Dodaj do ulubionych

Wpadka prof Orłowskiego

17.10.11, 21:04
Właśnie w TVP Info p. Profesor wykazał się sporą ignorancją lub niewiedzą, na stwierdzenie dr Sommera, że fundusze unijne generuja dług publiczny, głupio się roześmiał upierając się, że nic nie generują bo te pieniądze dostajemy więc czemu nie brać, a dług jaki one generują to moze na poziomie 1% ale na pewno sie nie zadłużamy na realizację projektów unijnych.
Pan Profesor albo jest niedoinformowany, albo ma problemy z liczeniem, albom świadomie rozpowiada głupoty.
Tegoroczny budżet unijny miał ponad 40 mld zł deficytu, na ok 72 mld uzyskane z UE wydaliśmy sami ponad 110 miliardów, czyli na każde 2 euro uzyskane z Unii trzeba wydac 3 z własnej kieszeni. Nie jestesmy Norwegia która ma spore nadwyżki budzetowe tylko krajem z ciagle rosnacym zadłużeniem, a realizacja projektów z funduszy UE to kolejne wydatki, więc jakim to tajemniczym sposobem mozna być zadłuzonym i pozyskać srodki na inwestycję bez zwiększania zadłuzenia? Ciocia z Ameryki nam przysyła te pieniądze?
Owszem są w tym kraju miejsca gdzie wdrażanie projektów dofinansowanych z UE nie wpływa specjalnie na i tak niski poziom zadłuzenia, ale sa i takie które realizują projektów na pęczki a w długach tkwią po uszy.



pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • venus99 Re: Wpadka prof Orłowskiego 17.10.11, 21:07
      jak nie będziemy nic robili to zadłużenie nie bedzie wzrastac.to jest światła rada pisuara.
      • qqazz Re: Wpadka prof Orłowskiego 17.10.11, 21:17
        Piszesz nie na temat albo za bardzo nie zrozumiałeś sedna mojego postu, czyli tego, że prof. Orłowski stwierdził, że zagospodarowywanie funduszy unijnych nie powoduje wzrostu zadłużenia w naszym kraju.
        Nie wnikałem w nim również czy to poziom zadłuzenia który jest do przyjęcia czy zbyt wysoki, nie twierdziłem też co sugerujesz, że nalezy nic nie robić. Ale na ten temat tez chetnie porozmawiam choć proponowałbym na to osobny watek.


        pozdrawiam
    • snajper55 Re: Wpadka prof Orłowskiego 17.10.11, 21:12
      qqazz napisał:

      > Tegoroczny budżet unijny miał ponad 40 mld zł deficytu, na ok 72 mld uzyskane z
      > UE wydaliśmy sami ponad 110 miliardów, czyli na każde 2 euro uzyskane z Unii t
      > rzeba wydac 3 z własnej kieszeni.

      Gdyby nie fundusze unijne, to zamiast 100 miliardów z budżetu byśmy wydali 182 miliardy (72 + 110 ).

      S.
      • woda_woda Re: Wpadka prof Orłowskiego 17.10.11, 21:14
        snajper55 napisał:


        > Gdyby nie fundusze unijne, to zamiast 100 miliardów z budżetu byśmy wydali 182
        > miliardy (72 + 110 ).

        No coś ty - nic byśmy nie wydali i byłby spokój.
        • cwiercinteligentzpis Orłowski jest głupi. 17.10.11, 22:43
          Inwestycja, np oczyszczalnia ścieków za 100 milinów Euro finansowana w 50% przez UE a 50% przez samorząd, generuje 100 milionów długu bo najpierw samorząd musi pokryć 100% inwestycji z funduszy własnych, czyli praktycznie z kredytu i dopiero po oddaniu inwestycji Unia zwraca "swoją" część i w tym momencie dług spada.
          Tak więc przez chwile np 2-3 lata deficyt związany z ta inwestycją wzrasta o 100 milionów, by potem spaść o 50 milionów.

          Przypominam tez że w tej chwilii inwestycje z budżetu na lata 2007-2012 i są w fazie końcowej i w przyszłym roku zaczną się na większa skale zwroty pieniędzy z ukończone inwestycje.
          Kaczyński rzadził w latach 2005 -2007 czyli własnie w końcówce poprzednigo bużetu, efektem czego było przecinanie wteg, kasowanie pieniędzy i chwaleni się niskim deficetem.
          Załgana Pani Profesor Gilowska wtórowała mu rezem z panią Gęsicką, zmarła w katastrofie smoleńskiej.
          Dodam tylko ż poprzedni budżet funduszu spójności był znacznie mniejszy niż obecny.

          Niektórzy może przypominają sobie jak studzono zapędy pisowych krytyków że Miller i Truszczyński wynegocjonowali za mało kasy.
          Komisarz Verh...coś tam, przyjaciel Polski, sugerował że i tak większej pomocy Polska nie strawi, bo prawdopodobnie tą co jest i tak się się zadławi.
          Miał racje jak widać, dławimy sie.
          • qqazz Re: Orłowski jest głupi. 17.10.11, 23:10
            Do tego dochodza odsetki, przy inwestycji która zwraca się po roku albo jest finansowana na bierzaco w 80% mamy niezły interes, ale przy finansowanej w 30% po 3 latach od zaciagnięcia zobowiazań kredytowych na pełna sumę zwrot pokryje jedynie niewiele ponad obsługę zadłuzenia za te 3 lata, ale mało kto łapie. Poza tym dochodzi kwestia księgowania, faktycznie skala kredytów branych bezpośrednio na inwestycje moze nie byc az tak wielka jakiej moznaby sie spodziewać stąd tez zapewnienia ekonomistów o tym, ze to zadłuzenie jest znikome, ale to często wynika z tego, że inwestycja jest współfinansowana przez budzet, czy to państwa czy województwa, czy jakiegos funduszu czy agencji, a te zwykle czerpia na to srodki z emisji obligacji czego juz się tutaj nie uwzględnia jako dług który trzeba zaciagnać, tylko jako dotacje.
            Co do pieniędzy z UE prognozy MF zakładają ten i przyszły rok jako rekordowe pod względem przychodów z UE, później prognozy budzetowe zakładają znaczny spadek w 2013 i 2014, na szczęście przewiduja tez spadek naszych kosztów i saldo in plus w przyszłym i kolejnym roku, niemniej swoje i tak musimy wydać.

            Pytanie czy juz nie bedziemy jak piszesz zadławieni albo co najmniej mocno przejedzeni, kiedy tempo wydawania pieniedzy i nasze koszta troche siądą, a tutaj Donek z ekipą szykuja się jeszcze do zagospodarowania kolejnych 300 mld. miejmy nadzieję, ze wyjdzie z tego tyle ile z innych szumnych zapowiedzi programowych PO i suma która dostaniemy do zagospodarowania będzie stosowna do naszych możliwosci.



            pozdrawiam
      • humbak Re: Wpadka prof Orłowskiego 17.10.11, 21:41
        Niezupełnie. Sporo inwestycji byłoby odłożonych. Nie byłoby to wcale lepsze, ale faktycznie raczej deficytów to nie zmniejsza.
        • qqazz Re: Wpadka prof Orłowskiego 17.10.11, 22:34
          Część byłaby odłożona, część (zwłaszcza zbytecznych) nie doszłaby do skutku. Kwestia kosztów jest sprawa dyskusyjną, z jednej strony procedury i wymogi unijne te koszta zwiększają, z drugiej dyscyplinują inwestycję, która bez tego gorsetu mogłaby być rozdmuchana sporo ponad konieczną miarę.

          Ponadto spora część kosztów to koszta które nazwałbym pozainwestycyjnymi kosztami biurokratycznymi: składka + koszta biurokratyczne, czyli składka + biurokracja + przygotowanie wniosków (kosztów wprowadzenia regulacji nie biore pod uwagę, bo one nawet bez UE by występowały biorac pod uwagę ułomnośc naszego prawa i koniecznosc jego poprawiania) to daje szacunkowo razem jakieś około 45 miliardów wydatków które istnieją tylko dlatego że jesteśmy w UE i musimy sie dostosowac do unijnych rozwiazań.



          pozdrawiam
      • wkkr Wszystko byśmy przeżarli 17.10.11, 21:51
        a niektórzy by rozkradli.
        Dodatkową funkcją finansowania unijnego jest kontrola wydatków.
        Oczywiście Polak potrafi ale i tak złodziejstwo jest znacznie ograniczone
      • qqazz Re: Wpadka prof Orłowskiego 17.10.11, 21:51
        Po pierwsze dopłata z UE to zwykle zwrot 30-80% juz zainwestowanych pieniedzy i to po określonym czasie minimum roku, w najlepszym przypadku trzeba mieć odpowiednią ilosć srodków własnych zabezpieczone gwarancje na brakujacą resztę i rozpoczeta inwestycję, a bywa, że nim sie dostanie srodki z UE inwestycje trzeba ukończyć za swoje czyli w praktyce zwykle na kredyt.
        Po drugie nie jest tak, ze wydanoby tyle, z tych ponad 110 mld kosztów samo prawie 25mld to koszta przygotowania wniosków, prawie 9 mld to koszta administracji, 20 mld to koszt dostosowania regulacji, 16 mld to składka.
        Po trzecie sposób przygotowania i charakter inwestycji tez często musi być scisle dostosowany do określonych wymogów co generuje koszta.
        Po czwarte dochodza koszta ukryte w postaci kosztów generowanych przez inwestycje czy obsługi zadłużenia.
        Po piąte, wiele inwestycji powstaje tylko po to, zeby zagospodarować srodki i cos wybudować przed kolejnymi wyborami, niektóre są rzecz jasna pilnie potrzebne, inne mogłyby poczekać, jeszcze inne to fanaberie biedaka który bierze kredyt w Providencie zeby sobie kupić nowiuśka 40 calowa plazmę, dług samorzadów rosnie a niektóre juz powoli nie wyrabiają.
        Po szóste o ile sie nie mylę do transferów z UE wchodzących w skład budzetu srodków unijnych wchodzą tez dopłaty dla rolników a nie tylko dopłaty do inwestycji.

        Z jednej strony fajnie, że te srodki sa i że udaje nam sie je zagospodarowywać, z drugiej powstaje pytanie ile z tych inwestycji jest celowe i opłacalne a ile okaże się inwestycjami na miarę tow. Gierka i czy w tej pogoni za wykorzystywaniem srodków unijnych zachowamy rozsądek czy moze grozi nam pułapka przeinwestowania.

        No i wracajac do tematu to wzrost wydatków zwieksza nasze zadłużenie czy nie w sytuacji kiedy mamy ciagły deficyt i jesteśmy juz dosc mocno zadłużeni?


        pozdrawiam
    • lionold Re: "albo świadomie rozpowiada głupoty". Eee tam! 17.10.11, 21:29
      Takich indywiduów wygadujących ekonomiczne głupoty a nazywanych dumnie ekspertami jest we wszystkich mendiach multum i trudno przejść o każdej pporze dnia i nocy żeby się o któregoś nie potknąć i nie wywalić. Mnie on dzisiaj zwalił z nóg swojOM muchOM pod szyjOM. Qrvin Fikku Mikku jest od dzisiaj przy nim starym, średniowiecznym pierdołOM. Choć pierdołOM bez tego był zawsze. Mucha Orłowskiego tak dzisiaj waliła po oczach, że można było stracić "słuch".
    • titerlitury Re: Wpadka prof Orłowskiego 17.10.11, 21:35
      qqazz napisał:


      i na każde 2 euro uzyskane z Unii t
      > rzeba wydac 3 z własnej kieszeni.

      mozna prosic o podanie zrodla tej rewelacji?
      • x2468 Re: Wpadka prof Orłowskiego 17.10.11, 21:50
        Ziober z Macierewiczem już by zadbali aby jeden grosz nie wypłynął z państwowej kasy(jeśli nie liczyć milionów na zakup szczepionki).
      • qqazz Re: Wpadka prof Orłowskiego 17.10.11, 22:10
        Prognozy MF i załozenia Budzetu Środków Europejskich zakładaja troche korzystniejsza proporcję na 3 trzeba wydac niecałe 4
        gamma.infor.pl/zalaczniki/mpo/2011/029/mpo.2011.029.324.0006.pdf
        i byc może w 2013 proporcja się odwróci, co oczywiscie nie zmieni tego, ze aby dostac trzeba będzie samemu wydać najpierw odpowiednia sumę.

        Zaś przedstawione przeze mnie dane pochodza z jedynego chyba dostępnego wyliczenia kosztów:
        nczas.home.pl/wazne/polska-dolozy-do-dotacji-unijnych-455-miliarda-zlotych/
        Oczywiście dane podane przez autora mogą być nie do końca ścisłe bo z artykułu wynika, ze miejscami sa oparte na szacunkach, po drugie dopiero po zakończeniu roku mozna bedzie dokładnie stwierdzić jaki jest faktyczny bilans, po trzecie z artykułu wynika, że autor w bilansie po stronie kosztów ujał tez pozycje nie ujmowane w BŚE ale jak najbardziej bedące wydatkami unijnymi.



        pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka