Dodaj do ulubionych

Kontrowersyjne koszulki sprzedawczyń

IP: *.ghost.pl 25.06.04, 21:14
Proponuje,by zakonnice nosiły habity z napisem "Pingwin" w ramach bycia na
fali, realizowania obecnie obowiazujacej mody i ogolnie "trendy"
oraz "cool"...:))
A pracodawcom i pracownikom,by zapoznali sie z Kodeksem Pracy (zwlaszcza
tutaj z art.11) przed podpisaniem umowy. Nie rozumiem tez, dlaczego ani RPO
ani Inspektorat Pracy nie podejmuja działan z urzędu,do czego są
uprawnieni...Moze im sie nie chce...a moze im sie podobaja koszulki i panie w
nie ubrane...
Obserwuj wątek
    • Gość: BitchAboutABitch Spokojnie laski IP: 209.115.153.* 25.06.04, 21:15
      Pani redaktor - nie ma pani pojecia o języku angielskim. Bitch to nie tylko
      suka - to też twarda laska. A tough bitch. Ona by zrozumiała...
      • Gość: Bacz Karać organizowanie masowych wykroczeń! IP: *.pl / 193.24.200.* 25.06.04, 21:37
        Myślę że wywoływanie zgorszenia publicznego za pomocą wulgarnych słów znanych choćby tylko jakiejś części publiczności podpada pod Kodeksie Wykroczeń i policja powinna te wybryki ukrócić. Ponieważ te wykroczenia są zorganizowanie w masowej skali to zdaje mi się że organizatorzy podpadają nawet pod Kodeks Karny.
        • Gość: Szwejk! Zwykłe chamstwo! Nie kupujcie tam! IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.04, 06:42
          • Gość: puba Proponuje koszulke "DICK" dla szefa firmy!!!!!!!!! IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 26.06.04, 09:25
            .. przeciez Dick to tylko zdrobnienie od Richard.
            mam nadzieje ze szef bedzie nosil z duma na spotkaniach biznesowych i
            propagowal luzacki styl swoj i swej firmy...
            (no i poziom intelektu;)
            no i koniecznie firmowa Bitch dla zony, tesciowej i jesli ma to młodziutkich
            córek!
            pozdrawiam
            • Gość: Czarny Raper ;) Re: Proponuje koszulke "DICK" dla szefa firmy!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 09:50
              Ja, jako Czarny Raper, proponuję dla szefa, bo to podobno ta estetyka "czarna" napis "Motherfucker" albo chociaż "Asshole". Ten Dick też dobry, ale lepszy "Dickhead". Yo Szwajcarzy ! Nie wiedziałem, ze u was tak "cool" i czarno w krainie Milki i zagarnietych żydowskich pieniędzy ! Yo !
              • Gość: czarny? Re: Proponuje koszulke "DICK" dla szefa firmy!!!! IP: *.acn.waw.pl 26.06.04, 12:47
                co to ma znaczyc "czarna" estetyka? Uwazasz ze slowa motherfucker, etc.. uzywaja tylko/glownie czarni?? Fuck off you motherfuckin racist bitch.
            • Gość: 2dope Re: Proponuje koszulke "DICK" dla szefa firmy!!!! IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 26.06.04, 11:25
              Jak gość sie odwołuje do kultury HH to pasowało by do niego motherf*cker. W
              życiu nic nie kupię w tym sklepie.
            • Gość: marek Ja proponuje bardziej swojskie slowo KUTAS! IP: 213.25.22.* 26.06.04, 12:04
              Co za świnie...
            • Gość: marta Ja proponuje Dickhead-size short IP: *.cm-upc.chello.se 26.06.04, 17:12
              Ja proponuje Dickhead
              size short
          • Gość: pies w szwjcarii - dziewczyny noszą koszulki daję dupy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 14:03
            w szwjcarii - dziewczyny noszą koszulki - daję dupy tylko niemieckim chłopakom
            z dużymi jajami tzw. free style

            no i czekają na nowe hasła

            "nasz szwajcarskie dziewczyny - lubią wam służyć na czworaka"
            to nowy hit reklamowy :))

        • Gość: MAK JAZDA Z POLSKI DO SZWAJCARII IP: *.lubin.dialog.net.pl 27.06.04, 06:26
      • surfen Szwajcarska firma zrobila z Polek dziwki? 26.06.04, 09:51
        Gość portalu: BitchAboutABitch napisał(a):

        > Pani redaktor - nie ma pani pojecia o języku angielskim. Bitch to nie tylko
        > suka - to też twarda laska. A tough bitch. Ona by zrozumiała...

        No przeciez! A slowo k..rwa tez nie jest zle! Oprocz tego ma znaczenie
        przecinka. I co z tego? Szwajcarska firma zrobila z Polek dziwki i tyle. WSTYD!
        • Gość: Muszka Re: Szwajcarska firma zrobila z Polek dziwki? IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 26.06.04, 23:00
          Jakiego przecinka ,k...a znaczy zakręt !!!!!!
          • Gość: Jędrzej Nie tylko "zakręt" IP: *.chello.pl 27.06.04, 10:28
            Gość portalu: Muszka napisał(a):

            > Jakiego przecinka ,k...a znaczy zakręt !!!!!!

            -------------

            Nie tylko "zakręt", również "krzywa". Np "Kurven und Flaschen" to nie jest
            bynajmniej nazwa agencji oferującej ogniste panienki w łóżkach wraz z ognistą
            wodą we flaszkach; to tytuł niemieckiego podręcznika geometrii różniczkowej. :-)
            • Gość: Major Bień Re: Nie tylko "zakręt" IP: *.devs.futuro.pl 27.06.04, 11:29
              Nie Flaschen, ale Flachen - jak zwykle musiałeś przekręcić - z tym , że zart i
              tak bardzo mi się spodpbał
              • Gość: Jędrzej Re: Nie tylko "zakręt" IP: *.chello.pl 27.06.04, 17:47
                Skąd wiesz, że pomyliłem (i dlaczego "jak zwykle"??), może tam było o butelce
                Kleina?;-)

                Tak naprawdę to pomyliłem bardziej jeszcze, niż przypuszczasz: faktyczny tytuł
                tego podręcznika (autor Karlheinz Spallek, właśnie sprawdziłem w Internecie)
                brzmi "Kurven und Karten". Owe "Flachen" musiały być w podtytule albo co... Ale
                to nie niweczy mego witza, wrecz przeciwnie - dopiero teraz widać w pełni
                rozmiary rozpusty niemieckich geometrów. Nie tylko flaszki i dziewczynki, ale i
                pokerek na codzień... Nie dziwota, że Riemann i Gauss z Niemiec właśnie się wiodą!
          • Gość: kajka Re: Szwajcarska firma zrobila z Polek dziwki? IP: *.chello.pl 27.06.04, 16:09
            po łacinie...
        • Gość: dziwka A musiała? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 28.06.04, 00:44
      • Gość: mario NIC u nich NIE KUPIĘ IP: *.telan.pl 26.06.04, 12:40
        ale wtedy te dziewczyny stracą pracę - na takiego szefa - kutasa ( o ile jest
        facetem) jedyna rada to mordobicie. Nigdy nie pozwolę by ktoś tak traktował
        moją żonę.
      • Gość: raf Re: Spokojnie laski IP: *.gdynia.mm.pl 26.06.04, 12:50
        gdyby szef kazal ci nosic gumowce i koszule z napisem: JESTEM GLUPIM KUTASEM to
        pewnie bys nosil bo to taki nowoczesny styl.
        • Gość: Magdalena Re: Spokojnie laski IP: *.chello.pl 26.06.04, 13:34
          Ależ one nie noszą koszulek "jestem głupią c...a"! One noszą koszulki "jestem
          odważna" i "jestem wyzwolona"... To być może nie podoba się wszystkim
          ekspedientkom, ale jeśli firma chce właśnie takiej reklamy, to może zatrudnić
          dziewczyny, które bez żadnego skrępowania takie koszulki będą nosić. To nie
          jest smaczne i wyrafinowane. I takie być nie musi, bo chodzi o ROZGŁOS. Jeśli
          to bije w tożsamość sprzedawczyń, to następuje fundamentalna niezgoda między
          pracownikiem a pracodawcą i strony powinny się rozstać. Tłumaczenie że nie ma
          innej pracy nie oznacza że może kwestionować politkę firmy, bo to nie ona
          wykłada pieniądze. Jeśli zaczepki mają miejsce to przede wszystkim świadczy o
          klientach, ich rozbuchanej wyobraźni i niespełnionych marzeniach. To jest
          zabawa i ekspedientka też może tak odpowiedzieć na zaczepki, że każdemu
          facetowi w pięty pójdzie. Ale my kobiety tak lubimy udawać płaczliwe i
          bezbronne... I jakie kabotyńskie to feministyczne użalanie się! Feministyczne,
          nie kobiece. My kobiety potrafimy się cieszyć ze swojej kobiecości, po prostu
          lubimy to jakie jesteśmy i uwielbiamy facetów, bo sprawiają nam radość. Ale
          jeśli wolimy grać głupie gąski albo sfrustrowane wariatki to coś z nami nie
          jest w porządku. Chyba po prostu nie jest nam z nami samymi zbyt dobrze. A
          słowa zgorzkniałe, cierpkie u nikogo, ani u nas, ani u facetów nie powodują
          uśmiechu i ochoty na życie.
          • Gość: lucky [...] IP: 81.210.122.* 26.06.04, 13:40
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: Magdalena Re: TO TY ANISZCZENKO? ILE BIERZERZ SUKO??? TAK S IP: *.chello.pl 26.06.04, 13:57
              Szczęściarz z Ciebie. Jak widzę zaliczasz się do tej pokaźnej grupy
              gentelmanów. To chwalebne, ćwicz się w tym bo z tym szacunkiem do kobiet u
              Ciebie nie najlepiej, łagodnie mówiąc. Mówiąc trochę prościej i w Twoim języku:
              Bycie odosobnioną w poglądach jest lepsze niż wspólne p..przenie od rzeczy.
              Pozdrawiam Cię serdecznie.
              • Gość: jack Re: TO TY ANISZCZENKO? ILE BIERZERZ SUKO??? TAK S IP: *.proxy.aol.com 26.06.04, 14:06
                Sluchaj dziwko, jak sie traktujesz, co mowisz, co nosisz prywatnie, to twoja
                sprawa osobista. Kazdy ma prawo krytyki, ja tez.
                Nie ty bedziesz ukladala kodeksy pracy jak i interpretowala prawa czlowieka.
                Jestes dla wielu tu prawdopodobnie zboczonym tzw. "wyzwolonym smieciem",
                podwazajacym prawa godnosci i honoru czlowieka z zakodowana pogarda dla
                slabszego. Przeciw takiej twojej postawie: chamstwa i pogardy dla innych powiem
                zawsze NIE.

                • Gość: Magdalena Re: TO TY ANISZCZENKO? ILE BIERZERZ SUKO??? TAK S IP: *.chello.pl 26.06.04, 14:20
                  Gadaj sobie zdrów, ch.ju niedoj.bany. A jaj nie masz. I dość dobrze o tym
                  wiesz. Grupa wsparcia Ci potrzebna i odwyk od przekleństw, skarlały bękarcie.
                  Matka Ci się na Twoich oczach puszczała, że wszędzie k.wy widzisz i to zajęcie
                  kobiecie polecasz? Ty kobiety dymasz a my dymania nie lubimy. Mimo to
                  pozdrawiam Cię serdecznie, przyjacielu.
                  • Gość: lucky [...] IP: 81.210.122.* 26.06.04, 14:25
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • Gość: lucky WIDZISZ MADZIU, CO TEN MARKETING Z TOBĄ ZROBIŁ... IP: 81.210.122.* 26.06.04, 14:31
                      NA PEWNO NIE JESTEŚ TAKĄ TWARDĄ, "WYZWOLONĄ" SUKĄ, NA JAKĄ SIĘ KREUJESZ. PEWNIE
                      MIŁOŚCI CI BRAKUJE. JAK CHCESZ, TO CIĘ PRZYTULĘ.
                  • Gość: jack Re: TO TY ANISZCZENKO? ILE BIERZERZ SUKO??? TAK S IP: *.proxy.aol.com 26.06.04, 17:08
                    Prawdopodobnie pracujesz w podobnej branzy.
                    Swiadczy o tym twoje slownictwo i podejscie do tematu.
                    Tego pomyslu nie wymyslil Szwajcar prawdopodobnie, tylko Polak podobny do
                    ciebie.
                    Chamstwo "bitch", byc moze marketingowa qrewko, polega na tym wlasmie co
                    prezentujesz
                    • Gość: Magdalena Re: TO TY ANISZCZENKO? ILE BIERZERZ SUKO??? TAK S IP: *.chello.pl 26.06.04, 18:57
                      Teraz już wiem nareszcie co oznacza chamstwo. Wielkie dzięki jack, bardzo mi
                      pomogłeś.
                      • Gość: synd Re: TO TY ANISZCZENKO? ILE BIERZERZ SUKO??? TAK S IP: *.cm-upc.chello.se 27.06.04, 10:03
                        widzisz agnieszko , jack ci pomogl.zylas w nieswiadomosci , nie wiedzac jak
                        nazwac to co robisz. teraz juz wiesz . co ?
                        • Gość: zem Re: Widać za tarzanie się w łajnie nieźle płacą IP: *.lubin.dialog.net.pl 27.06.04, 12:53
                      • Gość: mak Re:Aniszczenko zwróc się po pomoc do psychiatry IP: *.lubin.dialog.net.pl 27.06.04, 12:51
                  • Gość: nik Aniszczenko nie masz resztek rozumu IP: *.lubin.dialog.net.pl 27.06.04, 12:49
                  • Gość: pies nie lubimy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 13:08
                    Madzia a ile ty jesteś osobowa, że piszesz "MY NIE LUBIMY DYMANIA"

                    widzę że jesteś fanką grupowego, cwaniara
                  • Gość: FROLIK Re: TO TY ANISZCZENKO? ILE BIERZERZ SUKO??? TAK S IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 14:14
                    A feee, kiedy mam stycznosc z takimi kobietami chce mi sie wymiotowac !!!
                    Brawo, tak wyzwolonej kobiecie nie (toz to prawie chlop) krepowalbym sie dac w
                    pysk ot tak sobie, to nawet nie wstyd. Jeszcze troche pocwicz, testosteronu
                    sobie kup i bedzie OK.
                    Obrzydlistwo, fuj
                • Gość: abhaot Powiedz to talibanom i al-Quadzie IP: *.pool.mediaWays.net 27.06.04, 12:06
              • Gość: lucky [...] IP: 81.210.122.* 26.06.04, 14:20
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • Gość: Mgdalena Re: MAGDA, JA SZANUJĘ TYLKO KOBIETY, NIE KU.WY. D IP: *.chello.pl 26.06.04, 15:01
                  Lucky,to było do jacka, ale przecież wiesz że czasem trzeba zniżyć się do
                  poziomu by kontakt nawiązać na poziomie przyzwoitym. Więc jak widzę, reguła
                  którą podzieliłeś się w jedym z postów, faktycznie działa i jeśli Ci ktoś od
                  k.rew przygaduje i na ulicę posyła ch.jem j.banym nazwać go możesz i zacznie
                  słodko do Ciebie pisać. Ale widzisz, lucky, problem jest taki, że to nie ja
                  zaczęłam o K.WACH pisać, ani z Ciebie alfonsa nie robiłam. Ja napisałam miły
                  rzeczowy post. I to nie Ty potrafiłeś nawiązać ze mną kontakt na tym samym
                  poziomie.
                  • Gość: lucky TAKI CHAM JUŻ JESTEM SŁODZIUTKA MADZIU. IP: 81.210.122.* 26.06.04, 17:20
                    • Gość: Magdalena Re: TAKI CHAM JUŻ JESTEM SŁODZIUTKA MADZIU. IP: *.chello.pl 26.06.04, 19:06
                      Chamem też bywasz. Przymilnym, co nie oznacza miłym. A już na pewno niezbyt
                      inteligentnym, choć podobno chamstwo też jest jej rodzajem. Tylko ciekawe, że
                      inteligencji nie wykorzystujesz a w tych uroczych odzywkach się ćwiczysz i
                      gustujesz.Co o mnie z resztą nie najlepiej świadczy, bo po co z mało
                      inteligentnym rozmawiać? Znajdź sobie jakąś d.pę. Tak dla przetestowania gonad.
                      • Gość: lucky LUBIĘ TAKIE OSTRE DUPECZKI, A GONADY PRZETESTUJĘ.. IP: 81.210.122.* 26.06.04, 21:11
                        DOPIERO ZA KILKA DNI, BO JESTEM GRZECZNYM CHŁOPCEM I ZABAWIAM SIĘ TYLKO ZE
                        SWOJĄ KOBIETKĄ. O SWOIM POZIOMIE IQ WOLĘ NIE MÓWIĆ, BO ZRESZTĄ STWIERDZIŁABYŚ,
                        ŻE SIĘ PRZECHWALAM, A PRAWDA JEST TAKA, ŻE NIE WAŻNE CO SIĘ MA POD KOPUŁĄ. NA
                        PRAWDZIWE CHAMSTWO I ZWYRODNIENIE (JĘZYKA I NIE TYLKO) STAĆ NAWET NAJWIĘKSZEGO
                        YNTELIGENTA. ZA TO MYŚLĘ, ŻE TOBIE PRZYDAŁOBY SIĘ POŻĄDNIEJSZE BZYKANO, NISZ
                        MASZ DO TEJ PORY. SZKODA, ŻE NIE BĘDĘ CI MÓGŁ POMÓC. W INNYCH OKOLOCZNOŚCIACH,
                        KTO WIE...
                        • Gość: abhaod powiedz swojemu mafioso to samo IP: *.pool.mediaWays.net 27.06.04, 12:18
                          i dodaj ze jest suka
                          • Gość: leon a teraz przeciez unia nas okupuje ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 13:22
                            a teraz przeciez unia nas okupuje ;)
              • Gość: nik Re: W czasach okupacji golono takie na łyso IP: *.lubin.dialog.net.pl 27.06.04, 12:46
          • Gość: elvis costello Re: Spokojnie laski IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.06.04, 14:12
            > Ale
            > jeśli wolimy grać głupie gąski albo sfrustrowane wariatki to coś z nami nie
            > jest w porządku.

            Wiesz, co implikuje powyzsze zdanie?To, ze albo podoba ci sie noszenie napisu,
            ktory w 90% przypadkow (a ze znajomoscia angielskiego u Polakow w niemal 100)
            oznacza po prostu "kurwa" albo tez jestes glupia gesia, frustratka itede itepe.
            Bardzo fajna generalizacja - rozumiem, ze trzeba bronic jakos stanowiska
            swojego pracodawcy, ale na Twoim miejscu raczej bym zamilkl.
            Czy Ty naprawde wierzysz w to, co piszesz? Rozumiem, ze reklama i wszelkie
            dzialania pr to swiadome tworzenie matrixa (w tym wypadku tworzy sie model
            kobiety to cyniczne, pewne siebie suki, a ich faceci to prawdziwi gangsta,
            srutututu, blablabla, pierdu pierdu, ech, slabe to jest po prostu) , ze dla
            firmy liczy sie zysk i za bardzo nie da sie tego zmienic, ale zeby jeszcze
            odnosic ten sztucznie wykreowany swiat do rzeczywistosci...naginac ja do tego
            swiata... Wniosek: wartosciowanie ludzi na podstawie tego, czy ktos chce nosic
            taka koszulke to jest po prostu jakis bardzo kiepski zart.
            Aha, tym sfrustrowanym feministkom zawdzieczacie w duzej mierze swoja jakze
            blyskotliwa i kontrowersyjna akcje. Elo
            P.S. Mam nadzieje, ze zbieznosc imienia w artykule z Twoim nickiem jest
            nieprzypadkowa. Jesli nie jest, to przepraszam obie panie.
            P.S.2
            • Gość: Magdalena Re: Spokojnie laski IP: *.chello.pl 26.06.04, 14:49
              Zbieżność imion jest przypadkowa.
              Cieszy mnie że stajesz w obronie feministek. Sama nią byłam i nie byłam
              szczęśliwa. Byłam nieszczęsliwą frustratką, pogrążającą się w tej wizji świata,
              w której jesteśmy prześladowane, w którym musimy się nieustannie bronić i
              zwalczać. To dowód naszej słabości niż siły. Same, wewnętrznie nie czujemy się
              z tym najlepiej.
              To, że uznaję prawo pracodawcy do takiego zachowania oznacza tylko i wyłącznie,
              że bronię WOLNOŚCI WYBORU. Przez pracodawcę metod zwabienia klienta, przez
              pracownika wyboru pracy, i oczywiście rozumiem, że można nie chcieć nosić
              takiej koszulki i czuć się wrobionym przez zapis umowy o strojach firmowych.
              Nie widze powodu dla którego warto odsądzać od czci i wiary jakąkolwiek osobę,
              taką która nosi taką koszulkę, taką, która jest kobietą lekkich obyczajów, ani
              takiego pracodawcę. Tak ja go usprawiedliwiam. Piszę, że robi sobie
              fantastyczną reklamę. I fascynuje mnie brawura z jaką feministki wpisują się w
              napisaną przez niego rolę. Bo jak słusznie zauważasz to GW i one przyczyniają
              się do rozgłosu. Bezrobocie nie zwalnia nikogo o dbania o swoją godność
              osobistą. Pozdrawiam
              • lolyta Re: Spokojnie laski 26.06.04, 20:11
                Madziu. Wyobraz sobie, ze masz dziecko na utrzymaniu, dostajesz prace, o ktora
                nie jest latwo, zwlaszcza mlodym mamusiom, w umowie masz zapisane, ze masz dbac
                o komfort klientow firmy, a potem otrzymujesz polecenie zrobienia laski
                klientowi. Dalej bedziesz utrzymywac, ze to jest wolnosc wyboru pracodwacy?
                • Gość: kot jak ma polecenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 12:57
                  jak ma polecenie laski to nie ma wyboru i musi obciągać
              • Gość: kajka Re: Spokojnie laski IP: *.chello.pl 27.06.04, 16:34
                jakby tak zrobić analizę twego tekstu, to można by postawić hipotezę, że nie jeteś kobietą. jeteś monotematyczna jak konserwatywni faceci, którzy nie lubią feministek. pamietaj,że one wlczyły o wolność, prawo głosu, kształcenia, a ty przecież propagujesz wolność w kwestii zabierania głosu, reklamy itp. chyba nie wiesz czym jest feminizm...
          • indris Pomyłka Magdaleny 26.06.04, 14:55
            Myli się Magdalena (rzecznik firmy ?), jeżeli uważa, że jeżeli ktoś ma
            pieniądze i chce rozgłosu, to wolno mu WSZYSTKO. Otóż nie, nie wolno. Być może
            zresztą rzecznik firmy też musi bronić oczywistego kapitalistycznego łajdactwa,
            bo za to właśnie mu płacą a i wylać mogą w razie niesubordynacji podobnie jak
            te nieszczęsne dziewczyny.
            Ale ktoś to łajdactwo wymyślił i to nie krasnoludki. Otóż ten ktoś powinien
            zostać przekonany przez władze sądowe III RP, że XIX kapitalizm w naszym kraju
            nie przejdzie.
            • Gość: Magdalena Do Indris IP: *.chello.pl 26.06.04, 15:27
              Nie mam nic wspólnego z tą firmą. Myślę, że potwornie zawalił sprawę od strony
              komunikacji z pracownicami. Po prostu trzeba się chcieć porozumieć. Myślę
              tylko, że zakaz niczego nie zmieni. Pracodawca powinien móc ubrać w takie
              koszulki osoby które będą chciały je nosić. Nie ma takiej siły żeby zmusić
              kogoś do robienia czegoś. Ludzie są wolni. Nie uważam za rozsądne utożsamienia
              swojej godności z koszulką! Rozumiem oburzenie pracownic. Pomysł z noszeniem
              tył na przód uważam za świetny i twórczy. Ale pomysły z zakazami, sądem, RPO i
              prasą są nieskuteczne. Mało tego, są na rękę pracodawcom. Staram się zrozumieć
              także racje pracodawców. Zwłaszcza jeśli wszyscy na forum mówią jednym głosem.
              Na pewno można to było zrobić lepiej i w większej zgodzie. Ale rozgłos nie
              polega na sianiu powszechnego szczęścia. Skąd wiesz więc że te skargi i pozwy
              nie są jedynie elementem dobrze skrojonej kampanii, za które pracownice
              otrzymają dodatkowy bonus? To, że jeszcze miesiąc, dwa, trzy i koszulki znikną
              tak samo nagle jak się pojawiły jest pewne.
              • indris Kolejna pomyłka Magdaleny ... 26.06.04, 16:49
                ...polega na tezie: " Nie ma takiej siły żeby zmusić kogoś do robienia czegoś.
                Ludzie są wolni". To są po prostu libertariańskie komunały. Owszem, SĄ takie
                siły, a jedną z nich jest tzw "przymus ekonomiczny". Jeżeli ktoś tegonie
                rozumie, to można mu jedynie pogratulować korzystnej sytuacji życiowej i
                współczuć braku wyobraźni.
                Ja zresztą też popełniłem błąd: wydawało mi się, że takie bzdury jak Magdalena,
                można pisać jedynie za pieniądze, zwiodła mnie też identycznośc imion z
                nieszczęsną rzeczniczką firmy.
                • Gość: Do Indris Re: Kolejna pomyłka Magdaleny ... IP: *.chello.pl 26.06.04, 18:53
                  Stwierdenie, że ludzie są wolni komunałem oczywiście jest. Czasem jednak, ptak
                  tak bardzo przyzwyczaja się do swojej perspektywy oglądania świata, że zaczyna
                  podziwiać swoją klatkę. Tak się dzieje wtedy kiedy nie ma się metody, sposobu
                  na jej opuszczenie. Wtedy i człowiek nie jest wolny. Ale będzie za tą wolnością
                  tęsknił. I może tę wolność na swoją rzecz wypracować. Bo czy istnieje
                  jakikolwiek świat bez ograniczeń? To jest Ideał i postulat, droga Indris.
                  Polubić własną klatkę. Na wolność, także tę ekonomiczną, można się zdobyć,
                  ukształtować, wybić. Nie spośród innych ale dla innych. To nie jest łatwe i nie
                  jest miłe. To wymaga pracy, pracy głównie nad sobą. I nie da się tego uczynić
                  przez naśladownictwo. Trzeba wiedzieć, że naprawdę na niej Ci zależy i zrobisz
                  NIE WIEM CO, żeby ją uzyskać. To wewnętrzne przekonanie, że świat jest piękny i
                  dobry, brzydki i zły, ludzie czynią mądrze, ludzie czynią głupio, ale to ja
                  wybieram jakim ten świat chcę widzieć. Więc masz rację, Indris, ludzie nie są
                  wolni, ale to już nie moja rzecz. Nie rozumiem czemu zazdrościsz mi sytuacji
                  materialnej. Dziś świat jest taki, że pieniądze można stracić w ciągu sekund.
                  Poza tym korzystna sytuacja materialna bierze się jak wiemy właśnie z braku
                  wyobraźni, prawda? Nie, korzystna sytuacja finansowa JEST. Nie jest ona
                  zasługą, nie jest dowodem odwagi, nie jest dowodem wdzięczności ludzi za to co
                  się robi. Po prostu jest. Takie spojrzenie, droga Indris, to świat
                  zdeterminowany przez fakty, a nie świat który człowiek potrafi stwarzać wciąż
                  na nowo z korzyścią dla innych i dla siebie. To świat klatki, obsranych
                  drabinek i marnego ziarna.
                  • Gość: kajka Re: Kolejna pomyłka Magdaleny ... IP: *.chello.pl 27.06.04, 16:43
                    posłuchaj, tylko uważnie: w tej sytuacji sposobem na wyrażenie, że jest się wolnym jest przerwanie zmowy braku działania, więc warto to zgłosic urzędom, warto protestować, zniewolenie to nic nierobienie w tym temacie. rozumiesz. starałam się konkretnie.
              • Gość: kot koszulki znikną ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 13:05
                piszesz Madzia: koszulki znikną ?

                to co gołe tam będą stać i biustami machać ?

                a co potem Madziu ?
              • Gość: kajka Re: Do Indris IP: *.chello.pl 27.06.04, 16:39
                chyba mam manię spisku totalnego, dziewczyno. taka kampania reklamowa to skróty, to brak kreatywności, pomysłu na promocję i tyle. kropka
            • Gość: Indrys Re: Pomyłka Magdaleny IP: *.pbi.bellsouth.net 27.06.04, 07:35
              Twoj komentarz mnie uspokoil.Na samym poczatku scyzoryk otwieral mi sie w
              kieszeni;bylo tam wszystko ale nie to co najwazniesze.Nikt nie ma prawa
              naruszania godnosci innej osoby. To jest zagwarantowane nie tylko w
              obyczajowosci ale w prawie. Dlaczego "wyzwolone" panie z ligi kobiet nie wezma
              Szwajcara do sadu,albo dlaczego nie piketuja jego sklepiczkow. Dlaczego uzywac
              jezyk angielski jak prosciej byloby uzyc odpowiednik w jezyku rodzimym. Slowo
              bitch jest wyrazeniem obelzywem i niech mi nikt nie wciska jakiegos patyczka.
              Taki stary kawal: Przychodzi gosc do dadu i prosi o zmiane nazwiska.Pytaja
              go;jak sie pan nazywa,ten odrzekl;Adolf D.pa.Jak sie pan chce nazywac? Stanislaw
              D.pa,odpowiedzial.Ten chlop wyraznie bronil swojej godnosci a jednoczesnie
              wyrazil szacunek dla nazwiska rodowego. Jezeli wyraz bitch na koszulce
              sprzedawczyni przynosi korzysci w Polsce,dlaczego nie wprowadzic tego w krajach
              zachodnich.To bylo pomyslane na osmieszenie naszej nacji.Nigdy nie slyszalem by
              ktos przedstawil dla mnie swoja bliska osobe powiedzeniem;to jest moja bitch
              Mary. Nie dajmy sie oglupiac.Chyba mamy juz 21-szy wie.Serdecznie pozdrawiam.Michal
          • Gość: Maja Re: Spokojnie laski IP: *.chello.pl 26.06.04, 15:00
            > Ależ one nie noszą koszulek "jestem głupią c...a"! One noszą koszulki "jestem
            > odważna" i "jestem wyzwolona"... To być może nie podoba się wszystkim
            > ekspedientkom, ale jeśli firma chce właśnie takiej reklamy, to może zatrudnić
            > dziewczyny, które bez żadnego skrępowania takie koszulki będą nosić. To nie
            > jest smaczne i wyrafinowane. I takie być nie musi, bo chodzi o ROZGŁOS. Jeśli
            > to bije w tożsamość sprzedawczyń, to następuje fundamentalna niezgoda między
            > pracownikiem a pracodawcą i strony powinny się rozstać. Tłumaczenie że nie ma
            > innej pracy nie oznacza że może kwestionować politkę firmy, bo to nie ona
            > wykłada pieniądze.

            Nie zgadzam się. To, co piszesz, miałoby sens w idealnym świecie, w którym każdy
            mógłby w każdej chwili znaleźć właśnie taką pracę, jakiej pragnie. Ale tak nie
            jest i pewnie długo jeszcze nie będzie, więc pracownice sklepu są w naprawdę
            nieprzyjemnej sytuacji - albo nosić koszulki, które uważają za uwłaczające, albo
            rzucić pracę i nie wiadomo, jak długo szukać nowej.
            Swoją drogą, trochę żałuję, że nie żyjemy w takim idealnym świecie i że te
            kobiety nie mogą rzeczywiście zrezygnować spracy. Ale by się wesoło zrobiło
            pracodawcom, gdyby się okazało, że nie ma chętnych do pracy w takim "stroju
            służbowym".
            • Gość: Magdalena Re: Spokojnie laski IP: *.chello.pl 26.06.04, 15:39
              Ależ żyjemy w takim idealnym świecie, jestem o tym przekonana. I jest mnóstwo
              młodych, ślicznych dziewczyn takie koszulki noszących. Sama widziałam, jaką
              robią one furorę w Slubicach. Nie pytałam ich oczywiście o profesję, ale
              wyglądały na normalne dziewczyny, szukające szczęścia, chłopaka, zabawy, seksu.
              Taki miały sposób na przyciąganie uwagi swoją osobą. Więc co z tego że ja
              takiej koszulki nie noszę? Widać mnóstwo jest kobiet, które to lubią.To wcale
              nie jest ani gorszy ani lepszy sposób. Jest po prostu INNY.
              • Gość: elvis costello nie ma to jak slubicki hip-hop IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.06.04, 16:39
                ale przed chwila sama wartosciowalas (poprzez dobor slow - "szare
                myszki", "sfrustrowane feministki") osoby, ktorym tego typu wizerunek nie
                odpowiada.
                Choc w sumie masz racje, ze byc wesola puszczalska to nic groznego - ja
                przynajmniej zauwazylem, ze takie osoby sa wielce z siebie zadowolone (tylko
                pogratulowac dobrego samopoczucia - choc najczesciej bierze sie z sufitu) No to
                target szwajcarskiej firmy odziezowej jest juz znany
              • Gość: leon madzia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 13:24
                dużo tych lasek zatrudniasz, jaka jest cena ??? mówisz, że młode , śliczne
                i ..., w przeciwieństwie do ciebie :( ??
              • Gość: kajka Re: Spokojnie laski IP: *.chello.pl 27.06.04, 16:50
                dziewczyno, dziewczyny ze słubic robią to zwłasnej nie przymuszonej woli. masz otwarty umysł, słuchasz aktywnie? sprzedawczynie zostały postawione przed faktem. nie dajmy sie zwariować! jesli pracownice nie moga protestować w pełni czyl;i zwolnić sie z pracy, to my zaprotestujmy, my klienci, my mozemy złożyć pełen protest: bojkotujmy sklep.
          • Gość: Kasia Re: Spokojnie laski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 18:10
            Nie, no jasne. Masz rację. W ramach tej racji proponuję, by rzeczniczka tej
            firmy, też chyba jakaś Magda zresztą, nosiła w pracy, a podczas spotkań z
            dziennikarzami szczególnie, koszukę z napisem: jestem sprzedajną, kłamliwą
            k...ą, co mi każą myśleć, to myślę, co mi każą robić to robię. Tez byłoby cool.
          • Gość: Yuta Re: Spokojnie laski IP: *.79.159.53.adsl.suoe.tiscali.dk 26.06.04, 22:13
            to co mowisz to prymitywna manipulacja i zonglerka slowna. Prawda jest taka, ze
            99% Polakow widzac panienke w koszulce z napisem "Bitch" mysli sobie ze taka
            panienka to zwykly kurwiszon, to pozbawiona honoru dziwka i takich panienek
            nikt nie szanuje.
          • Gość: Aga Re: Spokojnie laski IP: *.toya.net.pl 27.06.04, 02:16
            Ktoś Ci chyba zły słownik sprzedał - "bitch" nie oznacza ani "odważna",
            ani "wyzwolona". Bitch to po prostu "suka" ze wszystkimi negatywnymi
            konotacjami. Nie każda dziewczyna dobrze się czuje z takim podpisem. Co innego
            założyć taką koszulkę wtedy kiedy ma się na to ochotę i tam gdzie się ma
            ochotę, a co innego z przymusu, w pracy. Dla niektórych jest to po prostu
            upokarzające.
            • Gość: Magdalena Do Agi IP: *.chello.pl 27.06.04, 02:53
              Nie ma to jednak nic wspólnego ze słownikiem. Słowa mają takie znaczenie jakie
              każdy z nas im nadaje. Nie musimy czuć się upokorzonymi, nawet jeśli jest to
              podyktowane chęcią zachowania pracy. To jest wybór. I za ten wybór trzeba brać
              odpowiedzialność. Czasem pieniądze, stała praca, są po prostu ważniejsze.
              Święte oburzenie na pracodawcę nie jest żadnym wyborem. Nie może go zmusić do
              chęci porozumienia z pracownikami, nie wprowadza płaszczyzny porozumienia.
              Pracodawca musi się liczyć także z tym, że ekspedientki zaczną odchodzić. Fakt,
              że te bluzeczki są młodzieżowym hitem uprawnia pracodawcę do wykorzystania tej
              przewagi na rzecz swojej firmy. I z pewnością znajdzie osoby chętne do noszenia
              takich bluzeczek. Jeśli marketing będzie nastawiony na uzyskanie rozgłosu, to
              jak pracodawca ma postąpić? Bankructwo w wyniku kiepskiej sprzedaży uderzy
              przede wszystkim w niego, ekspedientki po prostu zmienią pracę. Może lepiej
              porozumiewać się, wyjaśniać, przekonywać i namawiać. Żadnemu pracodawcy nie
              można tak ot zakazać prawa wyboru sposobu prowadzenia biznesu. Biznes jest
              amoralny, co nie znaczy niemoralny. Napis na koszulce świadczy nie o
              dziewczynie, która bluzkę nosi, ale o firmie. O dziewczynie która nosi coś
              czego jak twierdzi by nie założyła, świadczy źle jej postępowanie. Człowiek
              powinien postępować w zgodzie z sobą i swoimi przekonaniami. A jeśli pieniądze
              powodują zmianę jej przekonań... trudno, niektórzy dla pieniędzy są w stanie
              zrobić wszystko. To smutne. I odnsi się także do ekspedientek,a nie jedynie do
              pracodawców. Pracodawca zawsze może zwolnić wszystkie ekspedientki wcześniej i
              zatrudnić po uzyskaniu zgody tylko te, które będą chciały nosić właśnie takie
              bluzeczki.
              • Gość: abhaod lepiej zeby same sie zwolnily IP: *.pool.mediaWays.net 27.06.04, 12:32
                niz im odprawy placic
              • lilimarlene1 Re: Do Magdaleny 27.06.04, 16:32
                I z pewnością znajdzie osoby chętne do noszenia
                >
                > takich bluzeczek.


                to może raczej wśród pań z pobocza autostrad,niż pracownic sklepu marnie
                wynagradzanych?
                Taki napis na ich biustach to marketing usług.
              • Gość: kajka Re: Do Agi IP: *.chello.pl 27.06.04, 16:54
                amoralny znaczy niemoralny. masz problemy słownikowe. jasne! pozwólmy lidziom prowadzić swoje interesy wedle ich woli. unieważnijmy wszelkie kodeksy prawne, honorowe i inne dyrdymały.
            • Gość: leon ale oni chcą zatrudniać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 13:26
              ale oni chcą zatrudniać tam tylko takie, które czują się dobrze jako "bitch",
              widocznie mają warunki
          • Gość: mak Nie rób z gówna poezji IP: *.lubin.dialog.net.pl 27.06.04, 06:48
            Powinni ogolić cię na łyso, żeby trochę rozumu ci przybyło
          • Gość: Jędrzej Hipokryzja . IP: *.chello.pl 27.06.04, 10:13
            Gość portalu: Magdalena napisał(a):

            < [...] Jeśli zaczepki mają miejsce to przede wszystkim świadczy o
            > klientach, ich rozbuchanej wyobraźni i niespełnionych marzeniach. To jest
            > zabawa i ekspedientka też może tak odpowiedzieć na zaczepki, że każdemu
            > facetowi w pięty pójdzie. [...]

            ------------------------------

            To rozniecanie wyobraźni jest celową polityka firmy, o której mówimy.
            • Gość: kot a jak rozbuchani wyobraźnią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 13:28
              a jak rozbuchani wyobraźnią wyjmą swoje laski, to co będzie, wszystko ok?
          • Gość: mos glupia magdaleno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 11:52
            w lebeczku ci sie miksuje, nie rozrozniasz wolnosci i tolerancji od przymusu,
            despotyzmu i wykorzystywania
          • Gość: kot rozbuchanej wyobraźni i niespełnionych marzeniach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 13:09
            piszesz Madzia: "rozbuchanej wyobraźni i niespełnionych marzeniach."

            ale ty napalona jesteś, czy przypadkiem ... ?
          • Gość: leon ależ Madzia im cycki wystają spod tych koszulek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 13:17
            ależ Madzia im cycki wystają spod tych koszulek, byłe i tak to wygląda, więc
            jak jest napisane "dziwka", cycki na wierzchu, to wiadomo o co chodzi, i ty
            Madzia jescze zachęcasz inne dziewczyny by były bardziej wyzwolone, to co one
            mogą jeszcze wymyśleć
          • Gość: kajka Re: Spokojnie laski IP: *.chello.pl 27.06.04, 16:21
            eeeej...widzisz różnicę między napisem :'jestem wyzwolona', 'jestem seksi' a 'suka'? jeśli nie, to spójrz na tę sprawę oczyma szeroko...otwartymi. i ja lubię facetów ale koszulkę z napisem 'suka' można założyć w intymnej sypialnianej sytuacji dla żartu i podsycenia ognia, ale w sklepie z nakazem (?)
          • Gość: Ania Re: Spokojnie laski IP: 5.5.* / 80.58.35.* 27.06.04, 18:44
            Oczywiscie ze chodzi o rozglos! Po pierwsze nikt tej firmy nie zaskarzy a
            ludzie to gatunek ciekawskich i wieszkosc z tych, ktorzy wiedza o koszlulkach
            pojdzie do tego sklepu chocby popatrzec na koszulke (a moze przy okazji cos
            sobie kupi). A dlaczego w Polsce taka system reklamy wzmacniajacej? Bo my sie
            boimy utraty pracy, nie stac nas na dobrych adwokatow i w ogle "co ludzie
            powiedza". Ja mysle ze firma uzyskala to, czego chciala: rozglos i reklame
            kosztem tych biednych dziewczyn.
      • Gość: Samiec Re: Spokojnie laski IP: *.dialup.pcnet.ro 26.06.04, 17:39
        "Bitch" po angielsku przede wszystkim kojarzy sie z bezwzgledna, czesto tez
        zlosliwa kobieta ale bez wzgledu na game znaczen tego slowa nie nalezy do
        komplementow...jesli ktos sie chce tak sam okreslac - prosze bardzo, ale
        wymaganie noszenia takich koszulek przez ekspedientki uwlacza ich godnosci!!!
        Ciekawe czy panowie chcieliby nosic koszulki ze slowem "samiec"?
      • Gość: Harry Hatchet Re: Spokojnie laski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 22:59
        Laska?? To tak się dziś mówi na panie??
      • Gość: MAK NIE KUPUJCIE U NICH IP: *.lubin.dialog.net.pl 27.06.04, 06:21
        • Gość: pies a ja kupuję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 13:12
          a ja kupuję, nakładam koszulkę "samiec" idę tam i korzytsam z tych bitch,
          nieźle dają
      • Gość: nik Szefie odezwij się w obronie firmy, pokaż zdjęcie IP: *.lubin.dialog.net.pl 27.06.04, 06:43
      • Gość: pies twarda laska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 13:20
        "twarda laska" to koszulka dobra dla facetów, dla dziewczyn lepsza byłaby
        głęboka ..., albo giętka .. , czy cos takiego, musicei pomyśleć o innym haśle
        reklamowym
      • Gość: Nagla cholera Re: Spokojnie laski - bitch is good .... IP: *.ri.ri.cox.net 27.06.04, 13:29
        To rozumiem ! brawo !- chociaz ludzie sa niedouczeni i biora jak w slowniku,
        z "Pania Redaktor" na czele. ja jestem bitch i niech no mi ktory tu podskoczy
        to nogi z d==py powyrywam.
        A tak na marginesie - firma jest Tally Wejll, a nie BITCH, wiec firmowe stroje
        powinny miec Tally Weijll. BITCH to inna firma, najwyrazniej - moja. Ja bym
        nie nosila tych koszulek, a jak zwolnia - to idziemy do sadu - ot, taka juz
        jestem BITCH.
      • Gość: kajka Re: Spokojnie laski IP: *.chello.pl 27.06.04, 16:04
        dla mnie bitch = suka. w słowniku j. angielskiego nie ma innego tłumaczenia, a jeśli bitch oznacza twardą laskę w slangu, to niewiele osób moze mieć o tym pojęcie ze względu na specyfikę srodowiska, które slangu używa. w Polsce bitch większość osób znająca ałano, średnio i dobrze angielski przetłumaczy jako sukę i to jet najważniejsze w całej sprawie.
    • Gość: rebell Kontrowersyjne koszulki sprzedawczyń IP: *.proxy.aol.com 25.06.04, 21:17
      Na zachodzie ten numer by nie przeszedl.Polska jest europa drugiej kategori i
      pracodawcy robia co chca,bo wiedza ze nikt im nic nie zrobi!!!Na zachodzie ta
      firma by dawno placila duze odszkodowania!!!Trzeba podziekowac komuchom,ze
      jestesmy drugiej klasy!!! I dalej beda traktowac,dopuki rzad nie zmieni
      ustawy o zatrudnieniu!!!Brak ustawy dbajacy o prawa pracownikow,pozwala
      traktowac polakow jak murzynow!!Ja w Anglii mam firme i musze dbac o dobro
      pracownikow.Jesli nie bede dbal o dobro pracownikow,to bede placil
      odszkodowanie!!!!
      • Gość: POLAK Re: Kontrowersyjne koszulki sprzedawczyń IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.04, 21:38
        Proponuje napisac na sklepie , że właściciel firmy Pan X. to Chu..., i że to
        nie jest obrażliwe, ale że chu... to taki twardy organ, jakim jest organ
        kierowniczy. Rebell, Polska to chory kraj, zostan tam gdzie jesteś.
      • Gość: POLAK Re: Kontrowersyjne koszulki sprzedawczyń IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.04, 21:43
        p.s. NIe masz jednego wolnego stanowiska dla 24-latki ????
      • Gość: qq. Re: Kontrowersyjne koszulki sprzedawczyń IP: *.cust.tele2.fr 26.06.04, 10:30
        Sami jestesmy sobie winni bo kladziemy uszy po sobie. Skoro jest na to paragraf
        kodeksu pracy to wzial by i ruszyl D jakis mlodu gniewnyu adwokat ktory marudzi
        ze ciezko mu sie przebic, wzielyy by sie zebraly dziewczyny z wspomnianych
        sklepow i pociagnely pracodawce do sadu o zlamanie prawa plus szkody moralne na
        okragla sumke wzial by sie wreszcie sad i zaczal traktowac takie sprawy
        powaznie jako przzyklad dla ochrony godnosci naszych pracownikow w nowej
        Europie a nie jako malych cwaniaczkow probujacych wycyganic pieniadze za taki
        duperel jak godnosc ( fakt do tego trzeba godnego sadu) i by sie nauczyly
        centrale zagranicznych firm, ake przede wszystkim nauczyly by polski sredniu
        management zeby traktowal godnie pracownikoiw bo jak nie to za to placa ciezkie
        pieniadze. Nie wiem czy ktos zauwazyl, ale centrala przyslala koszulki,
        natomoiast to polska kierowniczka sklepu bezwzglednie egzekwowala ich noszenie.
        A w koncu to ona zna lepiej polskie realia. Mogla spokojnie koszulki
        zbojkotowac, dziewczyny mogly by nisic cos innego, chocby koszulki ktore nosily
        dotad.
        Jest jednak nadzieja, producenci drobiu i czegos tam jeszcze dobieraja sie do D
        wilkim supermarketom, dziewczyny z Avonu dobieraja sie do d cwaniakom z tamtej
        firmy. Buractwo ktore dobralo sie do stanoiwisk w koncu sie nauczy albo
        zostanie spuszczone na drzewo
      • Gość: Entliczkapętliczka Re: Kontrowersyjne koszulki sprzedawczyń IP: *.chello.pl 26.06.04, 13:46
        Będziesz płacił, jeśli będziesz chciał płacić.Jelsi nie będziesz umiał uniknąć
        płacenia. To Twoje przekonania są kostyczne. Nie takie już kontrowersyjne
        pomysły przechodziły i przedsiębiorcom się opłacały. Oczywiście że to zależy od
        branży w jakiej działasz. Ale reklamy skandlizujące, jak te Benettona, jeśli
        trafiają do odpowiedniego kręgu klientów dotąd będą się pojawiać dokąd dokąd
        będzie się to opłacało. Najśmieszniejsze jest to że za 2 lata bedziesz znał
        MARKĘ a nie będziesz pamiętał skąd. Zapamiętasz że to dobra (czyt. znana)
        marka. I o to chodzi.
        • veritas Klient to nie taki głupek, za jakiego go uważasz 26.06.04, 14:58
          Wiedz, że są ludzie (i jest ich całkiem sporo, chociaż oczywiście nie stanowią
          znakomitej większości konsumentów), którzy latami potrafią pamiętać, gdy jakaś
          marka im się narazi, i dłuuuugo nie kupować danych produktów / w danych
          miejcach. Sama do takich należę.
          Druga nowina: często ludzie zainteresowani tzw. etyczną stroną biznesu są
          jednocześnie inteligetniejsi i lepiej wykształceni od przeciętnej, a
          jednocześnie to ci "z lepszą pamięcią'. Ponieważ lepiej zarabiają od
          przeciętnej, ich utrata kosztuje więcej niż zwykłego Kowalskiego - nic
          przeciętnemu Kowalskiemu nie ujmując.
          • Gość: Magdalena Re: Klient to nie taki głupek, za jakiego go uważ IP: *.chello.pl 26.06.04, 15:56
            Utrata zaufania osoby do którego produkt nie jest skierowany i który klientem
            nie był, nie kosztuje nic, niezależnie od tego jakim portfelem klient
            dysponuje. W obu nowinach opisujesz ten sam rynek, klientów którzy zwracają
            uwagę na etyczną stronę biznesu, klientow uważnych i świadomie podejmujących
            decyzje. A czy taki klient kiedykolwiek założy na siebie taką koszulkę?
            Klient to nie głupek. Trzeba wiedzieć na co się ma ochotę kiedy taką koszulkę
            się zakłada. Ale klient to również głupek, o czym wszak świadczą zaczepki
            klientów skierowane do ekspedientek.
            • veritas bojkot sklepów 26.06.04, 16:33
              Problem polega na tym, że firmy tracą w ten sposób konsumentów, którzy jej
              klientami byli. A jak ci zapewne wiadomo, pozyskanie nowego kosztuje znacznie
              drożej niż zatrzymanie już posiadanego.
              TW sprzedawał nie tylko, a nawet nie głównie bluzki z napisem "Bitch" (czy
              podobnymi) - wiem, bo sama tam kupowałam. (Zwróc uwagę na czas przeszły).

              Oczywiście, że wśród kousnementów bywają chamy i kretyni - jak to wśród ludzi.
              Ale założenie marketingowe, że wobec tego 'klient to głupek' i 'nieważne jak
              piszą, byle po marce' - się nie sprawdza. Np. Nike skutecznie sobie zszargała
              opinię wsród młodzieży, i teraz dużymi nakładami i w bólach odzyskuje ten rynek.
    • Gość: Wiadro Kontrowersyjne koszulki sprzedawczyń IP: *.telpol.net.pl 25.06.04, 21:21
      a mówią, ze to ja jestem zboczona.... W zyciu bym nie chodzila w czyms
      takim. Pracownicy obrazaja te kobiety, które dla nich pracują.
    • Gość: jack Re: Kontrowersyjne koszulki sprzedawczyń IP: *.proxy.aol.com 25.06.04, 21:47
      Jest to jeden z przykladow jak firmy zachodnie traktuja swych pracownikow w
      Polsce. Mozna to porownac tylko ze stosunkiem okupanta w panstwie podbitym.
      A przeciez tak nie jest podobno? Dziwi biernosc i tolerancja odpowiedzialnych
      organow wladzy w Polsce.
      W swoich krajach te firmy, czy ich zboczeni przedstawiciele na Polske NIGDY na
      taki stosunek nie pozwolilyby sobie
      • Gość: leon coraz więcej zboczeńców z zachodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 13:31
        coraz więcej zboczeńców z zachodu ???
    • Gość: Ziggy Re: Kontrowersyjne koszulki sprzedawczyń IP: 5.3.1R* / *.tru.com 25.06.04, 21:49
      He he he to jest smieszne. Pani redaktor musi sie poduczyc Angielskiego (a tak
      naprawde to Amerykanskiego gdze te slowo jest popularne). Tutaj w USofA te
      slowo jest bardziej uzywane do okreslenia kobiety ktora jest nieugodowa, nie do
      dogadania sie, denerwujaca, zadzierajaca, z twardym charakterem. Czyli kobieta
      ktora nie da sie w trabe zrobic. Jesli chcemy kogos obrazic i powiedziec ze sie
      puszcza z facetami to uzywamy slowa "Hore".

      Nie jestem pewien czy koszulki z takim wyrazem sa odpowiednie jak uniform do
      pracy a jest ich pelno na ulicach. Moim ulubionym egzemplazem jest koszulka
      uzywana na motorach z napisem: "If you can read this then bitch fell off" :)
      • Gość: jack Re: Kontrowersyjne koszulki sprzedawczyń IP: *.proxy.aol.com 25.06.04, 21:56
        Nie wysilaj sie na dowcipy. Na ulicy mozesz kazda z dowolnym napisem koszulke
        nosic bo to jest twoja prywatnosc. Czy to jst N.Y. czy np. Krakow
        Tu mowimy o stroju sluzbowym, a zrozumienie tego slowa w Polsce jest
        jednoznaczne, jak jednoznaczne jest osmieszenie osoby ten stroj noszacej.
      • Gość: rp Re: Kontrowersyjne koszulki sprzedawczyń IP: *.ab.hsia.telus.net 26.06.04, 01:13
        Ziggy tez moglby poduczyc sie "spelling-u" - pisze sie "whore" and nie "hore".
      • Gość: Zdzich Re: Kontrowersyjne koszulki sprzedawczyń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 01:24
        A może Ziggy miał na myśli "Chore"? Niech się poduczy polskiego!
      • Gość: chrom Re: Kontrowersyjne koszulki sprzedawczyń IP: 5.5R3D* / *.cache.pol.co.uk 26.06.04, 16:50
        Jezykoznawca sie znalazl... taki od siodmej bolesci !

        Nie wiem jaki wyraz w dzisiejszej polskiej mowie jest odpowiednikiem
        angielskiego slowa "WHORE", ale wydaje sie ze "KURWA" bylaby
        najodpowiedniejszym. Natomiast niefortunne slowo "BITCH" mozna faktycznie
        tlumaczyc na wiele sposobow i "SUKA" jest tylko jednym z nich.
    • jot-23 Mam pomysl na nowa koszulkiem! 25.06.04, 22:17
      "Bezproblemowo przyjmuje w pupe od Arabskich chlopakow"

      tym razem bez synonimow, zeby nie bylo jakis nieporozumien!
      • Gość: kot świetny pomysł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 13:33
        "Bezproblemowo przyjmuje w pupe od Arabskich chlopakow"

        to będzie hit sezonu, a co na to Domy Centrum, może też coś wymyślą ?
    • Gość: ZZ a gdyby tak IP: *.top.net.pl 25.06.04, 22:26
      A gdyby tak policjanci nosili na kamizelkach napis "Marszczę Freda co dzień
      rano", to co? W końcu kiedyś w telewizji jakiś policjant to powiedział.
      Inny przykład: "Lubię sex jak koń owies"
      • Gość: leon to byłby odjazd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 13:34
        to byłby odjazd
    • Gość: Marky CO NAPRAWDE ZNACZY SLOWO "BITCH"? IP: *.dialup.sprint-canada.net 26.06.04, 04:57
      W znaczeniu w jakim uzywa sie dzis slowa "bitch" w Ameryce Polnocnej, a takze w
      Wielkiej Brytanii, slowo to znaczy tyle samo co "wredne babsko."

      Nie ma ono zadnego znaczenia seksualnego; przeciwnie, implikuje ze okreslana
      nim kobieta jest tak wredna, ze jest ona calkowicie nieatrakcyjna.

      Jednakze slowo to jest obecnie, wskutek agitacji feministycznej, uwazane za
      wyjatkowo obrazliwe, i "sexist," czyli dyskryminujace plec piekna, przede
      wszystkim jesli uzywa go mezczyzna. Moze on za jego publiczne uzycie stanac
      przed sadem i latwo przegrac sprawe.

      Byc moze panie zmuszane do noszenia koszulek z tym slowem moga zaskarzyc swoja
      firme do sadu europejskiego o dyskryminacje plciowa i zadac wysokiego
      odszkodowania?

      A gdy jakis wulgarny glupolek, przekonany ze "bitch" znaczy "dziwka," pyta je
      ile biora za numerek, moga mu z politowaniem poradzic by nauczyl sie
      angielskiego.
      • Gość: Ziuta z Rawy Bitch on wheels IP: 202.67.65.* 26.06.04, 06:16
        W kraju w ktorym obecnie mieszkam kilka lat temu byly popularne wklejki na
        tylne szyby samochodu w styly bitch on wheels czy bitch on PMT pre menstrual
        tension,co mialo oznaczac ze kierujaca tym samochodem kobieta jest bardzo
        agresywna i nalezy sie trzymac od niej z daleka a jest jeszcze powiedzenie
        bitch with attitude co oznacza kobiete ktore ma swoje zdanie wyrobione na kazdy
        temat i zaden mezczyzna ani kobieta nie bedzie jej tu wciskala kitu.I gdzie tu
        jakies seksualne niewiniatka,prawdziwa bitch jak ja poprosisz o numerek to
        najprawdopodobniej da Tobie porzadnie po glowie i to tak ze trzeba bedzie
        wzywac pogotowie.
      • Gość: TomiK Re: CO NAPRAWDE ZNACZY SLOWO "BITCH"? IP: *.west-palm-beach-01rh15-16rt.fl.dial-access.att.net 26.06.04, 06:19
        W USA slowo "bitch" moze oznaczac zarowno "wredne babsko" jak i "dupa" jako okreslenia kobiety. W
        gettowym slangu slowo "beatch" (nie "bitch", wymawia sie "biacz" z akcentem na "i") jest obrazliwym
        okresleniem uzywanym zarowno wobec kobiet jak i mezczyzn ale pozbawionym podtekstu
        erotycznego. W kazdym wypadku jest to slowo o znaczeniu silnie pejoratywnym, jestem pewien, ze
        kazda firma, ktora w USA zazada od swoich pracowniczek noszenia takich koszulek powinna od razu
        zarezerwowac lekko liczac kilkadziesiac milionow dolarow na odszkodowania i tluste czeki dla
        prawnikow a pomyslodawca zostalby wywalony z roboty nastepnego dnia, w ramach "umywania rak"
        przez firme. Zgadzam sie z tymi, ktorzy uwazaja, ze postepowanie polskiego oddzialu tej konkretnej
        sieci sklepow to dowod na pogarde dla Polakow, cos w rodzaju pogardy kolonialisty wobec tubylcow.
        • Gość: TomiK Re: CO NAPRAWDE ZNACZY SLOWO "BITCH"? IP: *.west-palm-beach-01rh15-16rt.fl.dial-access.att.net 26.06.04, 06:21
          Ale zdjecie mi sie podoba :>
        • Gość: Aga Re: CO NAPRAWDE ZNACZY SLOWO "BITCH"? IP: *.toya.net.pl 27.06.04, 01:57
          "Biatch" nie "beatch" i ostatnio nie zawsze jest obraźliwe - wśród hip-hopowców
          (co ciekawe - zwłaszcza dziewczyn) od jakiegoś czasu panuje moda na mówienie do
          siebie per biatch. Tak samo jak słówko "pimp", które jeszcze nie tak dawno temu
          było określeniem pejoratywnym, dzisiaj oznacza kogoś kto ze względu na kasę i
          styl ma powodzenie wśród kobiet.
          • Gość: leon beach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 13:35
            oni po prostu się pomylili i miało byc napisane BEACH
            • Gość: Marky Re: leos-lingwista? :) IP: *.dialup.sprint-canada.net 27.06.04, 18:35
              re:
              re:
              > oni po prostu się pomylili i miało byc napisane BEACH

              - Oj durny, ty durny, oj zwierzak ty zwierzak.

              Po cio takich jak ty pisac ucza?

              Kompletna strata pieniedzy podatnika.
              :)
      • Gość: York Re: CO NAPRAWDE ZNACZY SLOWO "BITCH"? IP: *.sympatico.ca 26.06.04, 08:09
        - "W znaczeniu w jakim uzywa sie dzis slowa "bitch" w Ameryce Polnocnej, a
        takze w
        Wielkiej Brytanii, slowo to znaczy tyle samo co "wredne babsko." "

        Tworzysz nowe dziady koles. Bitch to po pierwsze okreslenie kurwy i suki.
        To ,ze angielski jest plastycznym jezykiem i "stare" slowa i ich znaczenia sie
        poszezaja nie oznacza ,ze traca wczesniejsze znaczenie. Wszystko zalezy od
        sytuacji, intonacji i osob pomiedzy ktorymi uzywa sie dane slowa. Dodatkowo
        jest roznica jak ktos sam sobie przywdziewa np. koszulke z jakims dwuznacznym
        slowem, a jak mu ktos wciska na grande, czy mu sie to podoba czy nie. Na sto
        razy uzywania slowa bitch, tylko z 2% moze jest uzywane w jakiejs pozytywnej
        intencji. Jak uwazasz ,ze to jest normalka to idz jutro do Tima Hortonsa i
        podziekuj kasjerce w ten sposob za poranna kawke :-)). To samo proponuje tej
        Madzi co jest taka mundra rzeczniczka tej firmy. Ciekawe dlaczego tylko w
        Polsce dziewczyna, w tej sieci sklepow zafundowali te koszulki?? Magda za to
        mydlenie oczu ,ze bitch to nic takiego powinna przez caly dzien mydlo w ustach
        trzymac, moze by jej to przemowilo ,ze pewnych rzeczy nie warto ludziom na
        grande wciskac.
        • Gość: Bitch Boys Re: CO NAPRAWDE ZNACZY SLOWO "BITCH"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 10:08
          Z tego prosty wniosek, ze Madzia to Bitch i nalezy się jej ta koszulka :)))
          • Gość: pies madzia jest bardziej wyzwolona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 13:36
            madzia jest bardziej wyzwolona i lubi machać cyckami bez żadnej koszulki, sama
            tak pisała
        • Gość: Marky Do Yorka :) IP: *.dialup.sprint-canada.net 26.06.04, 16:18
          re:
          > Tworzysz nowe dziady koles. Bitch to po pierwsze okreslenie kurwy i suki.

          - Nieprawda. Obecnie podstawowe znaczenie tego slowa to takie, jak podalem w
          poprzednim postingu ("wredne babsko").

          Tak sie go uzywa na ulicy w Ameryce Polnocnej i United Kingdom.

          Oraz tak go definiuja najnowsze slowniki.

          Np. (brytyjski) Collins Cobuild English Dictionary for Advanced Learners
          (HarperCollins Publishers, Westerhill Rd., Bishopbriggs, Glasgow, 2001, p. 145)
          definiuje "bitch" jak nastepuje: "If someone calls a woman a bitch, they are
          saying in a very rude way that they think she bahaves in a very unpleasant way"
          [Gdy ktos nazywa kobiete "bitch," komunikuje bardzo niegrzecznie ze uwaza iz
          zachowuje sie ona bardzo nieprzyjemnie].

          Natomiast Cambridge Dictionary of American English (Cambridge UP, Cambridge,
          UK, 2000, p. 80), definiuje slowo "bitch" jak nastepuje: "[...] rude slang a
          woman you do not like or who in your opinion is not kind or pleasant to other
          people" [w niegrzecznej gwarze, kobieta ktorej nie lubisz, lub ktora jest w
          twojej opinii niedobra lub nieprzyjemna dla innych osob].

          Pierwszy z wymienionych slownikow nie podaje najstarszego znaczenia
          slowa "bitch," mianowicie "a female dog" [pies plci zenskiej], gdyz jego uzycie
          jest obecnie rzadkie, z powodu wyparcia go przez znaczenie: "an unkind and
          unpleasant woman."

          Znaczenie: "an immoral or lewd woman" [niemoralna lub rozwiazla kobieta](Gage
          Canadian Dictionary, Gage Publishing Company, Toronto, 1983, p. 116) jest
          obecnie praktycznie nie uzywane zupelnie, i juz 20 lat temu bylo trzeciorzednym
          znaczeniem, rzadko uzywanym.

          re:
          > To ,ze angielski jest plastycznym jezykiem

          - Co znaczy: "plastycznym"?

          Czyzby zrobionym z plastiku?

          re:
          i "stare" slowa i ich znaczenia sie
          > poszezaja [SIC!] nie oznacza ,ze traca wczesniejsze znaczenie.

          - Co znaczy "'stare' slowa ... sie poszezaja" [SIC!]?

          Powiekszaja sie o liczbe liter, czy jak?...

          W angielskim, podobnie jak w polskim, z biegiem czasu slowa zmieniaja
          znaczenie, tzn. tradycyjne znaczenie jest zastapione nowym i juz dluzej nie
          uzywane, choc czesto pozostaje zapisane w literaturze.

          Np. rzeczownik "fool" oznaczal dawniej blazna dworskiego; obecnie znaczy tyle
          co polski rzeczownik: "duren."

          (por. Walter W. Skeat. The Concise Dictionary of English Etymology. Wordsworth
          Reference. Hertfordshire, 1993. p. 157)

          Podobnie w polskim, rzeczownik "balwan" znaczyl kiedys m.in. "slup, bryla
          (soli)," a obecnie znaczy mniej wiecej tyle cio "ignorant"

          (por. Aleksander Bruckner. "Slownik etymologiczny jezyka polskiego." Wiedza
          Powszechna, Warszawa 1974, ss. 12-13).
          :)





          • Gość: Milo do kanadyjczyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 16:21
            A ty przyjmij do wiadomości, że w Poslce a) ludzie zazwyczaj nie wczytują się w
            angielskie słowniki, b) potocznie słowo "bitch" znaczy 'suka, dziwka".

            Te dziewczyny nie są przecież w Kanadzie tylko w Polsce - jakie ma znaczenie,
            jak u was rozumieją te słowa? To niech w Kanadzie twoja dziewczyna chodzi w
            pracy z bluzeczką "bitch" - jeśli jej to by nie przeszkadzało.
            • Gość: Marky Polaka, Polaka, nie "kanadyjczyka" :) IP: *.dialup.sprint-canada.net 26.06.04, 17:35
              re:
              > A ty przyjmij do wiadomości, że w Poslce a) ludzie zazwyczaj nie wczytują się
              >w angielskie słowniki,

              - Jacy to ludzie? Wszyscy? Czy niektorzy (jak Milo?)? A jesli naprawde sie nie
              wczytuja, moze juz czas najwyzszy by zaczeli sie wczytywac, cio?

              re:
              >b) potocznie słowo "bitch" znaczy 'suka, dziwka".

              - Naprawde? "Potocznie," to znaczy kto tak uzywa tego slowa?

              re:
              > Te dziewczyny nie są przecież w Kanadzie tylko w Polsce - jakie ma znaczenie,
              > jak u was rozumieją te słowa? To niech w Kanadzie twoja dziewczyna chodzi w
              > pracy z bluzeczką "bitch" - jeśli jej to by nie przeszkadzało.

              - Jasne, jesli w tej miejscowosci gdzie te dziewczyny mieszkaja uzywa sie
              slowa "bitch" w znaczeniu: "dziwka," wowczas nie ma znaczenia w jakim znaczeniu
              to slowo jest uzywane gdzie indziej.

              A zarazem ma - mozna gasic tych ktorzy je uzywaja w znaczeniu "dziwka"
              stwierdzeniem ze sa ignorantami ktorzy nie znaja angielskiego. Jest szansa ze
              zamkneloby im to dzioby.

              Swoja droga, coz to za faceci zyja obecnie w Polsce, ktorzy pozwalaja na takie
              obrazanie kobiet? Ja, gdyby przy mnie jakis smiec zapytal kobiete ile bierze
              za numerek gdyz nosi ona koszulke z napisem:"Bitch," pierdolnalbym go w ryj tak
              ze by zahuczalo.

              Czy Milo mialby dosc odwagi zeby tak samo zareagowac, cio? :)

              re:
              >To niech w Kanadzie twoja dziewczyna chodzi w
              > pracy z bluzeczką "bitch" - jeśli jej to by nie przeszkadzało.

              - Hmmm... od mojej dziewczyny to trzy kije w bok, dobzie?

              Takie obrazanie jej wskazuje na to, ze Milo obrazalby tez te bidne dziewczyny
              co nosza te bluzki, a tylko tu udaje ze go to tak bardzo oburza.

              Czy sugeruje Milo ze ja popieram to ze te bidne dziewczyny sa zmuszane do
              noszenia tych bluzek? Jesli tak, to niech poda dowody ze popieram.

              Diabla Milo zje usranego zanim znajdzie te dowody.
              :)


              • Gość: Ciekawa Re: Polaka, Polaka, nie "kanadyjczyka" :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 17:43
                > Swoja droga, coz to za faceci zyja obecnie w Polsce, ktorzy pozwalaja na
                > takie obrazanie kobiet? Ja, gdyby przy mnie jakis smiec zapytal kobiete ile
                > bierze za numerek gdyz nosi ona koszulke z napisem:"Bitch," pierdolnalbym go
                > w ryj tak ze by zahuczalo.
                > Czy Milo mialby dosc odwagi zeby tak samo zareagowac, cio?

                Ciekawe, ze w necie pełno ludzi którzy by "przypierdolili", a w zyciu jakoś się
                nie spotyka. nigdy nie widziałam faceta, który by FAKTYCZNIE zareagował na
                sytuację, ktora go bezposrednio nie dotyczy. Jestem pewna, ze Marky tez taki
                mocny jest tylko przy keybordzie.

                NB pisze się "co" a nie "cio" -zajrzyj do słownika.
                • Gość: Marky CIEKAWE ! :) IP: *.dialup.sprint-canada.net 26.06.04, 17:59
                  re:
                  > Ciekawe, ze w necie pełno ludzi którzy by "przypierdolili", a w zyciu jakoś
                  się
                  >
                  > nie spotyka. nigdy nie widziałam faceta, który by FAKTYCZNIE zareagował na
                  > sytuację, ktora go bezposrednio nie dotyczy.

                  - Czy nie widziala pani Ciekawa takich mezczyzn w Polsce?

                  Jesli tak, to byloby to kolejnym powodem do pytania co sie dzieje z facetami w
                  Polsce.

                  Z drugiej strony, fakt ze pani ciekawa takich honorowych mezczyzn nie widziala
                  nie znaczy ze oni nie istnieja, nieprawdaz?...

                  Np. czy widziala pani Ciekawa Marky'ego?... :)

                  re:
                  > Jestem pewna, ze Marky tez taki
                  > mocny jest tylko przy keybordzie.

                  - Skad ta pewnosc? :)

                  re:
                  > NB pisze się "co" a nie "cio" -zajrzyj do słownika.

                  - Co znaczy: "pisze sie 'co' a nie 'cio'"?

                  Czy ma pani Cieklawa na mysli ze forma "cio" jest forma bledna?

                  Jesli tak, to dlaczego, cio?...
                  ;)
                  • Gość: Ciakawa Re: CIEKAWE ! :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 19:31
                    > - Czy nie widziala pani Ciekawa takich mezczyzn w Polsce?
                    Wyobraż sobie, ze byłam i w Kanadzie. i tam tez nie widziałam.

                    > - Skad ta pewnosc? :)
                    Z porowanania wirtualnych deklaracji i zycia - patrz mój porzedni post.

                    > - Co znaczy: "pisze sie 'co' a nie 'cio'"?
                    Dokładnie to, co jest napisane.
                    • Gość: Marky Re: CIEKAWOSTKA ! :) IP: *.dialup.sprint-canada.net 26.06.04, 22:19
                      re:
                      > > - Czy nie widziala pani Ciekawa takich mezczyzn w Polsce?
                      > Wyobraż sobie, ze byłam i w Kanadzie. i tam tez nie widziałam.

                      - Ze w Kanadzie pani nie widziala, to mnie w ogole nie dziwi, ale ze w Polsce
                      nie, to mnie dziwi.

                      A moze po prostu widziala pani niewielu prawdziwych mezczyzn?

                      re:
                      > > - Skad ta pewnosc? :)
                      > Z porowanania wirtualnych deklaracji i zycia - patrz mój porzedni post.

                      - No, dobrze, porownala pani Ciekawa jakies nie dotyczace mnie "wirtualne
                      deklaracje" i "zycie" i wyciagnela wniosek na moj temat? Konkretnie jak to
                      wszystko przebiegalo?

                      re:
                      > > - Co znaczy: "pisze sie 'co' a nie 'cio'"?
                      > Dokładnie to, co jest napisane.

                      - To znaczy dokladnie cio? Prosze wytlumaczyc cio ma pani na mysli (jesli jest
                      pani intelektualnie przygotowana do tego zadania).
                      :)
                      • Gość: Ciekawa Re: CIEKAWOSTKA ! :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 01:02
                        > - Ze w Kanadzie pani nie widziala, to mnie w ogole nie dziwi, ale ze w Polsce
                        > nie, to mnie dziwi.
                        Dlaczego?

                        > - No, dobrze, porownala pani Ciekawa jakies nie dotyczace mnie "wirtualne
                        > deklaracje" i "zycie" i wyciagnela wniosek na moj temat? Konkretnie jak to
                        > wszystko przebiegalo?
                        Konkretnie jescze sie nie spotkałam w życiu z psotawą, korą tak wielu panów
                        chętnie deklaruje w sieci. Stąd w te dekalracje nie wierze. Jelsi w twoim
                        przypadku jest inaczej - wykaż to.


                        > > > - Co znaczy: "pisze sie 'co' a nie 'cio'"?
                        > > Dokładnie to, co jest napisane.
                        >
                        > - To znaczy dokladnie cio? Prosze wytlumaczyc cio ma pani na mysli (jesli
                        jest
                        > pani intelektualnie przygotowana do tego zadania).
                        Dowód jest banalny - zajrzyj do dowlnego slownika. podobno masz wprawe.

                        NB. clou nie polega na tym, czy słowo bitch ma kontekst wyłącznie seksualny,
                        czy nie. Rozne podawane konteksty, w tym podane w twoim poscie, sa po prostu
                        obrazliwe. Nikt nie powinien być zmuszany do noszenia na sobie uwlaczajacych mu
                        tekstow.
                        • Gość: Marky Re: CIEKAWOSTKA ! :) IP: *.dialup.sprint-canada.net 27.06.04, 02:07
                          re:
                          > > - Ze w Kanadzie pani nie widziala, to mnie w ogole nie dziwi, ale ze w Pol
                          > sce
                          > > nie, to mnie dziwi.
                          > Dlaczego?

                          -Dlatego, ze w Kanadzie, i w ogole w Ameryce Polnocnej, faceci na ogol sa bez
                          honoru. A w Polsce, przynajmniej w Polsce z moich czasow, faceci mieli honor.
                          Nawet obecnie, gdy odwiedzam Polske, tamtejsi faceci na ogol wydaja sie byc o
                          wiele, nieporownywalnie bardziej kurtuazyjni w stosunku do kobiet niz
                          kanadyjscy faceci. A i kobiety sa nieporownalnie bardziej kobiece; w Ameryce
                          Pln. kobiety to czesto mowiace meskim glosem, odpychajace, klnace jak dragoni,
                          wulgarne kobietony.

                          re:
                          > Konkretnie jescze sie nie spotkałam w życiu z psotawą, korą tak wielu panów
                          > chętnie deklaruje w sieci. Stąd w te dekalracje nie wierze.

                          - Hmm... czy nie sadzi pani ze rozumowanie:"Poniewaz nie spotkalam jeszcze
                          honorowego faceta, wiec to znaczy ze Marky jest niehonorowy" jest falszywym
                          rozumowaniem?

                          re:
                          >Jelsi w twoim
                          > przypadku jest inaczej - wykaż to.

                          - Chetnie to wykaze; prosze tylko oswiecic mnie jak.

                          re:
                          > Dowód jest banalny - zajrzyj do dowlnego slownika. podobno masz wprawe.

                          - Zajrzalem do slownika jezyka polskiego Szymczaka; nigdzie nie stoi tam ze
                          "pisze sie 'co' a nie 'cio.'"

                          No i cio pani na to?...

                          re:
                          > NB. clou nie polega na tym, czy słowo bitch ma kontekst wyłącznie seksualny,
                          > czy nie.

                          - Z artykulu wynika ze glowny powod do obrazy to ow "seksualny kontekst."

                          re:
                          >Rozne podawane konteksty, w tym podane w twoim poscie, sa po prostu
                          > obrazliwe.

                          - Hmmm... wydaje sie ze ow "seksualny kontekst" jest bardziej obrazliwy niz
                          inny, przynajmniej w odczuciu tych pan ktore zmusza sie do noszenia owych
                          nieszczesnych koszulek.

                          re:
                          >Nikt nie powinien być zmuszany do noszenia na sobie uwlaczajacych mu tekstow.

                          - Oj! a czy ja gdziekolwiek stwierdzilem inaczej?
                          :)
                          • Gość: Ciekawa ostatni post IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 12:58
                            W Polsce faceci są szarmaccy jesli ich to nic nie kosztuje. Przyklad: student
                            przepusci studentke w drzwiach idac na wykład, ale już nie na egzamin, gdzie
                            zajecie lepszego miejsca ma znaczenie. Analogicznie: facet przepusci nieznajoma
                            w drzwiach w sklepie, ale nie stanie w jej obronie, zeby przypadkiem z bijącego
                            nie stac się bitym.

                            > - Hmm... czy nie sadzi pani ze rozumowanie:"Poniewaz nie spotkalam jeszcze
                            > honorowego faceta, wiec to znaczy ze Marky jest niehonorowy" jest falszywym
                            > rozumowaniem?
                            Nie.

                            > - Zajrzalem do slownika jezyka polskiego Szymczaka; nigdzie nie stoi tam ze
                            > "pisze sie 'co' a nie 'cio.'"
                            > No i cio pani na to?...
                            Tak podstawowe słowa w słownikach nie występują (każdy - jak widać raczej
                            prawie każdy - wie jaką mają formę)- chyba ze w słuzacych do tłumaczeń. Zajrzyj
                            do podstawowego słownika polsko-angielskiego na przyklad.

                            > Oj! a czy ja gdziekolwiek stwierdzilem inaczej?
                            A ponieważ co do meritum sprawy się zgadzamy - konczę.

                            • Gość: Marky Re: ostatni poscik :) IP: *.dialup.sprint-canada.net 27.06.04, 19:52
                              re:
                              > > - Hmm... czy nie sadzi pani ze rozumowanie:"Poniewaz nie spotkalam jeszcze
                              >
                              > > honorowego faceta, wiec to znaczy ze Marky jest niehonorowy" jest falszywy
                              > m
                              > > rozumowaniem?

                              > Nie.

                              - Dlaczego nie?...

                              re:
                              > Tak podstawowe słowa w słownikach nie występują (każdy - jak widać raczej
                              > prawie każdy - wie jaką mają formę)- chyba ze w słuzacych do tłumaczeń.

                              - E tam, przeciez w slowniku Szymczaka jest slowo "co."

                              re:
                              >Zajrzyj
                              >
                              > do podstawowego słownika polsko-angielskiego na przyklad.

                              - W jakim celu? Zeby znalezc w nim cio znaczy slowko "co"?

                              Pani Ciekawa, czy wie pani co znaczy slowo "zdrobnienie," cio?...

                              re:
                              > A ponieważ co do meritum sprawy się zgadzamy - konczę.

                              - Ech tam, to nie dlatego pani Ciekawa konczy ze sie zgadzamy co do meritum,
                              tylko dlatego ze boi sie ona dalszej dyskusji ze mna.
                              :)
              • Gość: leon marky, niezła bitch z twojej dziewczyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 13:40
                marky, niezła bitch z twojej dziewczyny, niedroga, dobrze się sprawuje, a ty
                jej dalej tłumacz, jaka to z nie bitch, w kązdym razie lubi to, i podobno nie
                umiesz jej dogodzić ?? co z tobą mark ?
                • Gość: Marky Re: leon, czy niezła bitch z twojej matki? IP: *.dialup.sprint-canada.net 27.06.04, 18:25
                  re:
                  > marky, niezła bitch z twojej dziewczyny, niedroga, dobrze się sprawuje, a ty
                  > jej dalej tłumacz, jaka to z nie bitch, w kązdym razie lubi to, i podobno nie
                  > umiesz jej dogodzić ?? co z tobą mark ?

                  - Dlaczego mi powyzsze leon nagryzmolil, z jakiego powodu?

                  Zeby dowalic, tak? Ale za cio, hm?

                  Leonku, czy twoja mamusia to niezla bitch, i czy dogodziles jej osobiscie?
                  :)

            • Gość: pies Re: do kanadyjczyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 13:38
              dziewczyna kanadyjczyka, nie tylko nosi koszulkę bitch, ale także obciąga
              wszystkim swoim klientom - jak trzeba, a kanadyjczyk, tłumaczy jej to wszystko
              • Gość: Marky Re: do piesia-kaninczyka :) IP: *.dialup.sprint-canada.net 27.06.04, 18:32
                re:
                > dziewczyna kanadyjczyka, nie tylko nosi koszulkę bitch, ale także obciąga
                > wszystkim swoim klientom - jak trzeba, a kanadyjczyk, tłumaczy jej to wszystko

                - A czy matka psa tez ma klientow - wlaczajac psa - i obciaga im jak trzeba?...

                :)
          • Gość: York Do Mr. Marky IP: *.sympatico.ca 27.06.04, 06:14
            Dziekuje za te wszystkie informacje. Osobiscie polecam slownik Merriam Webster,
            gdzie jest podane pochodzenie tego wyrazu, ktorego nie mogles znalezc w tych
            powaznych pozycjach, ktore nam tak pieknie przedstawiles ;-).

            Merriam Webster:

            Pronunciation: 'bich
            Function: noun
            Etymology: Middle English bicche, from Old English bicce
            1 : the female of the dog or some other carnivorous mammals
            2 a : a lewd or immoral woman b : a malicious, spiteful, or domineering woman --
            sometimes used as a generalized term of abuse
            3 : something that is highly objectionable or unpleasant
            4 : COMPLAINT

            Oczywiscie nigdzie tu nie ma wprost napisane, ze to kurwa ale tak jest
            powszechnie na ulicy stosowane do dnia dzisiejszego. Jesli jestes nadal innego
            zdania to pozostaje Ci to sprawdzic w praktyce. Najlepiej na jakiejs szemranej
            kanadyjskiej ulicy. Jezeli masz tak wygurowne oczekiwania w stosunku do
            Polakow, jesli chodzi o bycie na biezaco ze zmieniajacym sie jezykiem
            angielskim. Ciekaw jestem jak miejscowi tubylcy podejda do twoich tlumaczen jak
            jedna z ich "pan" w ten sposob nazwiesz :-)). Siedzisz w knigach nie mozna Ci
            tego odmowic, ale najwyrazniej nie lapiesz pewnych niuansow. Przykladem na to
            jest, ze nie pojales co mialem na mysli piszac o plastycznosci jezyka i
            porzerzaniu sie znaczen danego wyrazu. Dodatkowo twoje infantylne przytyki,
            powoduja ,iz sam sie dyskredytujesz.

            Powracajac do slowa bitch. Tak jak napisalem wczesniej ma ono wiele znaczen,
            takze te ,ktore Ty forsujesz. Problem w tym ,ze nadal jest szeroko stosowane we
            wczesniejszym znaczeniu. Mysle ,ze sam o tym wiesz dlatego nigdy takowej
            koszulki nie zafundujesz, swojej dobrej znajomej lub komus bliskiemu ktorego
            dobre imie masz na uwadze.

            "> W angielskim, podobnie jak w polskim, z biegiem czasu slowa zmieniaja
            > znaczenie, tzn. tradycyjne znaczenie jest zastapione nowym i juz dluzej nie
            > uzywane, choc czesto pozostaje zapisane w literaturze.
            >
            > Np. rzeczownik "fool" oznaczal dawniej blazna dworskiego; obecnie znaczy tyle
            > co polski rzeczownik: "duren." "
            - To ciekawe??? Tak zadecydowales??? A ja jestem zdania, ze nadal uzywane jest
            w znaczeniu blazna i blaznowania. Zbyt szybko chcesz eliminowac
            znaczenia ,ktore nadal sa w obiegu.

            A cio jeszcze balwan znaczy? No cio??

            ;-)
            Na koniec :-))
            Britannica:


            "Both males and females are fertile well into their advanced age. It is
            generally considered best for the bitch to be bred for the first time upon
            maturity but not before her second or third heat cycle, depending on her age at
            the first. Because small breeds mature more quickly, they can be bred at an
            earlier age than large breeds. A bitch will have less difficulty in conceiving…"
            :-)
            Polecam Ci dobry film pt. "Out of Sight" gdzie znajdziesz moment gry slownej
            zawierajacy slowo "bitch". Film warty powtorki pomijajac nasze dywagacje na
            temat tego slowa :-)).
            • Gość: Marky Re: Do p. Yorka IP: *.dialup.sprint-canada.net 27.06.04, 09:25
              re:
              > Dziekuje za te wszystkie informacje. Osobiscie polecam slownik Merriam
              >Webster,

              - Dziekuje, ale wole inne slowniki; tego ktory York poleca nie cenie zbyt
              wysoko, bo generalnie, czesto nie odzwierciedla on aktualnego stanu jezyka
              angielskiego, przede wszystkim w Ameryce. Jest to slownik ostro krytykowany
              przez specow.

              re:
              > gdzie jest podane pochodzenie tego wyrazu, ktorego nie mogles znalezc w tych
              > powaznych pozycjach,

              - Hmmm... czy York ma na mysli ze ja nie moglem znalezc etymologii
              slowka "bitch" w slownikach z ktorych cytowalem? Jesli tak, to czy ma York
              jakies dowody ze ja rzeczywiscie probowalem tam znalezc te etymologie i nie
              moglem? - W rzeczywistosci wcale tam tej etymologii nie szukalem, m.in. dlatego
              ze wiem ze jej tam nie ma.

              re:
              >ktore nam tak pieknie przedstawiles ;-).

              - Dlaczego "nam"? Ja przedstawilem definicje slowka "bitch" Yorkowi, nie
              jakims "nam." Niech no York nie probuje tutaj tworzyc aliansow przeciwko mnie,
              dobzie, Yorku? Wie York co znaczy slowko "mobbing"?

              re:
              > Merriam Webster:
              >
              > Pronunciation: 'bich
              > Function: noun
              > Etymology: Middle English bicche, from Old English bicce
              > 1 : the female of the dog or some other carnivorous mammals
              > 2 a : a lewd or immoral woman b : a malicious, spiteful, or domineering
              woman -
              > -
              > sometimes used as a generalized term of abuse
              > 3 : something that is highly objectionable or unpleasant
              > 4 : COMPLAINT

              - Wow, jak dokladnie Yoork przepisal, bez jednego bledu. Dlugo Yokrowi zajelo
              to przepisywanie?...

              Zeby jeszcze York tak bezblednie pisal po polsku.... :)

              re:
              > Oczywiscie nigdzie tu nie ma wprost napisane, ze to kurwa ale tak jest
              > powszechnie na ulicy stosowane do dnia dzisiejszego.

              - Mianowicie na ktorej ulicy tak to jest "stosowane"? Na tej w jakims getcie
              torontonskim czy innym, gdzie wszyscy mowia po polsku, a po angielsku ni be, ni
              me, albo tylko ociupinke?...

              re:
              >Jesli jestes nadal innego
              > zdania to pozostaje Ci to sprawdzic w praktyce.

              - Dlaczego mialbym sprawdzac w praktyce cos, co juz niezliczona ilosc razy
              sprawdzilem? W rzeczywistosci nie pozostaje mi nic innego jak nie sprawdzac.

              re:
              > Najlepiej na jakiejs szemranej
              > kanadyjskiej ulicy.

              - Ktora ulice by mi York polecil? Zna York choc jedna taka?...

              re:
              >Jezeli masz tak wygurowne [SIC] oczekiwania w stosunku do
              > Polakow, jesli chodzi o bycie na biezaco ze zmieniajacym sie jezykiem
              > angielskim.

              - Jasne ze mam wielkie oczekiwania w stosunku do moich rodakow, bo chce by byli
              swiatli - by dobrze znali angielski, ktory jest wspolczesna lacina.

              Ale chybha raczej nie mialbym takich oczekiwan wobec Yorka.... :)

              Uczcie sie angielskiego, Drodzy Rodacy! Jesli trzeba, katujcie sie zeby sie
              tego cholernego jezyka nauczyc perfekt!!!

              re:
              >Ciekaw jestem jak miejscowi tubylcy podejda do twoich tlumaczen jak
              >
              > jedna z ich "pan" w ten sposob nazwiesz :-)).

              - "Miejscowi tubylcy"? A kto to? W jaki sposob mialbym nazwac jedna z ich "pan"?

              Hmmm... czy sugeruje York ze ja jakos niewlasciwie nazwalem jedna z nie ich
              pan? Jesli tak, to niech York poda dowody ze tak zrobilem.

              re:
              >Siedzisz w knigach nie mozna Ci
              > tego odmowic, ale najwyrazniej nie lapiesz pewnych niuansow.

              - Wow, a York zlapal ten niuans ze ja nie lapie niuansow?

              re:
              >Przykladem na to
              > jest, ze nie pojales co mialem na mysli piszac o plastycznosci jezyka i
              > porzerzaniu sie znaczen danego wyrazu.

              - Alez prosze wyjasnic mnie nieoswieconemu co York mial na mysli z ta
              plastycznoscia i poszerzaniem. A moze sam York nie ma pojecia co mial na
              mysli?...

              re:
              >Dodatkowo twoje infantylne przytyki,
              > powoduja ,iz sam sie dyskredytujesz.

              - Co konkretnie ma tu York na mysli?

              re:
              > Powracajac do slowa bitch. Tak jak napisalem wczesniej ma ono wiele znaczen,
              > takze te ,ktore Ty forsujesz.

              - W jaki sposob mialbym "forsowac" te znaczenia?...

              re:
              > Problem w tym ,ze nadal jest szeroko stosowane we
              >
              > wczesniejszym znaczeniu.

              - To znaczy w jakim znaczeniu?

              Prosze podac dowody tego "szerokiego stosowania we wczesniejszym znaczeniu."

              re:
              >Mysle ,ze sam o tym wiesz

              - Na jakiej podstawie to York mysli?

              re:
              >dlatego nigdy takowej
              > koszulki nie zafundujesz, swojej dobrej znajomej lub komus bliskiemu ktorego
              > dobre imie masz na uwadze.

              - Hmmm... skad York wie ze nie zafunduje?

              I czy twierdzi Yoork ze zafunduje taka koszulke swojej zlej znajomej lub komus
              dalekiemu, CZYJEGO DOBREGO IMIENIA nie mam na uwadze? Jesli tak, prosze podac
              dowody na prawdziwosc tego twierdzenia.

              re:
              >> - To ciekawe??? Tak zadecydowales??? A ja jestem zdania, ze nadal uzywane
              jest
              > w znaczeniu blazna i blaznowania.

              - Jakies dowody na to ze slowo "fool" jest nadal uzywane w znaczeniu "blazna i
              blaznowania"?

              re:
              > Zbyt szybko chcesz eliminowac
              > znaczenia ,ktore nadal sa w obiegu.

              - Wow, to brzmi uczenie....

              re:
              > A cio jeszcze balwan znaczy? No cio??

              - Prosze eksperta o oswiecenie mnie.
              >
              > ;-)
              > Na koniec :-))
              > Britannica:
              >
              >
              > "Both males and females are fertile well into their advanced age. It is
              > generally considered best for the bitch to be bred for the first time upon
              > maturity but not before her second or third heat cycle, depending on her age
              at
              >
              > the first. Because small breeds mature more quickly, they can be bred at an
              > earlier age than large breeds. A bitch will have less difficulty in
              conceiving&
              > #8230;"
              > :-)

              - Hmmm... w zwiazku z czym przytoczyl York powyzszy fragment? I co w nim Yorka
              tak smieszy?

              re:
              > Polecam Ci dobry film pt. "Out of Sight" gdzie znajdziesz moment gry slownej
              > zawierajacy slowo "bitch". Film warty powtorki pomijajac nasze dywagacje na
              > temat tego slowa :-)).

              - Wlasciwie dlaczego mi York poleca ten film?

              Prosze niech York opisze, jesli potrafi, ten "moment gry slownej zawierajacy
              slowo'bitch.'"
              :)



              • Gość: pies marky .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 13:54
                marky - twoja dziewczyna ma naprawdę niezła dupę, tak jak pisałeś, i niedrgoa
                • Gość: Marky Re: piesio .. IP: *.dialup.sprint-canada.net 27.06.04, 18:19
                  re:
                  > marky - twoja dziewczyna ma naprawdę niezła dupę, tak jak pisałeś, i niedrgoa

                  - Hmmm...skad ten wulgarny komentarz? Dlaczego mi to pies napisal? Dlaczego
                  stara sie mi dowalic?

                  Czy piesio mysli ze ja tez tak nie potrafie?

                  Np. jaka dupe ma matka piesia, i czy ile dupa matki piesia kosztuje?
                  :)


              • Gość: York Do Mr. Marky IP: *.sympatico.ca 28.06.04, 08:28
                No dobra Marky pobawmy sie twoja metoda dzielenia wlosa na ...:-)

                > re:
                > > Dziekuje za te wszystkie informacje. Osobiscie polecam slownik Merriam
                > >Webster,
                >
                > - Dziekuje, ale wole inne slowniki; tego ktory York poleca nie cenie zbyt
                > wysoko, bo generalnie, czesto nie odzwierciedla on aktualnego stanu jezyka
                > angielskiego, przede wszystkim w Ameryce. Jest to slownik ostro krytykowany
                > przez specow.
                - Bardzo wygodnie dla Ciebie. Spece?? Czy masz na mysli siebie ;-)? Kto? Gdzie?
                Adresy, kontakty prosze. :-)Nie ma to jak opierac sie na zrodlach, ktore tylko
                twoja strone argumentu popieraja a inne wyrzuca do kosza bo sa be.

                re:
                > > gdzie jest podane pochodzenie tego wyrazu, ktorego nie mogles znalezc w ty
                > ch
                > > powaznych pozycjach,
                >
                > - Hmmm... czy York ma na mysli ze ja nie moglem znalezc etymologii
                > slowka "bitch" w slownikach z ktorych cytowalem? Jesli tak, to czy ma York
                > jakies dowody ze ja rzeczywiscie probowalem tam znalezc te etymologie i nie
                > moglem? - W rzeczywistosci wcale tam tej etymologii nie szukalem, m.in.
                dlatego
                >
                > ze wiem ze jej tam nie ma.
                - Ja nic nie implikuje, tylko stwierdzam fakt. A fakt jest taki, ze nie podales
                etymologii. To ,ze nie znalazles bo nie szukales, bo wiedziales itd. dowodzi
                twojej znajomosci danej pozycji i malostkowosci jaka ponownie pod moim adresem
                sie wykazales. Dodatkowo brak etymologii oslabia zrodlo na ktore sie powolujesz
                i wychwalasz ponad Merriam Webster.

                ktore nam tak pieknie przedstawiles ;-).
                >
                > - Dlaczego "nam"? Ja przedstawilem definicje slowka "bitch" Yorkowi, nie
                > jakims "nam." Niech no York nie probuje tutaj tworzyc aliansow przeciwko mnie,
                >
                > dobzie, Yorku? Wie York co znaczy slowko "mobbing"?
                >
                - Dlatego "nam", bo jest to forum publiczne i kazdy czyta i moje i twoje
                wypociny, zwlaszcza definicje ktore tak skrzetnie przepisales. No moze nie
                kazdy ale napewno ktos jeszcze rzucil okiem ;-). Ponownie bardzo wygodnie dla
                siebie z miejsca przypisujesz mi mobbing.

                > - Wow, jak dokladnie Yoork przepisal, bez jednego bledu. Dlugo Yokrowi
                zajelo
                > to przepisywanie?...
                Nie, nie bardzo. Postaralem sie z mysla o Tobie. Niestety nie moge powiedziec
                tego samego o twoim przepisywaniu, ale postanowilem to przemilczec, bo osoba
                taktowna nie poucza na kazdym kroku :-).

                >Zeby jeszcze York tak bezblednie pisal po polsku.... :)
                Te profesor! Ale na 3+ z tym bledem sie zalapalem cooo?
                Twoje przytyki sa naprawde smieszne. Jak bede pisal dyktando to sie bardziej
                przyloze :). Jak jestes taki malostkowy, to dlaczego nie stosujesz polskich
                literek? A mogę Cię zapewnić, że jest to możliwe ;). Dlaczego dajesz zly
                przyklad mlodziezy i tak panie ten tegez bez pieknego ó, ż, ł, ą, ę, itp. No co
                jest mistrzu kochany?

                > - Mianowicie na ktorej ulicy tak to jest "stosowane"? Na tej w jakims getcie
                > torontonskim czy innym, gdzie wszyscy mowia po polsku, a po angielsku ni be,
                ni
                >
                > me, albo tylko ociupinke?...
                Dlaczego zaraz w getcie? Sprawdz gdzie Ci sie podoba, moze byc w dobrej
                restauracji. Nie wymagaj zebym cala prace domowa za Ciebie odrabial. Dodatkowo
                lagodniejszym okiem patrz na swoich rodakow. Nie wszyscy mogli sie wyrwac z
                tych miejsc, to jest ich nieszczescie nie twoje.

                > - Dlaczego mialbym sprawdzac w praktyce cos, co juz niezliczona ilosc razy
                > sprawdzilem? W rzeczywistosci nie pozostaje mi nic innego jak nie sprawdzac

                Ponownie wygodnie to skwitowales tak jak Ci pasowalo. No i jak? Moze opowiesz
                chociaz jak to bylo odebrane jak zaserwowales jakiejs pani "bitch" na dzien
                dobry lub dowidzenia :)?

                > - Ktora ulice by mi York polecil? Zna York choc jedna taka?...
                Marky, Marky, Marky, wykaz troche inicjatywy, a nie ciagle z nosem w
                ksiazkach :).

                > - Jasne ze mam wielkie oczekiwania w stosunku do moich rodakow, bo chce by
                byli
                >
                > swiatli - by dobrze znali angielski, ktory jest wspolczesna lacina.
                >
                > Ale chybha raczej nie mialbym takich oczekiwan wobec Yorka.... :)
                -Nasi rodacy sa swiatli i ja ich darze wiekszym kredytem niz Ty. Sama znajomosc
                jezyka nie gwarantuje swiatlosci, tak jak dyplom nie jest automatycznym
                gwarantem wiedzy, inteligencji i kultury. Przykladem jest wielu ludzi, ktorych
                mialem okazje spotkac na tym i innych kontynentach.

                > Uczcie sie angielskiego, Drodzy Rodacy! Jesli trzeba, katujcie sie zeby sie
                > tego cholernego jezyka nauczyc perfekt!!!
                - "Relax. You'll live longer." :-)

                > - Wow, a York zlapal ten niuans ze ja nie lapie niuansow?
                - Najwygodniej pytaniem sie odpowiada co?? :)

                > - Alez prosze wyjasnic mnie nieoswieconemu co York mial na mysli z ta
                > plastycznoscia i poszerzaniem. A moze sam York nie ma pojecia co mial na
                > mysli?...
                Po co? Oswiecony to Ty jestes. Tylko jakis taki zgryzliwy, jak cos nie pod
                twoje siusiu ktos cos powie, napisze. Trudno sie mowi.

                > - W jaki sposob mialbym "forsowac" te znaczenia?...
                Przeczytaj swoje wypowiedzi, bedziesz wiedzial w jaki sposob.

                > - To znaczy w jakim znaczeniu?
                Ponownie przeczytaj twoje zrodla, no i ewentualnie moje jak spece Cie nie
                odstrasza.
                > - Hmmm... skad York wie ze nie zafunduje?
                - Masz racje nie wiem tego. Choc z wypowiedzi odnioslem wrazenie, ze nie
                gustujesz w tego typu wyrazach. Ale masz racje moge sie mylic(niedociagniecia
                kontaktow poprzez internet).

                > I czy twierdzi Yoork ze zafunduje taka koszulke swojej zlej znajomej lub
                komus
                > dalekiemu
                - Gdzie to stwierdzilem? Kolejny dowod twojej manipulacji i odwracania czyjejs
                wypowiedzi na wlasne potrzeby. Wiecej obiektywizmu kolego profesorze :)

                > - Wow, to brzmi uczenie....
                Dziekuje, Ty tez masz pare niezlych glodnych kawalkow.

                > re:
                > > A cio jeszcze balwan znaczy? No cio??
                >
                > - Prosze eksperta o oswiecenie mnie.
                - Co to jest? zazwyczaj biale, ze sniegu, oczy z wegla, nos z marchewki :).
                Reeeelaax man.

                > - Hmmm... w zwiazku z czym przytoczyl York powyzszy fragment? I co w nim
                Yorka
                > tak smieszy?
                -Lubisz dowody to masz, ze uzywaja w znaczeniu suki i nie uzywaja female dog :).
                Bo wesoly facet jestem.

                > - Wlasciwie dlaczego mi York poleca ten film?
                >
                > Prosze niech York opisze, jesli potrafi, ten "moment gry slownej zawierajacy
                > slowo'bitch.'"
                > :)
                - Sam sobie odpowiedziales dlaczego. Pomijajac juz gre slowna zawierajaca
                omawiane przez nas slowo "bith", film jest niezly co dobrze wplywa na
                samopoczucie. Wybacz ale pozostawie ten moment dla Ciebie do odkrycia w filmie,
                wiec nie bede kaleczyl sceny swoim kiepskim opisem :-).

                Cheers.



          • Gość: kajka Re: Do Yorka :) IP: *.chello.pl 27.06.04, 17:30
            wiesz, to bardzo ciekawe, bo mam przes sobą słownik Collins English-Polish wydanie trzecie - może masz późniejsze? i stoi tam jak byk - przepraszam za zwierzece konotację ale taki temat - bitch=suka (i nie chodzi tu do jasnej ciasnej o 'żonę psa')
        • Gość: kajka Re: CO NAPRAWDE ZNACZY SLOWO "BITCH"? IP: *.chello.pl 27.06.04, 17:26
          POPIERAM...uf
      • Gość: kajka Re: CO NAPRAWDE ZNACZY SLOWO "BITCH"? IP: *.chello.pl 27.06.04, 17:23
        choć nie jestem lingwistką skomentuję powyższe: w Polsce - zaznaczam, że jestem Polką i ma wyczucie tego języka - słowo 'dziwka' też jest używane w odniesieniu do wresnej baby, np. 'co za dziwka, jak mogła mi to zrobić' (wyjaśniam rzecz łopatologicznie) co nie oznacza, że zatraciło swoje pierwotne znaczenie, tak wiec "dziwka' to inaczej 'k...wa' tylko mniej soczyście, że się tak wyrażę. podobnie jak z określeniem 'spadaj' rzuconym w kierunku irytującego rozmówcy, od którego nie żądamy otwarcia okna, przechylenia się i zderzenia z matką ziemią. o rany, czy wy tego nie rozumiecie? tu nawet nie chodzi o wyczucie jezyka, bo jeśli napis byłby w języku polskim: "dziwka", to co nam przychodzi do głowy 'wredna baba' czy 'k...wa' po prostu?
        • Gość: Marky Re: CO NAPRAWDE ZNACZY SLOWO - DO KAJKI IP: *.dialup.sprint-canada.net 27.06.04, 19:38
          Hello,Kajka.

          W Ameryce Polnocnej i UK slowo "bitch" jest obecnie uzywane niemal wylacznie w
          znaczeniu:"wredna baba." W znaczeniu "dziwka," czyli "prostytutka," praktycznie
          nie jest uzywane. Najczesciej uzywany synonim "prostytutki" to "hooker."

          Konotacje seksualne ma nieco dawniejszy, obecnie mniej uzywany
          synonim "prostytutki" - "tart." To jest obecnie slowo najblizsze polskiemu
          slowu: "dziwka."

          Wszystkie te slowa - "bitch," "hooker," "tart," "prostitute" sa uwazane w
          Ameryce i UK za mocno obrazliwe i uzywanie ich w stosunku do kogos moze
          pociagnac za soba proces sadowy.

          Sa jednak kobiety - np. niektore dziewczyny w college'ach - ktore nosza T-
          shirts z napisem np. "I'm a Bitch!" Sa to przewaznie feministki, czesto
          lesbijki. Ciekawe jest, ze gdyby ktos nazwal jedna z nich "a bitch," wowczas
          moglby miec za to proces sadowy.

          Oczywiscie, w Polsce slowo "bitch" moze miec nawet bardziej pejoratywne i
          obrazliwe znaczenie niz w Ameryce czy UK.

          Te dziewczyny ktore Szwajcarzy zmuszaja do noszenia tych koszulek sa w ciezkiej
          sytuacji. Jesli odmowia noszenia koszulek, moga stracic prace. Powinny
          zasiegnac dobrej porady prawnej. Byc moze jest mozliwe ze moglyby uzyskac
          odszkodowanie ktore z nawiazka pokryloby koszt ich ewentualnej utraty pracy?

          Byc moze Szwajcarzy ktorzy zadaja zeby te dziewczyny nosily te koszulki maja
          rasistowskie nastawienie do Polakow. Zatem moze byloby to podstawa do skargi do
          Trybunalu Europejskiego?

          Tak czy siak, ci Szwajcarzy zasluguja tez na zdrowe lanie.

    • Gość: LMB Bitch to nie dziwka!!! IP: *.icpnet.pl 26.06.04, 09:01
      Ludzie z Wyborczej, kto to tłumaczył??? Bitch to suka, dosłownie i w przenośni.
      W filmach zazwyczaj tłumaczą jako "jędza". Bitch to kobieta, z którą lepiej nie
      zadzierać. Nie zrozumieliście żartu.

      Dziwka to najbliżej "slut".
      • Gość: Clara Kazdy prawnik w USA przyjalby z radoscia IP: *.ok.ok.cox.net 26.06.04, 09:18
        sprawe pracownic o duuuuuze odszkodowanie od firmy. Dziewczyny ! sprobujcie
        poszukac dobrego adwokata!
      • Gość: 1974mag Re: Bitch to nie dziwka!!! IP: *.uwn.unsw.EDU.AU 26.06.04, 09:34
        Czy myslicie, ze ludzie bede wnikali w dokladne znaczenie/tlumaczenie/ slowa
        bitch? Wiekszosci Polakow, zwlaszcza tych ktorzy nie znaja jezyka albo
        znajomosc jest ograniczona, slowo bitch ma negatywne znaczenie i jest
        tlumaczone jako dziwka - co zreszta widac z reakcj niektorych klientow.
        • Gość: emplo W koncu sensowny komentarz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 10:44
          Bitch dla wiekszosci Polakow to po prostu dziwka. I niewazne w jakim znaczeniu
          uzywa sie obecnie tego slowa w USA, Wielkiej Brytanii czy gdzie tam jeszcze
          mieszkacie... Zyjemy w Polandzie!!!
          Pozdrawiam.
      • Gość: lucky [...] IP: 81.210.122.* 26.06.04, 09:34
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Kud Re: Bitch to nie dziwka!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 01:50
        Skoro juz tak bardzo wnikasz w sfere tlumaczen, to 'slut' bardziej odnosi sie do cech charakteru danej osoby niz 'bitch' - w kontekscie bycia dziwka oczywiscie.

        A to, ze bitch ma nieco szerszy wachlarz znaczen, nie zmienia faktu, ze wszystkie one wywodza sie z tego jednego i wszystkie maja charakter pejoratywny.
      • Gość: leon beach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 13:55
        to mial o być beach - oni po prostu się pomylili, przecież to szwjcary, będą
        jeszcze koszule "szwrc charaketr"
    • Gość: lucky A JEB.NI WŁAŚCICIELE SKLEPU NOSZĄ NAPIS "PIMP"?... IP: 81.210.122.* 26.06.04, 09:13
      PROPONUJĘ PROKURATURZE ZAJĄĆ SIĘ SKUR.IELAMI. ZAŁOŻĘ SIĘ, ŻE TE C.ELE PROWADZĄ
      NA ULICACH JAKĄŚ CIEKAWĄ DZIAŁALNOŚĆ.
      A KLIENCI? SKORO PANIENKI WKŁADAJĄ TE KOSZULKI I DAJĄ SIĘ W TEN SPOSÓB PONIŻAĆ
      (WIEM, KU.WA, WIEM - JEST BEZROBOCIE, ALE HONOR TRZEBA MIEĆ!), TO PROPONUJĘ
      OMIJAĆ TE PARSZYWE SKLEPY SZEROKIM ŁUKIEM. NIE BĘDZIE PIENIĄŻKÓW, TO MOŻE
      ALFONSI PRZEMYŚLĄ SPRAWĘ.
    • Gość: aK NIE KUPUJCIE U NICH IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.04, 09:22
      SZANUJMY pOLSKIE DZIEWCZYNY I NIE KUPUJMY W TYCH SKLEPACH - SAMI ZREZYGNUJA Z
      PONIZANIA POLEK.
      • Gość: pies ale niestety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 13:56
        ale niestety niektórzy lubią to i już są tłumy w sklepie
    • Gość: lange Re: Kontrowersyjne koszulki sprzedawczyń IP: *.internode.on.net.au 26.06.04, 09:23
      W Australii byla podobna sprawa. Firma szybko sie z tego wycofala, i
      przeprosila dziewczyny, gdy tylko sparawa sie naglosnila. Szwajcarski
      pracodawca dobrze wie, ze w macierzystej szwajcarii ten numer by nie przeszedl.
      Niech ktos dziewczynom pomoze, a przy okazji zrobi maly krok w kierunku
      ucywilizowania polskiego kapitalizmu z twarza bestii.
      • Gość: laser Re: Kontrowersyjne koszulki sprzedawczyń IP: *.p.lodz.pl 26.06.04, 09:31
        Niech ta glupia pizda Aniszczenko sama biega nago dla reklamy wokól sklepu
      • Gość: leon w szwjcarii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 13:58
        w szwjcarii - dziewczyny noszą koszulki - daję dupy tylko niemieckim chłopakom
        z dużymi jajami tzw. free style
    • Gość: lucky ANISZCZENKO, TAKIEJ KU.WIE JAK TY TO NA PEWNO WISI IP: 81.210.122.* 26.06.04, 09:45
      ALE INNE PANIE MOŻE NIE LUBIĄ SIĘ PUSZCZAĆ. JAKBYM CIĘ DORWAŁ SU.O W SWOJE
      RĘCE, TO BYŚ MUSIAŁA NOSIĆ KOSZULKI Z NAPISAMI PO POLSKU, ŻEBY NIE BYŁO
      WĄTPLIWOŚCI CO ONE ZNACZĄ, NP: "JESTEM KU.WĄ I DAJĘ WSZYSTKIM CZARNYM". PODOBA
      CI SIĘ TO DZI.KO?
      • surfen Bronmy Polek!! Prosze zobaczcie! 26.06.04, 10:01
        Moze napiszemy cos? - nawet krotkie listy?:
        Główny Inspektorat Pracy (www.pip.gov.pl/) - kancelaria@gip.pl
        Pełnomocnik Rzadu d/s Rownego Statusu Kobiet i mezczyzn -
        www.rownystatus.gov.pl/ver_pl/r_zespol.htm - i tu adresy.
        Byc moze sprawa zajmie sie takze Izabela.Jaruga-Nowacka@sejm.pl
        Adres firmy ktora (wg mnie) poniżyła Polki - office@tally-weijl.pl
        www.tally-weijl.pl/
        Wystarczy poswiecic chwile by pokazac ze nie mozna kpic sobie z prawa Polek do
        godnosci!
        • Gość: qq Re: Bronmy Polek!! Prosze zobaczcie! IP: *.cust.tele2.fr 26.06.04, 10:45
          brawo, wreszcie jakies konkrety
          • Gość: lucky BRAWO! ZABIERAM SIĘ DO NAPISANIA SKUR.IELOM ESEJU! IP: 81.210.122.* 26.06.04, 11:08
            • surfen Z A P R O T E S T U J 26.06.04, 11:59
              Tak jak napisalem wyzej - piszcie listy. Mamy do tego prawo w przeciwienstwie do
              firmy szwajcarskiej, ktora z prawa kpi. Jak mozna robic z kogos dziwke?! A z
              tlumaczeniem, ze to hip hop to moze sobie jechac do USA, chociaz tam za takie
              teksty dostalyby taka kare ze hoho. Proponuje Pani rzecznik rowniez wlozyc taka
              bluzke.
              • Gość: lucky A POZA TYM, TE KOBIETY NIE MAJĄ FACETÓW Z... IP: 81.210.122.* 26.06.04, 12:06
                JAJAMI. GDYBY TO MOJEJ DZIEWCZYNIE KTOŚ KAZAŁ WŁOŻYĆ TAKĄ KOSZULKĘ, TO JAK BÓG
                MI ŚWIADKIEM, WPARZYŁBYM PROSTO DO TEGO SKLEPU NA ZAPLECZE I TAK OBIŁ RYJ
                WŁAŚCICIELOWI, ŻE W PRZYSZŁOŚCI NA SŁOWO BITCH, SUKA ALBO DZIWKA, SIKAŁBY
                GÓWNEM ZE STRACHU! BROŃCIE CIOTY SWOICH KOBIET. ROZWALCIE RYJE WŁAŚCICIELOM
                TYCH SKLEPÓW!!! NIE WSTYD WAM? JEŚLI BOICIE SIĘ, ŻE STRACĄ PRACĘ, TO NIE MÓWCIE
                ŻE TO WASZE KOBIETY, TYLKO WALCIE OD RAZU PO RYJACH. DO DZIEŁA!
                • Gość: Magdalena Re: A POZA TYM, TE KOBIETY NIE MAJĄ FACETÓW Z... IP: *.chello.pl 26.06.04, 14:10
                  Gdzie jesteś jedyny w tym kraju mężczyzno z jajami? Czemu jeszcze nie piszą o
                  napadzie z bronią w ręku na kierownictwo fimy szwajcarskiej? Czyżby Ci jaj
                  zabrakło i frustracje jątrzeniem leczysz?
                  • Gość: lucky MALEŃKA, BO MOJA KOBIETA TAM NIE PRACUJE, A NIE... IP: 81.210.122.* 26.06.04, 14:36
                    ZAMIERZAM BIĆ SIĘ ZA CZYJĄŚ SPRAWĘ. CHYBA ŻEBY MNIE KOLEGA, KTÓREGO KOBIETA
                    MOGŁABY TAM PRACOWAĆ POPROSIŁ, ŻEBYM MU TROCHĘ POMÓGŁ OBIĆ MORDĘ SKU.WIELOWI. A
                    BRONI DO TEGO NIE POTRZEBUJĘ... POTRAFIĘ SKRZYWDZIĆ BARDZIEJ NIŻ SPLUWA.
              • obserwatorr Re: Z A P R O T E S T U J PISZCIE LISTY ! ! ! ! 26.06.04, 12:45
                Piszmy wszyscy. Proponuje takze napisac do programu Uwaga
                e-mail: uwaga@tvn.pl, nie mozemy pozwolic na takie kpiny szwajcarskiej firmy!!!
              • Gość: protestujacy Re: Z A P R O T E S T U J IP: *.zanet.pl 26.06.04, 13:02
                Ja rowniez napisze.
                • Gość: protestujacy Re: Z A P R O T E S T U J IP: *.zanet.pl 26.06.04, 13:04
                  A tak nawiasem mowiac - ciekawe co odpisza przedstawiciele tej firmy hańbiącej.
                  • Gość: lucky HAKERZY DO DZIEŁA! ZNISZCZYĆ STRONKI TEJ FIRMY!!! IP: 81.210.122.* 26.06.04, 13:06
                  • surfen Re: Z A P R O T E S T U J 26.06.04, 13:08
                    Maja gdzieś pracujących u nich ludzi, wiec pewnie nas tez beda miec!
                    • surfen Re: Z A P R O T E S T U J 26.06.04, 13:09
                      Nie, nieszczenie strony nic nie da, a poza tym zblizaloby to nas to ich
                      poziomu... tu trzeba naglosnienia w mediach. Jak juz ktos wspomnial - e-mail:
                      uwaga@tvn.pl ;))
                      • surfen Re: Z A P R O T E S T U J 26.06.04, 13:11
                        A i jeszcze jedno, powtorze :

                        Adres firmy ktora (wg mnie, wg nas) poniżyła Polki - office@tally-weijl.pl

                        www.tally-weijl.pl/

                        napisanie listu to tylko chwila! racja?
                        • surfen Re: Z A P R O T E S T U J 26.06.04, 13:15
                          gdyby ktos przeoczył, na dole jakiś porządny użytkownik wypisał wszystkie adresy
                          razem. Pozwole sobie powtorzyć:



                          Powtorze posty z apelami o wysylanie listow:

                          Moze napiszemy cos? - nawet krotkie listy?:
                          Główny Inspektorat Pracy (www.pip.gov.pl/) - kancelaria@gip.pl
                          Pełnomocnik Rzadu d/s Rownego Statusu Kobiet i mezczyzn -
                          www.rownystatus.gov.pl/ver_pl/r_zespol.htm - i tu adresy.
                          Byc moze sprawa zajmie sie takze Izabela.Jaruga-Nowacka@sejm.pl
                          Adres firmy ktora (wg mnie) poniżyła Polki - office@tally-weijl.pl
                          www.tally-weijl.pl/
                          Wystarczy poswiecic chwile by pokazac ze nie mozna kpic sobie z prawa Polek do
                          godnosci!

                          ------------------

                          Piszmy wszyscy. Proponuje takze napisac do programu Uwaga
                          e-mail: uwaga@tvn.pl, nie mozemy pozwolic na takie kpiny szwajcarskiej firmy!!!


                          ---------

                          www.tally-weijl.com/www/

                          ------

                          Do szwajcarskich gazet tez mozecie mozecie wyslac krotki list po angielsku,
                          niemiecku czy w innym zrozumialym dla nich jezyku o takiej tresci:


                          - sklep sieci Tally-Weijl kazal swoim sprzedawczyniom w Polsce zalozyc koszulki
                          z napisem "bitch". Z powodu roznic w rozumieniu tego slowa dla wielu Polek slowo
                          jest jednoznacznie obrazliwe. Przedstawiciele firm sa innego zdania, powoluja
                          sie na amerykanskie znaczenie tego slowa, jako kobiety wyzwolonej. Odwoluja sie
                          do kultury hip-hopu.

                          - przeciw takim praktykom wypowiedzieli sie m.in. dyrektor polsko-szwajcarskiej
                          izby przemyslowo-handlowej i rzecznik praw obywatelskich.


                          adresy:

                          redaktion@weltwoche.ch

                          www.blick.ch/PB2X/pb2x.htm?id=319
                          redaktion@nzz.ch

                          redaktion.sonntag@nzz.ch


                          ------------

                          POZDRAWIAM i zachęcam do aktywności.
                          To mogła byc kazda kobieta, wasza znajoma, przyjaciólka, dziewczyna, córka...
                          niestety, takie sa praktyki zachodnich koncernów!



                      • Gość: lucky TUTAJ TRZEBA ZNIŻYĆ SIĘ DO ICH POZIOMU!!! JA... IP: 81.210.122.* 26.06.04, 13:14
                        CZĘSTO ZAŁATWIAM TAK SPRAWY. NP. JAK KTOŚ JEST DLA MNIE NIEMIŁY, TO PODNOSZĘ
                        GŁOS I ZACZYNAM PRZEKLINAĆ, A MOJA GĘBA PRZYBIERA WYRAZ MORDERCY. SKURWIEL,
                        KTÓRY ZE MNĄ ROZMAWIA ZARAZ MIĘKNIE. STAJE SIĘ DZIWNIE GRZECZNY, ZACZYNA
                        WSZYSTKO WYJAŚNIAĆ, A POTEM MÓWI MI DZIEŃDOBRY NA ULICY(!). CZASAMI TAK TRZEBA.
                        NIE ŻYJEMY W CYWILIZOWANYM KRAJU. IM WCZEŚNIEJ TO SOBIE UŚWIADOMICIE, TYM
                        LEPIEJ DLA WAS!
                        • Gość: lucky TYLKO DO TEGO TRZEBA MIEĆ JAJA. IP: 81.210.122.* 26.06.04, 13:16
              • Gość: asa protest do gazet - przetłumaczcie, konkrety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 15:21
                Ktoś słusznie zauważył, by napisac KONIECZNIE do szwajcarskich gazet i podał
                ich adresy:

                redaktion@weltwoche.ch

                redaktion@nzz.ch

                redaktion.sonntag@nzz.ch

                prosiłbym kogoś z perfect angielskim o przetłumaczenie i wrzucenie tłumaczenia
                na forum.

                Protest,
                Pracownice kilkunastu sklepów szwajcarskiej firmy Tally Weijl w Polsce (m.in. w
                Warszawie, Bytomiu, Bielsku-Białej, Rzeszowie, Łodzi i Poznaniu) dostały
                firmowe koszulki z nadrukowanym słowem nadrukowane "bitch", które w języku
                angielskim oznacza dziwkę lub sukę.Z powodu roznic w rozumieniu tego slowa dla
                wielu Polek slowo jest jednoznacznie obrazliwe. Przedstawiciele firm sa innego
                zdania, powoluja sie na amerykanskie znaczenie tego slowa, jako kobiety
                wyzwolonej. Odwoluja sie do kultury hip-hopu.

                - przeciw takim praktykom wypowiedzieli sie m.in. dyrektor polsko-szwajcarskiej
                izby przemyslowo-handlowej i rzecznik praw obywatelskich.

                Prosimy o opisanie tej sprawy.
          • Gość: Obywatel Wlasni napisalem im maila IP: *.user.ono.com 27.06.04, 10:30
            I zachecam innych do zrobienia tego samego
        • Gość: jani Re: Bronmy Polek!! Prosze zobaczcie! IP: *.man.rsk.pl 26.06.04, 12:07
          Piszcie tez na adres szwajcarskiej siedziby! www.tally-weijl.com/www/
          • Gość: jani do szwajcarskich gazet tez! IP: *.man.rsk.pl 26.06.04, 12:55
            Do szwajcarskich gazet tez mozecie mozecie wyslac krotki list po angielsku,
            niemiecku czy w innym zrozumialym dla nich jezyku o takiej tresci:


            - sklep sieci Tally-Weijl kazal swoim sprzedawczyniom w Polsce zalozyc koszulki
            z napisem "bitch". Z powodu roznic w rozumieniu tego slowa dla wielu Polek slowo
            jest jednoznacznie obrazliwe. Przedstawiciele firm sa innego zdania, powoluja
            sie na amerykanskie znaczenie tego slowa, jako kobiety wyzwolonej. Odwoluja sie
            do kultury hip-hopu.

            - przeciw takim praktykom wypowiedzieli sie m.in. dyrektor polsko-szwajcarskiej
            izby przemyslowo-handlowej i rzecznik praw obywatelskich.


            adresy:

            redaktion@weltwoche.ch

            www.blick.ch/PB2X/pb2x.htm?id=319
            redaktion@nzz.ch

            redaktion.sonntag@nzz.ch

        • surfen Przydatne a d r e s y - nie dajmy sie ! ! ! 26.06.04, 13:00
          Główny Inspektorat Pracy - kancelaria@gip.pl

          Pełnomocnik Rzadu d/s Rownego Statusu Kobiet i mezczyzn -
          www.rownystatus.gov.pl/ver_pl/r_zespol.htm - i tu adresy.

          Program UWAGA - uwaga@tvn.pl


          • Gość: jack Re: Przydatne a d r e s y - nie dajmy sie ! ! IP: *.proxy.aol.com 26.06.04, 13:14
            Skorzystalem z adresu.
            Dziekuje, przeslalem niemieckie tlumaczenie artykulu.
            Informowanie opini publicznej w rodzimych panstwach takich przedsiebiorstw jest
            jedynym sposob obrony godnosci ich pracownikow w Polsce.

            • Gość: nieDajmySie Piszemy do gazet szwajcarskich i programu UWAGA IP: *.zanet.pl 26.06.04, 13:24
              Super! Podziwiam ludzi ktorzy sa w stanie robic cos dla dobra innych.. po prostu
              trzeba czasem umiec wczuc sie w czyjas sytuacje. Jak byscie sie czuli z koszulka
              "kurwa" ? Albo do facetow : z koszulka "kutas" "ciul" - na boisku moze fajnie,
              ale nie w pracy, nie w sklepie do ktorego moze przyjsc wasz sasiad, kolega,
              matka, maz/zona. Jak beda sie czuc? tak ponizeni! WSTYD ! Szwajcarska firmo,
              wstydz sie! Chcecie dorownac Biedronce?
      • Gość: Magdalena Re: ANISZCZENKO, TAKIEJ KU.WIE JAK TY TO NA PEWNO IP: *.chello.pl 26.06.04, 16:01
        Lucky, to świetny pomysł. Jeślbyś założył taką koszulkę przy Twoim niewinnym
        wyglądzie, nie mógłbyś się opędzić od uśmiechniętych i zaczepiających Cię
        kobiet.
        • Gość: Fangorn Magdalenka = Cybernetkowa Jeanne d'Arc IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.06.04, 18:59
          Hi Madlen,

          mam respekt i pelne poparcie dla ludzi takich jak Ty.

          Jestes w tym temacie niczym Jeanne d'Arc ... ;-)
          Trzymam kciuki za Ciebie i przeciwko ciemnocie "jack'ow"
          "luck'ow" i innych zakompleksionych (z pewnoscia wasatych)
          "ulanow" z pod znaku sw. inkwizycji ... ;-)

          Dla mnie ten caly szum wokol "the bitch" jest smiechu wart.
          Ja nosze np. chetnie T-Shirt z napisem "bulshit", no i co,
          i "krowie gowno" ... mi nie ubliza, no ale moze naszym wasytym
          "ulanom" ... hehehe

          Notabene, dyskusja przypomniala mi wywiad ze "Spiegla" z
          niemieckim kabaretysta wystepujacym w Warszawie w Piwnicy
          pod Harenda, Steffen'em Möller'em: powiedzal m.in. z podziwem,
          ze Polacy potrafia sie smiac ze wszystkiego - jedynie zarty
          na temat polskich kobiet sa absolutnym TABU ...

          Tak, to prawda wieksosc Polakow ma dobre poczucie humoru, ale
          z kobiet nie potrafia sie smiac - tu maja jakies wewn. hamulce ... ;-)

          Chlopaki "zgolcie wasy" i wyluzucie sie (keep cool) - z pewnoscia
          bedzie sie to laskom bardziej podobalo niz petycje do sw. trybunalu ... hehehe

          kiss, przede wszystkim dla magdy ;-)
          • Gość: Magdalena Re: Magdalenka = Cybernetkowa Jeanne d'Arc IP: *.chello.pl 26.06.04, 19:20
            Dziękuję Ci za miłe słowa, Fangorn. Ciemnota wolność myślenia i poglądów
            odbiera... cóż to nie nasze życie więc nie nasza w tym głowa. Chociaż te Lucki
            i Jacki, to świetne chłopaki. Trzeba nad nimi tylko troszkę popracować. Zobacz
            pierwszy wątek, jak miło się zrobiło :-)
            • Gość: Ewa Do Magdalenki, Re: ciemnota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 19:36
              Madziu, obrona ludzkiej godności nie ma nic wspólnego z ciemnotą. Wprost
              przeciwnie - w Szwajacarii czy w stanach akie koszuli 9obowiazkowe dla
              personelu) po prsotu by nie przeszły).
            • Gość: Fangorn Re: Magdalenka = Cybernetkowa Jeanne d'Arc IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.06.04, 20:32
              Hi Madlen,

              milo? no nie za bardzo. Mnie posty "luck'a & co" coraz bardziej
              przypominaja klotnie pijanych lobuzow pod kioskiem z piwem: uwazaj,
              nabluzgali sobie i zaraz umowia sie na rozbijanie kufli na swoich
              rozdymionych lepetynach ... hehehe

              a poza tym Madlen polecam Ci wizyte na www.dsquared2.com,
              nonplusutra fashion for cool people ;-)

              "rebel", "killer kitten", "pussy", "chip chip mother fucker" to
              tylko niektore przyklady tekstylnych motywow tej odjazdowej kolekcji ...

              pozdrawiam
              i zycze wszystkim wiecej luzu w tej dyskusji
              (wiecej bluesa koledzy jak mawial Pan Janeczek ;-)
              • Gość: lucky Fangorn, no strasznie wyluzowany jesteś, cool i... IP: 81.210.122.* 26.06.04, 21:28
                trendy i w ogóle brachu wcale się nie gniewam, żeś mnie tak zbluzgał, bo se
                zasłużyłem. Powiem ci tylko, bo mnie tak znienacka filozoficzna melancholia z
                głębi serca i duszy dopadła, powiem ci, że ta magdalenka to jest fajna kobieta
                i pewnie bardzo wartościowa. Nie zgadzam się z jej poglądami, ale wiesz luzaku
                co ci powiem - po tym jak ją obryzgałem mięchem, bom myślał, ale mnie te myśli
                w końcu opuściły, że ona jest tą jędzą z tej firmy, zapomniałem jak to leciało
                (no, taki ze mnie luzak czasem, nie powiem), takżem na początku sobie myślał,
                więc po tym jak ją mięchem obrzuciłem, ona dalej jest taka miła, aż strach. Aj,
                jakby jeszcze ładna i zgrabna była, to już potem tylko zazdrościć facetowi, nad
                którym mogłaby... "popracować". Wzruszyłem się i odkryłem w tej chwili swoje
                prawdziwe ja, pozbawione cynicznego wulgaryzmu, którym oblewam na czatach kogo
                się da, żeby zmyć z siebie troski dnia codziennego.
                Fuck, a przysięgam, że teraz jestem trzeźwy.
                Wąsów nie noszę i pod sklepami nie stoję, ale bywam czasem takim chamem, że aż
                się tego wstydzę.
                No, dobrej nocki i powodzenia luzaki.
                I widzicie jak się teraz miło zrobiło. Ja z wrażenia wysiadam!
              • Gość: lucky I wiesz co jeszcze sobie uświadomiłem, Fangorn, że IP: 81.210.122.* 26.06.04, 21:50
                ja każde forum GW najzwyczajniej w świecie traktuję jak budkę z piwem. Pomogłeś
                mi to sobie uświadomić, o Madzi nie wspominając...
                • Gość: Fangorn Re: I wiesz co jeszcze sobie uświadomiłem, Fangor IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.06.04, 23:49
                  no widzisz, "nawet najagresywniejsze zwierze mozna ulagodzic",
                  albo "nawet najtwardsza skorupa ma miekki rdzen" i mozna
                  pogadac bez bluzgu na luzie i z respektem dla odmiennych
                  stanowisk niz wlasne ;-)

                  z drugiej strony chamstwo budzi chamstwo, gwalt rodzi gwalt
                  i "wygrywa" na ogol ten, kto pierwszy sie opamieta albo jeszcze
                  lepiej bedzie od poczatku spokojny jak samuraj kurosawy ... ;-)

                  Ja stoje na stanowisku, ze wokol "podkoszulek" zrobilo sie za
                  duzo szumu i polityki - za co odpowiedzialna jest sama GW. Masz
                  racje, czasami tez mam wrazenie, ze GW prowokuje wrecz do kioskowych
                  potyczek ...

                  pozdrawiam i ciesze sie, ze sie w koncu "wyluzowales" ;-)

                  PS
                  obejrzalem wczoraj przez przypadek "Strong Men'a" i zachwycilem
                  sie naszymi rodakami - nie ich sila lecz ich "coolness" mi zaimponowala.
                  chlopaki jak deby a maja humor jak przystalo na Polakow. Zupelnie na luzie
                  targali tony i zartowali przy kazdej okazji z konkurentami ...
          • surfen Re: Fangorn, chyba czegos nie rozumiesz 27.06.04, 10:38
            Gość portalu: Fangorn napisał(a):

            > Dla mnie ten caly szum wokol "the bitch" jest smiechu wart.
            > Ja nosze np. chetnie T-Shirt z napisem "bulshit", no i co,
            > i "krowie gowno" ... mi nie ubliza, no ale moze naszym wasytym
            > "ulanom" ... hehehe
            >
            > ze Polacy potrafia sie smiac ze wszystkiego - jedynie zarty
            > na temat polskich kobiet sa absolutnym TABU ...


            Jak pewnie zauwazylas/es albo i nie, w artykule mowa jest nie o prywatnych
            osobach noszacych takie koszulki, ale o osobach ktore zmuszone sa nosic to jako
            stroj sluzbowy. Zaraz powtorzysz pewnie, ze "ja bym chcial" ale to, ze ty, nie
            znaczy ze wszyscy, nie jestes pepkiem swiata. Doskonale widac twoj stosunek do
            sprawy w slowach "mi nie ubliza" - powtorze - tobie nie ubliza, ale postaraj sie
            pomyslec tez o innych. Czasem moze byc to trudne, ale coz, nie zyjesz sama na
            ziemi wiec pamietaj o tym, ze niektorzy moga sobie czegos nie zyczyc. Ubieraj
            sie jak chcesz - to nie o to chodzi.

            !! Ale w pracy nikt nie moze miec prawa ZMUSZAC podwladnych do noszenia czegos
            wbrew ich godnosci. I nie moze byc tez szantazu w rodzaju "to sie zwolnij, jak
            ci nie pasuje". Jak juz czytalismy wyzej - dla zdecydowanej wiekszosci slowo to
            znaczy - w najlzejszym przypadku - jedza. A w praktyce - dziwka. Swiadcza o tym
            reakcje klientow skadinad mogace byc uzasadnione napisem. OK - wg ciebie to
            wszystko zart, ale nie moze byc tak, ze kogos zmusza sie do noszenia czegos takiego.

            Z powazaniem
            • Gość: Fangorn Re: Fangorn, chyba czegos nie rozumiesz IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.06.04, 11:57
              Masz na pewno racje, jezeli chodzi o PRZYMUS i GODNOSC.

              Mam jednak watpliwosci, czy GW zgodnie z prawda zrelacjonowala
              sprawe. Wydaje mi sie, ze reporterzy w pogoni za aferami zrobili
              z tej smiesznej akcji promocyjnej afere na skale miedzynarodwa ...

              ... i nie zdziwil bym sie, gdyby GW pzez przypadek i w ten sposob
              przyczynila sie do narodzenia nowego polskiego hitu: koszulek z
              napisem "bitch" ... ku zadowoleniu handlu tekstylnego ;-)

              pozdrawiam
              • Gość: Magdalena Re: Fangorn, chyba czegos nie rozumiesz IP: *.chello.pl 29.06.04, 20:42
                Tak, Fangron i ja w ogóle niewiele rozumiemy. Mnie nachodzą na przykład poważne
                wątpliwości natury etycznej. Argument bowiem, że po pracy mogą a w pracy nie,
                byłby ciekawy, gdyby nie to, że jak słyszałam oburzenie budzi etyczny sens
                słowa "bitch" które obraża kobietę. Rozumiem, że po południu wyraz staje się
                już etyczny. Pozostaje ustalić od której godziny, stworzyć koniecznie jakiś
                Urząd ds. Koszulek i podnieść podatki. A może w ogóle trzeba zakazać druku
                takich koszulek, co? Taka cenzurka prewencyjna. Jeśli natomiast chodzi o
                przymus, to oczywiście że takiego przymusu nie powinno być i w żadnym z moich
                postów nie znajdziecie apologii przymusu. Było za to trochę o możliwościach i
                chęciach szukania porozumienia między ludźmi i zgody na to że inni ludzie
                pstępują trochę inaczej niż my. Przymus natomiast dotyczy w takim samym stopniu
                noszenia koszulek jak i zatrudnienia u tego pracodawcy. Problem dotyczy zasad
                panujących na wolnym rynku, ale i zasad wolności osobistej. Jak bardzo cały
                czas chcemy się odwoływać do przymusu państwowego. To jest broń słabych i
                bezbronnych. To nie wzmacnia umiejętności porozumiewania się między ludźmi. Na
                ile Ty i ja jesteśmy przygotowani jesteśmy do zgody na świat takim jakim on
                jest, po to by przekształcać go w świat takim jakim być powinien? To co nie
                jest zabronione, jest dozwolone. Więc skoro noszenie takich koszulek jest
                dozwolone, to i pracodawca może obrać taką strategię marketingową, bo z
                pewnością znajdzie osoby chcące takie koszulki nosić, również jako "strój
                roboczy". Tu nie chodzi o etyczne usprawiedliwianie takiego zachowania
                przedsiębiorcy, bo etyka dotyczy MOJEGO postępowania, w cudzą etykę się nie
                wtrącam, z powodów etycznych właśnie. Więc etyka dotyczy każdego z nas
                osobiście. To wybór jakiego dokonujemy. Broniłam jedynie i aż prawa wyboru
                każdego z nas. Wszystkich jednocześnie. Jestem taka zdeprawowana, że wolność
                wyboru i umiejętność akceptacji innych ludzi jest dla mnie istotna. A wolność
                dla w której obronie staje się głównie w oparciu o kryterium płci jest równie
                niedorzeczna jak jakiekolwiek inne kryterium: pracodawca/pracownik,
                Polak/Szwajcar etc. I to jest także napisane w tej książce, która podobno stoi
                w większości polskich domów.
    • Gość: tom Czy szef tej firmy rżnie swój personel też tylko IP: 213.25.22.* 26.06.04, 09:55
      dla podtrzymania właściwego wizerunku firmy?
    • Gość: mmmmmm Re: Kontrowersyjne koszulki sprzedawczyń IP: *.k1.isko.net.pl 26.06.04, 09:56
      Nie silmy sie na filologiczne wywody o znaczeniu słowa "bitch". W Polsce
      kojarzy się ono jednoznacznie!!!
      • Gość: cz.per.1(niezalogo Re: Kontrowersyjne koszulki sprzedawczyń IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.04, 10:28
        nie jest wazne co to slowo oznacza w stanach, wazne, co oznacza w poslce. firma
        wchodzac na nasz rynek powinna unikac takich kompromitacji i zlych posuniec
        marketingowych. po takim posunieciu bedzie sie musiala mocno postarac o
        odbudowanie swojego wizerunku. a wszystkie osoby pracujace w polsce w tej
        firmie powinny sie zjednoczyc - niezaleznie od zajmowanych stanowisk - i
        przeciwstawic sie takiemu traktowaniu. kierownicy wmawiajacy pracownikom, ze to
        nic zlego powinni dac przyklad i sami nosic takie koszulki.
        dziewczyny badzcie twarde i nie poddawajcie sie! slusznosc lezy po waszej
        stronie!
    • Gość: Mona Re: Kontrowersyjne koszulki sprzedawczyń IP: 83.216.96.* 26.06.04, 10:38
      To jest skandal ze nie ma zwiazkow zawodowych i tak daleko posuwaja sie
      zagraniczni wlasciciele sklepow nikt nie obroni praw kobiet "Firma
      dziwkarzalfons" zeby tak ponizac kobiety Polki.
    • Gość: Spilnen Re: Kontrowersyjne koszulki sprzedawczyń IP: *.acn.pl 26.06.04, 10:38
      Ja proponuje koszulke dla szefa z napisem "FUCK ME"
      • wasniewski Re: Kontrowersyjne koszulki sprzedawczyń 26.06.04, 10:50
        Mnie najbardziej zaszokowała postawa Rzecznika Praw Obywatelskich, podejmie
        działanie jak dostanie oficjalna skargę od pracownic. To że cała Polska
        dowiedziała się o skandalu to dla niego stanowczo za mało, skarga musi wypłynąć
        od pracownicy by ją można było zwolnić w majestacie prawa i żadnej sprawy nie
        będzie.
    • Gość: Włodek Re: Kontrowersyjne koszulki sprzedawczyń IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 26.06.04, 11:06
      takim poniewieraniem Polaków przez zagranicznych pracodawców powinien zająć się
      z urzędu nasz rząd albo prokurator. Takiej firmie powinno się zabronić
      działalności na terenie Polski.
    • Gość: p Re: Kontrowersyjne koszulki sprzedawczyń IP: *.proxy.aol.com 26.06.04, 11:08
      moja dziewczyna nosi taka koszulke dlatego ze uwaza sie za bitch bo jest
      twarda i osrta i nic dla niej nie stanowi przeszkod-nikt jej sie nie pyta ile
      bierze
    • Gość: Aeta Re: Kontrowersyjne koszulki sprzedawczyń IP: *.11.63.81.cust.bluewin.ch 26.06.04, 11:21
      Ciekawe:( Mieszkam w Szwajcarii i to nie zauwazylam by tutaj sprzedawczynie tej
      sieci nosily takie koszulki! Troche to niesmaczne, a hiphopowskie tlumaczenie
      jest przekonujace moze w amerykankim oddziale firmy ale nie w Polsce!
      Pozdrawiam Aeta
    • ananke3 Re: Kontrowersyjne koszulki sprzedawczyń 26.06.04, 11:26
      Ktoś chyba zapomniał, że obowiązuje Ustawa o języku polskim. W końcu nie każdy
      Polak - klient sklepu musi dobrze znać angielski i jego niuanse. A bitch
      niewątpliwie brzmi pejoratywnie. A różnica między np. "sun of the beach" i "son
      of the bitch" w wersji fonetycznej jest niewielka.
    • Gość: lucky SZWAJCARSKIE RYJE ZAZDROSZCZĄ NAM ŚLICZNYCH POLEK! IP: 81.210.122.* 26.06.04, 11:33
      ICH KOBIETY WYGLĄDAJĄ JAKBY ZE ŚWINIAMI CHODZIŁY SPAĆ, A SZWAJCARZY MAJĄ
      ZABURZENIA GENOWE I ZE SPERMĄ PRZEKAZUJĄ SZWAJCARKOM GEN WSTRĘTNEGO PYSKA!
      • Gość: Marky KTO PYTA ILE KOSZTUJE NUMEREK? POLACY, TAK? IP: *.dialup.sprint-canada.net 27.06.04, 20:11
        Kto chamsko pyta te dziewczyny ile kosztuje numerek - Szwajcarzy, czy Polacy?

        Oczywiscie, Polacy.

        Szwajcarskie chamy sa tu winne, bez dwoch zdan, ale te polskie chamy ktore
        dokuczaja tym dziewczynom sa nawet bardziej winne.

        Czy sa nadal jacys prawdziwi mezczyzni w Polsce? Jesli tak, niech wytluka po
        pyskach tych polskich chamow i tchorzow co dokuczaja tym dziewczynom.

        Ale skonczy sie nie na czynach, tylko na wybuchach werbalnych
        hurrapatriotycznej furii, a za dzien-dwa sprawa pojdzie w zapomnienie u
        tych "szlachetnie oburzonych" pseudoobroncow honoru polskich kobiet, prawda?

        Polski slomiany zapal, cio?...
    • Gość: jazz Re: Kontrowersyjne koszulki sprzedawczyń IP: *.osk.pl / *.osk.pl 26.06.04, 12:06
      na co czeka rzecznik praw obywatelskich - widzi problem a nie interweniuje - co
      za ludzie !!!!! a
      • Gość: lucky NIE ROZUMIECIE BARANY, ŻE RZECZNIK PRAW, TO TYLKO IP: 81.210.122.* 26.06.04, 12:13
        PIC NA WODĘ. JEGO TO GÓWNO OBCHODZI. TO JAKIŚ ŚMIEĆ, KTÓREMU KOLESIE ZAŁATWILI
        STOŁEK, ŻEBY MÓGŁ SOBIE NAPCHAĆ SAKIEWKĘ. ON SIĘ NAMI NIE INTERESUJE, TYLKO
        KASĄ, KTÓRĄ TRZASKA I WAKACJAMI NA MAJORCE.
        SAMI POWINNIŚMY ZAŁATWIAĆ TAKIE SPRAWY.
    • Gość: trek Re: Kontrowersyjne koszulki sprzedawczyń IP: *.osk.pl / *.osk.pl 26.06.04, 12:08
      pracownicy tej poronionej firmy dlaczego boicie sie własnych szefow - czy warto
      tracic godnosc dla kasy???
      • Gość: lucky BO POLAK NIE MA GODNOŚCI, TO TCHÓRZ I WŁAZODUP IP: 81.210.122.* 26.06.04, 12:15
        KTÓRY NIE POTRAFI WALCZYĆ O SWOJE.
        • Gość: LuckyTożyd lucky na cetralnym obciąga facetom i łyka po 1 zł. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 12:32
          • Gość: lucky [...] IP: 81.210.122.* 26.06.04, 12:49
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka