sawa.com
16.08.10, 18:01
Profesor Rybiński, który chyba najgłosniej z naszych ekonomistów bije na
trwogę, twierdzi, że ekipa Tuska sprzeda resztki majątku, który mamy i
zostawi nas z kolosalnym Bilionowym długiem.
To, że obecne pokolenie 40-latków i młodszych będzie miało głodowe
emerytury, to już wiemy, bo to wynika z demografii i zbyt wczesnego wieku
emerytalnego. Ale to, że zostaniemy jak gołodupce, bez aktywów, za to z
wielkimi długami, tośmy się dowiedzieli z oficjalnych dokumentów rządu dopiero
niedawno. To nowa jakość i jest zdumiewające, że ten temat w ogóle nie przebił
się do mediów. Debata w Sejmie na temat WPFP odbyła się, gdy posłowie jeszcze
nie widzieli tego planu, bo plan wtedy był „w licznych poprawkach
redakcyjnych”, więc debata skupiła się na podwyżce VAT o 5 mld złotych.
A propos tej debaty w sejmie... kiedy opozycja PiS i SLD skarżyło się na brak
dokumentów, podstawowych dokumentów dotyczących finansów państwa i budżetu
minister Rostowski odsyłal posłów do strony internetowej. Taka arogancja i
lekceważenie i co tu dużo mówić zwykłe partactwo ze strony resortu którym
kieruje p. Rostowski nie zdarza się nawet na sesjach gminy na zupełnych
peryferiach kraju.
Jak opłakana jest nasza sytuacja za jej stan odpowiada rząd Tuska
przeczytajcie sobie sami tu link.
forsal.pl/artykuly/443107,rybinski_strategia_golodupcow.html
Nieudolność tego rządu nie jest w stanie pomijać nawet Wyborcza która sprzyja
przecież środowisku PO.
wyborcza.biz/biznes/1,100896,8254737,Stracone_pokolenie__Mniej_pracy_dla_mlodych.html
Gazeta wręcz pyta czy młodzi - a ja przypominam hasło z jakim młode pokolenie
głosowało na partię Tuska: schowaj babci dowód - jest straconym pokoleniem?
W zakończeniu Rybiński pisze:
Już niżej stoczyć się nie da. Sejm debatuje nad planem widmem, rząd
obiecuje Polakom, że wszystko sprzeda i potwornie się zadłuży, a premier
protestujących ekonomistów nazywa wariatami i tłumaczy, że jego interesuje tu
i teraz, a nie to, co będzie za 10 czy 20 lat.
Na tym właśnie polega problem. Mąż stanu ma wizję przyszłości i stara się
zainspirować tą wizją naród. Naród pod takim przywództwem dokonuje rzeczy
wielkich. Mały polityk, kunktator kombinuje, jak by tu przetrwać do następnych
wyborów. Wszystkim obiecuje, że im coś załatwi. Według raportu Instytutu
Jagiellońskiego dostępnego na moim blogu premier Tusk złożył w expose 194
obietnice. W tym obietnicę obniżenia deficytu budżetowego i obniżenia
podatków. Jak jest, każdy widzi. Polska ciągle czeka na męża stanu.
Przecież to jest jakiś koszmar! Obuźcie mnie, bo nie mogę uwierzyć, żeby młode
energiczne mózgi tak dały się wywieść w pole. Myślę o młodym elektoracie PO.
Będzie dobrze, jak złe kark złamie.(przysłowie ludowe)