Dodaj do ulubionych

Jakie są dowody na psychologa Andrzeja S.

01.07.04, 21:26
A na zdjeciach jest sam psycholog.
Obserwuj wątek
    • maksimum A JAKA KARA MU GROZI? 01.07.04, 21:33
      Wiadomo,ze powinien byc pozbawiony prawa wykonywania zawodu i co jeszcze?
      • Gość: CZYTELNICY_GW ! DOWODY SĄ TAKIE MOCNE, ŻE NAWET STĘKAJĄ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 21:53
      • Gość: FREUD BYL ZBOCZENC MEDYCYNA HEBRAJSKA-PSYCHIATRIA IP: *.sympatico.ca 01.07.04, 22:58
        Psychatria powie, ze tak wysoko skomplikowany bedzie sie sie czul nieszczesliwy
        w wiezieniu. I dadza mu nadzor kuratora konstytucyjnego pedala aby byl
        grzeczny.
    • matti.x Re: Jakie są dowody NA psychologa 01.07.04, 22:32
      Dowodem NA psychologa jest np. tytuł magistra psychologii.
      Dowodem NA terapeutę może być np. certyfikat wydany przez Polskie Towarzystwo
      Psychologiczne.

      A jakie są dowody NA brak dziennikarskiego profesjonalizmu nawet w odniesieniu
      do ojczystego języka?
    • Gość: super-psycholog Re: Jakie są dowody na psychologa Andrzeja S. IP: *.local.pl / 195.117.123.* 01.07.04, 22:34
      Nie wierze w jego wine.
      Podrobione zdjecia latwo podrzucic.
      to slabe -"dowody"

      pewnie niszcza kolejnego,
      niewygodnego komus - czlowieka!

      Media, musza czyms zyc .
      • kataryna.kataryna Re: Jakie są dowody na psychologa Andrzeja S. 01.07.04, 23:13
        Gość portalu: super-psycholog napisał(a):

        > Nie wierze w jego wine.


        Na nieszczęście Samsona, prokurator i sąd Twoich wątpliwości nie podzielają.


        > Podrobione zdjecia latwo podrzucic.


        Tak, zwłaszcza do domu, wprost do komputera biedaka. A on nie zauwazył tych
        kilkudziesięciu płyt i filmów. Dziwne tylko, że się do tych podrzuconych
        potajemnie zdjęć przyznał, tłumacząc, że mu do pisania książki były potrzebne.


        > to slabe -"dowody"


        Dziwne, policja, prokurator a nawet minister sprawiedliwości uważają, że dowody
        na Samsona są mocne. A Ty skąd wiesz jakie to dowody? Jesteś pewien jakie to
        zdjęcia i że tylko zdjęcia?


        > pewnie niszcza kolejnego,
        > niewygodnego komus - czlowieka!


        A kto go niszczy? Konkurencja?


        > Media, musza czyms zyc .


        Tak, na pewno sobie media to wyssały z palca bo lubią się procesować.
      • Gość: Brzoza Kataryna do dzis ma odciski na tylku o "lezanki" IP: *.sympatico.ca 02.07.04, 19:56
    • kataryna.kataryna Prokurator - "dowody są niezbite" 01.07.04, 23:32
      Możliwe, że psycholog wykorzystywał pacjentów

      Przebywający od niedzieli w areszcie terapeuta Andrzej S. nie tylko molestował
      swoje ofiary, ale także wielokrotnie wykorzystywał je seksualnie, nawet dzieci -
      informuje Informacyjna Agencja Radiowa powołując się na Wiadomości TVP1.

      Nie jest wykluczone, że jeden z najbardziej znanych w Polsce psychologów
      wykorzystywał także swoich pacjentów.

      Jak twierdzi Prokuratura, dowody w sprawie są niezbite. Prokurator rejonowy
      Mokotowa Anna Marcinkowska powiedziała w telewizyjnych "Wiadomościach", że
      wszystkie zarzuty przeciwko Andrzejowi S. są znacznie szersze niż tylko te
      dotyczące zdjęć znalezione w śmietniku nieopodal domu Andrzeja S. a później w
      jego mieszkaniu.

      Na razie trudno powiedzieć, czy Andrzej S. działał sam. Prokuratura podejrzewa,
      że mogła to być grupa osób - ujawnił minister sprawiedliwości Marek
      Sadowski. "Sprawa może mieć charakter rozwojowy" - powiedział szef resortu
      sprawiedliwości.

      Prokuratura na razie nie chce ujawnić, ile dzieci zostało pokrzywdzonych i jak
      długo mogły być wykorzystywane przez Andrzeja S.

      Oskarżony pozostanie w areszcie przez trzy miesiące.

      • matti.x Rany boskie ... Kataryna? :( 02.07.04, 01:36
        kataryna.kataryna napisała:

        > Przebywający od niedzieli w areszcie terapeuta Andrzej S. nie tylko
        > molestował swoje ofiary, ale także wielokrotnie wykorzystywał je seksualnie,
        > nawet dzieci - informuje Informacyjna Agencja Radiowa powołując się na
        > Wiadomości TVP1.

        Czy możesz podać link, albo źródło? Kto to powiedział Wiadomościom TVP1?
        Bo nie wierzę jakoś, aby Wiadomości TVP1 posiadały niezbite dowody, które to
        dowody przekazały nastepnie IAR. Czy to TVP1 prowadzi śledztwo, oskarża a
        następnie wydaje werdykt. Kataryna, pls, nie róbmy z tego Paragrafu 22. :(

        Jeśli to NIE JEST FEROWANIE wyroku, to co jest ferowaniem?

        Można przecież powiedzieć, że on jest o to PODEJRZEWANY (bo nawet jeszcze nie
        jest chyba oskarżony) ale nie to, że on to robił. Od tego jest sąd, aby OBIE
        strony miały możliwość się wypowiedzieć. A czy i na ile te dowody są niezbite,
        okaże się dopiero wtedy, kiedy ktoś je zacznie próbować zbijać.

        Jak można wytwarzać sobie zdanie na temat winy, bądź jej braku, na podstawie
        opinii o niezbitości dowodów wydanej przez organ przedstawiający dowody?! :((

        Rozumiem, że dowody były wystarczające dla sądu, aby podjął postanowienie o
        aresztowaniu. Czyli, prawdopodobnie, coś jest na rzeczy. Ale tyle.
        • Gość: swoj Re: Rany boskie ... Kataryna? :( IP: 68.161.191.* 02.07.04, 02:54
          na podstawie tego co wiadomo na pewno - posiadal zdjecia pornograficzne
          dzieci- jest juz winny. Posiadanie takich zdjec podlega karze tak jak
          posiadanie narkotykow. O jakim przedwczesnym zlamaniu kariery powiadacie?
          Kto przy zdrowych zmyslach posle dziecko, do faceta, ktory zbiera do pracy
          naukowej setki takich zdjec. Oczywiscie, ze byla to zasadzka, ktora sie udala.
          Jesli ktos by poszedl zwyczajnie na policje i zglosil sprawe, to bylby
          przegrany, przeciez i teraz wiekszosc widzi tylko spisek przeciwko niewinnemu,
          a w Poznaniu demonstrowali oburzeni rodzice, a ci co wczesniej informowali
          nigdy nie zostali wysluchani.
          • matti.x Re: Rany boskie ... Kataryna? :( 02.07.04, 03:13
            Gość portalu: swoj napisał(a):

            > na podstawie tego co wiadomo na pewno - posiadal zdjecia pornograficzne
            > dzieci- jest juz winny. Posiadanie takich zdjec podlega karze tak jak
            > posiadanie narkotykow.

            Podlega karze do lat 5ciu. Co raczej nie wystarcza do nałożenia aresztu.
            Paragraf 4 w art. 202 pojawił się dopiero od 1go maja tego roku. Owszem, na tej
            podstawie MOŻE być winny ale posiadania a nie molestowania, a i to, o ile nie
            posiadał stosownych zezwoleń.

            > O jakim przedwczesnym zlamaniu kariery powiadacie?

            A kto o czymś takim powiadał?

            Ja w ogóle nie próbuję rozstrzygać kwestii winny-niewinny. Dziwię się tylko
            rzeczom, które są tajne, a potem już nie są. Oraz niezbitym dowodom, które
            są niezbite, choć przecież jeszcze nikt ich nie miał okazji spróbować zbijać.
        • kataryna.kataryna Re: Rany boskie ... Kataryna? :( 02.07.04, 10:38
          matti.x napisał:

          > kataryna.kataryna napisała:
          >
          > > Przebywający od niedzieli w areszcie terapeuta Andrzej S. nie tylko
          > > molestował swoje ofiary, ale także wielokrotnie wykorzystywał je seksualni
          > e,
          > > nawet dzieci - informuje Informacyjna Agencja Radiowa powołując się na
          > > Wiadomości TVP1.
          >
          > Czy możesz podać link, albo źródło? Kto to powiedział Wiadomościom TVP1?
          > Bo nie wierzę jakoś, aby Wiadomości TVP1 posiadały niezbite dowody, które to
          > dowody przekazały nastepnie IAR. Czy to TVP1 prowadzi śledztwo, oskarża a
          > następnie wydaje werdykt. Kataryna, pls, nie róbmy z tego Paragrafu 22. :(



          Cytowałam za Onetem. A większość informacji w mediach zapewne wycieka ze
          śledztwa. Co powiesz na to:


          www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=1030&news_id=42412


          > Jeśli to NIE JEST FEROWANIE wyroku, to co jest ferowaniem?



          Przecież nie o wyroku rozmawiamy tylko o winie. I ja na podstawie tych
          informacji, które do mnie docierają, oraz na podstawie przypadków z
          przeszłości, skłaniam się ku wersji pesymistycznej. Przy tym co słyszę na temat
          tej sprawy nie wierzę, że jest niewinny. Niestety, człowiek jest już tak
          skonstruowany, że wyrabia sobie taką lub inną opinię nie czekając na wyrok
          sądu. Jeśli S. jest niewinny, to może ktoś mi powie kto, jak i dlaczego
          skonstruował tak piętrową intrygę, żeby go pogrążyć? Bo jeśli mam odrzucić
          narzucającą się wersję o winie terapeuty, to muszę przyjąć jakąś wiarygodną i
          spójną hipotezę wrobienia go, ewentualnie pomyłki. Niestety, widać jestem mało
          kreatywna bo nie potrafię sobie takiego scenariusza zbudować.


          > Można przecież powiedzieć, że on jest o to PODEJRZEWANY (bo nawet jeszcze nie
          > jest chyba oskarżony) ale nie to, że on to robił. Od tego jest sąd, aby OBIE
          > strony miały możliwość się wypowiedzieć. A czy i na ile te dowody są
          niezbite,
          > okaże się dopiero wtedy, kiedy ktoś je zacznie próbować zbijać.
          >
          > Jak można wytwarzać sobie zdanie na temat winy, bądź jej braku, na podstawie
          > opinii o niezbitości dowodów wydanej przez organ przedstawiający dowody?! :((


          Oprócz słów prokuratora są jeszcze relacje w mediach, nie mam powodu, żeby
          podejrzewać jakiś straszny spisek mediów przeciwko gościowi, no i dziwne
          zachowanie jego środowiska. Plus zupełnie niewiarygodne dla mnie tłumaczenie o
          gromadzeniu zdjęć do pracy. No i jeszcze to, że naukowiec w życiu nie
          wyrzuciłby do śmieci niezabezpieczonej dokumentacji tego rodzaju. Dlaczego
          wyrzucał? Przecież jeśli jemu się przydało do pracy, może przydałoby się też
          innym kolegom po fachu? Dlaczego w kopertach na otwarty śmietnik? Tak bardzo
          się spieszył, że nawet nie popakował szczelnie? Skrajna nieodpowiedzialność czy
          coś panika?

          A Ty na jakiej podstawie wyrobiłeś sobie opinię o jego niewinności?


          > Rozumiem, że dowody były wystarczające dla sądu, aby podjął postanowienie o
          > aresztowaniu. Czyli, prawdopodobnie, coś jest na rzeczy. Ale tyle.


          No właśnie, ja też tylko uważam, że coś jest na rzeczy. Tak samo jak Ty.
          • matti.x Re: Rany boskie ... Kataryna? :( 02.07.04, 11:25
            kataryna.kataryna napisała:

            > > Jeśli to NIE JEST FEROWANIE wyroku, to co jest ferowaniem?
            >
            > Przecież nie o wyroku rozmawiamy tylko o winie.

            Haha. Teraz się ze mną bawisz:)
            Wyrok to przecież najpierw orzeczenie o winie, a potem o wymiarze kary.
            Dalej uważam, że wypowiadając kategoryczne sądy ferujemy wyrok.
            Pół biedy jeśli to my robimy sobie, tu, na forum.
            Natomiast jeśli tak piszą media, to ja dalej będę się ich czepiał.

            > Przy tym co słyszę na temat tej sprawy nie wierzę, że jest niewinny.
            > Niestety, człowiek jest już tak skonstruowany, że wyrabia sobie taką lub inną
            > opinię nie czekając na wyrok sądu.

            O, z pewnością. I lepiej zdawać sobie z tego sprawę, niż udawać bezstronność
            poprawną politycznie. Natomiast częste porównanie ze sprawą Rywina do mnie nie
            przemawia. Tam byliśmy troszkę jak `sędziowie przysięgli` - patrząc na świadków,
            mając dostęp do większości materiału dowodowego. Tu, mamy zaś dostęp jedynie do
            pogłosek. Stąd moje nawoływania o ostrożniejsze tony.

            > Bo jeśli mam odrzucić narzucającą się wersję o winie terapeuty, to muszę
            > przyjąć jakąś wiarygodną i spójną hipotezę wrobienia go, ewentualnie pomyłki.

            Budować takie hipotezy można. Choć brzmią wybitnie karkołomnie (i nic nie mamy
            na ich poparcie - nawet plotek:).

            > A Ty na jakiej podstawie wyrobiłeś sobie opinię o jego niewinności?

            ?? Ależ ja bynajmniej nie jestem przekonany o jego niewinności.

            Obraz całości jest taki, że mam wrażenie (ale właśnie wrażenie, nie
            przekonanie), iż pan S. jest czemuś związanemu z pedofilią winien.
            Natomiast co do szczegółów ... cóż. Nie wiadomo wcale, czy to istotnie on
            wyrzucił cokolwiek na śmietnik (zauważ, że o tym akurat żadnego przecieku
            jakoś nie ma: a wystarczyłoby aby policja szepnęła coś komuś o jego odciskach
            palców na tych znalezionych w śmietniku fotach - przecież to by śledztwu na
            pewno nie zaszkodziło).

            Mnie w tym wszystkim nadal sporo śmierdzi. Cała historia z jego zatrzymaniem
            i aresztowaniem. Jak wszędzie piszę: śmierdzi to prowokacją (być może za wiedzą
            bądź przy jakimś nawet wpółudziale policji) oraz nasuwa przypuszczenie o
            uprzednim operacyjnym rozpracowaniu.

            > Co powiesz na to:
            www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?
            place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=1030&news_id=4241

            Heh. Co powiem? Ano powiem DZIĘKI:)
            Bo to jest troszkę wody na mój młyn.

            "Takich przypadków było już kilka. Przed dwoma laty wyszło na jaw, że psycholog
            z żoliborskiej placówki opiekuńczo-wychowawczej przez wiele lat molestował
            swoich podopiecznych. Czeka teraz na wyrok w sprawie toczącej się przed
            warszawskim sadem. W Łodzi zaś pracownik podobnej placówki kazał chłopcom
            rozbierać się i fotografował ich. W mieszkaniu miał cały pokój wytapetowany
            pedofilskimi zdjęciami."

            Właśnie dlatego wszedzie drę pysk, aby pan Starowicz oraz PTP zajęli się
            właśnie TYM, a nie spóźnioną "obroną społeczeństwa" przed zapuszkowanym S.
            Bo to jest problem dla tego tzw. społeczeństwa. A Starowicz oraz PTP próbują
            `rozwiązywać` problem jaki SAMI mają z Andrzejem S.

            Pozdrawiam
      • maksimum Re: Prokurator - "dowody są niezbite" 02.07.04, 04:38
        kataryna.kataryna napisała:

        > Oskarżony pozostanie w areszcie przez trzy miesiące.

        Jesli sad wydal zgode na 3-miesieczny areszt,tzn ze dowody sa bardzo mocne,a
        nie jakies zdjecia ,ktore nie dotyczylyby bezposrednio aresztowanego.

        • Gość: babariba zdaje się, Roman Kluska też... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 02.07.04, 07:21
          ...odsiedział parę miesięcy na podstawie 'niezbitych dowodów'
          _____
          a ja sobie myślę, że rozkład idiotyzmu jest podobny we wszystkich grupach społecznych i zawodowych
          • maksimum Re: zdaje się, Roman Kluska też... 02.07.04, 07:26
            Gość portalu: babariba napisał(a):

            > ...odsiedział parę miesięcy na podstawie 'niezbitych dowodów'
            > _____
            > a ja sobie myślę, że rozkład idiotyzmu jest podobny we wszystkich grupach
            >społe cznych i zawodowych

            Jesli chodzi o Kluske,to ustanowiono bardzo glupie prawo,ktore Kluska bardzo
            madrze obchodzil.
            W sprawie Samsona prawo jest jednoznaczne i takie samo we wszystkich krajach.
            • matti.x Re: zdaje się, Roman Kluska też... 02.07.04, 11:33
              maksimum napisał:


              > Jesli chodzi o Kluske,to ustanowiono bardzo glupie prawo,ktore Kluska bardzo
              > madrze obchodzil.
              > W sprawie Samsona prawo jest jednoznaczne i takie samo we wszystkich krajach.

              To nie jest aż takie proste. Przyczyną zatrzymania były zdjęcia znalezione na
              śmietniku. To stało się powodem do przeprowadzenia rewizji (jak się domyślam -
              bez nakazu sądowego /w niedzielę w końcu/). Tam znaleziono kolejne zdjęcia.
              I stąd zatrzymanie. O ile prawo JEST tu jednoznaczne, to dopiero od niedawna!

              Dopiero od 1-go maja obowiązuje nowelizacja KK, w której pojawił się w artykule
              202 paragraf 4, na podstawie którego można było w ogóle zatrzymać Andrzeja S.,
              albo nawet robić mu w domu rewizję.

              • maksimum PRZEPROWADZENIE REWIZJI BEZ NAKAZU SADOWEGO 02.07.04, 16:20
                matti.x napisał:

                > maksimum napisał:
                >
                >
                > > Jesli chodzi o Kluske,to ustanowiono bardzo glupie prawo,ktore Kluska bard
                > zo madrze obchodzil.
                > > W sprawie Samsona prawo jest jednoznaczne i takie samo we wszystkich kraja
                > ch.
                >
                > To nie jest aż takie proste. Przyczyną zatrzymania były zdjęcia znalezione na
                > śmietniku.

                Nie upraszczaj az tak bardzo,bo smieszny sie stajesz.
                Musi byc powiazanie tych zdjec do osoby Samsona,czyli albo on je wykonywal,albo
                na niektorych byl sam widoczny.

                > To stało się powodem do przeprowadzenia rewizji (jak się domyślam -
                > bez nakazu sądowego /w niedzielę w końcu/).

                Znowu smieszny jestes w dobie telefonii komorkowej i dostepnosci fax'ow w
                kazdej wsi.Sedzia moze byc dostepny dla prokuratora 24/7 i to bardzo czesto
                zdaza sie w Stanach i mysle ,ze Polska zaczyna doganiac swiat.
                W bardzo wielu sprawach szybkosc dzialania jest jedyna szansa na sukces i
                sedziowie to wiedza.
                To nie jest polowa XX w w stalinowskiej Polsce,ze sedzia wszystkich i wszystko
                mial w nosie,bo w weekend musial sie zachlac z innymi komunistycznymi
                prominentami.


                > Tam znaleziono kolejne zdjęcia.
                > I stąd zatrzymanie. O ile prawo JEST tu jednoznaczne, to dopiero od niedawna!
                >
                > Dopiero od 1-go maja obowiązuje nowelizacja KK, w której pojawił się w
                artykule
                > 202 paragraf 4, na podstawie którego można było w ogóle zatrzymać Andrzeja S.,
                > albo nawet robić mu w domu rewizję.

                Zdajesz sobie chyba sprawe z tego,ze sedzia moze miec spore klopoty,jesli na
                podstawie zebranych juz dowodow podjal niewlasciwa decyzje o zatrzymaniu
                Samsona?
                • matti.x Re: PRZEPROWADZENIE REWIZJI BEZ NAKAZU SADOWEGO 02.07.04, 17:16
                  maksimum napisał:

                  > Nie upraszczaj az tak bardzo,bo smieszny sie stajesz.

                  Dzięki za interesującą polemikę, jak również za uściślenie mojej wypowiedzi.
                  Rozumiem, że to jest właściwie cały twój komentarz do artykułów 217-230 KPK.

                  > Znowu smieszny jestes w dobie telefonii komorkowej i dostepnosci fax'ow w
                  > kazdej wsi.Sedzia moze byc dostepny dla prokuratora 24/7 i to bardzo czesto
                  > zdaza sie w Stanach i mysle ,ze Polska zaczyna doganiac swiat.

                  Cieszę się, że myślisz. A poza tym, masz coś jeszcze do dodania, oprócz opinii
                  na temat moich śmieszności? Bo tak czy inaczej porównywanie standardów dowodu
                  w Polsce i w Stanach jest samo w sobie śmieszne. A do sprawy pana S. ma się
                  nijak.

                  > Zdajesz sobie chyba sprawe z tego,ze sedzia moze miec spore klopoty,jesli na
                  > podstawie zebranych juz dowodow podjal niewlasciwa decyzje o zatrzymaniu
                  > Samsona?

                  A od kiedy to SĄD musi wydawać decyzję o zatrzymaniu, specjalisto?

                  > Musi byc powiazanie tych zdjec do osoby Samsona,czyli albo on je
                  > wykonywal, albo na niektorych byl sam widoczny.

                  Nie musi. Wystarczy uzasadnione domniemanie istnienia powiązania. A reszta,
                  to już twoje domniemania. Nieuzasadnione.

                  Pozdrawiam (jeśli chcesz, to i śmiesznie)

                  • maksimum Re: PRZEPROWADZENIE REWIZJI BEZ NAKAZU SADOWEGO 02.07.04, 20:03
                    matti.x napisał:

                    > maksimum napisał:
                    >
                    > > Nie upraszczaj az tak bardzo,bo smieszny sie stajesz.
                    >
                    > Dzięki za interesującą polemikę, jak również za uściślenie mojej wypowiedzi.
                    > Rozumiem, że to jest właściwie cały twój komentarz do artykułów 217-230 KPK.
                    >
                    > > Znowu smieszny jestes w dobie telefonii komorkowej i dostepnosci fax'ow w
                    > > kazdej wsi.Sedzia moze byc dostepny dla prokuratora 24/7 i to bardzo czest
                    > o zdaza sie w Stanach i mysle ,ze Polska zaczyna doganiac swiat.
                    >
                    > Cieszę się, że myślisz. A poza tym, masz coś jeszcze do dodania, oprócz opinii
                    > na temat moich śmieszności? Bo tak czy inaczej porównywanie standardów dowodu
                    > w Polsce i w Stanach jest samo w sobie śmieszne.
                    > A do sprawy pana S. ma się nijak.

                    Zobaczymy w czasie rozprawy i po niej.

                    > > Zdajesz sobie chyba sprawe z tego,ze sedzia moze miec spore klopoty,jesli
                    > na podstawie zebranych juz dowodow podjal niewlasciwa decyzje o zatrzymaniu
                    > > Samsona?
                    >
                    > A od kiedy to SĄD musi wydawać decyzję o zatrzymaniu, specjalisto?

                    Mowimy caly czas o 3 miesiecznym zatrzymaniu,specjalisto.

                    > > Musi byc powiazanie tych zdjec do osoby Samsona,czyli albo on je
                    > > wykonywal, albo na niektorych byl sam widoczny.
                    >
                    > Nie musi. Wystarczy uzasadnione domniemanie istnienia powiązania. A reszta,
                    > to już twoje domniemania. Nieuzasadnione.

                    I to uzasadnione domniemanie ma byc na tyle dobre,by przekonac sedziow czy
                    lawnikow do wyroku skazujacego.

                    > Pozdrawiam (jeśli chcesz, to i śmiesznie)

                    • matti.x Re: PRZEPROWADZENIE REWIZJI BEZ NAKAZU SADOWEGO 02.07.04, 20:42
                      maksimum napisał:

                      > > A od kiedy to SĄD musi wydawać decyzję o zatrzymaniu, specjalisto?
                      >
                      > Mowimy caly czas o 3 miesiecznym zatrzymaniu,specjalisto.

                      Wybacz, ale Tobie się myli zatrzymanie z aresztowaniem ...

                      Tak czy inaczej, dajmy może spokój, w końcu tu nie miejsce na robienie
                      wykładów z podstaw prawa karnego, a ja nie mam zamiaru udawać eksperta.

                      (trochę zresztą chyba źle zrozumiałeś moje intencje, ale mniejsza i z tym)

                      Pozdrawiam.
                      • maksimum Re: PRZEPROWADZENIE REWIZJI BEZ NAKAZU SADOWEGO 02.07.04, 21:12
                        matti.x napisał:

                        > maksimum napisał:
                        >
                        > > > A od kiedy to SĄD musi wydawać decyzję o zatrzymaniu, specjalisto?
                        > >
                        > > Mowimy caly czas o 3 miesiecznym zatrzymaniu,specjalisto.
                        >
                        > Wybacz, ale Tobie się myli zatrzymanie z aresztowaniem ...

                        Mnie sie nie myli,bo to Ty uzyles tego slowa,a caly czas chodzilo o 3-
                        miesieczne zatrzymanie czy aresztowanie jak wolisz.

                        > Tak czy inaczej, dajmy może spokój, w końcu tu nie miejsce na robienie
                        > wykładów z podstaw prawa karnego, a ja nie mam zamiaru udawać eksperta.
                        >
                        > (trochę zresztą chyba źle zrozumiałeś moje intencje, ale mniejsza i z tym)
                        >
                        > Pozdrawiam.

                        info.onet.pl/944240,11,item.html
                        Jesli minister sprawiedliwosci stwierdza publicznie,ze dowody przeciwko
                        Samsonowi sa mocne,to uwazam,ze nalezy mu wierzyc.

                        • Gość: może-może Re: PRZEPROWADZENIE REWIZJI BEZ NAKAZU SADOWEGO IP: *.szuwarowa.krakow.pl 03.07.04, 18:16
                          ...ale nie tak mocne by nie dało się ich obalić [rzkruszyć - jak to poetycko
                          ujął]
                          WIĘC JAK? SĄ TE DOWODY MOCNE, DO CHOLERY, CZY NIE?

                          ...uważaj sobie tak dalej [to w kwestii wiary] - ale chyba żyjesz w jakiś innym
                          kraju niż ja.

                          ...wierzyć w to co polityk mówi - weź, daj żyć :/
                          • matti.x Re: Moc czy niemoc 03.07.04, 19:01
                            Gość portalu: może-może napisał w zdezorientowaniu :)

                            > WIĘC JAK? SĄ TE DOWODY MOCNE, DO CHOLERY, CZY NIE?

                            Dobra, słuchajcie, może przestańmy się bawić w totalną dzieciarnię.
                            Co za różnica jakiej mocy są dowody?
                            I jak w ogóle mamy o tej mocy dyskutować, skoro nikt dowodu na oczy nie widział.
                            "Wierzę" zapewnieniom prokuratury i ministra, iż dowody są na tyle mocne, że
                            uzasadniają 3-miesięczne aresztowanie. A wierzę m.in. dlatego, że mi ta wiara
                            nie jest do niczego potrzebna, jako że decyzję podjął tu sąd.

                            Po co więc te rozważania o mocach? Czy chcemy sobie wyrabiać opinię o winie
                            osoby podejrzanej na podstawie opinii o mocy dowodów wydanej przez organ,
                            który dowody ma przedstawić? To czy dowody są niezbite, czy zbite okaże się
                            wtedy, kiedy ktoś zacznie próbować je zbijać.

                            Cała gadka prokuratury i ministra nadaje się do piaskownicy. Przychodzi
                            chłopczyk i mówi: "Ja jezdem mocnyyy!". A reszta się zastanawia, czy mu
                            uwierzyć.
                            • Gość: leon zawodowiec Re: Moc czy niemoc IP: 81.219.144.* 04.07.04, 00:22
                              nic dodac nic ujac

                              matti.x napisał:

                              > Gość portalu: może-może napisał w zdezorientowaniu :)
                              >
                              > > WIĘC JAK? SĄ TE DOWODY MOCNE, DO CHOLERY, CZY NIE?
                              >
                              > Dobra, słuchajcie, może przestańmy się bawić w totalną dzieciarnię.
                              > Co za różnica jakiej mocy są dowody?
                              > I jak w ogóle mamy o tej mocy dyskutować, skoro nikt dowodu na oczy nie
                              widział
                              > .
                              > "Wierzę" zapewnieniom prokuratury i ministra, iż dowody są na tyle mocne, że
                              > uzasadniają 3-miesięczne aresztowanie. A wierzę m.in. dlatego, że mi ta wiara
                              > nie jest do niczego potrzebna, jako że decyzję podjął tu sąd.
                              >
                              > Po co więc te rozważania o mocach? Czy chcemy sobie wyrabiać opinię o winie
                              > osoby podejrzanej na podstawie opinii o mocy dowodów wydanej przez organ,
                              > który dowody ma przedstawić? To czy dowody są niezbite, czy zbite okaże się
                              > wtedy, kiedy ktoś zacznie próbować je zbijać.
                              >
                              > Cała gadka prokuratury i ministra nadaje się do piaskownicy. Przychodzi
                              > chłopczyk i mówi: "Ja jezdem mocnyyy!". A reszta się zastanawia, czy mu
                              > uwierzyć.
        • matti.x Re: Prokurator - "dowody są niezbite" 02.07.04, 11:29
          maksimum napisał:

          > kataryna.kataryna napisała:
          >
          > > Oskarżony pozostanie w areszcie przez trzy miesiące.
          >
          > Jesli sad wydal zgode na 3-miesieczny areszt,tzn ze dowody sa bardzo mocne,a
          > nie jakies zdjecia ,ktore nie dotyczylyby bezposrednio aresztowanego.

          Nie, to nie znaczy, że dowody są "bardzo mocne".
          Znaczy jedynie tyle, że przestępstwa o jakie S. jest podejrzany są zagrożone
          maksymalną karą co najmniej lat ośmiu i/lub może zachodzić możliwość mataczenia.
          • maksimum Re: Prokurator - "dowody są niezbite" 02.07.04, 16:29
            matti.x napisał:

            > maksimum napisał:
            >
            > > kataryna.kataryna napisała:
            > >
            > > > Oskarżony pozostanie w areszcie przez trzy miesiące.
            > >
            > > Jesli sad wydal zgode na 3-miesieczny areszt,tzn ze dowody sa bardzo mocne
            > ,a nie jakies zdjecia ,ktore nie dotyczylyby bezposrednio aresztowanego.
            >
            > Nie, to nie znaczy, że dowody są "bardzo mocne".
            > Znaczy jedynie tyle, że przestępstwa o jakie S. jest podejrzany są zagrożone
            > maksymalną karą co najmniej lat ośmiu i/lub może zachodzić możliwość
            >mataczenia.

            Nie w kazdej sytuacji,gdzie czyny zagrozone sa kara co najmniej lat osmiu
            dochodzi do zatrzymania oskarzonego i stad wlasnie powinienes wyciagnac wniosek
            ze w jednych sytuacjach dowody sa bardzo mocne ,a w innych nie.
            Zatrzymanie na 3 miesiace kosztuje podatnika spore pieniadze i sedzia moze nie
            uzyskac nastepnej nominacji jesli popelnia kardynalne bledy.
            • matti.x Re: Prokurator - "dowody są niezbite" 02.07.04, 17:21
              maksimum napisał:

              > Nie w kazdej sytuacji,gdzie czyny zagrozone sa kara co najmniej lat osmiu
              > dochodzi do zatrzymania oskarzonego i stad wlasnie powinienes wyciagnac
              > wniosek ze w jednych sytuacjach dowody sa bardzo mocne ,a w innych nie.
              > Zatrzymanie na 3 miesiace kosztuje podatnika spore pieniadze i sedzia moze
              > nie uzyskac nastepnej nominacji jesli popelnia kardynalne bledy.

              Oj, no masz rację przecież. Wniosek prokuratorski musi zawierać przekonywujące
              uzasadnienie. A i przypadków jest więcej niż 8 lat i mataczenie. Nigdzie też
              nie twierdziłem, że sąd popełnił tu jakikolwiek błąd, nie mówiąc już o błędach
              kardynalnych. Ale dalej twierdzę i będę twierdził, że wszelkie rozważania o
              "mocy" dowodów prowadzone na podstawie decyzji organów wymiaru sprawiedliwości,
              a prowadzące do wniosków odnośnie winy oskarżonego czy podejrzanego są po prostu
              absurdalne.

      • Gość: macant Re: Prokurator - "dowody są niezbite" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.04, 06:43
        przez te trzy miesiące to współwiężniowie "zrobią mu z dupy wylotówkę na
        Kielce"jam mawiał niegnyś pan REwiński.Nie wiem dlaczego ale pedofile i
        gwałciciele mają u więżniów przechlapane.
        Powinno wyjść zarządzenie,żeby takich zwyrodialców umieszczać w wieloosobowych
        celach.Po tygodniu efekt gwarantowany.Tak by im rozregulowali zwieracze,że
        pierdzieli by bezdzwięcznie.
        Zycze tego tym zboczeńcom.
        pzdr
        • Gość: Juras z Berlina Re: "Kodeks" wiezienny? IP: *.dip.t-dialin.net 02.07.04, 09:36
          Gość portalu: macant napisał(a):

          > przez te trzy miesiące to współwiężniowie "zrobią mu z dupy wylotówkę na
          > Kielce"jam mawiał niegnyś pan REwiński.Nie wiem dlaczego ale pedofile i
          > gwałciciele mają u więżniów przechlapane.
          > Powinno wyjść zarządzenie,żeby takich zwyrodialców umieszczać w
          wieloosobowych
          > celach.Po tygodniu efekt gwarantowany.Tak by im rozregulowali zwieracze,że
          > pierdzieli by bezdzwięcznie.
          > Zycze tego tym zboczeńcom.
          > pzdr

          Zostawmy na boku, wszystkie twoje (ach, jakze dowcipne!) wulgaryzmy.
          Poniewaz nie jestes pierwszy i z pewnoscia nie ostatni, ktory produkuje tego
          typu "proroctwa" i "wyraza zyczenie", aby sie one spelnily, post moj kieruje
          nie tylko do ciebie, ale takze do wszystkich innych tobie podobnych "laknacych
          sprawiedliwosci" kretynow.

          1. Przez te trzy miesiace aresztu nikt mu niczego nie zrobi, bo jest pod
          szczegolnym nadzorem, tzn. albo siedzi w celu sam, albo z jakims przyglupem,
          ktory nie umie czytac, nie oglada telewizji, nie slucha radia - slowem nie ma
          pojecia, za co siedzi jego wspoltowarzysz.

          2. Nawet kiedy goscia skaza, tez bedzie podlegal specjanemu nadzorowi, juz
          chociazby ze wzgledu na swa popularnosc; bedzie on mial tez prawo do wizyt
          ludzi z zewnatrz, ktorym moglby przeciez opowiedziec o swojej sytuacji...
          Wiekszosc naszych prostytuujacych sie dziennikarzy (nawet tych szlachtnych z
          GW), ktorzy teraz robia z niego wampira, skrzetnie wykorzystalaby jego relacje
          dla napisania "sensacyjnego" reportazu o nieludzkim trakowaniu skazanych i
          fatalnych, nieeuropejskich warunkach, panujacych w polskich wiezieniach, co na
          pewno nie przyniosloby chluby ani dyrektorowi wiezienia, ani wladzom
          wieziennictwa, ani ministrowi soprawiedliwosci.

          3. Facet jest psychologiem i wie nie tylko co to jest wiezienie (wspolpracowal
          z policja), ale zna tez, chocby tylko teoretycznie, cala ta wasza
          zasrana "grypsere", czy jak to sie tam w waszych kregach nazywa, wie jak ona
          funkcjonuje, a w zwiazku z tym, jak sie zachowac i jak "przekonac" do
          siebie "grypsujacych", a moze nawet, jak sobie ich "dookola palca owinac" i ja
          bym sie raczej obawial, ze moze zaszkodzic innym, zamiast samemu doznac
          uszczerbku... To nie jakichs przerazony wiezieniem wikary, ale facet, ktory zna
          DNO ludziej duszy, czesto w nim grzebal, i wie jak to teraz w swojej sytuacji w
          odpowiedni sposob wykorzystac...

          4. W wiezieniach siedza przestepcy, szumowiny i wyrzutki spoleczenstwa, a nie
          jacys szlachetni msciciele gwalconych dzieci! Ktos, kto ich tak widzi i jeszcze
          akceptuje ten znajdujacy sie poza prawem "kodeks", a moze nawet w imie
          wymierzenia "sprawiedliwosci" nan liczy, zasluguje na to, aby jak najszybciej
          sam znalazl sie pod jego "juryzdykcjia" w tym "sprawiedliwym" swiecie!
          Ja rozumie, ze nawet bydlak odbywajacy kare za np. pobicie i okradzenie
          staruszki (Boze, jakez to szlachetne! I do tego ani pedofil, ani gwalciciel!
          No, po prostu Zawisza Czarny!) musi sie jakos dowartosciowac, gnebiac ludzi,
          ktorzy upadli jeszcze nizej - co zreszta czyni takze wiekszosc oburzonych "tym
          zwyrodnialcem Andrzejem S." nieskazitelnie krysztalowych forumowiczow - ale
          przedstwianie tego jako jakiejs moralnie uzasadnionej "sprawiedliwosci", to po
          prostu paranoja!

          Przemysl to wszystko, przyjacielu, zanim nastepnym razem "rozchylisz plaszcz",
          ukazujac nam swoja moralna "nagosc"!

          Pozdrowienia

          Juras
          • matti.x Re: Juras - brawo. I dzięki. (n/t) 02.07.04, 11:35
          • Gość: macant Re: "Kodeks" wiezienny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.04, 17:37
            Wybacz, ale nigdy nie siedziałem.To co wiem o zrobieniu z dupy wylotówki na Kielce znam z filmu,resztę z prasy.Po prostu jestem w tej kwestii mniej doświadczony od ciebie i nie żałuję tego.Ale nie zmieniam zdania.Taka kara byłaby adekwatna do czynu!
            Powtarzam: WIELOOSOBOWA CELA DLA ZBOCZEŃCÓW SEKSUALNYCH I ZADNEGO " SPECJALNEGO NADZORU" !!!!!
            PS. A jeśli chodzi o "łaknących sprawiedliwości kretynów",to jestem ciekawy czy bys wybaczył jako niekretyn wykorzystanie seksualne swojego dziecka.

            • Gość: l Re: "Kodeks" wiezienny? IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 03.07.04, 10:29
              Gość portalu: macant napisał(a):

              > Wybacz, ale nigdy nie siedziałem.To co wiem o zrobieniu z dupy wylotówki na
              Kie
              > lce znam z filmu,resztę z prasy.

              Otóż to. I to ci wystarczy do wypisywania takich bredni.
          • Gość: gość Re: "Kodeks" wiezienny? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.07.04, 15:35
            brawo
          • Gość: mr_pope Re: "Kodeks" wiezienny? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.07.04, 13:27
            > slowem nie ma pojecia, za co siedzi jego wspoltowarzysz.

            To się dowie. W areszcie nie ma ścisłej izolacji, zawsze można przekazać cynk.
            Chyba, że ów przygłup będzie w dodatku głuchoniemy i niewidomy.

            > 2. Nawet kiedy goscia skaza, tez bedzie podlegal specjanemu nadzorowi, juz
            > chociazby ze wzgledu na swa popularnosc(...)

            Tym gorzej dla niego. Zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie chciał być popularny
            jak sam słynny psycholog. Opowie dziennikarzom co się u nich dzieje? Bardzo
            dobrze. Zdradzi, że jest gwałcony? Jeszcze lepiej, więzień zyska sławę. I
            szacunek współwięźniów.

            > Wiekszosc naszych prostytuujacych sie dziennikarzy (nawet tych szlachtnych z
            > GW), ktorzy teraz robia z niego wampira(...)

            I teraz trafiła im się okazja w postaci słynnego psychologa. Wcześniej
            więźniowie uporczywie odmawiali opowieści co się dzieje w więzieniach, a opinia
            publiczna ma obraz swojskiej sielanki panującej w areszcie. Jeśli jednak tak
            jest to skąd wiadomości o grypserze, kotwicach, git-ludziach, białych
            kołnierzykach i moralności więźniów? Nie trzeba słynnego psychologa aby napisać
            dobry artykuł na ten temat, bo wielu więźniów chętnie o wszystkim opowie. A
            książkę zatytułowaną 'wspomnienia pedofila' mało kto kupi. Dla przypomnienia:
            ostatnio był protest więźniów na Dolnym Śląsku. Nie słyszałem aby UE głośno
            domagała się kontroli w polskich zakładach karnych.

            > 3. Facet jest psychologiem i wie nie tylko co to jest wiezienie (wspolpracowal
            > z policja), ale zna tez, chocby tylko teoretycznie, cala ta wasza
            > zasrana "grypsere" (...)

            Nie wystarczy znać grypserę, żeby zdobyć szacunek git-ludzi. Czasem jeszcze
            trzeba umieć nieźle przypieprzyć. Może ów słynny psycholog ma silny cios?
            Najpierw jednak muszą dać mu szansę się odezwać grypserą. Ale nie wyobrażam
            sobie by miał ich owinąć wokół palca. Lepsi od niego psychologowie nie potrafili
            okiełznać tych 'szumowin' i 'wyrzutków społeczeństwa'. Tam rządzi kult siły, nie
            sądzę aby 'zwyrodnialec' siedział z psychologiem przy herbacie i wspominał
            dzieciństwo. A Ty?

            > 4. W wiezieniach siedza przestepcy, szumowiny i wyrzutki spoleczenstwa (...)

            O tak, zwłaszcza ci, którzy siedzą za obrazę (do 1 roku pozbawienia wolności)
            czy kradzież roweru (do 10 lat, ale raczej 2 lata). To są dopiero szumowiny i
            wyrzutki społeczeństwa!

            > przedstwianie tego jako jakiejs moralnie uzasadnionej "sprawiedliwosci", to po
            > prostu paranoja!

            To jest sprawiedliwość, w więziennym wydaniu. To jest moralnie uzasadnione.
            Większość z tych co gnębią pedofilów, gwałcicieli i homoseksualistów nigdy
            niczego dzieciom nie zrobiła. Większość z tych, co się zajmuje gnębieniem, nie
            należy do młodych wilczków co to w poważaniu ma tylko pieniądze i władzę. Ci co
            gnębią uważają skrzywdzenie dziecka za najwyższą zbrodnię. Z punktu widzenia
            ludzi wolnych jest to 'paranoja' bo jak można porównać pedofilię z pobiciem
            staruszki. A jednak relatywizm panuje i wśród intelektualistów. (mordowanie
            ludzi w imię jedności klasowej jest ok, mordowanie w imię narodu jest zbrodnią).
            Kiedyś jeden z więźniów w swoim liście napisał 'biłem, kradłem, gwałciłem, ale
            Bóg mi świadkiem: nigdy nie kłamałem'. Kretyn, prawda? Przecież ktoś kto bije i
            kradnie nie może mówić prawdy.



            • matti.x Re: "Kodeks" wiezienny? 10.07.04, 13:23
              Gość portalu: mr_pope napisał(a):

              > > 4. W wiezieniach siedza przestepcy, szumowiny i wyrzutki spoleczenstwa
              >
              > O tak, zwłaszcza ci, którzy siedzą za obrazę (do 1 roku pozbawienia wolności)
              > czy kradzież roweru (do 10 lat, ale raczej 2 lata). To są dopiero szumowiny i
              > wyrzutki społeczeństwa!

              Wiesz, ci akurat raczej nie będą `wymierzać` ``sprawiedliwości``.

              >> przedstwianie tego jako jakiejs moralnie uzasadnionej "sprawiedliwosci",
              >> to po prostu paranoja!
              >
              > To jest sprawiedliwość, w więziennym wydaniu. To jest moralnie uzasadnione.
              > Większość z tych co gnębią pedofilów, gwałcicieli i homoseksualistów nigdy
              > niczego dzieciom nie zrobiła.

              Mr_Pope:
              W poscie niżej piszesz, że kretynami są wsadzający winnych do więzień. Tak więc
              w karze nakładanej przez system prawny sprawiedliwości się nie dopatrujesz. Ale
              w więziennym cweleniu innych - i owszem.

              "Moralne uzasadnienie". Na takiej chyba zasadzie, na jakiej skorumpowani
              politycy mają bronić kraju przed korupcją. Cały ten system "cwelenia" jest
              wyłącznie środkiem hierarchizacji w stadzie i z żadną moralnością nic
              wspólnego nie ma.

              > Kiedyś jeden z więźniów w swoim liście napisał 'biłem, kradłem, gwałciłem, ale
              > Bóg mi świadkiem: nigdy nie kłamałem'. Kretyn, prawda? Przecież ktoś kto bije
              > i kradnie nie może mówić prawdy.

              Zapewne gdy go ktoś po dokonaniu kradzieży, gwałtu czy rozboju zapytał o to,
              czy on właśnie jest temu winien, to się chłop natychmiast przyznawał.

              Mr_Pope, można się z Tobą zgodzić odnośnie faktu, iż schorowany i załamany
              facet będzie zapewne łatwym łupem dla wszelkiej maści 'majorów'. Choć i ja
              sądzę, że po jakimś czasie będzie musiał bądź to umrzeć, bądź adaptować się
              do warunków, a tym ostatnim wypadku, znajomość psychologii raczej mu jednak
              pomoże.

          • Gość: mr_pope Re: "Kodeks" wiezienny? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.07.04, 13:33
            A w ogóle pierwszymi w rzędzie kretynami są ludzie, którzy posyłają przestępców
            za kratki. Izolacja od świata, nawet dwu, trzyletnia może nieźle zniszczyć
            psychikę. Jak można być tak nieludzkim wobec gwałcicieli i morderców, że zamyka
            im się drogę do przebaczenia? Że odbiera im się wolność? To jest maltretowanie
            człowieka.
            • maksimum Re: "Kodeks" wiezienny? IZOLACJA 09.07.04, 16:16
              Gość portalu: mr_pope napisał(a):

              > A w ogóle pierwszymi w rzędzie kretynami są ludzie, którzy posyłają
              przestępców
              > za kratki. Izolacja od świata, nawet dwu, trzyletnia może nieźle zniszczyć
              > psychikę.

              Raczej odwrotnie.
              Wysylani sa za kratki,bo juz maja zniszczona psychike.


              > Jak można być tak nieludzkim wobec gwałcicieli i morderców, że zamyka
              > im się drogę do przebaczenia? Że odbiera im się wolność? To jest maltretowanie
              > człowieka.

              To jest separacja od normalnych ludzi,ktorzy chca zyc bez sasiada gwalciciela.
              • Gość: mr_pope Re: "Kodeks" wiezienny? IZOLACJA IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.07.04, 11:37
                No właśnie, zamyka się w więzieniu zwyrodnialców, ludzi bez sumienia,
                nienormalnych o skrzywionej psychice, niezdolnych do życia w społeczeństwie.
                Dlaczego więc tak się litujecie nad tymi wszystkimi 'cwelami' w więzieniach?

                Dla niektórych z Was ktoś, kto domaga się 'wymierzenia sprawiedliwości' jest
                kretynem itd. Widać, że jeszcze nigdy nikt z tych 'wrażliwców' nie został tej
                wolności pozbawiony. Dlaczego bestialstwem jest gwałt a pozbawienie wolności
                jest naturalną koleją rzeczy?
                • matti.x Re: "Kodeks" wiezienny? IZOLACJA 10.07.04, 13:31
                  Gość portalu: mr_pope napisał(a):

                  > Dlaczego bestialstwem jest gwałt a pozbawienie wolności
                  > jest naturalną koleją rzeczy?

                  Zabawne pytanie zaiste. Gwałt, który jest przestępstwem, zazwyczaj nie jest
                  ani zawiniony, ani oczekiwany przez ofiarę. A gwałciciel wie o istnieniu
                  prawa karnego w momencie, w którym się sam decyduje na gwałt. Niczego nie
                  spodziewających się ludzi, którzy właśnie poszli sobie na niedzielny spacerek
                  wieczorem, raczej nikt do więzień nie pakuje.

                  Nikt się nad cwelami nie litował. Zakwestionowano jedynie - jako absurd -
                  rozpatrywanie cwelenia w kategoriach dywagacji o sprawiedliwości.
        • Gość: l Ciebie pierwszego, prymitywie IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 03.07.04, 10:28
    • Gość: Brzoza Kataryna do dzis ma odciski na tylku o "lezanki" IP: *.sympatico.ca 02.07.04, 19:15
      • maksimum A.SAMSON SAM SIEBIE OBWINIA.PRAWO W USA 02.07.04, 21:28
        kiosk.onet.pl/charaktery/1132748,1255,artykul.html
        Ile mozna igrac z ogniem?
        W tym artykule Samson sam siebie obwinia.
        Najpierw pisze,ze "pedofile nie badza jego sympatii",zamiast napisac wyraznie
        jakie uczucia w nim budza.
        Dalej jest przeciwny ujawniania nazwisk osob skazanych za pedofilie,ze jest to
        niby podwojna kara,a glupi biedaczek skrzetnie skrywa,ze w USA nazwiska
        pedofilow oraz ich podobizna rozsylane sa do wszystkich rodzicow majacych
        dzieci w wieku szkolnym.
        Na poczatku roku szkolnego,kazdy rodzic dostaje informacje o nazwisku,rysopisie
        z podobizna o wszystkich pedofilach skazanych i mieszkajacych na danym terenie.

        Jak Samson uwaza sie za takiego znawce i fachowca,to niemozliwe,zeby o takim
        prawie w USA nie slyszal.
        Przytoczony jego artykul,to sa zwykle drwiny zboczenca.
        • maksimum Re: A.SAMSON SAM SIEBIE OBWINIA.PRAWO W USA 02.07.04, 22:21
          maksimum napisał:

          > kiosk.onet.pl/charaktery/1132748,1255,artykul.html
          > Ile mozna igrac z ogniem?
          > W tym artykule Samson sam siebie obwinia.
          > Najpierw pisze,ze "pedofile nie badza jego sympatii",zamiast napisac wyraznie
          > jakie uczucia w nim budza.
          > Dalej jest przeciwny ujawniania nazwisk osob skazanych za pedofilie,ze jest
          to niby podwojna kara,a glupi biedaczek skrzetnie skrywa,ze w USA nazwiska
          > pedofilow oraz ich podobizna rozsylane sa do wszystkich rodzicow majacych
          > dzieci w wieku szkolnym.
          > Na poczatku roku szkolnego,kazdy rodzic dostaje informacje o
          nazwisku,rysopisie
          > z podobizna o wszystkich pedofilach skazanych i mieszkajacych na danym
          terenie.
          > Jak Samson uwaza sie za takiego znawce i fachowca,to niemozliwe,zeby o takim
          > prawie w USA nie slyszal.
          > Przytoczony jego artykul,to sa zwykle drwiny zboczenca.

          Nie trzeba czytac dwa razy,tego beznadziejnego artykulu,zeby wywnioskowac,ze
          facet jest mocno zboczony.
          Na kazdym posterunku policji w Stanach,dostaniesz wykaz nazwisk razem ze
          zdjeciami pedofilow mieszkajacych na danym terenie.
          • maksimum MEGAN LAW W USA vs CIEMNOGROD EUROPEJSKI 02.07.04, 22:30
            www.google.com/search?hl=en&lr=&ie=UTF-8&q=megan+law&btnG=Search
            Poczytajcie sobie troche o Megan Law w USA,bo bladzicie jak dzieci w swoich
            wystapieniach.
            To niemozliwe,zeby A.Samson nie wiedzial o Megan Law w USA.
            To jest mocno chory czlowiek i najwyzszy czas ,ze ktos go sypnal.
            • Gość: MACIEJ MEGAN'S LAW W USA vs CIEMNOGROD EUROPEJSKI IP: *.ny325.east.verizon.net 02.07.04, 22:50
              maksimum napisał:

              > www.google.com/search?hl=en&lr=&ie=UTF-8&q=megan+law&btnG=Search
              > Poczytajcie sobie troche o Megan Law w USA,bo bladzicie jak dzieci w swoich
              > wystapieniach.
              > To niemozliwe,zeby A.Samson nie wiedzial o Megan Law w USA.
              > To jest mocno chory czlowiek i najwyzszy czas ,ze ktos go sypnal.

              No dobrze,przekonaliscie mnie,ze znany terapeuta warszawski,autor wielu ksiazek
              nie mial pojecia o istnieniu Megan's Law w USA i dlatego tak glupio tlumaczyl
              sie z "podwojnym"karaniem pedofilow.
              Czy wy nie widzicie,ze te jego wypowiedzi,to jeden wielki HORSESHIT ???

              www.parentsformeganslaw.com/html/questions.lasso
              A moze czas wprowadzic Megan's Law w Polsce?

              • maksimum Re: MEGAN'S LAW W USA vs CIEMNOGROD EUROPEJSKI 02.07.04, 23:16
                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                > maksimum napisał:
                >
                > > www.google.com/search?hl=en&lr=&ie=UTF-8&q=megan+law&btnG=Search
                > > Poczytajcie sobie troche o Megan Law w USA,bo bladzicie jak dzieci w swoic
                > h
                > > wystapieniach.
                > > To niemozliwe,zeby A.Samson nie wiedzial o Megan Law w USA.
                > > To jest mocno chory czlowiek i najwyzszy czas ,ze ktos go sypnal.
                >
                > No dobrze,przekonaliscie mnie,ze znany terapeuta warszawski,autor wielu
                ksiazek
                > nie mial pojecia o istnieniu Megan's Law w USA i dlatego tak glupio tlumaczyl
                > sie z "podwojnym"karaniem pedofilow.
                > Czy wy nie widzicie,ze te jego wypowiedzi,to jeden wielki HORSESHIT ???
                >
                > www.parentsformeganslaw.com/html/questions.lasso
                > A moze czas wprowadzic Megan's Law w Polsce?

                Szczerze mowiac ,mnie sie nawet podoba,jak wy na tych swoich intelektualnych
                watkach"winny-niewinny" wywazacie szeroko otwarte drzwi.
                Mam sporo uznania dla polskich specjalistow jak Andy Samson i calej polskiej
                inteligencji skupionej wokol tej sprawy w celu dojscia prawdy.
                Niby mozna na nowo odkrywac dobrodziejstwa ognia i kola,ale mozna tez popatrzec
                na tych ktorzy sa cywilizacyjnie kilkadzesiat lat do przodu i zmalpowac co
                nieco.

        • matti.x Re: Troszkę inne jest to prawo w USA 03.07.04, 03:27
          Maksimum,

          Wybacz, nie zamierzam bronić pedofilii, ale ... ponownie troszkę mijasz się z
          prawdą. Jak się pisze takie rzeczy, to naprawdę lepiej byłoby być dokładnym.

          maksimum napisał:

          > Najpierw pisze,ze "pedofile nie badza jego sympatii",zamiast napisac wyraznie
          > jakie uczucia w nim budza.

          Basia.Basia w innym wątku sugerowała, że skoro w nas wszystkich pedofile budzą
          odrazę, to i u niego też powinni. Ja się z tym nie zgadzam za bardzo, a co
          najmniej nie zgadzam się z tym, że on mógłby coś takiego napisać w artykule.
          On, czy dowolny inny psycholog, który się zajmuje terapią pedofili. Otóż nie
          może być skutecznym terapeutą ktokolwiek, w kim pacjent budzi wstręt czy
          obrzydzenie. Na zupełnie podobnej zasadzie, jak chirurg, który nie może robić
          zabiegów, jeśli na widok wnętrzności pacjenta reaguje odruchem wymiotnym.


          > Dalej jest przeciwny ujawniania nazwisk osob skazanych za pedofilie, to
          > niby podwojna kara,a glupi biedaczek skrzetnie skrywa,ze w USA nazwiska
          > pedofilow oraz ich podobizna rozsylane sa do wszystkich rodzicow majacych
          > dzieci w wieku szkolnym.
          > Na poczatku roku szkolnego,kazdy rodzic dostaje informacje o azwisku,rysopisie
          > z podobizna o wszystkich pedofilach skazanych i mieszkajacych na danym
          > terenie.

          A tu właśnie jesteś niedokładny. Po pierwsze rzecz nie dotyczy wszystkich
          pedofilów, ale oczywiście skazanych za akty agresji seksualnej.

          Istnieją dwie wersje Megan's Law. Jedna, oryginalna, to ta która powstała w
          stanie New Jersey i tego stanu dotyczy. I ta jest faktycznie bliska temu co
          napisałeś z taką tylko poprawką, że w przypadku przestępców o średnim ryzyku
          zagrożenia powiadamiane są szkoły oraz narażone grupy społeczności, zaś w
          wypadku wysokiego ryzyka, powiadamiani są także sąsiedzi.

          Federalna wersja Megan's Law jest inna. Nakłada ona obowiązek udostępniania
          inoformacji o przestępcach seksualnych, ale nie rozsyłania jej do kogokolwiek.
          Tak więc, aby uzyskać taką informację, jeśli dany stan nie ma - tak jak New
          Jersey - własnych bardziej restrykcyjnych praw, mieszkaniec takiego stanu musi
          sam się o to postarać i do dostępnej informacji dotrzeć. To jest WAŻNA RÓŻNICA
          i nie należy dezinformować ludzi, choćby dlatego, że były już przypadki, w
          których ludzie uważali, że byliby zgodnie z prawem poinformowani o obecności
          pedofila w sąsiedztwie, podczas gdy prawo wcale takiego obowiązku na żadne
          władze nie nakładało.

          > Przytoczony jego artykul,to sa zwykle drwiny zboczenca.

          Cóż, ja akurat tak tego nie odbieram. No ale każdy ma przecież prawo do
          własnej opinii.
          • matti.x Re: I jeszcze słówko wyjaśnienia. 03.07.04, 03:47
            Termin "sex offender" który jest używany w Megan's Law nie dotyczy wyłącznie
            pedofili. W wypadku, kiedy ryzyko zagrożeniem dla otoczenia jest uznane jako
            nikłe, żadna informacja nie musi być udostępniana (informację udostępnia się
            tylko w wypadku ryzyka średniego oraz wysokiego).

            I jeszcze komentarz do opinii pana S. z cytowanego przez Ciebie artykułu.

            Zanim wprowadzono federalną wersję Megan's Law obowiązywał tzw. Jacob
            Wetterling Act. To prawo stwarzało MOŻLIWOŚĆ udzielania informacji przez każdą
            stanową lub lokalną administrację, ale nie nakładało żadnej konieczności - ani
            udzielania biernego (czyli wtedy, kiedy ktoś sam pyta), ani czynnego - czyli
            np. rozsyłania powiadomień. W wielu przypadkach władze nie decydowały się na
            ujawnianie informacji - w ten właśnie sposób korzystając z prawa do wyboru w
            tej kwestii. Obawiano się możliwych rozruchów, nie wszyscy chcieli brać na
            siebie odpowiedzialność, wreszcie były obawy o potencjalne skragi na niezgodność
            z konstytucją. W każdym razie, wspomniany tu akt dał z pewnością jedno:
            zunifikowany w całych Stanach system rejestrowania tego typu przestępstw.
            • maksimum Re: I jeszcze słówko wyjaśnienia. 03.07.04, 04:25
              matti.x napisał:

              > Termin "sex offender" który jest używany w Megan's Law nie dotyczy wyłącznie
              > pedofili. W wypadku, kiedy ryzyko zagrożeniem dla otoczenia jest uznane jako
              > nikłe, żadna informacja nie musi być udostępniana (informację udostępnia się
              > tylko w wypadku ryzyka średniego oraz wysokiego).

              Bo niskie zagrozenie dotyczy osob,ktore kiedys popelnily przestepstwo,a w tej
              chwili sa stare lub niedolezne.

              > I jeszcze komentarz do opinii pana S. z cytowanego przez Ciebie artykułu.
              >
              > Zanim wprowadzono federalną wersję Megan's Law obowiązywał tzw. Jacob
              > Wetterling Act. To prawo stwarzało MOŻLIWOŚĆ udzielania informacji przez
              każdą
              > stanową lub lokalną administrację, ale nie nakładało żadnej konieczności - ani
              > udzielania biernego (czyli wtedy, kiedy ktoś sam pyta), ani czynnego - czyli
              > np. rozsyłania powiadomień. W wielu przypadkach władze nie decydowały się na
              > ujawnianie informacji - w ten właśnie sposób korzystając z prawa do wyboru w
              > tej kwestii. Obawiano się możliwych rozruchów, nie wszyscy chcieli brać na
              > siebie odpowiedzialność, wreszcie były obawy o potencjalne skragi na
              niezgodność
              > z konstytucją. W każdym razie, wspomniany tu akt dał z pewnością jedno:
              > zunifikowany w całych Stanach system rejestrowania tego typu przestępstw.

              Bardzo sie ciesze,ze zechciales przeczytac Megan's Law i mam nadzieje ze
              rozpropagujesz je w Polsce.
              To,ze prawo federalne nie naklada obowiazku informowania o pedofilach na wladze
              stanowe nie swiadczy o tym,ze stany robia wiecej niz rzad federalny od nich
              wymaga.
              • matti.x Re: Na pewno warto wiedzieć:) 03.07.04, 10:04
                maksimum napisał:

                > Bardzo sie ciesze,ze zechciales przeczytac Megan's Law i mam nadzieje ze
                > rozpropagujesz je w Polsce.

                Można się spodziewać, że niezależnie od wyniku sprawy Andrzeja S., dyskusje
                na ten i podobne tematy w Polsce będą. Na pewno warto więc wiedzieć o istnieniu
                i kształcie takich praw w Stanach. Raczej Ty to właśnie propagujesz nie ja,
                niemniej - wiedza nikomu nie zaszkodzi.

                Pozdr.
                • maksimum Re: Na pewno warto wiedzieć:) MEGAN'S LAW 07.07.04, 00:17
                  matti.x napisał:

                  > maksimum napisał:
                  >
                  > > Bardzo sie ciesze,ze zechciales przeczytac Megan's Law i mam nadzieje ze
                  > > rozpropagujesz je w Polsce.
                  >
                  > Można się spodziewać, że niezależnie od wyniku sprawy Andrzeja S., dyskusje
                  > na ten i podobne tematy w Polsce będą. Na pewno warto więc wiedzieć o
                  istnieniu
                  > i kształcie takich praw w Stanach. Raczej Ty to właśnie propagujesz nie ja,
                  > niemniej - wiedza nikomu nie zaszkodzi.
                  >
                  > Pozdr.

                  Bardzo dziekuje Ci ze przetlumaczenie Megan's Law ,co umozliwi wielu
                  forumowiczom z zapoznaniem sie z nim.

                  P.S.A jak wygladaja sprawy rodzinne pana A.Samsona?
                  • matti.x Re: Na pewno warto wiedzieć:) MEGAN'S LAW 07.07.04, 11:51
                    maksimum napisał:

                    > P.S.A jak wygladaja sprawy rodzinne pana A.Samsona?

                    Nie wiem tego na pewno, ale zdaje się, że z żoną chyba się rozstał
                    (Hanna Samson, dziennikarka psychologizująca). Zdaje się, że ma córkę,
                    która ponoć studiować miała psychologię.
                    • maksimum Re: Na pewno warto wiedzieć:) MEGAN'S LAW 07.07.04, 23:21
                      matti.x napisał:

                      > maksimum napisał:
                      >
                      > > P.S.A jak wygladaja sprawy rodzinne pana A.Samsona?
                      >
                      > Nie wiem tego na pewno, ale zdaje się, że z żoną chyba się rozstał
                      > (Hanna Samson, dziennikarka psychologizująca). Zdaje się, że ma córkę,
                      > która ponoć studiować miała psychologię.

                      Zona pierwsza sie na nim poznala?
          • maksimum Re: Troszkę inne jest to prawo w USA 03.07.04, 04:17
            matti.x napisał:

            > Maksimum,
            >
            > Wybacz, nie zamierzam bronić pedofilii, ale ... ponownie troszkę mijasz się z
            > prawdą. Jak się pisze takie rzeczy, to naprawdę lepiej byłoby być dokładnym.

            Jestem pewien,ze nie mijam sie z prawda.Wiec uscislijmy.

            > maksimum napisał:
            >
            > > Najpierw pisze,ze "pedofile nie badza jego sympatii",zamiast napisac wyraz
            > nie jakie uczucia w nim budza.
            >
            > Basia.Basia w innym wątku sugerowała, że skoro w nas wszystkich pedofile budzą
            > odrazę, to i u niego też powinni. Ja się z tym nie zgadzam za bardzo, a co
            > najmniej nie zgadzam się z tym, że on mógłby coś takiego napisać w artykule.
            > On, czy dowolny inny psycholog, który się zajmuje terapią pedofili.

            Moglby powiedziec oburzenie,ale nigdy,"ze nie budza sympatii".
            Mylisz dwie sprawy.
            Pedofilia nie jest choroba,lecz przestepstwem.
            Przestepcow wsadza sie do wiezienia jak wiesz i pseudointelektualna EUropa
            traktuje wiezienie jako lecznice,a nie jak miejsce gdzie odbywa sie kare za
            przestepstwo.
            Przy okazji pobytu w wiezieniu mozna zajmowac sie terapia tych ludzi,ale to nie
            jest glownym celem ich pobytu w wiezieniu.
            Tak jak mozna bylo tlumaczyc Mike'owi Tysonowi w wiezieniu zeby nie gwalcil,ale
            sam okres pobytu w wiezieniu przekonal go przestepczej naturze jego czynu.

            > Otóż nie
            > może być skutecznym terapeutą ktokolwiek, w kim pacjent budzi wstręt czy
            > obrzydzenie.

            Oburzenie napisalem.

            > Na zupełnie podobnej zasadzie, jak chirurg, który nie może robić
            > zabiegów, jeśli na widok wnętrzności pacjenta reaguje odruchem wymiotnym.

            Przyklad niezbyt trafny,ale gdyby operowal kochanka swojej zony,to moglby miec
            jakies niekontrolowane odruchy,prawda?

            > > Dalej jest przeciwny ujawniania nazwisk osob skazanych za pedofilie, to
            > > niby podwojna kara,a glupi biedaczek skrzetnie skrywa,ze w USA nazwiska
            > > pedofilow oraz ich podobizna rozsylane sa do wszystkich rodzicow majacych
            > > dzieci w wieku szkolnym.
            > > Na poczatku roku szkolnego,kazdy rodzic dostaje informacje o azwisku,rysop
            > isie z podobizna o wszystkich pedofilach skazanych i mieszkajacych na danym
            > > terenie.
            >
            > A tu właśnie jesteś niedokładny. Po pierwsze rzecz nie dotyczy wszystkich
            > pedofilów, ale oczywiście skazanych za akty agresji seksualnej.

            Zle zrozumiales agresje seksualna.
            Dziecko nie jest w stanie odroznic,co jest dla niego dobre a co zle,nawet jak
            przyjemne,dlatego robienie dziecko "przyjemnosci" przez doroslego jest agresja
            doroslego w zycie dziecka.
            Jesli dziecko robi dokladnie to samo z drugim dzieckiem,nie ma wtedy agresji.


            > Istnieją dwie wersje Megan's Law. Jedna, oryginalna, to ta która powstała w
            > stanie New Jersey i tego stanu dotyczy. I ta jest faktycznie bliska temu co
            > napisałeś z taką tylko poprawką, że w przypadku przestępców o średnim ryzyku
            > zagrożenia powiadamiane są szkoły oraz narażone grupy społeczności, zaś w
            > wypadku wysokiego ryzyka, powiadamiani są także sąsiedzi.
            >
            > Federalna wersja Megan's Law jest inna. Nakłada ona obowiązek udostępniania
            > inoformacji o przestępcach seksualnych, ale nie rozsyłania jej do kogokolwiek.
            > Tak więc, aby uzyskać taką informację, jeśli dany stan nie ma - tak jak New
            > Jersey - własnych bardziej restrykcyjnych praw, mieszkaniec takiego stanu musi
            > sam się o to postarać i do dostępnej informacji dotrzeć. To jest WAŻNA RÓŻNICA
            > i nie należy dezinformować ludzi, choćby dlatego, że były już przypadki, w
            > których ludzie uważali, że byliby zgodnie z prawem poinformowani o obecności
            > pedofila w sąsiedztwie, podczas gdy prawo wcale takiego obowiązku na żadne
            > władze nie nakładało.

            No wiec tu sie tez mylisz,bo wersja federalna nie naklada obowiazku na wladze
            stanowe o informowaniu obywateli,ALE POZWALA IM TO ROBIC WEDLUG WLASNEGO
            UZNANIA.
            Ja mieszkam w NYC i Megan's Law jest tutaj identyczne jak w NJ.
            Kazde dziecko w szkole dostaje rokrocznie biuletyn,w ktorym sa wykazani wszyscy
            pedofile w danej okolicy z nazwiskami i zdjeciami wlacznie i rysopisem
            (wzrost,waga,kolor skory).

            > > Przytoczony jego artykul,to sa zwykle drwiny zboczenca.
            >
            > Cóż, ja akurat tak tego nie odbieram. No ale każdy ma przecież prawo do
            > własnej opinii.

            Najwyrazniej widac,ze Samson pojecia nie ma o Megan's Law a powinien miec i
            powinien byc zainteresowany tym,by takie samo prawo istnialo rowniez w Polsce.
            Ja nie moge faceta,ktory jest autorytetem w Polsce w jakiejs
            dziedzinie,traktowac tak samo jak forumowego laika.
            Forumowicze moga nie wiedziec o istnieniu Magan's Law w USA,ale polski
            autorytet od pedofilii,ktory ksiazki na ten temat pisze,nie moze okazac sie
            niewiedza,bo w jego przypadku,to jest glupota.
            • maksimum SPRAWA BYLA WYSOKO NAGRANA I ANDY BEKNIE 03.07.04, 05:13
              maksimum napisał:

              > Ktos podrzucil zdjecia A.Samsona na smietnik i dal znac policji.
              > Zadzwonil rowniez do Andrzeja,ze zdjecia sa na smietniku.
              > Andrzej przyszedl je odzyskac,a policja miala juz cynk,ze to wlasnie
              > czlowiek ,ktorego potrzebuja do wyjasnien.
              > Oczywiscie,ze wyglada na to,ze :
              > 1-Ktos podrzucil zdjecia na smietnik
              > 2-Policja miala go namierzonego.
              >
              > I powinnismy podziekowac wlasnie takim ludziom i policji za sprawne dzialanie.

              Sluchaj matrix,sprawa byla wyraznie nagrana i jak bedzie potrzeba wiecej dowodow
              to bez problemu sie one znajda.
              Jak Ty to widzisz,ze byle Kowalska w Polsce ma shreddera a naukowiec Adndy nie?
              Tylko w roztargnieniu niesie plik dowodow na siebie na smietnik i czeka przed
              tym smietnikiem az go zamkna.
              Znam lepsze scenariusze.
              Przeciez nawet Golota wie,ze za takie cos sie beka.
              Zaloze sie,ze Andy z Chicago zna Megan's Law a wasz naukowy ziomal pojecia o
              tym nie mial.
              Gimme a break matrix!
              Ciao!
              • matti.x Re: SPRAWA BYLA WYSOKO NAGRANA I ANDY BEKNIE 03.07.04, 10:06
                > maksimum napisał:
                >
                > > Ktos podrzucil zdjecia A.Samsona na smietnik i dal znac policji.
                > > Zadzwonil rowniez do Andrzeja,ze zdjecia sa na smietniku.
                > > Andrzej przyszedl je odzyskac,a policja miala juz cynk,ze to wlasnie
                > > czlowiek ,ktorego potrzebuja do wyjasnien.
                > > Oczywiscie,ze wyglada na to,ze :
                > > 1-Ktos podrzucil zdjecia na smietnik
                > > 2-Policja miala go namierzonego.

                Ależ ja się dokładnie właśnie ku takiej wersji zdarzeń przychylam:)
                Póki co, to się wydaje najbardziej prawdopodobne.
                • Gość: MACIEJ Re: SPRAWA BYLA WYSOKO NAGRANA I ANDY BEKNIE IP: *.ny325.east.verizon.net 06.07.04, 16:22
                  Przyznaj sie Mat..x,ze chodzi Ci bardziej o wzgledy marcepanny niz dobro sprawy.
                  • matti.x Re: SPRAWA BYLA WYSOKO NAGRANA I ANDY BEKNIE 07.07.04, 11:53
                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                    > Przyznaj sie Mat..x,ze chodzi Ci bardziej o wzgledy marcepanny niz dobro
                    > sprawy

                    Macieju drogi, a co Tobie chodzi, bo nie łapię?

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=13891632&a=13915264
    • marcepanna Andrzej Samson 03.07.04, 14:55
      No ale powiedzmy sobie szczerze: kto o zdrowych zmyslach powierzylby swoje
      dziecko do terapi facetowi z siwym niechlujnym zarostem i w skorzanej
      przetartej kamizeleczce??????????????

      JA NIGDY W ZYCIU !

      Chocby nawet byl noblista.

      ps
      Macieju MOj Drogi jak zwykle piszesz genialnie. Pare zdan i wszystko jasne.
      Poza tym uwazam ze moglbys mi dac te swoje wybitne geny. Naprawde bym je nie
      zmarnowala!
      cmok cmok
      • Gość: Andrzej L. [...] IP: *.sympatico.ca 03.07.04, 15:44
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: MACIEJ Re: Andrzej Samson IP: *.ny325.east.verizon.net 06.07.04, 15:59

        • Andrzej Samson

        Przeczytaj komentowany artykuł »
        marcepanna 03.07.2004 14:55 odpowiedz na list


        No ale powiedzmy sobie szczerze: kto o zdrowych zmyslach powierzylby swoje
        dziecko do terapi facetowi z siwym niechlujnym zarostem i w skorzanej
        przetartej kamizeleczce??????????????

        M:Cala madrosc jego zycia zawarta byla w jego niechlujnym zaroscie i niedbalym
        wygladzie,to cos jak religia do ktorej ludzie powinni lgnac.
        Nie sprawdzil sie jako prorok wsrod dzieci,to z doroslymi posiedzi.

        JA NIGDY W ZYCIU !

        Chocby nawet byl noblista.

        ps
        Macieju MOj Drogi jak zwykle piszesz genialnie. Pare zdan i wszystko jasne.
        Poza tym uwazam ze moglbys mi dac te swoje wybitne geny. Naprawde bym je nie
        zmarnowala!

        M:Jesli jestes tego pewna,to do dziela..

        cmok cmok
        • Gość: MACIEJ "O WINIE ANDRZEJA SAMSONA ZADECYDUJE SAD". IP: *.ny325.east.verizon.net 07.07.04, 22:33
          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,56640,2168482.html
          Ludzie,nie wyglupiajcie sie z takimi oswiadczeniami.
          Dowody,nawet wg ministra sprawiedliwosci byly bardzo mocne i nic dziwnego,ze
          Andrzej S. przyznal sie do winy.
          Sprawa winy juz jest zadecydowana,a otwarta zostala sprawa kary.
          Chcialoby sie przypomniec tym prominentnym profesorom,ze o winie decyduja
          dowody ,a o karze decyduje sad.
          • maksimum PROROK ZE MNIE CZY JAK ? 07.07.04, 23:24
            maksimum napisał:

            > maksimum napisał:
            >
            > > kiosk.onet.pl/charaktery/1132748,1255,artykul.html
            > > Ile mozna igrac z ogniem?
            > > W tym artykule Samson sam siebie obwinia.
            > > Najpierw pisze,ze "pedofile nie badza jego sympatii",zamiast napisac wyraz
            > nie
            > > jakie uczucia w nim budza.
            > > Dalej jest przeciwny ujawniania nazwisk osob skazanych za pedofilie,ze jes
            > t
            > to niby podwojna kara,a glupi biedaczek skrzetnie skrywa,ze w USA nazwiska
            > > pedofilow oraz ich podobizna rozsylane sa do wszystkich rodzicow majacych
            > > dzieci w wieku szkolnym.
            > > Na poczatku roku szkolnego,kazdy rodzic dostaje informacje o
            > nazwisku,rysopisie
            > > z podobizna o wszystkich pedofilach skazanych i mieszkajacych na danym
            > terenie.
            > > Jak Samson uwaza sie za takiego znawce i fachowca,to niemozliwe,zeby o tak
            > im
            > > prawie w USA nie slyszal.
            > > Przytoczony jego artykul,to sa zwykle drwiny zboczenca.
            >
            > Nie trzeba czytac dwa razy,tego beznadziejnego artykulu,zeby wywnioskowac,ze
            > facet jest mocno zboczony.
            > Na kazdym posterunku policji w Stanach,dostaniesz wykaz nazwisk razem ze
            > zdjeciami pedofilow mieszkajacych na danym terenie.

            Ten post napisalem 2-7-04 a 7-7-04 Andrzej sie juz przyznal.
            • maksimum Re: PROROK ZE MNIE CZY JAK ? 08.07.04, 04:03
              maksimum napisał:

              > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
              >
              > > maksimum napisał:
              > >
              > > > www.google.com/search?hl=en&lr=&ie=UTF-8&q=megan+law&btnG=Search
              > > > Poczytajcie sobie troche o Megan Law w USA,bo bladzicie jak dzieci w
              > swoic
              > > h
              > > > wystapieniach.
              > > > To niemozliwe,zeby A.Samson nie wiedzial o Megan Law w USA.
              > > > To jest mocno chory czlowiek i najwyzszy czas ,ze ktos go sypnal.
              > >
              > > No dobrze,przekonaliscie mnie,ze znany terapeuta warszawski,autor wielu
              > ksiazek
              > > nie mial pojecia o istnieniu Megan's Law w USA i dlatego tak glupio tlumac
              > zyl
              > > sie z "podwojnym"karaniem pedofilow.
              > > Czy wy nie widzicie,ze te jego wypowiedzi,to jeden wielki HORSESHIT ???
              > >
              > > www.parentsformeganslaw.com/html/questions.lasso
              > > A moze czas wprowadzic Megan's Law w Polsce?
              >
              > Szczerze mowiac ,mnie sie nawet podoba,jak wy na tych swoich intelektualnych
              > watkach"winny-niewinny" wywazacie szeroko otwarte drzwi.
              > Mam sporo uznania dla polskich specjalistow jak Andy Samson i calej polskiej
              > inteligencji skupionej wokol tej sprawy w celu dojscia prawdy.
              > Niby mozna na nowo odkrywac dobrodziejstwa ognia i kola,ale mozna tez
              popatrzec na tych ktorzy sa cywilizacyjnie kilkadzesiat lat do przodu i
              >zmalpowac co nieco.

              Czy ja nie za mocno Andrzeja potraktowalem?
              Gdy ma sie troche wiecej wiedzy i szersze spojrzenie na sprawe,to nie trzeba 2
              razy czytac wypocin Samsona o podwojnym karaniu i innych glupotach:
              kiosk.onet.pl/charaktery/1132748,1255,artykul.html
              Trzeba uczciwie przyznac,ze Kataryna tez go dobrze rozszyfrowala.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka