losoid
14.02.13, 20:46
W ostatniej „Polityce” stary komunista Daniel Passent pisze o przeszczepie systemu. Ja mam w tej chwili 60 lat. Ale pamiętam do dzisiaj teksty Passenta w tejże komunistycznej „Polityce”. Jednym z tekstów, który pozwolił mi zrozumieć komunizm, był właśnie tekst Passenta z bodajże 1975 roku. W reportażu o Portugalii umieścił on zdanie, które zapamiętałem (jak widać do dzisiaj): „Rewolucja portugalska niepotrzebnie zaufała mądrości urn wyborczych”. Zrozumiałem wtedy, że rewolucjach komunistycznych (których propagandzistami byli tacy jak Passent) nie chodzi o demokrację (przepraszam za wyrażenie socjalistyczną), ale po prostu o władzę. Passent cytuje Appelbaum: „Związek Radziecki sądził, że demokracja zadziała na jego korzyść”. Powinien to zdanie skomentować mniej więcej w taki sposób: „Ale ja, D. P., już w 1975 roku byłem przeciwnikiem rozwiązań demokratycznych”. Jeżeli tego nie pisze, to znaczy, że jak przytłaczająca większość komunistów, jest zwyczajnym cynicznym oszustem w zakresie własnej przeszłości.
A teraz Passent pisze o ujarzmieniu Polski i Europy Wschodniej tak, jakby to zrobili jacyś nieznani „oni”, jakby sam nie był, obok Urbana i tym podobnych aparatczyków, jednym z głównych propagandzistów tamtego systemu. Tekst Passenta to bardzo dobrze znany chwyt złodzieja, który krzyczy „łapaj złodzieja”. Nie, panie Passent, to pan był właśnie jednym z tych, których głównym celem było ujarzmienie Europy. Proszę nie używać formy „klimat, w jakim narzucano stalinizm”, ale: „klimat, w jakim narzucaliśmy stalinizm”. Jeśli p. Passent będzie udawał, że to nie on był częścią maszyny narzucającej komunizm, to wszystkie jego teksty będą po prostu jednym wielkim kłamstwem.