qwakacz
03.04.12, 19:14
Zowu wracam do drzewa demograficznego
www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_rs_rocznik_demograficzny_2011.pdf
strona 505.
Proponuję skupić sie na pokoleniu 1 do 25 roku życia.
Z wykresu widać że liczba osób w danej grupie wiekowej obniża się liniowo od 700 tys
do 400 tys (przymykam oko na górkę wywołaną epoką PISu). Oznacza to że średnio w kolejnych dwudziestu latach ubywało 150 tys konsumentów.
Z danych wynika że wychowanie dziecka od 1-szego do 20-go roku życia kosztuje około 200 tys zł. www.finanse.egospodarka.pl/31376,Ile-kosztuje-wychowanie-dzieci-w-Polsce,1,48,1.html
Oznacza to że tylko z powodu ubytku wyliczonego dla jednego rocznika zbędne staną się towary średnio o wartości : 150 000 x 200 000 / 20 a to ogromna liczba.
Średni spadek o 150 tys osób to również średni spadek o około 75 tys małżeństw , to znowu przekłada się na spadek liczby urodzin , czyli niż będzie pogłębiał się jeszcze bardziej . W takiej sytuacji powinniśmy obserwować coraz większy spadek popytu na mieszkania bo to przeważnie nowe rodziny poszukują mieszkań . Nie wierzę więc doradcom mówiącym że ceny mieszkań są teraz najniższe - one muszą jeszcze spadać bo najwięcej mieszkań było potrzebnych właśnie w latach 2005-2010 czyli w szcycie wyżu demgraficznego.
Starzenie się społeczeństwa na skutek braku młodego pokolenia spowoduje ciągły spadek zainteresowania budownictwem , wyposażeniem mieszkań , motoryzacją bonikt na stare lata nie inwestuje . Jedyna branża która może zyskać to turystyka ale raczej nie w kraju.
Macie jekieś inne wnioski ?
Może ktoś się pokusi przewidzieć na podstawie drzewa demgraficznego ilu ludzi będzie pracowało na obecnego 27 latka za 40 lat ?