man_sapiens
10.01.12, 15:07
Jako laik ale rodzic wielu dorosłych już dzieci u prok. Pasionka diagnozuję problemy wieku dojrzewania.
Sam czegoś takiego w rodzinie nie miałem, ale 16-letnie dzieci potrafią pozorować samobójstwo - w równie dramatyczny sposób jak prokurator. Np. kiedy odetnie się je od internetu, nie pozwoli na wyjazd z kolegami na wakacje, nie mówiąc już o niespełnionej miłości. U pana prokuratora wyzwalaczem było najwyraźniej podporządkowanie jego zespołu cywilnej prokuraturze. W czym problem? Że takiego ładnego munduru nie będzie?
Ciekawe jakie brudy są w tej wojskowej prokuraturze, że tak boją się wejścia do niej cywili.
Trzeba bardzo starannie strzelić sobie w twarz, żeby, jak donoszą media, przestrzelić policzek nie uszkadzając żadnego zęba ani języka. Kilkunastoletnia córka znajomych kiedyś nazbierała pustych opakowań po przeróżnych lekach, usypała z tego gustowny stosik koło swojego łóżka, łyknęła piwo i poszła spać. Znajoma wróciła późnym wieczorem do domu i cudem nie dostała zawału. Pan prokurator z Poznania wygląda mi bardzo podobnie do tej siksy, tylko figura nie taka. Problemy młodych wynikają z budowania w sobie oderwanych od rzeczywistości wyobrażeń o sobie i o otoczeniu w połączeniu z burzą hormonów. A u pana prokuratora? Po czterdziestce brak poczucia rzeczywistości to raczej objaw poważnych zaburzeń umysłu lub osobowości, burza hormonów w tym wieku może świadczyć o jakiejś poważnej chorobie gonad.