodowlanych", beznadziejne pieczywo, o wedlinach szkoda
      gadac (szynka po 10 PLN a niektore sery zolte po 20 PLN, co w niej siedzi?
      fosforany, woda, zwiazki wiazace owa wode przynajmniej na kilka dni a pozniej
      wszystko gnije etc.), ryby z calymi wnetrznosciami, "zdrowe" jogurciki pedzone
      jakas chemia itd. mozna by bez konca. I to ma byc jakosc?
      • Gość: sowa Re: Idiota IP: *.agora.pl 11.03.04, 11:51
        Żeczywiście IDIOTA. Ten sam jogurcik czy czy szyneczka znajduje się w sklepiku
        za rogiem w cenie 20% wyższej i do tego przechowywane w jeszcze gorszych
        warunkach. A serek żółty możesz też kupić tanśzy niż 20zł. Nikt Ci nie broni
        kupować w tym sklepiku n arogu ulicy - jeśli tylko lubisz.!!!
        Przy okazji, jakie lobby broni nie wybudowania drugiego hipermarketu na Pradze
        Południe. Jest tylko GEANT, jako monopolista na Pradze Południe. Straszne dużo
        ludzi , tzn potrzebny.
        • Gość: REALISTA Re: Idiota IP: 156.106.209.* 11.03.04, 13:26
          RZECZYWISCIE to proponuje zakupic slownik w jednym z tych wspanialych
          SUPERMARKETOW.

          Nie masz racji kretynie. Nie wiem czy jadles kiedys prawdziwa szynke? Warunki
          uboju owszem sa bardzo "niehigieniczne" ale w mojej rodzinie robi sie taka od
          wielu lat i wszyscy jakos zyja. Z tymi Twoimi "gorszymi warunkami" to jest tak,
          ze markety spelniaja tzw. "normy czystosci" (to kosztuje) a sprzedaja Ci kolego
          przemielonego psa z buda ;-). Wole drozsza, naturalna szynke w niehigienicznych
          warunkach niz w super sterylnych jesc chemiczny koncentrat.

          Sytuacja o ktorej mowisz ma niestety dosyc czesto miejsce ale wynika z tego o
          czym juz pisalem. No wiesz 20% drozej i zakupy w 30 minut albo taniej w 3h.
          Zalezy kto jak ceni swoj czas i ile moze w trakcie zarobic i wyjsc jeszcze na
          plus. Oszczednosci w marketach sa czesto pozorne bo duzo gowna (tzw. noname-y)
          trzeba wyrzucic) typu TESCO, Leader Price etc.). Ja nie jadam tych jogurcikow
          i "szyneczki" wiec wisi mi to, ze sprzedaja ten sam tu i tu. Sa jednak
          produkty, ktorych prozno szukac w marketach. Po prostu markety wymuszaja na
          dostawcach tak niskie marze, ze odbija sie to zazwyczaj na jakosci. Takze
          wielkosci zamowien sa do spelnienia tylko przez najwieksze "fabryki" zywnosci.
          Mowisz, ze nikt nie broni otoz znowu klamstwo. Przy takich obciazeniach
          pracodawcow malych i srednich oraz ulgach dla molochow nie ma mowy aby powstaly
          lokalne sklepiki takie jakie mam na mysli. Sytuacje ratuja tzw. targi gdzie
          producent (patrz chlop) przyjezdza i sprzedaje wszystko z lawety. Jest taki np.
          na skrzyzowaniu Pulawskiej i Walbrzyskiej. I jest taniej ignorancie. Zwlaszcza
          owoce i warzywa, jajka itd. itd. Mozna kupic surowe mieso i przy odrobinie
          zachodu jakos sobie radzic.
          Oczywiscie Ty wlazisz do marketu, wszedzie widzisz PROMOCJE i pakujesz do wozka
          ta tandete ;-). Nalezy tez wziac pod uwage ewentualne koszty leczenia. Ale
          zazwyczaj dolegliwosci pojawiaja sie pozniej wiec nie ma bezposredniuego
          zwiazku przyczynowo-skutkowego. SMACZNEGO.
          • Gość: sowa Re: Idiota IP: *.agora.pl 11.03.04, 14:19
            Przyjechała kiedyś delegacja do Szwecji, zeby zobaczyć jak to się robi dobre
            mleko i sery. Polacypróbuja i coś im nie pasuje, nie takie jak nasze. Myślą
            myślę co mu dolega, że nie jest takie "pyszne". Jeden wpadł na
            pomysł , "dodajmy trochę gnojówki". Do dli i stwierdzją już trochę lepsze.
            Dodali jeszcze. i stwierdzili -" to jest TO, tego mu brakowało"

            Dobre wędliny i sery są mi znane i wierzę, że są. Ale człowieku jogurt z firmy
            xx sakuje tak samo z marketu i ze sklepiku za rogiem ( pod warunkiem, że był
            dobrze przechowywany) tylko z marketu będzie tańszy i do tego ono mają chłodnie
            a w Twoim sklepiku mają chłodziareczkę, w której niewiele sie mieści. Dlatego
            wybieram market.
          • Gość: sowa Re: Idiota IP: *.agora.pl 11.03.04, 14:24
            Przyjechała kiedyś delegacja do Szwecji, zeby zobaczyć jak to się robi dobre
            mleko i sery. Polacy próbują i coś im nie pasuje, nie takie jak nasze. Myślą,
            myślą, co mu dolega, że nie jest takie "pyszne". Jeden wpadł na pomysł -
            "dodajmy trochę gnojówki". Dodali jeszcze i stwierdzją już trochę lepsze.
            Dodali jeszcze. i stwierdzili -" to jest TO, tego mu brakowało"

            Dobre wędliny i sery są mi znane i wierzę, że są. Ale człowieku jogurt z firmy
            xx sakuje tak samo z marketu i ze sklepiku za rogiem ( pod warunkiem, że był
            dobrze przechowywany) tylko z marketu będzie tańszy i do tego ono mają chłodnie
            a w Twoim sklepiku mają chłodziareczkę, w której niewiele sie mieści. Dlatego
            wybieram market.
            • Gość: REALISTA Re: Idiota IP: 156.106.209.* 11.03.04, 14:49
              Nie skomentuje przykladu ze Szwecja. Szkoda czasu zeby schodzic ponizej pewnego
              poziomu. Ale kraj zgadza sie dokladnie z Twoimi zapatrywaniami. Socjalizm az
              milo. Do czasu ;-). Niegdys najbogatszy kraj a teraz?

              Jesli ktos jedzie na jogurcikach. No coz jego sprawa. Wybieraj sobie co chcesz.
              Najlepsze pewnie te z duzymi kawalkami owocow (dobre jedynie na
              przeczyszczenie, raz dalem sie namowic i dzieki)? ;-). Chlopie to sie nie psuje.
              Najwyzej podlega polowicznemu rozpadowi ;-).

              Nie jest zadnym odkryciem ze DOKLADNIE ten sam produkt z tego samego zrodla w
              DUZEJ chlodziarce bedzie tanszy. Efekt skali. Sek w tym, ze markety moga
              sprzedawac tylko masowke. A ze ludziska lykaja ich sprawa. Tylko niech
              zlikwiduja panstwowa opieke zdrowotne bo ja nie zamierzam sie dokladac.
    • wejsunek kolego Kaczor-bliźniak.... 11.03.04, 11:06
      supermarkety to jakiś "temat zastępczy" ? takie sprawy reguluje rynek a nie jak
      za komuny decyzja administracyjna.......rozbudznie namiętności głupotami to
      odwracanie uwagi od problemów prawdziwych....a takich nie brakuje...:dziury w
      jezdniach,bandytyzm,korupcja urzędników ( zwłaszcza służby geodezyjno
      architektoniczne, utrudnienia w zakładaniu biznesów itp......
      Jak zrobisz tak że ten złodziej co patrząc mi w oczy zażyczył sobie 10tys $ za
      zgodę na remont mojego własnego domu zawiśnie na latarni pośrodku miasta z
      kartką na piersi "brałem łapówki"t to możesz wtedy sobie ogłaszać o końcu
      supermarketów...
      lulu
      ps a metra nie zamykasz na wniosek taksówkarzy?
      • Gość: Leszek Re: kolego Kaczor-bliźniak.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.04, 13:52
        Mieszkam w Krakowie. Tu też spotkać się można z administracyjną "regulacją"
        (pożal się Boże) rynku. Tu jest kilka hipermarketów, wśród nich Geant. Ma on
        pecha w porównaniu z innymi hipermarketami, bo równolegle do głównej ulicy,
        przy której go zlokalizowano przebiega druga ulica, nieco podrzędniejsza, ale
        też przelotowa. Efekt: ulicą obok Geanta przebiegają 4 linie autobusowe MPK (w
        tym jedna tylko w dni powszednie, druga - pospieszna - zatrzymuje się w dużych
        odległościach, a ulicą równoległą 14 linii autobusowych. Ostatnio rozpoczęto
        wielomiesięczny remont owej równoległej ulicy, wobe czego wszystkie autobusy
        MPK zaczęły jeździć obok Geanta. Przez tydzień autobusy wszystkich 18 linii
        zatrzymywały się na przystanku obok hipermarketu. Potem jednak ktoś
        się "postarał" i teraz autobusy owych 14 linii defilują przed Geantem, nie
        zatrzymują się na przystanku obok niego, lecz 500 m dalej. Żeby było
        śmieszniej, ów przystanek 500 metrów dalej ulokowany jest obok ronda, które
        bardzo niedawno temu nasi kochani radni nazwali ronem Stanisława Barei. Już
        widzę, jak Bareja ze śmiechu w grobie się przewraca... A co do naszych radnych:
        pewien radny z SLD wysunął pobozny wniosek, by hipermarkety w Krakowie były
        zamknięte w niedziele. Cóż, może i racja, może w niedziele powinny być otwarte
        tylko dyżurne sklepy, tak jak apteki. Rzecz w tym jednak, ze pan radny jest
        właścicielem supermarketu z 18-osobową załogą, a małżonka posiada sklep
        tekstylny w centrum Krakowa. Oba otwarte w niedzielę oczywiście. Pan radny
        tłumaczy Gazecie Wyborczej, że zabiega o ograniczanie hipermarketów nie z
        pobożności, lecz by dać szanse "drobnym kupcom", takim jak on. I by personel
        hipermarketów mógł wypocząć. Pytany, co w takim razie z jego personelem,
        skromnie odpowida: jeśli poproszą, zawsze dam w niedzielę wolne... Hipokryta!
    • Gość: dialer Re: Koniec z supermarketami w Warszawie IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.03.04, 11:45
      Dobra decyzja.

      Piszę z Zielonej Góry, gdzie w centrum miasta
      stawiają Castoramę. Obłęd. A niedługo
      zaraz obok, też w centrum powstanie inny jakiś
      francuz.

      Krytykom tej decyzji radzę przyjrzeć się
      lokalizacji supermarketów w miastach zachodniej
      Europy. W zabudowie miejskiej największe sklepy,
      jakie widziałem w różnych krajach, były wielkości
      Biedronki, Netto, Piotra i Pawła.
      W centrum sklepów powinno być dużo, to jasne.
      Dobrym rozwiązaniem są "domy towarowe", w których
      spożywka zajmuje zazwyczaj dolne piętro.

      Rozśmieszył mnie jeden z krytykantów, który
      narzeka, że on mieszka w centrum miasta i chce
      mieć blisko do hipermarketu. Kochany, to po prostu
      śmiech konia. Zbudujcie sobie tam w W-wie
      jeszcze dwa razy więcej takich pudełek, bo zawsze
      można i architekturę i tkankę miejską spieprzyć
      jeszcze bardziej. Czegóż jednak wymagać od ludzi
      wychowanych w blokowiskach PRL-u? Dla nich
      te dzikie pola prl-owskich ścian płaczu to norma.
      • lider_pojutrza Pytanie pomocnicze 11.03.04, 11:59
        Dlaczego w centrach miast Europy Zachodniej nie ma blaszanych supermarketow?
        Pzdr.
        • Gość: alamakota Re: Pytanie pomocnicze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.04, 16:48
          > Dlaczego w centrach miast Europy Zachodniej nie ma blaszanych supermarketow?

          Pytanie pomocnicze:
          a gdzie _w_centrum_ Warszawy sa blaszane supermarkety?

          Pytanie pomocnicze nr 2:
          a w ilu miastach na Zachodzie byles?

          Informacja pomocnicza:
          Ostatnio robilem zakupy kolo Hannoveru, w Bielefeld. Supermarket REAL znajduje
          sie w miescie, w odleglosci jakis 2 km od centrum. Jest to niewielkie miasto,
          ale przeskalowujac to Wwy wyjdzie lokalizacja ala Galeria Mokotow (lub blizej).
          Wychodzi na to, ze my mamy tak jak NIemcy, a ja mam wrazenie, ze GM to dla
          ciebie to 'centrum'.

          No to jak, wiesz jak jest na Zachodzie, czy tylko gadasz, ze wiesz?
      • ayran Re: Koniec z supermarketami w Warszawie 11.03.04, 15:25
        Gość portalu: dialer napisał(a):

        > Piszę z Zielonej Góry,

        (...)
        >
        > Krytykom tej decyzji radzę przyjrzeć się
        > lokalizacji supermarketów w miastach zachodniej
        > Europy. W zabudowie miejskiej największe sklepy,
        > jakie widziałem w różnych krajach, były wielkości
        > Biedronki, Netto, Piotra i Pawła.

        Hm. Piszesz z Zielonej Góry i nie byłeś nigdy w centrum Berlina? Ciekawe.
    • Gość: wacio Re: Koniec z supermarketami w Warszawie IP: *.aster.pl / *.acn.pl 11.03.04, 11:59
      "zaopatrywać po względnie tanich cenach"

      przypominam że nie tak dawno prasa donosiła o wynikach badań jakości produktów
      sprzedawanych pod marką znanych hipermarketów i prakt. większość nie spełniała
      tych norm
      poza tym tanio wynika często z odwlekani płatności , opłat za sprzedaż swojego
      produktu w tego typu sklepie itd
      w takim sklepie wygodnie się kupuje to prawda , ale w wielu krajach są
      ograniczenia np. we francji są limity liczby sklepów
      zastanawia jednak fakt że zaden z naszych gigantów nie zbudował własnego
      hipermarketu
    • Gość: F.Y.M To najlepsza informacja da już istniejących superm IP: 217.96.48.* 11.03.04, 12:05
      Właściciele istniejących supermarketó zacierają ręce bo to im przede wszystkim
      na ręke jest decyzaj p. Kaczyńskiego a nie mieszancom warszawy
      • Gość: titt Re: To najlepsza informacja da już istniejących s IP: *.botany.gu.se 11.03.04, 14:34
        Raczej nie - bo to ci sami "wlasciciele" nie moga rozbudowywac sieci.
    • Gość: dt Nie rozróżnia m-dzy hipermarketem i supermarketem IP: *.aster.pl / *.acn.pl 11.03.04, 12:16
      zapewniam że supermarketów będzie otwieranych jeszcze dużo np. Albert to
      supermarket (Geant hipermarket)
    • Gość: Groo Jedno z nagłupszych zdań, z jakimi się spotkałem IP: 195.205.111.* 11.03.04, 12:20
      "Powszechną niechęć...", etc.

      Skoro powszechna, to znaczy, że nie tylko Kaczyński, ale bez mała połowa
      warszawiaków.
      A skoro nie tylko Kaczyński, to jak może deklarować?!?!
      • dean08 Re: Jedno z nagłupszych zdań, z jakimi się spotka 11.03.04, 14:51
        Można mnie doliczyć do listy niechętnych. W tzw. cywilizowanych świecie
        hipermarkety buduje się na obrzeżach miast i poza nimi - nie w centrum. Nie mam
        w sumie nic przeciw supermarketom - dużo to się one nie różnią wielkością od
        dawnych samów czy też centrom handlowym (cóż - zbiór sklepów). Tymczasem w
        Warszawie wydano decyzje zezwalające na budowę hipermarketów w centrum (vide
        wileńska i arkadia). Jest takiej pojęcie - efekt bomby atomowej jeśli chodzi o
        wpływ hipemarketów na lokalny rynek pracy i biznes. Jak słyszę zatem teksty
        typu- "przez zakaz budowy lokalny rynek pracy utraci szansę na..." to tylko
        śmiech ogarnia. Sam kupuję w niedużym samie, gdzie jakość towarów i obsługi
        oraz szybkość zakupów zostawia każdy super- czy hipermarket lata świetlne z
        tyłu.
    • Gość: ~Ola Re: Koniec z supermarketami w Warszawie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.04, 12:41
      no dobrze, ale co nowego wynika z tego artykułu?
    • oszolom.z.radia.maryja Markety stanową zagrozenie dla polskiego handlu 11.03.04, 12:48
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=10667141&a=11164718
    • Gość: Wiesia Re: Koniec z supermarketami w Warszawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.04, 14:29
      Napisane jest Kaufland. O co Ci chodzi, czytelnirzyno?
    • Gość: Daniel Re: Koniec z supermarketami w Warszawie IP: *.adlex.com 11.03.04, 15:16
      Jak Kaczynski moze deklarowac 'Powszechną niechęć do supermarketów w Warszawie'??? Powszechna znaczy deklarowana POWSZECHNIE, nie przez jednego człowieka!
    • Gość: dyzio Re: Miało być lepiej w obsłudze warszawiaka IP: *.aster.pl / *.acn.pl 11.03.04, 17:59
      Panie Prezydencie Warszawy!. Jak to się dzieje, że po skomputeryzowaniu urzędów
      dzielnic Warszawy, w Urzędzie Ochota muszę czekać na głupi wypis z ewidencji
      gruntów aż dwa tygodnie. Przed Pana urzędowaniem w oparciu o zwykłe księgi
      ewidencyjne ,taki wypis otrzymywałem od ręki. Jak to się dzieje, że Wydział
      Geodezji pobiera dodatkowy haracz na jakiś Fundusz Geodezji?.
      Przecież to zwykły bandytyzm uprawiany w majestacie prawa za Pana przyzwoleniem.
      Powiem krótko niech szlag trafi takie urzędy i tych którzy je nadzorują.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka