homosovieticus
23.04.04, 10:46
W dzisiejszej rozmowie z radiowymi przyjaciółmi w TOKFM, medialny
kaznodzieja "myśli okrągłostołowej", Pan Jacek Żakowski, otwarcie wystąpił
przeciwko przyśpieszonym wyborom.Powód podał banalnie prosty.Strach przed
Lepperem.Strach ten musi mieć naprawdę wielkie oczy, bo uważającemu się za
inteligenta z górnej półki - zupełnie podobnie jak czyni to nasz marynat -
odebrał resztki odwagi i rozumu. Otóż ten bohaterski dziennikarz,
przestraszył się do tego stopnia Leppera ,że najpierw schował się za plecy
chłopaków z SLD, by stamtad dopiero, zachwalać Kwachowy pomysł z Belką-
Premierem.Potem dowodził , że rząd, z taką Belką w oku, pomimo tego ,że nic
dobrego uczynić dla Kraju nie może, będzie zawsze lepszy od nowego rządu,
uformowanego po przyspieszonych wyborach.Mówił to wszystko, z takim
przerażeniem, zza pleców życzliwych mu zawsze chłopców z SLD, że obu Tomków(
Lisa i Wołka )a nawet i SLD-owskiego z korzeni Wieśka ( Władyka ) wprawiło to
w stan radiowego zniesmaczenia. Czego oznaką było ich milczenie.
Panie Jacku! a pomyślał Pan, co to będzie, jak już ten Lepper, przygotowywaną
mu przez wszystkie partię, władzę obejmie? Babcia moja mówiła ,że najlepszym
lekarstwem na strach jest, w nocy swiatło a w dzień wiedza.Zaproś Pan tego
Leperra na rozmowę, to sami zobaczymy czy warto się Go bać.
Umiar doradzam w gadaniu a wysiłek w myśleniu.
Nie tylko Panu zresztą.