Dodaj do ulubionych

Telefon z ambasady.

26.06.12, 09:04
Obecny ambasador Izraela w Warszawie, pan Zvi Rav-Ner zadzwonił do dyrektorki liceum w Tarnowie z pretensjami, że organizuje ona dyskusję o sytuacji w Palestynie. Pani dyrektor była tak zszokowana telefonem z ambasady, że debatę odwołała.
PS - debata pod tytułem "Pod jednym niebem" miała się odbyć 21 czerwca (czwartek), w szkolnej auli.
Obserwuj wątek
    • humbak Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 09:09
      No cóż... za Weissem już kolejny raz przychodzi nam tęsknić:/
      • remez2 Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 09:14
        humbak napisał:

        > No cóż... za Weissem już kolejny raz przychodzi nam tęsknić:/
        Członek Międzynarodowej Kapituły Orderu Uśmiechu.

      • henryk245 [...] 26.06.12, 09:16
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • ewalongoria Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 09:14
      To dobre....ambasada Izraela decyduje o programie nauczania w polskiej szkole i to nawet w tak bezpośredni sposób. Po prostu szokujące , jeśli to prawda.

      remez2 napisał:
      > Obecny ambasador Izraela w Warszawie, pan Zvi Rav-Ner zadzwonił do dyrektorki l
      > iceum w Tarnowie z pretensjami, że organizuje ona dyskusję o sytuacji w Palesty
      > nie. Pani dyrektor była tak zszokowana telefonem z ambasady, że debatę odwołała
      > PS - debata pod tytułem "Pod jednym niebem" miała się odbyć 21 czerwca (czwarte
      > k), w szkolnej auli.
      • remez2 Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 09:22
        To dobre....ambasada Izraela decyduje o programie nauczania w polskiej szkole i to nawet w tak bezpośredni sposób.
        Była to inicjatywa uczniowska - "co się dzieje w niektórych krajach objętych konfliktami narodowościowymi, społecznymi i politycznymi".
        Po prostu szokujące , jeśli to prawda.
        To jest prawda.
        • zoil44elwer Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 09:37
          Prawda wyzwoli Polaków! A tak na marginesie,Mossad "monitoruje" polskie szkoły i ich programy szkolne?
          • absurdello Czy monitoruje, to zależy od tego czy szkoła 26.06.12, 14:52
            mo sad czy nie mo sadu czyli czy będą tam jabłka czy nie ;))
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 09:39
        O jakim programie nauczania piszesz polskojęzyczna zaledwie forumowiczko?
      • douglasmclloyd Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 16:59
        ewalongoria napisała:

        > To dobre....ambasada Izraela decyduje o programie nauczania w polskiej szkole i
        > to nawet w tak bezpośredni sposób. Po prostu szokujące , jeśli to prawda.

        Izrael traktuje nas jak ... Palestyńczyków.
    • adalberto3 Skad on mial informacje o liceum w Tarnowie ? 26.06.12, 09:49
      Czyzby dzialal tam pomocnik Mossadu ?
      • zoil44elwer Re: Skad on mial informacje o liceum w Tarnowie ? 26.06.12, 10:04
        Gdyby Radek Zdradek był prawdziwym Polakiem powinien wezwać ambasadora Izraela do MSZ i udzielić mu pouczenia oraz ostrzegł by na przyszłość nie wywierał presji na polskie szkoły!!
    • woda_woda Kłamstwa remeza. 26.06.12, 10:02
      pan Zvi Rav-Ner zadzwonił do dyrektorki l
      > iceum w Tarnowie z pretensjami, że organizuje ona dyskusję o sytuacji w Palesty
      > nie.

      Jak czytamy:
      www.glos.pl/node/7028
      pan Zvi Rav-Ner nie miał pretensji o zorganizowanie dyskusji, tylko "pan ambasador zarzucił nam, że chcemy przedstawić problem tylko z punktu widzenia Palestyńczyków, bez zaprezentowania poglądów strony izraelskiej".
      • remez2 Zanim napiszesz, pomyśl. A jak 26.06.12, 10:17
        pomyślisz i zrozumiesz - przeproś.
        W ramach cyklu spotkań "Pod jednym niebem" uczniowie postanowili porozmawiać ze specjalistami na temat Palestyny oraz konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Wśród gości znaleźli się Przemysław Wielgosz, redaktor naczelny polskiej edycji "Le Monde Diplomatique" i Omar Faris, prezes Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego Palestyńczyków Polskich. To jednak nie spodobało się Ambasadzie Izraela w Polsce, a ambasador osobiście interweniował w tej sprawie u dyrektorki liceum.
        Małgorzata Wrześniowska, dyrektorka I LO. - NIe musiałam się zgodzić na odwołanie debaty, ale ze względu na specyfikę sytuacji i kategoryczną postawę pana ambasadora termin został przesunięty - dodała.
        PS - tak naprawdę to na przeprosiny nie liczę.
        • woda_woda Wyciąłeś istotny fragment 26.06.12, 10:24
          i to bez zaznaczenia tego w tekście. Nieładnie.

          "- Byłam zaskoczona faktem, że ambasador osobiście zatelefonował z interwencją w sprawie organizowanej u nas imprezy. Wiem, że problem Palestyńczyków jest tematem bardzo drażliwym, ale młodzieży chodziło nie o eskalowanie konfliktu, lecz o pokazanie, co się dzieje na tym terenie. Tymczasem pan ambasador zarzucił nam, że chcemy przedstawić problem tylko z punktu widzenia Palestyńczyków, bez zaprezentowania poglądów strony izraelskiej - powiedziała w "Przeglądzie" Małgorzata Wrześniowska, dyrektorka I LO"

          Zapytam - kto ze strony izraelskiej był zaproszony do dyskusji?
          • lackzadek Re: Wyciąłeś istotny fragment 26.06.12, 10:31
            woda_woda napisała:


            >
            > Zapytam - kto ze strony izraelskiej był zaproszony do dyskusji?

            Do dyskusji o zbrodniach III rzeszy koniecznie trzeba zapraszać pogrobowców
            Hitlera, co nie zmienia faktu, że ludobójstwo to ludobójstwo.
            • woda_woda Re: Wyciąłeś istotny fragment 26.06.12, 10:33
              lackzadek napisał:


              > Do dyskusji o zbrodniach III rzeszy koniecznie trzeba zapraszać pogrobowców
              > Hitlera, co nie zmienia faktu, że ludobójstwo to ludobójstwo.

              A na zadanie przeze mnie pytanie umiesz odpowiedzieć?
          • zoil44elwer Re: Wyciąłeś istotny fragment 26.06.12, 10:32
            Nic o Palestyńczykach bez udziału Izraelczyków?
            • remez2 Re: Wyciąłeś istotny fragment 26.06.12, 10:35
              zoil44elwer napisał:

              > Nic o Palestyńczykach bez udziału Izraelczyków?
              Bingo.

            • obraza.uczuc.religijnych Re: Wyciąłeś istotny fragment 26.06.12, 10:45
              Nic o konflikcie izraelsko-palestyńskim bez Izraelczyków?
              • zoil44elwer Re: Wyciąłeś istotny fragment 26.06.12, 10:55
                obraza.uczuc.religijnych napisał:

                > Nic o konflikcie izraelsko-palestyńskim bez Izraelczyków?

                To nie wiemy nic o stosunku Izraela do Palestyńczyków? Ja bardziej wolę posłuchać ofiar niż katów,słabszego niż silniejszego!
                • obraza.uczuc.religijnych Re: Wyciąłeś istotny fragment 26.06.12, 10:57
                  A nie wiemy nic o stosunku Palestyńczyków do Izraela? po co zapraszano więc Palestyńczyka?
                  • zoil44elwer Re: Wyciąłeś istotny fragment 26.06.12, 11:09
                    Słabszemu należy dać "fory".A tak na marginesie,w tej dyskusji "znika" zachowanie ambasadora Izraela który telefonicznie wywiera presję na dyrektora polskiej szkoły w Polsce.Czuje się (wszech)władny?
                    • obraza.uczuc.religijnych Re: Wyciąłeś istotny fragment 26.06.12, 11:20
                      A ukraińskie MSZ wywiera presję na prezenterów prywatnego radia w Polsce w sprawie ich autorskiej audycji i nikt nie staje w ich obronie. Dziwne, prawda?
                      Dziękuję za takie fory, które polegają na tym, że druga strona jest w ogóle niezaproszona.
                      • zoil44elwer Re: Wyciąłeś istotny fragment 26.06.12, 11:29
                        To jakiś obcy,nieszczególnie w Polsce lubiany ma dyktować mi z kim mogę rozmawiać(dyskutować)? RP3 to kolonia,kondominium........
                        • obraza.uczuc.religijnych Re: Wyciąłeś istotny fragment 26.06.12, 11:31
                          Nie, nie tobie dyktuje.
                      • l_zaraza_l Re: Wyciąłeś istotny fragment 26.06.12, 21:15
                        obraza.uczuc.religijnych napisał:

                        > A ukraińskie MSZ wywiera presję na prezenterów prywatnego radia w Polsce w spra
                        > wie ich autorskiej audycji i nikt nie staje w ich obronie. Dziwne, prawda?
                        > Dziękuję za takie fory, które polegają na tym, że druga strona jest w ogóle nie
                        > zaproszona.

                        Bo nikt im nie wytłumaczył, że Ukrainki (podobnie jak Rosjanki) są w taki sposób postrzegane przez sporą grupę naszego społeczeństwa, a już szczególnie tę najprawdziwszą z prawdziwych. Minister Gowin jasno wskazał jak postrzegana jest przez Prawdziwych Polaków Katolików tradycyjna rola kobiety a do tego należy dołożyć nasza pogardę dla Rosjanek czy Ukrainek, które chociaż często bardzo dobrze wykształcone (jak nasi zasuwający na zmywakach na zachodzie) tradycyjnie postrzegane są jako coś co za parę groszy przyniesie, wyniesie, posprząta i jeszcze da się przelecieć.
                        O naszym stosunku do Rumunów, nawet nie wspomnę.
            • hanni Re: Wyciąłeś istotny fragment 27.06.12, 07:12
              zoil44elwer napisał:

              > Nic o Palestyńczykach bez udziału Izraelczyków?

              No wlasnie.
          • remez2 Twoim zdaniem 26.06.12, 10:34
            Zapytam - kto ze strony izraelskiej był zaproszony do dyskusji?
            Nie mam pojęcia. I wcale mnie to nie interesuje. Nie byłem/jestem organizatorem spotkania/debaty.
            Dlaczego zarzuciłaś mi kłamstwo?
            • woda_woda Moim zdaniem 26.06.12, 10:41
              remez2 napisał:

              gdy chce się organizowac tego typu dyskusję, nalezy zaprosić obie strony. Tu zaproszono tylko jedną - więc ta druga, nieobecna, miała prawo zaprotestować. Mało: powinna zaprotestować.

              > Dlaczego zarzuciłaś mi kłamstwo?

              Bo napisałeś nieprawdę: "pan Zvi Rav-Ner zadzwonił do dyrektorki liceum w Tarnowie z pretensjami, że organizuje ona dyskusję o sytuacji w Palestynie."

              Pan Zvi Rav-Ner nie miał pretensji do dyrektorki o to, że organizuje ona dyskusję tylko o to, że nie zaprasza do niej jednej ze stron.
              • hummer Szkoła jest autonomiczna 26.06.12, 10:46
                może zapraszać kogo chce. Prawo polskie tego nie zakazuje.

                Jak będzie impreza i ludzie zaczną rozmawiać o Palestynie, to należy imprezę zawiesić do czasu przybycia Żyda?
                A jak temat zboczy na inny region zapalny, to co czekać na posłańca z Czukczy?
                • obraza.uczuc.religijnych Re: Szkoła jest autonomiczna 26.06.12, 10:55
                  No a ta debata się odbyła czy też nie?
                  • remez2 Re: Szkoła jest autonomiczna 26.06.12, 11:03
                    obraza.uczuc.religijnych napisał:

                    > No a ta debata się odbyła czy też nie?
                    Nie. A w piątek, 22 czerwca, ambasador był nieuchwytny telefonicznie.

                    • obraza.uczuc.religijnych Re: Szkoła jest autonomiczna 26.06.12, 11:04
                      To w może w poniedziałek 25 czerwca był uchwytny. Trzeba było sprawdzić.
                      • remez2 Re: Szkoła jest autonomiczna 26.06.12, 11:11
                        obraza.uczuc.religijnych napisał:

                        > To w może w poniedziałek 25 czerwca był uchwytny. Trzeba było sprawdzić.
                        Może. Wiesz, istnieje taki cywilizowany zwyczaj - "oddzwaniania".

                        • obraza.uczuc.religijnych Re: Szkoła jest autonomiczna 26.06.12, 11:25
                          Trzeba się najpierw zastanowić czy wydzwanianie jest kulturalne.
                          • remez2 Re: Szkoła jest autonomiczna 26.06.12, 11:38
                            obraza.uczuc.religijnych napisał:

                            > Trzeba się najpierw zastanowić czy wydzwanianie jest kulturalne.
                            Telefon dziennikarza do ambasadora a prośbą o opinię w sprawie w której interweniował (do czego nie miał prawa) jest zachowaniem niekulturalnym?

                            • l_zaraza_l Re: Szkoła jest autonomiczna 26.06.12, 21:25
                              remez2 napisał:

                              > obraza.uczuc.religijnych napisał:
                              >
                              > > Trzeba się najpierw zastanowić czy wydzwanianie jest kulturalne.
                              > Telefon dziennikarza do ambasadora a prośbą o opinię w sprawie w której interwe
                              > niował (do czego nie miał prawa) jest zachowaniem niekulturalnym?
                              >

                              Oczywiście, że nie jest. Chodzi tylko to to, by wypowiedziały się wszystkie strony.
              • remez2 Re: Moim zdaniem 26.06.12, 10:54
                Pan Zvi Rav-Ner nie miał pretensji do dyrektorki o to, że organizuje ona dyskusję tylko o to, że nie zaprasza do niej jednej ze stron.
                Ujmę to tak. Ambasador nie miał prawa do takiej interwencji. Dyplomatów obowiązuję inne kanały/metody.
                • obraza.uczuc.religijnych Re: Moim zdaniem 26.06.12, 10:56
                  A dlaczegóż to nie miał prawa? Reprezentuje swój kraj w Polsce więc interesuje go to co dzieje się tu odnośnie jego ojczyzny.
                  • remez2 Re: Moim zdaniem 26.06.12, 11:05
                    obraza.uczuc.religijnych napisał:

                    > A dlaczegóż to nie miał prawa? Reprezentuje swój kraj w Polsce więc interesuje
                    > go to co dzieje się tu odnośnie jego ojczyzny.
                    Przeczytaj uważnie mój post. Nie te metody.

                    • obraza.uczuc.religijnych Re: Moim zdaniem 26.06.12, 11:30
                      A dlaczego nie te?
                  • zoil44elwer Re: Moim zdaniem 26.06.12, 11:13
                    Interesowanie się a wywieranie presji na dyrektorkę polskiej szkoły w Polsce(kondominium?) to 2 różne rzeczy.
                  • l_zaraza_l Re: Moim zdaniem 26.06.12, 21:27
                    obraza.uczuc.religijnych napisał:

                    > A dlaczegóż to nie miał prawa? Reprezentuje swój kraj w Polsce więc interesuje
                    > go to co dzieje się tu odnośnie jego ojczyzny.

                    Teraz to już lecisz po bandzie.
              • l_zaraza_l Re: Moim zdaniem 26.06.12, 21:20
                woda_woda napisała:


                > gdy chce się organizowac tego typu dyskusję, nalezy zaprosić obie strony. Tu za
                > proszono tylko jedną - więc ta druga, nieobecna, miała prawo zaprotestować. Mał
                > o: powinna zaprotestować.

                Wodoooooo! To była dyskusja organizowana w Polskiej szkole, w suwerennym kraju! Nie zastanowiło Ciebie skąd ambasador obcego państwa wiedział o niej? Doprawdy nie rozumiesz, że rzecz nie dotyczy tego jaki był temat dyskusji, ile było stron, na jaki kolor umalowano ściany klasy ale tego, że przedstawiciel obcego państwa zadzwonił do polskiej szkoły i zażyczył sobie, by w tej instytucji zajęcia organizowano tak, jak on sobie życzy?!
                • remez2 Re: Moim zdaniem 26.06.12, 21:36
                  Ona rzeczywiście tego nie rozumie.
                  Chociaż może postępuje wg określenia J. Korwina - Mikke.
                  • l_zaraza_l Re: Moim zdaniem 26.06.12, 21:43
                    remez2 napisał:

                    > Ona rzeczywiście tego nie rozumie.
                    > Chociaż może postępuje wg określenia J. Korwina - Mikke.

                    Jak prototyp bot'a - bez analizy i kilka losowo wybranych odpowiedzi.
      • tw_wielgus Re: Otóż Szanowna wodo, 26.06.12, 10:45
        Pan Zvi Rav- Ner niech ustawia program dyskusji w swoim kraju. Niech naucza swoich współobywateli. Jaki trzeba mieć tupet żeby dzwonić do dyrektor szkoły doprowadzić do odwołania panalu?

        woda_woda napisała:

        > pan Zvi Rav-Ner zadzwonił do dyrektorki l
        > > iceum w Tarnowie z pretensjami, że organizuje ona dyskusję o sytuacji w
        > Palesty
        > > nie.
        >
        > Jak czytamy:
        > www.glos.pl/node/7028
        > pan Zvi Rav-Ner nie miał pretensji o zorganizowanie dyskusji, tylko "pan ambasa
        > dor zarzucił nam, że chcemy przedstawić problem tylko z punktu widzenia Palesty
        > ńczyków, bez zaprezentowania poglądów strony izraelskiej".
        • woda_woda Wielgus. 26.06.12, 10:48
          Gdyby rodzina Wielgusów była w trudnym konflikcie z rodziną Nowaków i jakas instytucja chciała o tym konflikcie rozmawiać bez udziału przdstawiciela rodziny Wielgusów ale za to w obecności rodziny Nowaków - kolega Wielgus nie miałaby nic przeciwko temu, jasne.
          • tw_wielgus Re: Wodo, 26.06.12, 10:54
            Ale nie jest prawda? Prawa Palestyńczyków w Izraelu są przestrzegane w sposób wzorowy.

            G..no pana ambasadora obchodzi to o czym i w jaki sposób będzie dyskuować młodzież w Pcimiu Dolnym. Nie jego biznes, niech się nie pakuje między wódkę a zakąskę bo to odbierane jako wieki nietakt w tolerancyjnej tradycji naszego kraju.
            • woda_woda Re: Wodo, 26.06.12, 10:57
              tw_wielgus napisał:

              > Ale nie jest prawda?

              Jest prawda, że strony izraelskiej do dyskucji nie zaproszono.
              • tw_wielgus Re: Wodo, 26.06.12, 11:02
                A jest jakiś przymus?
              • douglasmclloyd Re: Wodo, 26.06.12, 22:28
                woda_woda napisała:

                > tw_wielgus napisał:
                >
                > > Ale nie jest prawda?
                >
                > Jest prawda, że strony izraelskiej do dyskucji nie zaproszono.

                Nie było rozkazu.
            • obraza.uczuc.religijnych Re: Wodo, 26.06.12, 10:59
              W sumie to miała być taka wymiana poglądów w stylu "Warto rozmawiać" albo programów Ziemkiewicza. Czyli szczyt pluralizmu.
              • tw_wielgus Re: Wodo, 26.06.12, 11:06
                Wiesz co? Nie oceniałbym filmu na którym nie byłem. To samo z dyskusją.
                Dla mnie skandalem jest to że jakiś pan z ambasady czuje się upoważniony pouczać dyrektora szkoły co mu wolno a co nie.
                Gdyby rzeczywiście odbyła się dyskusja, w której w sposób manipulacyjny i tendencyjny przedstawiono by sytuację w jego kraju, miałby prawo domagać się sprostowania, ale w tej sytuacji po prostu dyplomatołek nie powinien otwierać dzioba.
                • obraza.uczuc.religijnych Re: Wodo, 26.06.12, 11:31
                  Dyskusja z udziałem jednej strony oczywiście nie będzie tendencyjna.
                  • tw_wielgus Re: Wodo, 26.06.12, 11:41
                    A masz jakieś dowody na to, że w dyskusji nie weżmie udziału osoba reprezentująca spojrzenie drugiej strony na konflikt?
                    Czy to musi być koniecznie ktoś z ambasady Izraela?
                    • woda_woda Re: Wodo, 26.06.12, 12:00
                      tw_wielgus napisał:

                      > A masz jakieś dowody na to, że w dyskusji nie weżmie udziału osoba reprezentują
                      > ca spojrzenie drugiej strony na konflikt?

                      Tak twierdzi ambasador. Masz dowód, że kłamie?

                      > Czy to musi być koniecznie ktoś z ambasady Izraela?

                      A kogo proponujesz jako reprezentanta izraelskiego punktu widzenia?
                      • tw_wielgus Re: Wodo, 26.06.12, 14:08
                        Rozmawiałaś z nim? A skąd ma listę uczestników spotkania? Może jest niedoinformowany?
                        Jeżeli chodzi o reprezentanta izraelskiego punktu widzenia wydaje mi się że najbardziej odpowiedni będzie - Norman Finkelstein?
                    • obraza.uczuc.religijnych Re: Wodo, 26.06.12, 12:01
                      A kto powiedział że to musi być ktoś z ambasady Izraela?
                      A to że nie będzie prezentowany punkt widzenia obu stron wiemy z linka który wklejała woda.
                      • tw_wielgus Re: Wodo, 26.06.12, 14:10
                        No nie do końca. Ale jak rozumiem ty znasz poglądy wszystkich uczestników dyskusji jeszcze przed jej rozpoczęciem.
                        • obraza.uczuc.religijnych Re: Wodo, 26.06.12, 14:19
                          Trudno się spodziewać, by redaktor związany z lewicowymi periodykami, krytykujący USA, bronił racji Izraela. Trudno też tego oczekiwać od Palestyńczyka zaproszonego do udziału w dyskusji.
                          • tw_wielgus Re: Wodo, 26.06.12, 14:42
                            Interpretując Twoją wypowiedź trudno się oprzeć się zdziwieniu.
                            Zarzucasz redaktorowi o lewicowych poglądach chęć posłużenia się kłamstwem i manipulacją tylko dlatego że odważył się krytykować poczynania USA?
                            • obraza.uczuc.religijnych Re: Wodo, 26.06.12, 14:48
                              Masz chyba problem z czytaniem. Gdzie ja coś takiego zarzucam? A poniżej masz przykład tekstu, w którym dyskutant daje pewność, że w dyskusji będzie reprezentował stanowisko Izraela.
                              • tw_wielgus Re: Wodo, 26.06.12, 15:06
                                Ależ nie mam, po prostu zinterpretowałem Twoją wypowiedź. Nie popełniłem nadużycia.
                                Z tekstem "poniżej" jeszcze się nie zapoznałem. moment.
                                • obraza.uczuc.religijnych Re: Wodo, 26.06.12, 15:13
                                  Ależ masz. Ja nigdzie nic nikomu nie zarzucam.
                                  • tw_wielgus Re: Wodo, 26.06.12, 15:25
                                    Ależ tak, zarzucasz to, że dyskutanci bez obecności adwokata państwa Izrael mogę się dopuścić nieprawdopodobnych naużyć w opisie stosunków panujących pomiędzy dwoma narodami zamieszkującymi państwo Izrael.
                                    • obraza.uczuc.religijnych Re: Wodo, 26.06.12, 15:28
                                      Ale nie zarzucam nikomu że ma takie poglądy a nie inne, co staraleś się wmówić.
                                      • tw_wielgus Re: Wodo, 26.06.12, 15:33
                                        Z Twojej wypowiedzi jasno wnikało, iż jeżeli pisał krytycznie o USA to nie będzie potrafił zachować obiektywizmu w przedstawieniu stosunków palestyńsko-żydowskich.
                                        Stąd też, jak sązę, Twój upór w dążeniu do udowodnienia, iż konieczny jest w każdej takiej dyskucji udział bezstronnego i obiektywnego reprezentanta Izraela.
                                        • obraza.uczuc.religijnych Re: Wodo, 27.06.12, 07:58
                                          I znów wciskasz jakieś bzdury. Nigdzie nie twierdzę że reprezentant Izraela będzie bezstronny. To tak jakby powiedzieć o Mariuszu Kamińskim że był apolitycznym szefem CBA.
                                          To chyba jasne że skoro gość pisze krytycznie o USA z lewicowego punktu widzenia to raczej nie będzie reprezentował w dyskusji z Palestyńczykiem stanowiska największego amerykańskiego przydupasa, czyli Izraela.
                          • l_zaraza_l Re: Wodo, 26.06.12, 21:41
                            obraza.uczuc.religijnych napisał:

                            > Trudno się spodziewać, by redaktor związany z lewicowymi periodykami, krytykują
                            > cy USA, bronił racji Izraela. Trudno też tego oczekiwać od Palestyńczyka zapros
                            > zonego do udziału w dyskusji.

                            Lewicowi Kwaśniewski i Miller, udostępnili USA nasze terytorium, by USA mogła walczyć z terroryzmem islamskich fundamentalistów. Jak to się ma do Twojego bajdurzenia?
                            • obraza.uczuc.religijnych Re: Wodo, 27.06.12, 08:00
                              Poniżej masz tekst Wielgosza. W nim Wielgosz reprezentuje punkt widzenia Izraela przecież.
                        • obraza.uczuc.religijnych Re: Wodo, 26.06.12, 14:31
                          Autor tego tekstu:
                          blog.rp.pl/blog/2009/01/12/przemyslaw-wielgosz-izrael-kolonialny-i-rasistowski/
                          stanie z pewnością w obronie racji Izraela w tej dyskusji.
                          • tw_wielgus Re: Wodo, 26.06.12, 15:10
                            "Obojętność społeczności międzynarodowej wobec jawnych zapowiedzi zabijania cywilów w Gazie zachęca Tel Awiw do coraz brutalniejszych działań. Bezkarność popycha izraelskich polityków ku barbarzyństwu."
                            Teraz już rozumiem oburzenie ambasadora Izraela, był do tego urzędowo zobowiązany. Pewnie podobnie byłby oburzony ambasador Korei Północnej gdyby, w którejś z polskich szkół próbowano podważyć boskość Kim Ir Sena.
                            • obraza.uczuc.religijnych Re: Wodo, 26.06.12, 15:14
                              Czyli zaczynasz rozmywać temat co może świadczyć że zaczynasz dostrzegać głupotę którą palnąłeś.
                              • tw_wielgus Re: Wodo, 26.06.12, 15:29
                                Absolutnie, jeżeli ktoś palnął głupotę to ów ambasador. To nie jest sąd nad państwem Izrael, w którym konieczne ze względów procesowych jest uczestnictwo adwokata. Jeżeli będzie panel o wojnie w Czeczeni to w przeciwieństwie do Ciebie absolutnie nie uznam za konieczne zaproszenie przedstawiciela ambasady Rosji.
                                • obraza.uczuc.religijnych Re: Wodo, 27.06.12, 07:59
                                  No to masz problem w takim razie.
                            • l_zaraza_l Re: Wodo, 26.06.12, 21:51
                              tw_wielgus napisał:

                              > "Obojętność społeczności międzynarodowej wobec jawnych zapowiedzi zabijania cyw
                              > ilów w Gazie zachęca Tel Awiw do coraz brutalniejszych działań. Bezkarność popy
                              > cha izraelskich polityków ku barbarzyństwu."
                              > Teraz już rozumiem oburzenie ambasadora Izraela, był do tego urzędowo zobowiąza
                              > ny. Pewnie podobnie byłby oburzony ambasador Korei Północnej gdyby, w którejś z
                              > polskich szkół próbowano podważyć boskość Kim Ir Sena.
                              >
                              >
                              Nie zapominajmy o ambasadorze Chin:
                              Mąż zmuszonej do aborcji w 7. miesiącu zaginął. Rodzina szykanowana
                • l_zaraza_l Re: Wodo, 26.06.12, 21:33
                  tw_wielgus napisał:

                  > Wiesz co? Nie oceniałbym filmu na którym nie byłem. To samo z dyskusją.
                  > Dla mnie skandalem jest to że jakiś pan z ambasady czuje się upoważniony poucza
                  > ć dyrektora szkoły co mu wolno a co nie.

                  > Gdyby rzeczywiście odbyła się dyskusja, w której w sposób manipulacyjny i tende
                  > ncyjny przedstawiono by sytuację w jego kraju, miałby prawo domagać się sprosto
                  > wania, ale w tej sytuacji po prostu dyplomatołek nie powinien otwierać dzioba.


                  I to jest clue.
            • zoil44elwer Re: Wodo, 27.06.12, 03:19
              Wodo,zmieniasz się w wino(jabola)
    • hummer Dyrektor d/a 26.06.12, 10:32
      I tyle. Jak rozumiem, zajęcia nie miały nikogo obrażać.
      • tw_wielgus Re: Dyrektor d/a 26.06.12, 10:47
        Dyrektor ma pewnie parę lat do emerytury. Wolał nie ryzykować, że narazi się wszechotężnej poprawności politycznej.
        • hummer Re: Dyrektor d/a 26.06.12, 11:30
          tw_wielgus napisał:

          > Dyrektor ma pewnie parę lat do emerytury. Wolał nie ryzykować, że narazi się ws
          > zechotężnej poprawności politycznej.

          Ech te czasy, gdy się chodziło do podstawówki czy LO w latach 80tych.
          Dam dwa przykłady z własnego doświadczenia.
          1. Jak na podstawówkę byłem słusznej postury, więc wyznaczono mnie do dzierżenia sztandaru szkoły w pochodzie 1 majowym. Nie pochyliłem sztandaru przed trybuną honorową.
          Wylądowałem na dywaniku u dyrektora, bo były naciski na niego. Dyrektor pyta się mnie dlaczego tak zrobiłem, odpowiedziałem, że dlatego, iż na trybunie był radziecki generał. Na tym sprawa się skończyła.
          2. W klasie maturalnej nastąpił przewrót. WOS. Na jednych zajęciach nauczyciel bronił jak tylko mógł PRL. Na drugich, kiedy dotarło do niego, iż czas PRL się kończy, gloryfikował Solidarność. Na następnych zajęciach już nie byłem. Oczywiście ocena niedostateczna na koniec. Komis, komisja czekamy na dyrektora. Wchodzi dyrektor, patrzy na mnie. "O hummer, on zawsze taki był. Przepytać i jeśli zna materiał, zaliczyć" i sobie poszedł.

          Nawet za PRLu była swoboda. Dyrektor brał ewentualne nieposłuszeństwo ucznia na klatę. Nie sądzę, by tutaj to dyrektor organizował spotkanie, lecz sami uczniowie.

          Czego się mogą nauczyć uczniowie po takim podejściu. Że nie ważna ich inicjatywa, ale ważne kto zadzwoni?
          • zoil44elwer Re: Dyrektor d/a 27.06.12, 03:38
            Pobierałem edukację podstawową w mrocznej nocy stalinizmu i prześladowań Krk,gdy w klasach wisiały portrety Stalina,Bieruta i Rokossowskiego a nad drzwiami klasy( od wewnątrz)wisiał krzyż.A lekcje religii odbywały się w szkole które prowadził ksiądz i organista(był nawet kierownikiem podstawówki).Było nas w klasie 3 młodych anarchistów dręczonych przez ciało pedagogiczne za olewanie lekcji religii.Ci "pedagodzy" nie bali się nas szykanować zaniżaniem stopni.A że mieliśmy przebojowych rodziców którzy wiedzieli o naszych zdolnościach,zresztą inni uczniowie też, były poprawki komisyjne i blamaż tych kilku nauczycieli(3),bez konsekwencji dla nich.
    • tw_wielgus Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 10:43
      Rzeczywiście zdumiewające. Jakim prawem jakiś pan z ambasady dzwoni do Polskiej szkoły i wpływa na decyzję o tym czy można dyskutować na tematy uważane w jego kraju za drażliwe?
      • ave.duce Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 10:47
        tw_wielgus napisał:

        > Rzeczywiście zdumiewające. Jakim prawem jakiś pan z ambasady dzwoni do Polskiej
        > szkoły i wpływa na decyzję o tym czy można dyskutować na tematy uważane w jeg
        > o kraju za drażliwe?

        Dlaczego dyrektorka rezygnuje z dyskusji?

        ps. "pod jednym niebem" - wyłącznie palestyńskie to niebo?
        • tw_wielgus Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 10:50
          Trzeba ją zapytać. Moim zdanie po prostu przestraszyła się, że następny telefon będzie z MEN, w którym poproszą ją o rezygnację w imię nie zadrażniania napiętych po publikacjach T.Grossa stosunków Polsko- Żydowskich.
          • ave.duce Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 10:54
            tw_wielgus napisał:

            > Trzeba ją zapytać. Moim zdanie po prostu przestraszyła się, że następny telefon
            > będzie z MEN, w którym poproszą ją o rezygnację w imię nie zadrażniania napięt
            > ych po publikacjach T.Grossa stosunków Polsko- Żydowskich.

            Taka bojąca? To znaczy - nie nadaje się na dyrektorkę. Byle telefon i w krzaki?
            • tw_wielgus Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 10:56
              Być może pamięta jeszcze czast PZPR. Wtedy też wystarczył telefon.
              • ave.duce Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 11:01
                Teraz też - jak widać. Nihil novi.
                • tw_wielgus Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 11:13
                  Teraz też niszczy się ludzi. Odkąd praca stała się przywilejem nie tak trudno ich zastraszyć.
                  • ave.duce Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 11:19
                    Zawsze tak było i co z tego? Zawsze jest wybór.
                    • remez2 Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 11:21
                      ave.duce napisała:

                      > Zawsze tak było i co z tego? Zawsze jest wybór.
                      To po to został zmieniony ustrój?

                      • ave.duce Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 11:27
                        Co ma ustrój do zachowań ludzi?
                        • remez2 Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 11:40
                          ave.duce napisała:

                          > Co ma ustrój do zachowań ludzi?
                          Bardzo wiele.

                          • ave.duce Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 17:06
                            Wg Ciebie, wg mnie - nie tak bardzo, o ile w ogóle coś.
                      • hummer Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 11:38
                        remez2 napisał:

                        > ave.duce napisała:
                        >
                        > > Zawsze tak było i co z tego? Zawsze jest wybór.
                        > To po to został zmieniony ustrój?

                        A co ma do tego ustrój? Albo dyrektor dorósł do tego by być dyrektorem szkoły, albo nie.
                        Nawet w latach 80tych ubiegłego stulecia można się było postawić.
                        • remez2 Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 11:42
                          A co ma do tego ustrój? Albo dyrektor dorósł do tego by być dyrektorem szkoły, albo nie.
                          Nawet w latach 80tych ubiegłego stulecia można się było postawić.

                          Nie chodzi o 'bohaterską postawę czy 'stawianie się". W rzeczywiście demokratycznym kraju takie sytuacje nie mają miejsca.
                          • hummer Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 11:52
                            remez2 napisał:

                            > A co ma do tego ustrój? Albo dyrektor dorósł do tego by być dyrektorem szkoł
                            > y, albo nie.
                            > Nawet w latach 80tych ubiegłego stulecia można się było postawić.

                            > Nie chodzi o 'bohaterską postawę czy 'stawianie się". W rzeczywiście demokratyc
                            > znym kraju takie sytuacje nie mają miejsca.

                            Jest coś takiego jak nieposłuszeństwo obywatelskie. Dyrektor miał pełne prawo powiedzieć ale to moja szkoła. W końcu zna uczniów. A ambasadora znać nie musi.
                            forum.gazeta.pl/forum/w,28,136919196,136923659,Re_Dyrektor_d_a.html
                            • remez2 Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 12:49
                              Nie rozumiemy się. Taka sytuacja nie powinna się zdarzyć. To jest sensem tego wątku. :-)
                              • hummer Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 13:04
                                remez2 napisał:

                                > Nie rozumiemy się. Taka sytuacja nie powinna się zdarzyć. To jest sensem tego w
                                > ątku. :-)

                                Dzwonić do dyrektora szkoły może każdy. Nie możesz zabronić Ambasadorowi Izraela robienia z siebie idioty.
                                Dyrektor powinien wysłuchać co ma delikwent do powiedzenia i uświadomić go, że zadzwonił do szkoły, a nie do MSZ.
                                • remez2 Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 13:11
                                  hummer napisał:
                                  > Dzwonić do dyrektora szkoły może każdy. Nie możesz zabronić Ambasadorowi Izrael
                                  > a robienia z siebie idioty.
                                  On po prostu pomylił kraje.
                                  > Dyrektor powinien wysłuchać co ma delikwent do powiedzenia i uświadomić go, że
                                  > zadzwonił do szkoły, a nie do MSZ.
                                  Racja. Tylko, że ten telefon mocno zszokował dyrektorkę i zareagowała tak, jak zareagowała. A część dyskutantów uważa, że ambasador miał prawo tak się zachować. I to naprawdę szokuje.

                                  • hummer Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 13:15
                                    remez2 napisał:

                                    > hummer napisał:
                                    > > Dzwonić do dyrektora szkoły może każdy. Nie możesz zabronić Ambasadorowi
                                    > Izrael
                                    > > a robienia z siebie idioty.
                                    > On po prostu pomylił kraje.

                                    Może miał ciężką noc.

                                    > > Dyrektor powinien wysłuchać co ma delikwent do powiedzenia i uświadomić g
                                    > o, że
                                    > > zadzwonił do szkoły, a nie do MSZ.
                                    > Racja. Tylko, że ten telefon mocno zszokował dyrektorkę i zareagowała tak, jak
                                    > zareagowała. A część dyskutantów uważa, że ambasador miał prawo tak się
                                    > zachować. I to naprawdę szokuje.

                                    I dlatego twierdzę, że to nieodpowiednia osoba na tak odpowiedzialne stanowisko.
                                    Polskim dzieciom może zostać uraz na całe życie.
                    • tw_wielgus Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 11:46
                      Nie zgodzę się z Tobą. Owszem wybór jest pomiędzy jaką taką egzystencją (i to pewnie nie najgorszą) za dyrektorską pensję a bezrobciem. Oczywiście nie koniecznie musiałoby to się tak skończyć ale strzeżonego itd..

                      ave.duce napisała:

                      > Zawsze tak było i co z tego? Zawsze jest wybór.
        • woda_woda Dyrektorka nie rezygnuje z dyskusji, 26.06.12, 10:54
          ave.duce napisała:


          > Dlaczego dyrektorka rezygnuje z dyskusji?

          tylko przesuwa jej termin: "NIe musiałam się zgodzić na odwołanie debaty, ale ze względu na specyfikę sytuacji i kategoryczną postawę pana ambasadora termin został przesunięty - dodała."

          Pewnie do niej dotarło, że powinna doprosić przedstawiciela strony izraelskiej.

          PS. Tu na forum tak kłamią, że każdą informację trzeba sprawdzać u źródeł :)
          • tw_wielgus Re: Dyrektorka nie rezygnuje z dyskusji, 26.06.12, 11:00
            A to czemu? Czy T. Gross do dyskusji zapraszał swoich adwersarzy chociażby prof. Nowaka, czy innych krytyków swego "wiekopomnego" działa? "Dzieła" kontowersyjnego, które wstrząsneło sumieniem Niemców i spowodowało to, że potomkowie hitlerowców z radością zatarli rączki?
            • woda_woda Re: Dyrektorka nie rezygnuje z dyskusji, 26.06.12, 11:01
              tw_wielgus napisał:

              > A to czemu?

              I tak nie zrozumiesz.
              • tw_wielgus Re: Dyrektorka nie rezygnuje z dyskusji, 26.06.12, 11:11
                I tak nie zrozumiem. Skoro Ty tak twierdzisz, nie pozostaje mi nic innego jak paść na kolana przed wiekością Twojego intelektu, biegłości myśli i mojej małości, która uniemożliwia mi zrozumienie tak skomplikowanego zagadnienia.
              • ewalongoria Re: Dyrektorka nie rezygnuje z dyskusji, 28.06.12, 15:40
                Bo trudno zrozumieć coś podobnego w ustroju ponoć demokratycznym .

                woda_woda napisała
                > I tak nie zrozumiesz.
                • remez2 Re: Dyrektorka nie rezygnuje z dyskusji, 28.06.12, 16:00
                  Bo trudno zrozumieć coś podobnego w ustroju ponoć demokratycznym .
                  Ustrój demokratyczny ma (jak widać) różne oblicza ale niektórym to nie przeszkadza.
          • ave.duce Re: Dyrektorka nie rezygnuje z dyskusji, 26.06.12, 11:04
            forum.gazeta.pl/forum/w,28,136919196,136922491,_Pod_jednym_niebem_acha_bt_.html
            No tak. Niebo jedno... palestyńskie? Dobrze, że dyskusja będzie dyskusją.

            pl.wikipedia.org/wiki/Dyskusja
      • humbak Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 11:18
        Jest jeszcze kwestia stylu działania. Owszem, Izrael może chcieć/oczekiwać że będzie mógł przedstawić swoją wizję zagadnienia. Tyle że pani dyrektor szkoły w Tarnowie, otrzymując telefon od ambasadora obcego państwa, może w zupełności czuć się z lekka zestresowana. Zwłaszcza jeśli telefon nie był w formie propozycji udziału przedstawiciela, ale zastrzeżeń do organizatorów.
      • douglasmclloyd Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 17:02
        tw_wielgus napisał:

        > Rzeczywiście zdumiewające. Jakim prawem jakiś pan z ambasady dzwoni do Polskiej
        > szkoły i wpływa na decyzję o tym czy można dyskutować na tematy uważane w jeg
        > o kraju za drażliwe?

        Co tam jakaś dyrektorka polskiej szkoły, Obamie też mówią co ma robić.
    • ave.duce "Pod jednym niebem" - acha... bt. 26.06.12, 10:55
      • remez2 Re: "Pod jednym niebem" - acha... bt. 26.06.12, 11:09
        Tak. Pod jednym niebem czyli wspólnym dla wszystkich ziemian.
        • zoil44elwer Re: "Pod jednym niebem" - acha... bt. 26.06.12, 11:20
          remez2 napisał:

          > Tak. Pod jednym niebem czyli wspólnym dla wszystkich ziemian.

          Jedno jest niebo dla wszystkich......tylko słońca i bogi są różne.W Polsce aktualnie jest u władzy Słońce Peru więc ambasador Izraela może dzwonić na swoją mszę.
        • ave.duce Re: "Pod jednym niebem" - acha... 26.06.12, 11:26
          Palestyńczycy zatem nie mają "jednego nieba" tylko dla siebie. Muszą je dzielić. Ciekawe, z kim.
          • lackzadek Re: "Pod jednym niebem" - acha... 26.06.12, 11:29
            ave.duce napisała:

            > Palestyńczycy zatem nie mają "jednego nieba" tylko dla siebie. Muszą je dzielić
            > . Ciekawe, z kim.

            Z okupantem.
            • ave.duce Re: "Pod jednym niebem" - acha... 26.06.12, 11:33
              Czyli ten okupant ma wpływ na sytuację w Palestynie, jak mniemam.
              • hummer I na sytuację w Polsce 26.06.12, 11:40
                ave.duce napisała:

                > Czyli ten okupant ma wpływ na sytuację w Palestynie, jak mniemam.

                jak wątek Remeza uczy.
            • volupte Re: "Pod jednym niebem" - acha... 26.06.12, 12:06
              Sofistyka. Żydzi uwazaja ze okupantem są Palestyńczycy. Historycznie trudny temat bo na tych terenach mieszkali , tak jedni i drudzy i właściwie etnicznie to ten sam naród, podzielony religijnie.
    • zoil44elwer Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 11:16
      TELEFONY "ambasadorskie można wykonywać tylko w słabym państwie.Były kiedyś telefony ambasadora Aristowa(CCCP),teraz są telefony z ambasady USA,Izraela........
    • volupte Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 12:31
      Ciekawe jak taka dyskusja miała wyglądać ? Bo podejrzewam ,ze biedni gnebieni Palestyńczycy i agresor Izrael . A historycznie jest trochę inaczej. Nie cofajac sie za daleko w czasie , to już w 19 wieku , na te tereny naplywala ponownie ludność żydowska i dość dobrze wspolzyla z miejscowa ludnością na która sie składały plemiona , klany ktore w końcu lat 40tych 20 w nabrały świadomości narodowej , jako naród palestyński. To w 47r. Oscienne kraje napadly na świeżo utworzony Izrael i dostały ....baty.
      • l_zaraza_l Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 13:53
        volupte napisał:

        > Ciekawe jak taka dyskusja miała wyglądać ? Bo podejrzewam ,ze biedni gnebieni P
        > alestyńczycy i agresor Izrael . A historycznie jest trochę inaczej. Nie cofaja
        > c sie za daleko w czasie , to już w 19 wieku , na te tereny naplywala ponownie
        > ludność żydowska i dość dobrze wspolzyla z miejscowa ludnością na która sie sk
        > ładały plemiona , klany ktore w końcu lat 40tych 20 w nabrały świadomości naro
        > dowej , jako naród palestyński. To w 47r. Oscienne kraje napadly na świeżo utwo
        > rzony Izrael i dostały ....baty.

        To może trzeba też zaprosić Włocha, bo historycznie, gdyby się cofnąć w czasie....
        • tw_wielgus Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 14:14
          Jeżeli dalej będziemy się cofać historycznie to dojdziemy do wniosku do nieodpartego wniosku, że są to ziemie rdzennie egipskie.
        • volupte Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 15:42
          Włocha mieszkającego w Izraelu , być moze.
          • zoil44elwer Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 18:57
            volupte napisał:

            > Włocha mieszkającego w Izraelu , być moze.
            Italiańce potomkowie starożytnych Rzymian.......władających onegdaj JUDEĄ.
      • douglasmclloyd Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 16:58
        volupte napisał:

        > Ciekawe jak taka dyskusja miała wyglądać ? Bo podejrzewam ,ze biedni gnebieni P
        > alestyńczycy i agresor Izrael . A historycznie jest trochę inaczej. Nie cofaja
        > c sie za daleko w czasie , to już w 19 wieku , na te tereny naplywala ponownie
        > ludność żydowska i dość dobrze wspolzyla z miejscowa ludnością na która sie sk
        > ładały plemiona , klany ktore w końcu lat 40tych 20 w nabrały świadomości naro
        > dowej , jako naród palestyński. To w 47r. Oscienne kraje napadly na świeżo utwo
        > rzony Izrael i dostały ....baty.

        Wybierzmy przyszłość.
        • volupte Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 18:22
          Przyszłość nie jest różowa dla żadnej strony. Izrael za silny i zepchniecie Żydów do morza to tylko marzenia ortodoksyjnego islamu, a ewentualne użycie atomu to samoboj.
          • remez2 Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 18:26
            volupte napisał:

            > Przyszłość nie jest różowa dla żadnej strony. Izrael za silny i zepchniecie Żyd
            > ów do morza to tylko marzenia ortodoksyjnego islamu, a ewentualne użycie atomu
            > to samoboj.
            Skoro tak, to pozostają rozmowy. Oczywiście nie takie jak ta - ambasadora z dyrektorką szkoły.

            • ave.duce Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 18:32
              Ani nie takie, jak ta zaplanowana "dyskusja".
              • remez2 Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 18:39
                ave.duce napisała:

                > Ani nie takie, jak ta zaplanowana "dyskusja".
                Nie wiem czemu używasz cudzysłowu. Nie wiemy jaki miałaby przebieg.

              • douglasmclloyd Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 19:01
                ave.duce napisała:

                > Ani nie takie, jak ta zaplanowana "dyskusja".

                Dlaczego nie? Czyżby Polska była stroną w tym konflikcie?
                • zoil44elwer Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 19:53
                  Trzeba zrobić porządek z tymi Palestyńczykami! By podczas NASTĘPNEGO posiedzenia polskiego rządu w Jerozolimie nie było zagrożeń.
                • l_zaraza_l Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 20:43
                  douglasmclloyd napisał:

                  > ave.duce napisała:
                  >
                  > > Ani nie takie, jak ta zaplanowana "dyskusja".
                  >
                  > Dlaczego nie? Czyżby Polska była stroną w tym konflikcie?
                  >

                  Tak. Polska jest stroną w tym w konflikcie ale w specyficznym położeniu - okrakiem na barykadzie.
                  Polskie społeczeństwo, rozbierane i okupowane przez setki lat, nie rozumie dlaczego Izrael nie może pozostać w swoich granicach tylko wciąż musi pozyskiwać Nową Przestrzeń Do Życia budując osiedla na terenach Palestyńczyków, odcinając im dostęp do morza, dróg. A już szczególnie oburza polskie społeczeństwo fakt niszczenia studni budowanych przez Polską Akcję Humanitarną, której działania wielu z nas finansuje (bardzo skromnie ale z wielką radością). W odczuciu polskiego społeczeństwa pozbawianie ludzi dostępu do wody pitnej jest zbrodnią ale przecież to nie polskie społeczeństwo miało zamiar zatruć wodociągi w zdobytym już Berlinie.
                  Z drugiej strony wygląda na to, że jeżeli jeden telefon może ustawić do pionu dyrekcję polskiej szkoły to także jeden telefon może ustawić do pionu cały rząd. Przecież mogą przestać nas chwalić i ratingi opadną jak mokre gacie.
                  • remez2 Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 20:55
                    Zaskakująco trafne!
    • l_zaraza_l Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 13:49
      remez2 napisał:

      > Obecny ambasador Izraela w Warszawie, pan Zvi Rav-Ner zadzwonił do dyrektorki l
      > iceum w Tarnowie z pretensjami, że organizuje ona dyskusję o sytuacji w Palesty
      > nie. Pani dyrektor była tak zszokowana telefonem z ambasady, że debatę odwołała
      > .
      > PS - debata pod tytułem "Pod jednym niebem" miała się odbyć 21 czerwca (czwarte
      > k), w szkolnej auli.


      Wybacz, remez, że tak od sasa do lasa wklejam ale nie mogę się oprzeć. Najwyraźniej coś jest nie tak z tym naszym krajem.
      Pracownica ambasady USA w Warszawie dzwoniła do polskiego Sejmu i wypytywała się o dyscyplinę partyjną podczas głosowania nad dezyderatem do premiera ws. ACTA.
      • remez2 Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 14:00
        Wybacz, remez, że tak od sasa do lasa wklejam ale nie mogę się oprzeć. Najwyraźniej coś jest nie tak z tym naszym krajem.
        Pracownica ambasady USA w Warszawie dzwoniła do polskiego Sejmu i wypytywała się o dyscyplinę partyjną podczas głosowania nad dezyderatem do premiera ws. ACTA.

        Były szef izraelskiego wywiadu otrzymał honorowe (tajne?) obywatelstwo polskie. ;-)
        • zoil44elwer Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 19:06
          Ludzie z Kancelarii Prezydenta BMK (to prezydent nadaje obywatelstwo) zawieżli w zębach b szefowi Mossadu akt nadania obywatelstwa czy nowy obywatel RP3 "pofatygował" się osobiście do Polski by odebrać ten AKT?
          • remez2 Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 19:13
            Ściśle tajne.
            • zoil44elwer Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 19:29
              remez2 napisał:

              > Ściśle tajne.

              Dlatego Polacy nie wiedzą kto jest kto!!??
              • l_zaraza_l Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 20:31
                zoil44elwer napisał:

                > remez2 napisał:
                >
                > > Ściśle tajne.
                >
                > Dlatego Polacy nie wiedzą kto jest kto!!??

                To dla bezpieczeństwa Polaków. W przeciwnym razie musieliby ich wszystkich zabić.
    • douglasmclloyd Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 16:55
      Do Debbie Schlussel nie zadzwonił? Tam ma pole do popisu.
    • kzet69 Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 18:37
      Skoro ambasada watykańska może wpływać na polskie prawo, skoro ambasada amerykańska może próbować wpływać na wyniki głosowania w komisji sejmowej, to i w tej ambasadzie znalazł się idiota sądzący że jednym telefonem zmieni rzeczywistość... a dyrektorka szkoły... idiotka, do natychmiastowej dymisji, bo taka spolegliwość wyklucza tą panią z grona pedagogów...
      • remez2 Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 18:42
        Skoro ambasada Wielkiej Brytanii może interweniować w sprawie "Providenta".
        Nie podzielam twojego poglądu na osobę i zachowanie dyrektorki.
        • zoil44elwer Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 19:12
          Na pochyłe drzewo to i rabin wejdzie!
    • veglie Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 19:27
      remez2 napisał:

      > Obecny ambasador Izraela w Warszawie, pan Zvi Rav-Ner zadzwonił do dyrektorki l
      > iceum w Tarnowie z pretensjami, że organizuje ona dyskusję o sytuacji w Palesty
      > nie. Pani dyrektor była tak zszokowana telefonem z ambasady, że debatę odwołała
      > .
      > PS - debata pod tytułem "Pod jednym niebem" miała się odbyć 21 czerwca (czwarte
      > k), w szkolnej auli.

      Nikołaj Nowosilcow A.D..2012.


    • rzewuski1 Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 19:50
      remez2 napisał:

      > Obecny ambasador Izraela w Warszawie, pan Zvi Rav-Ner zadzwonił do dyrektorki l
      > iceum w Tarnowie z pretensjami, że organizuje ona dyskusję o sytuacji w Palesty
      > nie. Pani dyrektor była tak zszokowana telefonem z ambasady, że debatę odwołała
      > .
      > PS - debata pod tytułem "Pod jednym niebem" miała się odbyć 21 czerwca (czwarte
      > k), w szkolnej auli.

      pani dyrektor powinna zlekceważyć ten telefon
      nie nadaje się na dyrektora i powinna stracić stanowisko

      • zoil44elwer Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 19:56
        I tak poniesie konsekwencje za podanie tej IZRAELSKIEJ INTERWENCJI do wiadomości publicznej.
        • rzewuski1 Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 20:00
          tylko ze dyrektor mianuje samorząd
      • remez2 Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 20:02
        pani dyrektor powinna zlekceważyć ten telefon
        nie nadaje się na dyrektora i powinna stracić stanowisko

        Ostro ale czy słusznie? Cygan i Kowal?
        • zoil44elwer Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 20:09
          Ale odważna babka z tej Pani Dyrektor.Nagłośniła ambasadorską interwencję co może przynieś dla niej opłakane skutki.
          • remez2 Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 20:15
            zoil44elwer napisał:

            > Ale odważna babka z tej Pani Dyrektor.Nagłośniła ambasadorską interwencję co mo
            > że przynieś dla niej opłakane skutki.
            Postaram się śledzić tę sprawę.

            • rzewuski1 Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 20:26
              jakie skutki?
              kobieta zamiast olać telefon odwołała zajęcia
              czyli ambasador osiągnął cel
              kobieta powinna wyleciec
              • remez2 Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 20:31
                rzewuski1 napisał:

                > jakie skutki?
                > kobieta zamiast olać telefon odwołała zajęcia
                > czyli ambasador osiągnął cel
                > kobieta powinna wyleciec
                Powtórzę:
                Ostro ale czy słusznie? Cygan i Kowal?

                • hummer Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 20:40
                  remez2 napisał:

                  > rzewuski1 napisał:
                  >
                  > > jakie skutki?
                  > > kobieta zamiast olać telefon odwołała zajęcia
                  > > czyli ambasador osiągnął cel
                  > > kobieta powinna wyleciec
                  > Powtórzę:
                  > Ostro ale czy słusznie? Cygan i Kowal?

                  Słusznie - wyszło na to, że dzieci ronią coś złego. Jakiś pan zadzwonił i pani dyrektor odwołała.
                  • remez2 Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 20:45
                    Słusznie - wyszło na to, że dzieci ronią coś złego. Jakiś pan zadzwonił i pani dyrektor odwołała.
                    Spróbuj postawić się na jej miejscu.
                    • hummer Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 20:51
                      remez2 napisał:

                      > Słusznie - wyszło na to, że dzieci ronią coś złego. Jakiś pan zadzwonił i pa
                      > ni dyrektor odwołała.

                      > Spróbuj postawić się na jej miejscu.

                      Nawet za PRL dyrektorzy szkół potrafili się postawić.
                      • remez2 Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 20:57
                        Nawet za PRL dyrektorzy szkół potrafili się postawić.
                        Powtarzasz się i odchodzisz od tematu. Po co?
                        • hummer Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 21:07
                          remez2 napisał:

                          > Nawet za PRL dyrektorzy szkół potrafili się postawić.
                          > Powtarzasz się i odchodzisz od tematu. Po co?

                          A jaki jest temat - telefon od ambasadora.
                          Już pisałem, że do dyrektora szkoły może zadzwonić każdy, a dyrektor winien poinformować, iż ambasador pomylił numer do MSZ i zignorować intruza.

                          PS
                          Jaką pewność ma dyrektor szkoły, iż to był ambasador? A może ktoś sobie zrobił jaja i wystraszona dyrektorka odwołała zajęcia.
                      • rzewuski1 Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 21:21
                        hummer napisał:

                        > remez2 napisał:
                        >
                        > > Słusznie - wyszło na to, że dzieci ronią coś złego. Jakiś pan zadzwoni
                        > ł i pa
                        > > ni dyrektor odwołała.

                        > > Spróbuj postawić się na jej miejscu.
                        >
                        > Nawet za PRL dyrektorzy szkół potrafili się postawić.

                        teraz wybierają ich samorządy
                        ta pani zachowała się jak blondynka
                        telefon od ambasadora to nie rozkaz ani nakaz
                        po drugie skąd wiedziała ze to ambasador a nie jaki żartowniś?
                        dla mnie ona się nie nadaje na te funkcje
                        jest niepowazna



                        >
                      • zoil44elwer Re: Telefon z ambasady. 27.06.12, 03:04
                        W czasach PRLu magistrzy mieli pracę zgodną z wykształceniem a w RP 3 magistrzy wyjeżdżają do pracy w EFIE na Geschirrspülmaschinen!!
                        • hummer Off topic 27.06.12, 09:50
                          zoil44elwer napisał:

                          > W czasach PRLu magistrzy mieli pracę zgodną z wykształceniem a w RP 3 magistrzy
                          > wyjeżdżają do pracy w EFIE na Geschirrspülmaschinen!!

                          Od dawania zawodu jest szkoła zawodowa. Reszta szkół daje wiedzę / nie zawód (i niezależność).
                          Osoba, która idzie na jakiekolwiek studia, by mieć zawód tylko traci czas na przyuczenie do mycia garów. Stracone lata w karierze zawodowej przy zmywaku.
                    • douglasmclloyd Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 23:07
                      remez2 napisał:

                      > Słusznie - wyszło na to, że dzieci ronią coś złego. Jakiś pan zadzwonił i pa
                      > ni dyrektor odwołała.

                      > Spróbuj postawić się na jej miejscu.

                      Hy?!?!

                      Ta pani jest u siebie, w swoim kraju, sprawuje ważne stanowisko i żaden palant z ambasady nie powinien jej mówić co ma robić.
                      • remez2 Re: Telefon z ambasady. 27.06.12, 11:07
                        Hy?!?!
                        Ta pani jest u siebie, w swoim kraju, sprawuje ważne stanowisko i żaden palant z ambasady nie powinien jej mówić co ma robić.

                        Tak jest. Przede wszystkim nie powinien telefonować.
                        PS - przypomnij sobie sprawę policjanta, który zatrzymał do kontroli drogowej jednego z hierarchów kk.
              • l_zaraza_l Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 20:49
                rzewuski1 napisał:

                > jakie skutki?
                > kobieta zamiast olać telefon odwołała zajęcia
                > czyli ambasador osiągnął cel
                > kobieta powinna wyleciec

                Powiem Ci, że ja ją rozumiem. W takiej sytuacji też bym potrzebowała czasu. Dyrektorka przesunęła termin zajęć, nagłośniła sprawę i już nie jest w tej sytuacji sama. W sumie znalazła się pomiędzy oskarżeniem o antysemityzm i zaprzeczanie holokaustowi a tym co Ty proponujesz, czyli wylotem z pracy. Dobrze, że nie działała pochopnie.
                • hummer Z tym antysemityzmem nie przeszadzajmy 26.06.12, 20:55
                  Tacy Żydzi jak Korczak czy Hirszfeld byli zwolennikami eugeniki.

                  Nie można krytykować eugeniki, bo Korczak czy Hirszfeld byli jej zwolennikami, podobnie jak Hitler?
                  • remez2 Re: Z tym antysemityzmem nie przeszadzajmy 26.06.12, 20:58
                    hummer napisał:

                    > Tacy Żydzi jak Korczak czy Hirszfeld byli zwolennikami eugeniki.
                    >
                    > Nie można krytykować eugeniki, bo Korczak czy Hirszfeld byli jej zwolennikami,
                    > podobnie jak Hitler?
                    Znowu odchodzisz od tematu.


                    • hummer Re: Z tym antysemityzmem nie przeszadzajmy 26.06.12, 21:03
                      remez2 napisał:

                      > hummer napisał:
                      >
                      > > Tacy Żydzi jak Korczak czy Hirszfeld byli zwolennikami eugeniki.
                      > >
                      > > Nie można krytykować eugeniki, bo Korczak czy Hirszfeld byli jej zwolenni
                      > kami,
                      > > podobnie jak Hitler?
                      > Znowu odchodzisz od tematu.

                      Być może. Ale olanie telefonu od ambasadora trudno nazwać antysemityzmem.
                      • remez2 Re: Z tym antysemityzmem nie przeszadzajmy 26.06.12, 21:11
                        Być może. Ale olanie telefonu od ambasadora trudno nazwać antysemityzmem.
                        Od ambasadora Egiptu.
                        Trochę obok - przypomnij sobie "aferę" L. Rywina. Wszystko zostało nazwane, nawet to co się nie zdarzyło.
                        • hummer Re: Z tym antysemityzmem nie przeszadzajmy 26.06.12, 21:19
                          remez2 napisał:

                          > [i]Być może. Ale olanie telefonu od ambasadora trudno nazwać antysemityzmem. [/
                          > i]
                          > Od ambasadora Egiptu.
                          > Trochę obok - przypomnij sobie "aferę" L. Rywina. Wszystko zostało nazwane, naw
                          > et to co się nie zdarzyło.

                          Każdego ambasadora.
                          • remez2 Re: Z tym antysemityzmem nie przeszadzajmy 26.06.12, 21:57
                            Każdego ambasadora.
                            Nie. Oprócz ambasadora Izraela.
                            • hummer Re: Z tym antysemityzmem nie przeszadzajmy 26.06.12, 22:04
                              remez2 napisał:

                              > Każdego ambasadora.
                              > Nie. Oprócz ambasadora Izraela.

                              A co to jakiś naród wybrany? W historii było wiele narodów wybranych. Ostatnio w Europie taki co zakończył wybranie w 1945 roku.
                      • l_zaraza_l Re: Z tym antysemityzmem nie przeszadzajmy 26.06.12, 22:02
                        hummer napisał:

                        > remez2 napisał:
                        >
                        > > hummer napisał:
                        > >
                        > > > Tacy Żydzi jak Korczak czy Hirszfeld byli zwolennikami eugeniki.
                        > > >
                        > > > Nie można krytykować eugeniki, bo Korczak czy Hirszfeld byli jej zw
                        > olenni
                        > > kami,
                        > > > podobnie jak Hitler?
                        > > Znowu odchodzisz od tematu.
                        >
                        > Być może. Ale olanie telefonu od ambasadora trudno nazwać antysemityzmem.
                        >

                        Trudne nie oznacza niemożliwego. Gdyby to był telefon od ambasadora Gabonu, rzeczywiście, byłoby to trudne.
                        • hummer Re: Z tym antysemityzmem nie przeszadzajmy 26.06.12, 22:06
                          l_zaraza_l napisała:

                          > hummer napisał:
                          >
                          > > remez2 napisał:
                          > >
                          > > > hummer napisał:
                          > > >
                          > > > > Tacy Żydzi jak Korczak czy Hirszfeld byli zwolennikami eugeni
                          > ki.
                          > > > >
                          > > > > Nie można krytykować eugeniki, bo Korczak czy Hirszfeld byli
                          > jej zw
                          > > olenni
                          > > > kami,
                          > > > > podobnie jak Hitler?
                          > > > Znowu odchodzisz od tematu.
                          > >
                          > > Być może. Ale olanie telefonu od ambasadora trudno nazwać antysemityzmem.
                          > >
                          >
                          > Trudne nie oznacza niemożliwego. Gdyby to był telefon od ambasadora Gabonu, rze
                          > czywiście, byłoby to trudne.

                          Ale, już z Etiopią byłby problem :)
                  • l_zaraza_l Re: Z tym antysemityzmem nie przeszadzajmy 26.06.12, 22:00
                    hummer napisał:

                    > Tacy Żydzi jak Korczak czy Hirszfeld byli zwolennikami eugeniki.
                    >
                    > Nie można krytykować eugeniki, bo Korczak czy Hirszfeld byli jej zwolennikami,
                    > podobnie jak Hitler?
                    >

                    A co to ma wspólnego z tym, co napisałam?
                    • hummer Re: Z tym antysemityzmem nie przeszadzajmy 26.06.12, 22:10
                      l_zaraza_l napisała:

                      > hummer napisał:
                      >
                      > > Tacy Żydzi jak Korczak czy Hirszfeld byli zwolennikami eugeniki.
                      > >
                      > > Nie można krytykować eugeniki, bo Korczak czy Hirszfeld byli jej zwolenni
                      > kami,
                      > > podobnie jak Hitler?
                      > >
                      >
                      > A co to ma wspólnego z tym, co napisałam?

                      Że nie przeginajmy z antysemityzmem. To bardzo modne słowo i nadużywane, pojawiło się po drugiej wojnie światowej, druga wojna światowa pojawiła się po fascynacji eugeniką, także środowisk żydowskich.

                      Szczególnie kuriozalnie wygląda tutaj postać Korczaka. Zginął od tego czemu pozwalał się rozwijać.
                • rzewuski1 Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 21:26
                  Powiem Ci, że ja ją rozumiem. W takiej sytuacji też bym potrzebowała czasu. Dyrektorka przesunęła termin zajęć, nagłośniła sprawę i już nie jest w tej sytuacji sama. W sumie znalazła się pomiędzy oskarżeniem o antysemityzm i zaprzeczanie holokaustowi a tym co Ty proponujesz, czyli wylotem z pracy. Dobrze, że nie działała pochopnie.

                  na co potrzebowała czasu?
                  jeden telefon od nie wiadomo kogo(każdy mógł się podać za ambasadora) a ona zmienia plany a potem leci do gazet?
                  bądźmy poważni
                  ta pani chyba naczytała się bzdur o nie wiadomo jakich wpływach Żydów
                  i wystarczy telefon i staje na baczność
                  naprawdę wstyd pani dyrektor
                  • remez2 Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 21:59
                    Odkryłeś się. :- (
                  • zoil44elwer Re: Telefon z ambasady. 27.06.12, 02:48
                    To strach.Samorząd już zapowiedział "zmniejszenie" ilości zatrudnionych w szkołach.Chyba Pani Dyrektor dostała cynk że jest do odstrzału więc zdobyła się na "odwagę" i puściła też cynk.Jak lec to jako.......?
      • douglasmclloyd Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 23:02
        rzewuski1 napisał:

        > pani dyrektor powinna zlekceważyć ten telefon
        > nie nadaje się na dyrektora i powinna stracić stanowisko

        Popieram.
    • aniechto.only Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 21:22
      remez2 napisał:

      > Obecny ambasador Izraela w Warszawie, pan Zvi Rav-Ner zadzwonił do dyrektorki l
      > iceum w Tarnowie z pretensjami, że organizuje ona dyskusję o sytuacji w Palesty
      > nie.

      A dokładniej:
      "Tymczasem pan ambasador zarzucił nam, że chcemy przedstawić problem tylko z punktu widzenia Palestyńczyków, bez zaprezentowania poglądów strony izraelskiej - powiedziała w "Przeglądzie" Małgorzata Wrześniowska, dyrektorka I LO. - NIe musiałam się zgodzić na odwołanie debaty, ale ze względu na specyfikę sytuacji i kategoryczną postawę pana ambasadora termin został przesunięty - dodała."

      Ambasador miał prawo do wyrażenia swojej opinii i z niej skorzystał. Dyrektorka miała prawo olać zadanie ambasadora i z niego nie skorzystała. Szkoda.
      • rzewuski1 Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 21:29
        Ambasador miał prawo do wyrażenia swojej opinii i z niej skorzystał. Dyrektorka
        > miała prawo olać zadanie ambasadora i z niego nie skorzystała. Szkoda


        bardzo dobrze to napisałeś
        mogła tez zaprosić ambasadora czy tez kogoś z ambasady przy przedstawili swój punkt widzenia na tych zajęciach
        wtedy przesuniecie tych zajęć na inny termin byłoby usprawiedliwione
        • douglasmclloyd Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 22:21
          rzewuski1 napisał:

          > bardzo dobrze to napisałeś
          > mogła tez zaprosić ambasadora czy tez kogoś z ambasady przy przedstawili swój p
          > unkt widzenia na tych zajęciach
          > wtedy przesuniecie tych zajęć na inny termin byłoby usprawiedliwione

          Niestety dyrektorka padła przed Żydem na kolana.
          • l_zaraza_l Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 22:36
            douglasmclloyd napisał:

            > rzewuski1 napisał:
            >
            > > bardzo dobrze to napisałeś
            > > mogła tez zaprosić ambasadora czy tez kogoś z ambasady przy przedstawili
            > swój p
            > > unkt widzenia na tych zajęciach
            > > wtedy przesuniecie tych zajęć na inny termin byłoby usprawiedliwione
            >
            > Niestety dyrektorka padła przed Żydem na kolana.
            >

            A co za różnica czy przez Żydem czy przed księdzem? Przecież nie wiadomo, czyje uczucia urazisz, kto zmarnuje życie Tobie i Twoim bliskim.
            • douglasmclloyd Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 22:52
              l_zaraza_l napisała:

              > A co za różnica czy przez Żydem czy przed księdzem? Przecież nie wiadomo, czyje
              > uczucia urazisz, kto zmarnuje życie Tobie i Twoim bliskim.

              To ksiądz z ambasady też dzwonił?
        • l_zaraza_l Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 22:25
          rzewuski1 napisał:

          > Ambasador miał prawo do wyrażenia swojej opinii i z niej skorzystał. Dyrektorka
          > > miała prawo olać zadanie ambasadora i z niego nie skorzystała. Szkoda
          >
          >
          > bardzo dobrze to napisałeś
          > mogła tez zaprosić ambasadora czy tez kogoś z ambasady przy przedstawili swój p
          > unkt widzenia na tych zajęciach
          > wtedy przesuniecie tych zajęć na inny termin byłoby usprawiedliwione


          Co Wy piszecie? Jakie prawo może posiadać ambasador obcego państwa by ingerować w zajęcia w polskiej szkole. I to zajęcia, które się jeszcze nie odbyły!
          Czy uważacie, za zupełnie oczywiste i zdrowe, że zajęcia jakie odbywają się w polskich szkołach (nie mówimy tu o szkole Izraelskiej w Polsce) monitorują, nadzorują i moderują inne państwa?
          Zgadam jak PiSię: Wyobrażacie sobie, że Sikorski dzwoni do Rosyjskiej szkoły bo ta ma zamiar przeprowadzić dyskusję o życiu Polaków i Rosjan w XiX. w. pod wspólnym niebem i nie zaprasza na nią przedstawiciela ambasady polskiej.
      • remez2 Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 22:04
        Ambasador miał prawo do wyrażenia swojej opinii i z niej skorzystał.
        Nie, nie miał. Nie ten rozmówca i nie ta forma.
        Dyrektorka
        > miała prawo olać zadanie ambasadora i z niego nie skorzystała. Szkoda.

        Rzeczywiście szkoda.
        • rzewuski1 Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 22:13
          mbasador miał prawo do wyrażenia swojej opinii i z niej skorzystał.
          Nie, nie miał. Nie ten rozmówca i nie ta forma.

          niby dlaczego nie miał prawa dzwonić?
          pd tego jest ambasador by interweniować w takich sprawach
          dba w końcu o wizerunek swego kraju wiec jak ma odbyć się jakaś dyskusja dotycząca jego kraju ma prawo i obowiązek zając stanowisko i wpływać na korzystny dla swego kraju odbiór tego sporu a co innego dyrektor która powinna wysłuchać ambasadora i zaprosić go do tej dyskusji albo w wypadku jego odmowy przeprowadzić zajęcia zgodnie z planem
          • remez2 Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 22:17
            Różnimy się w ocenie możliwości działania ambasadora i niech tak zostanie.
          • douglasmclloyd Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 22:23
            rzewuski1 napisał:

            > niby dlaczego nie miał prawa dzwonić?
            > pd tego jest ambasador by interweniować w takich sprawach

            W jakich sprawach? Dlaczego miesza się do edukacji polskich dzieci? Niech lepiej do Debbie Schlussel zadzwoni, żeby nas nie szkalowała.
      • douglasmclloyd Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 22:19
        aniechto.only napisała:

        > A dokładniej:
        > "Tymczasem pan ambasador zarzucił nam, że chcemy przedstawić problem tylko z pu
        > nktu widzenia Palestyńczyków, bez zaprezentowania poglądów strony izraelskiej -
        > powiedziała w "Przeglądzie" Małgorzata Wrześniowska, dyrektorka I LO. - NIe mu
        > siałam się zgodzić na odwołanie debaty, ale ze względu na specyfikę sytuacji i
        > kategoryczną postawę pana ambasadora termin został przesunięty - dodała."
        >
        > Ambasador miał prawo do wyrażenia swojej opinii i z niej skorzystał. Dyrektorka
        > miała prawo olać zadanie ambasadora i z niego nie skorzystała. Szkoda.

        Mogła po prostu zapytać kim pan jest i po co do mnie dzwoni, a następnie odłożyć słuchawkę.
        • tlss Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 22:51
          A gdzie jest nasze MSZ ?
          Czy ja żyję w jakimś Kaganacie.
          To jest skandal.
          Gdyby taki numer wykręcił ambasador we Francji czy w Anglii już by leciał samolotem do Izraela.
          • douglasmclloyd Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 22:57
            tlss napisała:

            > A gdzie jest nasze MSZ ?
            > Czy ja żyję w jakimś Kaganacie.
            > To jest skandal.
            > Gdyby taki numer wykręcił ambasador we Francji czy w Anglii już by leciał samol
            > otem do Izraela.

            Na kłamstwa tej pani, ani Izrael, ani Światowy Kongres Żydów, ani Polska nie reaguje.
            www.facebook.com/events/342797812456938/
          • remez2 Re: Telefon z ambasady. 26.06.12, 22:58
            tlss napisała:

            > A gdzie jest nasze MSZ ?
            > Czy ja żyję w jakimś Kaganacie.
            > To jest skandal.
            > Gdyby taki numer wykręcił ambasador we Francji czy w Anglii już by leciał samol
            > otem do Izraela.
            Rodzi się pytanie czy min. R. Sikorski pouczy ambasadora, gdzie kończą się jego uprawnienia.

            • zoil44elwer Re: Telefon z ambasady. 27.06.12, 02:40
              Polski minister SZ odważny jest tylko w pouczaczaniu Białorusinów!!
              • remez2 Re: Telefon z ambasady. 27.06.12, 11:08
                zoil44elwer napisał:

                > Polski minister SZ odważny jest tylko w pouczaczaniu Białorusinów!!
                Ewentualnie w obronie J. Tymoszenko wykazuje niebywałą odwagę.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka