Dodaj do ulubionych

Hmmm... Cimoszewicz

27.02.13, 22:17
W 1991 odmówił objęcia funkcji szefa klubu parlamentarnego SLD[8], uzasadniając tę decyzję sprzeciwem wobec objęcia mandatu poselskiego przez Leszka Millera, zamieszanego w sprawę tzw. pożyczki moskiewskiej.

...W drugim rządzie Waldemara Pawlaka objął stanowisko wiceprezesa Rady Ministrów oraz ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Funkcje te pełnił od 26 października 1993 do 1 marca 1995. Był inicjatorem rządowych działań antykorupcyjnych zapamiętanych pod hasłem „czyste ręce”. W wyniku kontroli ujawnił w październiku 1994 nazwiska osób, które pełniły funkcje rządowe i jednocześnie zasiadały w radach nadzorczych spółek prawa gospodarczego....

....W 2004 był jednym z twórców projektu uchwały „Dość złudzeń”, zgłoszonej przez Marka Borowskiego w trakcie krajowej konwencji SLD. W uchwale tej grupa dziesięciu polityków partii, skrytykowała wewnętrzne działania Sojuszu. Wkrótce wszyscy poza nim wystąpili z SLD, przechodząc do nowo powstałej Socjaldemokracji Polskiej. W lipcu 2005 Włodzimierz Cimoszewicz zrezygnował z ubiegania się o miejsce w parlamencie następnej kadencji, rezygnując z aktywności partyjnej.

...Do zmiany deklaracji o zakończeniu kariery politycznej namawiał go także prezydent Aleksander Kwaśniewski oraz Stowarzyszenie Ordynacka, którego działacze deklarowali zebranie prawie 50 tysięcy głosów poparcia dla tej kandydatury.
Choć pozostał członkiem SLD i jego klubu poselskiego, wystartował jako kandydat niezależny. 3 lipca na konwencji wyborczej SLD uzyskał poparcie tej partii w wyborach, wsparły go też Unia Lewicy III RP, Federacja Młodych Socjaldemokratów i fundacja Jolanty Kwaśniewskiej „Porozumienie bez barier”. Szefem komitetu wyborczego została Jolanta Kwaśniewska, szefową sztabu wyborczego posłanka Katarzyna Piekarska.
Po ogłoszeniu kandydatury został wezwany przed komisję śledczą ds. PKN Orlen. Do przesłuchania doszło 30 lipca. W efekcie śledczy deklarowali możliwość postawienia przesłuchiwanego przed Trybunałem Stanu, a do prokuratury złożyli doniesienia o możliwości popełnienia przez niego przestępstwa, m.in. w oparciu o zeznania Anny Jaruckiej, której później przedstawiono zarzuty o składanie fałszywych zeznań i ujawnienie tajemnicy służbowej.
14 września 2005 Włodzimierz Cimoszewicz ogłosił rezygnację z kandydowania na urząd prezydenta oraz wycofanie się z życia publicznego, podając jako powody tej decyzji ataki ze strony oponentów politycznych na niego samego i jego rodzinę. Bezpośrednio wpłynęła na to sprawa Anny Jaruckiej[12].
pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82odzimierz_Cimoszewicz
Cimoszewicz: Miller powinien wziąć odpowiedzialność za więzienie CIA w Polsce
www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/wywiady/kontrwywiad/news-cimoszewicz-miller-powinien-wziac-odpowiedzialnosc-za-wiezie,nId,595100
Obserwuj wątek
    • taziuta Re: Hmmm... Cimoszewicz 27.02.13, 22:26
      life.form napisał(a):

      > /.../
      > Cimoszewicz: Miller powinien wziąć odpowiedzialność za więzienie CIA w Polsce /.../

      No i ma rację...
      • remez2 Re: Hmmm... Cimoszewicz 27.02.13, 22:35
        taziuta napisał:

        > life.form napisał(a):
        >
        > > /.../
        > > Cimoszewicz: Miller powinien wziąć odpowiedzialność za więzienie CIA w Po
        > lsce /.../
        >
        > No i ma rację...
        No, popatrz. A sam s ... do żubrów. Fajny gość.
        • life.form Re: Hmmm... Cimoszewicz 27.02.13, 22:47
          > No, popatrz. A sam s ... do żubrów. Fajny gość.

          Sam s... czy jego s...ono?

          A przy okazji zagłbiania się w sprawę Jaruckij udało mi się trafić na taki komentarz:
          "Miller aparatczyk, dla koryta, prestiżu, powie i zrobi wszystko. (miłość do Jankowskiego i koncesja tylko jemu na bursztyny, nielegalne wiezienia CIA, zgoda na wojnę w Iraku i Afganistanie,
          start w wyborach w Samoobronie itp). "
          • remez2 Re: Hmmm... Cimoszewicz 27.02.13, 22:52
            Sam s... czy jego s...ono?
            Sam.
            • life.form Re: Hmmm... Cimoszewicz 27.02.13, 22:56
              remez2 napisał:

              > Sam s... czy jego s...ono?
              > Sam.

              Hmmm... Moim zdaniem sam to by się tak Jarucką nie zdegustował. Musiały istnieć tzw. "okoliczności".
              • remez2 Re: Hmmm... Cimoszewicz 27.02.13, 23:03
                life.form napisał(a):

                > remez2 napisał:
                >
                > > Sam s... czy jego s...ono?
                > > Sam.
                >
                > Hmmm... Moim zdaniem sam to by się tak Jarucką nie zdegustował. Musiały istnieć
                > tzw. "okoliczności".
                Istniały. Ale rozczaruję Cię. Nikt z SLD nie miał z tym nic wspólnego.
                • tujacek Nie ma wroga na lewicy ??? 27.02.13, 23:08
                  Komuchy to nie lewica !!!
                  • taziuta Re: Nie ma wroga na lewicy ??? 27.02.13, 23:15
                    tujacek napisał:

                    > Komuchy to nie lewica !!!

                    Hmm, a kto przydziela koncesje na prawdziwa lewicowosc?
                    • life.form Re: Nie ma wroga na lewicy ??? 27.02.13, 23:19
                      taziuta napisał:

                      > tujacek napisał:
                      >
                      > > Komuchy to nie lewica !!!
                      >
                      > Hmm, a kto przydziela koncesje na prawdziwa lewicowosc?

                      Pewien epigon PZPR ?

                      >
                • life.form Re: Hmmm... Cimoszewicz 27.02.13, 23:14
                  remez2 napisał:

                  > Istniały. Ale rozczaruję Cię. Nikt z SLD nie miał z tym nic wspólnego.

                  Jesteś poręczycielem? ;)
                  A wspólnego wszyscy z SLD to na pewno mieli z Brochwiczem wspólne PZPRowskie korzenie. Co oczywiście z Jarucką nie musi mieć nic wspólnego, łapię tylko za słówka, nieagresywnie i dla zabawy jeno. Mroczna postać ten Brochwicz. Piszą, że "Był doradcą ministra spraw wewnętrznych, prezesa Rady Ministrów, prezesa Narodowego Banku Polskiego", ale nie podają którego premiera i ktorego ministra. Wiesz może coś więcej?
                  pl.wikipedia.org/wiki/Wojciech_Brochwicz
                  pl.wikipedia.org/wiki/Wojciech_Brochwicz
                  • remez2 Re: Hmmm... Cimoszewicz 27.02.13, 23:37
                    Wiesz może coś więcej?
                    Sporo. Ale to nie jest postać (raczej posiedzieć).
                    • life.form Re: Hmmm... Cimoszewicz 27.02.13, 23:51
                      remez2 napisał:

                      > Wiesz może coś więcej?
                      > Sporo. Ale to nie jest postać (raczej posiedzieć).

                      HHHHehe Dobre

                      Ja tu u nieocenionego Piotra Lisiewicza znajduję ciekawe informacje

                      ...Po przemianach 1989 r. awansowali jego krakowscy znajomi. Jak opowiadał w mediach, do pracy w MSW namówił go w 1990 r. Bartłomiej Sienkiewicz, dawny kolega z opozycji. Zaś rekomendował ówczesny poseł OKP Jan Rokita, przewodniczący sejmowej Komisji Nadzwyczajnej ds. Działalności MSW. "Powtórzył: trzeba pomóc Kozłowskiemu, trzy miesiące i wracasz do domu. Z trzech miesięcy zrobiło się prawie dziesięć lat" – mówił w wywiadzie dla "GW" w 1999 r.....

                      ...W UOP Brochwicz był m.in. zastępcą Miodowicza jako szefa kontrwywiadu. Na przełomie lat 1991–1992 znalazł się w grupie oficerów UOP, którzy pojechali do Moskwy w poszukiwaniu materiałów dotyczących pożyczki udzielonej PZPR przez KPZR. W 1992 r. przeszedł do Straży Granicznej. Pracował też w NBP za czasów Hanny Gronkiewicz-Waltz.

                      ...Jak mówią nasi informatorzy, po sprawie Jaruckiej Brochwicz nadal funkcjonował w otoczeniu polityków PO. – Miał kontakty nie tylko z Miodowiczem, ale także, o czym mało kto wie, z Komorowskim

                      Sam Brochwicz powiedział nam, że nie jest już doradcą PO ani jej członkiem. Ale w kontekście polityków, którzy mają teraz stanąć na czele służb, pada nazwisko Krzysztofa Bondaryka. To dobry znajomy Brochwicza – znają się z pracy w Straży Granicznej i jako wiceministrowie MSWiA z czasów Tomaszewskiego. Znajomym Brochwicza jest także ogłoszony już kandydatem na ministra sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski."

                      wiadomosci.onet.pl/kiosk/kraj/czlowiek-z-cienia,2,3344558,wiadomosc.html

                      A potem Donald Tusk pozbył się Rokity i uznał, że Gowin lepszy niż Ćwiąkalski? Hmmm



                      Brochwicz pełnił niezwykle ważną funkcję – sekretarza w centralnej komisji weryfikującej oficerów SB. Dawała ona dostęp do tajemnic, które poznało tylko bardzo wąskie grono.
                      Na początku lat 90. Brochwicz odbył przeszkolenie w słynnej szkole szpiegów w Kiejkutach.
    • riposta44 zosatwamy "czerwonych" na smietniku historii 28.02.13, 08:21
      tam ich miejsce
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka