Dodaj do ulubionych

Wunderbar mitoman

IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 28.05.04, 22:00
Mówcie, co chcecie, ale bardziej zabawnego błazna w sejmie RP nie ma.

1. Mówił, że otrzymuje anonimowe groźby z powodu swojej odważnej działalności
politycznej. Czuł, że jego życie jest zagrożone. Niestety, zapytany o
konkrety, nie umiał podać przykładów gróźb.
2. Mówił, że będzie głodował, żeby wspomóc wyrzucanych z pracy robotników.
Wytrzymał w tej głodówce 4 godziny. A potem pewnie poszedł się nażreć i
nachlać.
3. Przed chwilą zeznał, że "harców i zabaw" jeszcze nie koniec (w sprawie
głosowania raportów rywinowych). Zapytany przez dziennikarza, czy ma na myśli
harce własnej partii, która wciąż przerywała obrady sejmu, odparł, że
właściwie to jego partia sprawę traktuje poważnie, a harce to robi prawica,
bo on gdzieś na korytarzu usłyszał, jak któryś poseł prawciy powiedział,
że "zabawy nie koniec". Jak zwykle, Wunderbar coś gdzieś usłyszał i ręczy za
to, że usłyszał dobrze. W ciągu kilkunastu sekund najpierw może cynicznie coś
nazwać "harcami", by, zreflektowawszy się, oskarżyć innych, że to oni harcują.
4. Narzeka, że obrady sejmu są ciągle przerywane. Zapomina, że to SLD je
przerywa.
Ergo:
5. Mówił, że SLD podnosi poprzeczkę etyczną bardzo wysoko. Jak widzimy,
poprzeczka eseldowa ugrzęzła na dnie bajora.

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka