maverick9991
04.01.12, 20:17
Tak sobie czytam i czytam, jakim to jestem przestepcą, jak wspólnie z kolegami okradam kraj mój barwny z pelargonii i malwy... i za cholereę nie moge zrozumieć, za co mnie tak nienawidzą? Urodziłem się, uczyłem, pracuję. Niczego nie otrzymałem w życiu za darmo. Do wykonywanej przeze mnie państwowej medycyny dołożyłem już parę złotych. Znam 3 przedstawicieli firm farmaceutycznych:1/ znam prywatnie i piję z nim wódkę od jakichś 18 lat, 2/ przyłazi i opowiada mi o kolejnych ciążach swojej żony, 3/ przyniósł za free leków dla pacjentów mojego oddziału na jakieś 10 000,00PLN, bo... go o to poprosiłem. Ale nie będę zabezpieczał własnym majątkiem wypierdzianej przez tuskowych przygłupów ustawy. Czy nienawidzicie mnie tylko za to, że jestem lekarzem?