olga_w_ogrodzie
16.07.11, 13:33
Henryka Krzywonos :
– Nie ma ludzi z gruntu złych. Kaczyński jest rozgoryczony, rozbity, może nawet chory. Działa przeciw sobie. Nie musiałby do mnie przychodzić, wystarczyłoby, żeby zadzwonił. Ja wtedy wzięłabym go do psychologa albo psychiatry, kogoś kto mógłby mu pomóc - mówi w wywiadzie dla tvp.info legenda "Solidarności" Henryka Krzywonos–Strycharska.
Sygnatariuszka porozumień sierpniowych uważa, że prezes PiS nie ma przyjaciół.
– Bo przyjaciele biorą kogoś im bliskiego pod ramię, załatwiają psychologa. Pomagają. Ja swojemu przyjacielowi nie pozwoliłabym zachowywać się w ten sposób - przekonuje Henryka Krzywonos–Strycharska. - Ostatnio siedzę w towarzystwie i słyszę, jak ktoś opowiada, że prezes PiS chyba jest wciąż na prochach. Ale mnie to nie obchodzi czy on bierze leki, czy nie. On nie ma prawa znieważać ludzi – dodaje.
wiadomosci.onet.pl/kraj/poszlabym-z-kaczynskim-do-psychologa-albo-psychiat,1,4794415,wiadomosc.html
to święta prawda.
byliby prawdziwi przyjaciele, to namówiliby na wizytę u specjalisty.
albo, jeśli się tak wstydziłby bardzo, zaproponowaliby wizytę domową.
ale przyjaciół wokół prezesa pana to nie ma raczej.
są tylko ci, którzy robią lizy i mizianka, by coś ugrać dla siebie.