Gość: Tomson
IP: *.ds.pg.gda.pl
05.04.04, 20:35
NARESZCIE!!!
Było to jedno wielkie mydlenie oczu Polakom, jak to się niby walczy z
korupcją w Polsce. Ale jaki ten występek Rywina miał wpływ na życie
przeciętnych Polaków? ŻADNEGO!!!
Owszem złamał prawo i należy się tym zająć, ale skupić należy się
przedewszystkim na dużo gorszych przestępstwach.
Największe złodziejstwo w Polsce to proces zwany prywatyzacją, który
doprowadził do ruiny niegdyś dziesiątą potęgę przemysłową świata. Za bezcen
oddawano najlepsze fabryki, a pieniądze z tej niby prywatyzacji rozkradziono
(szczególnie za rządów AWS). Polskie rzdy jak tępe barany spełniały każdy
jeden nawet najdurniejszy dyktat międzynarodowych struktur finansowych,
wyniszczając doszczętnie w Polsce przemysł elektroniczny czy motoryzacyjny.
Debilne prywatyzowanie kopalni, PKB i zakładów energetycznych doprowadziło do
chorej sytuacji, jeszcze bardziej komicznej niż największe niedorzeczności
PRLu. Drogi jest węgiel bo drogi jest jego transport koleją, droga jest kolej
bo drogi jest prąd, drogi jest prąd bo drogi jest węgiel, do tego
doprowadziła prywatyzacja tych działów gospodarki.
Doprowadzono do totalnego upadku 3mln aglomerację GOP, mln. aglomerację Łodzi
(dziś już niecałe 800tys), ogólnie rozkradziono Polaków z ponad 3mln miejsc
pracy, a te co zostały?? Nie ma czego szukać w Polsce student wyższej uczelni
technicznej, w każdym normalnym kraju ludzie zajmujący się projektowaniem i
tworzeniem układów elektronicznych są niezbędni, osły w IIIRP stwierdziły że
przemysł elektroniczny jest w Polsce niepotrzebny, a mówią że to PRL był
przestażały... Te miejsca pracy co zostały, to np. nowootwierane montownie
zachodich koncernów odzieżowych (w miejsce naszych które kazano nam
skasować), gdzie szwaczki wnieludzkich warunkach za 800zł miesiącznie harują
po 10-12 godzin dziennie. Setkami otwiera się obce fastfoody i hipermarkety,
gdzie ludzie są zmuszani do pracowania nawet w niedzielę, a dziesiątki
polskich sklepikarzy traci środki do życia.
Ogólnie w Polsce mamy blisko 2/3 ludzi żyjących poniżej progu egzystencji,
1/4 poniżej poziomu nędzy, a prawie 10% żyje poniżej progu biologicznej
egzystencji (powolny proces umierania z głodu i nędzy). 30% dzieci w szkołach
Do tego należy dodać jeszcze chore prawo chroniące przestępców, tolerancję
dla wszelkiej maści zwyrodnialców. A czym policja się zajmuje?? Zamiast
ścigać prawdziwych bandziorów broni interesów obcych megakoncernów całą swoją
uwagę poświęcając walce z piractwem medialnym. Ogólnie policja ma większe
uprawnienia wobec łamania wolności osobistych wobec człowieka który sobie
skopiuje od kolegi jakąś grę, program czy muzykę, niż wobec złodziei którzy
okradli państwo na miliony złotych.
Ofiary bandytyzmu po 1989 roku to tysiące ludzi, tysiące ludzi zamało z
wyziębienia czy nieudolności reformowanej na nową modę służby zdrowie (lepiej
działa służba zdrowia na biednej i głodzonej przez USA Kubie niż w Polsce),
20-30tys odebrało sobie życie z powodów materialnych. Nawet stalinizm w
Polsce niezabił tylu niewinnych ludzi, ile zbójecki system po 1989 roku.
I właśnie winnych tego tragicznego stanu rzeczy, jaki przytoczyłem powyżej,
należy ścigać. Tych co rozprzedawali i okradali państwo, tych co niudolnymi
reformami doprowadzili do takiej tragedii.
Mnie szczególnie drażni ten łysy ryj Jana Marii Władysława trzech imion
Rokity. Podstępnego gnoja, który "skacząc z kwiatka na kwiatek" brał udział
we niemal wszystkich złodziejskich rządach solidaruchów po 1989 roku, a dziś
udaje bojownika o sprawiedliwości.