Dodaj do ulubionych

Rosjan nie zaprosiliśmy

IP: *.chello.pl 02.08.04, 23:28
Panie Wroński, nie czytasz Pan nawet tej gazety, w której pracujesz?
Bo jakbyś czytał, tobyś takich bzdur nie wypisywał. Jakbyś Pan miał kłopot
ze znalezieniem odpowiedniego materiału, to szukaj Pan o ambasadorze Rosji
i jego wizji Powstania. Okazję miał i po swojemu ja wykorzystał, więc
daj pan spokój z tymi gadkami.
Obserwuj wątek
    • Gość: Benia Krzyk Pamiec IP: *.anonymizationservice.com 02.08.04, 23:30
      Po lekturze tekstow i listow z okazji Rocznicy Powstania Warszawskiego mam
      wrazenie, ze Polacy maja wiekszy zal do Rosjan niz do Niemcow, chociaz to
      Niemcy zmasakrowali Warszawe.

      To zrozumiale. Od Niemcow nie oczekiwano niczego innego. Ale od Rosjan,
      aliantow, braci Slowian...

      Prosilbym, zeby czytajacy te slowa pomysleli o tym, co czuja Zydzi, kiedy
      mysla o Polsce. Moj ojciec mial pietnascie lat kiedy wrocil do Tomaszowa.
      Ludzie mieszkajacy w naszym domy przywitali go pytaniem "Jeszcze zyjesz?"

      Pozdrawiam wszystkch dobrej woli.
      • Gość: Allan Nie porownoj tych spraw, to zupelnie co innego! IP: *.dc.dc.cox.net 03.08.04, 00:25
        Zydzi w Polsce zyli setki lat, jak u Pana Boga za piecem. Byly przypadki
        nienawisci i konflikty, czasami krwawe to prawda, ale dopoki bylo Panstwo
        Polskie, staralo sie ich chronic jak moglo. Rosja ich dyskryminowala bez
        pradonu, bolszewicy tez (tak, tak!) a Niemcy w czasie wojny prowadzili
        ZORGANIZOWANY PRZEZ PANSTWO program zaglady. Panstwo Polskie NIGDY tego nie
        robilo! Byly szumowiny, ktore wydawaly Zydow Niemcom, ale byly tez szumowiny,
        ktore wydawaly Niemcom Polakow.

        Pozostan w prawdzie i pokoju!
        • Gość: Witek Rewolucje w Rosji zrobili żydzi.. IP: 217.96.16.* 03.08.04, 12:39
          >Rosja ich dyskryminowala bez
          > pradonu, bolszewicy tez (tak, tak!)
          Dziewnw,że właśnie w Rosji ich było najwięcej, a w Europie Zachodniej zaledwie
          promile. Np w całej GB żydów przed wojną było mniej niż w jednej Warszawie.A co
          do bolszwików to dawno się tak nie śmiałem. CAŁA wierchuszka bolszewicka(może z
          wyjątkiem kilku Gruzinów np. Ordzaniekidze i Stalina, Polaków np.
          Dzierżyńskiego i Mieńzyńskiego) Trockij, Kamieniew,Zinowiew,Kaganowicz i t.p.
          to byli ŻYDZI.
          • Gość: alicja Re: Rewolucje w Rosji zrobili żydzi.. IP: *.net.autocom.pl 04.08.04, 19:53
            Lenin też w 50% miał żydowską krew. Tak, to żydzi byli najlepiej przygotowani do
            wzniecenia rewolucji. Żydzi do GB nie przenosili się bo tam byli swoi do
            intratnych ,,lekkich" stanowisk, a fizyczne obsadzano kolonialistami. Żydzi
            ciągnęli tam gdzie był chaos państwowy.GB to wzór porządków i tradycji własnych.
            Nie zaproszenie Pana Putina na obchody powstania jest analfabetyzmem politycznym
            w stylu Wałęsy.Nasz prezydent otrzymać powinien naganę, a organizatorzy
            kombatanci muszą się rumienić do końca życia. Nie wolno wnukom robić świństw!!!
            1 sierpnia można było z tego powodu pisać polacy przez małe p ! Czy RP to kraj
            demokratyczny i katolicki????
    • leszek.sopot Nie byli zaproszeni? 02.08.04, 23:34
      Przecież czytałem - i to chyba w GW - że nie odpowiedzieli na zaproszenie i
      dlatego Putin przysłał ten "nieszczęsny" list.
      • Gość: guga Jak nie trzeba, sami przyszli... IP: *.visp.energis.pl 02.08.04, 23:39
        Rosjanie to taki dziwny naród - jak trzeba - nie ma ich, jak się ich nie
        zaprasza - sami wchodzą...
        Kto zamawiał ruskie? - pyta szef kuchni.
        Nikt, szefie, same przyszli...
        • leszek.sopot Re: Jak nie trzeba, sami przyszli... 02.08.04, 23:41
          Gość portalu: guga napisał(a):

          > Rosjanie to taki dziwny naród - jak trzeba - nie ma ich, jak się ich nie
          > zaprasza - sami wchodzą...
          > Kto zamawiał ruskie? - pyta szef kuchni.
          > Nikt, szefie, same przyszli...

          Kurcze, stara prawda, nikt ich tu nie prosił a siedzieli u nas 45 lat. Teraz
          ślą listy:((
          • Gość: mk Do red. Wronskiego - szansa i Katyn IP: *.twcny.rr.com 03.08.04, 21:26
            Rosjanie dostali szanse - wyjasnienie mordu w Katyniu; po ponad 10 lat nadal
            nie ma wynikow sledztwa. Wina nie lezy wiec po polskiej stronie, ktora wykazala
            dosc cierpliwosci. Zapraszanie Rosjan w takiej sytuacji byloby niewlasciwe -
            nie wykazali sie dobra wola. Wiecej logiki a mniej propagandy, red. Wronski!
            • Gość: alicja Re: Do red. Wronskiego - szansa i Katyn IP: *.net.autocom.pl 04.08.04, 20:02
              Z tą Twoją szansą to pewno pomyłka. Za Gorbaczowa trochę wyjaśniono i za
              Jelcyna też. Dziś jest w GW artykuł, że nie będzie będzie dodatkowych
              roszczeń w tej kwestii. Współczuję rodzinom i zabitym w Katyniu. Oby nigdy
              więcej...
    • Gość: Socjaldemokrata Rosjan nie zaprosiliśmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 23:36
      Ale za co właściwie Rosjanie mieliby przepraszać? Powstanie Warszawskie było
      tragiczną pomyłką, w wyniku której zginęło 200 tysięcy ludzi. Przywódcy
      powstania podjęli fatalną, irracjonalną decyzję, której skutki były straszne.
      Żadne z mocarstw Polsce nie pomogło, bo przed powstaniem wszystkie
      deklarowały, że odradzają to powstanie i że nie można liczyć na ich pomoc.
      Idiotyczna decyzja przywództwa powstania miała skłonić Rosjan do wysyłania
      tysięcy żołnierzy? Skądinąd warto podkreślić, że nasi "najlepsi" sojusznicy
      Amerykanie w ogóle zlekceważyli powstanie, podobnie jak i Brytyjczycy.
      Tymczasem Armia Ludowa wysłała dwie dywizje, co również skończyło się
      tragedią. Powstanie trzeba co roku świętować minutą ciszy, pamiętając je jako
      fatalną decyzję, której nigdy nie należy powtarzać. Nigdy nie poświęcać
      tysięcy ludzi w imię wymachiwania szabelką, nigdy nie powoływać się na
      moralność, aby uzasadniać masowe ofiary. To smutne, że ktoś tak głupi i
      miałki jak pan Kaczyński lekkim tonem mówi o powstaniu jako o wspaniałym
      akcie wolności Polaków, a przy okazji sam broni wizji społeczeństwa, opartego
      na represji i prześladowaniach mniejszości.
      • leszek.sopot Re: Rosjan nie zaprosiliśmy 02.08.04, 23:40
        Socjaldemokrato, a czy wiesz, że PPR, PPS i warszawskie AL przygotowywały się
        we własnym zakresie do powstanie i prawdopodobnie, gdyby rozkazu nie wydało AK
        sami by zainicjowali powstanie?
        • Gość: spin doctors Re: Rosjan nie zaprosiliśmy IP: *.avenel01.nj.comcast.net 02.08.04, 23:51
          szanowny panie, z postu tzw. socjal czy socjopaty wyziera taki smród, że
          reagując niepotrzebnie sprawia mu pan satysfakcję. śmierdzi mi to racją albo
          fakty i mity. nawet czystej krwi pzpr-owiec nie puściłby takiego pawia.
      • Gość: WanKuwer Armia Ludowa wyslala dwie dywizje??? IP: *.sympatico.ca 02.08.04, 23:44
        Armia Ludowa miala w Powstaniu Warszawskim kilkuset ludzi, a nie "dwie
        dywizje". Podziemie komunistyczne w calej Polsce to bylo w najlepszym razie i w
        szczytowym okresie 5000-6000 ludzi. Jesli masz na mysli armie Berlinga, to w
        sumie moglo tam byc 2 tys zolnierzy. To wielka ofiara, ale do dwoch dywizji
        brakuje 90%.
        • leszek.sopot Myślał pewnie o LWP 02.08.04, 23:49
          Miał pewnie na myśli LWP pod dowództwem gen. Berlinga, który niestety nie mógł
          wysłać aż dwóch dywizji, gdyż po pierwszym ataku odwody zostały przez sztab
          radziecki wstrzymane a Berling został odwołany.
          W oddziałach Berlinga było też wielu byłych, szeregowych partyzantów z AK,
          którzy całym sercem parli na Warszawę. Podobno w czasie gdy stali na drugim
          brzegu po ich wstrzymaniu były przypadki samobójstw.
          • Gość: WanKuwer Berlinga odwolano 4 pazdziernika IP: *.sympatico.ca 03.08.04, 00:04
            Tak pisze autor jego niedawno wydanej biografii.

            pzdr
            • leszek.sopot Re: Berlinga odwolano 4 pazdziernika 03.08.04, 00:10
              Gość portalu: WanKuwer napisał(a):

              > Tak pisze autor jego niedawno wydanej biografii.
              >
              > pzdr

              Nie czytałem tej biografii, wiedzę o Brlingu posiadam tylko z dawno czytanych
              Zeszytów Historycznych i od ojca, który zaczytywał się i zaczytuje wszelkimi
              książkami o II wojnie i który widział z drugiego brzegu jak płonęła Warszawa.
              Jego zdaniem Berlinga odwołano z powodu jego postawy w czasie Powstanie
              Warszawskiego.
              • Gość: WanKuwer Re: Berlinga odwolano 4 pazdziernika IP: *.sympatico.ca 03.08.04, 00:12
                Stanislaw Jaczynski, Zygmunt Berling - Miedzy slawa i potepieniem, Warszawa
                1993. Ciekawa ksiazka, wywazona.

                pzdr

              • leszek.sopot PS 03.08.04, 00:18
                Mój ojciec jeszcze dziś miał łzy w oczach, gdy rozmawialiśmy o obchodach i
                przemówieniu Schroedera - też wiele lat czekał na takie słowa. Opowiadał też,
                że w armii Berlinga, gdy szli w stronę Warszawy to wszyscy byli podnieceni i
                nie ważne były poglądy polityczne - wszyscy chcieli jak najprędzej zdobyć
                Warszawę. Była wówczas bardzo napięta sytuacja pomiędzy oddziałami polskimi i
                radzieckimi. Być może wstrzymano marsz na Warszawę właśnie ze względu na tę
                atmosferę? Może Ruscy przestraszyli się, że po wyzwoleniu Warszawy LWP
                przejdzie pod komendę Londynu? - to tylko moje bajdurzenia, tego mój ojciec nie
                wymyślił.
                • Gość: wartburg Re: PS IP: *.pool.mediaWays.net 03.08.04, 00:25
                  leszek.sopot napisał:

                  > Może Ruscy przestraszyli się, że po wyzwoleniu Warszawy LWP
                  > przejdzie pod komendę Londynu?

                  Tego nie można wykluczyć, choć uważam, że własnie w tej sytuacji wojennej
                  nastąpiło ciche odnowienie paktu Ribentropp-Molotow. Nagle Moskwa i Berlin
                  uznały, że znowu mogą zrobic dobry interes kosztem Polski, tak jak w 1939...
                  • leszek.sopot Re: PS 03.08.04, 00:54
                    Gość portalu: wartburg napisał(a):

                    > leszek.sopot napisał:
                    >
                    > > Może Ruscy przestraszyli się, że po wyzwoleniu Warszawy LWP
                    > > przejdzie pod komendę Londynu?
                    >
                    > Tego nie można wykluczyć, choć uważam, że własnie w tej sytuacji wojennej
                    > nastąpiło ciche odnowienie paktu Ribentropp-Molotow. Nagle Moskwa i Berlin
                    > uznały, że znowu mogą zrobic dobry interes kosztem Polski, tak jak w 1939...

                    O odnowieniu paktu z pewnością nie mogło być mowy. Moim zdaniem Stalin z
                    doradcami wpadli na pomysł by za jednym zamachem upiec dwie pieczenie - pozbyć
                    się problemu polskich aspiracji do niepodległości (tak by było gdyby Polacy
                    sami wyzwolili swoją stolicę) a po drugie wykorzystać opóźnienie tworzenia się
                    frontu na Zachodzie by jak najwięcej zdobyć terenów w centralnej i południowej
                    Europie. Dlatego przesunięto kierunek ataku na południowy-zachód. Była to zimna
                    i wyrachowana gra polityczna polegająca na tym, że po wypchnięciu Niemców z
                    Rosji i toczeniu wojny w obcych krajach, moim zdaniem nie zależało mu już na
                    szybkim skończeniu wojny, ale na podbiciu jak najwięcej krajów przy
                    jednoczesnym zachowaniu sobie pierwszeństwa w zdobyciu Berlina, do którego cały
                    czas Rosjanie mieli bliżej niż alianci.
                    • Gość: Allan Masz racje, polscy politycy, uczcie sie, najwyszy IP: *.dc.dc.cox.net 03.08.04, 01:08
                      czas, jak mowi JKM!
                    • Gość: wartburg pakt Ribbentropp-Mołotow IP: *.pool.mediaWays.net 03.08.04, 13:57
                      leszek.sopot napisał:

                      >
                      > O odnowieniu paktu z pewnością nie mogło być mowy.

                      Odpisuję dopiero teraz, bo wczoraj poszedłem spać.

                      Oczywiście masz rację. Ale ja też nie twierdzę, że pakt został odnowiony de
                      facto. Napisałem, że nastąpiło jego "ciche odnowienie" mając na myśli coś, co
                      dzisiaj moglibyśmy nazwać faktem wirtualnym, a więc czymś, co istnieje poniekąd
                      obok rzeczywistości poznawalnej. Pakt odnowił się w głowach. Rosjanie uznali,
                      że wyjdą na tym dobrze nie wtrącając się do tego, co Niemcy robili z Polakami i
                      Niemcy szybko zorientowali się, że mogą liczyć na cichą współpracę Rosjan w tym
                      względzie. Tak jak w 1939. Bez obaw mogli ściągnąć większe siły do Warszawy i
                      metodycznie rozprawić się z Powstaniem.

                      W tym sensie można mówić o tym, uważam, że doszlo do nieformalnego odnowienia
                      paktu Ribbentropp-Mołotow
                      • leszek.sopot za Rodinu za Stalina... a nie za aliantów 03.08.04, 20:40
                        Gość portalu: wartburg napisał(a):

                        > leszek.sopot napisał:
                        >
                        > >
                        > > O odnowieniu paktu z pewnością nie mogło być mowy.
                        >
                        > Odpisuję dopiero teraz, bo wczoraj poszedłem spać.
                        >
                        > Oczywiście masz rację. Ale ja też nie twierdzę, że pakt został odnowiony de
                        > facto. Napisałem, że nastąpiło jego "ciche odnowienie" mając na myśli coś,
                        co
                        > dzisiaj moglibyśmy nazwać faktem wirtualnym, a więc czymś, co istnieje
                        poniekąd
                        >
                        > obok rzeczywistości poznawalnej. Pakt odnowił się w głowach. Rosjanie
                        uznali, że wyjdą na tym dobrze nie wtrącając się do tego, co Niemcy robili z
                        Polakami i Niemcy szybko zorientowali się, że mogą liczyć na cichą współpracę
                        Rosjan w tym względzie. Tak jak w 1939. Bez obaw mogli ściągnąć większe siły do
                        Warszawy i metodycznie rozprawić się z Powstaniem.
                        > W tym sensie można mówić o tym, uważam, że doszlo do nieformalnego odnowienia
                        > paktu Ribbentropp-Mołotow

                        Mi wpadła niehistoryczna lecz pisarsko-fantazyjna jeszcze jedna myśl. Stalin
                        mógł wstrzymać marsz na Zachód jeszcze z innego powodu - mógł czekać aż wyjaśni
                        się sytuacja na froncie zachodnim. Może liczył na to, że Anglicy i Amerykanie
                        poniosą tam na jesieni i zima jeszcze większe straty, a może nawet na to, że
                        znowu zostaną zepchnięci pod Dunkierkę? Na pewno przez wstrzymanie ofensywy nie
                        ułatwił im działań wojskowych we Francji. Można więc chyba nawet wydedukować,
                        że świadomie lub nie realizował trzy cele:
                        - wyjaśnienie problemu polskiego
                        - podbicie krajów w centralnej i południowej Europie
                        - osłabienie aliantów.
      • Gość: Gerry Rosjanie jeszcze nie dojzali ... IP: *.co.us.ibm.com 02.08.04, 23:45
        > Ale za co właściwie Rosjanie mieliby przepraszać?

        Chociazby za to ze nie pozwolili Amerykanow na zrzuty
        we Warszawie (nie dali pozwolenia na tankowanie samolotow
        na wschodnim brzegu Wisly).

        > Tymczasem Armia Ludowa wysłała dwie dywizje, co również
        > skończyło się tragedią.

        O ile pamietam z historii to te devizje nie dostaly pozwolenia.
        Poszly na wlasna reke. Moze sie jeszcze okazac ze Rosjanie
        dali Niemcom dokladne namiary tych dywizji, i dlatego skonczylo
        to sie fiaskiem.
      • Gość: wartburg Re: Rosjan nie zaprosiliśmy IP: *.pool.mediaWays.net 03.08.04, 00:01
        Gość portalu: Socjaldemokrata napisał(a):

        > Ale za co właściwie Rosjanie mieliby przepraszać? Powstanie Warszawskie było
        > tragiczną pomyłką, w wyniku której zginęło 200 tysięcy ludzi. Przywódcy
        > powstania podjęli fatalną, irracjonalną decyzję, której skutki były straszne.
        > Żadne z mocarstw Polsce nie pomogło, bo przed powstaniem wszystkie
        > deklarowały, że odradzają to powstanie i że nie można liczyć na ich pomoc.
        > Idiotyczna decyzja przywództwa powstania miała skłonić Rosjan do wysyłania
        > tysięcy żołnierzy? Skądinąd warto podkreślić, że nasi "najlepsi" sojusznicy
        > Amerykanie w ogóle zlekceważyli powstanie, podobnie jak i Brytyjczycy.
        > Tymczasem Armia Ludowa wysłała dwie dywizje, co również skończyło się
        > tragedią. Powstanie trzeba co roku świętować minutą ciszy, pamiętając je jako
        > fatalną decyzję, której nigdy nie należy powtarzać. Nigdy nie poświęcać
        > tysięcy ludzi w imię wymachiwania szabelką, nigdy nie powoływać się na
        > moralność, aby uzasadniać masowe ofiary. To smutne, że ktoś tak głupi i
        > miałki jak pan Kaczyński lekkim tonem mówi o powstaniu jako o wspaniałym
        > akcie wolności Polaków, a przy okazji sam broni wizji społeczeństwa, opartego
        > na represji i prześladowaniach mniejszości.


        Ależ bredzicie towarzyszu socjal, tego krato. Macie rację. Niby za co mają
        nas przpraszać? Za Hitlera, ktory się na nich wypiął i po tym, jak się z nim
        Polską podzielili, aż do Moskwy ich pogonił, tak że z Syberii Polaków do wojska
        na oborot pędzić musieli? A może za ten Katyń, co go ci Niemcy przypadkiem
        odkryli i na cały świat wrzawy narobili? Czy może za powstanie warszawskie, do
        którego Stalin najpierw nawoływał, ale potem się rozmyślił, doszedł do Wisły i
        uznał, że z Adolfa pomocą jeszcze jeden dobry interes ubić można, jak wtedy z
        Ribbentropem i Mołotowem w 1939?
      • Gość: MM Re: Rosjan nie zaprosiliśmy IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 03.08.04, 00:28
        > Ale za co właściwie Rosjanie mieliby przepraszać?

        Czlowieku, czy ty sam przeczytales to cos tu nawalil, czy tylko przepisales
        odgorna bibule z komitetu?

        > Żadne z mocarstw Polsce nie pomogło, bo przed powstaniem wszystkie
        > deklarowały, że odradzają to powstanie i że nie można liczyć na ich pomoc.

        Wrecz przeciwnie. Stalin otwarcie nawolywal Polakow do wystapienia przeciwko
        Niemcom na tylach frontu. Potem sie wypial.
        Roosevelt z CHurchillem wprawdzie nie czynili obietnic, ale z ich wypowiedzi
        mozna bylo wnioskowac, ze wsparcie jednak bedzie. Co do tego historycy sa
        zgodni - nawet ci zachodni.

        > Skądinąd warto podkreślić, że nasi "najlepsi" sojusznicy
        > Amerykanie w ogóle zlekceważyli powstanie, podobnie jak i Brytyjczycy.

        Skadinad warto podkreslic, ze zwlaszcza Churchill nalegal na loty do warszawy.
        Nawet w obliczu odmowy Stalina na ladowanie alianckich samolotow za linia
        frontu, proponowal wyslanie zaopatrzenia na zasadzie "niech laduja, a potem
        zobaczymy". To Roosevelt bal sie antagonizowac Stalina i nalegal w depeszach do
        Churchilla aby na Sowietow nie naciskac.

        Nota bene, polscy lotnicy we Wloszech rwali sie sami do lotow, pomimo
        olbrzymich strat w ludziach i sprzecie po kazdej misji.

        > Nigdy nie poświęcać
        > tysięcy ludzi w imię wymachiwania szabelką

        Tu juz jawnie widac ze pewnych podstaw nie rozumiesz, i chyba nigdy nie
        zrozumiesz. A szkoda, bo najgorsze co mozesz zmarnowac to swoj umysl.
      • Gość: Allan Ty nie jestes Socjaldemokrata tylko Bolszewik! IP: *.dc.dc.cox.net 03.08.04, 00:41
        Sowieci sami wzywali do powstania na falach radia Moskwa. A co do pomocy, to
        Rosja bolszewicka byla blisko, inni byli daleko, nieprawdaz? Sowieci nie
        pozwolili ladowac transportowcom alianckim w Polatwie, az do momentu, gdy bylo
        wiadomo, ze Powstanie MUSI upasc (17 wrzesnia).
        O jaka Armie Ludowa Ci chodzi? Dwie dywizje wyslali berlingowcy, dowodzeni
        przez bolszewikow. I wyslai tak, aby tamci szli, ale nie doszli. Wyslano ich NA
        RZEZ!
      • Gość: antek Re: Rosjan nie zaprosiliśmy-socjaldemokrata IP: *.sympatico.ca 03.08.04, 01:51
        dolaczam sie do twojego tekstu bys sie czul samotnie opierd...
        mam tylko pare drobnych poprawek: nie uwazam powstania za tragiczna pomylke,
        poniewaz powstanie wywolano bez przymusu,z przygotowaniem jakie bylo wowczas
        mozliwe i s w i a d o m i e, wiec o pomylce nie ma mowy; zauwaz tez jak w
        czasie obchodow 60 rocznicy mowiono o bohaterstwie akowcow,pomijano wyraznie
        straty ludnosci cywilnej, straty materialne stolicy; powstanie to nie byla
        pomylka to byla swiadoma decyzja, swiadomie zaplanowana zbrodnia na warszawie;
        chyba ze przyjmiemy ze powstanie mialo przygotowac radosne przyjecie,
        chlebem,sola i kwiatami czerwonoarmiejcow przez ludnosc warszawy, to wtedy
        istotnie ruscy zachowali sie podle
        czy ktos moze mnie przekonac, ze byl to wspanialy i uzasadniony zryw aka,przy
        utrzymaniu twierdzenia ze powstanie mialo pogonic niewcow ze stolicy i mialo
        zainstalowac pro-londynski rzad zanim nadejda ruscy,i ze w tej sytuacji ruscy
        mieli jakikolwiek obowiazek pomagania akowcom w dazeniach do zainstalowania
        wrogiego sobie rzadu (o tym ze olali nas zachodni alianci nie musze dodawac)
      • Gość: mirek co ty pieprzysz? IP: 193.111.166.* 03.08.04, 15:35
        A o tym, jak kontrolowane przez Ruskich Radio Kosciuszko wysyłało apele do
        Warszawiaków o podjęcie walki, to nie słyszałeś? A o tym, że specjalnioe
        wstrzymali ofensywę, jak wybuchło powstanie to też nie? A o tym, że przez 3/4
        trwania powstania zabraniali alianckim samolotom zrzucającym pomoc powstańcom
        lądowania na swoich lotniskach, a nawet czasami je ostrzeliwali to też nie? Po
        prostu patrzyli na drugim brzegu, jak nas wybijają. Jakbyś widział, jak ktoś
        kogoś mprduje, był silniejszy od przestępcy, stał parę metrów dalej, i nie
        reagował, to nie było by to moralnie naganne?
    • Gość: ja Re: Rosjan nie zaprosiliśmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 23:58
      a co za xoxol to pisal ? O jakich "Moskali" tobie chodzi kozia brodo ?
    • elpe13 Re: Rosjan nie zaprosiliśmy 03.08.04, 00:03
      "Bierność wobec ginącej Warszawy"??? - dobre sobie. Odmowa użyczenia lądowisk
      to bierność? A co do "przyjaciół Moskali": "A kto powie, że Moskale to są
      bracia nas, Lechitów"... i tak dalej. Zachodni alianci przynajmniej CHCIELI
      pomóc. Osobiście uważam, iż dobrze się stało, żeśmy tę rocznicę obchodzili w
      doborowym towarzystwie - dość było obłudy od 1945 do niedawna.
    • Gość: olo Re: Rosjan nie zaprosiliśmy IP: 66.144.4.* 03.08.04, 00:27
      "Co roku w rocznicę Powstania Warszawskiego z żalem wspominamy, że Moskwa nie dojrzała jeszcze do przeprosin za bierność wobec ginącej Warszawy."

      Hmm... przeciez KG AK wywolala te powstanie aby Armia Czerwona nie wkroczyla do Warszawy tylko oni pierwsi ja zajeli. Kogo wiec obwiniasz o smierc setek tysiecy Warszawiakow? Liczysz na glupote czytelnikow drogi dziennikarzu?
      • Gość: spin doctors Re: Rosjan nie zaprosiliśmy IP: *.avenel01.nj.comcast.net 03.08.04, 00:40
        to jest argument. ruskie tu mieli swoje własne plany. anglicy własne.
        amerykanie też. to nie są nasi przyjaciele. tylko tak nam się wydaje. ale to
        jest nieprawda.
    • basia.basia Re: Rosjan nie zaprosiliśmy 03.08.04, 00:37
      Pomoc lotnicza dla powstania

      Z ziemi włoskiej do polskiej

      Szaleństwo, które nie ma nic wspólnego z działaniami wojennymi. Tak dowódca
      lotnictwa brytyjskiego w rejonie Morza Śródziemnego, marszałek John Slessor,
      odnosił się do lotów nad walczącą Warszawę w celu dokonania zrzutów broni i
      amunicji. Jego zdaniem ryzyko utraty wielu załóg i samolotów było
      niewspółmierne do efektów pomocy. Polski rząd i naczelny wódz nie mogli się
      jednak zgodzić na pozostawienie Armii Krajowej w Warszawie bez pomocy. Rząd
      brytyjski naciskany przez Polaków zdecydował przed 8 sierpnia, że loty będą się
      odbywały.


      2 sierpnia 1944 r. dowódca AK przekazał depeszą informację dla komendanta
      polskiej bazy przerzutowej lotniczej w Brindisi we Włoszech, gdzie stacjonowała
      polska samodzielna eskadra 1586 do zadań specjalnych, prosząc o
      zrzuty: "Katastrofalny brak amunicji do kb, km, pm i pilna broń ppanc". W dwa
      dni później zwracał się do sztabu naczelnego wodza: "Żądam kategorycznie pomocy
      w amunicji i broni ppanc natychmiast i w dniach następnych. Czeka nas walka co
      najmniej kilkudniowa i musimy być cały ten czas zaopatrywani. My postawiliśmy
      wszystko na utrzymanie stolicy - zdobądźcie się na wysiłek". Pierwszy lot
      samolotów eskadry 1586 z pomocą dla powstańców odbył się w nocy z 4 na 5
      sierpnia. Złamano istniejący wówczas zakaz Slessora lotów nad Warszawę.
      Wystartowały cztery samoloty. Ostrzelana już nad Polską maszyna dowodzona przez
      por. Edmunda Helwiga musiała zawrócić. Zrzutów w rejonie cmentarza Żydowskiego
      dokonały załogi kpt. Stanisława Daniela, por. Tadeusza Jencki i ppor.
      Stanisława Kleybora. Daniel i Jencka zginęli wraz ze swoimi załogami. Ich
      samoloty zostały zestrzelone jeszcze w sierpniu, na południu Polski.

      W sierpniu i we wrześniu 1944 r. samoloty polskiej eskadry 1586, dywizjonu 178
      RAF i dywizjonu 31 SAAF (południowoafrykańskiego) pojawiały się przez 10 nocy
      nad Warszawą. Ze 118 maszyn lecących z Włoch nad Warszawę 43 dokonało zrzutów,
      powstańcy odebrali 30 ("Polskie siły zbrojne w II wojnie światowej", tom III).
      Tylko co czwarty samolot przyniósł zatem efektywną pomoc. A każdy udany zrzut
      dokonywał się za cenę jednej strąconej maszyny. Walczący w stolicy otrzymali m.
      in. po 100 karabinów i pistoletów maszynowych, 180 lekkich karabinów
      maszynowych, 200 piatów i 10 tys. granatów.

      To wsparcie zostało okupione stratą 34 samolotów i śmiercią 78 polskich
      lotników oraz 126 brytyjskich i połu-

      dniowoafrykańskich. Ich liberatory i halifaksy zostały zestrzelone przez
      niemiecką obronę przeciwlotniczą lub nocne myśliwce, głównie na Węgrzech i w
      Małopolsce. Nad Warszawą zostało strąconych 7 samolotów RAF i SAAF. Miejsca
      katastrof upamiętniają tablice pamiątkowe.

      Franciszek Kalinowski, autor "Lotnictwa polskiego w Wielkiej Brytanii 1939 -
      1945" stwierdzał, że zaopatrywanie powstańców stosownie do ich potrzeb było
      absolutnie niewykonalne w istniejących warunkach operacyjnych i lotniczo-
      załogowych. Można było tylko doraźnie zaopatrywać Warszawę w broń i amunicję.
      Efektywna pomoc byłaby możliwa przy wysyłaniu co noc 40 samolotów. Ale połowa
      nocy było straconych ze względu na złą pogodę lub światło księżyca. Brakowało
      sprawnych maszyn. Niemal każda wracała do Brindisi (po 11 - 12-godzinnym locie)
      postrzelana. Nie było odpowiedniej liczby doświadczonych załóg, które jeśli nie
      gwarantowały wykonania zadania, zwiększały jego prawdopodobieństwo. Dochodził
      do tego sowiecki zakaz lądowania alianckich samolotów lecących z pomocą dla
      Warszawy na terenach kontrolowanych przez Armię Czerwoną.

      Zrzuty podnosiły nastroje powstańców i ludności cywilnej. Gdy pod koniec
      pierwszej dekady września dowództwo AK i władze cywilne były bliskie podjęcia
      decyzji o kapitulacji, to m.in. właśnie zapowiedź otrzymania dużej pomocy
      lotniczej z Londynu - miała to być dzienna ekspedycja amerykańska -
      doprowadziła do decyzji o kontynuowaniu walki.

      Z lotu do Warszawy w nocy z 10 na 11 września nie wróciło aż 5 z 11 samolotów,
      w tym trzy polskie. Z 13 na 14 września wystartowały tylko dwie polskie załogi,
      Brytyjczycy mieli zakaz lotów. Zrzutu dokonał samolot dowodzony przez ppor.
      Kleybora. Drugi został zestrzelony. Była to ostatnia dostawa broni i amunicji z
      baz we Włoszech.

      Gdy 18 sierpnia 1944 r. nad Warszawą przeleciało 110 amerykańskich latających
      fortec B-17, a na niebie pojawiły się dziesiątki różnokolorowych spadochronów,
      wielu patrzących w niebo myślało zrazu, że to desant. Amerykański zrzut był
      tyleż efektowny, ile nieefektywny. Duża wysokość, z jakiej zrzucano zasobniki,
      a także wiatr i prądy wznoszące od płomieni spowodowały, że w ręce powstańców
      dostało się zaledwie kilkanaście procent zasobników. A więc jedynie mała część
      ze zrzuconych 3 tysięcy stenów, 200 brenów, 200 piatów, 4 tys. granatów. Ale
      efekt psychologiczny był znaczny. "Fakt pomocy ze strony aliantów podziałał
      niesłychanie dodatnio na ludność i wojsko. Ludzie skakali z radości" - taką
      informację przekazał depeszą z Warszawy delegat rządu, wicepremier Jankowski.

      We wrześniu 1944 roku zrzutów dokonywało także lotnictwo sowieckie i pułk
      polskiego lotnictwa nocnego armii Berlinga. Były one celne, jednak duża część
      broni i amunicji zrzucanej na małej wysokości, bez spadochronów, ulegała
      zniszczeniu. "Zrzutom tym zawdzięczamy usztywnienie naszej obrony i
      podniesienie nastroju" - depeszował do Londynu dowódca Armii Krajowej.

      Tomasz Stańczyk

      • Gość: Allan Zrzuty sowieckie - worki z amunicja bez spadochro- IP: *.dc.dc.cox.net 03.08.04, 01:02
        now z wysokosci 100m. Sowietom chyba chodzilo o to, aby wiecej naszych zginelo.
        Zalatwiali problem polski niemieckimi rekami, bardzo madrze. A przeciez byli po
        DRUGIEJ STRONIE Wisly!! Ile to bylo wtedy: 300-500 m ?

        Taka juz nasza polska dola- za bledy DURNYCH POLITYKOW placimy krwia co
        kilkadziesiat lat - 1830, 1848, 1863, 1939....
        • Gość: ga Re: Zrzuty sowieckie - worki z amunicja bez spado IP: *.onhill.gda.pl 05.08.04, 00:59
          Może to niewiele 300 - 500metrów, szczególnie gdy się idzie przez Most
          Poniatowskiego, nie zapominaj że trzeba było sforsować rzekę pod ostrzełem
    • Gość: PiKo Re: Powinniśmy zaprosić również drugiego wroga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 00:58
      Rosja to wróg - to oczywiste. Tak było i będzie. Niemcy również. Żaden sojusz
      nie zmieni pogardy do Polaków z jaką rodzą się Niemcy - mimo wszelkich słodkich
      słówek jakie ostatnio wyśpiewują. To sa sprawy oczywiste - z których każdy
      Polak z jako taką wiedzą z historii - zdaje sobie sprawę. Inaczej myślą tylko
      nieuki i infantylni naiwniacy. Wiedza ta jednak nie przeszkadza by dać wrogom
      szansę i nie zniżać się do ich poziomu. Moim zdaniem zapraszając Rosjan -
      dalibyśmy im niezłego prztyczka w nos - bo albo byliby zakłopotani i zmuszeni
      do nieszczerości - jak Shroeder - albo podtrzymaliby stalinowski punkt widzenia
      na powstanie warszawskie. Szczególnie w tym drugim wypadku - możnaby mówić o
      międzynarodowym obnażeniu ich imperializmu.
      • Gość: J.Mackiewicz Niemcy, to mimo wszystko, Europa. Nie UE, ale IP: *.dc.dc.cox.net 03.08.04, 01:05
        parwdziwa Europa - Karola Wilekigo, cesarza Ottona. Z nimi mozna jakos walczyc
        i paktowac - nawet Drzymale nie dali rady. A z Sowietami nijak - boc to i Azja
        i Sowiety - nowy twor cywilizacyjny.
    • Gość: Zygmunt Warszawa To hanba IP: *.dip.t-dialin.net 03.08.04, 01:10
      Polacy zawidzieczaja Rosjanowm ze w ogole istnieja, tysiace i tysiace obywateli
      radzieckich oddalo zycie za obca im dzisiaj ziemie i spoleczenstwo polskie,
      gdyby Rosjanie tak rozumowali jak ta ciemnota w Polsce to powinni okupowac
      Polske jeszcze 500 lat, bo to ich kolonia, ktora odebrali Hitlerowi.

      Ale historia niezywa, ale sprawiedliwa. Natespnym razem Ruscy zatrzymaja sie na
      Bugu, napewno juz sie nie dadza nabrac na "wdziecznosc" po polsku.
      • Gość: QQQ Pogielo Cie palancie? Czy jestes pijany! Bolszewik IP: *.dc.dc.cox.net 03.08.04, 01:14
        jeden. Kto cie uczyl hisotrii, lektorzy KC?
        • Gość: Wasja Re: Pogielo Cie palancie? Czy jestes pijany! Bols IP: *.dip.t-dialin.net 03.08.04, 01:18
          ty poljaczek, my mozemy wrocic szybko, nawet nie wiesz jak szybko.10 godzin i
          bedziesz mieszkal znowu w koloni radzieckiej. Ponial??
          • Gość: Allan Dzieki z szczerosc, mam nadzieje, ze przeczyta to IP: *.dc.dc.cox.net 03.08.04, 01:22
            wielu paljacziszkow. Niedch przejrza w koncu na oczy co z Was za Slowianie z
            Azji!
            • Gość: Wasja Re: Dzieki z szczerosc, mam nadzieje, ze przeczyt IP: *.dip.t-dialin.net 03.08.04, 01:25
              lepsza Azja jak pedalska ameryka, dupku
              • Gość: Allan A Ty Wasia ili Ahmied, A? IP: *.dc.dc.cox.net 03.08.04, 01:33
                Rsoja przed bolszewikami miala duze szanse byc mocarstwem, to oni zniszczytli
                to zywotne spoleczenstwo.
              • Gość: chilum Re: Dzieki z szczerosc, mam nadzieje, ze przeczyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 19:33
                Ależ prostackie i chamskie teksty piszesz.
                Nie,żebyś był cham i prostak.
                Nie znam Cię i nie mam prawa oceniać,ale teksty są prostackie i chamskie.
                Obraźliwe też.

                --

                " Talk is cheap"
          • Gość: Lehoo Re: Pogielo Cie palancie? Czy jestes pijany! Bols IP: *.devs.futuro.pl 03.08.04, 12:06
            Nu Waśka ! Ty uże kamplietno s uma saszoł ili z chujom na mozgi pamieniałsja !
        • Gość: antek Re: Pogielo Cie palancie? Czy jestes__QQQ IP: *.sympatico.ca 03.08.04, 01:54
          a ciebie kto uczyl historii? ksiadz katecheta? radio maryja?a nie
          pomyslales ,ze sa ludzie ktorzy czytaja? ze sa ludzie ktorzy mysla?
          • Gość: QQQ A nie, pudlo! Sa inni "historycy niz X katecheta IP: *.dc.dc.cox.net 03.08.04, 01:59
            i RM. Pojdz sobie bracie do bilioteki i przejrzyj katalog ksiazek. Moze da Ci
            to do myslenia....
          • Gość: Wasja Re: Pogielo Cie palancie? Czy jestes__QQQ IP: *.dip.t-dialin.net 03.08.04, 02:03
            cze antek, daj spokoj tym azbesciarzom, oni w UZA maja takie ksiazki co sa
            kartki odwrocone i czyta sie je jak Busz na zdjeciu w szkole. Azbest traktuje
            sie z przymruzeniem oka, kto nie ma w glowie ten ma numer buta 52 i wazy 200 kg
            w wieku 25 lat, no taka tamm przecietna....
      • Gość: PiKo Re: To hanba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 01:57
        Skąd tyś się wziął gościu, kto cię historii uczył. Ruscy z czystego serca i
        słowiańskiego braterstwa "wyzwolili Polskę" - za to dostaniesz chyba Nobla. Sam
        byłbym im do dzisiaj wdzięczny gdyby wracając z Berlina - nie zatrzymali się tu
        na 50 lat siejąc terror polityczny i światopoglądowy - i wrócili do siebie - to
        znaczy za polską przedrozbiorową granicę. Miałbym wtedy poważny dylemat czy
        głosować za Unią Europejską. A tak przynajmniej nie zastanawiałem się nad tym
        wyborem ani chwili. Co do Rosyjskich żołnierzy - którzy polegli tu w Polsce -
        żołnierz to żołnierz - walczy i umiera gdzie mu każą - a oni walczyli na
        polskich ziemiach ale nie dla Polaków tylko dla swojego imperium i Stalina -
        któremu marzyły się Sowiety po Ren. Tym nie mniej dla wszystkich prostych
        żołnierzy którzy nie politykując - oddali życie w walce z hitleryzmem - jako
        prawnuk i wnuk żołnierzy walczących od wieków z okupantami Polski żywię głęboki
        szacunek. O wyzwalaniu i wdzięczności można mówić na przykładzie Francji i
        Amerykańskiej Armii. Ziemie należące do Francji - nie zostały włączone do
        Stanów Zjednoczonych a Francja po wojnie nie pozostała pod amerykańskim
        dyktatem.
        • Gość: Allan Eeee tam, Francja sama sprzedala Luizjane, ktora IP: *.dc.dc.cox.net 03.08.04, 02:05
          teraz ma sie dobrze jako stan USA.
        • Gość: Wasja Re: To hanba IP: *.dip.t-dialin.net 03.08.04, 02:10
          osle, to co by bylo gdyby Rusy staneli na Bugu?? he? o Jezu co to za matoly.
          Wasza indoktrynycja antyrosyjska jest podobna antysemickiej, dlatego na swiecie
          macie malo szans bo tak sie tworzy faszytowski nacionalizm.
          Ide faszytowskie oszolomki..ppapapapa.
          • Gość: uscislijmy Re: To hanba IP: *.chello.pl 03.08.04, 03:05
            Gość portalu: Wasja napisał(a):

            > osle, to co by bylo gdyby Rusy staneli na Bugu?? he? o Jezu co to za matoly.
            > Wasza indoktrynycja antyrosyjska jest podobna antysemickiej, dlatego na swiecie
            > macie malo szans bo tak sie tworzy faszytowski nacionalizm.
            > Ide faszytowskie oszolomki..ppapapapa.

            Po pierwsze, skąd ci się ten Bug bierze. Jeżeli juz mieli stawać, to na swojej
            granicy, która była lekutko bardziej na wschód. Po drugi, jakby juz staneli, to
            by nas Amerykanie i Angole wyzwalali, a jakby zabawa za długo trwała, to by
            zastsowali werję japońską, wysyłając Enola Gay nad Berlin i np Monachium i
            było by po ptakach.
            Po trzecie, najlepszą indoktrynację antyrosyjską prowadzą sami Rosjanie. Trudno
            o bardziej efektywny sposób, niż wieczne zdrady, agresje, krętactwa i zbrodnie,
            a w tym jesteście Waśka mistrzami świata. No i jeszcze ta ignorancja - czy ty
            wogóle rozumiesz, co znachy słowo faszyzm?
            • Gość: Allan No wlasnie, jakby pozostali na Zbruczu w 39 IP: *.dc.dc.cox.net 03.08.04, 04:18
              to by Adlofek nie dotarl pod Moskwe i wtedy nie musieliby nikogo "wyzwalac: z
              zegarkow i innych burzuazyjnych wynalazkow.
    • Gość: PiKo Re: Rosjanie to fajny naród. Nie mylić z Moskalami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 01:12
      Rosjanie to fajny naród (Nie mylić z Moskalami. Moskali nienawidzą nawet w
      Rosji) Rosjanie mają tylko jedną wadę - są zbyt liczni i rozrośnięci
      terytorialnie - i wierzą w to, że ta liczebna przewaga - daje im szczególne
      prawa wobec innych narodów - których życiowym powołaniem winna być wspólnota z
      Rosją. Nie mogą mimo szczerych chęci pojąć - jak Polacy - zdradzieccy bracia
      słowianie - mogą dążyć ku kulturze zachodniej - zamiast rozpłynąć się w
      nirwanie zjednoczenia ze wspaniałą Rusią. To nie mieści im sie w głowie - i co
      jakiś czas "daja nam szansę" w nadziei, że może ci wredni Polacy w końcu się
      nawrócą.
    • Gość: John Mokka Re: Rosjan nie zaprosiliśmy IP: *.dip.t-dialin.net 03.08.04, 01:16
      co za chamska pogarda...dajmy im szanse nas przeprosic!!! a za co pismaku, za to
      ze dzisiaj mozesz pisac takie idiotyzmy?? Tyle ile znaczycie wobec Rosji, niech
      wam uswiadomi fakt, ze zakreca tylko gaz i zostanie z was pustynia Gobi,
      pismackie aroganty.
      • Gość: Allan Nastepny palant! Zakreca kurek, pobiedujemy 2 lata IP: *.dc.dc.cox.net 03.08.04, 01:19
        jak po roku 1990, a potem sami sie beda prosic, o to aby odbnierac ich kiepska
        rope igaz!
        • Gość: Wasja Re: Nastepny palant! Zakreca kurek, pobiedujemy 2 IP: *.dip.t-dialin.net 03.08.04, 01:24
          no ty przyslesz azbesciarzu z ameryki rope i gaz, ostatnio Rusy przykrecili
          tylko ciut,ciut, juz siadla plocka rafineria , bo zbiorniki zapasowe puste, jak
          sklady zboza co poszly na przelew.
          • Gość: Allan Ty sie Wasja martw o muslimow i kitajcow, a nie IP: *.dc.dc.cox.net 03.08.04, 01:28
            o moj azbest. My waszych terenow nie chcemy, Poljacziszki tez nie, a oni, ze
            ho, ho! Ciekawe, ile bedzie cie w stanie utrzymac Syberie w waszym posiadaniu!
            • Gość: Wasja Re: Ty sie Wasja martw o muslimow i kitajcow, a n IP: *.dip.t-dialin.net 03.08.04, 01:32
              te oszolom anytruski, wybierz sie bohatersko sie do Iraku, do pedalskiego
              wiezienia, potrzebuja tam nowej obsady kapito?
              Niezauwazylem twojego ip, teraz wiem zes tylko azbesciarz z UZA co miesza w
              Polsce, spadaj synu na azbest.
              Bye,bye pojlaczku zza Buga..
              • Gość: J.Mackiewicz Ruscy to byli za cara, teraz sa biedni zbolsze IP: *.dc.dc.cox.net 03.08.04, 01:38
                wiczali niewolnicy. Jezelis rzeczywiscie jestes Ruskij, to poczytaj swoja
                historie i wtedy mozemy pogadac o ty, jkazescie sie zalatwili w 1917. Zal mi
                Was. bo mieliscie szanse przegonic Jankesow, a tak - ptrzepadlo!
                • Gość: Wasja Re: Ruscy to byli za cara, teraz sa biedni zbolsz IP: *.dip.t-dialin.net 03.08.04, 01:47
                  ojciec ales sie rozgadal, nie wisz ze macie teraz alarm?? samolot na niebie, pod
                  stol szybko...no widzisz co to strach w tym twoim imperium
                  • Gość: Allan Ty sie bardzie boj, bo oni was po prostu nawroca IP: *.dc.dc.cox.net 03.08.04, 01:53
                    na Allacha. Szczerze mowiac, lepsze to niz Lenin.
                    • Gość: Wasja Re: Ty sie bardzie boj, bo oni was po prostu nawr IP: *.dip.t-dialin.net 03.08.04, 01:59
                      czy tu jest jakis zjazd azbesiarzy z UZA??? ojciec z toba sie juz pozegnalem 20
                      minut temu.
                      Pa.pa kotku......uwazaj bummmmmmmmmmmmmmmmmmmmm! No to byl tylko zart, trzym sie
                      ojciec i uwazaj tam na siebie.OK?
                      • Gość: Allan Salem Alejkum, tawariszcz, niech Ci Allah da IP: *.dc.dc.cox.net 03.08.04, 02:02
                        spokojny sen.
                    • Gość: Wasja Arogancja zostala ukarana IP: *.dip.t-dialin.net 03.08.04, 02:25
                      Kochani rodacy w UZA tak mi was zal, naprawde uwazajcie tam na siebie, przed
                      wyjsciem z domu zabierajcie maski gazowe, unikajcie zbiorowisk ludzkich,
                      zegnajcie sie z rodzina w pokoju, uporzadkujcie swoje sprawy majatkowe, polisy
                      ubezpieczeniowe. samolot, metro, autobus i wszelakiego rodzaju windy w
                      nastepnych dniach to tabu. Unikajcie supermarketow i duzych restauracji.
                      Ciesze sie ze jutro spotakmy sie w tym samym gronie:-)
                      • Gość: reżyser Re: Arogancja zostala ukarana IP: *.chello.pl 03.08.04, 03:13
                        Gość portalu: Wasja napisał(a):

                        > Kochani rodacy w UZA tak mi was zal, naprawde uwazajcie tam na siebie, przed
                        > wyjsciem z domu zabierajcie maski gazowe, unikajcie zbiorowisk ludzkich,
                        > zegnajcie sie z rodzina w pokoju, uporzadkujcie swoje sprawy majatkowe, polisy
                        > ubezpieczeniowe. samolot, metro, autobus i wszelakiego rodzaju windy w
                        > nastepnych dniach to tabu. Unikajcie supermarketow i duzych restauracji.
                        > Ciesze sie ze jutro spotakmy sie w tym samym gronie:-)

                        Waska, a ty na muzikale w Moskwie nie łaź, bo cie własna bezpieka zagazuje.
                        Metrem też strach jeździć, jak nie Czeczeńcy, to swoi bombową zabawę sobie
                        urządzają. A jak tam wskaznik umieralności na AIDS? Ciagle rośnie? To za
                        ile lat was już nie bedzie?
              • Gość: dago Re: Ty sie Wasja martw o muslimow i kitajcow, a n IP: *.bas1.dbn.dublin.eircom.net 05.08.04, 14:58
                Vasia, ty durak po zyzni ili tolko prikidyvajeszsia?
    • Gość: politykier Re: Rosjan nie zaprosiliśmy IP: *.toya.net.pl 03.08.04, 01:38
      jeszcze mamy w sobie wiele sprzecznosci, ale po co Rosjanie ; oni i tak nie
      potrafia sie godnie zachowac.
    • basia.basia Czy wiecie, że ... 03.08.04, 01:50
      15 sierpnia 1944 roku w Lublinie przewodniczący Krajowej Rady Narodowej czyli
      Bierut, przewodniczący PKWN czyli Edward Osóbka-Morawski oraz przedstawiciel
      Rady Komisarzy Ludowych ZSRR przy PKWN tj. generał Nikołaj A. Bułganin,
      uroczyście obchodzili rocznicę ... "Cudu nad Wisłą"?

      W rzepie świątecznej (" + - ") z 24,25.07.04 jest artykuł pt. "Polska Ludowa
      warta mszy" autorstwa Andrzeja Kaczyńskiego. I właśnie tak się zaczyna ten
      artykuł. Autor pisze dalej, że była to dla mianowańców Moskwy pierwsza okazja,
      by zamanifestować swoją "polskość" a wojska rosyjskiego znowu stały pod
      Warszawą, jak w 1920 roku ale na wieść "o wybuchu powstania powstrzymały
      ofensywę na linii Wisły a jednostki NKWD osaczały i rozbrajały oddziały AK
      śpieszące na pomoc walczącej stolicy. Na lubelszczyźnie, gdzie AK rzuciła do
      akcji "Burza" dwanaście tysięcy żołnierzy, samodzielnie przepędziła Niemców z
      siedmiu miast, a z ośmiu wspólnie z Armią Radziecką. NKWD podstępnie aresztował
      i uprowadził do Moskwy komendanta okręgu AK płk. Kazimierza Tumidajskiego
      (...), rozbroił i internował 3., 9., i 27. Wołyńską Duwizję Piechoty AK,
      deportował do Rosji cztery tysiące akowców."
      • Gość: t1s Re: Czy wiecie, że ... IP: *.acn.waw.pl 03.08.04, 02:11
        basia.basia napisała:

        > 15 sierpnia 1944 roku w Lublinie przewodniczący Krajowej Rady Narodowej czyli
        > Bierut, przewodniczący PKWN czyli Edward Osóbka-Morawski oraz przedstawiciel
        > Rady Komisarzy Ludowych ZSRR przy PKWN tj. generał Nikołaj A. Bułganin,
        > uroczyście obchodzili rocznicę ... "Cudu nad Wisłą"?

        To była spóźniona stypa.
    • Gość: sceptyk Re: Rosjan nie zaprosiliśmy IP: *.dyn.optonline.net 03.08.04, 05:25
      Nie bylo ich w 44 i nie bylo w 04.Robi sens,nie?
      Jesli chca przepraszac czy naprawiac to sami moga to zrobic,nie potrzebuja nic
      od nas a tylko od siebie i z siebie.
      Ale nietety w nich watpie.Zmiana pojawia sie wraz z sumieniem,no nie nie da
      rady tutaj prosze pana!
    • Gość: baby Rosjan nie zaprosiliśmy bo jesteśmy zwykłe chamy, IP: 194.146.248.* 03.08.04, 09:48
      a wydaje nam się, że jesteśmy sumieniem świata.
    • Gość: ZZ Przyjaciół? IP: *.top.net.pl 03.08.04, 10:26
      A jacy to niby przyjaciele? Co oni dobrego zrobili? Zbrodnie rosyjskie w czasie
      II wojny światowej są jeszcze większe niż niemieckie. Poza tym Gestapo i SS
      uczyło się u NKWD a nie odwrotnie.
      Rosja była uczestnikiem koalicji? Tak. Zawiązanej 23 sierpnia 1939 z Niemcami.
    • jacek.69 Nie zapominajmy, że oni stali za Wisłą i czekali, 03.08.04, 10:43
      aż Warszawa się wykrwawi. Rosjanie nie potrzebowali, aby w stolicy Polski
      witali ich przedstawiciele legalnego rządu. Zamiast tego mieli
      swoich "polityków". Rosjanie ze swoim wielkoruskim szowinizmem zawsze byli
      przeciwko nam, Rosja jest jak rak: aby żyć, musi się rozszerzać.
    • basia.basia Stosunek PRL do Powstania 03.08.04, 11:51
      za TOK fm:

      Antoni Dudek - Stosunek władz komunistycznych do Powstania Warszawskiego
      pokazuje ewolucję PRL-u

      Rafał Ziemkiewicz 29-07-2004, ostatnia aktualizacja 29-07-2004 12:40

      Zaczęło się bardzo ostro, od zdrajców narodu polskiego, popleczników Hitlera,
      jak określano dowódców Powstania Warszawskiego od roku 1944 aż do 1956. Po
      powrocie Gomułki do władzy zmieniono metody krytyki Powstania na bardziej
      finezyjne, przestano krytykować szeregowych powstańców. Przez długie lata
      sytuacja była taka: dobrzy powstańcy, źli dowódcy Powstania. Dopiero w latach
      80 zaczęło się to zmieniać - powiedział historyk Antoni Dudek w rozmowie z
      Rafałem Ziemkiewiczem w "Poranku w radiu TOK FM".

      Rafał Ziemkiewicz: Naszym gościem jest Antoni Dudek, historyk. Jak państwo się
      zapewne domyślają, jak 29 lipca rozmawiamy z historykiem, to pewnie ta rozmowa
      będzie miała coś wspólnego z 1 sierpnia i z 60 rocznicą Powstania
      Warszawskiego, ale właściwie nie o samym Powstaniu chciałbym rozmawiać.
      Chciałbym porozmawiać, zapytać o to, co się działo z Powstaniem Warszawskim w
      naszej pamięci przez ostatnich lat sześćdziesiąt, a właściwie co próbowano z
      tym Powstaniem zrobić, bo zdaje się, że ono w PRL-u podlegało pewnej ewolucji,
      tzn. stosunek propagandy, czy oficjalna wersja wydarzeń podlegała pewnej
      ewolucji..

      Antoni Dudek: Zdecydowanie tak. Właściwie Powstanie Warszawskie i stosunek do
      niego władz komunistycznych jest jednym z takich symbolicznych mierników
      ewolucji tej formacji państwowej. Zaczęło się bardzo ostro, od zdrajców narodu
      polskiego, popleczników Hitlera, jak określano dowódców Powstania Warszawskiego
      od roku 1944 aż do 1956. Używano bardzo ostrych słów, bo władza była wtedy
      rzeczywiście bardzo surowa.

      Rafał Ziemkiewicz: Czyli właściwie wynikało z tego, że Powstanie Warszawskie
      było skierowane przeciwko Związkowi Radzieckiemu i na rzecz hitlerowców?

      Antoni Dudek: Tak, dokładnie.

      Rafał Ziemkiewicz: Dosyć karkołomna teza.

      Antoni Dudek: Ale jak się okazuje przez kilka lat lansowana z uzasadnieniem
      takim, że oczywiście były walki z Niemcami, ale cóż z tego, skoro rzeczywistym
      celem obozu londyńskiego, jak wtedy mówiono, było niedopuszczenie do tego, żeby
      zainstalowana została władza ludowa nad Wisłą, co zresztą nie było dalekie od
      prawdy pod tym względem jakby. Cała reszta, ciąg dalszy, była skrajnie
      obraźliwa. Po '56 roku, kiedy do władzy wrócił Gomułka i jakby ten system lekko
      się zliberalizował, zmieniono już metody krytyki Powstania, już sytuacja na
      tyle się zmieniła, że przestano krytykować szeregowych powstańców. Uznano, że
      to było zbyt szkodliwe dla władzy i zaczęły się metody bardziej finezyjne. Ja
      przyniosłem do studia taki dokumencik z '58 roku, dokumencik wyprodukowano
      przez Biuro Prasy KC PZPR, w którym zalecano jak pisać o Powstaniu w roku '58 i
      tam pada takie zdanie na przykład, że nie istnieje polityczna potrzeba
      rozwijania szerokiej kampanii prasowej z okazji kolejnej rocznicy Powstania
      warszawskiego i przede wszystkim takie zdanie: "Nie należy dopuszczać żadnych
      prób politycznej rehabilitacji obozu londyńskiego i przywódców powstania, ani
      też jakiejś szczególnej gloryfikacji powstania, co czyniła część prasy w roku
      ubiegłym." To w roku ubiegłym, to był rok '57, to była jeszcze taka odwilż.

      Rafał Ziemkiewicz: Czyli już wiemy, kiedy skończyła się odwilż?

      Antoni Dudek: Tak, w '58 już nie można było gloryfikować Powstania i później
      przez długie lata sytuacja była taka: dobrzy powstańcy, źli dowódcy Powstania.
      To się właściwie dopiero w latach 80 zaczęło zmieniać, kiedy system w ogóle
      zaczął trzeszczeć, zaczął mieć coraz większe problemy i wtedy zaczęto już mówić
      pozytywnie, że rzeczywiście Polacy mieli różne racje, że racje były podzielone,
      że swoje racje miał obóz lewicy, który oczywiście zwyciężył, ale były też racje
      dowódców Powstania, którzy nie potrafili..

      Rafał Ziemkiewicz: Oczywiście nie słuszne...

      Antoni Dudek: Nie słuszne, ale trzeba docenić ich wysiłek patriotyczny,
      poświęcenie.

      Rafał Ziemkiewicz: Zetknąłem się z takimi opiniami we wspomnieniach rozmaitych,
      że iż w latach 60 frakcja moczarowska PZPR-u zaczęła, może nie gloryfikować
      używając języka tego dokumentu, ale jakoś doceniać Armię Krajową, odrobinę,
      jakoś tak, w symbolice łagodząc swoje ataki, to było dla ludzi ówczesnym jakimś
      sygnałem dość ważnym i to się jednak okazało skuteczne, tzn. zyskali wtedy,
      chociaż z dzisiejszego punktu widzenia dziwnie może zabrzmieć to sformułowanie,
      ale zobaczono w Moczarze, czy w części komunistów choć odrobinę patriotów
      polskich. Tak było?

      Antoni Dudek: Tak było. Wyobraźmy sobie sytuacje taką: po latach opluwania,
      prześladowania, gnębienia w latach 50, w latach 60 pojawia się wpływowy
      minister spraw wewnętrznych, który jest równocześnie prezesem ZBOWiDu i który
      mówi AK-owcom, ale żeby była jasność, nie wszystkim, zwłaszcza tym niższym
      rangą coś takiego: Wy mieliście fałszywych dowódców, oni Was na złą drogę
      wprowadzili, ale doceniamy Wasz wysiłek, przyjdźcie do mnie do ZBOWiDu,
      dostaniecie uprawnienia kombatanckie, dostaniecie różne dodatki do emerytur,
      kto wie, może wasze dzieci nie będą już miały kłopotów w pracy, że Wasi rodzice
      byli nieprawomyślni. To była dla wielu ludzi oferta interesująca i działo się
      tak, że po prostu ci ludzie się angażowali, ale to nie była dla wszystkich
      oferta, nie wszyscy z tej oferty skorzystali. Faktem jest, że pod rządami
      Moczara ZBOWiD podwoił swą liczebność, co oczywiście wskazywało na to, że
      bardzo wielu ludzi z AK po prostu czekało na akceptacje i przyjęło tą
      akceptacje i uznanie z rąk może niezbyt sympatycznych, ale wtedy takich, które
      chciały.

      Rafał Ziemkiewicz: Lepszych nie było.

      Antoni Dudek: Lepszych nie było.

      Rafał Ziemkiewicz: Ironia historii, że to był ten sam Moczar, który mówił, że
      dla nas, komunistów, jedyną ojczyzną jest Związek Radziecki, ale to mówił parę
      lat wcześniej.

      Antoni Dudek: W '48, kiedy mu się palił grunt pod nogami, bo Gomułka upadał.

      Rafał Ziemkiewicz: Jak komuniści, proszę powiedzieć, radzili sobie z tym
      incydentem Powstania, którym była próba desantu na Powiślu I Dywizji LWP
      stojącej wtedy za Wisłą? To się skończyło dymisją Berlinga i zamianą dowódcy
      wtedy.

      Antoni Dudek: Tak w 1944 roku to było jakby wykroczenie Berlinga przed szereg,
      to był początek jego upadku. On jeszcze później słał jakieś telegramy do
      Stalina, gdzie pisał o trockistach w kierownictwie partii. W końcu to się
      skończyło tym, że go odsunięto chociaż Stalin go chronił do końca, to znaczy do
      1953 roku Berling ciągle miał nie najgorsze stanowiska. Dopiero kiedy umarł
      Stalin, jego przeciwnicy się go pozbyli definitywnie- został skierowany
      kompletnie na boczny tor.

      Rafał Ziemkiewicz: Nie, definitywnie to nie, pożył później trochę...

      Antoni Dudek: Nie, ale później siedział sobie w Departamencie Łowiectwa i
      Myślistwa Ministerstwa Rolnictwa, także to kompletnie marginalny tor za
      Gomułki. Ale jakby, cóż to ten desant? O tym desancie po prostu mówiono, że to
      była taka próba wsparcia, wprawdzie beznadziejna, bo skazana na niepowodzenie,
      ale prawda solidarność I Armii Wojska Polskiego, tej armii berlingowskiej z
      walczącymi powstańcami. Choć, jak wracam do tego co mówiłem wcześniej, walczyli
      w niesłusznej sprawie, to trzeba ich jednak było wspomóc w walce z Niemcami,
      którzy byli tym wrogiem numer jeden.

      Rafał Ziemkiewicz: I tak dochodzimy stopniowo do czasów stanu wojennego, do
      Jaruzelskiego, czyli rogatywki dla kompanii honorowej, tylko dla kompanii
      honorowej. Ale już takie dalej, niż za Moczara, idące rozmaite gesty. I wtedy
      chyba, jeśli dobrze sobie przypominam, wtedy nagle zaczyna się zmieniać
      propagandowy stosunek PRL- u do Powstania.

      Antoni Dudek: Tak, bo lata osiemdziesiąte to jest w ogóle okres kapitulacji,
      może nie pełnej, ale częściowej kapitulacji komunistów w obszarze hist
    • basia.basia dokończenie 03.08.04, 12:10

      Rafał Ziemkiewicz: I tak dochodzimy stopniowo do czasów stanu wojennego, do
      Jaruzelskiego, czyli rogatywki dla kompanii honorowej, tylko dla kompanii
      honorowej. Ale już takie dalej, niż za Moczara, idące rozmaite gesty. I wtedy
      chyba, jeśli dobrze sobie przypominam, wtedy nagle zaczyna się zmieniać
      propagandowy stosunek PRL- u do Powstania.

      Antoni Dudek: Tak, bo lata osiemdziesiąte to jest w ogóle okres kapitulacji,
      może nie pełnej, ale częściowej kapitulacji komunistów w obszarze historii,
      zwłaszcza w tej historii początków PRL-u. Zaczyna się rezygnować z pewnych
      dotąd uparcie powtarzanych sądów. To przede wszystkim dotyczy II
      Rzeczpospolitej ale tez w jakimś zakresie II Wojny Światowej. Mówi się, że nie
      tylko obóz lewicy, nie tylko obóz PPR-owski miał rację, że inni tez mieli swoje
      rację. Te racje przegrały, ale trzeba pamiętać o wysiłku w walce z Niemcami.

      Rafał Ziemkiewicz: Intencje mieli zacne, historycznie niesłuszne ale zacne...

      Antoni Dudek: Poza tym jest tu też kwestia drugiego obiegu. Polska w latach
      osiemdziesiątych jest krajem, w który już, w naprawdę dużych nakładach wychodzą
      książki poza cenzurą. I nagle się okazuje, że pewnych kłamstw nie można w kółko
      powtarzać, bo ludzie już nie chcą tego kupować. W związku z tym zaczyna się
      właśnie lekkie odkręcanie śruby, łagodzenie cenzury i umożliwia to wyjście
      bardzo wielu przyzwoitym książkom na temat Armii Krajowej, na temat właśnie
      Powstania Warszawskiego w latach osiemdziesiątych, które wcześniej nie miałyby
      szans na druk w oficjalnym obiegu. No i pojawił się drugi obieg dlatego i
      właśnie by pewne rzeczy tam nie trafiały pozwalano je drukować, jako, że taka
      pewna szkodliwość polityczna, jak wtedy używano takiego sformułowania, nie była
      duża, to pozwalano takie książki drukować już oficjalnie ale tez oczywiście w
      określonych nakładach i nie nagłaśniając w mediach, w telewizji. Choć jak mówię
      tutaj też zaczęto wykonywać pewne ruchy, bo Jaruzelski wierzył w to, że właśnie
      takimi różnymi imprezami patriotycznymi, na przykład w '83 roku były ogromne
      obchody bitwy pod Wiedniem, różne tego typu przedsięwzięcia historyczne, tutaj
      i Powstanie gdzieś się lokowało, to jest sposób na odbudowe pewnego autorytetu
      władzy w społeczeństwie, która w związku ze stanem wojennym mocno nadwerężyła
      sobie ten autorytet.

      Rafał Ziemkiewicz: Pewnie jeszcze jest dużo do odkłamania, to jest pytanie,
      które miałem zadąć ale już go nie zadam. Chcę zapytać o jeszcze coś innego.
      Dość odbiegający od dotychczasowego tonu list ambasadora rosyjskiego na temat
      Powstania Warszawskiego. Być może stwarza to szansę, że jakieś ustalenia tutaj
      historycy poczynią nowe. Czy Pan się spodziewa czegoś, czy jest cos co
      należałoby odkryć w archiwach rosyjskich? Czego należałoby zażądać od Rosjan,
      jeśli przypadkiem zadeklarowali nieco bardziej życzliwszy niż dotąd stosunek do
      tej sprawy?

      Antoni Dudek: Ja myślę, że Rosjanie maja w swoich archiwach jeszcze bardzo
      wiele do ujawnienia na temat polityki wobec Polski, zresztą nie tylko polityki
      wobec Polski ale to nas najbardziej interesuje. Problem polega na tym, że ja
      się nie spodziewam w najbliższym czasie jakiejś życzliwości z ich strony w tej
      sprawie. Choćby rozmowa, która była wcześniej na antenie jasno pokazuje, że
      Rosjanie ciągle uważają Polskę za potencjalną strefę swoich wpływów. I to
      dotyczy tez polityki historycznej. W '93 roku, kiedy Rosjanie próbowali
      ocieplić w sposób realny stosunki z Polską, Jelcyn przywiózł dokumenty,
      przywiózł bardzo wiele dokumentów i na temat zbrodni katyńskiej i na temat
      polityki Związku Radzieckiego wobec Polski w czasach PRL-u, łącznie z
      dokumentami tzw. komisji Susłowa dotyczącej kryzysu lat 1980- 81, która w nowym
      świetle postawiła między innymi Jaruzelskiego, jego działalność. Ale to
      wszystko skończyło się wraz z odejściem Jelcyna i w tej chwili dostęp do
      archiwów rosyjskich jest znacznie gorszy niż pod rządami Jelcyna, także na
      razie wchodzimy w epokę zlodowacenia i boje się, ze ona potrwa jeszcze długo.

      • Gość: wkurzony Re: dokończenie IP: *.gorzow.mm.pl 03.08.04, 13:35
        Szanowna basia.basia!

        Chcialbym grzecznie poprosić o link do tego wywiadu bo nie mogę go znaleźć na
        stronie RMF - a chciałbym przeczytać również wspomnianą "wcześniejszą rozmowę".
        • Gość: basia.basia link IP: *.localdomain / *.kim.pl 03.08.04, 14:24
          serwisy.gazeta.pl/tokfm/1,53880,2203390.html
          • Gość: wkurzony Ale i tak tej "wczesniejszej rozmowy"... IP: *.gorzow.mm.pl 04.08.04, 15:43
            ...nie znalazłem:(
            • basia.basia A propos ... Francuski wstyd ... 04.08.04, 16:02
              Gość portalu: wkurzony napisał(a):

              > ...nie znalazłem:(

              Jakiej wcześnieszej rozmowy? Nie rozumiem:(


              RZECZOWY PRZEGLĄD PRASY
              Le Monde

              Francuski wstyd

              Zjednoczona Europa skorzystałaby, gdyby jej konstytucja była napisana raczej
              przez utalentowanych pisarzy niż przez eurokratów - stwierdził niedawno w
              wywiadzie dla naszej gazety hiszpański premier Jose Luis Rodriguez Zapatero.
              Mógłby jeszcze dodać: i przez historyków. Może pomogłoby to uniknąć
              kompromitujących sytuacji, które miały miejsce w czasie ubiegłego weekendu w
              Warszawie podczas uroczystości z okazji 60. rocznicy antynazistowskiego
              powstania z 1944 roku.

              Niepokojące były lapsusy popełnione przez Waszyngton, Moskwę i Paryż. To
              oburzające, że Władimir Putin pozwolił sobie z ambiwalencją prawie sowiecką
              przejąć pamięć powstania, które wybuchło 1 sierpnia 1944 roku, a nikt na to nie
              zareagował. Jeszcze bardziej oburzające, że przedstawiciel amerykańskiego
              Departamentu Stanu, w którym nie pracują przecież wyłącznie ignoranci, pomylił
              powstanie, które Stalin spokojnie dał Hitlerowi spacyfikować - zanim wysłał
              swoje własne oddziały do miasta 17 stycznia 1945 roku, by zawładnąć Polską - z
              powstaniem w warszawskim getcie, stłumionym rok wcześniej przez nazistów. To,
              że Francja postanowiła, iż będzie reprezentowana w Warszawie przez jakiegoś
              dyplomatę z tamtejszej placówki, czyli przez nikogo - to wstyd.

              Czy Francja, tak lubiąca dźwięk fanfar w sprawach historii, gdy pozwala jej to
              wyjść na proscenium - na przykład zapraszając na 15 sierpnia cały orszak szefów
              obcych państw do udziału w obchodach rocznicy lądowania w Prowansji - straciła
              do tego stopnia świadomość europejskiej historii, by zapomnieć, że wielka walka
              przeciw tyranii nie rozegrała się tylko na jej terytorium?

              • Gość: AA Re: A propos ... Francuski wstyd ... IP: 66.53.95.* 05.08.04, 08:26
                ...
    • Gość: wkurzony Po co ta nienawiść? IP: *.gorzow.mm.pl 03.08.04, 13:01
      Wiecie co. Miałem akurat parę godzin, przejrzałem więc, co w ostatnich latach
      pisał o Polsce rosyjski prorządowy dziennik "Izwiestia" (z pomocą wyszukiwarki
      na ich stronie internetowej; nie było tego zbyt dużo, skoro kilka godzin
      wystarczyło:)). Nie znalazłem ani jednego złego słowa i ani jednej sugestii, że
      Polska nadal jest (czy powinna być) strefą wpływów Rosji (podkreślam -
      "putinowskiej"). Z ocen przeważają zachwyty odnośnie polskiej transformacji.
      Szczególnie zaskoczony byłem tekstem na temat "łowców skór": "Polskie media
      oczywiście omawiają 'sprawę lekarzy" z Łodzi, ale robią to w sposób bardzo
      godny, cywilizowany, bez histerii i przesady, jak w normalnym europejskim
      kraju". Nie wiem, o ile to zdanie jest prawdziwe, ale szukanie np.
      w "Wybiórczej" podobnego tekstu o Rosji jest zajęciem bezsensownym.

      Link dla władających j.rosyjskim

      main.izvestia.ru/world/article13295
      Po co więc ta nienawiść Polaków do Rosjan? No dobrze, nie przeprosili.
      Dojrzeją - przeproszą. Niemcy przeprosili 25 lat po upadku III Rzeszy, od
      upadku ZSRR minęła połowa tego. Gomułka tworzył wizerunek wrogich Niemiec,
      dzisiejsza klasa polityczna i media w rodzaju "Wybiórczej" - wrogiej Rosji.
      Zamiast zwalczać stereotypy - podsycają, ciągle powtarzając np. te same
      kłamstwa lub półprawdy o wojnie czeczeńskiej. Zresztą czy podsycanie nienawiści
      narodowej nie jest czynem karalnym?

      A pojedyńcze gesty w rodzaju zapraszania czy niezapraszania kogoś na jakieś
      obchody są bez znaczenia. Nagłe "przebudzenie się" "Wybiórczej" jest po prostu
      śmiechu warte.

      A teraz możecie sypać wyzwiskami ile chcecie.
      • Gość: Obiektywnie Re: Po co ta nienawiść? bo trudno kopnac sie... IP: *.182.43.170.adsl.snet.net 03.08.04, 16:45
        Po co ta nienawisc? ... nie wiem, wiem dlaczego. Nienawisc do Rosjan i Rosji
        bierrze sie z przyczyn anatomicznych - trudno sie kopnac samemu we wlasna dupe.
        Trzeba sobie znalezc jakas dupe zastepcza. Wiekszosc tzw. polskich problemow
        wynika z wlasnej winy Polakow - tych bezposrednio wladajacych Polska oraz
        posrednio z winy WSZYSTKICH POLAKOW pozwalajacych idiotom wladac. Polacy maja
        wade anatomiczna polegajaca na osadzeniu galek ocznych w potylicy - ida w
        przyszlosc patrzac wstecz - jakie sa wyniki tego marszu kazdy widzi. Ile mozna
        onanizowac sie historia... ona ma swoje miejsce jako nauczycielka ale nie mozna
        nia zyc ...
      • Gość: Garfield Re: Po co ta nienawiść? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 00:37
        Skąd ta pewność, że będą wyzwiska? Zgadzam sie z tobą całkowicie. Ta kampania
        antyrosyjska Wyborczej bokiem mi wychodzi od dłuższego czasu. Obraz Rosji
        Putina jaki konsekwentnie kreują publicyści GW - jakiegoś stalinowsko-
        faszystowskiego odrażającego monstrum, którym można dzieci straszyć, tak jak za
        Gomułki neohitlerowskimi rewanżystami z NRF, to dla mnie bazujaca na
        stereotypach manipulacja propagandowa. Nie pałam jakąś szczególną sympatią do
        Rosji, ani jej dobrze nie znam, potrafię jednak odróżnić obiektywne
        dziennikarstwo od propagandy, rzetelnej relacji od zacietrzewionego pamfletu
        jakimi z reguły są korespondencje z Rosji publikowane w GW. Myślę, że takie
        podejście jest błędne, irytujące i szkodliwe. Szkodliwe, bo utrwala uprzedzenia
        i negatywne stereotypy, utrudnia prowadzenie racjonalnej polityki wobec Rosji
        oraz, last but not least, umacnia naszą reputacje w świecie jako narodu
        immanentnie rusofobicznego, co sprawia, że nasz głos w sprawach dotyczących
        stosunków Zachodu z Moskwą nie jest i nie będzie traktowany poważnie przez
        żadną ze stron.
    • Gość: Ziuta z Rawy Za co przepraszac IP: 202.67.65.* 03.08.04, 13:52
      A za co maja Rosjanie nasz przepraszac,dzieki nim Polska zostala wyzwolona spod
      okupacji niemieckiej a ze zaplata za to byl komunizm.to tez nie jest ich
      wina.Winic nalezy samych powstancow i ich dowodcow z Londynu szli walczyc
      chociaz wiadomo bylo ze Rosja nie pomoze a Londyn daleko.Jak przepraszac za
      zniszczone miasto i tysiace ofiar to Ci starzy trzesacy sie generalowie i inne
      szyszki z Londynu,tych nalezy teraz wylapac po calym swiecie gdzie dozywaja
      swoich lat w dobrobycie i podac do sadu a jaka przyczyna ludobojstwo w stosunku
      do narodu polskiego,wiedzieli ze sie nie uda a mimo to mlodziez wyslali na rzez
      a po drugie odebrac im majatki i przeznaczyc na odszkodowania dla
      Warszawy,Polacy sami sobie stolice zniszczyli dla jakies glupiej idei a potem
      nie potarfili jej sobie odbudowac a tym glupolom co doprowadzili do zniszczen i
      tysiecy zabitych stawiaja pomniki a to sa przeciez zbrodniarze wojenni.
      • Gość: wkurzony Re: Za co przepraszac IP: *.gorzow.mm.pl 03.08.04, 14:42
        No, Związek Sowiecki faktycznie niemało zła wyrządził Polsce (chociaż nie
        więcej niż np. samym Rosjanom) - wystarczy wspomnieć zbrodnie stalinowskie (nie
        tylko Katyń) i 45 lat komunizmu. Formalnie dzisiejsza Rosja nie musi za to
        wszystko przepraszać (jak również RFN za zbrodnie hitlerowskie), ale te
        przeprosiny zdecydowanie by się przydały (jak to się stało w przypadku
        Niemiec). Ale domaganie się przeprosin za poprzednika (jak od syna tego
        zmarłego sąsiada-zboczeńca w imieniu ojca - podoba mi się porównanie, które
        znalazło się w wątku dotyczącym przemówienia Schroedera) też nie jest
        zachowaniem zbyt kulturalnym. Przeprosiny za Katyń już przeszły im przez
        gardło - przejda i pozostałe, a nie przejdą - to trudno.

        Natomiast Anglicy, usłyszawszy od Belki żądanie przeprosin, jak widać, po
        prostu osłupieli.
      • jastrzebiec Re: Za co przepraszac 04.08.04, 17:52
        Ziucie z Rawy potrzebna jest (re)edukacja z historii najnowszej, moze wtedy
        przestanie wyglaszac brednie na temat wyzwolenia Polski.

        Rosjanie wprawdzie "wyzwolili" Polske spod okupacji hitlerowskiej ale za to
        zaprowadzili nowa okupacje. Tepienie "podludzi" zostalo zastapione tepieniem
        wroga klasowego, ktorym byl wowczas prawie kazdy z wyjatkiem
        lumpenproletariatu. Jak dalsze dzieje komunizmu w Polsce wykazaly rowniez i
        sama klasa robotnicza, wbrew propagandowym haslom, byla wyzyskiwana na wszelkie
        sposoby.

        Jak sie wobec Powstania zachowa Rosja wcale nie bylo z gory wiadome. Sowieci, a
        w slad za nimi PKWN, nawolywali w ostatnich dniach lipca 44 do wszczecia
        powstania. To powstanie bylo zreszta przygotowywane od 1941 roku i bylo jednym
        ze strategicznych celow funkcjonowania Armii Krajowej. Na cele takiego
        powstania zorganizowana i szkolona byla brygada spadochronowa (Sosabowski?). Te
        przygotowywania prowadzone byly nie tylko za wiedza ale i za zgoda i namowa
        aliantow.

        Ziuta z Rawy najwyrazniej do dzis przesiaknieta jest komunistyczna propaganda
        czasow stalinizmu nie zdajac sobie w ogole sprawy, ze londynski rzad
        emigracyjny byl konstytucyjnie legalnym, a co wiecej popieranym przez ogol
        spoleczenstwa polskiego, rzadem skladajacym sie, nota bene, z przedstawicieli
        partii opozycyjnych wobec rzadow Sanacji sprzed wrzesnia 1939. Wchodzili w
        sklad tego rzadu ludowcy, socjalisci a ich liberalna i demokratyczna
        wiarygodnosc byla nie do zakwestionowania.

        Ta "glupia idea", jak to wypisuje Ziuta, to byla idea wolnosci i niepodleglosci.

        Stalin nie pomogl Powstaniu, bo Stalin nie zyczyl sobie wolnej i niepodleglej
        Polski. Stalin zyczyl sobie Polski rzadzonej przez ludzi ktorych on sam
        osobiscie do tego celu wyznaczyl.

    • Gość: Z Rosji Re: Rosjan nie zaprosiliśmy IP: *.wplus.net / *.wplus.net 03.08.04, 13:55
      Przeczytalem wszyscy opinie. Nic nowego. Redakcja BBC razem z Wyborczej
      organizowala kolejny antyrosyjski szabasz, ktory zaczyna sie juz od
      prowokacyjnej nazwy artykulu. A dalej - rozmowa gluchego ze slepym. Przykro mi,
      ze dla tego dzienninkarze wykorzystali nawiet Rocznice. No cos, jakie kto
      warzy, takie pija piwo ...
    • Gość: Z Rosji Re: Rosjan nie zaprosiliśmy IP: *.wplus.net / *.wplus.net 03.08.04, 15:00
      Wybiralem Prezydenta Putina. To znaczy ze musi przyniesc zaproszenia przed
      Polska za kleske Powstania, odo mnie, krewne ktorego po wyzwolieniu ze
      stalinskich wiezieni walczyli z faszyzmem w Armji Czerwonej i w 1 Polskiej
      Armji...
      W czasy tego Powstania jescze Putina nie bylo i w projekcie, a jego ojczec
      walczyl pod Leningradem i dostal tam rany.
    • Gość: Tytus Szpot IP: *.ipt.aol.com 04.08.04, 16:35
      ...pod Radzyminem tosmy panie,
      takie spuscili tegie lanie,
      ze kacap w swej szpiczastej czapie,
      uciekal na kradzionej szkapie.

      A nasze chlopy z szabla, lanca,
      gonily za ta wredna franca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka