axyzaa
15.07.12, 17:49
Na razie nie widzę wyrywnych, którzy by przepraszali, że głosowali na Platformę, w której pierwszym po Tusku mocodawcą jet Gowin, nadzieja pisowców na powrót prawicy do władzy.
Ja nawet w sygnaturce miałam, że przepraszam za głosowanie na PO - to było w związku z Piterą, która startowała z mojego okręgu wyborczego, i miałam wybór - albo głosować na nią (wiadomo, że doły i tak nie wejdą) albo nie głosować wcale.
Jakoś nie widzę bicia się w piersi osób, które zagłosowały na PO "w ostatniej chwili", "byle nie Kaczyński".
Ani nie widzę bicia się w piersi osób, które mnie namawiały, żebym jednak do wyborów poszła.
\
Nigdy więcej szantaży moralnych. Koniec.