grande.toscano
17.06.13, 22:19
i ma delirkę:
Stanowczo przeciwstawił się oskarżeniom, że pieniądze szły na wina i cygara. - To nieprawda. Ta firma [w której dokonywane były zakupy - red.] zajmuje się sprzedażą win i cygar, ale chodziło o słodycze na różne przyjęcia - oznajmił polityk PO.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14120283,_Garnitury_i_slodycze_tak__Wina_i_cygara_nie___Niesiolowski.html?lokale=warszawa#BoxWiadTxt