emeraldboy4
04.03.12, 00:49
Tusk, Cichocki, Nowak i Arłukowicz jadą na miejsce katastrofy. Bardzo chciałbym wiedzieć - po co? Nawet jeżeli powaga sytuacji wymaga obecności przedstawiciela rządu, powinna to być jedna osoba i to najlepiej wojewoda, który jest najbardziej kompetentny na tym terenie. Tych czterech ważniaków wyłącznie narobi zamieszania i w niczym nie pomoże. Obrzydliwi lansiarze.
A lemingów proszę o nietracenie dobrej okazji, by milczeć.