Dodaj do ulubionych

Arcybiskup Paetz

IP: 192.168.4.* 13.03.02, 09:25
Zastanawia mnie list Bardzo Ważnych Osób w Poznaniu i
Okolicach, próbujący bronić (ale przed czym ?)
Arcybiskupa Paetz'a przed atakami (a może raczej próbą
znalezienia Prawdy ?) ze strony mediów. Stawiam pytanie:
kto wraz ze mną wystosuje List Otwarty w Sprawie Obrony
Pokrzywdzonych ?

Jak zwykle Wielcy Tego Świata nie zastanawiają się nad
robaczkami, których krzywdzą. Ważne że Arcybiskup był
postacią Ogólnieszanowną, Wielcepoważną,
Wieleznaczącą..., a ci klerycy, księża - przecież to
zwykłe robaczki... nic nieznaczące.

A tymczasem Arcybiskup sam się przyznał:
"[...] doszło do nadinterpretacji moich słów i
zachowań..."
Chmmm... . Ktoś Tak Bardzo Ważny, Wykształcony, Godny,
Mądry, Inteligentny i Doświadczony powinien wiedzieć
jakich i kiedy - słów i gestów - używać, powinien
wiedzieć co mu przystoi na Bardzo Ważnym Stanowisku a
co nie licuje.
Arcybiskup przyznaje że trochę jego gesty i słowa były
nie takie, jak powinny być, skoro stworzyły możliwość
"nadinterpretacji". Już tylko to wystarczy do odwołania
ze stanowiska... (biskupem zostanie do końca zycia...)
Obserwuj wątek
    • Gość: Jerzy Arcybiskup Paetz - czy spełnia biblijne wymagania? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.02, 09:29
      Paweł pisze o wymaganiach, kto może zostać biskupem.
      Kto z katolickich biskupów je spełnia?

      1 Tym
      3,1 Prawdziwa to mowa: Kto o biskupstwo się ubiega, pięknej pracy pragnie.
      3,2 Biskup zaś ma być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, umiarkowany,
      przyzwoity, gościnny, dobry nauczyciel,
      3,3 nie oddający się pijaństwu, nie zadzierzysty, lecz łagodny, nie
      swarliwy, nie chciwy na grosz,
      3,4 który by własnym domem dobrze zarządzał, dzieci trzymał w
      posłuszeństwie i wszelkiej uczciwości,
      3,5 bo jeżeli ktoś nie potrafi własnym domem zarządzać, jakże będzie mógł
      mieć na pieczy Kościół Boży?
      3,6 Nie może to być dopiero co nawrócony, gdyż mógłby wzbić się w pychę i
      popaść w potępienie diabelskie.
      3,7 A powinien też cieszyć się dobrym imieniem u tych, którzy do nas nie
      należą, aby nie narazić się na zarzuty i nie popaść w sidła diabelskie.
    • Gość: robaczek Re: Arcybiskup Paetz IP: *.waveform.net 13.03.02, 14:15
      Gość portalu: D@rolek napisał(a):

      > Zastanawia mnie list Bardzo Ważnych Osób w Poznaniu i
      > Okolicach, próbujący bronić (ale przed czym ?)
      > Arcybiskupa Paetz'a przed atakami (a może raczej próbą
      > znalezienia Prawdy ?) ze strony mediów. Stawiam pytanie:
      > kto wraz ze mną wystosuje List Otwarty w Sprawie Obrony
      > Pokrzywdzonych ?
      >
      > Jak zwykle Wielcy Tego Świata nie zastanawiają się nad
      > robaczkami, których krzywdzą. Ważne że Arcybiskup był
      > postacią Ogólnieszanowną, Wielcepoważną,
      > Wieleznaczącą..., a ci klerycy, księża - przecież to
      > zwykłe robaczki... nic nieznaczące.
      >
      > A tymczasem Arcybiskup sam się przyznał:
      > "[...] doszło do nadinterpretacji moich słów i
      > zachowań..."
      > Chmmm... . Ktoś Tak Bardzo Ważny, Wykształcony, Godny,
      > Mądry, Inteligentny i Doświadczony powinien wiedzieć
      > jakich i kiedy - słów i gestów - używać, powinien
      > wiedzieć co mu przystoi na Bardzo Ważnym Stanowisku a
      > co nie licuje.
      > Arcybiskup przyznaje że trochę jego gesty i słowa były
      > nie takie, jak powinny być, skoro stworzyły możliwość
      > "nadinterpretacji". Już tylko to wystarczy do odwołania
      > ze stanowiska... (biskupem zostanie do końca zycia...)

      _______________________________________________________-


      "Pokrzywdzeni" - to kolo biskupow,dziekanow,ksiezy,klerykow z obciazeniami
      umyslowo- chorych ludzi, z wybrykami przeciw czystosci celibatu.

      Abp, ze wzgledu na swa funkcje, mysial ich zdyscypliwowac. To spowodowalo reakcje
      oskarzen.
      • Gość: Zbyszek Przykład nowomowy (molestowanie=dyscyplinowanie) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.02, 14:37
        Tego nawet Orwell nie wymyślił. Żeby przestępstwo, jakim jest molestowanie
        seksualne nazywać dyscyplinowaniem trzeba być wytrwałym słuchaczem Radyja i
        mieć kompletnie wyprany mózg. Co to za skurwysyństwo. Sorry, ale brak
        cywilizowanych słów na określenie takiego jełopstwa. Wyobraź sobie, uduchowiony
        robaczku, że jesteś młody, ogarnięty żądzą służenia Bogu, zgłaszasz się do
        Seminarium, aby pobrać stosowne nauki i ktoś, kto jest dla Ciebie najwyższym
        autorytetem na tym terenie, zaczyna się do Ciebie migdalić. Czy jesteś w stanie
        w ogóle objąć umysłem przeżycia takiego chłopaka? Nie dziwię się, że jeden z
        nich leczy się psychiatrycznie, dziwię się właściwie, że tylko jeden.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka