anwad
30.10.11, 11:05
Czy nie jest prawdą, że po 10 kwietnia 2010 r. ton nadaje moralny margines? Ludzie podli, szydzący z prawdy i religii oraz ich zwolenników, ludzie z atrofią zmysłu moralnego, pospolici tchórze, cwaniacy i oszuści? Szydzący z sacrum śmierci, pamięci o zmarłych, modlitwy, godności starości i bezbronności? Drwiący z uczciwości, nieprzekupności i odwagi w osobach śp. Lecha i Marii Kaczyńskich?
Część ludzi, szydząc, kpiąc i obrażając osoby przewyższające je moralnie, robi to jedynie po to, by się dowartościować...
Polecam znakomity tekst na ten temat: www.wawel.salon24.pl