wlodzimierz.iljicz
14.06.13, 14:07
Czy rzeczywiście tak jest w III RP?
"Gdy pod koniec kwietnia PolskiBus.com uruchomił kolejną linię z Gdańska do Rzeszowa, okazało się, że czerwone autobusy nie będą zatrzymywać się w 240-tys. Częstochowie, choć przez nią przejeżdżają. Od ub. roku obowiązuje bowiem przepis mówiący, że linia ekspresowa może przystawać tylko w miastach wojewódzkich. "
"Wprowadzenie definicji komunikacji zwykłej, przyspieszonej, pospiesznej i ekspresowej z zastosowaniem kryteriów [przystanki linii ekspresowych tylko w miastach wojewódzkich] było niezbędne w celu precyzyjnego rozróżnienia rodzajów komunikacji, co ma znaczenie przede wszystkim dla zakresu ulg ustawowych oraz przekazywanych z budżetu państwa dopłat z tytułu stosowania tych ulg - mówi rzecznik prasowy Ministerstwa Transportu Mikołaj Karpiński."
Idioci, wszędzie idioci... To nie obsesja, to ponura rzeczywistość III RP i rządu Donalda Tuska.
wyborcza.biz/Prawo/1,128894,14098524,Zakazane_przystanki__czyli_gdzie_nie_moze_stanac_Polski.html?t=1371211261462#opform14098524