Dodaj do ulubionych

Czy Polacy są Europejczykami? - krytycznie

02.05.04, 16:09
Poniżej dwie wypowiedzi, które krytycznie charakteryzują naszą europejskość.
Co ty o tym myślisz?

"Czy Polacy są Europejczykami?" - wypowiedzi ludzi z elity
[fragmenty wypowiedzi]
Bronisław Łagowski (filozof, publicysta)
"[...] Polacy różnią się od zachodnich Europejczyków tak, jak różnili się
przed wojną i do pewnego stopnia tak jak przed zaborami. Zachodnioeuropejską
hierarchię wartości pochwalamy w słowach, nie znając jej dobrze, i
przyswajamy ją sobie wybiórczo. [...]
Różnicy między Polakami i zachodnimi Europejczykami nie badałbym metodami
psychologicznymi. Widzę ją najwyraźniej w stosunku do prawa oraz w
estetycznej stronie budownictwa, w architekturze. [...] Dla Polaka (podobnie
jak dla Rosjanina czy Ukraińca) reguła prawna jest albo przeszkodą, albo
czymś niewidocznym, nawet jeśli narysowano mu ją na drodze jako podwójną
linię ciągłą.
Drążąc samych siebie, nie dojdziemy do prawdy. Więcej nam powie spojrzenie
cudzoziemców na nas, zwłaszcza gdy nie jest z góry życzliwe. [...] "W obmowie
jest więcej prawdy niż w introspekcji" - pisał Mounier.
Sądzimy, że "przed Jałtą" z Europą łączyła nas wspólna historia. Jeśli głosem
Europy w tej kwestii jest historiografia, filozofia polityczna czy
publicystyka, to trzeba przyjąć do wiadomości, że Europa jest innego zdania.
Francuz wybrany na króla polskiego uciekł z Polski przy pierwszej okazji.
Małżeństwo Ludwika XV z Marią Leszczyńską wstrząsnęło Francją jako
upokarzający mezalians i omal nie wywołało rozruchów ludowych.
Dla Zachodu zbiorowe zachowania Polaków, tak w czasie pokoju jak wojny, były
naznaczone prawie szaleństwem. "Pokaż Polakowi przepaść - pisał Balzac - a
zaraz w nią skoczy". Do czasu rozbiorów Polska była w oczach Europy bardziej
egzotyczna niż Turcja, bodajże znowu tak jest. Francuski ambasador jadący do
Petersburga w 1784 roku "odczuł moment przekraczania granicy prusko-polskiej -
jak pisze Andrzej Walicki - jako porzucenie Europy i cofnięcie się w czasie
o dziesięć wieków wstecz". Podobną obserwację miał słynny podróżnik
amerykański John Ledyard jadący ze wschodu i granicę polsko-pruską określił
jako "wielką barierę oddzielającą obyczaje azjatyckie od europejskich [...]".

Ryszard Legutko (filozof, publicysta)
"[...] Natomiast Polacy bez wątpienia nie odnaleźli się po roku 1989 w
obszarze szeroko rozumianej twórczości. Nie jesteśmy społeczeństwem myślącym
oryginalnie i twórczo. Nie będziemy w Unii Europejskiej odgrywać znaczącej
roli nie z tego względu, że jesteśmy w mniejszości (liczebnie jesteśmy
średnim, a nawet dużym, jak na skalę UE, narodem) czy dlatego, że mamy
mniejszy potencjał. O naszym ograniczonym wpływie na kształt Europy w dużo
większym stopniu przesądzą nasze cechy mentalne. Jesteśmy dobrymi
funkcjonariuszami, natomiast nie jesteśmy dobrymi inżynierami czy twórcami.
Obawiam się zatem, że nasza rola będzie rolą drugorzędną. Cały nasz wysiłek
będzie szedł w to, co i kogo "obstawiać", w czyich grach uczestniczyć. Nie
będziemy tych gier projektować, a nawet współprojektować. Będziemy mieli
ogromne kłopoty ze zdefiniowaniem własnych celów w obrębie Europy.
Taka sytuacja wynika z faktu, że Polak współczesny jest ogromnie
skonfundowany, nie widzi siebie jako kogoś, kto ma do odegrania jakąkolwiek
rolę w dzisiejszym świecie. Ogólnie ten świat mu się podoba, chętnie w nim
będzie uczestniczył, ale raczej poprzez zdyscyplinowaną realizację
zaproponowanych mu zadań, niż poprzez podjęcie choćby prób zdefiniowania
własnych celów, wypowiedzenia własnych oczekiwań na poziomie świadomego
współuczestnictwa w tworzeniu tego nowoczesnego świata, nadawania mu
kształtu. To jest tak, jakby współcześni Polacy trwale pogodzili się z tym,
że są jacyś inni od nich, którzy zbudowali i budują ten świat nowoczesny, a
my będziemy wedle ustalonych przez nich reguł grać dobrze, być może niekiedy
nawet bardzo dobrze, ale nie będziemy mogli wnieść do tej nowoczesności wiele
nowego.
Nie obawiam się, że może nam się ten nasz "powrót do Europy" nie udać, ale że
będzie to proces pozbawiony jakiejkolwiek inicjatywy z naszej strony,
ewentualnie wszelkie inicjatywy będą na nas wymuszane przez okoliczności.
Nasza polityka, a także nasza kultura w tym się właśnie dzisiaj wyraża, w
takim duchu odtwórczym.
Bardzo trudno powiedzieć, czy jest to postawa charakterystyczna tylko dla
ostatnich piętnastu lat, a może głębiej, dla okresu PRL-u, czy też jest to
cecha wyrażająca się już wcześniej w naszej historii [...]".

Całość artykułu:
www.efakt.pl/artykuly/artykul.aspx/Artykul/18617
Obserwuj wątek
    • Gość: Kagan Re: Czy Polacy są Europejczykami? - krytycznie IP: *.e-loko.pl 02.05.04, 17:21
      Tak, ale 2giej czy 3ciej kategorii, bez praw naleznych w UE Niemcom czy
      Austriakom...
      • leszek.sopot A co to jest Europejczyk? 02.05.04, 17:26
        Myślisz o prawach politycznych?
        Ja przytoczyłem te wypowiedzi bo zastanowiło mnie co innego - co to znaczy
        Europejczyk? Przecież nie ma żadnego wzorca, tak jak jest wzór metra czy 1 kg.
        Utarło się, że europejskość to kultura śródziemnomorska, a czemu nie
        skandynawska czy słowiańska?
        Sporo w prasie i na forum różnych wypowiedzi, ale chyba mówimy o abstrakcji.
        Może rzeczywioście, jeśli dobrze odczytuję twój post, europejskość to jedynie
        pewien model ekonomii?
        • Gość: miki Re: A co to jest Europejczyk? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.04, 08:51
          Piszesz: "Utarło się, że europejskość to kultura śródziemnomorska, a czemu nie
          skandynawska czy słowiańska?"

          Sądzę, że znasz odpowiedź, ale napiszę: Ano, bo tam wcześniej powstała
          cywilizacja, w czasach kiedy tutejsi mieli jeszcze problemy z rozpalaniem
          ogniska. Potem już tylko psy nie mające nic wspólnego z Rzymem gryzły się o
          koronę cesarską i żaden nie potrafił jej dłużej utrzymać. A dzisiaj gospodarka
          określa gdzie jest centrum. Obecnie jednak trochę na północ od Rzymu...

          A Kagan swoją niechęcią tylko udowadnia, że czujemy się gorsi choć stroimy się
          w pawie piórka.
          Z jakiej racji mielibyśmy domagać się takich samych zaszczytów w Unii, jak ci,
          którzy ją zakładali? Trochę skromności. Pokażmy najpierw, że potrafimy sami
          posprzątać nasze obsrane podwórka i obsikane bramy, a dopiero potem pytajmy,
          dlaczego nie mamy jak Niemcy czy Austriacy. Prawo służy tu do tego, by je
          obejść, termin płatności do tego, by go nie dotrzymać. Nawet kasy z sapardu nie
          potrafimy wykorzystać. Zamiast porównywać się ciągle z innymi, zajmijmy się
          wrzeszcie sobą.

          My nic nie wiemy o naszej europejskości. Niektórzy twierdzą, że położenie
          geograficzne samo wszystko załatwia, a tymczasem w ten sposób wyrażamy jedynie
          nasze aspiracje. W porządku - o ile te aspiracje zmotywują nas do pracy.

          Kiedyś Europa była toższama z chrześcijaństwem. Dzisiaj świat widzi w Europie
          praktycznie tylko "socjalną gospodarkę rynkową".

          Jest jeden sposób bycia Europejczykiem: jest nim poczucie wspólności
          europejskiego dziedzictwa: Nie podniecajmy się tym, że Chopin urodził się na
          polskiej ziemi, bo zaraz nam przypomną, że się wyprowadził do Francji. Cieszmy
          się, że go wszędzie grają. Tak samo bez sensu są kłótnie o Kopernika, czy
          Skłodowską.
          • Gość: galla Re: A co to jest Europejczyk? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.04, 12:43
            Generalnie masz rację, ale jednak nie dajmy sobie wmawiać, że Choipin z racji
            nazwiska i miejsca pobytu nie był Polakiem. Razem z Nim we Francji przebywała
            wówczas duża grupa polskiej elity artystycznej - takie były czasy i sytuacja
            polityczna. Sam Chopin mówił ponoć z po francusku z gorszym akcentem niż
            niejeden Polak, tworzył zaś "polonezy" i "mazurki", których uroda opiera się
            przecież na nostalgii za daleką polską(!) ojczyzną. Maria Skłodowska-Curie też
            była i czuła się Polką, o czym zresztą przypomnieli sobie
            również, "eropejscy"przecież, Francuzi obrzucając błotem naszą Rodaczkę ,na
            chwilę przed otrzymaniem przez Nią drugiej nagrody Nobla w 1911 roku.Powodem
            tego nawrotu pamięci był niefortunny romans "rozwiązłej" Polki,
            rozbijającej "porządną" francuską rodzinę.
            Całe szczęście, że chociaż polskości Sienkiewicza nikt nie kwestionuje. A
            przecież jego QVO VADIS mało, że zdobył Nobla, to stał się literackim hitem
            tamtych czasów na miarę dzisiejszego Harrego Pottera.
          • Gość: albo,albo Re: A co to jest Europejczyk? IP: 67.150.67.* 13.07.04, 05:35

            Gość portalu: miki napisał(a):

            Z jakiej racji mielibyśmy domagać się takich samych zaszczytów w Unii, jak ci,
            którzy ją zakładali? Trochę skromności. Pokażmy najpierw, że potrafimy sami
            posprzątać nasze obsrane podwórka i obsikane bramy, a dopiero potem pytajmy,
            dlaczego nie mamy jak Niemcy czy Austriacy. Prawo służy tu do tego, by je
            obejść, termin płatności do tego, by go nie dotrzymać. Nawet kasy z sapardu nie
            potrafimy wykorzystać. Zamiast porównywać się ciągle z innymi, zajmijmy się
            wrzeszcie sobą.

            I tu jest pies pogrzebany...
      • x8x Re: Czy Polacy są Europejczykami? - krytycznie 02.05.04, 17:27
        to jest naprawde bez znaczenia
        slowo europejczyk jest tak samo puste jak okreslenia typu slowianin, germanin itp
        przedewszystkim jestesmy Polakami i tylko to sie liczy
        • leszek.sopot Można zapytać inaczej - jakimi Polakami jesteśmy 02.05.04, 17:34
          w Europie. Tak samo dumnie o sobie może mówić, somalijczyk, aborygen, chińczyk,
          peruwiańczyk...
          Ważne jest to, co narodowość znaczy dla innych, czy wzbogaca kogoś
          posiadającego tę narodowość - wzbogaca kulturę, naukę, świadomość poltyczną...
          Jakie znaczenie może mieć to czy jesteś Polakiem czy nie - dla innego Polaka
          jest ważne jakim jesteś człowiekiem.
        • Gość: malarze holendersc nie można bć jednocześnie twórcą i tworzywem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.04, 17:34
          Ryszard Legutko
          filozof, publicysta
          Z pewnością jest tak jednak teraz, w taki właśnie sposób zdefiniowaliśmy swoją
          rolę w ciągu ostatnich 15 lat. Główny nasz wysiłek mentalny i organizacyjny
          zmierza dzisiaj w tym kierunku, żeby się dostosować, powielić, powtórzyć,
          zreprodukować... i to na każdym poziomie rzeczywistości, od rozrywki po
          politykę zagraniczną. Po części podobnie jest z polską nauką, z wybranym przez
          nas sposobem budowania jej struktur i instytucji, z tworzeniem programów
          nauczania.
          Ale być może nie jesteśmy jedynym narodem, który sobie wyznaczył taką rolę na
          peryferiach nowoczesnego świata.
          Tadeusz Mazowiecki
          polityk, pierwszy premier III RP

          swoją rolę w ciągu ostatnich 15 lat. Główny nasz wysiłek mentalny i
          organizacyjny zmierza dzisiaj w tym kierunku, żeby się dostosować, powielić,
          powtórzyć, zreprodukować... i to na każdym poziomie rzeczywistości, od rozrywki
          po politykę zagraniczną. Po części podobnie jest z polską nauką, z wybranym
          przez nas sposobem budowania jej struktur i instytucji, z tworzeniem programów
          nauczania.
          Ale być może nie jesteśmy jedynym narodem, który sobie wyznaczył taką rolę na
          peryferiach nowoczesnego świata.

          Rzeczywiście coś w tym jest. Który z dwóch panów jest tutaj twórcą a który
          odtwórcą?

      • Gość: niezastapiona Re: Czy Polacy są Europejczykami? - krytycznie IP: *.ipt.aol.com 09.05.04, 08:53
        Polacy sa wiecej Europejczykami, niz wszystkie po kolei kraje UNI wziete. Jesli
        ktos ma kompleksy z tego tytulu, ze jest Polakiem, to jest dla mnie tylko
        zalosne. Polak powinien byc zawsze dumny, ze sie w tym kraju urodzil lub z tego
        kraju pochodzi. Pokazmy sie z naszej dobrej strony, jestesmy narodem
        inteligentnym i bedziemy w UNI POTEGA. Zobaczycie !!!!
    • Gość: jack Re: Czy Polacy są Europejczykami? - krytycznie IP: *.proxy.aol.com 02.05.04, 17:47
      W sensie satelity krazacym wokol rdzenia Europy na pewno.

      Wydaje mi sie ze tych center jest kilka.
      Podstawowe to spadkobiercy imperium Karola W., nastepcy rzymskiego imperium:
      Francja Niemcy, Wlochy, Benelux.
      Nastepne takze silne to Skandywia + Anglia.
      Inne zachodni Slowianie i Rusini.
      Pozostaja panstwa balkanskie + Grecja (dziwnym przypadkiem swego polozenia i
      historii, znalazla sie na obrzezu Europy).
      Role koordynatora wspolczesnej Europy przejelo 1 centrum.
      Polska jako najmocniejszy czlon panstw slowianskich na wschod Laby odgrywa dla
      centrum najistotniejsza role.
      Wzajemne koligacje i walki stworzyly z Europy jeden wielki tygiel wyrosly z
      jednej religii i odmienny od reszty.
      (Europa jest tez Rosja i Ukraina).
      • leszek.sopot Re: Czy Polacy są Europejczykami? - krytycznie 02.05.04, 18:23
        Czyli Europejczyk to ktoś sięgający do przeszłości oraz do chrześcijaństwa z
        jego różnymi odłamami. Bronisław Łagowski krytycznie odnosi się do tego, ze nie
        w sensie geograficznym czy politycznym jesteśmy w Europie, ale w sensie
        kulturalnym. Według niego więc powinniśmy porównywać się do innych
        Europejczyków w sensie medialnym i kulturowym. W tym przypadku cetrum
        europejskiej kultury to Francja, Włochy, Niemcy i Anglia oraz pozostałe kraje.
        Polakom zawsze imponowały kraje bogatsze ekonomiczne i finansowo, ale nie
        wstydzili się w swoich egzotycznych strojach podróżować do Rzymu, Paryża czy
        Wiednia - np. słynne opisy wojaży Sapiechy. Był to styl, z którego można się
        było naśmiewać, ale powodował też on to, że wyodrębnialiśmy się z masy
        europejskich krajów - i chyba wcale nie negatywnie. Brakowało nam natomiast
        przez wiele lat osiągnięć w dziedzinie kultury.
        • Gość: jack Re: Czy Polacy są Europejczykami? - krytycznie IP: *.proxy.aol.com 02.05.04, 18:45
          Zauwaz, ze dla wspolczesnie zyjacyh ludzi do 90r. dla "tamtej" Europy EUROPA
          konczyla sie na Labie.
          Wszystko na wschod to bylo terytorium jej wrogie i nieznane (przynajmniej dla
          przecietnego zjadacza tam chleba).
          My ZNALISMY Europe z opowiadan czasem z odwiedzin, krotkich wyjazdow.
          Tamta czesc wogole sie nami nie interesowala.
          Wydaje sie, ze do dzis w swoim sosie sie smaza i z powatpieniem patrza w ta
          strone.
          Natomiast u mlodej generacji obserwuje sie zjawisko poznania czegos o czym sie
          nie mialo pojecia.
          Polska mloda generacja przejela tez raptowna i jednokierunkowa zmiane w
          spojrzeniu na swiat wschodniego sasiada i stracila w nim zainteresowanie.
          To pewne odbicie tamtej "zelaznej kurtyny".
          Wybic sie w dobie globalizacji na rynku opanowanym przez kilka panstw obojetnie
          jakim jest ciezko.
          • leszek.sopot Re: Czy Polacy są Europejczykami? - krytycznie 02.05.04, 18:57
            Gość portalu: jack napisał(a):

            > Zauwaz, ze dla wspolczesnie zyjacyh ludzi do 90r. dla "tamtej" Europy EUROPA
            > konczyla sie na Labie.
            > Wszystko na wschod to bylo terytorium jej wrogie i nieznane (przynajmniej dla
            > przecietnego zjadacza tam chleba).
            > My ZNALISMY Europe z opowiadan czasem z odwiedzin, krotkich wyjazdow.
            > Tamta czesc wogole sie nami nie interesowala.
            > Wydaje sie, ze do dzis w swoim sosie sie smaza i z powatpieniem patrza w ta
            > strone.
            > Natomiast u mlodej generacji obserwuje sie zjawisko poznania czegos o czym
            sie nie mialo pojecia.
            > Polska mloda generacja przejela tez raptowna i jednokierunkowa zmiane w
            > spojrzeniu na swiat wschodniego sasiada i stracila w nim zainteresowanie.
            > To pewne odbicie tamtej "zelaznej kurtyny".
            > Wybic sie w dobie globalizacji na rynku opanowanym przez kilka panstw
            obojetnie jakim jest ciezko.

            Na pewno jest ciężko, ale gdy wchodzi sie w jedną w miarę spójną całość to
            powinno być jednak łatwiej.
            Ja myślę, że naszą najgorszą wadą są kompleksy, być może nieśmiałość wobec
            zamożnych cudzoziemców. Za mało mamy dumy z własnej historii i dokonań oraz
            inteligencji. Będzie trudni w nowej Europie, ale na szczęście jest to świat
            różnorodny i chyba nie zdominowany przez państwa ale przez różnorodny biznes.
            Ludzie, normalni zjadacze chleba będą mogli sie szybko i łatwo ze sobą
            porozumieć, no chyba że trafi się na takie społeczności jak te ukształtowane
            przez ojca Rydzyka, które wszelkich cudzoziemców będą oskarżać o chęć
            zawłaszczenia i podboju.
            • Gość: jack Re: Czy Polacy są Europejczykami? - krytycznie IP: *.proxy.aol.com 02.05.04, 19:10
              Dumy to mamy za duzo. Tylko wykorzystujemy ja niewlasciwie.
              Kompleksy sa, byc moze wynikajace z kasy.
              normalnym byc to powinno byc dewiza. Cool w sensie pozytywnym.

              • leszek.sopot Re: Czy Polacy są Europejczykami? - krytycznie 02.05.04, 19:30
                Gość portalu: jack napisał(a):

                > Dumy to mamy za duzo. Tylko wykorzystujemy ja niewlasciwie.
                > Kompleksy sa, byc moze wynikajace z kasy.
                > normalnym byc to powinno byc dewiza. Cool w sensie pozytywnym.

                Ja sobie zaglądam czasem na forum Praca i Turystaka. Tam jest wiele bardzo
                fajnych wątków w których Polacy z całego świata wymieniają się różnymi
                spostrzeżeniami. Gdy nie rozmawiają o polityce okazuje się,, ze możemy być
                bardzo miłymi i sympatycznymi ludźmi. Oto jeden z takich wątków z forum praca
                (bylebyś tam nie uciekł na stałe!!)

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=10587156&a=10587156
                lub to z turystyki (choć trochę ten wątek zboczył z tematu)

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=194&w=4654224
                Ja widzę po mojej córce, dla której ja i moja była żona nie żałujemy pieniędzy
                by mogła jeździć po Europie i uczyć się języków, że ona nie ma żadnych
                kompleksów. Czasem nawet obserwuję, że jej się bardziej podobają inne kraje niż
                Polska - tym bardziej, że u nas jest taki bajzel w polityce, czym ona bardzo
                się przejmuje. Chce zrobić specjalizację w prawie międzynarodowym. Jeśli się
                jej to uda, to zapewne wyjedzie do swoich ukochanych Włoch, gdzie wcale nie
                zamierza być opiekunką do dzieci.
                • Gość: jack Re: Czy Polacy są Europejczykami? - krytycznie IP: *.proxy.aol.com 02.05.04, 20:31
                  Polskie credo powinno byc (wydaje mi sie ) "nie podpadac nikomu"
                  To co Chirac niedyplomatycznie, ale jasno powiedzial(ku ogolnemu oburzeniu).
                  Z racji liczby ludnosci bedziemy tak czy inaczej pytani o zdanie.
                  I pytajacy chca uslyszec wywazony poglad. Wtedy bedziemy Europa.
                  Orientowac sie proponowalbym sie na Skandynawach zwlaszcza Finach.
                  Nikomu nie wadza a sa uznawani jako wzorce nawet dla starej Europy pod kazdym
                  prawie wzgledem.
                  Ich metody bardziej poznac i dlaczego sa tak dobrzy?
                  Dobrze, ze sa takie forum jakie podajesz.
              • Gość: katriona Re: Czy Polacy są Europejczykami? - krytycznie IP: *.arcor-ip.net 06.05.04, 11:13
                > Dumy to mamy za duzo.

                Zgadzam sie. Nie wiem jak to wyglada z perspektywy amerykanskiej, ale w Anglii
                np. mamy opinie bufonow, slepo zapatrzonych w siebie i uwazajacych, ze wszystko
                co polskie jest najlepsze. A z drugiej strony ci sami ludzie maja kompleksy
                natury ekonomicznej. Niekiedy to prowadzi do sytuacji karykaturalnych,
                niestety. Razi mnie tez pogarda wobec "Ruskich" a jednoczesnie oburzenie, ze
                eur zach nami pogardza. Trudno wycyzelowac, ale oby nastepne pokolenia nie byly
                obarczone tymi kompleksami, ktore w przedziwny sposob objawiaja sie
                zuchwalstwem i przekonaniem o swojej wyzszosci.
        • Gość: jack Re: Czy Polacy są Europejczykami? - krytycznie cd. IP: *.proxy.aol.com 02.05.04, 19:05
          Pogarda wyrazona w mediach czy na roznych forum w stosunku do Bialorusi jest
          pogarda noworysza, ktory wlasnie wczoraj sobie kupil buty i z gory patrzy na
          bosego.
          Jak odpowiesz sobie na to pytanie DLACZEGO? to stwierdzisz jak daleko Polacy sa
          Europejczykami.
          Wielu ludzi z tej czesci Pomorza ma na Bialorusi swoje korzenia, ale pogardza
          sie nie Lukaszenke ale nacje.
          Co do naszych osiagniec to moze byly w innych panstwach.
          Polska od wojny pozbawiala sie masowo niewygodnych ludzi.
          Dzis, ci co maja budowac nie widza sie tez w tym panstwie.
          Wola zapomniec nacje i zostac europejczykami.
          • leszek.sopot Re: Czy Polacy są Europejczykami? - krytycznie cd 02.05.04, 19:19
            Gość portalu: jack napisał(a):

            > Pogarda wyrazona w mediach czy na roznych forum w stosunku do Bialorusi jest
            > pogarda noworysza, ktory wlasnie wczoraj sobie kupil buty i z gory patrzy na
            > bosego.
            > Jak odpowiesz sobie na to pytanie DLACZEGO? to stwierdzisz jak daleko Polacy
            sa Europejczykami.

            Ja myślę, że przynajmniej moi znajomi nie czują pogardę do Białorusinów, lecz
            podaja przykład tego kraju gdzie złe rządy są przyczyną biedy a także dowodem
            na to w jaką stronę mogła ewoluować Polska. Tak się akurat składa, że ja
            osobiście mam rodzinę w Białowieży - moja ciocia wyszła za Polaka o
            białoruskich korzeniach (ale polskich a nie rosyjskich czy autochtonicznych).
            Znam więc troszkę tę kulturę. Wiem też jak żyje się części rodziny mego wuja po
            tamtej stronie granicy. Nie ma czego zazdrościć.
            Część Polaków zapewnie gardzi, jak piszesz, Białorusinami, chyba po to by
            pokazeć, że są ludzie od nich gorsi i by jakoś się dowartościować.

            > Wielu ludzi z tej czesci Pomorza ma na Bialorusi swoje korzenia, ale
            pogardza sie nie Lukaszenke ale nacje.
            > Co do naszych osiagniec to moze byly w innych panstwach.
            > Polska od wojny pozbawiala sie masowo niewygodnych ludzi.
            > Dzis, ci co maja budowac nie widza sie tez w tym panstwie.
            > Wola zapomniec nacje i zostac europejczykami.

            Mamy jednak osiągnięcia większe od wielu państw unijnych - Portugalii,
            Irlandii, Finlandii czy Holandii. Andrzej Wajda dostał oscara, Polański jest
            znany na całym świecie, Penderecki jest w panteonie współczesnych kompozytorów
            muzyki poważnej, a Wisława Szymborska dostała nagrodę Nobla. Jest też wiele
            wspaniałych osiągnięć ludzi mniej znanych.
            • Gość: camillo Re: Czy Polacy są Europejczykami? - krytycznie cd IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.05.04, 07:45
              > Mamy jednak osiągnięcia większe od wielu państw unijnych - Portugalii,
              > Irlandii, Finlandii czy Holandii. Andrzej Wajda dostał oscara, Polański jest
              > znany na całym świecie, Penderecki jest w panteonie współczesnych
              kompozytorów
              > muzyki poważnej, a Wisława Szymborska dostała nagrodę Nobla. Jest też wiele
              > wspaniałych osiągnięć ludzi mniej znanych.
              Mamy jednak osiągnięcia większe od wielu państw unijnych - Portugalii,
              > Irlandii, Finlandii czy Holandii.

              Pod jakim względem?
              Wybacz, ale irlandzcy pisarze są jakby bardziej znani na świecie niż
              Szymborska.
              A w ogóle takie porównywanie się jest IMO samo w sobie przejawem jakiegoś
              kompleksu.

              • leszek.sopot Re: Czy Polacy są Europejczykami? - krytycznie cd 07.05.04, 08:38
                Gość portalu: camillo napisał(a):

                > > Mamy jednak osiągnięcia większe od wielu państw unijnych - Portugalii,
                >Irlandii, Finlandii czy Holandii. Andrzej Wajda dostał oscara, Polański jest
                > > znany na całym świecie, Penderecki jest w panteonie współczesnych
                > kompozytorów muzyki poważnej, a Wisława Szymborska dostała nagrodę Nobla.
                Jest też wiele wspaniałych osiągnięć ludzi mniej znanych.
                > Mamy jednak osiągnięcia większe od wielu państw unijnych - Portugalii,
                > > Irlandii, Finlandii czy Holandii.
                >
                > Pod jakim względem?
                > Wybacz, ale irlandzcy pisarze są jakby bardziej znani na świecie niż
                > Szymborska.

                A Stanisław Lem? Co prawda nie mamy takiej kapeli jak U2.

                > A w ogóle takie porównywanie się jest IMO samo w sobie przejawem jakiegoś
                > kompleksu.

                Być może, ale wynikło to z toku rozmowy. Sam też jestem przeciw wartościowaniu
                który naród jest lepszy a który gorszy. Można co najwyżej zastanawiac się,
                który jest bardziej znany i dlaczego, a także z jakiego powodu jest znany. Choć
                by to robić trzebaby nie gdybać, tak jak ja zrobiłem wyciągając wnioski może z
                sufitu, lecz trzeba dysponowac jakimiś sondażami i głębszymi analizami.
    • oszolom.z.radia.maryja Re: Czy Polacy są Europejczykami? - krytycznie 02.05.04, 20:40
      zależy pod wzgledem i jakie wyznaczymy kryteria europejskosci jeśli te kryteria
      mają być takie jakie zdefiniowano czy to w czasie rewolucji francuskiej komuny
      paryskiej czy też seks rewolty marca 68 to raczej nie jesteśmy Europejczykami.
      nie akceptyujemy homozwiązków (i dobrze) aborcji eutanazji pornografii
      seksdeprawacji nieletnich i młodzieży , drwimy sobie z feminizmu i feministek
      oraz z reguł politycznej poprawnosci (choć niestety już coraz rzadziej)
      jesteśmy czynnymi katolikami uczestnicząymi w znacznym opdsetku w coniedzielnej
      mszy sw. cenimy sobie wartosci rodzinne ponad wszystko, akcentujemy że dla nas
      są wazne wartości grupowe i narodowe podczas gdy na zachodzie preferuje sie
      indywidualizm i hedonizm.itd

      www.ppw.com.pl/
      (klikać w archiwum a następnie na datę 28 marca 2002r.)
      • leszek.sopot gnuśna Europa, trzeba jej polskiego chłopa 02.05.04, 21:11
        Dzięki za podrzucony link:) Wykorzystam z niego kilka satyrycznych cytatów.

        Cztery pierwsze linijki hymnu Europy ułożone przez satyryków:
        "Wspólna Europa, wspólna Europa. Wspólna dla baby oraz chłopa. Baba się cieszy,
        bo chłop bogaty, a chłop bogaty, bo ma dopłaty."
        (Krzysztof Piasecki)
        "Witaj Europo bez cenzury i bez granic, szalona, wolna, kolorowa, jak kto
        chce. Precz zbawcy świata, dobroczyńcy i tyrani. Niech żyje wolność "Vive la
        liberte."
        (Leszek Malinowski)
        Może dwie, ale najważniejsze: "Jeszcze tu nie Ameryka póki my żyjemy".
        (Marek Majewski)
        "Hey, everybody in Europe, hey everybody in Europe, hey everybody in Europe,
        everybody in Europe, you now hey".
        (Grzegorz Halama)
        "Europa, Europa, nie jednemu dała kopa. Smutna, gnuśna Europa, trzeba jej
        polskiego chłopa"
        (Paweł Dłużewski)

        Myślę, że Europejczycy w przeważającej części mają równie konserwatywne poglądy
        jak my, no może częściej rozmawiają o seksie.
        Niepotrzebnie chyba odmówiłeś Polakom indywidualizmu, bo właśnie z tego chyba
        słynniemy.
    • leszek.sopot Kiedy urodził się termin Europejczyk? 02.05.04, 23:13
      O Europie i Europejczykach zaczęto dopiero pisać w drugiej połowie XV wieku.
      Obie nazwy "wylansował" dopiero Erazm z Roterdamu. Natomiast
      termin "europejski" pojawił się dopiero w drugiej połowie XVI wieku.
      Wszystkich zainteresowanych rodzeniem się świadomości europejskiej odsyłam do
      arcyciekawego artykułu profesora Janusza Tazbira "My, Europianie prawi":

      polityka.onet.pl/162,1110613,1,0,2387-2003-06,artykul.html
      Fragment artykułu:
      "Jeśli natomiast chodzi o termin Europejczycy, to – jak wynika z
      przeprowadzonej przeze mnie kwerendy – pierwszy użył go Sebastian Klonowic,
      znany jako autor "Flisa" i "Worka Judaszów". W poemacie "Pożar wojny tureckiej"
      (1595 r.) proponował on, aby wszyscy "Europianie prawi" zawiązali zbrojną
      koalicję przeciwko złowrogiemu imperium, które zagarnęło już znaczną część
      Bałkanów. Dopiero trzydzieści lat później (ok. 1626 r.) inny poeta, mianowicie
      Maciej Kazimierz Sarbiewski, podał łacińską wersję tego słowa. Zestawił on ze
      sobą charakterystyki mieszkańców trzech kontynentów sąsiadujących w basenie
      Morza Śródziemnego. "Azjaci są gadatliwi, Europejczycy wymowni, Afrykanie
      namiętni" – pisze Sarbiewski. Do grona Europejczyków zalicza Włochów,
      Hiszpanów, Francuzów i Polaków".
      • Gość: Jastrzębowski Polska Konstytucja dla Europy!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.04, 08:55
        Najciekwszą informacją z tego tekstu Tazbira jest ta, która mówi, że Polacy
        jako jedni z pierwszych w Europie myślieli o europejskiej konstytucji mającej
        zapewnić trwały pokój. Szkoda, że jest to tak mało znany i reklamowany fakt.

        "30 kwietnia 1831 r. Wojciech Bogumił Jastrzębowski ułożył jedną z pierwszych w
        historii “Konstytucji dla Europy”. Jej przestrzeganie miało zapewnić stały
        pokój. Nad realizacją czuwać miał, obok sejmów krajowych, ogólnoeuropejski
        parlament, który Jastrzębowski nazywał “Kongresem złożonym z pełnomocników,
        wybranych przez wszystkie narody”. Broń miano złożyć w miejscach wskazanych
        przez ów Kongres, a wszelkie jej składowanie gdzie indziej uznawać “za
        zniszczenie przymierza wiecznego, a tym samym za krzywdę praw europejskich”.
        Wśród wielu artykułów projektowanej Konstytucji (było ich w sumie aż 77)
        Jastrzębowski zamieszczał i takie, których urzeczywistnienia nieprędko się
        chyba doczekamy. Tak więc przewidywał zniesienie wszystkich granic
        geograficznych, stanowiących dotąd “główną przyczynę rozlewu krwi
        europejskiej”. Towarzyszyć temu miało usunięcie z podręczników wzmianek o
        toczonych ongiś bitwach. Mają one zostać “puszczone w wieczną niepamięć albo
        powtarzane tylko będą jako ohydne pamiątki z upłynionych 59 wieków
        barbarzyństwa”.

        Zdaniem Jastrzębowskiego o tych wzajemnych rzeziach przypominają herby
        niektórych państw, zawierające postacie “drapieżnych zwierząt, jako to lwów,
        orłów itp.” Ich miejsce winny zająć podobizny bohaterów narodowych albo “rzeczy
        zdolnych obudzać łagodne uczucia, lub przypominać szczególny jaki charakter
        narodu, który takowy znak za godło swoje obiera”. Jeszcze przed upadkiem
        powstania listopadowego Jastrzębowski zdążył ogłosić swój oryginalny projekt w
        postaci osiemnastostronicowej broszury. W 1985 r. przypomniała go Franciszka
        Ramotowska, publikując “Konstytucję dla Europy” wraz z “Traktatem o wiecznym
        przymierzu między narodami ucywilizowanymi”, który także wyszedł spod pióra
        Wojciecha Bogumiła Jastrzębowskiego.
        • Gość: jack Re: Polska Konstytucja dla Europy!!!! IP: *.proxy.aol.com 03.05.04, 12:01
          Z tego pojedynczego faktu nic nie wynika.
          Nie wiem czy poza Polska jest wogole znany.

          W dziele budowy panstw jak Francja, Anglia czy Niemcy wielka role odegrala
          grupa uczonych filozofow z tych panstw, doradcow najwiekszych wladcow i to w
          przedziale czasowym paru wiekow.
          Wklad Polski do zbiorowego ksztalcenia mentalnosci ludzi w Polsce byl znikomy
          dla Europy zaden.
          Polska znalazla sie w 1795r tam gdzie musiala sie znalezc, jako kraj zacofany z
          egoistyczna i ciemna grupa moznowladcow, przekupna szlachta i zyjacym w
          ciemnocie ludem.
          Polsce brakuje tych 200 lat praktyki rzadzenia panstwem i rozwoju swego
          spoleczenstwa.
          Dzisiejszy poziom politykow i spoleczenstwa pokazuje wyraznie ten deficyt.
          Naszej "europejskosci" BOJA sie najwieksze panstwa unii.
    • homosovieticus Re: Czy Polacy są Europejczykami? OCZYWIŚCIE! 03.05.04, 10:12
      Postawienie takiego pytania świadczyc może, że Leszek inne, niż geograficzne
      kryteria klasyfikacyjne - o przynależności jakiejś nacji do Europy - bierze pod
      uwagę i słusznie, ponieważ nikt przy zdrowych zmysłach nie bedzie się
      zastanawiał ,czy geograficznie Polska leży w Europie. Rozstrząsanie zaś
      problemu, czy należymy do cywilizacji śródziemnomorskiej-inaczej
      europejskiej - ma sens jedynie wtedy, kiedy Leszek podałby inną niż dotychczas,
      powszechnie przyjętą "definicję" cywilizacji europejskiej jako takiej.Przypomnę
      tylko, że na "europejskośc" składaja się trzy podstawowe składniki;
      prawo - wzorowane na rzymskim
      nauka - żródło greckie (Arystoteles i inni)
      religia - judeo-chrzescijaństwo.
      Wymienione wyżej składniki stworzyły cywilizację europejską , która w obecnej
      chwili zamiera.Widoczne już są od dawna (30-20 lat) symptomy jej obumierania i
      poczatki narodzin nowej cywilizacji.
      Polacy stosowali w życiu społecznym wszystkie te składniki od setek lat, bez
      wątpienia więc, mamy prawo powiedzieć o sobie, że należymy do cywilacji
      europejskiej( zachodnio -europejskiej).
      • leszek.sopot Re: Czy Polacy są Europejczykami? OCZYWIŚCIE! 03.05.04, 11:27
        homosovieticus napisał:

        > Postawienie takiego pytania świadczyc może, że Leszek inne, niż geograficzne
        > kryteria klasyfikacyjne - o przynależności jakiejś nacji do Europy - bierze
        pod uwagę i słusznie, ponieważ nikt przy zdrowych zmysłach nie bedzie się
        > zastanawiał ,czy geograficznie Polska leży w Europie. Rozstrząsanie zaś
        > problemu, czy należymy do cywilizacji śródziemnomorskiej-inaczej
        > europejskiej - ma sens jedynie wtedy, kiedy Leszek podałby inną niż
        dotychczas, powszechnie przyjętą "definicję" cywilizacji europejskiej jako
        takiej.Przypomnę tylko, że na "europejskośc" składaja się trzy podstawowe
        składniki;
        > prawo - wzorowane na rzymskim
        > nauka - żródło greckie (Arystoteles i inni)
        > religia - judeo-chrzescijaństwo.
        > Wymienione wyżej składniki stworzyły cywilizację europejską , która w
        obecnej chwili zamiera.Widoczne już są od dawna (30-20 lat) symptomy jej
        obumierania i poczatki narodzin nowej cywilizacji.
        > Polacy stosowali w życiu społecznym wszystkie te składniki od setek lat, bez
        > wątpienia więc, mamy prawo powiedzieć o sobie, że należymy do cywilacji
        > europejskiej(zachodnio -europejskiej).

        To bardzo cieszy, że sovieticus odtrąca tradycję Marksa, Engelsa i Lenina
        zrodzoną na gruncie wcześniejszych ruchów "niezadowolenia społecznego ludu
        pracującego miast i wsi". Cieszy też, że za tradycję polską uznaje:
        prawo - wzorowane na rzymskim
        nauka - żródło greckie (Arystoteles i inni)
        religia - judeo-chrzescijaństwo.
        Zastanawia tylko, ze nie dostrzega, że Polacy mają własną tradycję, często
        różną od tradycji prawa rzymskiego (np. liberum weto czy wolna elekcja).
        Jedną stroną medalu jest to, czy my się poczuwamy do tradycji kultury
        śródziemnomorskiej (pewnie tylko wąski krąg inteligencji - ze wskazaniem na
        humanistów). Natomiast drugą - jak nas widzą w Europie i czy nasze cechy
        narodowe (jeśli takie są) są jakoś spójne z hipotetycznym wzorem Europejczyka.
        Jaki jest ten Europejczyk? Czy to ktoś na wzór Dantona, Napoleona, Karola
        Wielkiego, Erazma z Roterdamu, Michała Anioła, Arystotelesa...?
        • homosovieticus do Leszka a modzie a nie tradycji 03.05.04, 12:34
          Liberum veto trudno zaliczyć do tradycji politycznej w Polsce.Zbyt krótko
          trwała a jej intelektuaalnych korzeni szukać trzeba w greckich próbach z
          demokracją.Tak mi się wydaję .Musiałbym sprawdzić.Sądze także, że nie był to
          polski wynalazek na zabezpieczenie interesów wszystkich uczestników procesów
          podejmowania decyzji.Jednomyślnośc zawsze była przedmiotem zabiegów i
          przeważnie bardzo trudnym , albo wręcz niemożliwym do osiagniecia.
          • leszek.sopot Tradycja demokracji i tolerancji 03.05.04, 12:53
            Mnie się czasem wydaje, że właśnie Europa mogła w przeszłych wiekach brać za
            wzór Polskę a nie na odwrót. Jeżeli za przymioty europejskości przyjmiemy
            tolerancję i demokrację, to staropolska Rzeczypospolita wydaje się najlepszym
            przykładem takiego państwa w Europie. U nas mogli zamieszkać prześladowani w
            całej Europie Żydzi, nie było też u nas wojen religijnych a luidzie o różnych
            wyznaniach mogli żyć koło siebie. W czasach Jana Kochanowskiego Polacy często
            wybierali za swych przedstawicieli do sejmików arian i kalwinów by ci w ich
            imieniu skuteczniej przeciwstawiali się wpływowi instytucji kościelnych. Także
            nigdzie w Europie nie był tak powszechny udział szlachty w podejmowaniu decyzji
            decydujących o losach całego kraju. W całej Europie głos decydujący miał władca
            a to jaka religię wyznawał oznaczało dla wyznawców innych religii
            prześladowania. Ja nie znam faktów by w Polsce z jakiegoś powodu doszło do
            wojny religijnej lub by Polska w takiej wojnie uczestniczyła (były co prawda
            drobne burdy w niektórych miastach, ale historycy nie przywiązują do nich
            większej wagi i wskazują także na przyczyny ekonomiczne). Dopiero rozbiory
            spowodowały, że Polacy większe znaczenie dla określenia polskości zaczęli
            przyznawać praktykowanemu wyznaniu, a za tym szło zmniejszenie tolerancji.
            • Gość: miki Pozwólcie wtrącić: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.04, 09:16
              > Mnie się czasem wydaje, że właśnie Europa mogła w przeszłych wiekach brać za
              > wzór Polskę a nie na odwrót

              Nam się tak wydaje, ponieważ znamy trochę własną historię. Naszym biskupom też
              się wydaje, że dzisiaj możemy być dla Europy "odnową moralną". Widziałem
              takich, którzy próbowali w ten sposób mówić do Holendrów czy Francuzów i
              wywoływali tym jedynie uśmiech pobłażania. Tam ludzie nie chwalą się tyle
              swoimi osiągnięciami w historii, tylko codziennie spokojnie je tworzą.
      • stefan4 Re: Czy Polacy są Europejczykami? OCZYWIŚCIE! 03.05.04, 11:52
        homosovieticus:
        > Przypomnę tylko, że na "europejskośc" składaja się trzy podstawowe składniki;
        > prawo - wzorowane na rzymskim
        > nauka - żródło greckie (Arystoteles i inni)
        > religia - judeo-chrzescijaństwo.

        Wszelkie definowanie za pomocą łatwych do zaetykietkowania terminów zawsze
        pomija czynniki równie ważne, ale trudne do nazwania. Oprócz wymienionych przez
        Ciebie trzech składników w europejskość wchodzi jeszcze sposób organizacji
        przestrzeni (natura i architektura); i pewnego rodzaju wspólnota stylów życia; i
        jeszcze pewne systemy wartości; i jeszcze pewna ilość innych rzeczy
        niewynikających wprost z wymienionych przez Ciebie.

        Ta mgła czynników działa z różną siłą w różnych miejscach. Jednak kiedy po
        rocznym pobycie w USA przyjechałem na konferencję do Aalborga w Danii, to nagle
        poczulem sie bardzo w domu. Pomimo, że nigdy przedtem tam nie byłem, i że nie
        rozumiałem napisów (czyli gorzej niż w USA). I każda przypadkowa rozmowa z
        kimkolwiek (wszyscy Dunczycy wspaniale znaja angielski) pogłębiała moje
        wrażenie, że jestem w domu.

        Sądzę, że to wrażenie nie miało związku ani z prawem, ani z nauką ani z religią.

        - Stefan
        • homosovieticus Re: Czy Polacy są Europejczykami? OCZYWIŚCIE! 03.05.04, 12:27
          Stefan napisał:

          >Ta mgła czynników działa z różną siłą w różnych miejscach. Jednak kiedy po
          > rocznym pobycie w USA przyjechałem na konferencję do Aalborga w Danii, to
          nagle
          > poczulem sie bardzo w domu. Pomimo, że nigdy przedtem tam nie byłem, i że nie
          > rozumiałem napisów (czyli gorzej niż w USA). I każda przypadkowa rozmowa z
          > kimkolwiek (wszyscy Dunczycy wspaniale znaja angielski) pogłębiała moje
          > wrażenie, że jestem w domu.
          >
          > Sądzę, że to wrażenie nie miało związku ani z prawem, ani z nauką ani z
          religią
          > .



          Napisałem wyraźnie ,że na europejskosc składaja się trzy PODSTAWOWE składniki a
          nie wszystkie składniki.To po pierwsze .Po drugie, jeśli piszesz, że w Danii
          poczułeś się jak u siebie w domu - pomimo ,że z Duńczykami po angielsku
          rozmawiałeś - to może to oznaczać,że podswiadomie europejskość kojarzysz nie z
          cywilizacją ale z geograficznym wyłacznie położeniem, co w świetle tego, co
          dotychczas wypisujesz na forum, wydaje mi się mało prawdopodobne.Pozostaje wiec
          przyjąć, że może któryś z tych podstawowych składników rozumiesz inaczej niż to
          powszechnie przyjęte. Byłbym wdzięcznym gdybyś opisał lub przynajmniej wymienił
          te czynniki domowe , które w Danii odnalazłes.Pozwoliłoby to może znależć
          wytłumaczenie Twego stanu ducha i ciała w Hamleta krainie.
          • stefan4 Re: Czy Polacy są Europejczykami? OCZYWIŚCIE! 03.05.04, 12:53
            homosovieticus:
            > jeśli piszesz, że w Danii poczułeś się jak u siebie w domu - pomimo ,że z
            > Duńczykami po angielsku rozmawiałeś

            To akurat było tak samo jak w USA. Gorzej z napisami.

            Na wrażenie swojskości składała się masa detali: wygląd miasta; istnienie
            komunikacji publicznej; pieczywo bez podstawowego amerykańskiego składnika --
            woreczka plastykowego; sposób reakcji ludzi na zagadnięcie; znajomość świata
            (nareszcie nie musiałem wyjaśniać, czy na wschód od Niemiec leży Portugalia czy
            Norwegia); znajomość poroblemów świata; poczucie humoru (z tym wyjątkiem, że
            Duńczycy mają masę samokrytycznych dowcipów na temat własnego braku poczucia
            humoru); itd. itd. Słowem
            • leszek.sopot Mogę się wtrącić? 03.05.04, 13:02
              Ta swojskość klimatu, która wynika ze szczegółów - architektura, zwyczaje
              konsumpcyjne, komunikacja, podobna reakcja na pewne wydarzenia, sztuka, kultura
              współżycia i obcowania z drugim człowiekiem, to może być wynikiem wielowiekowej
              wspólnej historii. Razem przeżywaliśmy I i II wojnę światową, wcześniej
              wspólnie i równocześnie przechodziliśmy różne prądy w sztuce - od renesansu do
              pop artu. Dochodziło także w dawniejszych wiekach do obopulnych migracji z
              zachodu na wschód i odwrotnie - widac to bardzo dobrze w Gdańsku. Nasze narody
              zbliża obecnie międzynarodowa sieć informacji, telewizji. Choć jednocześnie
              każdy kraj ma swoją specyfikę, niepowtarzalny klimat. Barierą przez długio czas
              pozostanie język i u niektórych ekonomiczne kompleksy.
            • homosovieticus Re: Czy Polacy są Europejczykami? OCZYWIŚCIE! 03.05.04, 13:08
              Potrafiłbym wykazać, że większość wymienionych przez Ciebie "sympatycznych" -
              domowych składników atmosfery duńskiej - wynika właśnie z tych trzech
              PODSTAWOWYCH składników.Przyjazny i pełen zyczliwosci stosunek do
              drugiego "obcego" człowieka, wynika niewatpliwie z religijnych korzeni judaizmu
              i chrzescijaństwa. Architektura , urbanistyka, urządzanie wnętrz, dbałośc o
              wygody,komunikacja to Grecja i Rzym.
            • Gość: jack Re: Czy Polacy są Europejczykami? OCZYWIŚCIE! IP: *.proxy.aol.com 04.05.04, 14:42
              Najwazniejszym z tych drobiazgow o ktorych nie wspomniales byla swiadomosc, ze
              jestes w europie.
              Tej geograficznej i klimatycznej do ktorej czlowiek jest przyzwyczajony.
              Reszta to kit.
      • Gość: wcale a wcale- nie Re: Czy Polacy są Europejczykami? OCZYWIŚCIE! IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 12.07.04, 21:45
        nasze kamienice- wasze ulice
        • Gość: kto to? A tobie co się stało? /nt/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 21:55
    • Gość: stary byk Re: Czy Europejczycy są Europejczykami? IP: *.imgw.pl 03.05.04, 18:56
      Polacy są, jacy są. Ale nie idealizujmy zachodnich europejczyków. W większości
      są to zapatrzeni w siebie ignoranci. Na pewno nawet mało wykształcony Polak wie
      więcej o zachodniej Europie (nawet o Portugalii, czy Finlandii), niż nawet
      nieźle wykształcony Anglik, czy Francuz (nie mówić np. o Hiszpanach) o Polsce,
      czy np. Węgrzech, nie mówiąc już o tym, że nie potrafią odróżnić Słowacji od
      Słowenii.
      Tak więc każdy ma swoje zady i walety. Nie powinniśmy się puszyć, ale też nie
      trzeba pełzać na kolanach przed zachodnią Europą. Po prostu: bądźmy sobą i nie
      zgrywajmy się ani na supermenów, ani na podludzi.
      • oszolom.z.radia.maryja Re: Czy Europejczycy są Europejczykami? 03.05.04, 19:55
        Gość portalu: stary byk napisał(a):

        > Polacy są, jacy są. Ale nie idealizujmy zachodnich europejczyków. W
        większości
        > są to zapatrzeni w siebie ignoranci. Na pewno nawet mało wykształcony Polak
        wie
        >
        > więcej o zachodniej Europie (nawet o Portugalii, czy Finlandii), niż nawet
        > nieźle wykształcony Anglik, czy Francuz (nie mówić np. o Hiszpanach) o
        Polsce,
        > czy np. Węgrzech, nie mówiąc już o tym, że nie potrafią odróżnić Słowacji od
        > Słowenii.
        > Tak więc każdy ma swoje zady i walety. Nie powinniśmy się puszyć, ale też nie
        > trzeba pełzać na kolanach przed zachodnią Europą. Po prostu: bądźmy sobą i
        nie
        > zgrywajmy się ani na supermenów, ani na podludzi.

        -dobra rada ale obawiam sie ze nie pozwolą nama na to abyśmy sobą byli
        • Gość: stary byk Re: Kto nie pozwoli? IP: *.imgw.pl 04.05.04, 14:31
          Jak to sobie wyobrażasz? Że ktoś może Ci zabronić być sobą? A kto taki?
          I w jaki sposób? Nawet za komuny kto chciał, mógł pozostawać sobą, co prawda
          nie na forum publicznym. Ale teraz cenzura? To nie do pomyślenia!
          Chyba, że krytykę swej osoby lub poglądów uznasz za zakaz.
          A nie może być nietykalnych!
        • Gość: niezastapiona Re: Czy Europejczycy są Europejczykami? IP: *.ipt.aol.com 09.05.04, 08:56
          W pelni popieram opinie i dodam do niej, ze przewyzszamy wiekszosc krajow
          unijnych nasza polska wrodzona inteligencja.
    • Gość: Iza B.Łagowski "profesor" ŻYDO-KOMUNY w Polsce IP: *.twmi.rr.com 03.05.04, 23:08
      który napisał "dzieło" pt. "O winie narodowej" w KOMUNISTYCZNYM
      czasopismie "Przegląd" z 2 lipca 2001.

      Bronisław Lagowski pisał ZAWSZE "poematy" na zamówienie KOMUNY doby PZPR-u,
      potem SRp a teraz ODRODZONEJ żydo-komuny z SLD.

      W swim "dziele" pt. "O winie narodowej" udowadniał jak to AFERA żydowska
      Jedwabne wzniecona przez innego żydowskiego "profesora" T. Grossa jest "winą"
      całego narodu Polskiego.

      BREDNIE tzw. "autorytetów" tych różnych PZPR-owskich filozofów z Uniwersytetu
      Marksizmu-Lenizmu na które powołuje sie sie ten OSIOŁ jakiś "leszek.sopot" co
      postawił ten post, MOŻNA POWIEŚIĆ W SRACZU PUBLICZNYM na skżowaniu ulic:
      Jerozolimska i Żydowska !

      O Mazowieckim na którego powołuje sie BRUKOWIEC "fakty" to już nic nie
      wspominam bo Mazowiecki to KOMPLETNE MORALNE ZERO !!!!

      • leszek.sopot Lustiger. Kardynał, żyd i syn imigranta 04.05.04, 00:03
        Kup sobie książkę Robert Serrou "Lustiger. Kardynał, żyd i syn imigranta", może
        coś zrozumiesz.
        Krótka recenzja:
        Jestem kardynałem, Żydem i synem emigranta - tak przedstawia sam siebie
        kardynał Aaron Jean-Marie Lustiger. Ten nietypowy dostojnik kościelny,
        zachowujący się czasem i wyrażający jak typowy paryski łobuziak, wywołuje
        skrajne reakcje. Jego początki w Paryżu były bardzo trudne. Jest synem
        żydowskiego sklepikarza, jego matka zginęła w Auschwitz. Przyjął
        chrześcijaństwo w wieku czternastu lat, w czasie wojny, kiedy szukał
        schronienia w Orleanie. Po studiach na Sorbonie i w seminarium pokarmelickim w
        Paryżu został wyświęcony na kapłana. Kiedy ten intelektualista i filozof
        sprawował funkcję proboszcza w parafii pod wezwaniem Świętej Joanny de Chantal
        w Paryżu, został mianowany przez Jana Pawła II biskupem Orleanu. Krótko potem,
        ku powszechnemu zaskoczeniu, został arcybiskupem Paryża zastępując na tym
        stanowisku kardynała Marty'ego. Łączy w sobie Stary i Nowy testament, jest
        żydem i chrześcijaninem zarazem, intryguje i zadziwia. Jego osobowość jest
        typowym świeckim, lecz przede wszystkim jest mistykiem, który przeżywa
        doświadczenie Boga.
        • Gość: logika Re: Lustiger. Kardynał, żyd i syn imigranta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.04, 18:53
          Rozszyfrowałem leszka z Sopotu. Też jest żydem.
          Oczywiście tylko i wyłącznie pozytywnym.
      • leszek.sopot Nacjonalizm przynosi łzy i krew 04.05.04, 00:42
        Odczytuję w twoim poście niezrozumiałą złość na jakąś "żydowskość" i "komunę",
        co jak widzę nie pozwala tobie rzeczowo napisać nic o Polsce w Europie, polskim
        charakterze i wadach. W napisanych przez ciebiue zadniach nie ma żadnej treści,
        są jedynie inwektywy. Szkoda.
        Wiele mądrych treści o nienawiści płynącej z nacjonalizmu wypływa ze słów
        Papieża. Proszę poczytaj.

        Słowa Papieża z 13 lutego br.:
        "Nienawiść, pogarda dla innych, przemoc, niepohamowany nacjonalizm nie
        przynoszą nic poza łzami i krwią" - powiedział Jan Paweł II podczas Mszy
        żałobnej za zmarłego kard. Opilio Rossi. (KAI)

        Jan Paweł II "Rasizm zniewagą Boga"
        (Rozważanie przed modlitwą "Anioł Pański", 26 sierpnia 2001 — Castel Gandolfo)
        Fragment:
        "2. W ostatnich dziesięcioleciach, w których jesteśmy świadkami postępów
        globalizacji, niepokojącego zjawiska odradzania się agresywnych nacjonalizmów,
        przemocy na tle etnicznym i rozpowszechnionej dyskryminacji rasowej, godność
        człowieka była często bardzo poważnie zagrożona. Każde prawe sumienie musi
        zdecydowanie potępiać rasizm, gnieżdżący się w ludzkich sercach czy w
        jakimkolwiek środowisku. Niestety, przybiera on wciąż nowe i nieoczekiwane
        postaci, obrażając i poniżając rodzinę ludzką. Rasizm to grzech, który stanowi
        wielką zniewagę Boga".

        Całość:
        www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/modlitwy/ap_26082001.html
      • Gość: miki Taką Izą to się nie przejmuj... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.04, 14:34
        ona nie potrafi inaczej i nawet gdyby chciała, to nam z pewnością krajobrazu
        nie wzbogaci. Ziejący nienawiścią narodowcy za komuny byli potulni jak
        owieczki. Dzisiaj muszą to jakoś odreagować - jak łapówkarze krzyczący o
        państwie prawa czy kryptopedały o "zboczeńcach".
    • Gość: Adam Re: Czy Polacy są Europejczykami? - krytycznie IP: 81.210.81.* 04.05.04, 13:15
      Witam wszystkich.
      Nic mnie tak nie denerwuje jak stwierdzenia typu: Polska wróciła do Europy
      Polacy znowu są europejczykami itp.
      Z tego co się orientuję to Europa kończy się na Uralu. W międzyczasie nie
      nastąpiły żadne przesunięcia tektoniczne itp.
      Byliśmy, jesteśmy i będziemy Europejczykami.
      Dla mnie obecnie zmieniło się tylko to że jesteśmy w Uni Europejskiej,
      EUROPEJCZYKAMI BYLIŚMY ZAWSZE !!!!
      • leszek.sopot Re: Czy Polacy są Europejczykami? - krytycznie 04.05.04, 17:09
        Gość portalu: Adam napisał(a):

        > Witam wszystkich.
        > Nic mnie tak nie denerwuje jak stwierdzenia typu: Polska wróciła do Europy
        > Polacy znowu są europejczykami itp.
        > Z tego co się orientuję to Europa kończy się na Uralu. W międzyczasie nie
        > nastąpiły żadne przesunięcia tektoniczne itp.
        > Byliśmy, jesteśmy i będziemy Europejczykami.
        > Dla mnie obecnie zmieniło się tylko to że jesteśmy w Uni Europejskiej,
        > EUROPEJCZYKAMI BYLIŚMY ZAWSZE !!!!

        Ural jest tam gdzie był i tam pozostanie. Ja jednak pewnych ludów zza Buga
        nieodważyłbym się nazwać europejczykami. Europejskość to nie zaściankowość lecz
        otwarcie na świat i na innych ludzi. Ludzie odcięci od informacji lub
        nierozumiejący docierających do nich informacji mają na pewno trudności z
        identyfikacją europejską.
        Pozdr.
    • prawdziwy2 A jak homofoby mogą być Europejczykami? 04.05.04, 18:25
      Oczywiście, że Polacy nie są Europejczykami. Jak np. homofoby mogą być
      Europejczykami? Minie jeszcze trochę czasu, zanim Polacy się ucywilizują i będą
      godni miana Europejczyków.
      • moped Polska zawsze byla w Europie ! 04.05.04, 20:25
        Polska zawsze byla w Europie, natomiast ci co tak nagatywnie pisza o Polsce i
        Polakach moze wlasnie sami sa przybyszami do europejskiej ziemi!!!
        Moze ci przybysze uzurpuruja sobie do gloszenia wyswistanych sloganow!

        Pora, aby tych wszystkich publicystow ktorzy mowia Polakom ze wrocili do Europy
        wrzucic do kosza.
        Polska byla i jest w Europie.
        To moze wlasnie ta Europa bez charakteru, etyki oraz wszelkich podstawowych
        ludzkich skrupolow chce Polsce wmowic ze nie jest w Europie.
        Polska zawsze Europie byla nie wygodna (bo jest liczna) gdyz swoja
        witalnoscia oraz charakterem przeszkadzala
        poddawac sie mietoszeniu przez sasiadow oraz tych, kotrym Polacy uzyczyli
        goscinnej ziemi.
        Nie od parady juz Mojzesz mowil o swoich ziomkach "narodzie zmijowy".....
        Samo STUCZNE pojecie stworzone na "Europa Zachodnia" oraz "Europa
        Wschodnia"..wyraznie mowi o intencjach madrali w stosunku do Polski,
        nalezy tym publicystom przypomiec, ze jeszcze istnieje "Europa CENTRALNA" !!!

        Natomiast dla nas, Polakow to jest lekcja i nauka na przyszle pokolenia ZMIENIC
        SPOSOB MYSLENIA oraz MENTALNOSC.
        Zaczac uzywac WYRAFINOWANEGO MYSLENIA, uzywajac innych (obce narody) do
        OSIAGNIECIA swoich celow.

        Dla Polakow rada - czas zaczac nawzajem sie szanowac, umiec porozumiec sie oraz
        natychmiast dazyc do zmiany edukacji narodowej.
        Przywrocic MADRY patriotyzm, oparty na szacunku dla URATOWANIA POLSKIEGO zycia,
        a nie glupiego tracenia za czyjac wolnosc
        nie majaca nic wspolnego z Polskim interesem..
        Polacy musza byc narodem wyrafinowanym i dzialac na zimno tymi samymi sposobami
        oraz metodami co dzialali nasi niby przyjaznie nastawieni alianci,
        ktorzy odstawili narod Polski na boczny tor przez 50 lat po zakonczeniu WWII.

        I jeszcze raz, tych wszystkich publicystow niby dobrze piszacych o naszym
        narodzie... wrzucic do kosza.
        Nie zapomnijmy, ze mamy dlug do splacenia poprzednim pokoleniom, ktorzy w
        przeszlosic tak glosno przypomianali swiatu o istnieniu Polski!

        Rowniez, na zimno przenalizujmy jak nacja jest nam zyczliwa, a ktora jest
        zmijowym klebowiskiem!
        • Gość: * Re: Polska zawsze byla w Europie ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.04, 12:16
          moped napisał:

          > Polska zawsze byla w Europie,
          Geograficznie tak, natomiast mentalnościowo nadal bardzo widoczne jest
          usytuowanie między Wschodem a Zachodem.

          > ...natomiast ci co tak nagatywnie pisza o Polsce i
          > Polakach moze wlasnie sami sa przybyszami do europejskiej ziemi!!!
          > Moze ci przybysze uzurpuruja sobie do gloszenia wyswistanych sloganow!
          >
          > Pora, aby tych wszystkich publicystow ktorzy mowia Polakom ze wrocili do
          > Europy wrzucic do kosza.
          Myślę, że dwukolorowe postrzeganie rzeczywistości jest podstawową przyczyną
          serwowania takich poglądów typu Pęk i radiomaryjna s-ka.

          > Polska byla i jest w Europie.
          j.w.

          > To moze wlasnie ta Europa bez charakteru, etyki oraz wszelkich podstawowych
          > ludzkich skrupolow chce Polsce wmowic ze nie jest w Europie.
          A o jakim rodzaju etyki ty mówisz? Czy to, co prezentują wspomniane wyżej
          środowiska - nie wyłączając Samoobrony - ma coś wspólnego z treścią ogólnie
          rozumianego pojęcia etyki?

          > Polska zawsze Europie byla nie wygodna (bo jest liczna) gdyz swoja
          > witalnoscia oraz charakterem przeszkadzala poddawac sie mietoszeniu przez
          > sasiadow oraz tych, kotrym Polacy uzyczyli goscinnej ziemi.
          Jak widzę, prezentujesz poglądy typowego religianta parafialnego. Poproś
          własnego proboszcza, niech Ci podrzuci parę wzniosłych odkryć intelektualnych
          wzniesionych bądż też wznoszonych tuzów kościelnych na ołtarze. Brak znajomości
          własnej religii łącznie ze sztandarowym NT pozwala Ci serwować takie dowcipy :))

          > Nie od parady juz Mojzesz mowil o swoich ziomkach "narodzie zmijowy".....
          A co to ma wspólnego z dzisiejszą Europą. Może podyskutujemy nie o świętych
          żydowskich ale świętych kościelnych zaczynając od Piotra i Pawła a kończąc na
          JP2? Ma to znacznie większe znaczenie na omawianą sytuację niż wpływ pyłów
          gwiezdnych na długość śpiewu skowronka.

          > Samo STUCZNE pojecie stworzone na "Europa Zachodnia" oraz "Europa
          > Wschodnia"..wyraznie mowi o intencjach madrali w stosunku do Polski,
          > nalezy tym publicystom przypomiec, ze jeszcze istnieje "Europa CENTRALNA" !!!
          Sztuczne? A stosunek Watykanu do kościoła unickiego jest też zapewne wytworem
          sztucznej fantazji?

          > Natomiast dla nas, Polakow to jest lekcja i nauka na przyszle pokolenia
          > ZMIENIC SPOSOB MYSLENIA oraz MENTALNOSC.
          O umiejętności korzystania z takich lekcji świadczy przeszło 1000-letnia
          historia chrześcijaństwa na naszych ziemiach. O możliwościach takich zmian
          realizowanych przez absolwentów szkółek niedzielnych świadczy właśnie tak
          prezentowany pogląd.

          > Zaczac uzywac WYRAFINOWANEGO MYSLENIA, uzywajac innych (obce narody) do
          > OSIAGNIECIA swoich celow.
          Dałe(a)ś właśnie dowód tego "WYRAFINOWANEGO MYSLENIA".
          Osobiście wolę myśleć i decydować o swoich działaniach samodzielnie.

          > Dla Polakow rada - czas zaczac nawzajem sie szanowac, umiec porozumiec sie
          > oraz natychmiast dazyc do zmiany edukacji narodowej.
          Podstawowa rada dla Ciebie. Na naukę nigdy nie jest za późno!!!

          > Przywrocic MADRY patriotyzm, oparty na szacunku dla URATOWANIA POLSKIEGO
          > zycia, a nie glupiego tracenia za czyjac wolnosc nie majaca nic wspolnego z
          > Polskim interesem.
          > Polacy musza byc narodem wyrafinowanym i dzialac na zimno tymi samymi
          > sposobami oraz metodami co dzialali nasi niby przyjaznie nastawieni alianci,
          > ktorzy odstawili narod Polski na boczny tor przez 50 lat po zakonczeniu WWII.
          Przeczysz sam(a) sobie stwierdzając, że od nich też czegoś można się nauczyć.
          Zweryfikuj więc zaprezentowany pogląd o zachwalane metody ;((.
          Reszta postu niesie za sobą podobnej wartości pzremyślenia.
        • Gość: miki Re: Polska zawsze byla w Europie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.04, 14:55
          > Polska zawsze byla w Europie, natomiast ci co tak nagatywnie pisza o Polsce i
          > Polakach moze wlasnie sami sa przybyszami do europejskiej ziemi!!!
          > Moze ci przybysze uzurpuruja sobie do gloszenia wyswistanych sloganow!

          I z pewnością każdzy człowiek ma serce, skoro mu coś puka w klacie...:)

          Z takimi się gada jak ze ślepym o kolorach. Mopedkiem se jadzie na szychtu i
          myśli, że to oznacza mobilność...Hehe
      • Gość: miki W jakim sensie homo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.04, 14:43
        w jakim sensie homo?, bo -foby są problemem wszędzie. Jeszcze niedawno było o
        nich bardzo głośno np. w Niemczech. I kto wtedy mówił, że Niemcy nie dorośli do
        europejskości.
    • Gość: klip swietne pytanie IP: *.2.Core.net.pl 05.05.04, 19:24
      Nie,oczywiście że nie. Jesteśmy Azjatami.
      • Gość: Pawel mentalnosc 50% Polakow to mentalnosc Azjatow IP: 211.34.17.* 05.05.04, 22:41
        wystarczy popatrzec na politykow i ich wyborcow oraz sedziow. Osadzenie
        Nieznalskiej przez sad Iszej instancji to raczej wyrok sadu inkwizycyjnego
        uragajacy prawu europejskiemu.Sprzeciw ze strony PO cco do manifestacji
        homoseksualistow - nastepna kompromitacja (gdzie znajomosc Praw obywatelskich w
        UE). LPR to w calosci jedno wielkie uraganie prawom cywilizowanych ludzi.
        Wyborcy glosuja na demagogow i glupcow, bo sa im podobni. Gdyby kraje
        dotychczasowej pietnastki funkcjonowaly podobnie bylyby podobne Polsce.
        • Gość: klip Re: mentalnosc 50% Polakow to mentalnosc Azjatow IP: *.2.Core.net.pl 05.05.04, 23:28
          Brednie,we Francji nakazują jak sie ubierać i zakazują bród,czy sadza B.Bardott
          za jej poglady. Podobnie w Niemczech,wiec to co piszesz to zaden wyznacznik.
          W Europie ogólnie panuje system demokratyczny i pluralistyczny,który jak widze
          tobie sie niezbyt podoba.

    • Gość: ... Ja czuję się Eskimosem ! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 05.05.04, 21:26
      I jest mi z tym dobrze !
      Tolerancja to jest to !

      Jestem Eskimosem...
      • Gość: miki Re: Ja czuję się Eskimosem ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.04, 09:25
        A co dla Ciebie oznacza bycie Eskimosem? Wybudowałeś sobie igloo? :)
    • mogiliani Czy Polacy są Europejczykami? - od dawna 06.05.04, 11:18
      Ale nie ci z zaścianka i Koziej Wólki, niestety.
      Europa zjednoczonych w pięknie artystów!!!!!
    • basia.basia Re: Czy Polacy są Europejczykami? - krytycznie 06.05.04, 11:53
      Jest dobry artykuł na ten temat w TP:

      tygodnik.onet.pl/1547,1161710,dzial.html
      fragment:

      Kto w Europie nie jest Europejczykiem
      - Z jednej strony centrum Europy przesuwa się na Wschód, z drugiej, w środku
      Europy pojawiają się czynniki z gruntu nieeuropejskie. Radykalny islam z
      tożsamością europejską nie chce mieć wiele wspólnego.

      - Rodzi się pytanie o granice Europy i o to, kto jest Europejczykiem. Do
      niedawna Europejczycy byli przekonani, że mniejszości przyjeżdżają do Europy,
      by się asymilować. Dziś natomiast pojawiły się mniejszości, które nie chcą
      żadnej asymilacji. Nie chcą stać się Europejczykami, negują nasz świat wartości
      i instytucji obywatelskich, choć potrafią korzystać z jego dobrodziejstw
      ekonomicznych. Oczywiście taką postawę wykazują tylko niektóre grupy
      mniejszościowe.

      Minimalna definicja Europy, to wola i kompetencje do tego, by tworzyć wspólnotę
      na drodze dialogu, negocjacji, chęci wypracowania wspólnego fundamentu
      kulturowego i aksjologicznego.
      • Gość: Ben Re: Czy Polacy są Europejczykami? - krytycznie IP: 218.17.226.* 06.05.04, 13:05
        Podrozuje cale zycie, glownie miedzy Europa i Azja. Od kilku miesiecy mieszkam
        w Chinach... I sie czesto smieje - czy Chinczycy od nas sie nauczyli czy my od
        nich pewnych zachowan. Roznica pomiedzy nami i takimi sasiadami zza Odry wydaje
        mi sie byc o niebo wieksza, anizeli nami i Chinczykami. Mamy cos w sobie z
        Azjatow, moze dzieki Mongolom, ktorzy jakby nie bylo kilka Polek zaplodnili.
        Nasze zachowanie i Chinczykow sa podobne: pchanie sie, plucie na ulice,
        podnoszenie glosu, nieufnosc wobec innych, brudne domy i ulice, korupcje, lek
        przed wladza ale rownoczesne nieprzestrzeganie prawa, itd.
        Kiedykolwiek jade do Polski, na przyklad z Zachodu - to widze ogromna roznice:
        w krajobrazie, architekturze i fizjonomii. O fizjonomii musze tu cos napisac:
        czesto mnie przeraza, Polacy wygladaja jak tacy typowi bandyci. Nie wiem jak to
        lepiej ujac.
        Nie mysle, ze przepasc miedzy Zachodem i Polska to tylko ostatnie 60 lat. Mysle
        ze to juz od pokolen - tak jak autor pierwszego postu przytoczyl obserwacje
        ludzi podrozujacych do Polski.
        Jesli zas chodzi o brak oryginalnosci i tworczosci - to tez sie zgadzam. I ten
        sam problem maja Chinczycy. Oni tylko moga dogonic Zachod - kopiuja wszystko co
        moga i na tym sie niestety konczy.
        Tak wiec - czy Polska to przedluzenie mentalnosci Azji? ale geograficznie lezy
        w Europie? Ja wysnuwam taki wniosek.

    • Gość: eeeee Polacy przed wszystkim sa IP: *.plants.ox.ac.uk 07.05.04, 10:58
      brudasami, chamami, pijusami, zlodzeiajmi a nie leuropejczykami;

      • Gość: logika Re: Polacy przed wszystkim sa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.04, 18:47
        ...no i upośledzeni umysłowo, niektórzy jak np.autor listu na który
        odpowiadam!
    • Gość: Marian O Polsce i polskości IP: *.gdynia.mm.pl 07.05.04, 14:02
      Jakie są składniki polskiej tożsamości? Czym jest polskość, czy ma ten sam
      kształt co przed wiekami czy choćby w ubiegłym stuleciu? Jaka przyszłość czeka
      Polskę?

      drogę do odpowiedzi znajdziesz poniżej:
      www.ien.pl/cywilizacja/
      • leszek.sopot Re: O Polsce i polskości 07.05.04, 14:27
        Gość portalu: Marian napisał(a):

        > Jakie są składniki polskiej tożsamości? Czym jest polskość, czy ma ten sam
        > kształt co przed wiekami czy choćby w ubiegłym stuleciu? Jaka przyszłość
        czeka Polskę?
        > drogę do odpowiedzi znajdziesz poniżej:

        To są ważne pytania, które postawiono w tej krótkiej recenzji zapewne
        wartościowego czasopisma.
        Zastanowiłem się w tym krótkim czasie tylko nad jednym stwierdzeniem:
        "A jednak Polska trwa. Jej trwanie jest okupione ofiarą życia, cierpienia i
        ciężkiej pracy wielu milionów Polaków. Stanowi to dla nas, dziś żyjących,
        wyzwanie, by - w czasie zacierania konturów prawdy i dobra, lekceważenia
        tradycji, oskarżeń wobec tych, którzy mówią o swym przywiązaniu do Polski i
        polskości, o nacjonalizm i przenoszenie "ciasnych partykularnych racji
        narodowych ponad interes globalny" - zachować i umocnić narodową tożsamość.
        Polska nie jest wyłącznie naszą własnością, nie możemy decydować o jej losie
        mając na względzie doraźne racje. Trzeba sięgać w głąb naszej historii - Polska
        jest bowiem własnością naszych przodków, którzy kształtowali ją pracą i ofiarą
        krwi, jest także własnością pokoleń, które dopiero nadejdą. Naszym zadaniem
        jest umocnić byt narodowy, dziedzictwo polskości uczynić jeszcze wspanialszym -
        dla tych pokoleń Polaków, które przyjdą po nas".

        Właśnie słowa "Polska jest bowiem własnością naszych przodków" wzbudziły moją
        wątpliwość, co zresztą wypływa z następnego zdania, że jest także własnością
        przyszłych pokoleń. Czy gdy położymy na szali przeszłość i przyszłość, to musi
        przeważyć przyszłość. A jeśli niektóre pamiątki z przeszłość będą ciężkie jak
        kamienie uwiązane do nóg... W tym kontekście bardzo podoba mi się to, co
        przeszłości powiedział "o. M.A. Krąpiec - jest wolność człowieka, wolność
        ludzkich decyzji w realizowaniu dobra osobistego i narodowego. Umiłowanie
        wolności zaowocowało postawą zwaną "emocjonalną racjonalnością" zdolną
        angażować siły w odparcie zagrożenia ze strony nacierającego zła i w obronie
        dobra. "Emocjonalno-racjonalny" charakter narodowej kultury czerpie z prawdy
        (rozumne nakierowanie na rzeczywistość) i dobra (umiłowanie dobra). Polskość
        ukazana jest tu jako cenny instrument rozwoju osobowego człowieka".

        Chciałbym aby ta polskość w każdym jej możliwym aspekcie służyła do "rozwoju
        osobowego człowieka".
        • Gość: miki Re: O Polsce i polskości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.04, 14:47
          >>Chciałbym aby ta polskość w każdym jej możliwym aspekcie służyła do "rozwoju
          osobowego człowieka".

          I niech tak się stanie.
    • Gość: Jerzor Re: Błędy logiczne w obu wypowiedziach. IP: *.chello.pl 09.05.04, 15:12
      Na wstępie do swojej wypowiedzi chciałbym napisać, że cieszę się, że Polska
      przystąpiła do Unii Europejskiej.

      Ale nie jest dla mnie możliwa polemika z obu filozofami "z elity".

      Na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku w szkołach
      zniesiono nauczanie logiki. Przedtem był w użyciu podręcznik Kazimierza
      Ajdukiewicza "Zarys logiki", teraz nauka szkolna "obywa się" bez logiki
      formalnej i praktycznej z bardzo złymi skutkami dla kształcenia "elit" i dla
      kształcenia w ogóle.

      Obaj filozofowie mylą co chwila i uporczywie duży kwanyfikator (ogólny) z małym
      (szczegółowym).

      Przykłady (tylko po dwa):

      > Bronisław Łagowski (filozof, publicysta):

      > "[...] Polacy różnią się od zachodnich Europejczyków tak, jak różnili się
      > przed wojną i do pewnego stopnia tak jak przed zaborami."

      Każdy Polak, czy niektórzy Polacy?
      Duży kwantyfikator, czy mały?

      > "hierarchię wartości pochwalamy w słowach, nie znając jej dobrze, i
      > przyswajamy ją sobie wybiórczo. [...]"

      Każdy Polak, czy niektórzy Polacy?
      Duży kwantyfikator, czy mały?

      > Ryszard Legutko (filozof, publicysta)

      > "[...] Natomiast Polacy bez wątpienia nie odnaleźli się po roku 1989 w
      > obszarze szeroko rozumianej twórczości. Nie jesteśmy społeczeństwem myślącym
      > oryginalnie i twórczo."

      Każdy Polak, czy niektórzy Polacy?
      Duży kwantyfikator, czy mały?

      > "Jesteśmy dobrymi funkcjonariuszami, natomiast nie jesteśmy dobrymi
      > inżynierami czy twórcami."

      Każdy Polak, czy niektórzy Polacy?
      Duży kwantyfikator, czy mały?

      Natomiast można sądzić, że osiągnięcia twórców i inżynierów są powszechnie
      całkowicie marnowane. Tu stawiam duży kwantyfikator, ogólny - naumyślnie i z
      pełnym przekonaniem. Ale czy to tylko ich wina?

      Wejście Polski do UE oznacza koniec III RP i automatyczne powstanie IV
      Rzeczypospolitej.

      Czy będzie tak źle, jak sugerują obaj filozofowie? Nie sądzę, żeby aż tak
      bardzo.

      Do polemiki z Panami być może powrócę, ale tylko wtedy, gdy obaj przemyślą
      całość swoich wywodów pod wzgledem ich poprawności logicznej i zmodyfikują
      swoje wypowiedzi.

      Z poważaniem,

      www.geocities.com/jerzy_krol/pl/
    • Gość: logika Re: Czy Polacy są Europejczykami? - krytycznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.04, 18:42
      Przykład pytania głupiego.
    • Gość: logika Re: Czy Polacy są Europejczykami? - krytycznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.04, 19:00
      Balzac podobnie jak Voltaire byli na liście płac Carycy Katarzyny.
      Za pieniądze, na zamówienie Carycy pisali o Polakach źle.
      Leszek z Sopotu robi to samo bez zapłaty - a może jednak bierze?
      • leszek.sopot Re: Czy Polacy są Europejczykami? - krytycznie 09.05.04, 19:02
        Gość portalu: logika napisał(a):

        > Balzac podobnie jak Voltaire byli na liście płac Carycy Katarzyny.
        > Za pieniądze, na zamówienie Carycy pisali o Polakach źle.
        > Leszek z Sopotu robi to samo bez zapłaty - a może jednak bierze?

        Jakiś przykład?
      • Gość: Jerzor Re: Balzac nie mógł być na liscie płac carycy Kata IP: *.chello.pl 09.05.04, 20:55
        Balzac urodził się w roku 1799 i nie mógł być na liscie płac carycy Katarzyny.
        Nie żyła od 1796 r.
        • Gość: P-77 Re: Balzac miał kochankę z Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 22:13
          ...to tak trochę a propos.
          A swoją drogą dziwi mnie u prawicowych publicystó tak krytyczna ocena własnego
          narodu. Bo co na przykład znaczy "jesteśmy dobrymi funkcjonariuszami, ale
          gorszymi inżynierami czy twórcami". Mam wrażenie, że jest akurat odwrotnie.
          Poza tym w XVI wieku to my byliśmy bardziej postępowi niż Zachód - we Francji
          na przykład uprawiano kanibalizm - zabójcę króla Henryka IV Burbona rozszarpano
          końmi a jego szczątki rozrzucono wśród ludu - kto się załapał mógł sobie
          przyrządzić przysmażyć wątrobę albo przyprawić nerki. Nie mówiąc o tym, że gdy
          w Europie płonęły sotsy tu kwitła tolerancja. Zacofanie w Polsce zaczęło się od
          czasów saskich - jak by nie było August II i jego syn byli ludźmi zachodu.
          Zresztą w tym czasie najbardziej nowoczesnym krajem była Rosja.
    • basia.basia Czy Polacy są Europejczykami? 12.07.04, 22:41
      Oczywiście, że tak!

      Nie chce mi się czytać ponownie wszystkich postów, więc nie wiem
      czy nie popełnię plagiatu kiedy napiszę, że ...

      To nasze cholerne geograficzne położenie sprawia, że nas całymi
      latami tłamszono i wmówiono, że jesteśmy niewiele warci, bo to
      tamto i owanto. Dorobiliśmy się kompleksu niższości, który starannie
      ukrywamy. A prawda jest taka, że Polacy nie są lepsi ani gorsi
      od innych narodów a problem nasz polega na tym, że nie umiemy się
      reklamować, rozpychać itp. - podlegaliśmy wieloletniemu negatywnemu
      treningowi.

      Podam przykłady, które na gorąco przychodzą mi do głowy ( a Wy dorzućcie
      swoje ):

      1. Nasza konstytucja była druga na świecie;
      2. Ostatnio dowiedziałam się, że Wojciech Jstrzębowski, który jest twórcą
      ergonomii napisał konstytucję Europy w 1831 roku!
      Tutaj macie link:
      www.wprost.pl/ar/?O=57020
      3. Norwid, nasz wielki poeta, w swoich dziełach zawarł myśli i wskazówki,
      które wydają się świadczyć o tym, że był prekursorem designu ( w rozumieniu
      projektowania wzornictwa przemysłowego);
      4. ...
      • leszek.sopot Re: Czy Polacy są Europejczykami? 12.07.04, 23:07
        Ktoś - "wcale a wcale- nie IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl" - wydobył na
        powrót ten wątek z otchłani portalu. Może i słusznie, może chciał coś
        powiedzieć, ale bąknął jedynie coś o Żydach i Hitlerze:(( - chyba a propo tego,
        że "grozi" nam zabór kamienic przez byłych niemieckich i żydowskich
        właścicieli... Tylko po co mu - by o tym wspomieć na forum, ten wątek?
        Nie pamiętam całej dyskusji, pamiętam jednak, że wywołałem ten temat, by odejść
        choć na chwilę od bieżącej polityki, afer, aferek itp. Teraz też miałbym ochotę
        wywołać wątek, ale o czym innym, np. pt. "Czy lubimy sezon na ogórki?". Bo tak
        ciągle w kółko o tych politykach i partiach - niedobrze się robi...
        A w takim to wątku można by powspominać o bigosie nad jeziorem, podrywach,
        kisielu zamiast obiadu, autostopie z Sopotu do Ustrzyk Dolnych, potworach i
        zjawach, duchach, UFO, ulubionych kapelach, dowcipy jakieś powrzucać - to
        przecież wszystko by mieściło się chyba w temacie forum kraj?

        Zajrzałem do kilku wcześniejszych wpisów. Przypomniałem sobie jeden z moich
        ostatnich, gdzie wyciągnąłem coś z Krąpca, co chyba chciałem żeby podsumowało
        dyskusję - a zainspirował mnie do tego godny zapomnienia Marian vel Homo
        jakiśtakiś. Zacytuje fragment tego postu:

        "Właśnie słowa "Polska jest bowiem własnością naszych przodków" wzbudziły moją
        wątpliwość, co zresztą wypływa z następnego zdania, że jest także własnością
        przyszłych pokoleń. Czy gdy położymy na szali przeszłość i przyszłość, to musi
        przeważyć przyszłość. A jeśli niektóre pamiątki z przeszłość będą ciężkie jak
        kamienie uwiązane do nóg... W tym kontekście bardzo podoba mi się to, co
        przeszłości powiedział "o. M.A. Krąpiec - jest wolność człowieka, wolność
        ludzkich decyzji w realizowaniu dobra osobistego i narodowego. Umiłowanie
        wolności zaowocowało postawą zwaną "emocjonalną racjonalnością" zdolną
        angażować siły w odparcie zagrożenia ze strony nacierającego zła i w obronie
        dobra. "Emocjonalno-racjonalny" charakter narodowej kultury czerpie z prawdy
        (rozumne nakierowanie na rzeczywistość) i dobra (umiłowanie dobra). Polskość
        ukazana jest tu jako cenny instrument rozwoju osobowego człowieka".
        Chciałbym aby ta polskość w każdym jej możliwym aspekcie służyła do "rozwoju
        osobowego człowieka".

    • Gość: Andrzej Złe pytanie !!!!! IP: *.fiber.net.pl 13.07.04, 06:05
      Towarzysze, przestańcie już manipulować społeczeństwem! Skoro nie masz, uczony
      bałwanie jeden, pojęcia co to jest Europa - nie zabieraj głosu i nie
      kompromituj się.
      Poprawnie podstawione pytanie powinno brzmieć:
      Czy Niemcy, Francuzi, Holendrzy (a przynajmniej ich tzw. elity)i inni im
      podobni są jeszcze Europejczykami?
    • Gość: Andrzej Czy tow. Stefan Michnik? IP: *.fiber.net.pl 13.07.04, 06:13
      Czy towarzysz Stefan Michnik - obecny mieszkaniec Szwecji, czy inna
      towarzyszka - obecna mieszkanka Wielkiej Brytanii, czy jeszcze inni towarzysze -
      obecni mieszkańcy Izraela, stalinowscy oprawcy, są Europejczykami?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka