Dodaj do ulubionych

Panie Żakowski ! nie strasz nas Pan, tu są dzieci

23.04.04, 10:46
W dzisiejszej rozmowie z radiowymi przyjaciółmi w TOKFM, medialny
kaznodzieja "myśli okrągłostołowej", Pan Jacek Żakowski, otwarcie wystąpił
przeciwko przyśpieszonym wyborom.Powód podał banalnie prosty.Strach przed
Lepperem.Strach ten musi mieć naprawdę wielkie oczy, bo uważającemu się za
inteligenta z górnej półki - zupełnie podobnie jak czyni to nasz marynat -
odebrał resztki odwagi i rozumu. Otóż ten bohaterski dziennikarz,
przestraszył się do tego stopnia Leppera ,że najpierw schował się za plecy
chłopaków z SLD, by stamtad dopiero, zachwalać Kwachowy pomysł z Belką-
Premierem.Potem dowodził , że rząd, z taką Belką w oku, pomimo tego ,że nic
dobrego uczynić dla Kraju nie może, będzie zawsze lepszy od nowego rządu,
uformowanego po przyspieszonych wyborach.Mówił to wszystko, z takim
przerażeniem, zza pleców życzliwych mu zawsze chłopców z SLD, że obu Tomków(
Lisa i Wołka )a nawet i SLD-owskiego z korzeni Wieśka ( Władyka ) wprawiło to
w stan radiowego zniesmaczenia. Czego oznaką było ich milczenie.
Panie Jacku! a pomyślał Pan, co to będzie, jak już ten Lepper, przygotowywaną
mu przez wszystkie partię, władzę obejmie? Babcia moja mówiła ,że najlepszym
lekarstwem na strach jest, w nocy swiatło a w dzień wiedza.Zaproś Pan tego
Leperra na rozmowę, to sami zobaczymy czy warto się Go bać.
Umiar doradzam w gadaniu a wysiłek w myśleniu.
Nie tylko Panu zresztą.
Obserwuj wątek
    • Gość: homo Re: Panie Żakowski ! w czyim imieniu straszysz? IP: *.gdynia.mm.pl 23.04.04, 11:37
      W dniach 28-30 kwietnia będą w sejmie przedstawione wnioski o skrócenie obecnej
      kadencji.Złożyły je cztery partie;PO,PiS, So, i LPR.
      W imieniu jakiej parti, Pan Jacek przekonuje, żeby sejm dotrwał do końca
      kadencji? Chyba jednak SLD :((

      link do uzasadnień wniosków o skrócenie kadencji sejmu:
      www.sejm.gov.pl/prace/2004r/pos74p.htm
    • homosovieticus to nie jest zły ani głupi tekst - niechaj wisi 23.04.04, 15:17
      może któryś z tej radiowej bandy czworga, przeczyta i zastanowi się, co plecie
      do mikrofonu.
      • indris Co jeszcze powiedział Żakowski 23.04.04, 15:22
        POwiedział, że wycofanie polskich wojsk z Iraku byłoby obecnie hańbą. Jeżeli to
        przeczyta, to niech zastanowi się, czy hańbą nie było raczej wysłanie tych
        wojsk ?
        • Gość: ich1 indrisie, a jak Ci się podoba IP: *.ists.pl / *.waw.cdp.pl 23.04.04, 15:27
          projekt konstytucji wg Samoobrony, który Żakowski omówił? Niczego Ci on czasem
          nie przypominał?
          • indris W sprawie reminiscencji 23.04.04, 15:39
            Konstytucja wg Samoobrony przypomniała mi koncepcje Wałęsy gorliwie wspierane
            przez Wierzbickiego - chodziło o dekrety. Temu byłem i jestem oczywiście
            absolutnie przeciwny. Natomiast samą koncepcję "systemu prezydenckiego" można
            rozważyć. Diabeł jak zwykle siedzi tu w szczegółach. Pisałem na ten temat w
            wątku związanym z artykułem o tym pomyśle.
            • indris P.S. 23.04.04, 15:43
              A oto co myślę
            • homosovieticus Re: W sprawie dyktatu a może warto jednak 23.04.04, 15:47
              Jezeli nasze Państwo jest w stanie agonalnym, to dla jego ratowania może warto
              poświecić część swobód demokratycznych.Nie uważacie tak?
              • Gość: ich1 Re: W sprawie dyktatu a może warto jednak IP: *.ists.pl / *.waw.cdp.pl 23.04.04, 15:51
                homosovieticus napisał:

                > Jezeli nasze Państwo jest w stanie agonalnym, to dla jego ratowania może
                warto
                > poświecić część swobód demokratycznych.Nie uważacie tak?

                NIE. W żadnym kraju (może z jednym wyjątkiem, czyli Chile) po drugiej wojnie
                światowej ograniczanie swobód demokratycznych nie wpłynęło na poprawę sytuacji
                w kraju.
                • homosovieticus Re: W sprawie dyktatu a może warto jednak 23.04.04, 16:00
                  Gość portalu: ich1 napisał(a):

                  > homosovieticus napisał:
                  >
                  > > Jezeli nasze Państwo jest w stanie agonalnym, to dla jego ratowania może
                  > warto
                  > > poświecić część swobód demokratycznych.Nie uważacie tak?
                  >
                  > NIE. W żadnym kraju (może z jednym wyjątkiem, czyli Chile) po drugiej wojnie
                  > światowej ograniczanie swobód demokratycznych nie wpłynęło na poprawę
                  sytuacji
                  > w kraju.
                  Nie trzeba myslę, aż tak drastycznie jak w Chille. Ale silny ośrodek władzy
                  leży w naszym interesie.Nie myślę o ograniczeniu swobóg
                  gospodarczych .przeciwnie , te trzeba rozszerzyć żeby ułatwić jeszcze bardziej
                  ludziom realizowanie własnych zamierzeń.Myślałem o swobodach politycznych,
                  które własciwie będą, po wejsciu do UE, odgrywać coraz mniejsza rolę.
                  • Gość: ich1 Re: W sprawie dyktatu a może warto jednak IP: *.ists.pl / *.crowley.pl 23.04.04, 16:04
                    Mamy w kraju system, w którym premier ma bardzo dużą władzę, ale ponosi
                    odpowiedzialność przed wyborcami, bo firmuje swoją twarzą działania rządu. Ta
                    posada czeka na polityka dużego formatu. A wszelkie majaczenia o dyktacie to -
                    moim zdaniem - dowód braku pomysłu na uprawianie polityki.
                    • homosovieticus Re: W sprawie dyktatu a może warto jednak 23.04.04, 16:14
                      Przez ostatnie pietnascie lat były pomysły na uprawianie polityki i skutek jest
                      nienajlepszy.Chyba się z tym zgodzisz.Państwu grozi Argentyna albo inaczej
                      bankructwo.Nie czas, moim zdaniem, teraz gadać o współodpowiedzialności
                      obywateli, ponieważ nasze społeczenstwo jeszcze obywatelskim nie jest.
                      Najbardziej dla struktur państwowych jest niebezpieczna, stara nasza narodowa
                      wada-SOBIEPAŃSTWO, dowodem niech będa "baronowie".Trzeba spokojnie rozważyć w
                      jaki sposob to ograniczenie realizowac i poddać później Narodowi,w postaci
                      referendum do osądu.
                      • Gość: ich1 credo IP: *.ists.pl / *.waw.cdp.pl 23.04.04, 16:35
                        Jeżeli komuś się wydaje, że może coś w kraju zmienić poprzez zmienianie
                        Konstytucji to jest zwykłym bolszewikiem (no, trochę przegiąłem, ale niech
                        będzie). Wszyskie programy mające jako punkt wyjścia zmianę Konstytucji nie są
                        dla mnie warte papieru na którym są spisane ( dotyczy to też JOWów). Nie wynika
                        to z mojego przesadnego szacunku dla obecnej ustawy zasadniczej, tylko z
                        szacunku dla pewnych elementarnych zasad prawodawstwa. Wystarczająco wiele
                        można zmienić poprzez rozumną i przemyślaną wykładnię przepisów, czego ostanie
                        wyroki TK są najlepszym przykładem. A jak ktoś proponuje remont domu poprzez
                        jego wyburzenie to niech się najpierw zastanowi, czy mu umiejętności styka na
                        budowanie od fundamentów.
                        • homosovieticus Re: Pragmatyzm tym razem powinien rozstrzygnąć. 23.04.04, 16:53
                          Przy poważnym remoncie domu - jeśli już trzymać się Twojej metafory -
                          lokatorzy bardzo niewiele powinni mieć do gadania .Za wszystko wyłacznie jest
                          odpowiedzialny główny majster.Odpowiedzialny przed lokatorami i za ich zgodą
                          remont nadzorujacy.
                        • indris Elementarne zasady prawodawstwa... 23.04.04, 16:53
                          ..są takie, że WSZELKIE prawo musi być zgodne z konstytucją, a przynajmniej
                          niesprzeczne. Jeżeli więc ktoś uważa np. że nie będzie w Polsce prawdziwej
                          demokracji bez JOW i odwoływalności posłów (i każdej w ogóle władzy) oraz
                          zmiany przepisów o referendach, to właśnie ze względu na owe zasady musi
                          postulować zmianę Konstytucji.
                          Niesłuszne jest jednak porównywanie owej zmiany do "wyburzenia domu". Dowód
                          jest empiryczny: wprowadzenie Konstytucji obecnej do "zburzenia i budowania od
                          fundamentów" porównać się nie da.
                          • Gość: ich1 No i nie zrozumiałeś IP: *.ists.pl / *.crowley.pl 23.04.04, 17:21
                            Chodzi mi o to, że pomysły, by zaczynać naprawę od zmienienia propzycji
                            świadxczą o braku rzetelnych pomysłów. Najprościej jest postulować zmianę
                            konstytucji, co teraz dostrzegli Twoi ulubieńcy. Tymczasem to nie ma sensu, bo
                            zmienianie Konstytucji doprowadzi do rozwalenia jej konstrukcji i na pierwszy
                            ogień siłą rzeczy pójdzie to, co w niej jej jest najbardziej wartościowe.
                            Wolałbym ,żebby zamiast zmieniania Konstytucji politycy zaczęli od propopozycji
                            co zrobić z przerostem administracji, absurdalnym systemem rentowym i
                            emerytalnym, albo chociaż z brudem na ulicach. Za trzy lata niech sami siebie
                            ocenią i zastanowią się, czy warto grzebać przy czymś, co nie funkcjonuje
                            najgorzej. Jest w konstytucji co poprawiać, ale najpierw trzeba udowodnić, że
                            się wie jak. Na razie nikt nie wykazał, że wie.
                            > ..są takie, że WSZELKIE prawo musi być zgodne z konstytucją, a przynajmniej
                            > niesprzeczne.
                            Mylisz się. Jest bardzo sporne, czy prawo Unii Europejskiej ma mieć
                            pierwszeństwo przed konstytucjami poszczególnych państw. Zdania są podzielone.

                            > Niesłuszne jest jednak porównywanie owej zmiany do "wyburzenia domu". Dowód
                            > jest empiryczny: wprowadzenie Konstytucji obecnej do "zburzenia i budowania
                            >od fundamentów" porównać się nie da.

                            To Tobie się tak wydaje. Ustrój po 97 roku jest trochę inny od tego, który
                            mierliśmy przed tym rokiem. Zmiana przebiegła sprawnie, bo nie było konfliktu
                            między ośrodkami władzy w tej kwestii. Obecnie proponowane zmiany są na ogół
                            dość rewolucyjne, do czego autorzy z dumą się przyznają.
                            • indris Chyba zrozumiałem... 23.04.04, 17:39
                              ...że uważasz system polityczno-społeczny oparty na obecnej Konstytucji za
                              znośny. Ja nie. Uważam że obecna Konstytucja blokuje rozwój demokracji w
                              Polsce, dlaczego - pisałem wyżej.
              • kataryna.kataryna Re: W sprawie dyktatu a może warto jednak 23.04.04, 16:00
                homosovieticus napisał:

                > Jezeli nasze Państwo jest w stanie agonalnym, to dla jego ratowania może
                warto
                > poświecić część swobód demokratycznych.Nie uważacie tak?



                Nasze państwo może uratować zwiększanie współodpowiedzialności obywateli za nie
                a nie zwolnienie ich z resztek poczucia wpływu na to co się dzieje.
                • Gość: ich1 Re: W sprawie dyktatu a może warto jednak IP: *.ists.pl / *.waw.cdp.pl 23.04.04, 16:06
                  > Nasze państwo może uratować zwiększanie współodpowiedzialności obywateli zanie
                  > a nie zwolnienie ich z resztek poczucia wpływu na to co się dzieje.

                  Bo ja wiem... Ja bym wolał, żeby ludzie ponosili i chcieli ponosić przede
                  wszystkim odpowiedzialność za siebie. Państwo może im wisieć, ale niech też
                  zbyt wiele nie oczekują.
                  • homosovieticus Re: W sprawie dyktatu a może warto jednak 23.04.04, 16:17
                    Państwo co najwyzej zmieni charakter z Narodowego na Obywatelski, ale musi być
                    w poczatkowej fazie pobytu w UE państwem silnym.Tak sadzę i tak pewnie i Unia
                    bedzie chciała.
                  • Gość: kataryna Re: W sprawie dyktatu a może warto jednak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.04, 16:21
                    Gość portalu: ich1 napisał(a):

                    > > Nasze państwo może uratować zwiększanie współodpowiedzialności obywateli z
                    > anie
                    > > a nie zwolnienie ich z resztek poczucia wpływu na to co się dzieje.
                    >
                    > Bo ja wiem... Ja bym wolał, żeby ludzie ponosili i chcieli ponosić przede
                    > wszystkim odpowiedzialność za siebie. Państwo może im wisieć, ale niech też
                    > zbyt wiele nie oczekują.



                    Dla mnie odpowiedzialność za państwo jest odpowiedzialność za siebie, w każdym
                    razie to mniej więcej miałam na myśli - odpowiedzialność za to co się ze mną i
                    wokół mnie dzieje zamiast czekania aż świat mi zrobi dobrze.
                    • homosovieticus Re: W sprawie dyktatu a może warto jednak 23.04.04, 16:33
                      Nie wiem coś Ty za kataryna taka jakaś pojedyńcza,ale jaś bzdurka Ci sie
                      wymknęła.;((
                      Przeczytaj uważnie coś napisała.
                • homosovieticus Re: W sprawie dyktatu a może warto jednak 23.04.04, 16:27
                  W jaki sposób tą współodpowiedzialność obywateli masz zamiar zwiekszyć, droga
                  KK?
                  Jak dziecko się uczyć samo nie potrafi, to potrzebny mu nauczyciel ,który naukę
                  zorganizuje i ułatwi.
            • Gość: ich1 Nie, nie IP: *.ists.pl / *.waw.cdp.pl 23.04.04, 15:47
              Nie pytałem, Cię, co sądzisz o systemie prezydenckim ( zresztą chyba sam nie
              wiesz co to jest: po co jeszcze rozszerzać prawo Prezydenta do zwracania się do
              TK? po jaką cholerę okręgi jednomandatowe w systemie prezydenckim? czy Prezdent
              też powinien być odwoływalny?)
              Pytałem, co sądzisz o projekcie Konstytucji zapropopnowanym przez Samoobronę,
              partię, na którą chcesz głosować? Konkretnie: dobry, zły można się zastanawiać.
              • indris O projekcie konstytucyjnym SO najkrócej 23.04.04, 16:16
                Po odrzuceniu koncepcji dekretów można się zastanowić. Z dekretami - do kosza.
                • Gość: ich1 To bez sensu IP: *.ists.pl / *.waw.cdp.pl 23.04.04, 16:28
                  Dekrety są osią tego nieskończenie głupiego pomysłu. To tak jakbyś deklarował
                  się jako katolik, tylko by ci rola Papieża w Kościele zupełnie nie
                  odpowiadała.
                  • homosovieticus Re:Czyżby bez sensu ? a dlaczego to ? 23.04.04, 17:00
                    Gość portalu: ich1 napisał(a):

                    > Dekrety są osią tego nieskończenie głupiego pomysłu. To tak jakbyś deklarował
                    > się jako katolik, tylko by ci rola Papieża w Kościele zupełnie nie
                    > odpowiadała.



                    Jakiś - bez obrazy - przerost formy nad trescia zauważam. Nawet w skłóconej i
                    rozpuszczonej Rodzinie czasami "dekretami" trzeba rządzić.Katolik, któremu rola
                    Papieża w KK nie odpowiada, to może być zupełnie dobry katolik i zbawienie
                    osiągnie, jesli przykazań Bożych dochowywać będzie.
    • homosovieticus Re: Panie Żakowski ! nie strasz nas Pan, tu są dz 23.04.04, 18:31
      Panie Żakowski, spadamy, a wiec hop!
    • Gość: homo Po dzisiejszych rewelacjach "Rzepy" tylko ... IP: *.gdynia.mm.pl 24.04.04, 14:25
      dekretrami - jak mieczem - można przeciąć węzel gordyjski z ludzmi związanymi z
      WSI.Wałęsa tez taj chciał ale Go zakrzyczano wtedy.Właśnie ci ludzie
      najgłosniej krzyczeli o krępowaniu demokracji.
      Powoływanie się na "istniejace prawo" jako na coś najważniejszego co
      bezwzglednie chronić trzeba , to głupota lub dziecinne zauroczenie PRAWEM ,
      które przecież dla ludzi i przez ludzi jest ustanawiane.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka