Dodaj do ulubionych

"Argumenty" eurofobow

IP: *.dau.citynet.pl 14.03.02, 14:30
Po wielu dyskusjach na temat integracji europejskiej doszedlem do wniosku, ze
podzial na euroentuzjastow i eurosceptykow jest chybiony, bowiem ludzi, ktorych
moznaby tak nazwac, praktycznie nie ma. Kto to jest bowiem euroentuzjasta? Moja
intuicja podpowiada, ze to czlowiek bezkrytycznie popierajacy integracje -
nikogo takiego nie zdarzylo mi sie spotkac - zawsze jest jakies "ale",
dotyczace najczesciej rolnictwa. A kto to jest eurosceptyk? Tu natomiast moja
intuicja mowi, ze to czlowiek odnoszacy sie do integracji niechetnie z jakichs
powodow - zwykle chodzi o warunki naszego wejscia. Takich ludzi wprawdzie
czasem spotykam, ale oni zwykle tez sa zasadniczo za integracja, jesli
odpowiednie warunki beda spelnione. Sensowniejszy bylby raczej podzial na
eurorealistow i eurofobow, tych jest bowiem (takze na tym Forum) pod
dostatkiem. Ci pierwsi sa zazwyczaj za integracja, choc czasem (rzadko)
trafiaja sie tacy, ktorzy (zwykle z powodu niezadowolenia z warunkow naszego
wejscia) sie jej sprzeciwiaja. Druga grupa to ludzie, ktorzy z niewiadomych
przyczyn sa po prostu przeciw UE i koniec. Chocby Unia przeznaczyla polowe
swojego budzetu na rozwoj Polski, oni i tak byliby absolutnie przeciwni, bo
Unia jest be i tyle. Oczywiscie wprost tego nie powiedza, wiec wymyslaja rozne
pseudoargumenty majace usprawiedliwic ich sprzeciw. Co ciekawe, choc deklaruja
sie oni jako prawicowcy, ich teksty sa czesto zywcem wyjete z "Trybuny ludu".
Jako ze wyobraznie maja dosc ograniczona, ich repertuar nie jest za bogaty.
Pozwole sobie pokrotce wymienic i skomentowac ich najpopularniejsze zarzuty pod
adresem Unii.

1. Integracja oznacza utrate niepodleglosci przez Polske.
- Bzdura tak totalna, ze chyba nawet nie musze jej komentowac.

2. Unia popiera aborcje, eutanazje itd.
- UE to organizacja polityczno-gospodarcza, a nie swiatopogladowa i jako taka
nie ma nic do powiedzenia w tego typu kwestiach.

3. Wejscie do Unii zniszczy polskie rolnictwo.
- Polskie rolnictwo jest w tak oplakanym stanie, ze moze z nim byc juz tylko
lepiej. Nawet te 25% dotacji na poczatku, ktore UE nam proponuje, to i tak duzo
wiecej niz 0%, jakie nasi rolnicy dostana, jesli do Unii nie wejdziemy.

4. Unia to organizacja socjalistyczna.
- No i tu wychodza skutki spania na geografii - patrzy potem taki leniuch na
mape i Unia z Bialorusia mu sie myli;-). A tak na serio, skad ten wymysl? W
roznych krajach Unii roznie to wyglada - Niemcy czy Szwecja faktycznie maja
nadmiernie rozbudowane swiadczenia socjalne, ale w UE jest takze np. Hiszpania
czy Irlandia. Unia jako calosc natomiast zadnego socjalu nie wspiera, wrecz
przeciwnie. Dwa lata temu w Lizbonie przyjeto program majacy uczynic z Unii
najbardziej konkurencyjna gospodarke swiata do roku 2010 za pomoca m.in.
inwestycji w rozwoj naukowy, liberalizacji prawa pracy, prywatyzacji i
demonopolizacji takich sektorow jak energetyka czy telekomunikacja - iscie
socjalistyczne pomysly, prawda? Sek w tym, ze rzadom wielu panstw czlonkowskich
niezbyt sie to usmiecha, wiec robia co moga, zeby realizacje tego programu jak
najbardziej opoznic - i kto tu uprawia socjalizm?

5. UE wkrotce sie rozpadnie.
- Tu sie przypominaja rozwazania komunistow, kiedy system kapitalistyczny sie
rozsypie. Rozwazaniom eurofobow wroze podobny koniec.

6. Lepiej pozostac poza UE, tak jak Norwegia i Szwajcaria.
- Jesli chodzi o Norwegie, znow wychodza skutki spania na geografii. Kraj ten
ma bowiem olbrzymie zloza ropy naftowej, dzieki czemu moze sobie radzic
zupelnie samodzielnie - najblizsza konkurencja w tej branzy jest na Bliskim
Wschodzie. Gdyby jednak podobne zloza odkryto w ktoryms kraju UE albo rozwoj
technologii uczynilby rope zbedna, pewnie nawet bysmy sie nie obejrzeli, jak
Norwegia tez by weszla do Unii. Szwajcaria natomiast co i rusz dostosowuje
swoje prawo do unijnego, zeby jej towary mialy rowne szanse na unijnym rynku.
Jak tak dalej pojdzie, to za kilka(nascie) lat Szwajcaria bedzie de facto
czlonkiem Unii, tyle ze bez prawa glosu - fajna neutralnosc, co? Porownywac PKB
Polski i Szwajcarii litosciwie nawet nie bede.

7. Lepiej wejsc do NAFTA.
- I znow wychodzi przesypianie geografii, a przy okazji i matematyki. Handel z
NAFTA stanowi niespelna 3% naszych obrotow handlowych, natomiast z UE ponad
70%. Jakim wiec cudem wstapienie do NAFTA mialoby sie nam oplacic bardziej niz
wstapienie do UE, nie mam pojecia.

8. Unia to biurokratyczny moloch.
- No, wreszcie jakis argument majacy cos wspolnego z prawda. Owszem, unijna
biurokracja moglaby byc sporo mniejsza, choc nie jest tez ona az tak
absurdalnie rozbudowana jak to glosza wrogowie UE. Jest to jednak argument
bardzo slaby - co nas obchodzi wielkosc unijnej biurokracji? Przecietny
obywatel, jesli nie jest rolnikiem to i tak nie ma z nia praktycznie nigdy do
czynienia, a koszty jej utrzymania to mniej niz 0.01% budzetu Unii.

9. Lepiej wejsc pozniej, ale za to na lepszych warunkach.
- A niby dlaczego mielibysmy pozniej dostac lepsze warunki? Unia moze na nas
poczekac, czemu nie. My natomiast czekac nie mozemy, a jak nie wejdziemy w
2004, to sobie poczekamy na Rumunie i Bulgarie (czyli gdzies do 2009), a jak
bedziemy miec pecha to i na Turcje. Stracilibysmy wiec przynajmniej piec lat.
Wchodzac w 2004 pelne prawo do podejmowania pracy we wszystkich krajach UE
mielibysmy najpozniej w 2011 - czyli zeby "wyjsc na zero" wchodzac w 2009
musielibysmy wynegocjowac dwuletni okres ochronny na prace, majac przeciwko
sobie nie tylko Niemcy i Austrie, ale takze Czechy, Slowacje, Litwe itd. a po
swojej stronie tylko Rumunie i Bulgarie (i ew. Turcje). Niezbyt to realne.
Podobnie z innymi dziedzinami. Zreszta nie oszukujmy sie - zwolennicy takiego
rozwiazania najczesciej licza po cichu, ze owo "pozniej" zmieni sie w "nigdy".

10. Politycy propaguja integracje, bo licza na stolki w Brukseli.
- Polska zlozyla akces do UE w roku 1994, a wejdziemy w 2004, czyli 10 lat
pozniej. Jak ktos wierzy, ze nasi politycy potrafia kalkulowac, co bedzie za
dziesiec lat, to... Kaftanik nie uwiera? Poza tym sa lepsze sposoby na zdobycie
posadek - po szczegoly zglaszajcie sie do Pieknego Maryjana;-).
Obserwuj wątek
    • indris W sprawie argumentu nr. 3 14.03.02, 14:51
      Piszesz:
      "3. Wejscie do Unii zniszczy polskie rolnictwo.
      - Polskie rolnictwo jest w tak oplakanym stanie, ze moze z nim byc juz tylko
      lepiej. Nawet te 25% dotacji na poczatku, ktore UE nam proponuje, to i tak duzo
      wiecej niz 0%, jakie nasi rolnicy dostana, jesli do Unii nie wejdziemy"

      Jeżeli nie wejdziemy do Unii, to rolnicy dostaną 0% ale możnaby wprowadzić
      ochronne cła na dotowane art. rolne. Jeżeli wejdziemy to cła byłyby z definicji
      niemożliwe a w warunkach swobodnej konkurencji ci wyżej dotowani wyrugują tych
      niżej dotowanych.
      Wdaje się więc, że jeżeli nie znajdzie się jakiegoś sposobu na wyrównanie
      szans rynkowych, to rolnictwo jednak padnie. Wyobraź sobie, że w Wielkopolsce
      rolnikom dopłaca się 25% a na Mazowszu - 100%. Padnie rolnictwo w Wielkopolsce
      czy nie ?
      Zastrzegam się, że nie jestem eurofobem i chciałbym, żeby z tego dylematu
      znaleziono sensowne wyjście. Ale nie ma co udawać, że problem jest pozorny.
      • Gość: GP Re: W sprawie argumentu nr. 3 IP: 217.153.60.* 14.03.02, 15:43
        Porblem jest oczywiście dość poważny, ale wprowadzenie ceł to tylko pozorne
        rozwiązanie.
        1. Cła spowodują wzrost cen żywności u nas. Ile chciałbyś płacić za litr
        mleczka?
        2. Unia może zrobić to samo. I gdzie wtedy sprzedamy swoje nadwyżki? Tylko nie
        pisz, że na Ukraunę - oni też wybiorą tańsze z uni.
        3. Ciekaw jestem jak wyglądają podatki rolników unijnych (o tym się specjalnie
        nie mowi). Nasi rolnicy nie płacą podatku dochodowego. Również KRUS jest w
        znacznym stopniu dotowany przez budżet.
        4. Czy rolnicy polscy sprostaliby warunkom otrzymywania unijnych dotacji gdyby
        były takie jakl obecnie w Unii?

        Problem rolnictwa nie jest tematem nie do przejścia, trzeba jednak wiedzieć co
        się chce osiągnąć. Obecnie w parlamencie polskim istnieją trzy różne projekty
        ustaw dotyczące obrotu ziemią. W jaki sposób mielibyśmy osiągnąć w tej sprawie
        cokolwiek w negocjacjach jeżeli nie dogadaliśmy się między sobą? A czasu coraz
        mniej.
    • Gość: GMR Re: IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 14.03.02, 15:11
      Gość portalu: kimmjiki napisał(a):
      Ludzie przeciwni UE kalkuklują w kat zysków i strat i jeśli wychodzi im ze na
      tym stracą to się sprzeciewiają
      >>
      > 1. Integracja oznacza utrate niepodleglosci przez Polske.
      > - Bzdura tak totalna, ze chyba nawet nie musze jej komentowac.
      - Już żeśmy ją stracili. wszelkie ustawy musimy dopasowywać do wymogów unijnych
      nierzadko absurdalne w swej treści
      > 2. Unia popiera aborcje, eutanazje itd.
      > - UE to organizacja polityczno-gospodarcza, a nie swiatopogladowa i jako taka
      > nie ma nic do powiedzenia w tego typu kwestiach.
      - Oficjalnie nie ale UE może wywierać różne nieformalne naciski w tych sprawach,
      ponadto wspiera rózne środowiska patlogiczne które te tezy głoszą
      > 3. Wejscie do Unii zniszczy polskie rolnictwo.
      > - Polskie rolnictwo jest w tak oplakanym stanie, ze moze z nim byc juz tylko
      > lepiej. Nawet te 25% dotacji na poczatku, ktore UE nam proponuje, to i tak duzo
      > wiecej niz 0%, jakie nasi rolnicy dostana, jesli do Unii nie wejdziemy.
      - A liczyć ty umiesz? Polscy rolnicy nie domagają się dopłat tylko równego
      traktowania!! UE powinna zlikwidować dopłaty u siebie!!!!!, Aha i jeszcze trzeba
      znieść limity produkcyjne i to noire tylko w rolnictwie
      > 4. Unia to organizacja socjalistyczna.
      > - No i tu wychodza skutki spania na geografii - patrzy potem taki leniuch na
      > mape i Unia z Bialorusia mu sie myli;-). A tak na serio, skad ten wymysl? W
      > roznych krajach Unii roznie to wyglada - Niemcy czy Szwecja faktycznie maja
      > nadmiernie rozbudowane swiadczenia socjalne, ale w UE jest takze np. Hiszpania
      > czy Irlandia. Unia jako calosc natomiast zadnego socjalu nie wspiera, wrecz
      > przeciwnie. Dwa lata temu w Lizbonie przyjeto program majacy uczynic z Unii
      > najbardziej konkurencyjna gospodarke swiata do roku 2010 za pomoca m.in.
      > inwestycji w rozwoj naukowy, liberalizacji prawa pracy, prywatyzacji i
      > demonopolizacji takich sektorow jak energetyka czy telekomunikacja - iscie
      > socjalistyczne pomysly, prawda? Sek w tym, ze rzadom wielu panstw czlonkowskich
      - Oni organizują wiele konferencji uchwalają różne rzeczy ale nic z tego nie
      wynika!!
      > 5. UE wkrotce sie rozpadnie.
      > - Tu sie przypominaja rozwazania komunistow, kiedy system kapitalistyczny sie
      > rozsypie. Rozwazaniom eurofobow wroze podobny koniec.
      >
      > 6. Lepiej pozostac poza UE, tak jak Norwegia i Szwajcaria.
      > - Jesli chodzi o Norwegie, znow wychodza skutki spania na geografii. Kraj ten
      > ma bowiem olbrzymie zloza ropy naftowej, dzieki czemu moze sobie radzic
      > zupelnie samodzielnie - najblizsza konkurencja w tej branzy jest na Bliskim
      > Wschodzie. Gdyby jednak podobne zloza odkryto w ktoryms kraju UE albo rozwoj
      > technologii uczynilby rope zbedna, pewnie nawet bysmy sie nie obejrzeli, jak
      > Norwegia tez by weszla do Unii. Szwajcaria natomiast co i rusz dostosowuje
      > swoje prawo do unijnego, zeby jej towary mialy rowne szanse na unijnym rynku.
      > Jak tak dalej pojdzie, to za kilka(nascie) lat Szwajcaria bedzie de facto
      > czlonkiem Unii, tyle ze bez prawa glosu - fajna neutralnosc, co? Porownywac PKB
      >
      > Polski i Szwajcarii litosciwie nawet nie bede.
      - Gdyby Polska miała ropę to i tak Balcerowicz i spółka sprzedała by udziały
      obcym,
      > 7. Lepiej wejsc do NAFTA.
      > - I znow wychodzi przesypianie geografii, a przy okazji i matematyki. Handel z
      > NAFTA stanowi niespelna 3% naszych obrotow handlowych, natomiast z UE ponad
      > 70%. Jakim wiec cudem wstapienie do NAFTA mialoby sie nam oplacic bardziej niz
      > wstapienie do UE, nie mam pojecia.
      - Rozumiem że ci politycy którzy wprowadzili nas do NATO również spali na
      geografi... NAFTA jest luźną organizacją międzynarodową, jest tańszą w utrzymaniu
      no i mniejsza tam biurokracja, mniejsze są jej kompetencje i nie może nic
      narzucić swym członkom.


      > 8. Unia to biurokratyczny moloch.
      > - No, wreszcie jakis argument majacy cos wspolnego z prawda. Owszem, unijna
      > biurokracja moglaby byc sporo mniejsza, choc nie jest tez ona az tak
      > absurdalnie rozbudowana jak to glosza wrogowie UE. Jest to jednak argument
      > bardzo slaby - co nas obchodzi wielkosc unijnej biurokracji? Przecietny
      > obywatel, jesli nie jest rolnikiem to i tak nie ma z nia praktycznie nigdy do
      > czynienia, a koszty jej utrzymania to mniej niz 0.01% budzetu Unii.
      >
      > 9. Lepiej wejsc pozniej, ale za to na lepszych warunkach.
      > - A niby dlaczego mielibysmy pozniej dostac lepsze warunki? Unia moze na nas
      > poczekac, czemu nie. My natomiast czekac nie mozemy, a jak nie wejdziemy w
      > 2004, to sobie poczekamy na Rumunie i Bulgarie (czyli gdzies do 2009), a jak
      > bedziemy miec pecha to i na Turcje. Stracilibysmy wiec przynajmniej piec lat.
      > Wchodzac w 2004 pelne prawo do podejmowania pracy we wszystkich krajach UE
      > mielibysmy najpozniej w 2011 - czyli zeby "wyjsc na zero" wchodzac w 2009
      > musielibysmy wynegocjowac dwuletni okres ochronny na prace, majac przeciwko
      > sobie nie tylko Niemcy i Austrie, ale takze Czechy, Slowacje, Litwe itd. a po
      > swojej stronie tylko Rumunie i Bulgarie (i ew. Turcje). Niezbyt to realne.
      > Podobnie z innymi dziedzinami. Zreszta nie oszukujmy sie - zwolennicy takiego
      > rozwiazania najczesciej licza po cichu, ze owo "pozniej" zmieni sie w "nigdy".
      >
      > 10. Politycy propaguja integracje, bo licza na stolki w Brukseli.
      > - Polska zlozyla akces do UE w roku 1994, a wejdziemy w 2004, czyli 10 lat
      > pozniej. Jak ktos wierzy, ze nasi politycy potrafia kalkulowac, co bedzie za
      > dziesiec lat, to... Kaftanik nie uwiera? Poza tym sa lepsze sposoby na zdobycie
      > posadek - po szczegoly zglaszajcie sie do Pieknego Maryjana;-).

      - Czy rozpatrzyłeś już swoje szansę na objęcie posady ww UNii?
      Ja nie jestem przeciw Europie jako takiej. Niechby się nazywała UE ale ważne są
      warunki na jakich tam mamy się znaleźć. Ty chcesz tam być za wszelką cenę. Proszę
      bardzo weź paszport i jedź nikt cię tu na siłę nie trzyma.
      I wiedz że poza politykami i części inteligencji na UE niewiele zyskano.
      Niektórzy na tym stracili. Grecja Portugalia Hiszpania. Wystarczy się tam wybrać
      i lekko zejść z głównych szlaków komunikacyjnych.
      Jestem ciekaw co powiesz tym za 5 lat jeśli tam się znajdziemy...wileu będzie
      srodze zawiedzionych.
      • Gość: Hania Re: IP: 195.217.253.* 14.03.02, 15:15
        Gość portalu: GMR napisał(a):

        > Niektórzy na tym stracili. Grecja Portugalia Hiszpania. Wystarczy się tam wybra
        > ć
        > i lekko zejść z głównych szlaków komunikacyjnych.
        > Jestem ciekaw co powiesz tym za 5 lat jeśli tam się znajdziemy...wileu będzie
        > srodze zawiedzionych.

        GMR, Ty chyba nie byles w tych krajach! To prawda, ze Grecja przejadla unijne
        pieniadze, ale o Portugalii i Hiszpanii powiedziec sie tego nie da, z cala
        pewnoscia.
        • Gość: emilian Re: IP: 192.168.200.* 14.03.02, 15:48
          Gość portalu: Hania napisał(a):

          > GMR, Ty chyba nie byles w tych krajach! To prawda, ze Grecja przejadla unijne
          > pieniadze,

          A skad wiesz ze nasze komuchy tez tych pieniedzy nie "przezra". Zreszta jakich
          pieniedzy? Bedziemy w UE przeciaz platnikiem netto ....
          To juz nie ta UE.

          > ale o Portugalii i Hiszpanii powiedziec sie tego nie da, z cala
          > pewnoscia.

          O Portugalii da sie to powiedziec z cala pewnoscia. Co do Hiszpanii to
          przypominam ze po wejsciu do UE bezrobocie tam wzroslo a PKB spadl.
          Dopiero wolnorynkowe reformy przyniosly jej sukces gospodarczy. cala tragedia
          jednak polega na tym ze w UE wyzej dupy nie podskoczysz. I takie reformy moga byc
          tylko czesciowe. Miedzy innymi o to jest teraz konflikt osi (niemcy francja) z
          Hiszpania, GB i Italia.

          • Gość: GMR Re: IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 14.03.02, 17:39
            Na propagandę i apanaże dla swych agentów UE zawsze znajdzie jakieś zaskórniaki,
            A tak poza tym to zgadzam sie z tobą ze to już nie ta sama Unia co kiedyś jej
            ewolucja idzie w naprawdę niepokojącym kierunku, trudno dziś ocenić jakie będą
            konsekwencje tego wszystkiego... mozliwe jest też że ta unia się rozlieci jak
            domek z kart albo jak ZSRR a czy to bedzie za 5 10 czy 50 lat...trudno
            powiedzieć...pozyjemy zobaczymy
        • Gość: GMR Re: IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 14.03.02, 16:14
          W Portugali rzeczywiście nie byłem ale miałem z nimi do czynienia w Niemczech,
          jak firma mego starego zatrudniała Portugalczyków...oni nawet pisać nie
          umieli!!!! Gdzie ten cywilizacyjny awans Portugalczyków skoro wystepuje u nich
          analfabetyzm i to w klasycznej postaci? Jakieś dwa trzy lata temu media (TVP
          TVN) podały że w Portugalii gdzieś na południu zawalił się most zabytkowy nie
          remontowany od ...86 lat!!! zginęło tam wtedy wielu ludzi. Przyczyną były
          oczywiście zaniedania władz tamtejszych które tłumaczyły się tym ze... czekały
          na fundusze z UE na remont tego mostu... czekano na nie ponad 10 lat.... czy i
          my tak długo bedziemy czekać? Ja wolę wziąźć sprawy w swoje rece niż biernie
          czekać na mannę z nieba czy z Brukseli.
          Co do Hiszpanii.. byłem na Majorce..... A tak w ogóle to mam wrażenie ze
          większość eurofanów opiera swój pozytywny wizerunek unii na pierwszym wrażeniu
          tego co zobaczy po wyjściu z autokaru czy samolotu... pobyt turystyczny nie
          wiele mówi o rzeczywistosci jaka tam istnieje. Niech was nie mylą te pięknie
          odrestaurowane ulice zabytki dzielnice mieszkaniowe i dobre samochody...
          Pierwsze wrażenie jest złudne.. zwłaszcza w krajach które nie są wiodącymi
          gospodarkami UE. (Austria Dania Niemcy W Brytania Szwecja tu zgoda standard
          jest tu wysoki, ale tak naprawdę skorzystały na tym głównie Niemcy). We
          wspomnianych krajach rzeczywiscie nie wsposób natknąć się na ludzi którym by
          się źle żyło ale w reszcie krajów UE mamy do czynienia z dużymi kontrastami
          społecznymi. Nie łudźmy się ale UE coraz wyraźniej dzieli się na dwie unie!!
          bogatą i biedniejszą. Coż z tego ze w Hiszpanii i w Portugalii wybudowano wiele
          km autostrad jak mało ktogo z miejscowych stać na częste z nich korzystanie?
          Wybrzeże Hiszpanii zostało w zdecydowanej większości wykupione przez Niemców.
          Hotele plaże obiekty rozrywkowe.. wszystko jest w ich miejscach. I co więcej
          wszędzie pobrzmiewa na cały regulator niemieckie discopolo (heimattmelodie)
          Folkloru miejscowego na Majorce nie uświadczysz Haniu.
          UE nie rozwiązuje żadbnego z problemów z jakimi borykały sie poszczególne kraje
          przed wejściem do UE. W Hiszpanii dalej szaleją Baskowie z ETA , Część Irlandii
          nadal okupowana jest przez Wielką Brytanię a IRA jeszcze dziś daje znać o sobie
          Nie rozwiązała problemów z imigrantami dalej oni są biedniejsi od starych
          mieszkańców, nie rzowiązano narastającego problemu bezobocia a w Hiszpanii po
          wejściu do UE nastąpił raptowny skok bezrobocia do 25% w skali kraju i ten
          wskaźnik utrzymywał się przez wiele lat!! A co do tożsamości.... dotychczasowe
          kraje UE łączy wspólna historia..prawie każde z tych państw posiadało swoje
          kolonie w których eksploatowali tamtejszą ludność. To na ich krzywdzie kraje UE
          dziś zbudowały swój dobrobyt. Szczytem tej eksploatacji to lata II wojny
          światowej i lata 50te XX wieku.. tubylcy zbuntowali się przegonili ciemiężców
          ale zostali praktycznie bez śodków bez kapiału no i z licznymi nierozwiązanymi
          problemami wewnętrznymi czy konflkitami etnicznymi podsycanymi zresztą przez
          kraje kolonialne. Dotychczasowe kraje UE nie muszą się obawiać utraty
          tożsamości bo jej cząstkę xzostawili w swych dawnych koloniach..zawsze mogą tam
          wrócić odnowić kontakty itp. A Polska nigdy nie kolonizowała..sami byliśmy
          kolonizowani... A sposób jacy nasi politycy negocjują członkostwo Polski w UE
          woła o pomstę do nieba... ŹLE WYNEGOCJOWANE CZŁONKOSTWO JEST GORSZE OD JEJ
          BRAKU!!
      • kimmjiki Re: 14.03.02, 21:03
        Gość portalu: GMR napisał(a):

        > Gość portalu: kimmjiki napisał(a):
        > Ludzie przeciwni UE kalkuklują w kat zysków i strat i jeśli wychodzi im ze na
        > tym stracą to się sprzeciewiają

        Ha ha ha. Mow do mnie jeszcze. Zdecydowana wiekszosc eurofobow (lacznie z Toba,
        niestety) ma kilka "argumentow" na krzyz i bliskie zeru pojecie o Unii. Trudno
        zatem mowic o jakiejkolwiek kalkulacji.

        > > 1. Integracja oznacza utrate niepodleglosci przez Polske.
        > > - Bzdura tak totalna, ze chyba nawet nie musze jej komentowac.
        > - Już żeśmy ją stracili. wszelkie ustawy musimy dopasowywać do wymogów unijnych
        > nierzadko absurdalne w swej treści

        Wszelkie ustawy, powiadasz... To najlepiej dowodzi, ze o Unii to Ty niewiele
        wiesz. Unijne prawo dotyczy tylko niektorzych dziedzin, a wymogi UE tez sa czesto
        elastyczne.

        > > 2. Unia popiera aborcje, eutanazje itd.
        > > - UE to organizacja polityczno-gospodarcza, a nie swiatopogladowa i jako t
        > aka
        > > nie ma nic do powiedzenia w tego typu kwestiach.
        > - Oficjalnie nie ale UE może wywierać różne nieformalne naciski w tych sprawach
        > ponadto wspiera rózne środowiska patlogiczne które te tezy głoszą

        I tak wywiera te naciski, ze w Irlandii ostatnio zabraklo pol procenta glosow do
        zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej. Przypadkow, zeby UE rzeczywiscie probowala
        wplynac na jakies panstwo w kwestiach swiatopogladowych, jak dotad nie bylo i
        podejrzewam, ze nigdy nie bedzie, bo politycy rzadzacy Unia maja lepsze rzeczy do
        roboty niz wyklocanie sie o aborcje.

        > > 3. Wejscie do Unii zniszczy polskie rolnictwo.
        > > - Polskie rolnictwo jest w tak oplakanym stanie, ze moze z nim byc juz tyl
        > ko lepiej. Nawet te 25% dotacji na poczatku, ktore UE nam proponuje, to i tak
        > duzo wiecej niz 0%, jakie nasi rolnicy dostana, jesli do Unii nie wejdziemy.
        > - A liczyć ty umiesz?

        A co, zle policzylem?;-)

        > Polscy rolnicy nie domagają się dopłat tylko równego traktowania!!

        ...wyrazajacego sie w wysokosci doplat.

        > UE powinna zlikwidować dopłaty u siebie!!!!!, Aha i jeszcze trzeb
        > a znieść limity produkcyjne i to noire tylko w rolnictwie

        Ano, chyba by nie zaszkodzilo, ale bedac poza Unia raczej jej do tego nie
        sklonimy.

        > - Oni organizują wiele konferencji uchwalają różne rzeczy ale nic z tego nie
        > wynika!!

        Czepiasz sie, ze Bruksela ma za wiele do powiedzenia, a zaraz potem sie rzucasz,
        ze "z konferencji nic nie wynika". A jak ma wynikac, jak Bruksela nie ma
        wystarczajaco silnej wladzy, zeby poskromic panstwa czlonkowskie? Sam sobie
        przeczysz, wiec zastanow sie, czego Ty wlasciwie chcesz.

        > - Gdyby Polska miała ropę to i tak Balcerowicz i spółka sprzedała by udziały
        > obcym,

        ...a "obcy" zbudowaliby rafinerie/platformy wiertnicze, zrobiliby
        restrukturyzacje (za wlasne pieniadze!), a potem jeszcze placiliby od tego
        podatki - straszna perspektywa, prawda?

        > - Rozumiem że ci politycy którzy wprowadzili nas do NATO również spali na
        > geografi...

        To jakos dziwnie rozumiesz - do NATO nalezy przeciez wiekszosc krajow Europy,
        wiec o co Ci chodzi?

        > NAFTA jest luźną organizacją międzynarodową, jest tańszą w utrzymaniu
        > no i mniejsza tam biurokracja, mniejsze są jej kompetencje

        Po tym ostatnim przecinku zapomniales wstawic "bo" albo "poniewaz".

        > i nie może nic narzucić swym członkom.

        Zawsze myslalem, ze na tym wlasnie polega rola wszelkich organizacji, zeby czasem
        cos narzucac swoim czlonkom, no ale skoro taki wielki znawca geopolityki tak
        twierdzi, to nie mam odwagi polemizowac;-).

        > > 10. Politycy propaguja integracje, bo licza na stolki w Brukseli.
        > > - Polska zlozyla akces do UE w roku 1994, a wejdziemy w 2004, czyli 10 lat
        > > pozniej. Jak ktos wierzy, ze nasi politycy potrafia kalkulowac, co bedzie
        > za dziesiec lat, to... Kaftanik nie uwiera? Poza tym sa lepsze sposoby na zdo
        > bycie posadek - po szczegoly zglaszajcie sie do Pieknego Maryjana;-).
        >
        > - Czy rozpatrzyłeś już swoje szansę na objęcie posady ww UNii?

        A po co? W Polsce jest mi dobrze, nie gloduje, to co mnie obchodza jakies posady
        w Brukseli?

        > Ja nie jestem przeciw Europie jako takiej. Niechby się nazywała UE ale ważne są
        > warunki na jakich tam mamy się znaleźć. Ty chcesz tam być za wszelką cenę. Pros
        > zę bardzo weź paszport i jedź nikt cię tu na siłę nie trzyma.

        Warunki jak na razie mamy duzo lepsze niz pozostale kraje kandydackie. A ja wcale
        nie chce "za wszelka cene" - gdybym chcial, to juz dawno wzialbym ten paszport,
        ale nie biore, bo wierze, ze za dwa lata nie bedzie to juz potrzebne.

        > I wiedz że poza politykami i części inteligencji na UE niewiele zyskano.
        > Niektórzy na tym stracili. Grecja Portugalia Hiszpania. Wystarczy się tam wybra
        > ć i lekko zejść z głównych szlaków komunikacyjnych.

        Grecja faktycznie zrobila co tylko mogla, zeby na Unii nic nie zyskac, ale jakos
        na biede nie narzeka. Portugalia tez sporo szans zmarnowala, ale nikt tam jakos
        na Unie nie pomstuje. A Hiszpania - tu juz zupelnie sie kompromitujesz. Taka na
        przyklad Katalonia w chwili wejscia do UE byla jednym z jej najbiedniejszych
        regionow (bodaj trzecim od konca), teraz jest w scislej czolowce najbogatszych.
        Bezrobocie faktycznie po integracji wzroslo, ale byl to przede wszystkim skutek
        upadku nierentownych molochow, ktore w innym wypadku istnialyby pewnie do dzis.
        Pozniej za to zaczely powstawac nowe miejsca pracy, dzieki czemu bezrobocie
        zaczelo szybko spadac.

        > Jestem ciekaw co powiesz tym za 5 lat jeśli tam się znajdziemy...wileu będzie
        > srodze zawiedzionych.

        O, znowu zapedy prorocze sie ujawniaja - skad Ty niby wiesz, co bedzie za 5 lat?
        Masz moze wehikul czasu? Wszystko zalezy od tego, co sie przez te 5 lat wydarzy -
        jak wykorzystamy fundusze strukturalne, co bedzie z nasza gospodarka, czy uda nam
        sie wejsc do strefy Euro... Jak na razie mozemy byc zarowno druga Irlandia jak i
        druga Grecja - obie mozliwosci sa jednakowo prawdopodobne.
    • Gość: Jaceq Re: IP: *.augustow.sdi.tpnet.pl 14.03.02, 15:21
      No, kimmijki, ja bym tego lepiej na pewno nie wywiodł. Chylę hardy łeb.
      • kimmjiki Re: 14.03.02, 20:29
        Czuje sie zaszczycony. Milo, ze ktos na tym Forum potrafi jeszcze powiedziec
        cos milego, a nie tylko sie czepiac.
        • Gość: GMR Re: IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 15.03.02, 22:21
          A co ty wiesz o UE poza tym co ci serwują euromedia? Znasz ty traktaty z
          Maastricht z Amsterdamu? Przeczytaj je wpierw wnikliwie a potem się wymądrzaj!
          • kimmjiki Re: 15.03.02, 22:46
            Dokladnie to samo polecalbym Tobie. Prosilbym rowniez o odniesienie sie do
            moich argumentow - chyba nie oddasz pola walkowerem?
    • Gość: emilian Re: IP: 192.168.200.* 14.03.02, 15:41
      Gość portalu: kimmjiki napisał(a):


      > 1. Integracja oznacza utrate niepodleglosci przez Polske.
      > - Bzdura tak totalna, ze chyba nawet nie musze jej komentowac.

      Sam klego gadasz bzdury. Skoro mielibysmy byc tacy niepodlegli, to po kiego
      grzyba dostosowujemy nasze prawo do unijnego? A moze bedac w unii sprobojmy
      zniesc podatek VAT albo akcyze na tyton, od razu sie przekonasz ile mesz
      tej "niepodleglosci".
      Ale oczywiscie lepiej napisac "... Bzdura tak totalna, ze chyba nawet nie musze
      jej komentowac...", i nie silic sie na jakikolwiek wysilek umyslowy.


      > 2. Unia popiera aborcje, eutanazje itd.
      > - UE to organizacja polityczno-gospodarcza, a nie swiatopogladowa i jako taka
      > nie ma nic do powiedzenia w tego typu kwestiach.


      A slyszales kiedys o "mandacie aresztowania", i jakich przestepstw on dotyczy?
      Jezeli nie, to powiem ci ze tylko gospodarczych.

      > 3. Wejscie do Unii zniszczy polskie rolnictwo.
      > - Polskie rolnictwo jest w tak oplakanym stanie, ze moze z nim byc juz tylko
      > lepiej. Nawet te 25% dotacji na poczatku, ktore UE nam proponuje, to i tak duzo
      > wiecej niz 0%, jakie nasi rolnicy dostana, jesli do Unii nie wejdziemy.

      Owszem, ale jezeli nawet nie dostana tych 25%, to nie bedac w UE mozemy sie
      bronic clami. Problem jest innej natur: dlaczego, skoro tam jest taka "wolna
      konkurencja", podmioty tam dzialajace sa nierowno traktowane. Nasi chlopi pewnie
      zgodzili by sie nie brac tych 25%, jezeli tylko tamci tez nie beda mieli tych
      doplat. Wystarczy pomyslec.

      > 4. Unia to organizacja socjalistyczna.

      No, moze nie calkiem socjalistyczna, ale jak sam napisales, niemcy i francja,
      ktore maja najwiecej tam do powiedzenia, pchaja powoli UE w objecia socjalizmu.
      Byc moze inicjatywa Wloch, GB i Hiszpanii, tu cos zmieni ..., ale nie ludzil bym
      sie, poniewaz bezwladnosc brukselskiej biurokracji jest juz tak wielka ze predzej
      rozpierdzieli UE niz zreformuje. Moze przypomne ze dotychczasowe plany reform, o
      ktorych mowi sie od dawna, zawsze spalaly na panewce. To miedzy innymi dlatego
      unii nie stac na przyjecie nowych czlonkow, i dlatego proponuje im upakazajace
      warunki. Przypomnij sobie co sie stalo z pierwotnym projektem Agendy2000, a
      zrozumiesz jaka wielka chec do reform wykazuje bruksela.

      > 5. UE wkrotce sie rozpadnie.
      > - Tu sie przypominaja rozwazania komunistow, kiedy system kapitalistyczny sie
      > rozsypie. Rozwazaniom eurofobow wroze podobny koniec.

      Znaczy sie co? owi kapitalisci to UE? Kiedy? Chyba w latach 60.
      Ale tak prawde mowiac to UE uwazam za bardzo dobry wynalazek. Ale nie taka UE jak
      teraz. Taka UE musi sie rozpasc.

      > 6. Lepiej pozostac poza UE, tak jak Norwegia i Szwajcaria.

      Do tej pory bylismy poza UE i co sie dzialo? Nic takiego, wiec nie strasz. A
      propo, nawet jakis tam wzrost gospodarczy byl.

      > 7. Lepiej wejsc do NAFTA.
      > - I znow wychodzi przesypianie geografii, a przy okazji i matematyki. Handel z
      > NAFTA stanowi niespelna 3% naszych obrotow handlowych, natomiast z UE ponad
      > 70%. Jakim wiec cudem wstapienie do NAFTA mialoby sie nam oplacic bardziej niz
      > wstapienie do UE, nie mam pojecia.

      To oczywiscie jest problem. Ale nie sadze ze na tyle istotyny, zeby nie mogla
      sobie z nim poradzic liberalna gospodarka. Niestety na taka gospodarke nie ma co
      liczyc w UE.


      > 10. Politycy propaguja integracje, bo licza na stolki w Brukseli.
      > - Polska zlozyla akces do UE w roku 1994, a wejdziemy w 2004, czyli 10 lat
      > pozniej. Jak ktos wierzy, ze nasi politycy potrafia kalkulowac, co bedzie za
      > dziesiec lat, to...

      10 lat temu UE to byla inna UE i inna Polska, a politycy, jak sam wspomniales,
      nie kalkuluja "dekadami" a "kadencjami". Ale to nie zmienia faktu ze tam tam
      jednak czekaja stolki do obsadzenia, wybory sa co 4 lata, wiec pomysl jest
      taki: "jak nie wejde po tych wyborach to po nastepnych".
      Poza tym powiedz komu, oprocz politykow i urzedasow, sie to oplaci: rolnikom,
      hutnikom czy budowlancom?
      A moze mnie?
      Ja prowadze wlasna firme i nie spodziewam sie z tytulu wejscia do UE ani
      subwencji ani dotacji ani nawet stolka w Brukseli. Spodziewam sie natomiast
      drozszej benzyny, papierosowl, wyzszych podatkow i wiecej geb do wyzywienia. Bo
      przeciez oprocz naszych urzedasow dojda ci brukselscy.


      • kimmjiki Re: 14.03.02, 21:26
        Gość portalu: emilian napisał(a):

        > > 1. Integracja oznacza utrate niepodleglosci przez Polske.
        > > - Bzdura tak totalna, ze chyba nawet nie musze jej komentowac.
        >
        > Sam klego gadasz bzdury. Skoro mielibysmy byc tacy niepodlegli, to po kiego
        > grzyba dostosowujemy nasze prawo do unijnego? A moze bedac w unii sprobojmy
        > zniesc podatek VAT albo akcyze na tyton, od razu sie przekonasz ile mesz
        > tej "niepodleglosci".

        Jak dla Ciebie niepodleglosc = VAT i akcyza, to nie bede tego komentowac.

        > Ale oczywiscie lepiej napisac "... Bzdura tak totalna, ze chyba nawet nie musze
        > jej komentowac...", i nie silic sie na jakikolwiek wysilek umyslowy.

        Jak ktos ze smiertelna powaga twierdzi, ze Ziemia jest plaska, to komentarz jest
        zbyteczny.

        > > 2. Unia popiera aborcje, eutanazje itd.
        > > - UE to organizacja polityczno-gospodarcza, a nie swiatopogladowa i jako t
        > aka nie ma nic do powiedzenia w tego typu kwestiach.
        >
        > A slyszales kiedys o "mandacie aresztowania", i jakich przestepstw on dotyczy?
        > Jezeli nie, to powiem ci ze tylko gospodarczych.

        Rozwin temat, bo jak na razie nie bardzo widze zwiazek...

        > > 3. Wejscie do Unii zniszczy polskie rolnictwo.
        > > - Polskie rolnictwo jest w tak oplakanym stanie, ze moze z nim byc juz tyl
        > >ko lepiej. Nawet te 25% dotacji na poczatku, ktore UE nam proponuje, to i tak
        > > duzo wiecej niz 0%, jakie nasi rolnicy dostana, jesli do Unii nie wejdziemy.
        >
        > Owszem, ale jezeli nawet nie dostana tych 25%, to nie bedac w UE mozemy sie
        > bronic clami. Problem jest innej natur: dlaczego, skoro tam jest taka "wolna
        > konkurencja", podmioty tam dzialajace sa nierowno traktowane. Nasi chlopi pewni
        > e zgodzili by sie nie brac tych 25%, jezeli tylko tamci tez nie beda mieli tych
        > doplat. Wystarczy pomyslec.

        Ale i UE wprowadzi wtedy cla - i co z naszym eksportem? A co do nierownego
        traktowania - nasi rolnicy nie placa normalnych podatkow, poza tym moga taniej
        wytwarzac zywnosc (tansza sila robocza, nizsze ceny itd.) niz unijni, wiec az tak
        nierowno nie jest. Zreszta po kilku latach doplaty sie wyrownaja, wiec o co ten
        krzyk? Rolnictwo przez ten czas nie upadnie, a jesli czesc rolnikow odejdzie ze
        wsi, to tym lepiej, bo mamy ich o wiele za duzo, co jest jedna z przyczyn ich
        fatalnej sytuacji.

        > > 4. Unia to organizacja socjalistyczna.
        >
        > No, moze nie calkiem socjalistyczna, ale jak sam napisales, niemcy i francja,
        > ktore maja najwiecej tam do powiedzenia, pchaja powoli UE w objecia socjalizmu.
        > Byc moze inicjatywa Wloch, GB i Hiszpanii, tu cos zmieni ..., ale nie ludzil by
        > m
        > sie, poniewaz bezwladnosc brukselskiej biurokracji jest juz tak wielka ze predz
        > ej
        > rozpierdzieli UE niz zreformuje. Moze przypomne ze dotychczasowe plany reform,
        > o
        > ktorych mowi sie od dawna, zawsze spalaly na panewce. To miedzy innymi dlatego
        > unii nie stac na przyjecie nowych czlonkow, i dlatego proponuje im upakazajace
        > warunki. Przypomnij sobie co sie stalo z pierwotnym projektem Agendy2000, a
        > zrozumiesz jaka wielka chec do reform wykazuje bruksela.

        To nie Bruksela, tylko panstwa czlonkowskie stawiaja opor - UE niestety ma za
        slaba wladze, by im cos narzucic. Ale oczywiscie Bruksela ma za duzo do
        powiedzenia, tracimy niepodleglosc itd. Prawda jest natomiast taka, ze wladza UE
        jest za slaba i nalezaloby ja wzmocnic - skonczylyby sie tego typu problemy.

        > > 5. UE wkrotce sie rozpadnie.
        > > - Tu sie przypominaja rozwazania komunistow, kiedy system kapitalistyczny
        > sie rozsypie. Rozwazaniom eurofobow wroze podobny koniec.
        >
        > Znaczy sie co? owi kapitalisci to UE? Kiedy? Chyba w latach 60.
        > Ale tak prawde mowiac to UE uwazam za bardzo dobry wynalazek. Ale nie taka UE j
        > ak teraz. Taka UE musi sie rozpasc.

        Musi to na Rusi. Jakos nie widze tego rozpadania sie. A UE jest kapitalistyczna
        jak najbardziej - jak juz mowilem, niektore jej panstwa faktycznie stawiaja na
        socjalizm, ale sa i liberalne, ktore zreszta ostatnio maja coraz wiecej do
        powiedzenia (m.in. dzieki temu, ze Hiszpania stoi obecnie na czele Unii).

        > > 6. Lepiej pozostac poza UE, tak jak Norwegia i Szwajcaria.
        >
        > Do tej pory bylismy poza UE i co sie dzialo? Nic takiego, wiec nie strasz. A
        > propo, nawet jakis tam wzrost gospodarczy byl.

        "Do tej pory" to i nasi sasiedzi byli poza UE. A jesli teraz wejda bez nas, to
        popatrz na mape: Unia, Ukraina, Bialorus i Okreg Kaliningradzki - niezla
        alternatywa, co? Czesi i Wegrzy coraz silniej konkuruja z nami na unijnych
        rynkach - jak myslisz, jakie bedziemy mieli szanse z nimi wygrac, jesli oni beda
        mieli wolny handel (a pozniej i wspolna walute), a my nie? Przegralibysmy
        walkowerem. Sytuacja polityczna sie zmienia - o ile kilka lat temu faktycznie
        moglismy sobie radzic bez UE, o tyle za kolejne kilka lat bedzie to niemal
        niemozliwe, czy Ci sie to podoba, czy nie.

        > > 7. Lepiej wejsc do NAFTA.
        > > - I znow wychodzi przesypianie geografii, a przy okazji i matematyki. Hand
        > el z NAFTA stanowi niespelna 3% naszych obrotow handlowych, natomiast z UE pona
        > d 70%. Jakim wiec cudem wstapienie do NAFTA mialoby sie nam oplacic bardziej
        > > niz wstapienie do UE, nie mam pojecia.
        >
        > To oczywiscie jest problem. Ale nie sadze ze na tyle istotyny, zeby nie mogla
        > sobie z nim poradzic liberalna gospodarka. Niestety na taka gospodarke nie ma c
        > o liczyc w UE.

        Tu chyba cos Ci sie skasowalo, bo odpowiedz jakos nie pasuje;-).

        > > 10. Politycy propaguja integracje, bo licza na stolki w Brukseli.
        > > - Polska zlozyla akces do UE w roku 1994, a wejdziemy w 2004, czyli 10 lat
        > > pozniej. Jak ktos wierzy, ze nasi politycy potrafia kalkulowac, co bedzie
        > za dziesiec lat, to...
        >
        > 10 lat temu UE to byla inna UE i inna Polska, a politycy, jak sam wspomniales,
        > nie kalkuluja "dekadami" a "kadencjami". Ale to nie zmienia faktu ze tam tam
        > jednak czekaja stolki do obsadzenia, wybory sa co 4 lata, wiec pomysl jest
        > taki: "jak nie wejde po tych wyborach to po nastepnych".

        Aha, i dlatego skazali sie na dlugie, trudne i czesto niepopularne negocjacje,
        zeby kiedys tam, za pare kadencji ewentualnie dostac jakas ciepla posadke?
        Przeciez polityk wcale nie ma pewnosci, ze kiedykolwiek jeszcze wejdzie do sejmu,
        a posadki sa i w Polsce. A jak zabraknie, to zawsze mozna stworzyc nowe. Szybsze
        to i prostsze od wejscia do Unii.

        > Poza tym powiedz komu, oprocz politykow i urzedasow, sie to oplaci: rolnikom,
        > hutnikom czy budowlancom? A moze mnie?
        > Ja prowadze wlasna firme i nie spodziewam sie z tytulu wejscia do UE ani
        > subwencji ani dotacji ani nawet stolka w Brukseli. Spodziewam sie natomiast
        > drozszej benzyny, papierosowl, wyzszych podatkow i wiecej geb do wyzywienia. Bo
        > przeciez oprocz naszych urzedasow dojda ci brukselscy.

        Oplaci sie wszystkim - na szybszym wzroscie gospodarczym nie mozna stracic.
        • Gość: emilian Re: IP: 192.168.200.* 15.03.02, 08:34
          kimmjiki napisał(a):

          > Jak dla Ciebie niepodleglosc = VAT i akcyza, to nie bede tego komentowac.

          Nie mistrzu, nie sam VAT czy akcyza, ale mozliwosc ich dowolnego stanowienia, bez
          naciskow z zewnatrz.

          > Jak ktos ze smiertelna powaga twierdzi, ze Ziemia jest plaska, to komentarz jes
          > t
          > zbyteczny.

          Taaa, nazucenie komus jakie i jak wysokie ma miec podatki, wzmocni jego
          suwerennosc. Nie kompromituj sie madralo.

          > Rozwin temat, bo jak na razie nie bardzo widze zwiazek...

          Nie widzisz zwiazku, poniewaz nie znasz tematu. Ale z uporem maniaka twietrdzisz
          ze UE nie wywiera naciskow swiatopogladowych.
          Otoz w owym "mandacie aresztowan" podane sa przypadki w ktorych jest mozliwosc
          sadzenia i skazywania ludzi z jednych "krajow" UE w innych. Oprucz takich
          przestepstw jak pranie brudnych pieniedzy, znajdziemy tam np. KSENOFOBIE ... za
          ktora grozi konfiskata mienia.
          Nie ulega chyba watpliwosci ze jest to ingerencja w swiatopoglad. Poza tym, mozna
          przeciez wykazac ze wlasciwie kazdy jest ksenofobem; jeden nie lubi
          homoseksualuistow, drugi pigmejow, trzeci amerykanow a Ty np. nie lubisz
          eurosceptykow ...
          To prawo nie tylko ingeruje w swiatopoglad ale i poprzez swoje mgliste
          sformuowania otwiera droge do wszechwladzy rzadzacych. Nie mozna przeciez lubic
          kazdego.

          > Ale i UE wprowadzi wtedy cla - i co z naszym eksportem? A co do nierownego
          > traktowania - nasi rolnicy nie placa normalnych podatkow, poza tym moga taniej
          > wytwarzac zywnosc (tansza sila robocza, nizsze ceny itd.) niz unijni, wiec az t
          > ak
          > nierowno nie jest.

          Aha, wiec skoro Portugalczycy i Francuzi dostaja takie same doplaty, to znaczy ze
          tam sa takie same koszty utrzymania i sily roboczej? Nawet jakby to byl
          argument ... a zreszta.
          Z twojego rozumowania wynika ze, uwaga, SPRAWIEDLIWOSCIA JEST ZE BIEDNY DOSTANIE
          MNIEJ.
          Ale ja mam pytanie: gdzie te rzeki pieniedzy ktore mialy do nas trafic po
          wstapieniu do UE ...?

          > Rolnictwo przez ten czas nie upadnie, a jesli czesc rolnikow odejdzie ze
          > wsi, to tym lepiej, bo mamy ich o wiele za duzo, co jest jedna z przyczyn ich
          > fatalnej sytuacji.

          Widzisz, abstrachujac od twojego stwierdzenia, caly problem polega na tym ze tak
          naprawde ja nie jestem zwolennikiem LPR czy PSL, dlatego na twoje argumenty o
          ziemi czy rolnictwie odpowiadam dla podtrzymania dyskusji.
          Osobiscie uwazam ze polska, aby osiagnac gospodarczy sukces, powinna pojsc droga
          liberalizmu gospodarczego czyli; likwidacja VAt, akcyz, cel, ZUS, panstwowych
          lecznictw czy szkolnictw, urezdow, panstwowych spolek i innych instrumentow ktore
          unicestwiaja przedsiebiorczosc i czynia ludzi biednymi. Moim idealem
          jest "panstwo minimum". Ale jest to niestety sprzeczne ze swiatopogladem
          etatystow i biurokratow, ktore pasozytuja na naszym i na europejskich
          spoleczenstwach.
          Jezeli o mnie chodzi, to uwazam ze kazdy kogo stac na kupno ziemi a znajdzie
          innego kto mu ja sprzeda, powinien miec bezwzgledne prawo do tego aby wejsc w jej
          posiadani, robic "u siebie" co mu sie podoba (np. uprawiac pokrzywy, oset czy
          marihuane) i nikt nie mogl mu tego zabronic.
          Tak samo jesli chodzi o prace, jezeli nie moge zatrudnic czlowieka ktorego chce a
          musze zatrudnic tego ktorego zatrudnienia domaga sie ode mnie urzedas to jest to
          ograniczenie mojej wolnosci. Niestety socjalisci po obu stronach (polscy-
          rolnictwo, unijni-rynek pracy), bardzo lubia ingerowac w takie obszary. Jezeli
          nie jest to ograniczenie wolnosci, to jak to nazwiesz?

          > To nie Bruksela, tylko panstwa czlonkowskie stawiaja opor - UE niestety ma za
          > slaba wladze, by im cos narzucic. Ale oczywiscie Bruksela ma za duzo do
          > powiedzenia, tracimy niepodleglosc itd. Prawda jest natomiast taka, ze wladza U
          > E
          > jest za slaba i nalezaloby ja wzmocnic - skonczylyby sie tego typu problemy.

          Nie, zaczely by sie problemy znacznie gorsze. Rozwine to ponizej.

          > Musi to na Rusi. Jakos nie widze tego rozpadania sie. A UE jest kapitalistyczna
          > jak najbardziej - jak juz mowilem,

          Nie odruzniasz kapitalizmu od etatyzmu. Panstwo kapitalistyczne to takie gdzie
          panuja zasady wolnorynkowe, a ni takie gdzie np. placi sie chlopu za
          nieuprawianie ziemi, lub doplaca do jego produkcji 100% a innemu 25%. Albo czy
          centralne ustanawianie kwot produkcji rolnej, przemyslowej czy wydobywczej jest
          wolnym rynkiem? Gdzie tu miejsce na wolnoa konkurencje czy kapitalizm. Nie
          osmieszaj sie.

          > niektore jej panstwa faktycznie stawiaja na
          > socjalizm, ale sa i liberalne, ktore zreszta ostatnio maja coraz wiecej do
          > powiedzenia (m.in. dzieki temu, ze Hiszpania stoi obecnie na czele Unii).

          Tak, tu masz racje. Ale zarazem sobie w jakis sposob przeczysz. (to jest
          odpowiedz na watek powyzej)
          Otoz TO PANSTWA LIBERALNE, domagaja sie oslabienia centrystrycznych aspiracji
          brukseli, ktora ogranicza ich wolnosc samostanowienia o swojej gospodarce do
          obranych przez siebie norm. Dlatego wlasnie zawiazalo sie to "stowarzyszenie"
          wloch, hiszpanie i eurorealistycznej od zawsze GB.
          To panstwa socjalistyczne domagaja sie najbardziej wiekszej wladzy dla brukseli
          (patrz propozycje Joshki Fishera), to WLASNIE SOCJALISCI, beda tymi wygranymi po
          ewentualnym zcentralizowaniu UE.

          • Gość: kimmjiki Re: IP: *.dau.citynet.pl 15.03.02, 12:51
            Gość portalu: emilian napisał(a):

            > > Jak dla Ciebie niepodleglosc = VAT i akcyza, to nie bede tego komentowac.
            >
            > Nie mistrzu, nie sam VAT czy akcyza, ale mozliwosc ich dowolnego stanowienia, b
            > ez naciskow z zewnatrz.

            A niemoznosc dowolnego stanowienia VATu i akcyzy to juz utrata niepodleglosci?
            Bez przesady, prosze. Jestesmy w ONZ, NATO, OECD i diabli wiedza w czym jeszcze,
            kazda z tych organizacji jakos nas ogranicza, a mimo to nikt (poza RM-owcami, ale
            kogo ci fanatycy obchodza) na brak niepodleglosci nie narzeka. Nikt tez na jej
            brak nie narzeka w Unii, wiec w czym problem?

            > > Rozwin temat, bo jak na razie nie bardzo widze zwiazek...
            >
            > Nie widzisz zwiazku, poniewaz nie znasz tematu. Ale z uporem maniaka twietrdzis
            > z ze UE nie wywiera naciskow swiatopogladowych.
            > Otoz w owym "mandacie aresztowan" podane sa przypadki w ktorych jest mozliwosc
            > sadzenia i skazywania ludzi z jednych "krajow" UE w innych. Oprucz takich
            > przestepstw jak pranie brudnych pieniedzy, znajdziemy tam np. KSENOFOBIE ... za
            > ktora grozi konfiskata mienia.
            > Nie ulega chyba watpliwosci ze jest to ingerencja w swiatopoglad.

            Ksenofobia jest przestepstwem w kazdym cywilizowanym kraju (takze w Polsce, choc
            tu akurat malo kto to egzekwuje), wiec nie gadaj glupot.

            > Poza tym, moz
            > na przeciez wykazac ze wlasciwie kazdy jest ksenofobem; jeden nie lubi
            > homoseksualuistow, drugi pigmejow, trzeci amerykanow a Ty np. nie lubisz
            > eurosceptykow ...

            Mylisz sie - pojecie ksenofobii jest zdefiniowane dosyc precyzyjnie. A ja nie
            lubie jedynie kretynow.

            > To prawo nie tylko ingeruje w swiatopoglad ale i poprzez swoje mgliste
            > sformuowania otwiera droge do wszechwladzy rzadzacych. Nie mozna przeciez lubic
            > kazdego.

            A kto Ci kaze lubic kazdego? Nie mozesz jedynie dyskryminowac kogos ze wzgledu na
            kolor skory/religie/pochodzenie itd.

            > > Ale i UE wprowadzi wtedy cla - i co z naszym eksportem? A co do nierownego
            > > traktowania - nasi rolnicy nie placa normalnych podatkow, poza tym moga ta
            > niej wytwarzac zywnosc (tansza sila robocza, nizsze ceny itd.) niz unijni, wiec
            > az tak nierowno nie jest.
            >
            > Aha, wiec skoro Portugalczycy i Francuzi dostaja takie same doplaty, to znaczy
            > ze tam sa takie same koszty utrzymania i sily roboczej? Nawet jakby to byl
            > argument ... a zreszta.
            > Z twojego rozumowania wynika ze, uwaga, SPRAWIEDLIWOSCIA JEST ZE BIEDNY DOSTAN
            > IE MNIEJ.

            Nie. Z mojego rozumowania wynika, ze nizsze doplaty dla naszych rolnikow nie sa
            az takim zagrozeniem jak twierdza przeciwnicy integracji.

            > Ale ja mam pytanie: gdzie te rzeki pieniedzy ktore mialy do nas trafic po
            > wstapieniu do UE ...?

            Trafia. Tylko nie wszystkie od razu. Zapominasz, podobnie jak wiekszosc
            przeciwnikow integracji zreszta, ze po kilku latach wszelkie prawa i obowiazki
            Polski i obecnych czlonkow UE sie zrownaja. Takze w kwestiach finansowych.

            > Widzisz, abstrachujac od twojego stwierdzenia, caly problem polega na tym ze ta
            > k naprawde ja nie jestem zwolennikiem LPR czy PSL, dlatego na twoje argumenty o
            > ziemi czy rolnictwie odpowiadam dla podtrzymania dyskusji.
            > Osobiscie uwazam ze polska, aby osiagnac gospodarczy sukces, powinna pojsc drog
            > a liberalizmu gospodarczego czyli; likwidacja VAt, akcyz, cel, ZUS, panstwowych
            > lecznictw czy szkolnictw, urezdow, panstwowych spolek i innych instrumentow kto
            > re unicestwiaja przedsiebiorczosc i czynia ludzi biednymi. Moim idealem
            > jest "panstwo minimum". Ale jest to niestety sprzeczne ze swiatopogladem
            > etatystow i biurokratow, ktore pasozytuja na naszym i na europejskich
            > spoleczenstwach.

            Mylisz sie okrutnie - to jest sprzeczne ze swiatopogladem wiekszosci szefow
            panstw unijnych. Bruksela chcialaby zliberalizowac unijna gospodarke, podczas gdy
            wiekszosc panstw czlonkowskich to utrudnia.

            > > Musi to na Rusi. Jakos nie widze tego rozpadania sie. A UE jest kapitalist
            > yczna jak najbardziej - jak juz mowilem,
            >
            > Nie odruzniasz kapitalizmu od etatyzmu. Panstwo kapitalistyczne to takie gdzie
            > panuja zasady wolnorynkowe, a ni takie gdzie np. placi sie chlopu za
            > nieuprawianie ziemi, lub doplaca do jego produkcji 100% a innemu 25%. Albo czy
            > centralne ustanawianie kwot produkcji rolnej, przemyslowej czy wydobywczej jest
            > wolnym rynkiem? Gdzie tu miejsce na wolnoa konkurencje czy kapitalizm. Nie
            > osmieszaj sie.

            To Ty sie nie osmieszaj - UE to nie tylko rolnictwo. Owszem, w tej branzy panuje
            socjalizm, ale we wszystkich pozostalych kapitalizm i wolny rynek. Skoro
            twierdzisz, ze nie jestes wyborca PSL-u to czemu rolnictwo tak Cie ekscytuje a
            reszty nie zauwazasz?

            > Otoz TO PANSTWA LIBERALNE, domagaja sie oslabienia centrystrycznych aspiracji
            > brukseli, ktora ogranicza ich wolnosc samostanowienia o swojej gospodarce do
            > obranych przez siebie norm.

            Chodzi o to, ze Bruksela jest zbyt zalezna od panstw czlonkowskich, a ze
            wiekszoscia rzadza socjalisci, to staraja sie oni przepchac rozwiacania
            socjalistyczne, ktore potem Bruksela chcac nie chcac musi narzucic reszcie. A ja
            mowie o silnej i, na tyle na ile to mozliwe, wolnej od naciskow panstw
            czlonkowskich, wladzy Brukseli.

            > Dlatego wlasnie zawiazalo sie to "stowarzyszenie"
            > wloch, hiszpanie i eurorealistycznej od zawsze GB.

            Wielka Brytania "eurorealistyczna"? Nie rozsmieszaj mnie czlowieku. Ten kraj jest
            wrecz eurofobiczny - co Unia nie wprowadzi, to im sie nie podoba. Jak powstala
            Wspolnota Wegla i Stali to GB do niej nie wstapila, bo po co. Jakis czas pozniej
            musiala unizenie prosic o uchylenie drzwi do niej, czemu (jak widac slusznie)
            sprzeciwiala sie Francja. Potem GB nie chciala wspolnego rynku, otwartych granic,
            wspolnej waluty... Wszystko to po kolei sie sprawdzalo, a Brytyjczycy regularnie
            wychodzili na glupcow, ze sie sprzeciwiali. Tak jest teraz z Euro - Brytyjczycy
            coraz bardziej otwarcie pluja sobie w brody, ze go nie przyjeli.
            • Gość: emilian Re: IP: 192.168.200.* 15.03.02, 13:30
              Gość portalu: kimmjiki napisał(a):

              > A niemoznosc dowolnego stanowienia VATu i akcyzy to juz utrata niepodleglosci?

              Jak najbardziej. A co? Moze to jest wrecz poszerzenie niepodleglosci ?

              > Ksenofobia jest przestepstwem w kazdym cywilizowanym kraju (takze w Polsce, cho
              > c
              > tu akurat malo kto to egzekwuje), wiec nie gadaj glupot.

              A co zlego robi ksenofob? I jakie to "cywilizowane kraje" jeszcze maja w kodeksie
              kary za ksenofobie?
              A moze ustawowo nakazemy milosc do obcych? Bo jak nie do do pierdla?
              Zreszta Tobie nie o to przeciez chodzilo. Ty chyba swiadomie uciekasz od tematu.
              A pierwotnie rozchodzilo sie o to ze UWAGA, UE nie ingeruje w swiatopoglad a
              tylko w gospodarke. Jezeli kary ze "nielubienie" obcych (dosyc to mgliste,
              przyznasz) sa dla ciebie ingerencja w "tylko gospodarke", to moze zrob sobie
              przerwe.

              A oto inny przyklad ingerencji wylacznie w gospodarke:
              --------------------------------------------------------------------------------
              Jako dokument wewnętrznie sprzeczny i reprezentujący jedynie mentalność laicką
              określili katoliccy deputowani przyjętą w środę przez Parlament Europejski,
              głównie głosami lewicowych deputowanych, uchwałę pt. "Kobiety i
              fundamentalizm". Za przedłożoną przez hiszpańską socjalistkę Marię Izquierdo
              uchwałą opowiedziało się 242 parlamentarzystów, 240 było przeciw, a 42
              wstrzymało się od głosu. W dokumencie feministki stawiają jako swego wroga i
              krzywdziciela Kościół katolicki.
              ------------------------------------------


              > Mylisz sie - pojecie ksenofobii jest zdefiniowane dosyc precyzyjnie. A ja nie
              > lubie jedynie kretynow.

              Ksenofobia (z greckiego ksenos – obcy, phobos – strach), wrogość, niechęć w
              stosunku do obcych.
              To co ojciec? Moze mi powiesz ze "obcy" jest "precyzyjna definicja"?
              A swoja droga to jestes strasznym ksenofobem, popniewaz brak ci tolerancji dla:
              ----------
              ludzi z wrodzonym zaburzeniem rozwojowym, związanym z niedorozwojem gruczołu
              tarczowego, występujące na terenach podgórskich ubogich w jod(wole endemiczne).
              ----------
              Czyli tzw. kretynow.

              Takich jak Ty powinno sie pozbawic majatku i uwiezic.


              > A kto Ci kaze lubic kazdego?

              Unia Europejska

              > Nie mozesz jedynie dyskryminowac kogos ze wzgledu na
              > kolor skory/religie/pochodzenie itd.

              Alez ja nikogo nie dyskryminuje. Ksenofobia nie musi oznaczac dyskryminacji.
              A zreszta w swoim domu czy w swojej firmie wolno mi dyskryminowac lub faworyzowac
              kogo zechce, i rzaden urzedas nie ma prawa sie do tego mieszac.
              A moze jak np. zamiast czarnego zatrudnie bialego to mi odbiora cala wlasnosc?
              Wystarczy troche wyobrazni zeby stwierdzic ze:
              1. to jawna ingerencja w swiatopoglad
              2. to bardzo niebezpieczna ustawa, ktora w sprawnych rekach moze spowodowac wiele
              szkod.

              > Nie. Z mojego rozumowania wynika, ze nizsze doplaty dla naszych rolnikow nie sa
              > az takim zagrozeniem jak twierdza przeciwnicy integracji.

              Moze i nie sa. Chodzi jednak o sprawiedliwosc. A tu nie tylko nie ma
              sprawiedliwosci "zwyklej" ale i tej "spolecznej".

              > Trafia. Tylko nie wszystkie od razu. Zapominasz, podobnie jak wiekszosc
              > przeciwnikow integracji zreszta, ze po kilku latach wszelkie prawa i obowiazki
              > Polski i obecnych czlonkow UE sie zrownaja. Takze w kwestiach finansowych.

              Czyli co? Jeszcze wiecej nam ukradna?

              > To Ty sie nie osmieszaj - UE to nie tylko rolnictwo. Owszem, w tej branzy panuj
              > e
              > socjalizm, ale we wszystkich pozostalych kapitalizm i wolny rynek.

              UWAGA wymieniam branze w ktorych w UE nie funkcjonuje wolny rynek: hutnictwo,
              gornictwo, przemysl zbrojeniowy.

              > Skoro
              > twierdzisz, ze nie jestes wyborca PSL-u to czemu rolnictwo tak Cie ekscytuje a
              > reszty nie zauwazasz?

              JA SIE EKSCYTUJE. To przeciez ty zaczales watez z rolnictwem. Ja tylko zwracam
              uwage ze jestesmy dyskryminowani.


              > Chodzi o to, ze Bruksela jest zbyt zalezna od panstw czlonkowskich, a ze
              > wiekszoscia rzadza socjalisci, to staraja sie oni przepchac rozwiacania
              > socjalistyczne, ktore potem Bruksela chcac nie chcac musi narzucic reszcie.

              Bruksela, czyli kto? Zamiast wyjasnic, przekonac, to tylko coraz bardziej macisz.
              Jak bruksela moze byc niezalezna od panstw czlonkoskich? A moze delegaci do
              brukseli powinni wywodzic sie jedynie z brukseli? Jak mozesz uniezaleznic cos co
              z swej natury jest jedynie arena na ktorej scieraja sie strefy wplywow?
              Jedynym wyjsciem bylo by wybranie glowy panstwa z uprawnieniami np. prezydenta
              Putina. Ale przeciez sam wiesz ze to mzonka. Bo taki prezydent musi sie przeciez
              zkads wywodzic (niemies, francuz czy grek). Juz widze jak wszycy zakopuja swoje
              animozje i godza sie na takie rzady.
              Gdyby cos takiego powstalo, wtedy nalezalo by sie liczyc niestety z III wojna
              swiatowa, naiwniaczku.


              > A j
              > a
              > mowie o silnej i, na tyle na ile to mozliwe, wolnej od naciskow panstw
              > czlonkowskich, wladzy Brukseli.


              > Wielka Brytania "eurorealistyczna"? Nie rozsmieszaj mnie czlowieku. Ten kraj je
              > st
              > wrecz eurofobiczny - co Unia nie wprowadzi, to im sie nie podoba.

              I tu sie roznimy. Ja chce innej europy, ty chcesz innej europy. Dlatego uwazasz
              mnie za eurofoba, jak GB.

              • kimmjiki Re: 15.03.02, 22:12
                Gość portalu: emilian napisał(a):

                ) )A niemoznosc dowolnego stanowienia VATu i akcyzy to juz utrata niepodleglosci?
                )
                ) Jak najbardziej

                Jakby tak rozlegle traktowac niepodleglosc, to w ciagu ostatnich kilku lat
                stracilismy ja juz przynajmniej pare razy - wchodzac np. do NATO (nie mozemy juz
                robic co zechcemy z naszym wojskiem) czy OECD. I pytam sie - zaszkodzilo nam to?
                I pytam sie jeszcze - czy Portugalia, Belgia, Wlochy, Luksemburg itd. nie sa juz
                niepodleglymi panstwami? Jakos nikt tam tak nie twierdzi...

                ) A co zlego robi ksenofob?

                Pojedz do Oswiecimia, a sie dowiesz.

                ) I jakie to "cywilizowane kraje" jeszcze maja w kodeksie kary za ksenofobie?

                Wszystkie nalezace do UE, wszystkie (chyba) kandydujace do niej, w tym i Polska
                (choc czy my juz jestesmy cywilizowanym krajem, to ja mam czasem watpliwosci, jak
                widze wystepy Leppera w Sejmie).

                ) A moze ustawowo nakazemy milosc do obcych? Bo jak nie do do pierdla?

                Co Ty za glupoty gadasz? Czy to, ze rasism jest zly, oznacza, ze trzeba kochac
                Murzynow? Wytrzezwiej troche, bo wyraznie tracisz kontakt z rzeczywistoscia.

                ) Zreszta Tobie nie o to przeciez chodzilo. Ty chyba swiadomie uciekasz od tematu
                ) A pierwotnie rozchodzilo sie o to ze UWAGA, UE nie ingeruje w swiatopoglad a
                ) tylko w gospodarke. Jezeli kary ze "nielubienie" obcych (dosyc to mgliste,
                ) przyznasz) sa dla ciebie ingerencja w "tylko gospodarke", to moze zrob sobie
                ) przerwe.

                Aha, czyli UE powinna jeszcze zrezygnowac np. z zakazu zabijania ludzi, bo to
                przeciez ingerencja w swiatopoglad a nie w gospodarke, tak?

                ) A oto inny przyklad ingerencji wylacznie w gospodarke:
                ) -------------------------------------------------------------------------------
                ) Jako dokument wewnętrznie sprzeczny i reprezentujący jedynie mentalność laicką
                ) określili katoliccy deputowani przyjętą w środę przez Parlament Europejski,
                ) głównie głosami lewicowych deputowanych, uchwałę pt. "Kobiety i
                ) fundamentalizm". Za przedłożoną przez hiszpańską socjalistkę Marię Izquierdo
                ) uchwałą opowiedziało się 242 parlamentarzystów, 240 było przeciw, a 42
                ) wstrzymało się od głosu. W dokumencie feministki stawiają jako swego wroga i
                ) krzywdziciela Kościół katolicki.

                Po pierwsze - uchwaly nie maja mocy prawnej. Po drugie - jesli stwierdzenie, ze
                kobiety sa dyskryminowane uwazasz za ingerencje w swiatopoglad, to brak mi slow.
                Po trzecie - Osiol z RM to marne zrodlo cytatow;-).

                ) ) Mylisz sie - pojecie ksenofobii jest zdefiniowane dosyc precyzyjnie. A ja
                ) nie lubie jedynie kretynow.
                )
                ) Ksenofobia (z greckiego ksenos – obcy, phobos – strach), wrogość, n
                ) iechęć w stosunku do obcych.
                ) To co ojciec? Moze mi powiesz ze "obcy" jest "precyzyjna definicja"?

                Sluchaj synek - mowilem o definicji prawnej, a nie o etymologii.

                ) A swoja droga to jestes strasznym ksenofobem, popniewaz brak ci tolerancji dla:
                ) ----------
                ) ludzi z wrodzonym zaburzeniem rozwojowym, związanym z niedorozwojem gruczołu
                ) tarczowego, występujące na terenach podgórskich ubogich w jod(wole endemiczne).
                ) ----------
                ) Czyli tzw. kretynow.
                ) Takich jak Ty powinno sie pozbawic majatku i uwiezic.

                Tu mnie masz;-). Dobrze, poprawiam sie - nie lubie glupcow.

                ) ) Nie mozesz jedynie dyskryminowac kogos ze wzgledu na
                ) ) kolor skory/religie/pochodzenie itd.
                )
                ) Alez ja nikogo nie dyskryminuje. Ksenofobia nie musi oznaczac dyskryminacji.

                Wypowiedz z cyklu "antysemityzm nie musi oznaczac nienawisci do Zydow".

                ) A zreszta w swoim domu czy w swojej firmie wolno mi dyskryminowac lub faworyzow
                ) ac kogo zechce, i rzaden urzedas nie ma prawa sie do tego mieszac.

                ...a takze gwalcic i mordowac, w koncu moj dom/firma to moje krolestwo, mam tu
                wladze absolutna, a prawo mnie nie dotyczy. Tak bylo w sredniowieczu (tyle ze
                wtedy nie bylo firm;-)).

                ) A moze jak np. zamiast czarnego zatrudnie bialego to mi odbiora cala wlasnosc?
                ) Wystarczy troche wyobrazni zeby stwierdzic ze:
                ) 1. to jawna ingerencja w swiatopoglad
                ) 2. to bardzo niebezpieczna ustawa, ktora w sprawnych rekach moze spowodowac wie
                ) le szkod.

                Troche wyobrazni nie wystarczy - trzeba miec naprawde bardzo bujna wyobraznie,
                zeby wysnuc takie wnioski.

                ) ) Nie. Z mojego rozumowania wynika, ze nizsze doplaty dla naszych rolnikow n
                ) ie sa
                ) ) az takim zagrozeniem jak twierdza przeciwnicy integracji.
                )
                ) Moze i nie sa. Chodzi jednak o sprawiedliwosc. A tu nie tylko nie ma
                ) sprawiedliwosci "zwyklej" ale i tej "spolecznej".

                W polityce rzadko kiedy jest sprawiedliwosc;-(. Pociesz sie, ze my bedziemy tak
                samo niesprawiedliwi dla Rumunow, Bulgarow, Turkow i kazdego, kto zechce wejsc do
                Unii.

                ) ) Trafia. Tylko nie wszystkie od razu. Zapominasz, podobnie jak wiekszosc
                ) ) przeciwnikow integracji zreszta, ze po kilku latach wszelkie prawa i obowi
                ) azki Polski i obecnych czlonkow UE sie zrownaja. Takze w kwestiach finansowych.
                )
                ) Czyli co? Jeszcze wiecej nam ukradna?

                A jakiemus krajowi w Unii kradna? Jakos nie slyszalem.

                ) UWAGA wymieniam branze w ktorych w UE nie funkcjonuje wolny rynek: hutnictwo,
                ) gornictwo, przemysl zbrojeniowy.

                UE nie prowadzi wspolnej polityki hutniczej, gorniczej ani zbrojeniowej, wiec cos
                Ci sie pomerdalo. Popelniasz typowy blad eurofobow - przypisujesz Unii autorstwo
                wszelkich rozwiazan obowiazujacych w jej krajach.

                ) ) Skoro
                ) ) twierdzisz, ze nie jestes wyborca PSL-u to czemu rolnictwo tak Cie ekscytu
                ) je a reszty nie zauwazasz?
                )
                ) JA SIE EKSCYTUJE. To przeciez ty zaczales watez z rolnictwem.

                Ja tylko o nim wspomnialem, a Ty sie podniecasz jakby to nie wiem ile znaczylo.

                ) Ja tylko zwracam uwage ze jestesmy dyskryminowani.

                Przeciez dyskryminacja to nic zlego - sam tak twierdziles.

                ) Bruksela, czyli kto? Zamiast wyjasnic, przekonac, to tylko coraz bardziej macis
                ) z. Jak bruksela moze byc niezalezna od panstw czlonkoskich? A moze delegaci do
                ) brukseli powinni wywodzic sie jedynie z brukseli? Jak mozesz uniezaleznic cos c
                ) o z swej natury jest jedynie arena na ktorej scieraja sie strefy wplywow?

                W pelni uniezaleznic nigdy sie nie da, ale mozna zwiekszyc je kompetencje, zeby
                panstwa czlonkowskie nie mogly tak bezczelnie jej naciskac.

                ) Jedynym wyjsciem bylo by wybranie glowy panstwa z uprawnieniami np. prezydenta
                ) Putina. Ale przeciez sam wiesz ze to mzonka. Bo taki prezydent musi sie przecie
                ) z
                ) zkads wywodzic (niemies, francuz czy grek). Juz widze jak wszycy zakopuja swoje
                ) animozje i godza sie na takie rzady.

                Tu masz troche racji - prezydent Unii bylby jak najbardziej na miejscu. Moze nie
                o uprawnieniach Putina, ale niech one beda przynajmniej porownywalne z
                uprawnieniami Busha - to juz by chyba w zupelnosci wystarczylo. Powinien on byc
                wybierany w powszechnych wyborach, oczywiscie. Niestety, na dzien dzisiejszy to
                mrzonka - faktycznie nie daloby sie tego przepchnac. Ale wierze, ze za
                kilkanascie lat sie tego doczekamy.

                ) Gdyby cos takiego powstalo, wtedy nalezalo by sie liczyc niestety z III wojna
                ) swiatowa, naiwniaczku.

                Wojna swiatowa z powodu zmiany struktur wladzy w UE? Nie rozsmieszaj mnie. Nikt
                nie jest tak durny, by z tego powodu zaczynac wojne (szczegolnie w Europie, ktora
                ma juz dosc wojen), a juz w ogole nie rozumiem, dlaczego reszta swiata mialaby
                sie o to bic - nie maja wiekszych problemow?

                ) ) Wielka Brytania "eurorealistyczna"? Nie rozsmieszaj mnie czlowieku. Ten kr
                ) aj jest wrecz eurofobiczny - co Unia nie wprowadzi, to im sie nie podoba.
                )
                ) I tu sie roznimy. Ja chce innej europy, ty chcesz innej europy. Dlatego uwazasz
                ) mnie za eurofoba, jak GB.

                Tu masz racje - Ty chcesz pewnie "Europy ojczyzn", ktora mielismy juz przez
                poltora tysiaclecia i potrzeba bylo az Hitlera i Stalina, by niektorzy
                zrozumieli, ze to do niczego nie prowadzi. Ja jestem w grupie tych, ktorzy to
                zrozumieli i chca Europy zjednoczonej, zajmujacej sie rozwojem, a nie wojnami.
        • Gość: emilian Re: IP: 192.168.200.* 15.03.02, 09:08
          > "Do tej pory" to i nasi sasiedzi byli poza UE. A jesli teraz wejda bez nas, to
          > popatrz na mape: Unia, Ukraina, Bialorus i Okreg Kaliningradzki - niezla
          > alternatywa, co? Czesi i Wegrzy coraz silniej konkuruja z nami na unijnych
          > rynkach - jak myslisz, jakie bedziemy mieli szanse z nimi wygrac, jesli oni bed
          > a
          > mieli wolny handel (a pozniej i wspolna walute), a my nie? Przegralibysmy
          > walkowerem. Sytuacja polityczna sie zmienia - o ile kilka lat temu faktycznie
          > moglismy sobie radzic bez UE, o tyle za kolejne kilka lat bedzie to niemal
          > niemozliwe, czy Ci sie to podoba, czy nie.

          Czlowieku, nowa zelandia jest jeszcze bardziej izolowana, bo geograficznie i tez
          nie ma wolnego dostepu do rynku europejskiego.
          A przegramy tylko wtedy jesli nie porzucimy socjalistycznych praktyk
          gospodarczych.
          Mam pytanie: czy tajwan "przegrywa walkowerem", pomimo nawet tego ze jego
          produkty sa oblozone przez UE wysokimi clami?
          Jedyne czego bym sie obawial po opisanej przez ciebie sytuacji to
          proby "zgniecenia czolgami", ewentualnej "nieuczciwej polskiej konkurencji",
          przez towarzyszy z brukseli.


          > Tu chyba cos Ci sie skasowalo, bo odpowiedz jakos nie pasuje;-).

          Moze po tym poscie zrozumiesz moje poglady polityczno-gospodarcze. Wiec jeszcze
          raz powtorze: "To oczywiscie jest problem. Ale nie sadze ze na tyle istotyny,
          zeby nie mogla sobie z nim poradzic liberalna gospodarka" .


          > Aha, i dlatego skazali sie na dlugie, trudne i czesto niepopularne negocjacje,
          > zeby kiedys tam, za pare kadencji ewentualnie dostac jakas ciepla posadke?

          Powiedzialem przeciez ze wtedy inaczej wygladala sama UE - mogla wybrac model
          wolnego rynku lub etetyzmu, szykowane byly stosowne reformy, ktorych jednak nie
          zrealizowano,
          teraz juz wybrala.
          Wtedy i inna byla sama polska - byla krajem znacznie biedniejszym niz teraz, bez
          doswiadczen wolnorynkowych, dla nas UE wtedy byla czyms wspanialym. Poza tym
          majac na uwadze to co NRF zrobil z NRD, wymiana marki na marke 1:1, to bylo dla
          nas niesamowite. Wtedy kazdy chcial by byc takim NRD.
          Teraz juz wiemy ze nigdy nie bedziemy.

          Teraz juz wiemy ze do UE doplacimy, ani ze to UE doplaci do nas. Dlatego chec
          wejscia opadla.

          Dalej skanduja UE urzedasy i etatysci, ale oni tylko na tym skorzystac moga.

          > Przeciez polityk wcale nie ma pewnosci, ze kiedykolwiek jeszcze wejdzie do sejm
          > u,

          Bez jaj, Przeciez na naszej scenie politycznej nic sie nie zmienilo. Oprucz
          leppera toa sam stry garnitur. Pada UW czy AWS to wskakuja na platforme, czy do
          PISu. Pada UP to sie podczepiaja pod SLD.
          Poza tym partiami, jak pewnie sie orientujesz, rzadza LIDERZY, a ci sa
          n9iezatapialni przez dziesieciolecia. To wlasnie oni moga planowac w dluzszej
          perspektywie.

          > a posadki sa i w Polsce.

          Owszem, ale po wstapieniu do UE bedzie ich jeszcze wiecej. Takze tych w polsce.

          > A jak zabraknie, to zawsze mozna stworzyc nowe. Szybsz
          > e
          > to i prostsze od wejscia do Unii.

          No niby tak, tak sie wlasnie przeciez robi i bez UE, masz racje. Jednak jak znam
          zycie i teorie o "samonapedzajacej sie biurokracji", to oni zuca sie jak piranie
          na wszystko gdzie dostrzega stolki. Przeciez jaby towarzysze z UE stwierdzili ze:
          po wejsciu do nas musicie zwolnic 90% urzednikow, i sprywatyzowac spolki skarbu
          panstwa a takze zlikwidowac senat i 5 ministerstw, sprzywatyzowac szkolnictwo i
          sluzbe zdrowia, to taki urzednik czy posel moglby, zreszta zgodnie z prawda,
          oznajmic: no tak, ale co ja z tego bede mial ...?
          Cale szczescie ze po wstapieniu do UE taki partyjniok bedzie mogl nie tylko spac
          spokojnie ale i liczyc na nastepne posady dla kolesi. Podobno w samym systemie
          ktory bedzie sie zajmowal sprawami zwiazanymi z rolnictwem (kontrola bydla i
          upraw, podzial dotacji itp.) stworzone zostanie jakies 35 tys nowych urzedniczych
          miejsc pracy w samej tylko polsce. A przeciez to nie wszystko ....

          > Oplaci sie wszystkim - na szybszym wzroscie gospodarczym nie mozna stracic.

          Wiadomo przciez ze im wyzsze podatki oraz im wiecej urzedasow, tym wiekszy wzrost
          gospodarczy.

          A tak bez jaj, Tobie pewnie chodzi o to ze jak nam UE da pieniadze to my je
          dobrze wykozystamy.
          Nie zgadzam sie z tym z dwu oczywistych przyczyn, z ktorymi nie mozna dyskutowac,
          majac na wzgledzie powszechnie znane fakty:
          1. bedziemy do UE wiecej wplacac niz otrzymywac
          2. naweyt jakbysmy dostali, to przy takim ustroju jaki mamy, predzej bym sie
          spodziewal ze przezremy te fundusze 2xszybciej niz Grecja. To oczywiscie przy
          zalozeniu ze jednak wiecej dostaniemy niz wplacimy. Co jak juz nam zapowiedziano
          w UE jest NIEMOZLIWE.


          PS. Wzrost gospodarczy w UE - 0,3 %.

          • Gość: emilian Re: IP: 192.168.200.* 15.03.02, 09:18
            Gość portalu: emilian napisał(a):


            > PS. Wzrost gospodarczy w UE - 0,3 %.

            Przepraszam ,jeszcze jedna mala korekta. Wzrost gospodarczy w UE = -0,3%
            (minus 0,3%)
          • kimmjiki Re: 15.03.02, 13:20
            Gość portalu: emilian napisał(a):

            > Czlowieku, nowa zelandia jest jeszcze bardziej izolowana, bo geograficznie i te
            > z nie ma wolnego dostepu do rynku europejskiego.

            I co, sporo tych nowozelandzkich towarow na europejskich rynkach, co?

            > A przegramy tylko wtedy jesli nie porzucimy socjalistycznych praktyk
            > gospodarczych.

            To tez, ale nie wmowisz mi, ze bedac poza UE mozemy wygrac walke o jej rynki z
            krajami, ktore do niej wejda - no chyba, zebysmy mieli nad nimi spora przewage
            gospodarcza, ale na to sie na razie nie zanosi.

            > Mam pytanie: czy tajwan "przegrywa walkowerem", pomimo nawet tego ze jego
            > produkty sa oblozone przez UE wysokimi clami?

            Patrz "Nowa Zelandia". No, moze Tajwan troche do Europy eksportuje, ale czy ma
            tam jakis konkretny udzial w rynku? Nie. Nie mowiac juz o tym, ze od Tajwanu
            dziela nas cale lata swietlne, jesli chodzi o sile gospodarki.

            > Jedyne czego bym sie obawial po opisanej przez ciebie sytuacji to
            > proby "zgniecenia czolgami", ewentualnej "nieuczciwej polskiej konkurencji",
            > przez towarzyszy z brukseli.

            Gdyby Unia chciala nas zgniesc, to zrobilaby to bez trudu malym palcem. Nie robi
            tego, bo nasze wejscie do niej jest korzystniejsze dla obu stron.

            > > Tu chyba cos Ci sie skasowalo, bo odpowiedz jakos nie pasuje;-).
            > Moze po tym poscie zrozumiesz moje poglady polityczno-gospodarcze. Wiec jeszcze
            > raz powtorze: "To oczywiscie jest problem. Ale nie sadze ze na tyle istotyny,
            > zeby nie mogla sobie z nim poradzic liberalna gospodarka" .

            Rozumiem co powiedziales, ale nie rozumiem, dlaczego bylo to w odpowiedzi na moje
            stwierdzenie, ze wejscie do NAFTA to bezsens.

            > Powiedzialem przeciez ze wtedy inaczej wygladala sama UE - mogla wybrac model
            > wolnego rynku lub etetyzmu, szykowane byly stosowne reformy, ktorych jednak nie
            > zrealizowano, teraz juz wybrala.

            A co to ma wspolnego z posadkami, na ktorych niby tak zalezy naszym politykom?
            Jesli tylko o posadki im chodzi, to nie ma znaczenia, jaka jest ta Unia.

            > Wtedy i inna byla sama polska - byla krajem znacznie biedniejszym niz teraz, be
            > z doswiadczen wolnorynkowych, dla nas UE wtedy byla czyms wspanialym. Poza tym
            > majac na uwadze to co NRF zrobil z NRD, wymiana marki na marke 1:1, to bylo dla
            > nas niesamowite. Wtedy kazdy chcial by byc takim NRD.
            > Teraz juz wiemy ze nigdy nie bedziemy.

            NRD za pieknie obecnie nie wyglada, wiec moze to i lepiej;-).

            > Teraz juz wiemy ze do UE doplacimy, ani ze to UE doplaci do nas. Dlatego chec
            > wejscia opadla.

            Wiemy, ze do UE doplacimy? Niby jak? Prorok jaki, czy co? Na razie jeszcze nic
            nie zostalo ustalone w temacie budzetu, wiec skad "wiemy"?

            > > Przeciez polityk wcale nie ma pewnosci, ze kiedykolwiek jeszcze wejdzie do
            > > sejmu,
            >
            > Bez jaj, Przeciez na naszej scenie politycznej nic sie nie zmienilo. Oprucz
            > leppera toa sam stry garnitur. Pada UW czy AWS to wskakuja na platforme, czy do
            > PISu. Pada UP to sie podczepiaja pod SLD.
            > Poza tym partiami, jak pewnie sie orientujesz, rzadza LIDERZY, a ci sa
            > n9iezatapialni przez dziesieciolecia. To wlasnie oni moga planowac w dluzszej
            > perspektywie.

            Tak, najlepszy przyklad "niezatapialnosci" to Krzak i Buzek. Oni na pewno jeszcze
            maja co planowac. Tylko ze juz na pewno nie w polityce.

            > > a posadki sa i w Polsce.
            >
            > Owszem, ale po wstapieniu do UE bedzie ich jeszcze wiecej. Takze tych w polsce.

            Ale po co wchodzic do UE, skoro mozna je tworzyc do woli bez tego i bez meczenia
            sie z jakimis tam negocjacjami, na ktorych jeszcze popularnosc mozna czasem
            stracic?

            > Przeciez jaby towarzysze z UE stwierdzili ze:
            > po wejsciu do nas musicie zwolnic 90% urzednikow, i sprywatyzowac spolki skarbu
            > panstwa a takze zlikwidowac senat i 5 ministerstw, sprzywatyzowac szkolnictwo i
            > sluzbe zdrowia, to taki urzednik czy posel moglby, zreszta zgodnie z prawda,
            > oznajmic: no tak, ale co ja z tego bede mial ...?

            Co prawda to prawda, ale na szczescie UE tego wszystkiego nie wymaga. Poza tym
            juz mowilem - wchodzenie do UE dla posadek przypomina rozwiazywanie ukladu dwoch
            rownan z dwoma niewiadomymi za pomoca macierzy - duzo roboty z czyms, co mozna
            zrobic prosciej i szybciej.

            > Cale szczescie ze po wstapieniu do UE taki partyjniok bedzie mogl nie tylko spa
            >c spokojnie ale i liczyc na nastepne posady dla kolesi. Podobno w samym systemie
            > ktory bedzie sie zajmowal sprawami zwiazanymi z rolnictwem (kontrola bydla i
            > upraw, podzial dotacji itp.) stworzone zostanie jakies 35 tys nowych urzedniczy
            > ch miejsc pracy w samej tylko polsce. A przeciez to nie wszystko ....

            35 tys. miejsc pracy to przynajmniej ciut nizsze bezrobocie. Zreszta to problem
            trzeciorzedny - w integracji nie o to chodzi, ilu bedzie urzednikow od rolnictwa.

            > > Oplaci sie wszystkim - na szybszym wzroscie gospodarczym nie mozna stracic.
            >
            > Wiadomo przciez ze im wyzsze podatki oraz im wiecej urzedasow, tym wiekszy wzro
            > st gospodarczy.
            > A tak bez jaj, Tobie pewnie chodzi o to ze jak nam UE da pieniadze to my je
            > dobrze wykozystamy.
            > Nie zgadzam sie z tym z dwu oczywistych przyczyn, z ktorymi nie mozna dyskutowa
            > c, majac na wzgledzie powszechnie znane fakty:
            > 1. bedziemy do UE wiecej wplacac niz otrzymywac

            Juz to skomentowalem powyzej.

            > 2. naweyt jakbysmy dostali, to przy takim ustroju jaki mamy, predzej bym sie
            > spodziewal ze przezremy te fundusze 2xszybciej niz Grecja.

            To niestety calkiem mozliwe, ale wychodzac z zalozenia, ze i tak wszystko pojdzie
            zle, to najlepiej od razu w leb sobie strzelic i sie nie meczyc, skoro i tak nic
            to nie da.

            > PS. Wzrost gospodarczy w UE - 0,3 %.

            W Polsce jest 1%, czyli tylko ciut wiecej. A prognozy dla UE sa duzo lepsze niz
            dla Polski. Unia nie ma dziury budzetowej, 20% bezrobocia i sporego zadluzenia.
            • Gość: emilian Re: IP: 192.168.200.* 15.03.02, 14:11
              kimmjiki napisał(a):


              > I co, sporo tych nowozelandzkich towarow na europejskich rynkach, co?

              A co to ma do rzeczy. Czy dlatego ze NZ nie sprzedaje do europy jest krajem
              biednym?
              Polecam:
              www.kapitalizm.republika.pl/nowozrew.html


              > To tez, ale nie wmowisz mi, ze bedac poza UE mozemy wygrac walke o jej rynki z
              > krajami, ktore do niej wejda

              A czy na swiecie istnieje jedynie rynek europejski?

              > - no chyba, zebysmy mieli nad nimi spora przewage
              > gospodarcza, ale na to sie na razie nie zanosi.

              Oczywiscie ze nigdy tego nie osiagniemy z takim panstwem jak teraz. Nazezy sie
              jednak liczyc z tym ze juz niedlugo zbankrutujemy, co moze byc znakomita okazja
              do przedefiniowania naszego swiatopgladu. Zauwaz ze spoleczenstwo polskie jest
              jeszcze mlode, a wlasnie takie spoleczenstwa obieraja kurs liberalny, a nie takie
              zamkniete na swiat zewnetrzny zaklady geriatryczna jak UE.
              Ja sadze ze:
              1. Jezeli pozostaniemy poza UE to na 50% bedziemy musieli pozucic obecny model
              gospodarczy, i wprowadzic liberalny
              2. Jezeli UE nas wchlonie, wtedy na 100% nic sie nie zmiemni. UE zakonserwuje nas
              w obecnej zalosnej postaci. Bo w takim kierunku sama zmierza, niestety.

              > Patrz "Nowa Zelandia". No, moze Tajwan troche do Europy eksportuje, ale czy ma
              > tam jakis konkretny udzial w rynku? Nie.

              Jakies 100x wiekszy niz taka zapyziala polska. Popatrz cala elektronika. NAwet
              kalkulatorki do przeliczania euro byly "made in taiwan".
              Zenada....

              > Nie mowiac juz o tym, ze od Tajwanu
              > dziela nas cale lata swietlne, jesli chodzi o sile gospodarki.

              A dlaczego? Moze dlatego ze tam nie ma dobrodziejstw UE?

              > Gdyby Unia chciala nas zgniesc, to zrobilaby to bez trudu malym palcem. Nie rob
              > i
              > tego, bo nasze wejscie do niej jest korzystniejsze dla obu stron.

              Nie robi tego bo nie ma powodu, i tak nas przeciez wchlonie. Ale wyobrazmy sobie
              taka sytuacje: Socjalistyczny zcentralizowany niewydolny Moloch , z wysokimi
              podatkami, trapiony stalym spadkiem PKB i rosnaczym bezrobociem, szuka
              sobie "zyda" aby na niego zwalic wine za wlasne zaniechane reformy i
              izolacjonistyvczna polityke gospodarcza.
              Tak sie sklada ze tuz za zagranicami Molocha, istnieje sobie panstwo, ktore
              wbrew "globalnym tendencjom gospodarczym", na ktore stale zwala wine Moloch za
              swe niepowodzenia, funkcjonuje znakomicie, Na dodatek przyciaga kapital z samego
              Molocha, poniewaz tamtejsi biznesmeni wola go inwestowac w tym kraju.
              Moloch, aby skierowac "gniew ludu" i odwrocic jego uwage od rzeczywistych
              przyczyn jego miernoty gospodarczej, postanawia skarcic "nieuczciwego
              konkurenta". Cla na jego produkty, jak zreszta na produkty z calego swiata,
              wprowadzil juz dawno, jedynym wiec wyjsciem jest wojna ...

              To oczywiscie takie s-f. Ale przeciez trzeba bys slepcem aby nie zauwazyc tych
              tendencji w UE. Problemem jest tylko to czy i my tez tam bedziemy ...

              > Rozumiem co powiedziales, ale nie rozumiem, dlaczego bylo to w odpowiedzi na mo
              > je
              > stwierdzenie, ze wejscie do NAFTA to bezsens.

              To bylo do twojej wypowiedzi ze: wiekszosc naszego handlu zagranicznego przypada
              na kraje z UE. Zgodzoilem sie z tym ale dodalem ze: "..." .


              > A co to ma wspolnego z posadkami, na ktorych niby tak zalezy naszym politykom?
              > Jesli tylko o posadki im chodzi, to nie ma znaczenia, jaka jest ta Unia.

              Nie myslisz chyba ze dla naszej klasy politycznej ma to jakies znaczenie. Juz
              przebieraja nozkami w drodze do nowych stanowisk ...


              > NRD za pieknie obecnie nie wyglada, wiec moze to i lepiej;-).

              Tak ze sam widzisz ze nie wystarczy "pompowanie pieniedzy", ale to ty twierdzisz
              ze sie u nas poprawi tylko od tego pompowania "bo w hiszpanii sie poprawilo".
              Ja uwazam ze jak sami sobie nie pomozemy to czeka nas los NRD, czy to w UE czy
              poza nia.


              > Wiemy, ze do UE doplacimy? Niby jak? Prorok jaki, czy co? Na razie jeszcze nic
              > nie zostalo ustalone w temacie budzetu, wiec skad "wiemy"?

              Z publicznych wystapuien politykow europejskich. Nie mow ze nie slyszales o tym
              ze bedziemy platnikiem netto.

              > Tak, najlepszy przyklad "niezatapialnosci" to Krzak i Buzek.

              Tak samo mowiaono o Oleksym.

              > Ale po co wchodzic do UE, skoro mozna je tworzyc do woli bez tego i bez meczeni
              > a
              > sie z jakimis tam negocjacjami, na ktorych jeszcze popularnosc mozna czasem
              > stracic?

              Dla znacznie wyzszych apanazy. Nalezalo by jeszcze dodac ze w okresie swojejego
              najwiekszego euroentuzjazmu, nasza klasa polityczna nie wiedziala ze do UE trzeba
              bedzie doplacic. Wierzono ze bedzie mozna se pouzywac zycia na koszt niemieckiego
              podatnika. Teraz kiedy juz wiadomo ze jest to niemozliwe nawet leszek miller w
              swoim ostanim wystapieniu oswiadczyl ze "bliska mu jest wizja europy jaka
              prezentuje GB". Smieszne no nie?
              Po takich wystapieniach, dod razu widac ze nawet oni, chociaz tego jeszcze na
              glos ni mowia, juz widza ze sie pchaja w szambo.



              > 35 tys. miejsc pracy to przynajmniej ciut nizsze bezrobocie. Zreszta to problem

              35 tys. nowych pasozytow to wieksze wydatki z budzetu, ktore trzeba bedzie pokryc
              wiekszymi podatkami. Te wplyna na koszty pracy, i koszty prowadzenia dzialalnosci
              gospodarczej. To znow sprawi ze beda kolejne upadlosci i kolejne tysiace ludzi
              straci prace. Tak sie konczy pasozytowanie, przedwczesna smiercia nosiciela.

              > trzeciorzedny - w integracji nie o to chodzi, ilu bedzie urzednikow od rolnictw
              > a.

              Czyli co? mozemy ich nie zatrudniac i i tak sie nic nie stanie?

              > To niestety calkiem mozliwe, ale wychodzac z zalozenia, ze i tak wszystko pojdz
              > ie
              > zle, to najlepiej od razu w leb sobie strzelic i sie nie meczyc, skoro i tak ni
              > c
              > to nie da.

              Jak juz wspomnialem:

              1. Jezeli pozostaniemy poza UE to na 50% bedziemy musieli pozucic obecny model
              gospodarczy, i wprowadzic liberalny
              2. Jezeli UE nas wchlonie, wtedy na 100% nic sie nie zmiemni. UE zakonserwuje nas
              w obecnej zalosnej postaci. Bo w takim kierunku sama zmierza, niestety.
              • kimmjiki Re: 15.03.02, 22:44
                Gość portalu: emilian napisał(a):

                ) ) I co, sporo tych nowozelandzkich towarow na europejskich rynkach, co?
                )
                ) A co to ma do rzeczy. Czy dlatego ze NZ nie sprzedaje do europy jest krajem
                ) biednym?

                Spalo sie na geografii, co? Nowa Zelandia lezy daleko od Europy (dokladnie po
                przeciwnej stronie globu), wiec ma inne rynki zbytu. np. Australie, czy Azje
                poludniowo-wschodnia. Polska lezy w Europie jak najbardziej.

                ) ) To tez, ale nie wmowisz mi, ze bedac poza UE mozemy wygrac walke o jej ryn
                ) ki z krajami, ktore do niej wejda
                )
                ) A czy na swiecie istnieje jedynie rynek europejski?

                A znasz jakis inny, z ktorym oplacaloby sie nam handlowac na duza skale? Bo ja
                nie bardzo.

                ) Oczywiscie ze nigdy tego nie osiagniemy z takim panstwem jak teraz. Nazezy sie
                ) jednak liczyc z tym ze juz niedlugo zbankrutujemy, co moze byc znakomita okazja
                ) do przedefiniowania naszego swiatopgladu. Zauwaz ze spoleczenstwo polskie jest
                ) jeszcze mlode, a wlasnie takie spoleczenstwa obieraja kurs liberalny, a nie tak
                ) ie zamkniete na swiat zewnetrzny zaklady geriatryczna jak UE.
                ) Ja sadze ze:
                ) 1. Jezeli pozostaniemy poza UE to na 50% bedziemy musieli pozucic obecny model
                ) gospodarczy, i wprowadzic liberalny
                ) 2. Jezeli UE nas wchlonie, wtedy na 100% nic sie nie zmiemni. UE zakonserwuje n
                ) as w obecnej zalosnej postaci. Bo w takim kierunku sama zmierza, niestety.

                Na 100% to Napoleon nie zyje. Przyszlosc nie jest z gory ustalona (no chyba ze
                wierzysz w przeznaczenie), wiec nie baw sie w jej przepowiadanie. Wejscie do UE o
                niczym nie przesadza - Irlandia i Hiszpania wlasnie po wejsciu obraly liberalny
                kurs. A jesli pozostaniemy poza UE to wg mnie na 90% zobaczymy Leppera lub innego
                podobnego matola u wladzy, a ciag dalszy latwo przewidziec.

                ) ) Patrz "Nowa Zelandia". No, moze Tajwan troche do Europy eksportuje, ale cz
                ) y ma tam jakis konkretny udzial w rynku? Nie.
                )
                ) Jakies 100x wiekszy niz taka zapyziala polska. Popatrz cala elektronika. NAwet
                ) kalkulatorki do przeliczania euro byly "made in taiwan".
                ) Zenada....

                Jak juz mowilem, od Tajwanu dziela nas lata swietlne. Ale tez nie przesadzaj -
                elektronika jest w wiekszosci "made in Malesia" lub "made in China".

                ) ) Nie mowiac juz o tym, ze od Tajwanu
                ) ) dziela nas cale lata swietlne, jesli chodzi o sile gospodarki.
                )
                ) A dlaczego? Moze dlatego ze tam nie ma dobrodziejstw UE?

                Coz za uproszczona wizja swiata - jak ktos jest bogaty, to dlatego ze nie jest w
                UE. A co z biednymi panstwami, ktore tez nie naleza do UE? Ich jest duzo wiecej -
                czy one tez sa biedne dlatego, ze nie naleza do UE?

                ) Nie robi tego bo nie ma powodu, i tak nas przeciez wchlonie. Ale wyobrazmy sobi
                ) e taka sytuacje: Socjalistyczny zcentralizowany niewydolny Moloch , z wysokimi
                ) podatkami, trapiony stalym spadkiem PKB i rosnaczym bezrobociem, szuka
                ) sobie "zyda" aby na niego zwalic wine za wlasne zaniechane reformy i
                ) izolacjonistyvczna polityke gospodarcza.
                ) Tak sie sklada ze tuz za zagranicami Molocha, istnieje sobie panstwo, ktore
                ) wbrew "globalnym tendencjom gospodarczym", na ktore stale zwala wine Moloch za
                ) swe niepowodzenia, funkcjonuje znakomicie, Na dodatek przyciaga kapital z sameg
                ) o Molocha, poniewaz tamtejsi biznesmeni wola go inwestowac w tym kraju.
                ) Moloch, aby skierowac "gniew ludu" i odwrocic jego uwage od rzeczywistych
                ) przyczyn jego miernoty gospodarczej, postanawia skarcic "nieuczciwego
                ) konkurenta". Cla na jego produkty, jak zreszta na produkty z calego swiata,
                ) wprowadzil juz dawno, jedynym wiec wyjsciem jest wojna ...
                ) To oczywiscie takie s-f. Ale przeciez trzeba bys slepcem aby nie zauwazyc tych
                ) tendencji w UE. Problemem jest tylko to czy i my tez tam bedziemy ...

                Ech, idz juz pisac prawdziwe SF, moze lepiej Ci to wyjdzie niz pisanie o
                polityce, bo widze ze sie na niej nie znasz ani troche. Inna sprawa, ze ta
                opowiastka jest raczej "argumentem" za UE - lepiej do niej wejsc niz toczyc z nia
                wojne;-).

                ) ) Rozumiem co powiedziales, ale nie rozumiem, dlaczego bylo to w odpowiedzi
                ) na moje stwierdzenie, ze wejscie do NAFTA to bezsens.
                )
                ) To bylo do twojej wypowiedzi ze: wiekszosc naszego handlu zagranicznego przypad
                ) a na kraje z UE. Zgodzoilem sie z tym ale dodalem ze: "..." .

                Aha, czyli twierdzisz, ze "przerzucenie sie" na NAFTA to nie problem? Widze, ze o
                handlu masz takie pojecie jak o polityce, czyli bliskie zeru. Kontakty handlowe
                to nie wazon, ktory mozna w jednej chwili przestawic na inna polke, a handel z
                NAFTA nigdy nie bedzie dla nas tak oplacalny jak z UE - nie ma takiego sposobu,
                zeby transport przez Atlantyk byl tanszy niz transport przez Odre.

                ) ) NRD za pieknie obecnie nie wyglada, wiec moze to i lepiej;-).
                )
                ) Tak ze sam widzisz ze nie wystarczy "pompowanie pieniedzy", ale to ty twierdzis
                ) z ze sie u nas poprawi tylko od tego pompowania "bo w hiszpanii sie poprawilo".
                ) Ja uwazam ze jak sami sobie nie pomozemy to czeka nas los NRD, czy to w UE czy
                ) poza nia.

                Owszem, pompowanie kasy nie wystarczy, ale dostep do unijnego rynku, inwestycje
                itd. moga sporo pomoc - Hiszpanii i Irlandii pomogly, bo zostaly madrze
                wykorzystane. Oczywiscie silnej gospodarki to nie zastapi, ale pomoze ja wzmocnic.

                ) ) Wiemy, ze do UE doplacimy? Niby jak? Prorok jaki, czy co? Na razie jeszcze
                ) nic nie zostalo ustalone w temacie budzetu, wiec skad "wiemy"?
                )
                ) Z publicznych wystapuien politykow europejskich. Nie mow ze nie slyszales o tym
                ) ze bedziemy platnikiem netto.

                Slyszalem. Ale Giertych i Wrzodak to nie sa politycy unijni.

                ) ) Tak, najlepszy przyklad "niezatapialnosci" to Krzak i Buzek.
                )
                ) Tak samo mowiaono o Oleksym.

                Oskarzenia pod jego adresem okazaly sie wyssane z palca, wiec nic dziwnego, ze
                udalo mu sie powrocic. Maryjan i jego marionetka juz na szczescie nie wroca,
                chyba ze stanie sie cud (a raczej katastrofa). Skompromitowali sie tak
                doszczetnie, ze nikt rozsadny juz na nich nie zaglosuje. I dobrze.

                ) ) Ale po co wchodzic do UE, skoro mozna je tworzyc do woli bez tego i bez me
                ) czenia sie z jakimis tam negocjacjami, na ktorych jeszcze popularnosc mozna
                ) czasem stracic?
                )
                ) Dla znacznie wyzszych apanazy.

                A w kraju to podwyzek sobie dac nie mozna? Nie zartuj. Wszystkie korzysci, jakie
                nasi politycy mieliby uzyskac w Unii, moga duzo prosciej zdobyc w kraju -
                wchodzenie do UE dla posadek byloby wiec przykladem podrozy z Zakopanego do
                Krakowa przez Szczecin.

                ) Nalezalo by jeszcze dodac ze w okresie swojejego
                ) najwiekszego euroentuzjazmu, nasza klasa polityczna nie wiedziala ze do UE trze
                ) ba
                ) bedzie doplacic. Wierzono ze bedzie mozna se pouzywac zycia na koszt niemieckie
                ) go podatnika. Teraz kiedy juz wiadomo ze jest to niemozliwe

                A Ty znowu z tym doplacaniem do UE... Komentarz byl wyzej.

                ) nawet leszek miller w
                ) swoim ostanim wystapieniu oswiadczyl ze "bliska mu jest wizja europy jaka
                ) prezentuje GB". Smieszne no nie?

                Raczej tragiczne - jak Polska ma byc drugim takim hamulcowym jak GB, to niezbyt
                mi sie to usmiecha. Ale licze, ze sie opamieta, a jak nie on, to jego nastepca.

                ) Po takich wystapieniach, dod razu widac ze nawet oni, chociaz tego jeszcze na
                ) glos ni mowia, juz widza ze sie pchaja w szambo.

                Doprawdy, Twoje rozumowanie jest cokolwiek dziwne - Miller mowi, ze bliska jest
                mu wizja UE prezentowana przez GB, a Ty z tego wyciagasz wniosek, ze "pcha sie w
                szambo". Co ma piernik do wiatraka?

                ) 35 tys. nowych pasozytow to wieksze wydatki z budzetu, ktore trzeba bedzie pokr
                ) yc
                ) wiekszymi podatkami. Te wplyna na koszty pracy, i koszty prowadzenia dzialalnos
                ) ci
                ) gospodarczej. To znow sprawi ze beda kolejne upadlosci i kolejne tysiace ludzi
                ) straci prace. Tak sie konczy pasozytowanie, przedwczesna smiercia nosiciela.

                Koszt utrzymania 35 tys. ludzi to ulamek procenta naszego PKB. Zreszta uwazam, ze
                ta liczba jest znaczaco zawyzona, wiec nie ma co plak
                • Gość: Nefilim Re: IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.02, 01:34
                  kimmjiki napisał(a):

                  ) Gość portalu: emilian napisał(a):
                  )
                  ) ) ) I co, sporo tych nowozelandzkich towarow na europejskich rynkach, co?
                  ) )
                  ) ) A co to ma do rzeczy. Czy dlatego ze NZ nie sprzedaje do europy jest krajem
                  ) ) biednym?
                  )
                  ) Spalo sie na geografii, co? Nowa Zelandia lezy daleko od Europy (dokladnie po
                  ) przeciwnej stronie globu), wiec ma inne rynki zbytu. np. Australie, czy Azje
                  ) poludniowo-wschodnia. Polska lezy w Europie jak najbardziej.
                  )
                  ) ) ) To tez, ale nie wmowisz mi, ze bedac poza UE mozemy wygrac walke o jej ryn
                  ) ) ki z krajami, ktore do niej wejda
                  ) )
                  ) ) A czy na swiecie istnieje jedynie rynek europejski?
                  )
                  ) A znasz jakis inny, z ktorym oplacaloby sie nam handlowac na duza skale? Bo ja
                  ) nie bardzo.
                  )

                  No amerykanom jakos na chinskim oplaca sie. To potezny rynek otwarty na nowe
                  technologie.Tylko trzeba wiecej na nauke lozyc a nie na doplaty do nierentownych
                  przedsiewziec.

                  ) ) Oczywiscie ze nigdy tego nie osiagniemy z takim panstwem jak teraz. Nazezy si
                  ) e
                  ) ) jednak liczyc z tym ze juz niedlugo zbankrutujemy, co moze byc znakomita okaz
                  ) ja
                  ) ) do przedefiniowania naszego swiatopgladu. Zauwaz ze spoleczenstwo polskie jes
                  ) t
                  ) ) jeszcze mlode, a wlasnie takie spoleczenstwa obieraja kurs liberalny, a nie t
                  ) ak
                  ) ) ie zamkniete na swiat zewnetrzny zaklady geriatryczna jak UE.
                  ) ) Ja sadze ze:
                  ) ) 1. Jezeli pozostaniemy poza UE to na 50% bedziemy musieli pozucic obecny mode
                  ) l
                  ) ) gospodarczy, i wprowadzic liberalny
                  ) ) 2. Jezeli UE nas wchlonie, wtedy na 100% nic sie nie zmiemni. UE zakonserwuje
                  ) n
                  ) ) as w obecnej zalosnej postaci. Bo w takim kierunku sama zmierza, niestety.
                  )
                  ) Na 100% to Napoleon nie zyje. Przyszlosc nie jest z gory ustalona (no chyba ze
                  ) wierzysz w przeznaczenie), wiec nie baw sie w jej przepowiadanie. Wejscie do UE
                  ) o
                  ) niczym nie przesadza - Irlandia i Hiszpania wlasnie po wejsciu obraly liberalny
                  )
                  ) kurs. A jesli pozostaniemy poza UE to wg mnie na 90% zobaczymy Leppera lub inne
                  ) go
                  ) podobnego matola u wladzy, a ciag dalszy latwo przewidziec.
                  )

                  Tak,bo nasie decydenci przebieraja rekani i nogami by tylko nie wprowadzic
                  najcudowniejszego srodka zaradczego na recesyjna gospodarke jakim jest obnizka
                  podatkow i uproszczenie systemu podatkowego. Oznacza to mniejsze zerowisko
                  dla swin. Takie dzialania sa niby niezgodne z zasada harmonijnosci stref
                  handlowych,gdyz nasze produkty byly by zbyt konkurencyjne wzgledem ich. Nie
                  widzisz tu naprawde haczyka ? To nie jakas filozoficzna teoria,po prostu
                  najlepsza metoda ozywania gospodarki oraz tworzenia miejsc pracy jest obnizka i
                  uproszczenie podatkow a nie zalosne programy typu "pierwsza praca" czy "teraz
                  przedsiebiorczosc". A wlasnie tego nie bedzie nam wolno zrobic w uni by nie
                  powstal "raj podatkowy".

                  ) ) ) Patrz "Nowa Zelandia". No, moze Tajwan troche do Europy eksportuje, ale cz
                  ) ) y ma tam jakis konkretny udzial w rynku? Nie.
                  ) )
                  ) ) Jakies 100x wiekszy niz taka zapyziala polska. Popatrz cala elektronika. NAwe
                  ) t
                  ) ) kalkulatorki do przeliczania euro byly "made in taiwan".
                  ) ) Zenada....
                  )
                  ) Jak juz mowilem, od Tajwanu dziela nas lata swietlne. Ale tez nie przesadzaj -
                  ) elektronika jest w wiekszosci "made in Malesia" lub "made in China".
                  )

                  Taiwan produkuje wiele elementow jakie masz w komputerze.Jak bylo trzesienie
                  ziemi na tajwanie pare lat temu,to jak skoczyly ceny pamieci w gore ?

                  ) ) ) Nie mowiac juz o tym, ze od Tajwanu
                  ) ) ) dziela nas cale lata swietlne, jesli chodzi o sile gospodarki.
                  ) )
                  ) ) A dlaczego? Moze dlatego ze tam nie ma dobrodziejstw UE?
                  )
                  ) Coz za uproszczona wizja swiata - jak ktos jest bogaty, to dlatego ze nie jest
                  ) w
                  ) UE. A co z biednymi panstwami, ktore tez nie naleza do UE? Ich jest duzo wiecej
                  ) -
                  ) czy one tez sa biedne dlatego, ze nie naleza do UE?
                  )

                  Nie,ale metody UE maja uniwersalny,interwencyjny charakter ssania pieniedzy i to
                  prosta pochyla do tej biedy.

                  ) ) ) Rozumiem co powiedziales, ale nie rozumiem, dlaczego bylo to w odpowiedzi
                  ) ) na moje stwierdzenie, ze wejscie do NAFTA to bezsens.
                  ) )
                  ) ) To bylo do twojej wypowiedzi ze: wiekszosc naszego handlu zagranicznego przyp
                  ) ad
                  ) ) a na kraje z UE. Zgodzoilem sie z tym ale dodalem ze: "..." .
                  )
                  ) Aha, czyli twierdzisz, ze "przerzucenie sie" na NAFTA to nie problem? Widze, ze
                  ) o
                  ) handlu masz takie pojecie jak o polityce, czyli bliskie zeru. Kontakty handlowe
                  )
                  ) to nie wazon, ktory mozna w jednej chwili przestawic na inna polke, a handel z
                  ) NAFTA nigdy nie bedzie dla nas tak oplacalny jak z UE - nie ma takiego sposobu,
                  )
                  ) zeby transport przez Atlantyk byl tanszy niz transport przez Odre.
                  )

                  Polityka jak i gospodarka to zabawa dla silnych. Jestes silny to cie powazaja.
                  Jestes slaby to maja cie gdzies. Jak Polska bedzie miala dobra gospodarke
                  i dobre towary to zawsze znajda sie na nie nabywcy w UE.

                  ) ) ) NRD za pieknie obecnie nie wyglada, wiec moze to i lepiej;-).
                  ) )
                  ) ) Tak ze sam widzisz ze nie wystarczy "pompowanie pieniedzy", ale to ty twierdz
                  ) is
                  ) ) z ze sie u nas poprawi tylko od tego pompowania "bo w hiszpanii sie poprawilo
                  ) ".
                  ) ) Ja uwazam ze jak sami sobie nie pomozemy to czeka nas los NRD, czy to w UE cz
                  ) y
                  ) ) poza nia.
                  )
                  ) Owszem, pompowanie kasy nie wystarczy, ale dostep do unijnego rynku, inwestycje
                  )
                  ) itd. moga sporo pomoc - Hiszpanii i Irlandii pomogly, bo zostaly madrze
                  ) wykorzystane. Oczywiscie silnej gospodarki to nie zastapi, ale pomoze ja wzmocn
                  ) ic.

                  To nie zadne pompy tylko liberalizacja pomogla. Ale teraz UE ma wewnetrzne
                  klopty. Glowni platnicy maja juz bardzo niskie PKB,wiec niby z jakiej racji maja
                  dawac na pomoc do jakies biednego panstwa,oslabiajac tym samym swoje wlasne
                  fundusze ? To jest wlasnie mit UE. Jak UE nie zechce to nic nie da,chocby niewiem
                  jak bardzo bylo to nam potrzebne. Ile do tej pory ujrzelismy euro z funduszu
                  SAPRAD (0 euro) czy PHARE (6% calosci) ? To jest taka metoda,ze asygnujemy
                  fundusz,tworzymy wysrubowane normy,ktorych wlasnie ten potrzebujacy spelnic nie
                  moze,bo jakby mogl to juz by raczej ich nie potrzebowal,ale czlonkowie
                  dystrybuujacy biora swoje pensje.Z 20 mln euro jakie nam maja przeznaczyc,glowni
                  zainteresowani dostac maja 7 mln , reszta to koszty wlasne. Po co mamy dostac,to
                  co sami sobie dac mozemy i to wiecej,gdyby nasi decydenci nie mieli takich
                  chciwych i tepych glow ? Pomoc UE to utopia. Placisz 6 mld,dostajesz 5 i jeszcze
                  2/3 idzie na koszta biurokratyczne. Tak bedzie wygladac ta pomoc,bo niby z jakiej
                  racji UE ma doplacac do nas ?? Dla potrzebujacego zaden interes oddac swoj grosz.

                  )
                  ) ) ) Wiemy, ze do UE doplacimy? Niby jak? Prorok jaki, czy co? Na razie jeszcze
                  ) ) nic nie zostalo ustalone w temacie budzetu, wiec skad "wiemy"?
                  ) )
                  ) ) Z publicznych wystapuien politykow europejskich. Nie mow ze nie slyszales o t
                  ) ym
                  ) ) ze bedziemy platnikiem netto.
                  )
                  ) Slyszalem. Ale Giertych i Wrzodak to nie sa politycy unijni.

                  Tak,mozesz wierzyc naiwnie i w jednorozce . Kraje UE byly silne dzieki
                  inercji,jakiej nabraly w czasach wzrostu bez konglomeratu UE. Teraz ustawodastwo
                  UE hamuje ich dynamike. Bezrobocie w polsce wzrasta systematycznie od 1997 roku.
                  Od kiedy zaczelismy harmonizowac nasze prawo z ich. A jezeli chcialbys cos innego
                  powiedziec,to mozna jeszcze dodac ze to co sie sprawdza w innych krajach(??),u
                  nas nie musi. I nie sprawdza sie,co widac po stanie gospodarki.

                  )
                  ) ) ) Tak, najlepszy przyklad "niezatapialnosci" to Krzak i Buzek.
                  ) )
                  ) ) Tak samo mowiaono o Oleksym.
                  )
                  ) Oskarzenia pod jego adresem okazaly sie wyssane z palca, wiec nic dziwnego, ze
                  ) udalo mu sie powrocic. Maryjan i jego marionetka juz na szczescie nie wroca,
                  ) chyba ze stanie sie cud (a raczej katastrofa). Skompromitowali sie tak
                  ) doszczetnie, ze nikt rozsadny juz na nich nie zaglosuje. I dobrze.

                  Wpadki zdarzaja sie kazdemu. Popatrz
                  • kimmjiki Re: 19.03.02, 11:54
                    Gość portalu: Nefilim napisał(a):

                    > Tak,bo nasie decydenci przebieraja rekani i nogami by tylko nie wprowadzic
                    > najcudowniejszego srodka zaradczego na recesyjna gospodarke jakim jest obnizka
                    > podatkow i uproszczenie systemu podatkowego. Oznacza to mniejsze zerowisko
                    > dla swin. Takie dzialania sa niby niezgodne z zasada harmonijnosci stref
                    > handlowych,gdyz nasze produkty byly by zbyt konkurencyjne wzgledem ich. Nie
                    > widzisz tu naprawde haczyka ? To nie jakas filozoficzna teoria,po prostu
                    > najlepsza metoda ozywania gospodarki oraz tworzenia miejsc pracy jest obnizka i
                    > uproszczenie podatkow a nie zalosne programy typu "pierwsza praca" czy "teraz
                    > przedsiebiorczosc". A wlasnie tego nie bedzie nam wolno zrobic w uni by nie
                    > powstal "raj podatkowy".

                    Co do koniecznosci zmian w systemie podatkowym masz oczywiscie racje, ale nie
                    opowiadaj bajek, ze Unia moze ich nam zabronic - nie prowadzi ona wspolnej
                    polityki fiskalnej. Zreszta popatrz na obecnych czlonkow Unii - rozpietosc
                    wysokosci podatkow jest tam calkiem pokazna.

                    > Polityka jak i gospodarka to zabawa dla silnych. Jestes silny to cie powazaja.
                    > Jestes slaby to maja cie gdzies. Jak Polska bedzie miala dobra gospodarke
                    > i dobre towary to zawsze znajda sie na nie nabywcy w UE.

                    Ale najpierw trzeba miec te dobra gospodarke, a pozostanie poza UE wybitnie nam
                    utrudni jej poprawe.

                    > To nie zadne pompy tylko liberalizacja pomogla. Ale teraz UE ma wewnetrzne
                    > klopty. Glowni platnicy maja juz bardzo niskie PKB,wiec niby z jakiej racji maj
                    > a dawac na pomoc do jakies biednego panstwa,oslabiajac tym samym swoje wlasne
                    > fundusze ? To jest wlasnie mit UE. Jak UE nie zechce to nic nie da,chocby niewi
                    > em jak bardzo bylo to nam potrzebne. Ile do tej pory ujrzelismy euro z funduszu
                    > SAPRAD (0 euro) czy PHARE (6% calosci) ?

                    To juz tylko wina naszej postkomunistycznej biurokracji, ktora potrafi
                    zaprzepascic kazde pieniadze - zamiast bluzgac na UE, popatrzmy na siebie.

                    > To jest taka metoda,ze asygnujemy
                    > fundusz,tworzymy wysrubowane normy,ktorych wlasnie ten potrzebujacy spelnic nie
                    > moze,bo jakby mogl to juz by raczej ich nie potrzebowal,ale czlonkowie
                    > dystrybuujacy biora swoje pensje.Z 20 mln euro jakie nam maja przeznaczyc,glown
                    > i zainteresowani dostac maja 7 mln , reszta to koszty wlasne.

                    Zapominasz o jednym - Unii to wszystko jedno, czy jej kasa trafi do polskich
                    urzednikow, czy na inwestycje w Polsce - tak czy siak, Unia wychodzi na minus,
                    wiec nie plec bzdur o tworzeniu biurokratycznych barier, bo takie dzialanie po
                    prostu nie mialoby dla UE sensu.

                    > Tak,mozesz wierzyc naiwnie i w jednorozce . Kraje UE byly silne dzieki
                    > inercji,jakiej nabraly w czasach wzrostu bez konglomeratu UE. Teraz ustawodastw
                    > o UE hamuje ich dynamike.

                    W ktorym miejscu? Konkrety prosze, bo ogolnikami rzucac to nie sztuka.

                    > Bezrobocie w polsce wzrasta systematycznie od 1997 roku
                    > Od kiedy zaczelismy harmonizowac nasze prawo z ich.

                    Bezrobocie wzrasta z powodu sztywnego kodeksu pracy i wysokich podatkow. Co
                    unijne prawo ma tu do rzeczy? Albo mow konkretnie, albo siedz cicho.

                    > A jezeli chcialbys cos innego
                    > powiedziec,to mozna jeszcze dodac ze to co sie sprawdza w innych krajach(??),u
                    > nas nie musi. I nie sprawdza sie,co widac po stanie gospodarki.

                    Jeszcze nie weszlismy do Unii, a juz sie nie sprawdza? Nie badz taki do przodu;-).
                    • Gość: emilian Re: IP: 192.168.200.* 19.03.02, 13:47
                      kimmjiki napisał(a):

                      > Co do koniecznosci zmian w systemie podatkowym masz oczywiscie racje, ale nie
                      > opowiadaj bajek, ze Unia moze ich nam zabronic - nie prowadzi ona wspolnej
                      > polityki fiskalnej. Zreszta popatrz na obecnych czlonkow Unii - rozpietosc
                      > wysokosci podatkow jest tam calkiem pokazna.

                      Jak to UE nie moze nam zabronic obnizania podatkow. Przeciez wlasnie to robi. VAT
                      w budownictwie czy akcyza na papierosu to nie sa wg ciebie podatki?
                      (tylko nie odpisuk ze np. papierosy szkodza i we wszystkich "cywilizowanych
                      panstwach" itp.)

                      > Ale najpierw trzeba miec te dobra gospodarke, a pozostanie poza UE wybitnie nam
                      > utrudni jej poprawe.

                      Wejscie do UE nam tego nie ulatwi. Bo przeciez doplacimy do tego interesu.

                      > To juz tylko wina naszej postkomunistycznej biurokracji, ktora potrafi
                      > zaprzepascic kazde pieniadze - zamiast bluzgac na UE, popatrzmy na siebie.

                      Czlowieku, przeciez to ta nasza "postkomunistyczna biurokracja" najszybciej
                      przebiera nozkami do UE. Oni przeciez wiedza co robia!!


                      > Zapominasz o jednym - Unii to wszystko jedno, czy jej kasa trafi do polskich
                      > urzednikow, czy na inwestycje w Polsce

                      To tylko tlumaczy "ped do UE" jaki wykazuje nasza "poskomunistyczna biurokracja".
                      Zastanawia mnie tylko jedno: dlaczego UE potrzebuje tylu urzednikow do
                      kontrolowania swoich pieniedzy skoro jej to wisi na co beda wydane?

                      > - tak czy siak, Unia wychodzi na minus,

                      Taak, na pakcie stowarzyszeniowym unia wyszla na minus. Czlowieku o czym ty
                      mowisz, z kad ty masz takie wiadomosci ?
                      Z "Kraju Rad"?

                      Co do tego czy bedziemy doplacac czy nie to ponizej zalaczam pare wycinkow z
                      gazet:
                      -------------------
                      "Wszystko wskazuje na to, że sprawdzą się czarne scenariusze snute przez
                      eurosceptyków i Polska będzie płatnikiem netto w pierwszych latach członkostwa,
                      co oznacza, że więcej wpłaci do unijnej kasy, niż z niej otrzyma.
                      W ostatnim czasie tezę tą potwierdził wicepremier Kalinowski, którego zdaniem
                      jest to nie uniknione, jeżeli dopłaty bezpośrednie wyniosą tylko 25%, tak jak
                      chce tego Komisja Europejska. W pierwszym roku członkostwa składka Polski miała
                      by wynieść około 2,5 miliarda euro, gdy tymczasem otrzymalibyśmy od UE ponad 1
                      miliard euro. Wpływ na powyższą sytuacje, będzie mieć również decyzja Komisji
                      Europejskiej z dnia 30 stycznia bieżącego roku , o nieuwzględnieniu wniosku
                      polskiej strony, o czasową redukcję składki członkowskiej, którą będzie musiała
                      płacić Polska. Zgodnie z założeniami polskich negocjatorów w pierwszym roku
                      naszego członkostwa z 90% składki miało ulec umorzeniu, w roku następnym 70 %,
                      w trzecim 50% itd.
                      Co prawda Unia w obawie przed oporem państw kandydujących, zastanawia się nad
                      utworzeniem zryczałtowanych rekompensat, wypłacanych nowo przyjętym członkom.
                      Jeżeli jednak dodamy sumę rekompensat przewidzianą dla Polski przez KE w roku
                      2004 – 816 milionów euro i zestawimy ją z powyższymi liczbami, to okaże się, że
                      mimo tego Polska wpłaci 700 milionów euro do brukselskiej kasy niż z niej
                      otrzyma.
                      Zastanawiające jest, gdzie podziały się złote góry, obiecywane przez
                      zwolenników integracji.

                      Tomasz Rogowski - Inne Strony Integracji"


                      Rzeczpospolita;



                      Do powyższych środków dochodzi jeszcze w pierwszym roku członkostwa około 750 mln
                      euro na rozwój obszarów wiejskich i około 250 mln euro na tzw. regulacje rynku.
                      Jeżeli będziemy musieli od początku płacić składkę członkowską w pełnej
                      wysokości - czyli co najmniej 2 mld euro - podobnie jak Hiszpania, staniemy się
                      płatnikiem netto do budżetu Unii, przynajmniej w pierwszym roku po przystąpieniu
                      do wspólnoty.

                      - Najprostszym sposobem na zapewnienie przewagi wypłat nad wpłatami do unijnego
                      budżetu byłaby redukcja naszej składki w pierwszych latach członkostwa, o co
                      wciąż oficjalnie występujemy w stanowisku negocjacyjnym na temat budżetu -
                      powiedział "Rz" Jarosław Pietras, podsekretarz stanu w Urzędzie Komitetu
                      Integracji Europejskiej.

                      ------------

                      Według urzędników KE, Polska powinna do lata zasadniczo poprawić stopień
                      wykorzystania przyznanej pomocy. Wtedy kraje "15" podejmą ostateczną decyzję w
                      sprawie wielkości wsparcia, jakie ma być nam przyznane w pierwszych trzech latach
                      po przystąpieniu do Unii. Jeśli decyzje będą niekorzystne, Polska może nawet
                      początkowo być płatnikiem netto do unijnego budżetu, jak to się przydarzyło np.
                      Hiszpanii.

                      Krystyna Gurbiel wskazuje, że zasadniczą przyczyną trudności z wykorzystaniem
                      unijnych pieniędzy jest brak środków w budżecie państwa na współfinansowanie
                      projektów. Bruksela zwykle żąda pokrycia 25-50 proc. kosztów. Lepiej radzą sobie
                      samorządy. Unijne projekty zwykle są zbieżne z planowanymi wydatkami gmin i
                      województw, np. na budowę dróg i oczyszczalni ścieków.

                      ------------

                      Wskazał jednak, że proponowany przez KE scenariusz jest niekorzystny także dla
                      zachodnich konsumentów. Wymusza bowiem dalszą intensyfikację produkcji żywności w
                      krajach "15", aby zaspokoić rosnący popyt w Europie Środkowej. To zaś już
                      przyniosło wiele niebezpiecznych epidemii, np. chorobę "szalonych krów".

                      Jego zdaniem utrzymanie propozycji KE może spowodować, że w pierwszym roku po
                      przystąpieniu do UE Polska stanie się płatnikiem netto do budżetu Unii.

                      -------------

                      > wiec nie plec bzdur o tworzeniu biurokratycznych barier, bo takie dzialanie po
                      > prostu nie mialoby dla UE sensu.

                      Przeciez sam napisales ze UE nie interesuje czy jej pieniadze (a wlasciwie to
                      nasze pieniadze bo bedziemy platnikiem netto), zostana przekazane na inwestycje
                      czy na "postkomunistyczna biurokracje"

                      • kimmjiki Re: 19.03.02, 23:05
                        Gość portalu: emilian napisał(a):

                        > Jak to UE nie moze nam zabronic obnizania podatkow. Przeciez wlasnie to robi. V
                        > AT w budownictwie czy akcyza na papierosu to nie sa wg ciebie podatki?

                        Sa. Ale to tylko czesc podatkow i to nie najwazniejsza, a innych, tych waznych,
                        Unia sie nie czepia.

                        > > Ale najpierw trzeba miec te dobra gospodarke, a pozostanie poza UE wybitni
                        > e nam
                        > > utrudni jej poprawe.
                        >
                        > Wejscie do UE nam tego nie ulatwi. Bo przeciez doplacimy do tego interesu.

                        A Ty znowu swoje... Juz mowilem, nie mow o przyszlosci w trybie orzekajacym,
                        jesli nie masz pewnosci. Negocjacje na temat budzetu dopiero sie zaczynaja, wiec
                        daj sobie na wstrzymanie.

                        > > Zapominasz o jednym - Unii to wszystko jedno, czy jej kasa trafi do polski
                        > ch urzednikow, czy na inwestycje w Polsce
                        >
                        > To tylko tlumaczy "ped do UE" jaki wykazuje nasza "poskomunistyczna biurokracja
                        > ". Zastanawia mnie tylko jedno: dlaczego UE potrzebuje tylu urzednikow do
                        > kontrolowania swoich pieniedzy skoro jej to wisi na co beda wydane?

                        Nie mowilem, ze Unii wisi, na co jej kasa pojdzie. Chodzilo mi o to, ze czy te
                        pieniadze pojda do urzednikow, czy na inwestycje, Unia i tak ich nie odzyska. To
                        byla odpowiedz na falszywe zarzuty, ze Unia wychodzi na plus na funduszach
                        strukturalnych kosztem panstw, ktore je dostaja.

                        > > - tak czy siak, Unia wychodzi na minus,
                        >
                        > Taak, na pakcie stowarzyszeniowym unia wyszla na minus. Czlowieku o czym ty
                        > mowisz, z kad ty masz takie wiadomosci ? Z "Kraju Rad"?

                        Ech... Tak, wszystko co z UE zwiazane, sluzy tylko wzbogacaniu Brukseli i to ona
                        na tym korzysta, a my tracimy. To sie nazywa spiskowa teoria dziejow - jedna z
                        najwiekszych bzdur, jakie wymyslila ludzkosc.

                        > Co do tego czy bedziemy doplacac czy nie to ponizej zalaczam pare wycinkow z
                        > gazet: (...)

                        Wszystkie te wycinki zawieraja jedynie przypuszczenia. Jak juz mowilem, jeszcze
                        nie zapadly w tej kwestii zadne ustalenia.
                        • Gość: emilian Re: IP: 192.168.200.* 20.03.02, 08:47
                          kimmjiki napisał(a):


                          > Sa. Ale to tylko czesc podatkow i to nie najwazniejsza, a innych, tych waznych,
                          > Unia sie nie czepia.

                          A ktore wg ciebie sa tymi "waznymi". Czlowieku podatek PIT to nawet 19%, VAT to
                          22%. Czy mozliwe jest wejscie do UE bez podatku VAT lub z jego stawka np. 0%.
                          Odpowiedz brzmi nie.

                          Jak palisz papierody to od tej przyjemnosci placisz panstwu niesiecznie jakies
                          100 PLN. To kurwa jest "niewazne". Zastanow sie jak jeszcze raz cos napiszesz.

                          > A Ty znowu swoje... Juz mowilem, nie mow o przyszlosci w trybie orzekajacym,
                          > jesli nie masz pewnosci.

                          A Ty oczywiscie mozesz mowic o przyszlosci w trybie orzekajacym , bo oczywiscie
                          jestes nieomylny.

                          > Negocjacje na temat budzetu dopiero sie zaczynaja, wie
                          > c daj sobie na wstrzymanie.

                          Tak i juz na samym poczatku serwuje sie nam zwiekszenie obciazen podatkowych.
                          Potem nam pewnie obniza.


                          > Nie mowilem, ze Unii wisi, na co jej kasa pojdzie.

                          Tak mowiles. Ale masz tupet, klamac w zywe oczy ...

                          > Chodzilo mi o to, ze czy te
                          > pieniadze pojda do urzednikow, czy na inwestycje, Unia i tak ich nie odzyska.

                          Czyli, jednym slowem "jej to wisi"

                          > T
                          > o
                          > byla odpowiedz na falszywe zarzuty, ze Unia wychodzi na plus na funduszach
                          > strukturalnych kosztem panstw, ktore je dostaja.

                          Bedziemy platnikiem netto czy nie? Jezeli tak (a to juz wiadomo wszystkim oprucz
                          ciebie), to jednak wyjdzie na plus. Owszem te strumienie pieniedzy zostana jakos
                          wypaczone przez sztuczna redystrybucje, ale i tak doplacimy ...

                          > Ech... Tak, wszystko co z UE zwiazane, sluzy tylko wzbogacaniu Brukseli i to on
                          > a
                          > na tym korzysta, a my tracimy.

                          Bez watpienia jedynymi ktorzy zyskaja beda urzedasy, te brukselskie i te naszego
                          chowu, ale jednak urzedasy.

                          > To sie nazywa spiskowa teoria dziejow - jedna z
                          > najwiekszych bzdur, jakie wymyslila ludzkosc.

                          Co do spiskow, to zapewniam cie ze takowe jednak istnieja.
                          Co do odpowiedzi na twoje stwierdzenie o tej teorii, to nie widze podobienstw
                          miedzy rzekomym, wciskanym mi przez ciebie, spiskiem a jawnym (wcale nie
                          spiskowym) zlodziejstwem ktore nam zaserwuja nasze wladze.

                          > Wszystkie te wycinki zawieraja jedynie przypuszczenia. Jak juz mowilem, jeszcze
                          > nie zapadly w tej kwestii zadne ustalenia.

                          Mam pytnie, czy jesli te, wysoce prawdopodbne, a wlasciwie pewne scenariusze, sie
                          spelnia, to czy wg ciebie powinnismy wstepowac do UE?
                          1. Jezeli wybierzesz odpowiedz - nie, to bede cie musial przeprosic za to ze
                          uwarzalem cie za eurofanatyka. Ty po prostu rzeczywiscie myslales ze UE nam
                          finasowo pomorze.
                          1. Jezeli wybierzesz odpowiedz - tak, to jestes euro-talibem, ktory poswiecil by
                          nawet zycie wlasnej matki, jezeli stanela by mu na drodze do ukochanej UE. Jestes
                          za tym zeby wejsc tam na kazdych zasadach, nawet jaskrawo niesprawiedliwych. W
                          takim wypadku nie odpowiem na zaden twoj post, poniewaz mija sie to z celem.
                          Fanatyka sie nie przekona.
                          • kimmjiki Re: 20.03.02, 13:28
                            Gość portalu: emilian napisał(a):

                            > A ktore wg ciebie sa tymi "waznymi". Czlowieku podatek PIT to nawet 19%, VAT to
                            > 22%.

                            Zalezy na co. Poza tym PIT placa wszyscy (oprocz rolnikow), a VAT niekoniecznie.

                            > Czy mozliwe jest wejscie do UE bez podatku VAT lub z jego stawka np. 0%.
                            > Odpowiedz brzmi nie.

                            Czym sie rozni "bez VAT" i "stawka 0%"? A czy jest mozliwe - gdyby sie porzadnie
                            uprzec, to pewnie tak, ale mamy wazniejsze sprawy do wynegocjowania niz to, czy
                            VAT bedzie 15% czy 22%.

                            > Jak palisz papierody to od tej przyjemnosci placisz panstwu niesiecznie jakies
                            > 100 PLN.

                            Dlaczego akurat 100, a nie np. 150? Nie wmowisz mi, ze kazdy pali tyle samo.

                            > To kurwa jest "niewazne". Zastanow sie jak jeszcze raz cos napiszesz.

                            Dla mnie jest to jak najbardziej niewazne, bo nie pale. A im wyzszy bedzie VAT na
                            papierosy, tym mniej panstwo wyda na leczenie raka pluc;-).

                            > > A Ty znowu swoje... Juz mowilem, nie mow o przyszlosci w trybie orzekajacy
                            > m, jesli nie masz pewnosci.
                            >
                            > A Ty oczywiscie mozesz mowic o przyszlosci w trybie orzekajacym , bo oczywiscie
                            > jestes nieomylny.

                            A kiedy ja niby mowilem o przyszlosci w trybie orzekajacym?

                            > > Negocjacje na temat budzetu dopiero sie zaczynaja, wie
                            > > c daj sobie na wstrzymanie.
                            >
                            > Tak i juz na samym poczatku serwuje sie nam zwiekszenie obciazen podatkowych.
                            > Potem nam pewnie obniza.

                            A Ty nic, tylko zrzedzisz... Poczekaj na wynik negocjacji, zamiast marudzic, bo
                            na razie to tylko Twoje przypuszczenia.

                            > > Nie mowilem, ze Unii wisi, na co jej kasa pojdzie.
                            >
                            > Tak mowiles. Ale masz tupet, klamac w zywe oczy ...

                            Ech... Chodzilo mi o to, ze zle mnie zrozumiales.

                            > > Chodzilo mi o to, ze czy te
                            > > pieniadze pojda do urzednikow, czy na inwestycje, Unia i tak ich nie odzyska.
                            >
                            > Czyli, jednym slowem "jej to wisi"

                            Jak go zwal, tak go zwal.

                            > Bedziemy platnikiem netto czy nie? Jezeli tak (a to juz wiadomo wszystkim opruc
                            > z ciebie), to jednak wyjdzie na plus.

                            No prosze - negocjacje jeszcze nie rozpoczete, a juz wszystkim wiadomo. Jak ja
                            lubie ludzi, ktorzy cos sobie ubzduraja i uznaja to za pewnik.

                            > > To sie nazywa spiskowa teoria dziejow - jedna z
                            > > najwiekszych bzdur, jakie wymyslila ludzkosc.
                            >
                            > Co do spiskow, to zapewniam cie ze takowe jednak istnieja.

                            Spiski istnieja tak dlugo jak istnieje ludzkosc, ale brednia jest twierdzenie, ze
                            istnieje jakis ogolnoswiatowy spisek Zydow/masonow/kosmitow/kogo_tam_jeszcze.

                            > Mam pytnie, czy jesli te, wysoce prawdopodbne, a wlasciwie pewne scenariusze, s
                            > ie spelnia, to czy wg ciebie powinnismy wstepowac do UE?

                            Scenariusz, ze Polska bedzie platnikiem netto, nie jest "wysoce prawdopodobny", a
                            juz na pewno nie "wlasciwie pewny", wiec skoncz juz z ta demagogia. I dlaczego
                            uzywasz liczby mnogiej? Innych scenariuszy tu nie przedstawiles. Odpowiadajac na
                            pytanie - to zalezy. Jesli mielibysmy w pierwszym roku wyjsc minimalnie na minus,
                            a w drugim-trzecim juz na plus, to nie ma sprawy. Jesli zas mielibysmy przez
                            pierwszych kilka lat tracic na UE jakies pokazne sumy, to co innego...
                            • Gość: emilian Re: IP: 192.168.200.* 20.03.02, 14:13
                              kimmjiki napisał(a):


                              > Zalezy na co. Poza tym PIT placa wszyscy (oprocz rolnikow), a VAT niekoniecznie
                              > .

                              JAK TO NIE WSZYSCY PLACA VAT!!! Czlowieku, kupujac bulke, gazete, paliwo, placac
                              za wizyte u dentysty, czy placac za bilet do kina, placisz VAT.
                              Zrozum to, ze gdyby nie wat wydawal bys na wszystko 22% mniej. To taki sam
                              podatek jak dochodowy tylko ze wyzszy i trudniejszy do ominiecia.


                              > Czym sie rozni "bez VAT" i "stawka 0%"?

                              Spytaj sie ksiegowego ignorancie.

                              > A czy jest mozliwe - gdyby sie porzadni
                              > e
                              > uprzec, to pewnie tak,

                              Mozesz to rozwinac?


                              > ale mamy wazniejsze sprawy do wynegocjowania niz to, czy
                              > VAT bedzie 15% czy 22%.

                              koniec, juz niec nie pisze. Mam wrazenie ze gadam z folderem reklamowym

                              > Dla mnie jest to jak najbardziej niewazne, bo nie pale. A im wyzszy bedzie VAT
                              > na
                              > papierosy, tym mniej panstwo wyda na leczenie raka pluc;-).


                              A wiecej na emerytury ;-). Czy twoim jedynym argumentem jest "brak argumentu".
                              Czy podniesienie akcyzy na papierosy to wzrost podatkow.
                              Czy wzrost Vat w budownictwie to nie wzrost podatku.
                              Czy UE pozwolilo by na to aby jej wyroby byly niekonkurencyjne, po oblozeniu
                              VATem, w stosunku do produktow kraju ktory nie ma Vatu a w dodatku nie mozna go
                              oblozyc clami bo jest w strukturze UE?
                              To po kiego grzyba UE wogole walczy z rajami podatkowymi ja luxemburg ... skoro
                              placenie VATu nie jest konieczne do akcesji na wspolny rynek?

                              > A Ty nic, tylko zrzedzisz... Poczekaj na wynik negocjacji

                              Po prostu juz pozbylem sie zludzen.


                              > Spiski istnieja tak dlugo jak istnieje ludzkosc, ale brednia jest twierdzenie,
                              > ze
                              > istnieje jakis ogolnoswiatowy spisek Zydow/masonow/kosmitow/kogo_tam_jeszcze.

                              Czy nie pomyliles watku?
                              O czym ty mowisz?
                              Jakie Zydy, jakie kosmity?
                              Dlaczego wmawiasz mi cos co nie mialo miejsca w moich wypowiedziach?

                              > Scenariusz, ze Polska bedzie platnikiem netto, nie jest "wysoce prawdopodobny",
                              > a
                              > juz na pewno nie "wlasciwie pewny",

                              Potrafisz to jakos udowodnic.

                              > wiec skoncz juz z ta demagogia.

                              JA mam skonczyc z DEMAGOGIA? Czlowieku, wyjdz z siebie, stan z boku i pomysl kto
                              tu jest DEMAGOGIEM.

                              > I dlaczego
                              > uzywasz liczby mnogiej? Innych scenariuszy tu nie przedstawiles. Odpowiadajac n
                              > a
                              > pytanie - to zalezy. Jesli mielibysmy w pierwszym roku wyjsc minimalnie na minu
                              > s,
                              > a w drugim-trzecim juz na plus, to nie ma sprawy. Jesli zas mielibysmy przez
                              > pierwszych kilka lat tracic na UE jakies pokazne sumy, to co innego...

                              Wiec zaczekajmy na ostateczny wynik negocjacji. Ja nie mam zludzen, ty jak widze,
                              jeszcze masz.

                              Koniec rozmowy

                              • kimmjiki Re: 21.03.02, 00:39
                                Gość portalu: emilian napisał(a):

                                > JAK TO NIE WSZYSCY PLACA VAT!!! Czlowieku, kupujac bulke, gazete, paliwo, placa
                                > c za wizyte u dentysty, czy placac za bilet do kina, placisz VAT.

                                G**** prawda, za przeproszeniem. Na co jest VAT, na to jest, ale na bulki,
                                dentyste, czy bilety do kina go nie ma. Chwilke, na bilety... Nie, wlasnie
                                wygrzebalem jakis bilet i zadnego VATu na nim nie ma, wiec nie wmawiaj mi, ze
                                jest. No chyba ze wszedl w ciagu ostatnich dwoch tygodni, ale nic o tym nie
                                slyszalem.

                                > Zrozum to, ze gdyby nie wat wydawal bys na wszystko 22% mniej.

                                Od mojego bylego nauczyciela matematyki uslyszalbys w tym momencie "prosze
                                siadac, niedostateczny". 0,22/1,22 = 0,1803278, czyli placilbym 18% mniej. Nie
                                mowiac juz o istnieniu takze nizszych stawek VAT, ktorych zniesienie mialoby
                                jeszcze mniejszy wplyw na cene.

                                > To taki sam podatek jak dochodowy tylko ze wyzszy i trudniejszy do ominiecia.

                                Niby dlaczego trudniejszy? Nie kupujesz towarow oblozonych VATem, to go nie
                                placisz - takie to trudne?

                                > > A czy jest mozliwe - gdyby sie porzadnie uprzec, to pewnie tak,
                                >
                                > Mozesz to rozwinac?

                                Moge - gdybysmy porzadnie pomeczyli UE o ten VAT, to moze zrobilaby dla nas jakis
                                wyjatek, ale upomnialaby sie o to w innym momencie negocjacji ("my wam
                                ustapilismy wtedy, to wy nam ustapcie teraz") i za dobrze bysmy na tym nie wyszli.

                                > koniec, juz niec nie pisze. Mam wrazenie ze gadam z folderem reklamowym

                                Nigdy nie widzialem gadajacych folderow reklamowych, cokolwiek ten soczysty
                                epitet mialby oznaczac. No ale skoro tak twierdzisz, pozostaje mi tylko zyczyc
                                wygodnego kaftaniku;-).

                                > > Dla mnie jest to jak najbardziej niewazne, bo nie pale. A im wyzszy bedzie
                                > VAT na papierosy, tym mniej panstwo wyda na leczenie raka pluc;-).
                                >
                                > A wiecej na emerytury ;-).

                                No niby tez prawda;-). Ale jakos wole emerytury niz leczenie raka.

                                > Czy twoim jedynym argumentem jest "brak argumentu".

                                Argumentowalem juz jasno i wyraznie, ale skoro Ty tego nie dostrzegasz...

                                > Czy podniesienie akcyzy na papierosy to wzrost podatkow.

                                Dla palacych tak.

                                > Czy wzrost Vat w budownictwie to nie wzrost podatku.

                                Dla budujacych tak.

                                > Czy UE pozwolilo by na to aby jej wyroby byly niekonkurencyjne, po oblozeniu
                                > VATem, w stosunku do produktow kraju ktory nie ma Vatu a w dodatku nie mozna go
                                > oblozyc clami bo jest w strukturze UE?
                                > To po kiego grzyba UE wogole walczy z rajami podatkowymi ja luxemburg ... skoro
                                > placenie VATu nie jest konieczne do akcesji na wspolny rynek?

                                Wyrazaj sie jasniej, bo w sumie to nie calkiem rozumiem, o co Ty tu wlasciwie
                                pytasz - moze jestem glupi, ale przynajmniej sie przyznaje;-).

                                > > A Ty nic, tylko zrzedzisz... Poczekaj na wynik negocjacji
                                >
                                > Po prostu juz pozbylem sie zludzen.

                                Przed rozpoczeciem negocjacji? Szybki jestes;-).

                                > > Spiski istnieja tak dlugo jak istnieje ludzkosc, ale brednia jest twierdze
                                > nie, ze
                                > > istnieje jakis ogolnoswiatowy spisek Zydow/masonow/kosmitow/kogo_tam_jeszcze.
                                >
                                > Czy nie pomyliles watku?
                                > O czym ty mowisz?
                                > Jakie Zydy, jakie kosmity?
                                > Dlaczego wmawiasz mi cos co nie mialo miejsca w moich wypowiedziach?

                                Zadnych Zydow i kosmitow Ci nie wmawiam, tylko tlumacze, ze spiskowa teoria
                                dziejow to bzdura, niewazne czy tymi spiskowcami maja byc Zydzi, czy kosmici, czy
                                unijni urzednicy.

                                > > Scenariusz, ze Polska bedzie platnikiem netto, nie jest "wysoce prawdopodo
                                > bny", a juz na pewno nie "wlasciwie pewny",
                                >
                                > Potrafisz to jakos udowodnic.

                                Po prostu rece mi opadaja jak slysze takie teksty. A Ty potrafisz udowodnic, ze
                                bedzie inaczej?!?

                                > > wiec skoncz juz z ta demagogia.
                                >
                                > JA mam skonczyc z DEMAGOGIA? Czlowieku, wyjdz z siebie, stan z boku i pomysl kt
                                > o tu jest DEMAGOGIEM.

                                Na razie to Ty tu wychodzisz z siebie, a ja nie zamierzam brac przykladu;-). A
                                odpowiadajac na Twoj zarzut - ja uzywam argumentow, a Ty przypuszczen bez
                                pokrycia - co jest blizsze demagogii?

                                > Wiec zaczekajmy na ostateczny wynik negocjacji.

                                Wreszcie powiedziales cos madrego;-).

                                > Koniec rozmowy

                                I dobrze. Mam juz serdecznie dosc "dyskusji" z czlowiekiem, ktory trzy czwarte
                                moich argumentow ignoruje, a na reszte odpowiada inwektywami. I ktory tak silnie
                                wierzy w teze o doplacaniu do unijnego budzetu przez Polske, ze w glowie mu sie
                                nie miesci, ze moze byc inaczej, choc zadnych ustalen jeszcze w tej kwestii nie
                                bylo. Pewnie nawet jak po zakonczeniu negocjacji okaze sie, ze wyjdziemy na plus,
                                Ty i tak bedziesz uparcie twierdzic, ze stracimy.
                                • Gość: emilian Re: IP: 192.168.200.* 21.03.02, 08:42
                                  kimmjiki napisał(a):

                                  > G**** prawda, za przeproszeniem. Na co jest VAT, na to jest, ale na bulki,
                                  > dentyste, czy bilety do kina go nie ma. Chwilke, na bilety... Nie, wlasnie
                                  > wygrzebalem jakis bilet i zadnego VATu na nim nie ma, wiec nie wmawiaj mi, ze
                                  > jest. No chyba ze wszedl w ciagu ostatnich dwoch tygodni, ale nic o tym nie
                                  > slyszalem.

                                  Ja prowadze dzialalnosc uslugowa i zareczam ci ze na kazdej fakturze ktora
                                  dostaje i na kazdej fakturze ktora wystawiam jest naliczony VAT. VAT jest
                                  czlowieku na wszystko i wynosi 22%. Jedynymi wyjatkami sa;
                                  - ksiazki - stawka 0%
                                  - uslugi telekomunikacyjne - stawka (chyba) 7%
                                  - i to oslawione budownictwo.
                                  Jezeli kupujesz bilet wtedy nie dostajesz faktury VAT, poniewaz:
                                  1. Jako osoba nie prowadzaca dzialalnosci gospodarczej, nie mozesz go sobie
                                  odpisac od Vatu naleznego skarbowi panstwa z tytulu faktur wystawionych przez
                                  ciebie. Jestes wiec koncowym konsumentem ktory faktycznei ow VAT panstwu placi.
                                  2. Wartosc biletu nie przekracza 5 PLN. Wtedy sprzedawca nie ma obowiazku (a moze
                                  nawet prawa) ci tej faktury wystawic.
                                  3. Jezeli sobie kupisz np. pralke, czy zegarek, czy zaplacisz za leczenie zeba, a
                                  wartosc tego przekroczy te 5PLN to popros o fakture, tam sie dowiesz iole VATu
                                  wlasnie zaplaciles.

                                  > Od mojego bylego nauczyciela matematyki uslyszalbys w tym momencie "prosze
                                  > siadac, niedostateczny". 0,22/1,22 = 0,1803278, czyli placilbym 18% mniej. Nie
                                  > mowiac juz o istnieniu takze nizszych stawek VAT, ktorych zniesienie mialoby
                                  > jeszcze mniejszy wplyw na cene.

                                  Przewpraszam ale mialem na mysli, chyba slusznie, wartosc o jaka VAT podnosi cene
                                  sprzedazy produktu czy uslugi. A ta wartosc to 22%. I o 22% wiecej placimy niz
                                  wart rzeczywiscie jest dany produkt.

                                  > Niby dlaczego trudniejszy? Nie kupujesz towarow oblozonych VATem, to go nie
                                  > placisz - takie to trudne?

                                  Kazdy towar jest oblozony VATem.


                                  > Moge - gdybysmy porzadnie pomeczyli UE o ten VAT, to moze zrobilaby dla nas jak
                                  > is
                                  > wyjatek,

                                  Mylisz sie. W takis sprawach nie bedzie wyjatkow.
                                  1. VAT to przymusowy podatek.
                                  2. W niektorych wypadkach, ale tylko takich jakie zyskaja aprobate urzednikow z
                                  Brukseli, moga oni wprowadzic stawki mniejsze niz 15% (preferencyjne), a nawet
                                  0%.
                                  3. Podstawowa stawka VAT w UE to 15% (u nas to 22%, dlatego niektorzy
                                  eurotalibowie twierdza ze wejscie do UE moze dla nas oznaczac obnizke VAT, i maja
                                  czesciowo racje)
                                  4. Jezeli ktorys rzad obinizyl by stawke VAT do np. 0% lub VAT zlikwidowal
                                  calkiem wtedy moglby byc posadzony o nieuczciwa konkurencje, poniewaz towary z
                                  jego kraju bylyby o te 15% tansze od towarow z reszty UE.
                                  5. Dlatego wlasnie rzady panstw w UE nie moga decydowac samodzielnie o stawkach
                                  VATu ani nawet o preferencjach VATowych dla wybranych galezie gospodarki.
                                  6. Dlatego zabroniono nam stosowania preferencyjnej stawki VAT w budownictwie.
                                  7. Widze ze:
                                  - niewiele wiesz o VATie
                                  - niewiele wiesz o VATie w UE
                                  - mimo to jednak wciskasz wszystkim ciemnote
                                  • kimmjiki Re: 21.03.02, 11:38
                                    Gość portalu: emilian napisał(a):

                                    O ile pamietam, miales juz skonczyc rozmowe, ale kto wie, moze ja mam skleroze;-).

                                    > Ja prowadze dzialalnosc uslugowa i zareczam ci ze na kazdej fakturze ktora
                                    > dostaje i na kazdej fakturze ktora wystawiam jest naliczony VAT. VAT jest
                                    > czlowieku na wszystko i wynosi 22%.

                                    Nie na wszystko, a oprocz stawki 22% jest jeszcze 3%, 7% i 15%, o ile sie nie
                                    myle.

                                    > Jedynymi wyjatkami sa;
                                    > - ksiazki - stawka 0%
                                    > - uslugi telekomunikacyjne - stawka (chyba) 7%

                                    Konkretnie internet - reszta ma 22%.

                                    > - i to oslawione budownictwo.
                                    > Jezeli kupujesz bilet wtedy nie dostajesz faktury VAT, poniewaz:
                                    > 1. Jako osoba nie prowadzaca dzialalnosci gospodarczej, nie mozesz go sobie
                                    > odpisac od Vatu naleznego skarbowi panstwa z tytulu faktur wystawionych przez
                                    > ciebie. Jestes wiec koncowym konsumentem ktory faktycznei ow VAT panstwu placi.

                                    A jak kupuje gazete, to nie jestem koncowym konsumentem? Zastanow sie troche.

                                    > 2. Wartosc biletu nie przekracza 5 PLN. Wtedy sprzedawca nie ma obowiazku (a mo
                                    > ze nawet prawa) ci tej faktury wystawic.

                                    Widac, ze w kinie to Ty byles chyba jeszcze za komuny - obecnie bilet ponizej 10
                                    PLN to marzenie scietej glowy.

                                    > 3. Jezeli sobie kupisz np. pralke, czy zegarek, czy zaplacisz za leczenie zeba,
                                    > a
                                    > wartosc tego przekroczy te 5PLN to popros o fakture, tam sie dowiesz iole VATu
                                    > wlasnie zaplaciles.

                                    Stawka VAT tam gdzie on obowiazuje, musi byc podana - np. jak kupujesz gazete, to
                                    przy cenie zawsze jest taki maly dopisek "w tym 7% VAT". Gdyby bilet byl oblozony
                                    VATem, to tez byloby to na nim widoczne.

                                    > > Moge - gdybysmy porzadnie pomeczyli UE o ten VAT, to moze zrobilaby dla na
                                    > s jakis wyjatek,
                                    >
                                    > Mylisz sie. W takis sprawach nie bedzie wyjatkow.

                                    Obecnie sa (chyba nawet w budownictwie), co zreszta wprowadza spory zamet w
                                    prawie unijnym, dlatego UE robi co moze, by tych wyjatkow nie mnozyc.

                                    > 7. Widze ze:
                                    > - niewiele wiesz o VATie

                                    Mowi sie "Vacie";-).
    • Gość: Roman Zwolenników UE traktować jak powietrze !!!!! IP: *.echostar.pl 15.03.02, 01:12
      To jedyna metoda !
      ze zdrajcą sie nie dyskutuje
      Dyskutowac należy tylko z tymi którzy są za nie wchodzeniem do UE
      • Gość: Jaceq Re: Zwolenników UE traktować jak powietrze !!!!! IP: *.augustow.sdi.tpnet.pl 15.03.02, 09:16
        Gość portalu: Roman napisał(a):

        > To jedyna metoda !
        > ze zdrajcą sie nie dyskutuje
        > Dyskutowac należy tylko z tymi którzy są za nie wchodzeniem do UE

        Cos ku temu idzie, ze tym powietrzem bedziecie musieli oddychac.

      • indris "Nowa" definicja dyskusji ? 15.03.02, 10:15
        Roman pisze: "Dyskutowac należy tylko z tymi którzy są za nie wchodzeniem do UE"
        Nie jest to taka nowa koncepcja dyskusji. Tak się "dyskutowało" za komuny w
        Sejmie (a obecniee w Radiu Maryja i "Naszym Dzienniku")
      • Gość: snajper Re: Zwolenników UE traktować jak powietrze !!!!! IP: 213.134.143.* 15.03.02, 14:28
        Gość portalu: Roman napisał(a):

        > To jedyna metoda !
        > ze zdrajcą sie nie dyskutuje
        > Dyskutowac należy tylko z tymi którzy są za nie wchodzeniem do UE

        Znasz opowiadanie o lisie i kwaśnych winogronach ? Dyskutować ze zwolennikami UE
        nie możecie, bo nie macie argumentów, a oni mają.

        • Gość: GMR Re: Zwolenników UE traktować jak powietrze !!!!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.03.02, 18:17
          Ja to samo mogę powiedzieć o was eurofanach....
      • Gość: Adam Do Romana IP: *.ipt.aol.com 17.03.02, 20:01
        To pomyliles adres forum. Wiecej nie pisze, bo traktuje jak powietrze tych,
        ktorzy sa przeciw wejsciu do unii.
    • Gość: GMR Re: Do Kimmjikiego IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.03.02, 18:16
      UE to: wysokie podatki odgórne dyrektywy kontrola wielu dziedzin życia
      gospodarczego, korupcja, zakłamanie, podwójne standardy. (dotychczasowi
      członkowie mieli np swbodę wyboru czy wprowadzić euro czy nie. MY TAKIEGO
      WYBORU MIEĆ NIE BĘDZIEMY!!!)Dziś UE nie jest tym czym była EWG a ewolucja tego
      tworu przybiera niepokojący kierunek. Biurokracja ma o tyle wpływ że jest
      kosztowna w utrzymaniu i wciąż rosną na nie nakłady. Pozbawiamy się
      suwerenności ale widzę że ty nie wiesz co to słowo znaczy!
      A to oznacza m.in to ze Polska zostaje pozbawiona znacznej częśći swych
      dotychczasowych dochodów tj: kasacja granic powoduje że spadają wpływy z ceł,
      (zostaje granica na Bugu). Podatki z ceł pójdą do Brukseli. Nie będziemy mogli
      (już nie możemy!!) tworzyć specjalnych stref ekonomicznych a to dzięki nim w
      wielu miejscach znacznie zmniejszono bezrobocie i przyciągnięto inwestycje. Nie
      wspomnę już o limitach produkcyjnych narzucanych nie tylko rolnikom ale i
      htnictwu rolnictwu przemysłowi stoczniowemu.. w końcu UE musi gdzieś te swe
      nadwyżki upchnąć!! A że naszym kosztem ... a co was to obchodzi najważniejsze
      jest samo byćie w UE ot sztuka dla sztuki dla prestiżu...
      Tzw dotacje z UE zależą od kaprysów eurokomisarzy.. najmniejsze uchybienie i po
      dotacjach oni specjalnie będą szukać dziury w całym by nam ich nie przyznać.
      Poza tym jeśli będziemy dotsawać coś z UE a okaże się to niewystarczające to
      nie będziemy mogli jako kraj dodatkowo wesprzeć taki czy inny projekt czyli
      wyłączność na subwencjonowanie będzie miała UE.
      Rolnictwo. No tu już mamy totalną katastrofę. Zamknięty rynek pracy dla nas
      przez 7 lat w Niemczech i Austrii a więc w krajach do których na zarobek udaje
      się do 90% tych Polaków którzy chcą się udać za chlebem zagranicę.
      Ja MÓwię NIE UE..Chyba że...będziemy mieli takie same prawa jak ci
      dotychczasowi członkowie i że UE nie będzie twardo wymagała od nas akceptacji
      wsystkich jej postanowień i uregulowań (Dania sobie wywalczyła totalny zakaz
      sprzedaży ziemy przez obcokrajowców). Gdybyśmy mieli takich polityków jak
      Duńczycy czy Irlandczycy pewnie nikt przeciw integracji by nie oponował ale
      nasza klasa polityczna nie potrafi walczyć o narodowe interesy. NIECHCE JEJ
      SIĘ!! Politycy myślą wył o sobie!! Ci sami którzy służyli Moskwie dziś chcą się
      zaciągnąć na służbę do Brukseli bo tam jest kilka tys miejsc do obsadzenia...
      PO wejściu do UE wzrosnie bezrobocie, mimo że już teraz osiąga ono u nas
      rekordy, Tak było w Hiszpanii.
      Wy zwolennicy UE mówicie że jak nie UE to Białoruś... za to co wy zrobiliście
      przez ostatnie 12 lat z Polską woła o pomstę do nieba! Dziś Polska coraz
      bardziej upodabnie się do Argentyny!! Niska inflacja (w Argentynie deflacja)
      wysoki, sztuczny kurs złotówki (i peso) podobny poziom bezrobocia i większość
      majątku narodowego wyprzedane za bezcen obcym (to samo w Argentynie). I tu i
      tam afera goni aferę itd itd.
      Aha! Jeszcze co ważne. UE nie rozwiąże za nas naszych problemów!! W Irlandii
      PŁN w Ulsterze do dziś tli się konflikt na tle religijnym. W Hiszpanii Baskowie
      jak wojowali tak dalej wojują z madryckimi władzami, to samo na Korsyce. Na
      Sycyli bieda jak była tak nadal jest ona tam obecna.. W Niemczech szaleją w
      Najlepsze pogrobowcy Hitlera (zwłaszca na terenie byłej NRD!). W większości
      krajów UE bezrobocie nadal jest ważnym problemem społecznym. Ostatno co prawda
      ono zmalało ale... czy nie jest to aby nasza w tym "zasługa"? W Grecji nawet
      bezrobocie jest wyższe dziś niż w dniu wejścia do UE! W POrtugalii jak byli
      analfabeci tak dalej są!! Przestępczość .. nic się nie zmieniło pod tym
      wzgledem ..a propos... nasi przestępcy mogą na tej integracji skorzystać bowiem
      warunki odbywania kary muszą być dostosowane do wymogów UE ...widziałem
      niemieckie więzienia...tak to nawet ja u siebie w chacie nie mam!! A mieszkam w
      w dwupietrowej willi! ( nie odbieram kodowanej telewizji a oni tak!! nie mam
      siłowni w chacie a w europejskich kiciach to standard! bibiloteka to samo. No
      dla naszych bandziorów pobyt w takim kiciu to awans społeczny nobilitacja a nie
      degradacja!! O basenie to ja już nie wspominam! (W POLSACIE pokazano jakiś
      czas temu reportaż z otawrcia więzienia w Radomiu... kić jak marzenie
      dostosowany do wymogów UE) Widać bardziej opłaci się być bandytą niz uczciwym
      obywatelem...UE nie gdzi się raczej na odstępstwa co najwyżej proponuje nam tzw
      okresy przejściowe... tym bardziej podziwam Duńczyków... a może zrobimy to samo
      co oni? Wam to niw samk bo Unia się będzie gniewać a wiem ze wy gniewu UE
      boicie się bardziej niż ognia... i kto tu boi się unii co?
      Jak sobie sami nie pomożemy to nikt nam nie pomoże. A tymczasem 15 milonowa
      polonia jest niewykorzystana. Irlandczycy sięgnęli po swą diasporę z USA i
      mają tego dobre efekty a my? Naszych w USA jest coś ze 10 mln!!
      • kimmjiki Re: Do Kimmjikiego 17.03.02, 20:46
        Gość portalu: GMR napisał(a):

        ) UE to: wysokie podatki

        UE nie ma wspolnej polityki fiskalnej, a podatki w wiekszosci jej krajow sa
        nizsze niz w Polsce.

        ) odgórne dyrektywy kontrola wielu dziedzin życia gospodarczego,

        Za to kocham eurofobow - ogolniki ponad wszystko, konkretow zero.

        ) korupcja, zakłamanie, podwójne standardy.

        Polska ma to wszystko do kwadratu.

        ) (dotychczasowi
        ) członkowie mieli np swbodę wyboru czy wprowadzić euro czy nie. MY TAKIEGO
        ) WYBORU MIEĆ NIE BĘDZIEMY!!!)

        I dobrze. Przynajmniej mozna miec pewnosc, ze zaden cwiercinteligent nie zahamuje
        jego wejscia w imie jakichs nacjonalistycznych bredni. A kraje, ktore Euro nie
        chcialy, juz zaczynaja tego zalowac.

        ) Dziś UE nie jest tym czym była EWG a ewolucja tego
        ) tworu przybiera niepokojący kierunek. Biurokracja ma o tyle wpływ że jest
        ) kosztowna w utrzymaniu i wciąż rosną na nie nakłady.

        Biurokracji unijnej i tak daleko jeszcze do polskiej pod wzgledem korupcji,
        niekompetencji itd. Poza tym proponowalbym patrzec na wazniejsze sprawy niz ilosc
        etatow - to jest trzeciorzedny problem, ktory na pewno Unii nie zagrozi.

        ) Pozbawiamy się suwerenności ale widzę że ty nie wiesz co to słowo znaczy!

        To mi wytlumacz. Konkretnie. I wymien panstwa, ktore po wejsciu do UE ja
        stracily, bo ja takich nie widze.

        ) A to oznacza m.in to ze Polska zostaje pozbawiona znacznej częśći swych
        ) dotychczasowych dochodów tj: kasacja granic powoduje że spadają wpływy z ceł,
        ) (zostaje granica na Bugu).

        To dziala w obie strony, synku. Ale Ty bys pewnie chcial, zeby granice byly
        otwarte dla polskich towarow, a zamkniete dla unijnych, co? Wtedy pewnie
        uznalbys, ze takie warunki w ostatecznosci moga byc...

        ) Podatki z ceł pójdą do Brukseli.

        Bez komentarza.

        ) Nie będziemy mogli
        ) (już nie możemy!!) tworzyć specjalnych stref ekonomicznych a to dzięki nim w
        ) wielu miejscach znacznie zmniejszono bezrobocie i przyciągnięto inwestycje.

        Nadrobimy to z nawiazka z pomoca funduszy strukturalnych.

        ) Nie wspomnę już o limitach produkcyjnych narzucanych nie tylko rolnikom ale i
        ) htnictwu rolnictwu przemysłowi stoczniowemu.. w końcu UE musi gdzieś te swe
        ) nadwyżki upchnąć!! A że naszym kosztem ... a co was to obchodzi najważniejsze
        ) jest samo byćie w UE ot sztuka dla sztuki dla prestiżu...

        "nie tylko rolnikom ale i rolnictwu" - niech zyje logika;-). Co do reszty -
        limity obowiazuja tez obecnych czlonkow Unii, wiec nie gadaj glupot.

        ) Tzw dotacje z UE zależą od kaprysów eurokomisarzy.. najmniejsze uchybienie i po
        ) dotacjach oni specjalnie będą szukać dziury w całym by nam ich nie przyznać.

        Jak zwykle wszyscy przeciw Swietej i Poniewieranej Polsce - to sie nazywa
        spiskowa teoria dziejow - jedna z najwiekszych bzdur, jakie wymyslila ludzkosc.

        ) Poza tym jeśli będziemy dotsawać coś z UE a okaże się to niewystarczające to
        ) nie będziemy mogli jako kraj dodatkowo wesprzeć taki czy inny projekt czyli
        ) wyłączność na subwencjonowanie będzie miała UE.

        Nieprawda. Nic takiego UE nie moze nam zabronic.

        ) Rolnictwo. No tu już mamy totalną katastrofę. Zamknięty rynek pracy dla nas
        ) przez 7 lat w Niemczech i Austrii a więc w krajach do których na zarobek udaje
        ) się do 90% tych Polaków którzy chcą się udać za chlebem zagranicę.

        Jesli nie wejdziemy do UE, to ten rynek bedzie zamkniety na zawsze, a nie tylko 7
        lat, wiec ten "argument" obraca sie przeciwko Tobie. Poza tym, co to ma wspolnego
        z rolnictwem?

        ) Ja MÓwię NIE UE..Chyba że...będziemy mieli takie same prawa jak ci
        ) dotychczasowi członkowie

        Bedziemy mieli. Okresy przejsciowe, jak sama nazwa wskazuje, sa przejsciowe.

        ) i że UE nie będzie twardo wymagała od nas akceptacji
        ) wsystkich jej postanowień i uregulowań

        Tak, powinnismy byc ponad prawem, bez zobowiazan, tylko same przyjemnosci.
        Przypominam, ze to Ty narzekales, ze UE jest nieskuteczna, a teraz chcesz czegos,
        co by na jej skutecznosc nie wplynelo zbyt korzystnie. Przeczysz wiec sam sobie,
        nie pierwszy raz zreszta.

        ) (Dania sobie wywalczyła totalny zakaz sprzedaży ziemy przez obcokrajowców).

        Nic nie wywalczyla - wprowadzila tylko restrykcyjna ustawe, ktora to znaczaco
        utrudnila, a UE przymknela na to oko, bo tej ziemi Dania i tak ma co kot naplakal.

        ) Politycy myślą wył o sobie!! Ci sami którzy służyli Moskwie dziś chcą się
        ) zaciągnąć na służbę do Brukseli bo tam jest kilka tys miejsc do obsadzenia...

        W Polsce jest dowolna ilosc miejsc do obsadzenia, a nawet jak zabraknie, to mozna
        stworzyc kolejne, nie gorsze niz w Brukseli, a w dodatku na miejscu, wiec nie
        gadaj glupot, ze nasi politycy tylko po to sie mecza z negocjacjami i
        dostosowywaniem prawa do wymogow Unii.

        ) PO wejściu do UE wzrosnie bezrobocie, mimo że już teraz osiąga ono u nas
        ) rekordy, Tak było w Hiszpanii.

        Dobrze mowisz - bylo. Zapomniales dodac, jak jest teraz.

        ) Wy zwolennicy UE mówicie że jak nie UE to Białoruś... za to co wy zrobiliście
        ) przez ostatnie 12 lat z Polską woła o pomstę do nieba!

        My, czyli kto? Ja nic z Polska nie robilem - nie jestem politykiem. Zreszta co to
        ma do rzeczy?

        ) Dziś Polska coraz bardziej upodabnie się do Argentyny!!

        ...ktora ma dwukrotnie wyzszy PKB na osobe niz Polska. Nie mam nic przeciwko;-).

        ) Niska inflacja (w Argentynie deflacja)

        Po prostu tragedia - zamiast obnizac stopy na potege i drukowac pieniadze, zeby
        inflacja powrocila do poziomu sprzed 12 lat (600%), ten wredny Balcerowicz dba,
        zeby zlotowka byla cos warta. Powinno sie go za to powiesic.

        ) wysoki, sztuczny kurs złotówki (i peso)

        Kurs Peso leci ostatnio na leb, na szyje - widac, ze gazet nie czytasz.

        ) podobny poziom bezrobocia i większość
        ) majątku narodowego wyprzedane za bezcen obcym (to samo w Argentynie). I tu i
        ) tam afera goni aferę itd itd.

        I to ma byc argument przeciw integracji - pewnie powinnismy zaczekac, az bedziemy
        miec dobrobyt i dopiero wtedy wejsc do Unii.

        ) Aha! Jeszcze co ważne. UE nie rozwiąże za nas naszych problemów!!

        Czy ktos twierdzi inaczej?

        ) W Irlandii
        ) PŁN w Ulsterze do dziś tli się konflikt na tle religijnym. W Hiszpanii Baskowie
        ) jak wojowali tak dalej wojują z madryckimi władzami, to samo na Korsyce. Na
        ) Sycyli bieda jak była tak nadal jest ona tam obecna.. W Niemczech szaleją w
        ) Najlepsze pogrobowcy Hitlera (zwłaszca na terenie byłej NRD!).

        A za to wszystko oczywiscie odpowiada UE. Pewnie powinna wyslac wojsko do
        Irlandii, do Hiszpanii i na Korsyke - sek w tym, ze UE nie ma wojska. A gdyby
        miala i wyslala to juz widze teksty eurofobow o zbrodniczej Brukseli. I tak zle i
        tak niedobrze. A gdyby jeszcze UE tknela "pogrobowcow Hiltera" to wole nie
        myslec, co by o tym napisal ND...

        ) W większości
        ) krajów UE bezrobocie nadal jest ważnym problemem społecznym. Ostatno co prawda
        ) ono zmalało ale... czy nie jest to aby nasza w tym "zasługa"? W Grecji nawet
        ) bezrobocie jest wyższe dziś niż w dniu wejścia do UE!

        Jak bezrobocie maleje, to jest to zasluga panstwa, a jak rosnie, to wina Unii.
        Nic dodac, nic ujac.

        ) W POrtugalii jak byli analfabeci tak dalej są!!

        Bo UE odpowiada tez za edukacje. Nie wiem tylko od kiedy, bo ja nic o tym nie
        slyszalem.

        ) Przestępczość .. nic się nie zmieniło pod tym
        ) wzgledem ..a propos... nasi przestępcy mogą na tej integracji skorzystać bowiem
        ) warunki odbywania kary muszą być dostosowane do wymogów UE (...)

        Tez mi sie nie podobaja warunki w wiezieniach, ale to nie Brukseli wina, ze takie
        teraz trendy panuja.

        ) Jak sobie sami nie pomożemy to nikt nam nie pomoże. A tymczasem 15 milonowa
        ) polonia jest niewykorzystana. Irlandczycy sięgnęli po swą diasporę z USA i
        ) mają tego dobre efekty a my? Naszych w USA jest coś ze 10 mln!!

        I co w zwiazku z tym? Mamy sprowadzic ich do siebie, czy co? Konkrety, prosze.
        Rzucac ogolnikami to i ja potrafie. I zdecyduj sie - 10 czy 15 mln?
        • Gość: GMR Re: Do Kimmjikiego IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.03.02, 22:10
          kimmjiki napisał(a):

          ) Gość portalu: GMR napisał(a):
          )
          ) ) UE to: wysokie podatki
          )
          ) UE nie ma wspolnej polityki fiskalnej, a podatki w wiekszosci jej krajow sa
          ) nizsze niz w Polsce.
          - Na razie nie ma! To się wszystko prędzej czy później zmieni. Skoro tak nie jest
          to dlaczego musiał się zgodzić podnieść VAT na budownictwo z 7 do 22%? Teraz
          trwa bój w sejmie oto by ten stan zmienić ale LSD chce zamknąć rozdział o
          podatkach za wszelką cenę. Nawet nie zauważył że ten VAT ustalił a poprzednia
          ekipa a obecny rząd na to się zgodził
          ) ) odgórne dyrektywy kontrola wielu dziedzin życia gospodarczego,
          )
          ) Za to kocham eurofobow - ogolniki ponad wszystko, konkretow zero.
          - A jak nazwiesz fakt kontrolowania przez UE za pomocą satelitów swych członków
          czy rzeczywiście odłogują ziemię jak to zostało ustalone . (w Panoramie mówiono o
          tym)
          - Przypomnij sobie w jakich to okolicznościach odchodziła poprzednia ekipa
          rządowa UE!!!!
          ) Polska ma to wszystko do kwadratu.
          - Skutek przyjmowania europejskich standartów!!!!!!
          ) ) (dotychczasowi
          ) ) członkowie mieli np swbodę wyboru czy wprowadzić euro czy nie. MY TAKIEGO
          ) ) WYBORU MIEĆ NIE BĘDZIEMY!!!)
          )
          ) I dobrze. Przynajmniej mozna miec pewnosc, ze zaden cwiercinteligent nie zahamu
          ) je
          ) jego wejscia w imie jakichs nacjonalistycznych bredni. A kraje, ktore Euro nie
          ) chcialy, juz zaczynaja tego zalowac.
          - Oto demokracja a la UE. Naród jest głupi by mógł samodzielnie decydować o
          takich sprawach.. no jasne nasi bracia oświeceni w Brukseli "wiedzą" lepiej
          ) ) Dziś UE nie jest tym czym była EWG a ewolucja tego
          ) ) tworu przybiera niepokojący kierunek. Biurokracja ma o tyle wpływ że jest
          ) ) kosztowna w utrzymaniu i wciąż rosną na nie nakłady.
          )
          ) Biurokracji unijnej i tak daleko jeszcze do polskiej pod wzgledem korupcji,
          ) niekompetencji itd. Poza tym proponowalbym patrzec na wazniejsze sprawy niz ilo
          ) sc
          ) etatow - to jest trzeciorzedny problem, ktory na pewno Unii nie zagrozi.
          - Czyzby szykowały się reducji w euroadministracji?
          ) ) Pozbawiamy się suwerenności ale widzę że ty nie wiesz co to słowo znaczy!
          )
          ) To mi wytlumacz. Konkretnie. I wymien panstwa, ktore po wejsciu do UE ja
          ) stracily, bo ja takich nie widze.
          - Grecja!!! Na greckiej prowincji syf większy niż u nas!! Nawet kilbli -szaletów
          publicznych,porządnych nie mają tylko stoisz nad dziurą w rozkroku i srasz!! UE
          nie wypracowała jednolitych standartów sanitarnych? To krzywizna banana zostałą
          określona a normy sanitarne nie??? To za co oni kurwa biorą te wielkie apanaże?
          Za pierdzenie w stołek?
          ) ) A to oznacza m.in to ze Polska zostaje pozbawiona znacznej częśći swych
          ) ) dotychczasowych dochodów tj: kasacja granic powoduje że spadają wpływy z ceł,
          ) ) (zostaje granica na Bugu).
          )
          ) To dziala w obie strony, synku. Ale Ty bys pewnie chcial, zeby granice byly
          ) otwarte dla polskich towarow, a zamkniete dla unijnych, co? Wtedy pewnie
          ) uznalbys, ze takie warunki w ostatecznosci moga byc...
          - Za to teraz mamy otwarty rynek Polski dla towarów z Unii a zamknięty dla
          naszych towarów
          ) ) Podatki z ceł pójdą do Brukseli.
          )
          ) Bez komentarza.
          - Dobrze wiesz że granica Na Bugu będzie zewn. granicą unii
          ) ) Nie będziemy mogli
          ) ) (już nie możemy!!) tworzyć specjalnych stref ekonomicznych a to dzięki nim w
          ) ) wielu miejscach znacznie zmniejszono bezrobocie i przyciągnięto inwestycje.
          )
          ) Nadrobimy to z nawiazka z pomoca funduszy strukturalnych.
          - Jak polski rolnik dostanie 25% tego co farmer z zachodu a Polska chciałaby tę
          różnicę wyrównać to UE się na to nie zgodzi. UE staje się wyłącznym
          dystrtybutorem pomocy. Polski rząd nie będzie mógł pomóc swym rolnikom. Macie
          ochłap z unii i ma to wam wystarczyć UE nigdy się nie myli p.1. p2. Gdy UE się
          myli patrz punkt pierwszy ... Jakoś dziwnie znajomo brzmi tazasada nieprawdaż?
          ) ) Nie wspomnę już o limitach produkcyjnych narzucanych nie tylko rolnikom ale i
          )
          ) ) Miało być przetwórstwu i tymdziedziną gospodarki co z rolnictwem są związane
          pośrednio
          )
          ) ) jest samo byćie w UE ot sztuka dla sztuki dla prestiżu...
          )
          ) "nie tylko rolnikom ale i rolnictwu" - niech zyje logika;-). Co do reszty -
          ) limity obowiazuja tez obecnych czlonkow Unii, wiec nie gadaj glupot.
          _ Ale na jakim poziomie te limity????!!!!! Tu też pewnie będą dwa obszary o
          odmiennym uregulowaniu prawnym w tej materii. Skoro różnicuje się dopłaty
          dlaczego by i limitów nie urozmaicić??
          ) ) Tzw dotacje z UE zależą od kaprysów eurokomisarzy.. najmniejsze uchybienie i
          ) po
          ) ) dotacjach oni specjalnie będą szukać dziury w całym by nam ich nie przyznać.
          )
          ) Jak zwykle wszyscy przeciw Swietej i Poniewieranej Polsce - to sie nazywa
          ) spiskowa teoria dziejow - jedna z najwiekszych bzdur, jakie wymyslila ludzkosc.
          - To taka sam a"bzdura jak fakt nie istenia na świecie antysemityzmu
          ) ) Poza tym jeśli będziemy dotsawać coś z UE a okaże się to niewystarczające to
          ) ) nie będziemy mogli jako kraj dodatkowo wesprzeć taki czy inny projekt czyli
          ) ) wyłączność na subwencjonowanie będzie miała UE.
          )
          ) Nieprawda. Nic takiego UE nie moze nam zabronic.
          - Już nam to zrobili!!! Do niedawna gadano że nie bedzie się różnicować dopłat i
          co? Precedens już jest!!
          ) ) Rolnictwo. No tu już mamy totalną katastrofę. Zamknięty rynek pracy dla nas
          ) ) przez 7 lat w Niemczech i Austrii a więc w krajach do których na zarobek udaj
          ) e
          ) ) się do 90% tych Polaków którzy chcą się udać za chlebem zagranicę.
          )
          ) Jesli nie wejdziemy do UE, to ten rynek bedzie zamkniety na zawsze, a nie tylko
          ) 7
          ) lat, wiec ten "argument" obraca sie przeciwko Tobie. Poza tym, co to ma wspolne
          ) go
          ) z rolnictwem?
          - Właśnie że nie!! Kłamiesz jak rasowy propagandysta!! Te zakazy w zatrudnianiu
          mają obowiązywać od chwili wejscia Polski do UE!!!
          ) ) Ja MÓwię NIE UE..Chyba że...będziemy mieli takie same prawa jak ci
          ) ) dotychczasowi członkowie
          )
          ) Bedziemy mieli. Okresy przejsciowe, jak sama nazwa wskazuje, sa przejsciowe.
          - Zapytaj się przedszkolaka czy 25 = 100? o ile dobrze pamiętam 25 ( 100!!!
          człowieku takich podstawowych rzeczy ty nie kapujesz??? Matematyka 1 klasy szkoły
          podstawowej się kłania!!!!!!!!
          ) ) i że UE nie będzie twardo wymagała od nas akceptacji
          ) ) wsystkich jej postanowień i uregulowań
          )
          ) Tak, powinnismy byc ponad prawem, bez zobowiazan, tylko same przyjemnosci.
          ) Przypominam, ze to Ty narzekales, ze UE jest nieskuteczna, a teraz chcesz czego
          ) s,
          ) co by na jej skutecznosc nie wplynelo zbyt korzystnie. Przeczysz wiec sam sobie
          ) ,
          ) nie pierwszy raz zreszta.
          )
          ) ) (Dania sobie wywalczyła totalny zakaz sprzedaży ziemy przez obcokrajowców).
          )
          ) Nic nie wywalczyla - wprowadzila tylko restrykcyjna ustawe, ktora to znaczaco
          ) utrudnila, a UE przymknela na to oko, bo tej ziemi Dania i tak ma co kot naplak
          ) al.
          _

          ) ) Politycy myślą wył o sobie!! Ci sami którzy służyli Moskwie dziś chcą się
          ) ) zaciągnąć na służbę do Brukseli bo tam jest kilka tys miejsc do obsadzenia...
          )
          ) W Polsce jest dowolna ilosc miejsc do obsadzenia, a nawet jak zabraknie, to moz
          ) na
          ) stworzyc kolejne, nie gorsze niz w Brukseli, a w dodatku na miejscu, wiec nie
          ) gadaj glupot, ze nasi politycy tylko po to sie mecza z negocjacjami i
          ) dostosowywaniem prawa do wymogow Unii.
          - gdyby tak nie było to politycy eurofani nie byliby tak zdeterminowani wejść za
          wszelką cenę i to jak najszybciej. Strategia jest taka. Jak najszybciej tam się
          dostać a potem.. jakoś to będzie...
          ) ) PO wejściu do UE wzrosnie bezrobocie, mimo że już teraz osiąga ono u nas
          ) ) rekordy, Tak było w Hiszpanii.
          ) Dobrze mowisz - bylo. Zapomniales dodac, jak jest teraz.
          - Bezrobocie spadło w Hiszpanii choć dalej jest ono wysokie, duża to w
          tym "zasługa" Pana Balcerowicza (nie on sam oczywiście) który schłodził
          gospodarkę... Poza tym Jak długo u koryta byli tam socjaliści pana Spitego
          Gonzalesa tak długo rosło tam bezrobocie.
          • kimmjiki Re: Do Kimmjikiego 18.03.02, 13:20
            Gość portalu: GMR napisał(a):

            > ) UE nie ma wspolnej polityki fiskalnej, a podatki w wiekszosci jej krajow sa
            > ) nizsze niz w Polsce.
            > - Na razie nie ma! To się wszystko prędzej czy później zmieni. Skoro tak nie je
            > st to dlaczego musiał się zgodzić podnieść VAT na budownictwo z 7 do 22%? Teraz
            > trwa bój w sejmie oto by ten stan zmienić ale LSD chce zamknąć rozdział o
            > podatkach za wszelką cenę. Nawet nie zauważył że ten VAT ustalił a poprzednia
            > ekipa a obecny rząd na to się zgodził

            Podatki to nie tylko VAT, ekonomisto za dyche.

            > ) ) odgórne dyrektywy kontrola wielu dziedzin życia gospodarczego,
            > )
            > ) Za to kocham eurofobow - ogolniki ponad wszystko, konkretow zero.
            > - A jak nazwiesz fakt kontrolowania przez UE za pomocą satelitów swych członków
            > czy rzeczywiście odłogują ziemię jak to zostało ustalone . (w Panoramie mówiono
            > o tym)

            No tak, kontrolowanie czy gosc robi to, za co mu sie placi, to po prostu
            totalitaryzm - UE powinna im przeciez wierzyc na slowo, prawda?

            > ) Polska ma to wszystko do kwadratu.
            > - Skutek przyjmowania europejskich standartów!!!!!!

            Czy jest jakis problem, za ktory nie obwinisz UE? Niby przed 1994 w Polsce byla
            mniejsza korupcja? Opanuj sie troche, bo zaczynasz gadac od rzeczy.

            > ) ) (dotychczasowi
            > ) ) członkowie mieli np swbodę wyboru czy wprowadzić euro czy nie. MY TAKIEGO
            > ) ) WYBORU MIEĆ NIE BĘDZIEMY!!!)
            > )
            > ) I dobrze. Przynajmniej mozna miec pewnosc, ze zaden cwiercinteligent nie zaha
            > muje
            > ) jego wejscia w imie jakichs nacjonalistycznych bredni. A kraje, ktore Euro ni
            > e chcialy, juz zaczynaja tego zalowac.
            > - Oto demokracja a la UE. Naród jest głupi by mógł samodzielnie decydować o
            > takich sprawach.. no jasne nasi bracia oświeceni w Brukseli "wiedzą" lepiej

            No tak, powinni robic co tydzien referendum w kazdym kraju w kazdej sprawie,
            wtedy bys to uznal za demokracje. Oczywiscie pod warunkiem, ze "Narod" by
            wszystkie propozycje UE odrzucal - inaczej rzucalbys sie na "europropagande".

            > ) ) Pozbawiamy się suwerenności ale widzę że ty nie wiesz co to słowo znaczy!
            > ) To mi wytlumacz. Konkretnie. I wymien panstwa, ktore po wejsciu do UE ja
            > ) stracily, bo ja takich nie widze.
            > - Grecja!!! Na greckiej prowincji syf większy niż u nas!! Nawet kilbli -szaletó
            > w publicznych,porządnych nie mają tylko stoisz nad dziurą w rozkroku i srasz!!

            Aha, czyli suwerennosc = porzadny kibel. To najlepiej swiadczy o Twoim zalosnym
            poziomie intelektualnym. W konkursie na Absurd Roku mialbys spore szanse.

            > ) To dziala w obie strony, synku. Ale Ty bys pewnie chcial, zeby granice byly
            > ) otwarte dla polskich towarow, a zamkniete dla unijnych, co? Wtedy pewnie
            > ) uznalbys, ze takie warunki w ostatecznosci moga byc...
            > - Za to teraz mamy otwarty rynek Polski dla towarów z Unii a zamknięty dla
            > naszych towarów

            Tego nawet nie bede komentowac, bo to zwykle klamstwo.

            > ) ) Podatki z ceł pójdą do Brukseli.
            > )
            > ) Bez komentarza.
            > - Dobrze wiesz że granica Na Bugu będzie zewn. granicą unii

            I co z tego?

            > - Jak polski rolnik dostanie 25% tego co farmer z zachodu a Polska chciałaby tę
            > różnicę wyrównać to UE się na to nie zgodzi.

            UE sama nam to zaproponowala, synku. Po raz kolejny udowadniasz, ze nie czytasz
            gazet (nie liczac ND, oczywiscie).

            > ) "nie tylko rolnikom ale i rolnictwu" - niech zyje logika;-). Co do reszty -
            > ) limity obowiazuja tez obecnych czlonkow Unii, wiec nie gadaj glupot.
            > _ Ale na jakim poziomie te limity????!!!!! Tu też pewnie będą dwa obszary o
            > odmiennym uregulowaniu prawnym w tej materii. Skoro różnicuje się dopłaty
            > dlaczego by i limitów nie urozmaicić??

            No tak, przeciez limity powinny byc takie same dla Niemiec jak dla Luksemburga,
            bo co to za roznica, jakie kto ma rolnictwo. Wtedy byloby dokladnie "po rowno",
            prawda? Masz jeszcze jakies rownie "genialne" pomysly?

            > ) Jak zwykle wszyscy przeciw Swietej i Poniewieranej Polsce - to sie nazywa
            > ) spiskowa teoria dziejow - jedna z najwiekszych bzdur, jakie wymyslila ludzkos
            > c.
            > - To taka sam a"bzdura jak fakt nie istenia na świecie antysemityzmu

            Co chcesz przez to powiedziec?

            > ) ) Rolnictwo. No tu już mamy totalną katastrofę. Zamknięty rynek pracy dla nas
            > ) ) przez 7 lat w Niemczech i Austrii a więc w krajach do których na zarobek ud
            > aje się do 90% tych Polaków którzy chcą się udać za chlebem zagranicę.
            > )
            > ) Jesli nie wejdziemy do UE, to ten rynek bedzie zamkniety na zawsze, a nie tyl
            > ko 7 lat, wiec ten "argument" obraca sie przeciwko Tobie. Poza tym, co to ma
            > wspolnego z rolnictwem?
            > - Właśnie że nie!! Kłamiesz jak rasowy propagandysta!! Te zakazy w zatrudnianiu
            > mają obowiązywać od chwili wejscia Polski do UE!!!

            A teraz nie obowiazuja? Naprawde jestes takim ignorantem, czy tylko udajesz?

            > ) )Okresy przejsciowe, jak sama nazwa wskazuje, sa przejsciowe.
            > - Zapytaj się przedszkolaka czy 25 = 100? o ile dobrze pamiętam 25 ( 100!!!
            > człowieku takich podstawowych rzeczy ty nie kapujesz??? Matematyka 1 klasy szko
            > ły podstawowej się kłania!!!!!!!!

            Dziad o gruszce, baba o pietruszce. Widze, ze roznica w doplatach, to jedyne co
            masz przeciw UE, wiec uzywasz tego "argumentu" przy kazdej okazji, niezaleznie od
            tematu.

            > ) W Polsce jest dowolna ilosc miejsc do obsadzenia, a nawet jak zabraknie, to m
            > ozna
            > ) stworzyc kolejne, nie gorsze niz w Brukseli, a w dodatku na miejscu, wiec nie
            > ) gadaj glupot, ze nasi politycy tylko po to sie mecza z negocjacjami i
            > ) dostosowywaniem prawa do wymogow Unii.
            > - gdyby tak nie było to politycy eurofani nie byliby tak zdeterminowani wejść z
            > a
            > wszelką cenę i to jak najszybciej. Strategia jest taka. Jak najszybciej tam się
            > dostać a potem.. jakoś to będzie...

            Odnies sie do moich argumentow, zamiast powtarzac po raz setny te same haselka.

            > ) ) PO wejściu do UE wzrosnie bezrobocie, mimo że już teraz osiąga ono u nas
            > ) ) rekordy, Tak było w Hiszpanii.
            > ) Dobrze mowisz - bylo. Zapomniales dodac, jak jest teraz.
            > - Bezrobocie spadło w Hiszpanii choć dalej jest ono wysokie, duża to w
            > tym "zasługa" Pana Balcerowicza (nie on sam oczywiście) który schłodził
            > gospodarkę... Poza tym Jak długo u koryta byli tam socjaliści pana Spitego
            > Gonzalesa tak długo rosło tam bezrobocie.

            To juz po prostu totalny nokaut - Balcerowicz odpowiada za wysokosc bezrobocia w
            Hiszpanii... Ja juz naprawde nie wiem, czy mam sie smiac, czy plakac...
            • Gość: GMR Re: Do Kimmjikiego IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.03.02, 17:44
              Kto ci płaci za tą euroagitkę? Twoje teksty to szczyt arogancji ignorancji i
              kompletne przekonanie o swej nieomylnosci. Wyjmowanie fragmentów tekstu z
              szerszej wypowiedzi i zestawianie je tak by ośmieszyć adwersarza ..no no..
              Fedorowicz przy tobie mógłby się wiele nauczyć! A tak poza tym czy twój tatus
              pracował na Mysiej? Nie wiem jaki jesteś stary ale chyba żeś trochę za późno
              się urodził.. Towarzysze Urban i Susłow byliby z ciebie zadowoleni
              Nie odpowiedziałeś na kilka mi na kilka zarzutów..ropzumiem że tu
              skapitulowałes i skoncentrowałeś się na tym co Michnik i spółka zdążyli już na
              to jakoś zareagować. Czym ty się różnisz od Rydzyka skoro robisz to samo tylko
              w drugą stronę? Rydzyka by nie było gdyby nie było Michnika. Ten pierwszy to
              alter ego tego drugiego...Ja jestem zwolennikiem UPRu..ale dla ciebie UPR i LPR
              to wsjo ryba... Taka jak UE=EWG. Niewiem skąd ty kopiujesz te teksty ale by na
              nie całościowo i wyczerpująco odpowiedzieć to trzeba by napisać osobną książkę

              Czy jest jakis problem, za ktory nie obwinisz UE? Niby przed 1994 w Polsce byla
              mniejsza korupcja? Opanuj sie troche, bo zaczynasz gadac od rzeczy.

              - Napewno była mniejsza niż teraz, ten roblem z roku na rok narasta... a co do
              decydowania... Szwajcaria robi często referenda i jakoś nikt się tego nie
              czepia.
              Co do limitów i dopłat.. Po cholerę to wszystko? Czyż nie lepiej zostawić to
              niewidzialnej ręce rynku tak jak w USA? Jak Brukseli nie stać na dopłaty to
              niech je w ogóle zlikwiduje!! Równość wobec prawa przede wszystkim!!
              Ty naprawdę wierzysz że teraz jest zakaz zatrudniania Polaków w krajach UE?
              Kto ci tych bzdur naopowiadał. Razem ze starym prowadziliśmy na tetenie Niemiec
              firmę budowlaną z sukcesamii, LEGALNIE!!!!( m.in Budowa Ratusza w Zweibruken).
              I nie było żadnych przeszkód aż do momentu kiedy ten pierdolony Schroeder
              doszedł do władzy tam!! Nie wciskaj więc kitu że nie można tam pracować. Można
              nawet firmę swoją prowadzić!! To się zmieni po wejściu Polski do UE Niemcy w
              trosce o swój rynek pracy już wyrzucili naszych budowlańców (ludzi i firmy).
              Dalej nie chce mi się na twe eurowynurzenia i zwyczajne kłamstwa odpowiadać
              mam co innego do roboty, ty portalowy Fedorowiczu. Nie mam zamiaru tracić czasu
              na tak nawiedzonych eurotalibów jak ty. Na koniec zadam ci pytanie jak ci idzie
              nauka rozróżniania znaków mniejszości i większości? Nadal masz z tym problemy?
              Aha! czy wiesz co zawiera art 8 traktatu z Maastricht mądralo?
              Jeśli jesteś studentem Europeistyki a nie masz odp nazwiska to nie licz na to
              że cię tam zatrudnią. Moja Kumpela juz to przerobiła....
              • kimmjiki Re: Do Kimmjikiego 19.03.02, 11:36
                Widze, ze o rzeczowej dyskusji mozemy zapomniec... Uzywajac analogii
                pilkarskiej - na poczatku meczu jeszcze jako tako sie trzymales, ale potem
                strzeliles sobie dwa samoboje i pokazales kilkanascie podworkowych zagran, a
                teraz ograniczasz sie do brutalnego faulowania, nawet pod nosem sedziego i w
                polu karnym, bo wynik (czyt. wysokosc przegranej) juz nie robi Ci roznicy -
                chcesz sie tylko wyzyc na przeciwniku. Nie mysl jednak, ze takimi popisami
                zyskasz uznanie u kogokolwiek poza grupka fanatycznych szalikowcow. To co teraz
                powiem, pewnie wkurzy Cie jeszcze bardziej, ale trudno. Nawet wsrod eurofobow
                zdarzalo mi sie spotykac ludzi inteligentnych, uzywajacych sensownych
                argumentow, niepozbawionych kultury i zmuszajacych mnie do wysilku umyslowego.
                Ty niestety do nich nie nalezysz - na Twoje pseudoargumenty odpowiadam niemal
                automatycznie, jak na pytanie "ile jest 2+2", a i to wystarczylo, zebys po
                zaledwie dwoch wymianach zdan dostal ataku furii, ktory wyladowales w zalosnym
                ataku na moja osobe, a przy okazji i na mojego ojca, co jest juz zwyklym
                chamstwem godnym Leppera. Podobnie jak Lepper wysuwasz tez absurdalne zarzuty,
                ktorych nawet nie zamierzam komentowac - po co udowadniac, ze nie jestem
                wielbladem. Ale rozumiem Cie - niewiele rzeczy tak wyprowadza z rownowagi jak
                bezsilnosc.
                • Gość: GMR Re: Do Kimmjikiego IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 19.03.02, 12:44
                  A gdzie twoje argumenty ? Poza dezawuowaniem eurosceptyków i wrzucanie ich
                  wszystkich do jednego wora z napisem RM nic żeś tu konkretnego nie przedstawił.
                  Np może poza świetną socjoptechniką.. ale to nie wystarcza. Możesz kopiować
                  teksty z GW Rezpy i innych euromediów jak sam nic nie wymyślisz. Ja zrobiłem
                  sobie uczciwy rachunek zysków i strat ile można na tym zyskać i stracić.
                  Patrzyłem na to przez pryzmat własnych interesów jak i szerzej milczącej
                  większości. Pracowałem przez kilka lat na zachodzie i wiem ze wcale nie jest
                  tam tak różowo. Wiekszość na tym straci mniej lub bardziej... kto zyska? No
                  oprócz polityków i przestępców myślę że prawnicy lingwiści pracowinicy i
                  właściciele komercyjnych prounijnych masmediów artyści kojarzeni z kulturą
                  masową... wielcy biznesmeni (tacy z listy WPROST)w sumie będzie to jakieś 20 %
                  społeczeństwa no i wąska grupa rolników mocno powiązanych z PSL dzierżący duże
                  gospodartwa (od 100 ha zwyż ilu jest takich?)..Parę milionów Polaków na tym
                  zyska... ale nas jest prawie 40 milonów.. ale dla ciebie to mało istotny
                  szczegół miłośniku Argentyny. Nie oszukujmy się większośc narodu jest na to nie
                  przygotowana. Lata 90te zostały zmarnowane. Przedsiębiorczośc Polaków została w
                  znacznym stopniu zduszona , poważnie ograniczona. Majątek narodowy został
                  roztrwoniony w aferach bądź za bezcen obcym sprzedany. kontrola nad systemem
                  bankowym utracona, a dziura w budżecie jak była tak jest i ratuje się go przez
                  podwyżkę podatków bądź nakładanie nowych zobowiązań na rzecz fiskusa
                  Polecam Wielki prezkręt i Obłęd reform prof Poznańskiego. Tu dogłębnie zostało
                  ukazane i wypunktowane fiasko Balcerowicza i jego naśladowców. A że tak być nie
                  musiało to pokazuje nam przykład Słowienii i to oni a nie my są dziś liderem
                  przemian w Europie wschodniej. Poziom życia, zamożności obywateli tego kraju w
                  zasadzie jest już na średnim europejskim poziomie...( nie wspomnę przez
                  grzecznośc na czym polega zamoznośc krajów UE..są oni na najlepszej drodze do
                  jej utraty) Słoweńcy mogą sie z UE integrować pod warunkiem że będą twardo
                  bronic swych interesów tak jak Dania czy Irlandia. Tacy faktycznie mają szansę
                  na sukces w UE. ale przy naszych elitach.... e! lepiej nie mówić... jak dobrze
                  pójdzie w to ich poziom zamożności osiągniemy za 33 lata i to niezależnie czy
                  tam w UE będziemy czy nie. TO ZALEŻY OD NASZYCH ELIT Jak będą OE RZĄDZIĆ OD ICH
                  POZIOMU INTELEKTUALNEGO I MORALNEGO. Jedno i drugie w naszym kraju szwankuje.
                  Na pytanie o UE trzeba udzielic odp na pyt: po co na jakich warunkach a przede
                  wszystkim czy musimy tam być!!!!!! i tyle!!

                  ...Idziesz w zaparte tzn że ktoś ci już coś obiecał inaczej nie kruszyłbyś tak
                  kopii na tym forum. A nie oszukujmy się wiekszość Polaków będzie srodze
                  zawiedziona, bo wyobrażenia o UE w dużej mierze wykreowane przez media
                  publiczne i komercyjne będą w rażącej sprzeczności z tym co ich tam spotka.
                  Należy się liczyć z jeszcze bardziej gwałtownym wzrostem bezrobocia z
                  powiększeniem się kontrastów społ frustracją wzrostem przestępczości ( w
                  więzieniach wyższy standard niż w domu zachęci do tego). A poza tym poraz drugi
                  proszę cię byś nie przeinaczał wzorem Jacka Fedorowicza moich wypowiedzi. To
                  chamstwo jest o stokroć gorsze niż to co robi Lepper. Zresztą Nie byłoby
                  Leppera gdyby nie byłoby kryzysu którego autorami są AWS i UW no i w ogóle
                  polityka ostatniego 12 lecia nie mówiąc już o tym że na to wszystko nakładają
                  się problemy odziedziczone po PRLu.. Znasz takie powiedzenie w cudzym oku
                  dostrzegasz drzazgę a belkim we własnym nie dostrzegasz.. ty też żeś sobie
                  poużywał jak łajdak po łysej kobyle no coż może ci się to nie spodoba jaśnie
                  ośwoiecony Europejczyku ale nic lepszego ode mni e żeś tu nie zareprezentował
                  poza wspomnianą już przeze mnie socjotechniką... Klasyczny przykłąd to zlewanie
                  Europy i UE w jeden byt a to nie jest to samo!! Kończmy ten temat albo dajmy
                  dojść do głosu innym bo to forum nie jest tylko dla nas...
                  Aha Wytłumaczę ci co to suwerenność nie podłegłość.. W skrócie to możliwosć
                  podejmowania decyzji samodzielnie bez jakichklwiek nacisków zewn
                  może lepiej jak przytoczę encyklopedyczną def. tego pojęcia - Niepodległość to
                  niezależność jednego państwa narodu od drugiego w zakresie normowania stsunków
                  wewn, to też zdolność do wystepowania na arenie miedzynarodowej jako
                  samodzielny podmiot stosunków międzynarodowych . Co tu duż pisać Sam sobie
                  sterem żeglarzem i okrętem..ale tobie zdaje mi się to z kiblem kojarzyło..(jak
                  wyciąłeś dwie linijki mej wypowiedzi no to potem faktycznie są jaja)... No cóż
                  takie chamskie sztuczki stosują jeszcze goście z radia Zet w rozmowach
                  rolowanych....nie czyń drugiemu co tobie nie miłe. Poza tym sam żeś się o to
                  prosił, odpłaciłem się ci więc pieknym za nadobne... A skoro tak jest dobrze w
                  tej Unii to co ty tu jeszcze robisz? Masz paszport? To bierz i wyjedź tam. Jak
                  ci się tu nie podoba to wyjedź! Nikt na siłę trzymać cię tu nie będzie!
                  Szerokiej drogi!
                  • kimmjiki Re: Do Kimmjikiego 19.03.02, 22:53
                    Ech, a Ty dalej swoje... Skoro ja nie mam nic poza socjotechnika, to dlaczego
                    jeszcze mnie nie zmiazdzyles argumentami? Gdyby bylo tak jak mowisz, to Ty
                    powinienes wiesc prym, a ja powinienem robic z siebie idiote, bluzgac i unikac
                    tematu - tymczasem jest dokladnie odwrotnie. Niestety, Twoje "argumenty" sa w
                    znakomitej wiekszosci zalosne i powtarzanie ich w kazdym poscie nie zmieni tego
                    ani na jote, a ja nie jestem nauczycielka w podstawowce, zeby tlumaczyc to samo
                    po sto razy, zanim dzieci wreszcie zrozumieja. Chcesz dyskutowac, to sie cofnij
                    do tego posta, ktory tak Cie wkurzyl i podejmij tam dyskusje - mi sie nie chce
                    zaczynac wszystkiego od poczatku i znow przerywac po dwoch postach, kiedy
                    Jasnie Pan Wielmozny GMR straci kontrole nad soba i obsypie mnie inwektywami. I
                    jeszcze jedno - nie wmawiaj mi, ze manipuluje Twoimi wypowiedziami. Twoje
                    twierdzenie, ze suwerennosc = dobre kible na prowincji, bylo nadzwyczaj jasno
                    postawione, a te dwa skasowane przeze mnie zdania nic tam nie wnosily - byly to
                    tylko inwektywy pod adresem - a jakzeby inaczej - brukselskich urzednikow. Nie
                    rzucaj wiec oskarzen, ktorymi sam sie kompromitujesz. Dowod w postaci oryginalu
                    tej wypowiedzi jest latwo dostepny dla kazdego, wiec kogo Ty probujesz oszukac?
                    Chyba tylko samego siebie. Co do reszty Twoich wynurzen - podajesz sie za
                    liberala, a sypiesz tekstami zywcem wyjetymi z repertuaru Leppera - 12
                    zmarnowanych lat, wszechobecne zlodziejstwo, fiasko "oblednych" reform, a za
                    wszystko odpowiada, naturalnie, prof. Balcerowicz - ten sam, ktory wg Ciebie
                    spowodowal takze wzrost bezrobocia w Hiszpanii. No ale co Ty wiesz o
                    liberalizmie - pewnie tylko tyle, ze jest dobry i ze w Unii go brakuje. Ide o
                    zaklad, ze jak UE obierze wreszcie na dobre liberalny kurs, Twoje wypowiedzi na
                    jej temat beda pelne cytatow z Marksa, a Ty nie bedziesz juz zwolennikiem UPR,
                    tylko innej skrajnej kanapy - PPS. Zgodnie z zasada "wrog mojego wroga jest
                    moim przyjacielem".
                    • Gość: emilian Re: Do Kimmjikiego IP: 192.168.200.* 20.03.02, 08:49
                      kimmjiki napisał(a):

                      > Ech, a Ty dalej swoje... Skoro ja nie mam nic poza socjotechnika, to dlaczego
                      > jeszcze mnie nie zmiazdzyles argumentami?

                      To bardzo proste. Bo jestes odporny na kazde argumenty ... sam ich nie majac.
                    • Gość: GMR Re: Do Kimmjikiego IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.03.02, 09:42
                      mnie wkurzyło u ciebie to że kilka było tam ewidentnych kłamstw a ty żeś tego
                      bronił jak niepodległości i jeszcze mi żeś potem to kłamstwo zarzucił. Chodzi
                      mi o mozliwość pracy na zachodzie. Powtarzam. Zakaz pracy w UE dla Polaków
                      obowiązywać będzie od chwili wejścia do UE. Nie które państwa głównie Niemcy
                      już teraz wprowadziły obostrzenia na swym rynku pracy dla nas Pewnie tu
                      UE "wspaniałomyslnie" pozwoliła państwom członkom na uregulowanie tej kwestii
                      wg własnego uznania... Dobrze wiesz że większość naszych pracować chce w
                      Niemczech i w Austrii a to one ustanowiły dla nas 7 letni szlaban. Nie
                      zapominaj też że złapany na pracy na czarno nasz rodak dostaje zakaz wstępu na
                      teren UE od 5 lat wzywż (w Nesweeku podano przykład jenego goscia który już do
                      końca swychdni nie edzie mógł wjechać na teren UE!! Jestem tylko ciekaw co z
                      nim będzie jak Polska stanie się tak jak tego chcesz członkiem UE? Pobyt we
                      własnym kraju stanie się dla niego nielegalny!!! Ciekawe ilu naszych jest w
                      podobnej sytuacji?). A co powiesz na to? - Cudzoziemcy z krajów Unii
                      Europejskiej oraz ich rodziny będą mogli bez ograniczeń pracować w Polsce. W
                      razie utraty pracy - otrzymywać będą z państwowej kasy zasiłki i inne
                      świadczenia społeczne...my tego zostajemy pozbawieni... i co dalej twierdzisz
                      że nie UE nas nie dyskryminuje że nie prowadzi dwóch odrebnych polityk, inne
                      zasady dla obecnych członków UE a inne dla przyszłych? Ale dla iebie to
                      oczywiście też jest demagogia, głupota debilizm itd..
                      Pamietaj ze jeden skrajny pogląd (np Być w UE za wszelką cenę) rodzi drugi skraj
                      (nigdy do UE) Ja mówię nie chyba że.. ale na to chyba ze się nie zanosi..
                      Pośpiech jest złym doradcą. Co by się stało jak byśmy znaleźli tam później?
                      Zapewniam cię że wbrew pozorom nie wiele się zmieni w gospodarce. Moze w
                      Polityce nastąpi trzęsienie ziemi. Odejdą ci najbardziej skorumpowani.
                      Atmosfera się oczyści przyjdą nowi ludzie..może oni lepiej ułożą nasze stosunki
                      z zachodem.
                      Co do meczu i samobójczych goli ty wbiłeś sobie jednego ale za to bardzo
                      efektownego samobója - POCHWAŁA ARGENTYNY!! no wybacz... widzialeś przekazy w
                      TV co tam się wyrabiało i wyrabia? (ucichło ostatnio) Chyba mi nie wmówisz że z
                      Niej powinniśmy brać przykład!! Zresztą już to robimy... bunt społeczny wisi w
                      powietrzu!! brakuje tylko tego kto pod ten społeczny dynamit zapali lont...

                      co do moralych aspektów UE tę działkę zostawiam Oszołomowi z RM
                      • kimmjiki Re: Do Kimmjikiego 20.03.02, 13:52
                        Gość portalu: GMR napisał(a):

                        > mnie wkurzyło u ciebie to że kilka było tam ewidentnych kłamstw a ty żeś tego
                        > bronił jak niepodległości i jeszcze mi żeś potem to kłamstwo zarzucił.

                        Bo klamales ewidentnie i to pare razy.

                        > Chodzi mi o mozliwość pracy na zachodzie. Powtarzam. Zakaz pracy w UE dla
                        > Polaków obowiązywać będzie od chwili wejścia do UE.

                        A to ciekawe - teraz mozemy, a jak wejdziemy, to nam zabronia. Zaiste, dziwne by
                        to bylo. Zadnych "zakazow" nie ma, sa tylko ograniczenia, zalezne od kraju. Po
                        siedmiu latach od wejscia do UE tych ograniczen nie bedzie - Polacy beda mieli w
                        krajach UE takie same prawa jak Niemcy czy Holendrzy. Ale Ty najwyrazniej tego
                        nie chcesz, bo szkoda Ci siedmiu lat czekania.

                        > Nie które państwa głównie Niemcy
                        > już teraz wprowadziły obostrzenia na swym rynku pracy dla nas Pewnie tu
                        > UE "wspaniałomyslnie" pozwoliła państwom członkom na uregulowanie tej kwestii
                        > wg własnego uznania...

                        Niemcy wprowadzily obostrzenia, bo rosnie u nich bezrobocie, synku. Unia nic tu
                        nie miala do powiedzenia.

                        > Dobrze wiesz że większość naszych pracować chce w
                        > Niemczech i w Austrii a to one ustanowiły dla nas 7 letni szlaban.

                        To beda pracowac we Francji, Szwecji, Holandii itd. Jak ktos moze wyjechac za
                        chlebem do Niemiec czy Austrii, to moze i do Holandii.

                        > Nie
                        > zapominaj też że złapany na pracy na czarno nasz rodak dostaje zakaz wstępu na
                        > teren UE od 5 lat wzywż

                        No tak, UE powinna przeciez tolerowac prace na czarno, bo kary za lamanie prawa
                        to istny totalitaryzm, co?

                        > (w Nesweeku podano przykład jenego goscia który już do
                        > końca swychdni nie edzie mógł wjechać na teren UE!! Jestem tylko ciekaw co z
                        > nim będzie jak Polska stanie się tak jak tego chcesz członkiem UE? Pobyt we
                        > własnym kraju stanie się dla niego nielegalny!!!

                        No tak, to faktycznie ciekawe;-). Przyznam, ze tu sie wykazales in plus - bodaj
                        po raz pierwszy w tej dyskusji. No ale nie martw sie o tych ludzi - prawnicy na
                        pewno cos wymysla;-).

                        > A co powiesz na to? - Cudzoziemcy z krajów Unii
                        > Europejskiej oraz ich rodziny będą mogli bez ograniczeń pracować w Polsce. W
                        > razie utraty pracy - otrzymywać będą z państwowej kasy zasiłki i inne
                        > świadczenia społeczne...

                        Juz widze tych obywateli Unii pedzacych do kraju gdzie bezrobocie siega 20%, a
                        zarobki sa parokrotnie nizsze niz u nich.

                        > my tego zostajemy pozbawieni... i co dalej twierdzisz
                        > że nie UE nas nie dyskryminuje że nie prowadzi dwóch odrebnych polityk, inne
                        > zasady dla obecnych członków UE a inne dla przyszłych?

                        Okres przejsciowy ma to do siebie, ze sie konczy - w tym przypadku po siedmiu
                        latach. Potem bedziemy miec rowne prawa, synku. Przestan wiec bredzic o "roznej
                        polityce" - wszystkie panstwa wchodzace do UE musialy sie godzic na rozne okresy
                        przejsciowe i jakos zadna tragedia nie miala miejsca.

                        > Pamietaj ze jeden skrajny pogląd (np Być w UE za wszelką cenę) rodzi drugi skra
                        > j (nigdy do UE)

                        Pierwszego z tych pogladow nie zdarzylo mi sie nigdy uswiadczyc, ten drugi
                        natomiast setki razy - to pewnie tak jak z tymi Zydami, ktorzy rzekomo
                        odpowiadaja za istnienie antysemityzmu - tylko ze Zydow w Polsce praktycznie nie
                        ma, a antysemitow cale stada.

                        > Ja mówię nie chyba że.. ale na to chyba ze się nie zanosi..
                        > Pośpiech jest złym doradcą. Co by się stało jak byśmy znaleźli tam później?
                        > Zapewniam cię że wbrew pozorom nie wiele się zmieni w gospodarce.

                        Zapewniasz mnie? A co Ty, prorok jakis? Zauwaz, ze jak zechcemy wejsc do UE
                        pozniej, to bedziemy musieli walczyc o dobre warunki nie tylko z Niemcami czy
                        Austria, ale i z Czechami, Litwa itd. Watpie wiec, zebysmy mogli wtedy uzyskac
                        lepsze warunki niz teraz.

                        > Moze w
                        > Polityce nastąpi trzęsienie ziemi. Odejdą ci najbardziej skorumpowani.
                        > Atmosfera się oczyści przyjdą nowi ludzie..

                        Chyba ludzie Leppera, bo innych kandydatow nie widze.

                        > może oni lepiej ułożą nasze stosunki z zachodem.

                        Niezly dowcip;-).

                        > Co do meczu i samobójczych goli ty wbiłeś sobie jednego ale za to bardzo
                        > efektownego samobója - POCHWAŁA ARGENTYNY!!

                        Synku, wiesz co znaczy taki oto znaczek: ";-)"? Bo wlasnie takie cos umiescilem
                        wtedy na koncu zdania. Sprobuj wyciagnac wniosek.
                        • Gość: GMR Re: Do Kimmjikiego IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.03.02, 22:26
                          To nie moja wina że poltycy zachodni podejmują czasem dziwne decyzje.. czytałeś
                          może Oszołoma? On obala mit że UE nic nie wtrąca się do moralności?
      • chejski Czy mógłbyś 20.03.02, 23:59
        z równym talentem opisać, co się stanie, gdy do UE nie wejdziemy. Opisz masowe
        wyjazdy polskiej młodzieży. Opisz życie w zascianku. Opisz utrudnienia w
        przejazdach przez granice. Weź za wzór Albanię - ona też myślała że jest
        samowystarczalna...
        Papież to wszystko zrozumiał i pewnie o wiele więcej, niż sobie potrafię
        wyobrazić.
    • Gość: anomen argumenty przeciw IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 19.03.02, 12:25
      na początku się przedtstawię (światopoglądowo) - żeby wszyscy mieli jasnośc i nie
      domyślali się kto zacz: najchętniej widziałbym Polskę w NAFTA, ale trochę wątpię
      w realnośc tego scenariusza - wobec tego uważam UE za wariant, któremu si e
      nalezy przyjżeć jako "mniejsze zło" z perspektywy innych jeszcze możliwych
      wariantów.

      pozwolę sobie rozważyć kilka z owych argumentów przeciw UE

      Gość portalu: kimmjiki napisał(a):

      > 1. Integracja oznacza utrate niepodleglosci przez Polske.
      > - Bzdura tak totalna, ze chyba nawet nie musze jej komentowac.
      no zgoda.


      > 2. Unia popiera aborcje, eutanazje itd.
      > - UE to organizacja polityczno-gospodarcza, a nie swiatopogladowa i jako taka
      > nie ma nic do powiedzenia w tego typu kwestiach.

      właśnie nie. Prawo, które dotyczy spraw osobistych - np. definicji rodziny,
      małżeństwa, prawa do życia NIE jest neutralne światopoglądowo, bo - dotykając
      sfery wartości, do tego wymiernych - pewnych podstawowych pojęć kulturowych -
      jest czynnikiem z którym liczyć się nalezy. Wręcz, czynnikiem opiniotwórczym.

      Nie chcę, by moje dzieci uważały za normalną rodzinę związek dwóch tatusiów. O to
      w tym chodzi.


      >
      > 3. Wejscie do Unii zniszczy polskie rolnictwo.
      > - Polskie rolnictwo jest w tak oplakanym stanie, ze moze z nim byc juz tylko
      > lepiej. Nawet te 25% dotacji na poczatku, ktore UE nam proponuje, to i tak duzo
      >
      > wiecej niz 0%, jakie nasi rolnicy dostana, jesli do Unii nie wejdziemy.
      zniszczenie polskiego rolnictwa tylko może wyjść na dobre - wreszcie przestaniemy
      do niego dokładać.
      problem raczej w tym, że francuskie nie zostanie zniszczone - bo to oznacza, że w
      perspektywie będziemy musieli płacić na rolników mało mających wpływ na nas, nasz
      rynek pracy, nasz budżet, itp.


      > 4. Unia to organizacja socjalistyczna.
      > - No i tu wychodza skutki spania na geografii - patrzy potem taki leniuch na
      > mape i Unia z Bialorusia mu sie myli;-). A tak na serio, skad ten wymysl? W
      > roznych krajach Unii roznie to wyglada - Niemcy czy Szwecja faktycznie maja
      > nadmiernie rozbudowane swiadczenia socjalne, ale w UE jest takze np. Hiszpania
      > czy Irlandia. Unia jako calosc natomiast zadnego socjalu nie wspiera, wrecz
      > przeciwnie. Dwa lata temu w Lizbonie przyjeto program majacy uczynic z Unii
      > najbardziej konkurencyjna gospodarke swiata do roku 2010 za pomoca m.in.
      > inwestycji w rozwoj naukowy, liberalizacji prawa pracy, prywatyzacji i
      > demonopolizacji takich sektorow jak energetyka czy telekomunikacja - iscie
      > socjalistyczne pomysly, prawda? Sek w tym, ze rzadom wielu panstw czlonkowskich
      > niezbyt sie to usmiecha, wiec robia co moga, zeby realizacje tego programu jak
      > najbardziej opoznic - i kto tu uprawia socjalizm?

      suma sumarum jest więc socjalistyczna:) Jeśli politykę tworzą socjalistyczne
      rządy, to cudów nie należy oczekiwać.

      > 7. Lepiej wejsc do NAFTA.
      > - I znow wychodzi przesypianie geografii, a przy okazji i matematyki. Handel z
      > NAFTA stanowi niespelna 3% naszych obrotow handlowych, natomiast z UE ponad
      > 70%. Jakim wiec cudem wstapienie do NAFTA mialoby sie nam oplacic bardziej niz
      > wstapienie do UE, nie mam pojecia.

      istnieje coś takiego jak nowe rynki.

      > 8. Unia to biurokratyczny moloch.
      > - No, wreszcie jakis argument majacy cos wspolnego z prawda. Owszem, unijna
      > biurokracja moglaby byc sporo mniejsza, choc nie jest tez ona az tak
      > absurdalnie rozbudowana jak to glosza wrogowie UE. Jest to jednak argument
      > bardzo slaby - co nas obchodzi wielkosc unijnej biurokracji? Przecietny
      > obywatel, jesli nie jest rolnikiem to i tak nie ma z nia praktycznie nigdy do
      > czynienia, a koszty jej utrzymania to mniej niz 0.01% budzetu Unii.

      biurokracja rozwija się w postępie geometrycznym. 0,01% budżetu unii - jaki to
      procent naszego wkłądu? Nie jestem fachowcem, ale nie lekceważyłbym trej sumy,
      gdyż może okazać się całkiem znacząca.

      > 9. Lepiej wejsc pozniej, ale za to na lepszych warunkach.
      > - A niby dlaczego mielibysmy pozniej dostac lepsze warunki? Unia moze na nas
      > poczekac, czemu nie. My natomiast czekac nie mozemy, a jak nie wejdziemy w
      > 2004, to sobie poczekamy na Rumunie i Bulgarie (czyli gdzies do 2009), a jak
      > bedziemy miec pecha to i na Turcje. Stracilibysmy wiec przynajmniej piec lat.

      no tak.

      podsumowując: całkiem możłiwe, że i tak to dziadostwo jest najlepszym, na co
      możemy liczyć.
      pozdr.

      a.
      • kimmjiki Re: argumenty przeciw 19.03.02, 23:12
        Jak widze, zasadniczo sie zgadzamy, z wyjatkiem jednej kwestii - ingerencje
        Unii w swiatopoglad. Tu ulegasz mitom szerzonym przez eurofobow. W
        rzeczywistosci prawo unijne nie zawiera ZADNYCH regulacji w kwestiach
        swiatopogladowych - nie ma tam ani slowa o aborcji, eutanazji, malzenstwach
        jednoplciowych, klonowaniu itd. Wszystkie twierdzenia eurofobow w tym temacie
        sa zwyklymi klamstwami, a jak ktorys twierdzi inaczej, to zazadaj od niego
        konkretow, a sie przekonasz, ze takowych nie ma.
        • Gość: emilian Re: argumenty przeciw IP: 192.168.200.* 20.03.02, 08:51
          kimmjiki napisał(a):

          > Jak widze, zasadniczo sie zgadzamy, z wyjatkiem jednej kwestii - ingerencje
          > Unii w swiatopoglad.

          Udowodnilem ci ze sie mylisz. Ty zbagatelizowales to twierdzeniem ze przeciez
          kazdy cywilizowany kraj ingeruje w swiatopoglad ... chodzilo o mandat aresztowan
          i ksenofobie.
        • Gość: emilian Re: argumenty przeciw IP: 192.168.200.* 20.03.02, 08:52
          kimmjiki napisał(a):

          > Jak widze, zasadniczo sie zgadzamy, z wyjatkiem jednej kwestii - ingerencje
          > Unii w swiatopoglad.

          Zakaz lowienie ryb "na zywca", to sprawa gospodarcza czy swiatopogladowa ?

        • Gość: Oszołom UE ingeruje w moralność... oto fakty: IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.03.02, 17:36
          1981 - Raport nr 4755 i Zalecenie nr 924 dotyczące dyskryminacji
          homoseksualistów, przynaglają wszystkie państwa członkowskie do ustanowienia
          tego samego limitu wiekowego dla homoseksualnych i heteroseksualnych związków.
          To dział się 20 lat temu...
          1988, luty - Carole Tongue, deputowana P.E. przynagla Wielką Brytanię to
          zniesienia prawnych sankcji wobec homoseksualistów argumentując, że takie
          sankcje mają charakter faszystowski i rasistowski.

          1994, listopad - Claudia Roth proponuje zniesienie różnic pomiędzy prawowitymi
          rodzinami a tymi, które nie są zgodne z tradycyjnym modelem.

          1995, marzec - Brytyjski pracownik traci pracę na skutek zmiany płci. Zwraca
          się do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Rok później główny oskarżyciel
          Giuseppe Tesauro, zwraca się do sędziów, aby podjęli "odważną decyzję" na
          korzyść transseksualistów. "Jakiekolwiek moralne piętnowanie jest staromodne" -
          stwierdza oskarżyciel.
          1995, 19 lipca - P.E. przyjmuje petycję nr 845, przedłożoną przez deputowanego
          Jana Kleesa, domagającą się przyznania homoseksualistom takich samych
          przywilejów socjalnych, jakimi cieszyli się dotychczas żonaci lub zamężni
          pracownicy Parlamentu.

          Oto moralny klimat, jaki panuje wśród tych, którzy dążą do określania
          standardów życia dla naszych dzieci.

          1997, 1 lipca - Europejska Komisja Praw Człowieka wypowiada się za obniżeniem
          wieku dla kontaktów hetero i homoseksualnych. Wszystkie kraje mające stać się
          członkami Unii Europejskiej będą musiały znieść prawne restrykcje dotyczące
          męskiego i żeńskiego homoseksualizmu.

          1997, 27 października - stowarzyszenie o nazwie "Równość dla gejów i lesbijek w
          instytucjach europejskich" przyznało doroczną nagrodę deputowanemu P.E.
          odpowiedzialnemu za przyjęcie przez Parlament raportu na temat równouprawnienia
          gejów i lesbijek.

          1998, 17 lutego - rezolucja P.E. przynaglająca do nadania równych praw gejom i
          lesbijkom.

          1998, czerwiec - raport Komisji Praw Kobiet w P.E. proponuje, aby niezamężne
          matki miały takie same przywileje socjalne co zamężne.

          1998, listopad - pierwsza instancja Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości
          odmawia szwedzkiemu pracowniku homoseksualnemu przyznania statusu człowieka
          zamężnego. Lecz Komisja Europejska deklaruje prowadzić badania zmierzające do
          uznania za osoby żonate lub zamężne żyjące w związkach legitymujących się
          dokumentem "zarejestrowanego partnerstwa".

          Oszołom z Radia Maryja
        • Gość: Oszołom Re: argumenty przeciw c.d IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.03.02, 17:39
          Kiedy w lutym 1994 r. Parlament Europejski uznał homoseksualizm i adopcję
          dzieci przez pary homoseksualne, Watykan uznał ten akt Parlamentu za "moralnie
          niedopuszczalny". "Parlament Europejski uznał moralny nieporządek i zachowania
          sprzeczne z wolą Bożą" - powiedział Papież.
          przeciw Parlamentu Europejskiego wobec Stolicy Apostolskiej idzie tak daleko,
          że miesiąc temu 20 lutego deputowani pracowali nad rezolucją przeciw Watykanowi
          za mieszanie się w krajowe prawa dotyczące rozwodu. Deputowani krytykują
          przemówienie Papieża skierowane do kościelnych członków Roty Rzymskiej. Wraz z
          tą rezolucją Parlament Europejski pretenduje do zabronienia najwyższemu
          autorytetowi w Kościele od głoszenia tego, czego nauczał Kościół od wieków

          W tym miesiącu 12 marca, Parlament Europejski zamierzał debatować nad
          potępieniem Kościoła za jego naukę moralną o nierozerwalności małżeństwa i
          aborcji oraz za zabranianie kobietom dostępu do święceń kapłańskich. Zatem
          Parlament Europejski chciałby pozbawić Kościół prawa do nauczania moralności i
          zachowania jego wewnętrznej struktury jaka istnieje od dwóch tysięcy lat.

          Oszołom z Radia Maryja
          • Gość: ania Re: Do Oszoloma i GMR IP: *.upc.chello.be 20.03.02, 22:55
            W innym poscie Oszolom pisal,ze w krajach unii zaleca sie aborcje trzeci raz
            pytam juz o aborcje w Irlandii ,ktora nalezy do UE i nie mam odpowiedzi.Co
            macie nato do powiedzenia panowie .
            • kimmjiki Re: Do Oszoloma i GMR 21.03.02, 00:13
              Oni nic nie maja w tej sprawie do powiedzenia, bo to po prostu klamstwo grubymi
              nicmi szyte, podobnie jak 99% tego, co mowi (pisze) OzRM. Co do jego litanii
              pt. "jak to Unia ingeruje w swiatopoglad" chcialbym zauwazyc, ze znakomita
              wiekszosc tych faktow (zakladajac, ze to rzeczywiscie fakty;-)) nie ma nic albo
              prawie nic wspolnego z UE - sa to glownie wypowiedzi politykow z Europy
              Zachodniej, niezwiazane w zaden sposob z integracja. Zreszta co tu duzo mowic -
              w obu jego postach okreslenie "Unia Europejska" praktycznie sie nie pojawia.
              Mowi sie tylko o politykach, trybunalach, sadach itd. Ide o zaklad, ze gdyby
              sie uwaznie przyjrzec kazdemu z tych faktow z osobna (na co niestety nie mam
              ani czasu, ani ochoty), to okazaloby sie, ze z UE laczy je jedynie to, ze mialy
              miejsce na jej terenie.
              • Gość: emilian Re: Do Oszoloma i GMR IP: 192.168.200.* 21.03.02, 12:33
                kimmjiki napisał(a):

                > Oni nic nie maja w tej sprawie do powiedzenia, bo to po prostu klamstwo grubymi
                >
                > nicmi szyte, ...

                tak jak to ze kupujac gazety nie placisz VAT. Albo klamiesz albo jestes
                dyletantem.

                --------
                Art. 1. 1. Ustawa reguluje opodatkowanie podatkiem od towarów i usług oraz
                podatkiem akcyzowym.
                2. Podatek od towarów i usług oraz podatek akcyzowy stanowią dochód budżetu
                państwa.

                Art. 2. 1. Opodatkowaniu podlega sprzedaż towarów i odpłatne świadczenie usług na
                terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
                2. Opodatkowaniu podlega również eksport i import towarów lub usług.
                3. Przepisy ust. 1 i 2 stosuje się również do:
                1) świadczenia usług oraz przekazania lub zużycia towarów na potrzeby
                reprezentacji i reklamy,
                2) przekazania przez podatnika towarów oraz świadczenia usług na potrzeby
                osobiste podatnika, wspólników, udziałowców, akcjonariuszy, członków spółdzielni
                i ich domowników, członków organów stanowiących osób prawnych, członków
                stowarzyszenia, a także zatrudnionych przez niego pracowników oraz byłych
                pracowników,
                3) zamiany towarów, zamiany usług oraz zamiany usługi na towar i towaru na
                usługę,
                3a) wydania towarów lub świadczenia usług w zamian za wierzytelności,
                3b) wydania towarów lub świadczenia usług w miejsce świadczenia pieniężnego,
                3c) dostarczenia produktów rolnych na podstawie umowy kontraktacji,
                4) darowizn towarów nie wymienionych w pkt 2,
                5) świadczenia usług, o których mowa w ust. 1, bez pobrania należności,
                5a) wydania towarów lub świadczenia usług w zamian za czynności nie podlegające
                opodatkowaniu,
                6) towarów, o których mowa w art. 6a.
                4. Czynności określone w ust. 1-3 podlegają opodatkowaniu niezależnie od tego,
                czy zostały wykonane z zachowaniem warunków oraz form określonych przepisami
                prawa.

                Art. 3. 1. Przepisów ustawy nie stosuje się do:
                1) sprzedaży przedsiębiorstwa lub zakładu (oddziału) samodzielnie sporządzającego
                bilans,
                1a) wydania towarów na podstawie umowy użyczenia,
                2) działalności w zakresie gier losowych i zakładów wzajemnych, podlegającej
                opodatkowaniu podatkiem od gier na zasadach określonych w odrębnej ustawie,
                3) czynności, które nie mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy.
                2. Rada Ministrów może określać, w drodze rozporządzenia, towary i usługi, z
                wyjątkiem wyrobów akcyzowych i wyrobów z metali szlachetnych, do których nie
                stosuje się przepisów ustawy.
                --------------------
                • kimmjiki Re: Do Oszoloma i GMR 21.03.02, 20:58
                  Gość portalu: emilian napisał(a):

                  > kimmjiki napisał(a):
                  >
                  > > Oni nic nie maja w tej sprawie do powiedzenia, bo to po prostu klamstwo gr
                  > > ubymi nicmi szyte, ...
                  >
                  > tak jak to ze kupujac gazety nie placisz VAT. Albo klamiesz albo jestes
                  > dyletantem.

                  Sluchaj, ohydny klamco, wyraznie napisalem, ze kupujac gazete PLACE podatek VAT!
                  Jak musisz wyladowywac na mnie swoje frustracje, to prosze bardzo, ale nie
                  przekrecaj moich slow!
                  • Gość: emilian Re: Do Oszoloma i GMR IP: 192.168.200.* 22.03.02, 07:58
                    kimmjiki napisał(a):

                    > Sluchaj, ohydny klamco, wyraznie napisalem, ze kupujac gazete PLACE podatek VAT
                    > !
                    > Jak musisz wyladowywac na mnie swoje frustracje, to prosze bardzo, ale nie
                    > przekrecaj moich slow!

                    Sory, ale tak wlasnie napisales:
                    ----------------------

                    > 1. Jako osoba nie prowadzaca dzialalnosci gospodarczej, nie mozesz go sobie
                    > odpisac od Vatu naleznego skarbowi panstwa z tytulu faktur wystawionych przez
                    > ciebie. Jestes wiec koncowym konsumentem ktory faktycznei ow VAT panstwu placi.

                    A jak kupuje gazete, to nie jestem koncowym konsumentem? Zastanow sie troche.
                    --------------------------------

                    Chyba nerwy ci puszczaja eurotalibie ...

                    • kimmjiki Re: Do Oszoloma i GMR 22.03.02, 12:39
                      Sluchaj, analfabeto jeden, gdzie z tego wynika, ze za gazety nie placi sie
                      VATu? Zreszta jak moglem tak twierdzic, skoro nieco nizej (tam juz pewnie nie
                      doczytales, bo po co) napisalem wyraznie, ze przy cenie GAZETY jest taki maly
                      dopisek "w tym 7% VAT"? Przestan juz bredzic, bo mnie tym wkurzasz, a siebie
                      kompromitujesz.
    • chejski A ja bym chciał 20.03.02, 23:47
      wprowadzać do UE Bułgarię, Litwę i te inne kraje...
      Wysłalibyśmy im nasze firmy konsultingowe, które, oczywiście robiłyby takie
      samo gówno, jak te co nam z zachodu przysłali, ale byłyby od nich tańsze...
      Na tym się zbija pieniążki...
    • Gość: Biały Moje argumenty przeciw UE IP: *.scm.de 22.03.02, 15:47
      Jestem przeciwny wejściu Polski do UE, ponieważ:

      1) Po wejściu do UE ilość polskich biurokratów, urzędów, agencji, funduszy,
      fundacji itp itd, które będziemy musieli utrzymywać z naszych podatków wzrośnie
      w sposób znaczny;

      2) Konieczność dostosowania się do norm unijnych, w dużym stopniu
      niepotrzebnych i zbyt szczególowych pochłonie ogromne pieniądze z naszych
      podatków;

      3) Cały dochód państwa z podatku VAT powędruje do Brukseli, skąd jego część
      pomniejszona o koszty utrzymania unijnych agencji, które będą go dzieliły wróci
      do Polski.

      Według euroentuzjastów najbardziej oszczędny i najlepiej ukierunkowany sposób
      wydawania
      pieniędzy z podatków jest następujący: firma A płaci podatek do US w Pcimiu
      dolnym - ten przekazuje go do Warszawy - stamtąd idzie do Brukseli, następnie
      Bruksela podejmuje decyzję jak najlepiej wydac te pieniądze w Pcimiu
      (oczywiście najważniejsze, żeby wydatek był zgodny ze standardami Unii) -
      pieniądze wędrują do Agencji lub Funduszu w Warszawie - Fundusz ogłasza
      konkurs. same wymagania, które firma ma spełnić to gruba książka. Konkurs
      wygrywa duża polska lub zagraniczna firma. zamawia towar u polskiego producenta
      biorąc sobie prowizję. na każdym zw/w etapów każdy pośrednik zabiera od 5 do 25
      % początkowej sumy.

      Ja uważam, że najlepiej byłoby gdyby pieniądze z firmy A w Pcimiu trafiły do
      wójta
      Pcimia, który ogłosiłby przetarg nieograniczony na dany zakup w którym głownym
      kryterium jest najniższa cena dla zdefiniowanej jakości. 100 % pieniędzy
      zostaje na miejscu.

      A teraz drodzy Koledzy Euroentuzjaści bardzo byłbym wdzięczny za merytoryczną
      odpowiedź na którykolwiek z w/w zarzutów.

      Ew. bardzo bym prosił o podanie konkretnych korzyści ekonomicznych (z
      uwzględnieniem kosztów do poniesienia) jakie Polacy odniosą po wejściu do Unii.
      Ostatnio bowiem drodzy euroentuzjaści coraz częściej mówicie, że dopiero nasze
      wnuki będą miały z tego jakieś korzyści. OK. Podajcie te korzyści choćby i dla
      wnuków, tylko konkretnie (liczby).
      • kimmjiki Re: Moje argumenty przeciw UE 23.03.02, 01:29
        Gość portalu: Biały napisał(a):

        > 1) Po wejściu do UE ilość polskich biurokratów, urzędów, agencji, funduszy,
        > fundacji itp itd, które będziemy musieli utrzymywać z naszych podatków wzrośnie
        > w sposób znaczny;

        Jakos przezyjemy ten ulamek promila naszego PKB;-).

        > 2) Konieczność dostosowania się do norm unijnych, w dużym stopniu
        > niepotrzebnych i zbyt szczególowych pochłonie ogromne pieniądze z naszych
        > podatków;

        Wieksza czesc tego dostosowywania sie mamy juz za soba i zadnych "ogromnych
        pieniedzy" nie stracilismy.

        > 3) Cały dochód państwa z podatku VAT powędruje do Brukseli, skąd jego część
        > pomniejszona o koszty utrzymania unijnych agencji, które będą go dzieliły wróci
        > do Polski.

        Bez komentarza.

        > Ja uważam, że najlepiej byłoby gdyby pieniądze z firmy A w Pcimiu trafiły do
        > wójta
        > Pcimia, który ogłosiłby przetarg nieograniczony na dany zakup w którym głownym
        > kryterium jest najniższa cena dla zdefiniowanej jakości. 100 % pieniędzy
        > zostaje na miejscu.

        Tyle ze oprocz Pcimia pieniedzy potrzebuje rowniez panstwo, wiec o pozostaniu
        100% kasy na miejscu mozna tylko marzyc. Obecnie pieniadze ida do stolicy, ktora
        je rozdziela - w tej kwestii po wejsciu do UE zmieni sie tylko to, ze pewna czesc
        tych pieniedzy pojdzie do Brukseli, na czym jednak nie stracimy, bo dostaniemy
        duzo wiecej w postaci m.in. funduszy strukturalnych. Owszem, nie jest to system
        idealny, ale dla nas i tak bardzo korzystny.

        > A teraz drodzy Koledzy Euroentuzjaści bardzo byłbym wdzięczny za merytoryczną
        > odpowiedź na którykolwiek z w/w zarzutów.

        Prosze bardzo;-). Patrz wyzej.

        > Ew. bardzo bym prosił o podanie konkretnych korzyści ekonomicznych (z
        > uwzględnieniem kosztów do poniesienia) jakie Polacy odniosą po wejściu do Unii.
        > Ostatnio bowiem drodzy euroentuzjaści coraz częściej mówicie, że dopiero nasze
        > wnuki będą miały z tego jakieś korzyści.

        Ciekawe ktorzy, bo ja zadnych takich pesymistow nie slyszalem.

        > OK. Podajcie te korzyści choćby i dla wnuków, tylko konkretnie (liczby).

        Liczby sa praktycznie niemozliwe do przewidzenia nawet w dosc krotkiej
        perspektywie, a co dopiero dla wnukow... Ale na najblizsze lata ekonomisci
        prognozuja, ze na wejsciu do UE zyskamy 1-2% wzrostu gospodarczego rocznie. To
        chyba najbardziej konkretna liczba w tej kwestii. Chcesz konkretniejszych to idz
        do wrozki;-).
        • Gość: nestor Re: autor IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.03.02, 02:40
          Twoje rozwazania mozna przyjac za sluszne tak jak rozwazania o piekle i zbawieniu.Szczatkowe informacje i demagogiczne hasla nie zastapia faktu ze zastosowano znana z lepszych czasow metode "Aniola" z Alternatywt 4- schodzimy w dol zeby sie odbic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka