Dodaj do ulubionych

niechlubna dymisja Millera

IP: *.b.dial.de.ignite.net 26.03.04, 19:18
Miller podaje się do dymisji ze zwłoką jednego miesiąca w interesie Polski i
Polaków, jak to nazwał jego kumpel Kwach. Obydwaj robią, co tylko się da,
żeby wynieść z walącego się domu jak najwięcej. Na pewno będą odwlekać
termin wyborów. Teraz kolej na opozycję.
Obserwuj wątek
    • marcepanna chlubna niechlubna ale 26.03.04, 19:23
      najwazniejsze ze bedzie na kogo glosowac czyli nowa lewice
      a juz sie martwilam ze oddam glos na Jasia i Marysie
      a nawet w chwilach zwatpienia juz juz mialam zaglosowac na leppera
      ach jak dobrze ze znowu mam swoja ulubiona lewice

      tylko indris mnie smuci ze zyska ona niewielkie poparcie
      • homosovieticus Mnichy poprą nowe lewizne z całom pewnościom 26.03.04, 19:29
        marcepanna napisała:

        > najwazniejsze ze bedzie na kogo glosowac czyli nowa lewice
        > a juz sie martwilam ze oddam glos na Jasia i Marysie
        > a nawet w chwilach zwatpienia juz juz mialam zaglosowac na leppera
        > ach jak dobrze ze znowu mam swoja ulubiona lewice
        >
        > tylko indris mnie smuci ze zyska ona niewielkie poparcie
        • Gość: wartburg ciekawa rzecz IP: *.b.dial.de.ignite.net 26.03.04, 20:25
          Ciekawa rzecz. Oglądałem przed chwilą w telewizji ARD korespondencję z W-wy w
          związku z "nieoczekiwaną" dymisją Millera. Swój komentarz korespondentka
          nagrała jeszcze po południu, podczas kiedy Miller podał się do dymisji po 19-ej
          czyli już po zapadnięciu mroku...
          • marcepanna Re: ciekawa rzecz 26.03.04, 20:28
            czyli co sugerujesz drogi wartburgu?
            • Gość: wartburg Re: ciekawa rzecz IP: *.b.dial.de.ignite.net 26.03.04, 20:33
              Sugeruję, że korespondentka ARD wiedziała o wszystkim z góry. Jej komentarz
              nawiasem mówiąc był b. wyczerpujący i trafny, jeśli uwzględnić wszystkie opcje
              i możliwe konsekwencje wynikające z decyzji szefa rządu.
              • marcepanna a co bylo w tej stacji ARD 26.03.04, 20:39
                jak ona to skomentowala, to ciekawe
                • Gość: CZirak i Szreder Re: a co bylo w tej stacji ARD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 20:43
                  Miller jeszcze sie ułoży w sprawie konstytucji i może odejść murzyn.
                  • Gość: zrozpaczony Re: a co bylo w tej stacji ARD IP: *.gdynia.mm.pl 26.03.04, 20:44
                    co jeszcze tam było .Moze odejsc i może wrócic Aj ja aj
    • kataryna.kataryna Jak kończy mężczyzna 26.03.04, 20:34
      Miller musi teraz żałować swoich słów do Buzka. Bo jak skończył? Podając się do
      dymisji w dzień po tym jak opuściła go część swoich i w dzień przed tym jak
      pozostali mieli knuć jak go wywalić. A 90% społeczeństwa patrzeć na niego nie
      może. Ostatnia ucieczka do przodu żałosnego, małego człowieczka, który nie
      dorósł nawet do opinii jaką sam ma na swój temat.
      • marcepanna Re: Jak kończy mężczyzna 26.03.04, 20:38
        ale zapomniec sie nie da ze jednak on firmuje swoja osoba akcesje i tego nie
        pozwolil sobie odebrac
        • goniacy.pielegniarz Re: Jak kończy mężczyzna 26.03.04, 20:42
          marcepanna napisała:

          > ale zapomniec sie nie da ze jednak on firmuje swoja osoba akcesje i tego nie
          > pozwolil sobie odebrac

          Akurat w tym wypadku to on ma najmniej do powiedzenia. To od ludzi zależy, jak
          go będą pamiętać, a nie od tego, jak sobie Miller tego życzy.
          • marcepanna Re: Jak kończy mężczyzna 26.03.04, 20:44
            chyba nie sugerujesz ze zapomni sie kto byl premierem kiedy doszlo do takiego
            epokowego wydarzenia ?
            • goniacy.pielegniarz Re: Jak kończy mężczyzna 26.03.04, 20:48
              marcepanna napisała:

              > chyba nie sugerujesz ze zapomni sie kto byl premierem kiedy doszlo do takiego
              > epokowego wydarzenia ?

              To, że był, jest faktem, a z faktami się nie dyskutuje. Ale nic poza tym.
            • Gość: fan Marcyś zacznij na pomnik Millera zbierać IP: *.gdynia.mm.pl 26.03.04, 20:48
              zawsze troche grosza zastanie i dla nas kochanie. :))
          • Gość: tajniak z gdyni Re: Jak kończy mężczyzna IP: *.gdynia.mm.pl 26.03.04, 20:46
            a swiatlo sie pali w ciemnej jamier.jest tam kto?
            • goniacy.pielegniarz Re: Jak kończy mężczyzna 26.03.04, 20:49
              Gość portalu: tajniak z gdyni napisał(a):

              > a swiatlo sie pali w ciemnej jamier.jest tam kto?


              Nie ja, a kto, to nie wiem:)
      • Gość: franek Re: Jak kończy mężczyzna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 20:38
        kataryna.kataryna napisała:

        > Ostatnia ucieczka do przodu żałosnego, małego człowieczka, który nie
        > dorósł nawet do opinii jaką sam ma na swój temat.

        Do tej opinii to chyba nie "nawet", ale "przede wszystkim" nie dorósł. Wątpię,
        żeby ktokolwiek kiedykolwiek miał o nim lepsze zdanie niż on sam.

        PS. Ależ łomot Twoja Polonia dostaje, już 5:0 po 30 minutach :(
        • kataryna.kataryna Re: Jak kończy mężczyzna 26.03.04, 20:50
          Gość portalu: franek napisał(a):

          > kataryna.kataryna napisała:
          >
          > > Ostatnia ucieczka do przodu żałosnego, małego człowieczka, który nie
          > > dorósł nawet do opinii jaką sam ma na swój temat.
          >
          > Do tej opinii to chyba nie "nawet", ale "przede wszystkim" nie dorósł.
          Wątpię,
          > żeby ktokolwiek kiedykolwiek miał o nim lepsze zdanie niż on sam.


          Ciekawe jak go jutro Michnik podsumuje. Mam nadzieję, że przejęty litością nie
          uraczy nas jakimś wzruszającym tekstem o mężu stanu odchodzącym z godnością. A
          najbardziej mnie interesuje jak to wszystko wpłynie na aferę Rywina. Jutro
          posiedzenie komisji i Ziobro z Rokitą powinni pójść za ciosem i zgłosić wnioski
          jakich teraz Nałęczowi i Lewandowskiemu nie będzie wypadało uwalić. Akcja
          Borowskiego i dymisja Millera to szansa na pchnięcie sprawy do przodu.


          > PS. Ależ łomot Twoja Polonia dostaje, już 5:0 po 30 minutach :(


          A tak się pięknie wieczór zaczynał :(
          • Gość: franek Re: Jak kończy mężczyzna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 21:01
            kataryna.kataryna napisała:

            > Ciekawe jak go jutro Michnik podsumuje. Mam nadzieję, że przejęty litością
            nie
            > uraczy nas jakimś wzruszającym tekstem o mężu stanu odchodzącym z godnością.

            Ja już się nie mogę doczekać jutrzejszego wydania Gazety, niestety jestem
            pewien, że jakiś niemały panegiryk Michnik wysmaży.

            > A
            > najbardziej mnie interesuje jak to wszystko wpłynie na aferę Rywina. Jutro
            > posiedzenie komisji i Ziobro z Rokitą powinni pójść za ciosem i zgłosić
            wnioski
            >
            > jakich teraz Nałęczowi i Lewandowskiemu nie będzie wypadało uwalić. Akcja
            > Borowskiego i dymisja Millera to szansa na pchnięcie sprawy do przodu

            Nie sądzę. Po pierwsze, chłopaki będą chcieli zamanifestować, że nowa partia
            nie oznacza olbrzymiego rozłamu, ale przyjazne rozejście. Moim zdaniem
            Borowskiego ani chyba żadnego z jego kolegów z SDPL (może poza Banach,
            ewemtualnie Celińskim) nie będzie stać na jednoznaczne odcięcie się od SLD i
            jakąś ostrą krytykę. Po drugie, chyba zdają sobie sprawę, że gdyby teraz - po
            roku pracy - nagle wyciągnęli kompletnie inne wnioski niż jeszcze wczoraj,
            ośmieszyliby się wręcz niesamowicie (już dawno się ośmieszyli, choć, jak widać
            na forum, wcale nie tak strasznie, jakby się mogło nam wydawać).
        • Gość: wartburg Miller łkający IP: *.b.dial.de.ignite.net 26.03.04, 20:56
          Ton tego jego expose był nie do wytrzymania. Usiłował wychwalać siebie samego
          aż do końca. Bis zum bitteren Ende. Właśnie wrócił z Brukseli, gdzie tak się
          przysłużył polskiej sprawie i na własne oczy widział, jak wszyscy Polskę teraz
          szanują i podziwiają. Na twarzy miał wypisane, że to właśnie z jego powodu
          Polska tak na znaczeniu zyskała. I właśnie w takim podniosłym momencie, kiedy
          odnotowujemy taki wzrost gospodarczy, załkał, muszę podać się do dymisji.
          Myślałem, że się rozpłacze...

          Korespondentka ARD powiedziała między innymi, że Miller musiał odejść, bo jego
          poparcie w społeczeństwie spadło do pięciu (!) procent.
          • marcepanna Re: Miller łkający 26.03.04, 21:00
            no to nic nowego ta korespondentka nie powiedziala przeciez

            cos sciemniasz wartburg !
            • homosovieticus Re: Miller łkający rozpacza Dorotka 26.03.04, 21:04
              wartburg prawde mowił , mowi i będzie mówił.Nieprawdaż?
            • Gość: wartburg Re: Miller łkający IP: *.b.dial.de.ignite.net 26.03.04, 21:08
              marcepanna napisała:

              > no to nic nowego ta korespondentka nie powiedziala przeciez
              >
              > cos sciemniasz wartburg !

              Tu nie chodzi o to, co powiedziała, tylko kiedy. Korespondencja o dymisji
              Millera była gotowa, kiedy jej bohater siedział w samolocie z Brukseli do
              Warszawy.
              • homosovieticus Re: Miller łkający i marcysia rozumiejaca 26.03.04, 21:10
                Gość portalu: wartburg napisał(a):

                > marcepanna napisała:
                >
                > > no to nic nowego ta korespondentka nie powiedziala przeciez
                > >
                > > cos sciemniasz wartburg !
                >
                > Tu nie chodzi o to, co powiedziała, tylko kiedy. Korespondencja o dymisji
                > Millera była gotowa, kiedy jej bohater siedział w samolocie z Brukseli do
                > Warszawy.
                Bedziesz Pan musiał jeszcze raz powtórzyć.
          • Gość: franek Re: Miller łkający IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 21:35
            To że w Brukseli tak się lepiej na duchu poczuł, nie jest dziwne, przecież z
            równymi sobie się tam mierzył - w każdym bądź razie prezydent Chirac i kanclerz
            Schroeder niewiele mu ustępują.

            Mi natomiast prawie zrobiło się go żal, kiedy Kwaśniewski wymieniał te
            wszystkie (jakżeż doniosłe) osiągnięcia millerowego rządu. Leszek też się wtedy
            w kadrze zmieścił, minę miał naprawdę niewyraźną. Wyglądał tak, jakby naprawdę
            wierzył, że się Polsce przysłużył. Jakby wydawało mu się, że gdyby nie ten
            nieznośny Borowski i paru innych, za parę miesięcy wszystko byłoby już dobrze.
            Biedaczyna.
            • homosovieticus Re: Miller łkający 26.03.04, 21:37
              Gość portalu: franek napisał(a):

              > To że w Brukseli tak się lepiej na duchu poczuł, nie jest dziwne, przecież z
              > równymi sobie się tam mierzył - w każdym bądź razie prezydent Chirac i
              kanclerz
              >
              > Schroeder niewiele mu ustępują.
              >
              > Mi natomiast prawie zrobiło się go żal, kiedy Kwaśniewski wymieniał te
              > wszystkie (jakżeż doniosłe) osiągnięcia millerowego rządu. Leszek też się
              wtedy
              >
              > w kadrze zmieścił, minę miał naprawdę niewyraźną. Wyglądał tak, jakby
              naprawdę
              > wierzył, że się Polsce przysłużył. Jakby wydawało mu się, że gdyby nie ten
              > nieznośny Borowski i paru innych, za parę miesięcy wszystko byłoby już
              dobrze.
              >
              > Biedaczyna.
              A ja zupełnie inaczej odczytałem mysli szefa rzadu.Był wsciekły!!!
            • Gość: wartburg Re: Miller łkający IP: *.b.dial.de.ignite.net 26.03.04, 21:59
              Gość portalu: franek napisał(a):

              > To że w Brukseli tak się lepiej na duchu poczuł, nie jest dziwne, przecież z
              > równymi sobie się tam mierzył - w każdym bądź razie prezydent Chirac i
              kanclerz
              >
              > Schroeder niewiele mu ustępują.
              >
              > Mi natomiast prawie zrobiło się go żal, kiedy Kwaśniewski wymieniał te
              > wszystkie (jakżeż doniosłe) osiągnięcia millerowego rządu. Leszek też się
              wtedy
              >
              > w kadrze zmieścił, minę miał naprawdę niewyraźną. Wyglądał tak, jakby
              naprawdę
              > wierzył, że się Polsce przysłużył. Jakby wydawało mu się, że gdyby nie ten
              > nieznośny Borowski i paru innych, za parę miesięcy wszystko byłoby już
              dobrze.
              >
              > Biedaczyna.

              Biedaczyna... Nie żałuj go tak. Wzruszył się dobrymi manierami uczestników
              szczytu w Brukseli. Mi się wydaje, że Miller ma problemy ze zrozumieniem
              otaczającej go rzeczywistości. Jest jak młody Wierchowieński z "Biesów" w
              zwięzłej ocenie Fiedki Katorżnika. Pamiętasz może? Fiedka powiedział, pan
              Wierchowieński widzi wszystko tak, jak "sobie wystawi". Czyli nic nie widzi,
              jest ślepy. Dostojewski szydził w ten sposób z możliwości poznawczych
              komunistów. Miller tu dobrze pasuje. Ten jego triumfujący uśmieszek kogoś,
              kto wszystko wie lepiej. Problem w tym, że on nic nie wie, czy też prawie
              nic...
              • bratek4 Miller jak człowiek 26.03.04, 22:04
                na mnie sprawił przygnębiające wrażenie. Gdy Kwach prawił o tym, że rząd
                powinien dobrze rządzić (taki był dziś stanowczy ten nasz prezydent), gęba
                Millera była czerwona, a mina - jak zbitego psa. Nie żal mi faceta, bo za dużo
                napsuł, ale przykro było patrzeć na jego upokerzenie.
                Fragmentu, o którym rozmawiacie (o domniemanych osiągnięciach rządu), już nie
                oglądałem, więc możliwie, że potem facjata mu się odmieniła.
                • Gość: wartburg Miller hucpiarz IP: *.b.dial.de.ignite.net 26.03.04, 22:48
                  Nikt go nie prosił, żeby robił z siebie błazna. Że poda się do dymisji,
                  obiecywał nam wszystkim już rok temu. Zapomniałeś? Po referendum uznał, że
                  jego wynik był wyrazem zaufania do jego rządów i o dymisji nie było mowy. To
                  jest dopiero hucpiarz - marna kreatura bez cienia godności. Też źle znoszę
                  upokorzenia. W takich wypadkach po prostu odwracam głowę.

                  bratek4 napisał:

                  > na mnie sprawił przygnębiające wrażenie. Gdy Kwach prawił o tym, że rząd
                  > powinien dobrze rządzić (taki był dziś stanowczy ten nasz prezydent), gęba
                  > Millera była czerwona, a mina - jak zbitego psa. Nie żal mi faceta, bo za
                  dużo
                  > napsuł, ale przykro było patrzeć na jego upokerzenie.
                  > Fragmentu, o którym rozmawiacie (o domniemanych osiągnięciach rządu), już nie
                  > oglądałem, więc możliwie, że potem facjata mu się odmieniła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka