chateau
16.04.12, 22:42
Co jeszcze musi powiedzieć Jarozbaw, żeby odcedzić tych choćby odrobinę wątpiących?
Na jaką próbę musi wystawić swoich wyznawców, by pozbyć się tych, co kierują się rozumem, a nie wiarą?
Ewidentnie prezes dąży do skrócenia frontu i pozbycia się niepewnego elementu. W miarę rozwoju demokracji walka się zaostrza, więc lepiej mieć 10 tysięcy gotowych na wszystko niż 5 milionów niepewnych.