Dodaj do ulubionych

Gdzie ukrywa się Sławek R.?

IP: 200.41.4.* 04.08.04, 12:11

Pomorska policja zaprzecza, że poszukuje kluczowego świadka w sprawie
rzekomego molestowania przez gdańskiego księdza. Nam udało się ustalić, że to
nieprawda. Funkcjonariusze złożyli niezapowiedzianą wizytę m. in. w domu jego
babci oraz sprawdzili, czy nie ukrywa się u kolegi.
Od Sławka R., który miał być ofiarą duchownego, zależy bardzo dużo. Przede
wszystkim prokuratura nie ruszy ze śledztwem w sprawie rzekomego molestowania
nieletnich przez księdza prałata, dopóki chłopak nie złoży zeznań. Zatrzymać
go jednak nie można, bo nie jest podejrzanym. Dla prokuratorów jest to
sytuacja patowa.
- Policja nie szuka chłopaka, bo nie otrzymała polecenia, by ustalić miejsce
jego pobytu. Nie kazano nam też go zatrzymać - tłumaczy Jan Kościuk z Komendy
Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.Jak jest w rzeczywistości? Inaczej.
Ustaliliśmy, że policja poszukuje Sławka R., bo w ciągu ostatnich dni
funkcjonariusze z Sierakowic, gdzie podobno 16-latek się ukrywa, odwiedzali
mieszkanie jego kolegi oraz dom jego babci.
- Być może byli to dzielnicowi, którzy znają tę głośną medialnie sprawę i
dlatego chcą wiedzieć wszystko na jej temat - sugeruje komisarz Tomasz
Ziemann, z-ca szefa policji w Kartuzach, któremu podlega komisariat w
Sierakowicach.Udało nam się jednak ustalić, że chłopak poszukiwany jest też
na terenie całych Kaszub. W tym przypadku są to również działania nieformalne.

Obserwuj wątek
    • lupus.lupus Re: Gdzie ukrywa się Sławek R.? 04.08.04, 12:59
      Został porwany przez dominikanów i przetrzymują go w lochach Watykanu. Razem z
      ufoludkami zresztą,
      • Gość: Ciekawy Gdybys byl ojcem nie szukalbys 16to latka ? IP: 129.174.163.* 04.08.04, 13:02
        • lupus.lupus Re: Gdybys byl ojcem nie szukalbys 16to latka ? 04.08.04, 13:11
          Jakim ojcem? Dominikanem?
          • Gość: Bursztyn Re: Gdybys byl ojcem nie szukalbys 16to latka ? IP: *.sympatico.ca 04.08.04, 14:01
            Jedno jest pewne - Pralat zasluzyl na nowy order. Chyba go sobie wreczy w najblizszym czasie!
    • kataryna.kataryna Gdzie ukrywa się Sławek R.? W sądzie 04.08.04, 14:41
      Sławek ukrywa się w sądzie:

      info.onet.pl/959856,11,item.html
      • Gość: Murky Re: Gdzie ukrywa sie˛ S?awek R.? W sa˛dzie IP: *.sympatico.ca 04.08.04, 15:07
        Katarynie, jako "dziewczynka" wypowiadaj sie w tej sprawie z rozwagom!
      • Gość: wścibuś Ile mu zapłacili? Czym postraszyli? Co obiecali? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 15:32
        Sławek zeznaje, że nie było bzykania, tylko całuski. Ale bez szczegółów kto,
        kogo, w co i ile razy... głównie H.J na do widzenia...
    • nowy.oszolom.z.r.maryja on się nie ukrywa złożył już stosowne zeznania 04.08.04, 16:40
      • Gość: wartburg Re: on się nie ukrywa złożył już stosowne zeznani IP: *.tnt7.ber2.deu.da.uu.net 04.08.04, 16:46
        I napisał używając literackiego języka błyskotliwe oświadczenie w tej sprawie...
        • kataryna.kataryna Re: on się nie ukrywa złożył już stosowne zeznani 04.08.04, 16:47
          Gość portalu: wartburg napisał(a):

          > I napisał używając literackiego języka błyskotliwe oświadczenie w tej
          sprawie..
          > .




          A jest gdzieś link do tego oświadczenia? Chciałabym przeczytać a na Gazecie nie
          znalazłam.
          • Gość: wartburg Re: on się nie ukrywa złożył już stosowne zeznani IP: *.tnt7.ber2.deu.da.uu.net 04.08.04, 16:56
            Linku Ci dać nie mogę. Bo go nie mam. Nie zdziwilbym się, gdyby okazało się,
            że jest utajnione. Wypowiadał się o nim rzecznik prokuratury albo psycholog -
            już nie pamiętam - w doniesieniach prasowych. Zwrócił uwagę, że było napisane
            językiem literackim, co przyznasz chyba sama, jest dość zastanawiające.
            • kataryna.kataryna Re: on się nie ukrywa złożył już stosowne zeznani 04.08.04, 17:08
              Gość portalu: wartburg napisał(a):

              > Linku Ci dać nie mogę. Bo go nie mam. Nie zdziwilbym się, gdyby okazało
              się,
              > że jest utajnione.


              Ja też bym się nie zdziwiła bo prokurator zazwyczaj utajnia materiał dowodowy.


              Wypowiadał się o nim rzecznik prokuratury albo psycholog -
              > już nie pamiętam - w doniesieniach prasowych. Zwrócił uwagę, że było
              napisane
              > językiem literackim, co przyznasz chyba sama, jest dość zastanawiające.



              Pewnie by mnie zastanowiło ale nie wiem co ten pan rozumie pod "język
              literacki" i czego to właściwie ma być dowodem.
              • Gość: wartburg Re: on się nie ukrywa złożył już stosowne zeznani IP: *.tnt7.ber2.deu.da.uu.net 04.08.04, 17:23
                kataryna.kataryna napisała:

                > Gość portalu: wartburg napisał(a):
                >
                > > Linku Ci dać nie mogę. Bo go nie mam. Nie zdziwilbym się, gdyby okazało
                >
                > się,
                > > że jest utajnione.
                >
                >
                > Ja też bym się nie zdziwiła bo prokurator zazwyczaj utajnia materiał dowodowy.
                >
                >
                > Wypowiadał się o nim rzecznik prokuratury albo psycholog -
                > > już nie pamiętam - w doniesieniach prasowych. Zwrócił uwagę, że było
                > napisane
                > > językiem literackim, co przyznasz chyba sama, jest dość zastanawiające.
                >
                >
                >
                > Pewnie by mnie zastanowiło ale nie wiem co ten pan rozumie pod "język
                > literacki" i czego to właściwie ma być dowodem.

                Język literacki to język literacki. Rzecz w tym, że lubią się nim posługiwać
                ludzie wykształceni przywiązujący wagę do formy, w jakiej się wyrażają. Tego
                pana przypuszczalnie zdziwiło, że takim językiem napisane było oświadczenie
                chłopaka sprawiającego duźe trudności wychowawcze, który zdaje się nie ukończył
                nawet podstawówki.
                • Gość: wartburg Re: on się nie ukrywa złożył już stosowne zeznani IP: *.tnt7.ber2.deu.da.uu.net 04.08.04, 17:32
                  kataryna.kataryna napisała:

                  > > Pewnie by mnie zastanowiło ale nie wiem co ten pan rozumie pod "język
                  > > literacki" i czego to właściwie ma być dowodem.
                  >
                  > Język literacki to język literacki. Rzecz w tym, że lubią się nim posługiwać
                  >
                  > ludzie wykształceni przywiązujący wagę do formy, w jakiej się wyrażają. Tego
                  > pana przypuszczalnie zdziwiło, że takim językiem napisane było oświadczenie
                  > chłopaka sprawiającego duźe trudności wychowawcze, który zdaje się nie
                  ukończył
                  >
                  > nawet podstawówki.

                  I jeszcze jedno. Przyznam, że chętnie przeczytałbym to oświadczenie i poddał
                  je szczegółowej analizie stylistycznej. Np. czy znalazły się tam wyrażenia i
                  związki frazeologiczne powtarzające się w kazaniach prałata Jankowskiego.
                  • kataryna.kataryna Re: on się nie ukrywa złożył już stosowne zeznani 04.08.04, 19:11
                    Gość portalu: wartburg napisał(a):

                    > I jeszcze jedno. Przyznam, że chętnie przeczytałbym to oświadczenie i poddał
                    > je szczegółowej analizie stylistycznej. Np. czy znalazły się tam wyrażenia i
                    > związki frazeologiczne powtarzające się w kazaniach prałata Jankowskiego.



                    Ja też, chciałabym wiedzieć co jest "językiem literackim" dla rzecznika
                    prokuratury :)

                    PS.
                • kataryna.kataryna Re: on się nie ukrywa złożył już stosowne zeznani 04.08.04, 19:09
                  Gość portalu: wartburg napisał(a):

                  > Język literacki to język literacki. Rzecz w tym, że lubią się nim
                  posługiwać
                  >
                  > ludzie wykształceni przywiązujący wagę do formy, w jakiej się wyrażają.


                  Ogromne zaufanie pokładasz w definicjach użytych przez pana rzecznika
                  prokuratury i jak widzę daleko idące wnioski z nich wyciągasz. Rozumiem gdyby
                  znany był choć fragment tego listu, można by wtedy samemu ocenić czy mógł to
                  pisać szesnastolatek ale polegać na tym co się rzecznikowi prokuratury
                  wydało "językiem literackim" nieprzystającym do szesnastolatka? Widzę, że w
                  sprawie Jankowskiego wszystko może świadczyć przeciwko niemu. Nie mogli Sławka
                  znaleźć - znaczy Jankowski go ukrył, język listu był pisany językiem jakim w
                  wieku szesnastu lat jeszcze nie pisał zdziwiony rzecznik prokuratury - ani
                  chybi Jankowski dyktował, Sławek zaprzecza, że był molestowany - ciekawe ile mu
                  Jankowski zapłacił. Możliwe, że Jankowski (lub ktoś inny) podyktował Sławkowi
                  list ale czy można to wiedzieć tylko na podstawie tego, że język listu się
                  wydał "literacki" panu rzecznikowi???


                  Tego
                  > pana przypuszczalnie zdziwiło, że takim językiem napisane było oświadczenie
                  > chłopaka sprawiającego duźe trudności wychowawcze, który zdaje się nie
                  ukończył
                  >
                  > nawet podstawówki.


                  Trudności wychowawcze i nieukończenie podstawówki nie wykluczają umiejętności
                  posługiwania się normalnym językiem. Zresztą moje pierwsze wrażenie po
                  przeczytaniu o "języku literackim" było akurat innego rodzaju - pomyślałam, że
                  rzecznikowi styl listu wydał się dziwny bo był napisany jakby ktoś się bardzo
                  starał pisać elegancko a ponieważ pisanie nie było jego mocną stroną, wyszedł z
                  tego dziwny ozdobny styl, który rzecznikowi wydał się "literacki".

                  Zobaczymy. Mam nadzieję, że prokurator weźmie się ostro do roboty i zweryfikuje
                  te doniesienia, koniecznie - przekopanie faktur Hotelu Radisson (bo jakoś
                  jeszcze media nie dotarły do kopii tej z opłatą za pornosy, co akurat powinno
                  być dla nich bułką z masłem), ekspertyzy (trzy, żeby nikt nie mowił, że
                  przekupione) listu pod kątem autora, Sławek przesłuchany więc teraz przesłuchać
                  trzeba matkę i rodzinę Sławka, każdego w obecności biegłego psychologa.
                  • Gość: Leon czyzbys nawet fragmentu nie zauwazyla ? IP: *.unisus.com.tw / *.HINET-IP.hinet.net 04.08.04, 19:27
                    Moze jestes slepa ? "we fragmencie cytowanym przez prawie wszystkie gazety
                    bylo "moja rodzina jest patologiczna". Chcialbym bardzo wiedziec czy Slawek wie
                    co to jest "patologia" i z czym sie ja je. Prawdopodobnie z ksiedzem pralatem w
                    sw. Brygidzie ale on akurat te kontakty uwaza za zupelnie normalne.
                    • kataryna.kataryna Re: czyzbys nawet fragmentu nie zauwazyla ? 04.08.04, 19:42
                      Gość portalu: Leon napisał(a):

                      > Moze jestes slepa ? "we fragmencie cytowanym przez prawie wszystkie gazety
                      > bylo "moja rodzina jest patologiczna".


                      Aaaa, więc to jest ten literacki język :)
                      I jeszcze "moja matka to naciągaczka" - faktycznie, bardzo literackie :)


                      Chcialbym bardzo wiedziec czy Slawek wie
                      >
                      > co to jest "patologia" i z czym sie ja je.


                      Jeśli nie był trzymany z daleka od telewizora to ten powszechnie używany (a
                      nawet nadużywany) zwrot akurat musi znać. W reportażu TVN znajoma rodziny
                      mówia, że matka sama pchała Sławka do Jankowskiego, Jankowski twierdzi, że
                      jeszcze pod koniec czerwca prosiła go o pożyczkę. Trochę dziwne zachowanie jak
                      na matkę święcie przekonaną, że ksiądz skrzywdził jej dziecko. Sprawy
                      molestowania też nie zgłosiła do prokuratury tylko wspomniała o niej dopiero w
                      sądzie rodzinnym na rozprawie o przymusowe leczenie. Trochę dziwne zachowanie
                      jak na troskliwą matkę. Ale akurat o takich niepasujących do jedynie słusznej
                      wersji szczegółach się tu nie dyskutuje.
                      • Gość: Leon Re: czyzbys nawet fragmentu nie zauwazyla ? IP: *.marketscore.com / *.ia2.marketscore.com 04.08.04, 19:57
                        Jestes doprawdy smieszna uwazajac,ze chlopak,ktory nie skonczyl z trudem
                        podstawowke posluguje sie prawidlowo,dosc trudnym jak na ten poziom,prawie
                        fachowym jezykiem zaslyszanym w telewizji. W ogole watpie czy on oglada
                        powazniejsze audycje telewizyjne.Co do matki i ojca (o jego istnieniu tez
                        trzeba pamietac),jest oczywiscie wiele spraw dziwnych,zwlaszcza ta,ze nie maja
                        z nim zadnego kontaktu, a sprawe ewentualnej pedofilii zauwazyli dopiero po 3
                        latach podejrzanie hojnych prezentow,noclegow na plebanii (gsoposia plotkowala
                        o lozu malzenskim pralata i jego majtkach w serduszka, ulubionym w pewnym
                        czasie niejakim Dudusiu ..).Matka jako sprzataczka na plebanii musiala niejedno
                        widziec,jezeli bylo co.Byc moze przez pewien czas pchala go swiadomie w rece
                        pralata.To powinno tez wyjasnic sledztwo,jezeli bedzie prowadzone prawidlowo.
                        • kataryna.kataryna Re: czyzbys nawet fragmentu nie zauwazyla ? 04.08.04, 20:17
                          Gość portalu: Leon napisał(a):

                          > Jestes doprawdy smieszna uwazajac,ze chlopak,ktory nie skonczyl z trudem
                          > podstawowke posluguje sie prawidlowo,dosc trudnym jak na ten poziom,prawie
                          > fachowym jezykiem zaslyszanym w telewizji.


                          Fachowy język dość trudny jak na ten poziom??? "Patologiczna rodzina"???
                          To był szesnasto- a nie dziesięciolatek.


                          W ogole watpie czy on oglada
                          > powazniejsze audycje telewizyjne.


                          Strasznie dużo o nim wiecie jak na te skromne relacje w mediach. On był trudny
                          wychowawczo ale nic nie pisali, że upośledzony. A "patologiczną rodzinę" można
                          usłyszeć w co dziesiątym dzienniku TV, nie trzeba do tego poważniejszych
                          audycji.



                          Co do matki i ojca (o jego istnieniu tez
                          > trzeba pamietac),jest oczywiscie wiele spraw dziwnych,zwlaszcza ta,ze nie
                          maja
                          >
                          > z nim zadnego kontaktu, a sprawe ewentualnej pedofilii zauwazyli dopiero po 3
                          > latach podejrzanie hojnych prezentow,noclegow na plebanii Matka jako
                          sprzataczka na plebanii musiala niejedno
                          >
                          > widziec,jezeli bylo co.Byc moze przez pewien czas pchala go swiadomie w rece
                          > pralata.


                          I to by było najbardziej obrzydliwe. Wolałabym, żeby okazało się, że matka nic
                          nie wiedziała niż, że ułatwiała. Matka jest bardzo słabym punktem tej sprawy,
                          jeśli to prawda, że zaraz przed ujawnieniem skandalu dzwoniła do księdza po
                          pozyczkę, zasadne będzie rozważanie wersji szantażu albo ohydnego podsuwania
                          księdzu własnego dziecka. Szkoda chlopaka bo ta rodzina rzeczywiście nie
                          wygląda dobrze, co się dziwić, że od niej ucieka.


                          > To powinno tez wyjasnic sledztwo,jezeli bedzie prowadzone prawidlowo.


                          Mam nadzieję, że śledztwo będzie prowadzone prawidłowo i wszystkie dowody jakie
                          można w tej sprawie zgromadzić prokurator zgromadzi.
                          • Gość: wartburg Re: czyzbys nawet fragmentu nie zauwazyla ? IP: *.pool.mediaWays.net 04.08.04, 20:39
                            Kataryno, ktoś o Twojej inteligencji i przenikliwości tak zaciekle walczy z
                            każdą poszlaką mogącą nieco rozjaśnić tę mętną aferę?
                            • maksimum Re: czyzbys nawet fragmentu nie zauwazyla ? 04.08.04, 20:56
                              Gość portalu: wartburg napisał(a):

                              > Kataryno, ktoś o Twojej inteligencji i przenikliwości tak zaciekle walczy z
                              > każdą poszlaką mogącą nieco rozjaśnić tę mętną aferę?

                              Ladnego podstepu uzyles Wartek,chwalac inteligencje i blyskotliwosc
                              interlokutorki,bo to zapewnia koniec dyskusji.
                            • kataryna.kataryna Re: czyzbys nawet fragmentu nie zauwazyla ? 04.08.04, 20:58
                              Gość portalu: wartburg napisał(a):

                              > Kataryno, ktoś o Twojej inteligencji i przenikliwości tak zaciekle walczy z
                              > każdą poszlaką mogącą nieco rozjaśnić tę mętną aferę?



                              Wartburgu, ktoś o Twojej inteligencji i przenikliwości nazywa moje luźne
                              rozważania "zaciekłą walką"? A może to taki chwyt, żebym już się na ten temat
                              nie odzywała i nie mąciła powszechnego porozumienia co do niepodważalności
                              dowodów? Nie walczę z poszlakami tylko z bezkrytycznym stosunkiem do nich.
                              Zresztą gdyby te poszlaki były takie mocne to bez trudu cała Wasza armia
                              poradziłaby sobie rzeczowymi argumentami z wypowiedziami jednej jedynej osoby i
                              nie musielibyście się uciekać do faulowania. Możesz wierzyć lub nie ale mi
                              ksiądz Jankowski naprawdę wisi ale nic nie poradzę na to, że dotychczas
                              przedstawione informacje w tej sprawie są cokolwiek niepełne. Chętnie uwierzę w
                              każdy dowód ale jakoś nikt nie ma ochoty mnie przekonać. Poza oczywiście
                              próbami przekonania, żebym się wreszcie zamknęła.
                              • Gość: Leon Re: czyzbys nawet fragmentu nie zauwazyla ? IP: 5.5R* / 212.253.2.* 04.08.04, 21:21
                                Tak sie sklada, ze dowody moze dac wylacznie sledztwo i to prowadzone nie tylko
                                wokol Slawka i jego rodziny ale calej reszty chlopcow bedacych w podejrzanie
                                zazylych stosunkach z pralatem i ich rodzicow. Narazie jakos o tym nie
                                slyszymy. Gdyby prokurator ograniczyl sie wylacznie do kregu Slawka i jego
                                najblizszych dalby wyraz tendencyjnosci dochodzenia lub swojej nieudolnosci.
                              • maksimum Re: czyzbys nawet fragmentu nie zauwazyla ? 04.08.04, 21:24
                                kataryna.kataryna napisała:

                                > Gość portalu: wartburg napisał(a):
                                >
                                > > Kataryno, ktoś o Twojej inteligencji i przenikliwości tak zaciekle walczy
                                > z każdą poszlaką mogącą nieco rozjaśnić tę mętną aferę?
                                >
                                >
                                >
                                > Wartburgu, ktoś o Twojej inteligencji i przenikliwości nazywa moje luźne
                                > rozważania "zaciekłą walką"? A może to taki chwyt, żebym już się na ten temat
                                > nie odzywała i nie mąciła powszechnego porozumienia co do niepodważalności
                                > dowodów? Nie walczę z poszlakami tylko z bezkrytycznym stosunkiem do nich.
                                > Zresztą gdyby te poszlaki były takie mocne to bez trudu cała Wasza armia
                                > poradziłaby sobie rzeczowymi argumentami z wypowiedziami jednej jedynej osoby
                                i nie musielibyście się uciekać do faulowania. Możesz wierzyć lub nie ale mi
                                > ksiądz Jankowski naprawdę wisi

                                Czy moglabys uzywac jezyka co najmniej tak literackiego jak Slawek,w tak
                                powaznej dyskusji,prosze?

                                > ale nic nie poradzę na to, że dotychczas
                                > przedstawione informacje w tej sprawie są cokolwiek niepełne. Chętnie uwierzę
                                w każdy dowód ale jakoś nikt nie ma ochoty mnie przekonać. Poza oczywiście
                                > próbami przekonania, żebym się wreszcie zamknęła.
                              • Gość: wartburg święte prawo do dociekliwości IP: *.pool.mediaWays.net 05.08.04, 02:24
                                kataryna.kataryna napisała:

                                > Gość portalu: wartburg napisał(a):
                                >
                                > > Kataryno, ktoś o Twojej inteligencji i przenikliwości tak zaciekle walczy
                                > z
                                > > każdą poszlaką mogącą nieco rozjaśnić tę mętną aferę?
                                >
                                >
                                >
                                > Wartburgu, ktoś o Twojej inteligencji i przenikliwości nazywa moje luźne
                                > rozważania "zaciekłą walką"? A może to taki chwyt, żebym już się na ten temat
                                > nie odzywała i nie mąciła powszechnego porozumienia co do niepodważalności
                                > dowodów? Nie walczę z poszlakami tylko z bezkrytycznym stosunkiem do nich.
                                > Zresztą gdyby te poszlaki były takie mocne to bez trudu cała Wasza armia
                                > poradziłaby sobie rzeczowymi argumentami z wypowiedziami jednej jedynej osoby
                                i
                                >
                                > nie musielibyście się uciekać do faulowania. Możesz wierzyć lub nie ale mi
                                > ksiądz Jankowski naprawdę wisi ale nic nie poradzę na to, że dotychczas
                                > przedstawione informacje w tej sprawie są cokolwiek niepełne. Chętnie uwierzę
                                w
                                >
                                > każdy dowód ale jakoś nikt nie ma ochoty mnie przekonać. Poza oczywiście
                                > próbami przekonania, żebym się wreszcie zamknęła.

                                Znasz mnie chyba na tyle, żeby wiedzieć, jak bardzo cenię Twoją inteligencję i
                                przenikliwość i że pewnie nie dlatego o tym powiedziałem, żeby kpić z Ciebie.
                                Dopuszczałem co prawda możliwość, że możesz odbrać to jako atak albo głupią
                                zaczepkę, ale akurat wychodziłem z domu, bardzo mi się śpieszyło i chciałem
                                tylko skrótowo zasygnalizować, jaki jest mój punkt widzenia w tej sprawie.

                                Otóż Kataryno, bardzo chętnie czytam Twoje posty, bo w swoich sądach zawsze
                                opierasz się na faktach, przykładasz dużą wagę do klarownego, trzeźwego wywodu
                                oraz dajesz świadectwo czegoś, co ja nazywam uczciwością intelektualną. Z dużą
                                satysfakcją czytałem np. Twoje wypowiedzi na temat afery Samsona. Pamiętasz,
                                jak polemizowałaś z tymi, którym nie mogło się pomieścić w głowach, że sam z
                                siebie zszedł na podwórko i dał się złapać policjantom przy śmietniku? Bardzo
                                błyskotliwie analizowałaś jego motywy, rozważałaś wszystkie możliwe warianty
                                jego postępowania i w koncu doszłaś moim zdaniem do jedynego rozsądnego
                                wniosku, że ta wpadka mogła wyglądać tak, jak ją opisały gazety i ze wszelkie
                                spekulacje o tym, jakoby ktoś mu te zdjęcia podrzucił, a potem może i kto wie,
                                do śmieci wyrzucił, są najprawdopodobniej bzdurą.

                                Dla mnie Twój wywód był wzorem poprawności rozumowania i rzetelnej analizy
                                popartej też sporą dozą spekulacji. Po prostu to się czuło w każdym fragmencie
                                tego, napisalaś, że chcesz koniecznie zbliżyć się do prawdy i że Ci się to w
                                dużej mierze udało.

                                Czegoś podobnego oczekiwałem po Tobie także w sprawie Jankowskiego i dlatego
                                daję wyraz mojemu zdziwieniu, bo Cię nie poznaję. Tu nie chodzi o to, co my
                                sądzimy o Jankowskim, czy go lubimy albo nie, tylko o próbę rozgryzienia sprawy
                                i nasze święte prawo do dociekliwości. Ty nagle to prawo zawiesiłaś. Mało
                                tego. Nacierasz na każdego, kogo przyłapiesz na założeniu, że zarzuty stawiane
                                Jankowskiemu są być może prawdziwe. Przecież i tak nikt z nas nie wie tego na
                                pewno. Tu się po prostu dyskutuje, rozaważa ewentualności, czasami dzieli się
                                włos na czworo i bardzo dobrze. Bo taki jest mechanizm myślenia i tylko w ten
                                sposób można zbliżyć sie do prawdy. Zaskakuje mnie Twoje a priori założenie,
                                że rzecznik prokuratury jest debilem, oświadczenie Sławka jest autentyczne, a
                                jego zniknięcie nie miało nic wspólnego z Jankowskim. Ja akurat nie wyobrażam
                                sobie, żeby mogło być inaczej.

                                On zniknął z tego samego powodu, dla którego Samson zszedł zobaczyć, co się
                                dzieje na śmietniku. Rozumiesz? To jest ta sama sytuacja psychologiczna,
                                którą już raz bardzo trafnie opisałaś. Jankowski nie mógł wypuścić Sławka z rąk
                                w momencie wybuchu skandalu. Tak jak Samsonowi, który w swoim niekontrolowanym
                                odruchu sądził, że jego obecność przy śmietniku zapobieże być może najgorszemu,
                                tak również Jankowskiemu wydawało się (ja to tak widzę przynajmniej), że musi
                                wykorzystać choćby tych parę marnych dni, które mu jeszcze zostały, na to żeby
                                urobić chłopaka. Doszlifować go. Przed wielkim występem.

                                Ja osobiście nie sądzę, żeby mu się to udało.

                                Choć oczywiście mogę się mylić.
                                • kataryna.kataryna Re: święte prawo do dociekliwości 05.08.04, 11:17
                                  Gość portalu: wartburg napisał(a):

                                  Tu nie chodzi o to, co my
                                  > sądzimy o Jankowskim, czy go lubimy albo nie, tylko o próbę rozgryzienia
                                  sprawy
                                  >
                                  > i nasze święte prawo do dociekliwości. Ty nagle to prawo zawiesiłaś.
                                  Mało
                                  > tego. Nacierasz na każdego, kogo przyłapiesz na założeniu, że zarzuty
                                  stawiane
                                  >
                                  > Jankowskiemu są być może prawdziwe.



                                  Nacieram? Na każdego? Przeczytaj sobie te dyskusje i wskaż gdzie "nacieram na
                                  każdego". Chyba, że niezgadzanie się z czymś nazywasz natarciem. Mylisz się
                                  sądząc, że nie zakładam prawdziwości zarzutów, zakładałam to od początku, tyle
                                  że do dzisiaj prasowe relacje uwiarygadniały jedynie wersję, że Jankowski ma
                                  skłonności pedofilskie, na poparcie zaś podejrzeń o to, że je realizował
                                  przekonywujących dowodów nie było. Nie każdy pedofil (czy raczej w przypadku
                                  Jankowskiego efebofil) molestuje dzieci. I tylko o to mi chodziło, bo te dowody
                                  jakie dotychczas się pojawiały dotyczyły skłonności pedofilskich ale nie
                                  wystarczały do oskarżenia o molestowanie. Chociaż po dzisiejszych relacjach z
                                  prokuratury wygląda na to, że Jankowski molestował.

                                  PS. Rozumiem, że "nacieranie na każdego, kogo przyłapie się na założeniu, że
                                  zarzuty stawiane Jankowskiemu są być może nieprawdziwe" uważasz za całkowicie
                                  usprawiedliwione dlatego do siebie i swoich kolegów w tym wątku nie masz
                                  żadnych zastrzeżeń za mniej lub bardziej grzeczne wycieczki personalne.



                                  Przecież i tak nikt z nas nie wie tego na
                                  >
                                  > pewno. Tu się po prostu dyskutuje, rozaważa ewentualności, czasami dzieli
                                  się
                                  >
                                  > włos na czworo i bardzo dobrze.



                                  Dyskusji, rozważania ewentualności i dzielenia włosa na czworo akurat w tym
                                  wątku niewiele. A w każdym razie na pewno niemile widziane są osoby, które chcą
                                  to czynić z niepopularnych pozycji.


                                  Bo taki jest mechanizm myślenia i tylko w ten
                                  > sposób można zbliżyć sie do prawdy.



                                  Widać bardzo Wam przeszkadzam w zbliżaniu się do prawdy skoro tak
                                  zmobilizowaliście siły. Pewnie za ostro nacieram sama jedna na Was wszystkich i
                                  musicie się bronić.


                                  Zaskakuje mnie Twoje a priori założenie,
                                  > że rzecznik prokuratury jest debilem, oświadczenie Sławka jest autentyczne, a
                                  > jego zniknięcie nie miało nic wspólnego z Jankowskim.



                                  Nie poczyniłam takiego założenia Wartburgu. Jedynie powątpiewałam w zasadność
                                  Twojego założenia a priori, że oświadczenie Sławka jest nieautentyczne a jego
                                  zniknięcie miało związek z Jankowskim. Nie uważałam, żeby te wnioski były
                                  dostatecznie uzasadnione.


                                  Ja akurat nie wyobrażam
                                  > sobie, żeby mogło być inaczej.


                                  W swoim założeniu a priori nic zdrożnego nie widzisz? Dlaczego do siebie
                                  stosujesz inną miarę niż do mnie? (pomijając już to, że wbrew temu co mi
                                  wmawiasz niczego nie zakładałam a priori i nigdy nie powiedziałam, że nie
                                  wierzę w winę Jankowskiego, czy że nie wyobrażam sobie, żeby coś mogło być
                                  inaczej)

                                  Nie wiem dlaczego założyłeś moją złą wolę, zamiast uznać, że się po prostu mylę
                                  (do czego chyba każdy ma prawo).

                                  • Gość: wartburg Re: święte prawo do dociekliwości IP: *.pool.mediaWays.net 05.08.04, 12:20
                                    kataryna.kataryna napisała:

                                    >> Nacieram? Na każdego? Przeczytaj sobie te dyskusje i wskaż gdzie "nacieram
                                    na
                                    > każdego".

                                    Nie wiem, takie odniosłem wrażenie. Szczególnie ubodła mnie Twoja napaść na
                                    rzecznika prokuratury. To nie było fair. Zakwestionowałaś jego intelektualne
                                    kompetencje, które zezwalałyby mu na ocenę "literackiego języka" użytego przez
                                    Sławka. Obraziłaś kogoś nie widząc go nawet na oczy. Mnie się tez zdarzało,
                                    spotykać prokuratorów, których kultura osobista i poziom umysłowy wydawały mi
                                    się dość podejrzane, ale sądzę (z przypadkowości tych spotkań), że nie można
                                    tego rozciągać na całe środowisko. Nie możesz przecież wykluczyć, że opinię tę
                                    wyraził subtelny znawca Camusa, Bułhakowa i Faulknera, może nawet ktoś, kto sam
                                    próbował pisać? Znam prawników z takimi ambicjami.

                                    Chyba, że niezgadzanie się z czymś nazywasz natarciem. Mylisz się
                                    > sądząc, że nie zakładam prawdziwości zarzutów, zakładałam to od początku,
                                    tyle
                                    > że do dzisiaj prasowe relacje uwiarygadniały jedynie wersję, że Jankowski ma
                                    > skłonności pedofilskie, na poparcie zaś podejrzeń o to, że je realizował
                                    > przekonywujących dowodów nie było. Nie każdy pedofil (czy raczej w przypadku
                                    > Jankowskiego efebofil) molestuje dzieci. I tylko o to mi chodziło, bo te
                                    dowody
                                    >
                                    > jakie dotychczas się pojawiały dotyczyły skłonności pedofilskich ale nie
                                    > wystarczały do oskarżenia o molestowanie. Chociaż po dzisiejszych relacjach z
                                    > prokuratury wygląda na to, że Jankowski molestował.
                                    >
                                    > PS. Rozumiem, że "nacieranie na każdego, kogo przyłapie się na założeniu, że
                                    > zarzuty stawiane Jankowskiemu są być może nieprawdziwe" uważasz za całkowicie
                                    > usprawiedliwione dlatego do siebie i swoich kolegów w tym wątku nie masz
                                    > żadnych zastrzeżeń za mniej lub bardziej grzeczne wycieczki personalne.

                                    Nie sądzisz chyba, że uważam te wycieczki personalne za usprawiedliwione. Mnie
                                    też one się nie podobały.
                                    >
                                    >
                                    >
                                    > Przecież i tak nikt z nas nie wie tego na
                                    > >
                                    > > pewno. Tu się po prostu dyskutuje, rozaważa ewentualności, czasami dziel
                                    > i
                                    > się
                                    > >
                                    > > włos na czworo i bardzo dobrze.
                                    >
                                    >
                                    >
                                    > Dyskusji, rozważania ewentualności i dzielenia włosa na czworo akurat w tym
                                    > wątku niewiele.

                                    Własnie z tego robię Ci zarzut. Jeśli o mnie chodziło, to liczyłem na Twój
                                    twórczy współudział w dyskusji. Naprawdę. Tak jak to robiłaś w przypadku
                                    afery Rywina albo Samsona. Zamiast tego ucinasz ją, doprowadzasz ją do absurdu
                                    podważając każdą informację obciążającą Jankowskiego.

                                    A w każdym razie na pewno niemile widziane są osoby, które chcą
                                    >
                                    > to czynić z niepopularnych pozycji.
                                    >
                                    >
                                    > Bo taki jest mechanizm myślenia i tylko w ten
                                    > > sposób można zbliżyć sie do prawdy.
                                    >
                                    >
                                    >
                                    > Widać bardzo Wam przeszkadzam w zbliżaniu się do prawdy skoro tak
                                    > zmobilizowaliście siły. Pewnie za ostro nacieram sama jedna na Was wszystkich
                                    i
                                    >
                                    > musicie się bronić.

                                    Mi się wydaje, że każdy wypowiada się w swoim własnym imieniu. Przynajmniej ja
                                    to tak robię. Nie lubię myślenia "grupowego", bo najczęściej szkodzi ono
                                    myśleniu :)
                                    >
                                    >
                                    > Zaskakuje mnie Twoje a priori założenie,
                                    > > że rzecznik prokuratury jest debilem, oświadczenie Sławka jest autentyczn
                                    > e, a
                                    > > jego zniknięcie nie miało nic wspólnego z Jankowskim.
                                    >
                                    >
                                    >
                                    > Nie poczyniłam takiego założenia Wartburgu. Jedynie powątpiewałam w zasadność
                                    > Twojego założenia a priori, że oświadczenie Sławka jest nieautentyczne a jego
                                    > zniknięcie miało związek z Jankowskim. Nie uważałam, żeby te wnioski były
                                    > dostatecznie uzasadnione.

                                    Mylisz się. Nie robilem takich założeń. Jak najbardziej dopuszczam możliwość,
                                    że sprawa jest rozdmuchana. Chociaż w tej chwili skłaniam się ku twierdzeniu,
                                    że coś jest na rzeczy. Nie podoba mi sie np. że policja przeszukała mieszkanie
                                    prałata dopiero w tydzień po wybuchu skandalu. I oczywiście nic nie znalazła.
                                    To tak jakby policjanci z Wiktorskiej po wylegitymowaniu Samsona zasalutowali i
                                    powiedzieli mu, O.K. niech pan przyjdzie do nas za tydzień na Malczewskiego.
                                    Nie mogę opędzic się od wrażenia, że w sprawie Jankowskiego działają siły,
                                    ktore chcą ja uwalić. Ten mechanizm jest znany. Sama z niego wielokrotnie
                                    szydziłaś. Powtarzał się we wszystkich aferach, o których tutaj tak często
                                    dyskutowaliśmy
                                    >
                                    >
                                    > Ja akurat nie wyobrażam
                                    > > sobie, żeby mogło być inaczej.
                                    >
                                    >
                                    > W swoim założeniu a priori nic zdrożnego nie widzisz? Dlaczego do siebie
                                    > stosujesz inną miarę niż do mnie? (pomijając już to, że wbrew temu co mi
                                    > wmawiasz niczego nie zakładałam a priori i nigdy nie powiedziałam, że nie
                                    > wierzę w winę Jankowskiego, czy że nie wyobrażam sobie, żeby coś mogło być
                                    > inaczej)
                                    >
                                    > Nie wiem dlaczego założyłeś moją złą wolę, zamiast uznać, że się po prostu
                                    mylę
                                    >
                                    > (do czego chyba każdy ma prawo).
                                    >
                                    • kataryna.kataryna Re: święte prawo do dociekliwości 05.08.04, 13:19
                                      Gość portalu: wartburg napisał(a):

                                      > kataryna.kataryna napisała:


                                      > Nie wiem, takie odniosłem wrażenie. Szczególnie ubodła mnie Twoja napaść na
                                      > rzecznika prokuratury. To nie było fair. Zakwestionowałaś jego
                                      intelektualne
                                      > kompetencje, które zezwalałyby mu na ocenę "literackiego języka" użytego
                                      przez
                                      > Sławka. Obraziłaś kogoś nie widząc go nawet na oczy.


                                      Myślisz, że powątpiewając w jego ocenę "literackości języka" listu napadłam i
                                      obraziłam go bardziej niż Ty policję i prokuraturę zarzucając jej nieuczciwe
                                      prowadzenie śledztwa (na końcu tego postu)? Pozwoliłam sobie jedynie na uwagę,
                                      że nie wiem jak rzecznik rozumie "literacki język", przypisywanie mi chęci
                                      obrażenia, podważenia kompetencji, subtelności, kultury osobistej i poziomu
                                      umysłowego rzecznika jest mocno krzywdzące.


                                      > > PS. Rozumiem, że "nacieranie na każdego, kogo przyłapie się na założeniu,
                                      > że
                                      > > zarzuty stawiane Jankowskiemu są być może nieprawdziwe" uważasz za całkow
                                      > icie
                                      > > usprawiedliwione dlatego do siebie i swoich kolegów w tym wątku nie masz
                                      > > żadnych zastrzeżeń za mniej lub bardziej grzeczne wycieczki personalne.
                                      >
                                      > Nie sądzisz chyba, że uważam te wycieczki personalne za usprawiedliwione.
                                      Mnie
                                      >
                                      > też one się nie podobały.


                                      Ale tylko o moich "natarciach" wypowiedziałeś się krytycznie. Tylko mi
                                      zarzuciłeś ucinanie dyskusji i odbieranie innym "świętego prawa do
                                      dociekliwości".


                                      > > Dyskusji, rozważania ewentualności i dzielenia włosa na czworo akurat w t
                                      > ym
                                      > > wątku niewiele.
                                      >
                                      > Własnie z tego robię Ci zarzut. Jeśli o mnie chodziło, to liczyłem na Twój
                                      > twórczy współudział w dyskusji. Naprawdę.


                                      Mogę się tylko uderzyć w piersi, że tę twórczą dyskusję Wam tu zepsułam.


                                      Zamiast tego ucinasz ją, doprowadzasz ją do absurdu
                                      >
                                      > podważając każdą informację obciążającą Jankowskiego.


                                      Ucinam dyskusję? Chyba mnie przeceniasz. Mógłbyś podeprzeć to jakimś cytatem,
                                      gdzie knebluję Wam usta? Mogę inaczej oceniać wagę jakichś poszlak ale żeby to
                                      zaraz nazywać ucinaniem dyskusji? Nie wiedziałam, że różnice zdań są tak
                                      zabójcze dla dyskusji. Na przyszłość postaram się odzywać tylko wtedy gdy się
                                      będę ze wszystkim zgadzała.


                                      > Mi się wydaje, że każdy wypowiada się w swoim własnym imieniu. Przynajmniej
                                      ja
                                      >
                                      > to tak robię. Nie lubię myślenia "grupowego", bo najczęściej szkodzi ono
                                      > myśleniu :)


                                      Sądząc po tym wątku, myślenie "jednostkowe" szkodzi myśleniu jeszcze bardziej :)


                                      > Mylisz się. Nie robilem takich założeń. Jak najbardziej dopuszczam
                                      możliwość,
                                      >
                                      > że sprawa jest rozdmuchana.


                                      Dopuszczasz możliwość ale nie bardzo dopuszczasz dyskutowanie o niej. Ja
                                      zresztą nie uważam, że sprawa jest rozdmuchana, jak powiedziałam, sądzę, że
                                      Jankowski ma skłonności do młodych chłopców, na razie nie ma jednak dowodów, że
                                      te skłonności realizował. Nie ma dowodów z różnych powodów. Jeden to taki, że
                                      nie molestował tych dzieci, drugi, że molestował ale wszyscy z jakichś powodów
                                      zaprzeczają. Jeśli zachodzi ta druga okoliczność, to jestem spokojna, że "co
                                      się odwlecze to nie uciecze", prędzej czy później zaczną mówić i
                                      sprawiedliwości stanie się zadość. Oczywiście im szybciej tym lepiej.


                                      Chociaż w tej chwili skłaniam się ku twierdzeniu,
                                      > że coś jest na rzeczy. Nie podoba mi sie np. że policja przeszukała
                                      mieszkanie
                                      >
                                      > prałata dopiero w tydzień po wybuchu skandalu. I oczywiście nic nie
                                      znalazła.



                                      A mi się nie podoba, że się nagina fakty do przyjętych założeń. Wszyscy
                                      powtarzają, że skandalem jest zwlekanie (niektórzy pisali nawet "tygodniami") z
                                      przeszukaniem plebani a tymczasem "PAP dowiedziała się nieoficjalnie ze źródeł
                                      związanych ze sprawą, że pod koniec ubiegłego tygodnia przeszukano plebanię.",
                                      czyli wkrótce po wszczęciu śledztwa, to my się dowiedzieliśmy dopiero tydzień
                                      po. Przeszukania bez nakazu można dokonać tylko w ściśle określonych
                                      przypadkach, prokuratora też obowiązują pewne zasady, jak choćby konieczność
                                      uzyskania nakazu.


                                      > Nie mogę opędzic się od wrażenia, że w sprawie Jankowskiego działają siły,
                                      > ktore chcą ja uwalić. Ten mechanizm jest znany. Sama z niego wielokrotnie
                                      > szydziłaś. Powtarzał się we wszystkich aferach, o których tutaj tak często
                                      > dyskutowaliśmy



                                      Za mało wiem o błędach prokuratury, żeby zarzucać, że działa nieuczciwie,
                                      chociaż biorąc pod uwagę stan wymiaru sprawiedliwości, jest to wielce
                                      prawdopodobne. Ale nie wiem jakie w tej sprawie są tego dowody. Trochę się
                                      natomiast dziwię, że akurat Ty używasz argumentu o znanym mechanizmie po tym co
                                      w pierwszym akapicie napisałeś o moim rzekomym rozciąganiu opinii o
                                      prokuraturze na tego konkretnego rzecznika, co go niby obrażałam. Sam zobacz,
                                      jak łatwo Ci przychodzi godzenie w jednym poście zarzutów do mnie, że obrażam
                                      rzecznika z własnymi krytycznymi wypowiedziami o prokuratorze. Chyba nie jesteś
                                      wobec mnie sprawiedliwy, w każdym razie sobie łatwo wybaczasz to z czego
                                      czynisz główny zarzut wobec mnie. Przykro mi, że akurat ze mnie zrobiłeś
                                      największego szkodnika w tej dyskusji, starałam się nikogo nie obrażać i
                                      dzielić wątpliwościami, nie sądzę, żebym tłumiła tę dyskusję. Ale dyskutować o
                                      sobie tu nie będę ani tym bardziej się dłużej bronić bo nie czuję się winna i
                                      nie mam z czego się tłumaczyć.





                                      • Gość: wartburg Re: święte prawo do dociekliwości IP: *.pool.mediaWays.net 05.08.04, 15:05
                                        Prawdę mówiąc męczy mnie ta dyskusja coraz bardziej sprzeczkę przypominająca i
                                        jak każda sprzeczka do nikąd nie prowadząca. Może tylko jedną uwagę, czy też
                                        sprostowanie, dorzucę na temat zasad logicznego myślenia. Z tego że dopuszczam,
                                        iż rzecznik prokuratury mógł być wiarygodny w ocenie "walorów literackich"
                                        oświadczenia Sławka, wcale nie wynika, że jego koledzy muszą być wzorami
                                        uczciwości i sumienności. Jedno nie wyklucza drugiego, ale i nie jest jego
                                        implikacją. Doszukiwanie się tu jakichś powiązań kauzalnych nie ma sensu.
                                        Mogło być przecież i tak, że rzecznik, który w młodości swoje wiersze do
                                        "Twórczości" - mógł być np. to absolwentem studiów polonistycznych (to częste u
                                        rzeczników) - jest dzisiaj uwikłany w jakieś przekręty, zależności i ciemne
                                        afery korupcyjne, z jakich słynie nasza prokuratura. Czyż nie?

                                        Moje zdanie o prokuraturze w III RP jest Ci z pewnością znane, bo wiele razy
                                        wypowiadałem się na ten temat. O rzeczniku wyraziłem się z sympatią, gdyż
                                        spodobała mi się jego uwaga na temat strony stylistycznej tego, co napisał
                                        Sławek. Moim zdaniem była to uwaga "przenikliwa", zdradzająca kogoś myślacego,
                                        kto zastanawia się nad tym, co mu daje do przeczytania 16-letni narkoman.

                                        Dzisiaj wiemy już wszyscy, że to założenie okazało się trafne, ergo rzecznik
                                        nie był takim młotem za jakiego go brałaś. Dominujące w tym wątku domysły
                                        potwierdziły się. Sławek zeznał w prokuraturze, że oświadczenie napisał mu
                                        prałat Jankowski, a on je tylko... przepisał. I w tym momencie nie mogę się
                                        oprzeć, żeby nie przypomnieć tego, na co zwrócił uwagę juz wczoraj jeden z
                                        dyskutantów. Ze było to oświadczenie szkalujące matke chłopaka.

                                        Jak chcesz to pogodzić z Twoją wrażliwością moralną?
                                        • kataryna.kataryna Re: święte prawo do dociekliwości 05.08.04, 15:21
                                          Gość portalu: wartburg napisał(a):

                                          > Prawdę mówiąc męczy mnie ta dyskusja coraz bardziej sprzeczkę przypominająca
                                          i
                                          > jak każda sprzeczka do nikąd nie prowadząca.


                                          Mnie też męczy i nie wiem dlaczego to ciągnę, chyba dlatego, że bardzo nie
                                          lubię jak się mi bezpodstawnie zarzuca najgorsze świństwa.


                                          Może tylko jedną uwagę, czy też
                                          > sprostowanie, dorzucę na temat zasad logicznego myślenia. Z tego że
                                          dopuszczam,
                                          >
                                          > iż rzecznik prokuratury mógł być wiarygodny w ocenie "walorów literackich"
                                          > oświadczenia Sławka, wcale nie wynika, że jego koledzy muszą być wzorami
                                          > uczciwości i sumienności. Jedno nie wyklucza drugiego, ale i nie jest jego
                                          > implikacją. Doszukiwanie się tu jakichś powiązań kauzalnych nie ma sensu.
                                          > Mogło być przecież i tak, że rzecznik, który w młodości swoje wiersze do
                                          > "Twórczości" - mógł być np. to absolwentem studiów polonistycznych (to częste
                                          u
                                          >
                                          > rzeczników) - jest dzisiaj uwikłany w jakieś przekręty, zależności i ciemne
                                          > afery korupcyjne, z jakich słynie nasza prokuratura. Czyż nie?



                                          Przepraszam Cię ale chyba się nie zrozumieliśmy. Ja Ci nie zarzucałam błędnego
                                          czy nielogicznego rozumowania, ja tylko zwracałam Twoją uwagę, że jak ja
                                          powątpiewam w słowa rzecznika to mi zarzucasz, że go atakuję i obrażam, ale sam
                                          sobie dajesz prawo do sugerowania nieuczciwości prokuratora. Możesz mieć rację
                                          i co do rzecznika, i co do prokuratora i tego nie negowałam ale dawajmy sobie
                                          takie same prawa w dyskusji.


                                          > Dzisiaj wiemy już wszyscy, że to założenie okazało się trafne, ergo rzecznik
                                          > nie był takim młotem za jakiego go brałaś.


                                          Nie brałam go za młota, bez względu na to jak bardzo się upierasz, żeby mi to
                                          przypisać.


                                          Dominujące w tym wątku domysły
                                          > potwierdziły się. Sławek zeznał w prokuraturze, że oświadczenie napisał mu
                                          > prałat Jankowski, a on je tylko... przepisał. I w tym momencie nie mogę się
                                          > oprzeć, żeby nie przypomnieć tego, na co zwrócił uwagę juz wczoraj jeden z
                                          > dyskutantów. Ze było to oświadczenie szkalujące matke chłopaka.
                                          >
                                          > Jak chcesz to pogodzić z Twoją wrażliwością moralną?



                                          To znaczy co pogodzić? Musisz mieć o mnie bardzo złe zdanie, żeby w ogóle
                                          zadawać takie pytanie.
                                          • Gość: wartburg Re: święte prawo do dociekliwości IP: *.pool.mediaWays.net 05.08.04, 16:35
                                            Nie mam złego zdania o Tobie, wierz mi.

                                            A pytanie zadałem, bo utkwiło mi w pamięci, jak wielkie było Twoje oburzenie
                                            moralne po ujawnieniu afery Samsona. Wciąż podkreślałaś (mając przy tym rację
                                            bezsprzeczną), jak fatalny skutek musiały wywierać jego pedofilskie skłonności
                                            na Bogu ducha winne nieletnie ofiary. Do tej pory nie mogę sobie wytłumaczyć,
                                            dlaczego w momencie, kiedy padło na Jankowskiego, Twój gniew przeniósł się
                                            nagle na tych, którzy zajęli stanowisko analogiczne do Twojego w sprawie
                                            Samsona.
                                            • kataryna.kataryna Re: święte prawo do dociekliwości 05.08.04, 16:53
                                              Gość portalu: wartburg napisał(a):

                                              > Nie mam złego zdania o Tobie, wierz mi.
                                              >
                                              > A pytanie zadałem, bo utkwiło mi w pamięci, jak wielkie było Twoje oburzenie
                                              > moralne po ujawnieniu afery Samsona. Wciąż podkreślałaś (mając przy tym rację
                                              > bezsprzeczną), jak fatalny skutek musiały wywierać jego pedofilskie
                                              skłonności
                                              > na Bogu ducha winne nieletnie ofiary.


                                              I zdania nie zmieniłam. Oczywiście w przypadku pedofilskich skłonności, które
                                              kończą się pedofilskimi czynami (to rozróżnienie uważam za istotne).


                                              Do tej pory nie mogę sobie wytłumaczyć,
                                              > dlaczego w momencie, kiedy padło na Jankowskiego, Twój gniew przeniósł się
                                              > nagle na tych, którzy zajęli stanowisko analogiczne do Twojego w sprawie
                                              > Samsona.



                                              Dlaczego uważasz, że mój gniew się na kogoś przeniósł?
                                              • Gość: wartburg Re: święte prawo do dociekliwości IP: *.pool.mediaWays.net 05.08.04, 17:01
                                                kataryna.kataryna napisała:

                                                > Gość portalu: wartburg napisał(a):
                                                >
                                                > > Nie mam złego zdania o Tobie, wierz mi.
                                                > >
                                                > > A pytanie zadałem, bo utkwiło mi w pamięci, jak wielkie było Twoje oburze
                                                > nie
                                                > > moralne po ujawnieniu afery Samsona. Wciąż podkreślałaś (mając przy tym r
                                                > ację
                                                > > bezsprzeczną), jak fatalny skutek musiały wywierać jego pedofilskie
                                                > skłonności
                                                > > na Bogu ducha winne nieletnie ofiary.
                                                >
                                                >
                                                > I zdania nie zmieniłam. Oczywiście w przypadku pedofilskich skłonności, które
                                                > kończą się pedofilskimi czynami (to rozróżnienie uważam za istotne).
                                                >
                                                >
                                                > Do tej pory nie mogę sobie wytłumaczyć,
                                                > > dlaczego w momencie, kiedy padło na Jankowskiego, Twój gniew przeniósł si
                                                > ę
                                                > > nagle na tych, którzy zajęli stanowisko analogiczne do Twojego w sprawie
                                                > > Samsona.
                                                >
                                                >
                                                >
                                                > Dlaczego uważasz, że mój gniew się na kogoś przeniósł?

                                                Takie odniosłem wrażenie. Ale być może, że było to tylko wrażenie. Ty z kolei
                                                miałaś wrażenie, że wszyscy napadają na Ciebie i w związku z tym Twoje bardzo
                                                emocjonalne w tonie polemiki (przeczytaj je może jeszcze raz na spokojnie) na
                                                mnie wywarły wrażenie, że jesteś bardzo, naprawdę bardzo rozgniewana i chętna
                                                do zaczepek.

                                                Ale jak juz powiedziałem, to mógł być mój subiektywny odbiór.
                                                >
                                                • kataryna.kataryna Re: święte prawo do dociekliwości 05.08.04, 17:07
                                                  Gość portalu: wartburg napisał(a):

                                                  > Takie odniosłem wrażenie. Ale być może, że było to tylko wrażenie. Ty z
                                                  kolei
                                                  > miałaś wrażenie, że wszyscy napadają na Ciebie i w związku z tym Twoje bardzo
                                                  > emocjonalne w tonie polemiki (przeczytaj je może jeszcze raz na spokojnie) na
                                                  > mnie wywarły wrażenie, że jesteś bardzo, naprawdę bardzo rozgniewana i chętna
                                                  > do zaczepek.



                                                  Tak, teraz jestem bardzo, naprawdę bardzo rozgniewana ale nie dlatego, że ktoś
                                                  miał inne zdanie (do tego akurat jestem przyzwyczajona), tylko dlatego, że
                                                  sobie urządził sąd nade mną i się muszę jak głupia bronić przed zarzutami, że
                                                  bronię pedofila, napadam na niewinnych, ucinam dyskusję i ogólnie jestem świnia.

                                                  • Gość: wartburg Re: święte prawo do dociekliwości IP: *.pool.mediaWays.net 05.08.04, 17:45
                                                    O.K. niech Ci będzie, że się nad Tobą znęcam, że kpię sobie z Ciebie, zmuszam
                                                    do obrony przed jakimis wyimaginowanymi zarzutami i chcę spalic na stosie. Jak
                                                    juz tak bardzo chcesz, to niech Ci będzie.

                                                    Rzecz tylko w tym, że tak nie jest. Ale ja po prostu widzę, że czego bym nie
                                                    powiedział, to i tak Cię nie przekonam. Tak więc nie mam innego wyjścia,
                                                    poddaję się. Biorę całą winę na siebie. Niech Ci będzie.
                                                  • kataryna.kataryna Re: święte prawo do dociekliwości 05.08.04, 22:12
                                                    Gość portalu: wartburg napisał(a):

                                                    > O.K. niech Ci będzie, że się nad Tobą znęcam, że kpię sobie z Ciebie, zmuszam
                                                    > do obrony przed jakimis wyimaginowanymi zarzutami i chcę spalic na stosie.
                                                    Jak
                                                    >
                                                    > juz tak bardzo chcesz, to niech Ci będzie.
                                                    >
                                                    > Rzecz tylko w tym, że tak nie jest. Ale ja po prostu widzę, że czego bym nie
                                                    > powiedział, to i tak Cię nie przekonam. Tak więc nie mam innego wyjścia,
                                                    > poddaję się. Biorę całą winę na siebie. Niech Ci będzie.



                                                    Tośmy się na siebie poobrażali i możemy się rozejść do domów. I pomyśleć, że o
                                                    głupiego Jankowskiego poszło.
                                                  • Gość: wartburg Re: święte prawo do dociekliwości IP: *.pool.mediaWays.net 05.08.04, 22:20
                                                    kataryna.kataryna napisała:

                                                    > Gość portalu: wartburg napisał(a):
                                                    >
                                                    >
                                                    > Tośmy się na siebie poobrażali i możemy się rozejść do domów. I pomyśleć, że
                                                    o
                                                    > głupiego Jankowskiego poszło.

                                                    Nie obraziłem się :) Po prostu sfrustrowałaś mnie i tyle. Musiałem odreagować.
                                  • ayran Re: święte prawo do dociekliwości 05.08.04, 14:14
                                    kataryna.kataryna napisała:

                                    > nigdy nie powiedziałam, że nie
                                    > wierzę w winę Jankowskiego, czy że nie wyobrażam sobie, żeby coś mogło być
                                    > inaczej)

                                    Na przykład ja "broniąc" Jankowskiego odczuwam coś podobnego do tego, kiedy
                                    wyrażałem powątpiewanie, by tow. Jaskiernia rzeczywiście wziął 10 mln. dolarów
                                    łapówki za jednoręką ustawę.
                                    • kataryna.kataryna Re: święte prawo do dociekliwości 05.08.04, 14:22
                                      ayran napisał:

                                      > kataryna.kataryna napisała:
                                      >
                                      > > nigdy nie powiedziałam, że nie
                                      > > wierzę w winę Jankowskiego, czy że nie wyobrażam sobie, żeby coś mogło by
                                      > ć
                                      > > inaczej)
                                      >
                                      > Na przykład ja "broniąc" Jankowskiego odczuwam coś podobnego do tego, kiedy
                                      > wyrażałem powątpiewanie, by tow. Jaskiernia rzeczywiście wziął 10 mln.
                                      dolarów
                                      > łapówki za jednoręką ustawę.



                                      W obu przypadkach się wie, że zbir do wszystkiego zdolny, tylko okoliczności i
                                      dowody budzą wątpliwości. Na przykład te zeznania Sławka chyba przeczą tezie,
                                      że go Jankowski "urobił" jak ma zeznawać.
                    • maksimum Re: czyzbys nawet fragmentu nie zauwazyla ? 04.08.04, 19:58
                      Gość portalu: Leon napisał(a):

                      > Moze jestes slepa ? "we fragmencie cytowanym przez prawie wszystkie gazety
                      > bylo "moja rodzina jest patologiczna". Chcialbym bardzo wiedziec czy Slawek
                      wie co to jest "patologia" i z czym sie ja je. Prawdopodobnie z ksiedzem
                      >pralatem w sw. Brygidzie ale on akurat te kontakty uwaza za zupelnie normalne.

                      A jaka byla rodzina Grzegorza Przemyka,raczej nie rodzina a jego matka i ile
                      trzeba miec lat,zeby sie nauczyc slowa patologia,ktore najlepiej do danej
                      sytuacji i rodziny pasuje.
                      Gdy jestes wychowywany w normalnej rodzinie ,wtedy slowo patologia mozesz sobie
                      na pozniej odlozyc,jak i np onkologia jesli mamusia popadla na taka chorobe.
                      Slownictwo jest uzaleznione od srodowiska w ktorym sie wychowujesz i na Pomorzu
                      Slawek nie mowi slaska gwara.
                      • Gość: Leon Re: czyzbys nawet fragmentu nie zauwazyla ? IP: *.rccdsb.edu.on.ca / 199.71.136.* 04.08.04, 20:13
                        Chodzi o zasob slow i prawidlowosc ich uzywania. Chlopak,ktory skonczyl z
                        trudem szkole podstawowa i wywodzi sie z rodziny z prostej rodziny
                        niekoniecznie musi mowic gwara ale stosuje pewnie wylacznie proste slownictwo
                        uzywane w tym srodowisku.Wg mnie zamiast uzyc jednego okreslenia "moja rodzina
                        jest patologiczna" opisalby ja w jakis sposob. W ogole nie wiadomo na czym
                        mialaby polegac rzekoma "patologia" tej rodziny. Zdaje sie ani ojciec ani matka
                        nie sa kryminalistami i obydwoje zarabiaja jak potrafia na utrzymanie.
                        • maksimum Re: czyzbys nawet fragmentu nie zauwazyla ? 04.08.04, 20:53
                          Gość portalu: Leon napisał(a):

                          > Chodzi o zasob slow i prawidlowosc ich uzywania. Chlopak,ktory skonczyl z
                          > trudem szkole podstawowa i wywodzi sie z rodziny z prostej rodziny
                          > niekoniecznie musi mowic gwara ale stosuje pewnie wylacznie proste slownictwo
                          > uzywane w tym srodowisku.Wg mnie zamiast uzyc jednego okreslenia "moja
                          >rodzina jest patologiczna" opisalby ja w jakis sposob.

                          Ja uwazam wrecz odwrotnie,bo napisanie "moja rodzina jest patologiczna" jest
                          uproszczeniem w porownaniu z forma opisowa zycia rodzinnego i dlatego wskazuje
                          to na to,ze nie jest to jezyk wyszukany jak np moj,czy kataryny.

                          > W ogole nie wiadomo na czym
                          > mialaby polegac rzekoma "patologia" tej rodziny. Zdaje sie ani ojciec ani
                          >matka nie sa kryminalistami i obydwoje zarabiaja jak potrafia na utrzymanie.

                          Za patologie moze Slawek uwazac biede,bo ksiadz dawal mu buty czy pieniadze na
                          buty.
                          • Gość: Leon Re: czyzbys nawet fragmentu nie zauwazyla ? IP: *.univel.br / 200.163.234.* 04.08.04, 21:12
                            Gdyby za patologie mial uwazac biede, znaczyloby to, ze jergo list oskarzajacy
                            matke jest bez sensu i pralat w ogole nie powinien o nim wspominac.
              • Gość: Hahaha bylo dowodem,klerykalna degeneratko IP: 211.184.45.* 04.08.04, 17:27
                ze pralat sam podyktowal chlopakowi oswiadczenie szkalujace wlasna matke i
                rodzine.
                • maksimum Re: bylo dowodem,klerykalna degeneratko 04.08.04, 20:09
                  Gość portalu: Hahaha napisał(a):

                  > ze pralat sam podyktowal chlopakowi oswiadczenie szkalujace wlasna matke i
                  > rodzine.

                  No ale zeby mu podyktowal,to Slawek musial sie do niego po to zglosic i po
                  napisaniu mogl wszystko podrzec i wyrzucic,czyli nie mozesz powiedziec,ze
                  odbylo sie to pod przymusem.
                  A jesli bez przymusu,to pralat pomogl Slawkowi w tym co mu sprawia trudnosc.
                  • Gość: Hahaha Re: bylo dowodem,klerykalna degeneratko IP: *.marketscore.com / *.sjc.marketscore.com 04.08.04, 21:32
                    Ale ty jestes smieszny "pralat mu pomogl w tym co mu sprawia trudnosc". Zastap
                    slowo pralat slowem "pedofil" i sprawa nabierze zupelnie innego wymiaru.
                    Przypomnij sobie,a to nie ulehga najmniejszej watpliwosci, ze Slawek pochodzacy
                    z bardzo biednej rodziny dzieki pralatowi obracal duza iloscia pieniedzy i mial
                    co chcial,nawet narkotyki,ltore kosztuja bardzo duzo. Gdyby pralat byl uczciwy
                    i madry nie dawalby pieniedzy chlopakowi ale jego rodzicom na potrzebne
                    chlopakowi rzeczy i potrafilby go sklonic do chodzenia do szkoly.
        • nowy.oszolom.z.r.maryja Re: on się nie ukrywa złożył już stosowne zeznani 04.08.04, 17:11
          a jakiego języka miał uzyć? pełnego wyzwisk i inwektyw?
          • Gość: Hahaha ty petaku po rzekomych wyzszych studiach IP: *.localdomain / *.proxy-watch.com 04.08.04, 17:30
            ledwo mowisz po polsku i robisz bledy ortograficzne jak analfabeta,klerykalny
            degeneracie broniacy jak szmata zboczencow w sukienkach deprawujacych polskie
            dzieci.
          • Gość: jan O ! następny obrońca zboczeńców:"maksimum" IP: *.devs.futuro.pl 04.08.04, 20:42
            To juz jest was dwóch : ty i Kataryna. Czymże kierujecie sie broniąc
            zboczeńca ? Gustownym strojem księdza admirała wód słodkowodnych przyozdobionym
            37 orderami i 12 tfu, tfu podwiązkami ?
            A może to "maksimusa" solidarność zawodowa ?
            • kataryna.kataryna Re: O ! następny obrońca zboczeńców:"maksimum" 04.08.04, 20:59
              Gość portalu: jan napisał(a):

              > To juz jest was dwóch : ty i Kataryna. Czymże kierujecie sie broniąc
              > zboczeńca ?



              Kolejny który myli powątpiewanie w poszlaki z obroną zboczeńca?
              • maksimum Re: O ! następny obrońca zboczeńców:"maksimum" 04.08.04, 21:22
                kataryna.kataryna napisała:

                > Gość portalu: jan napisał(a):
                >
                > > To juz jest was dwóch : ty i Kataryna. Czymże kierujecie sie broniąc
                > > zboczeńca ?

                Dwoje,bo ja zakladam,ze Kataryna jest kobieta.

                > Kolejny który myli powątpiewanie w poszlaki z obroną zboczeńca?
                • Gość: Ciekawy a dlaczego ty bronisz zboczenca ? IP: 5.5D* / 213.40.3.* 04.08.04, 21:24
                  • maksimum Re: a dlaczego ty bronisz zboczenca ? 04.08.04, 21:31
                    To na pewno nie do mnie,bo ja nikogo nie bronilem,ale warto sie zastanowic
                    sie jak potoczy sie dalej zycie tych ludzi.
                    Bo jesli po osiagnieciu pelnoletnosci seksualnej(w Stanach jest to 15 rok zycia)
                    beda w dalszym ciagu w dobrych stosunkach miedzy soba,to wyjdzie na to,ze krwi
                    zadny motloch chce niezle namieszac w zyciu obcych im ludzi.
                    • Gość: Ciekawy Re: a dlaczego ty bronisz zboczenca ? IP: 210.96.123.* 04.08.04, 21:42
                      Dojrzalosc seksualna nie jest rownoznaczna z dojrzaloscia psychiczna i prawna.
                      We Francji np.wiek mozliwosci oskarzenia o pedofilie podniesiono juz do 18tego
                      roku zycia. W krajach afrykanskich dzieci bywaja dojrzale seksualnie juz w 12
                      roku zycia ale wciaz funkcjonuja jak dzieci.
                      • maksimum Re: a dlaczego ty bronisz zboczenca ? 04.08.04, 21:54
                        Gość portalu: Ciekawy napisał(a):

                        > Dojrzalosc seksualna nie jest rownoznaczna z dojrzaloscia psychiczna i prawna.

                        W Stanach za osobe dorosla seksualnie uwaza sie 15 latkow i kara grozi za
                        stosunkowanie sie z osobami mlodszymi niz 15 lat.
                        Slawek nie przyznal sie do stosunkow z ksiedzem,a mowil jedynie o pocalunku na
                        pozegnanie,a z tego co mnie wiadomo pocalunek to jeszcze nie seks nawet dla
                        takiego prymitywa jak jan.

                        > We Francji np.wiek mozliwosci oskarzenia o pedofilie podniesiono juz do
                        18tego
                        > roku zycia. W krajach afrykanskich dzieci bywaja dojrzale seksualnie juz w 12
                        > roku zycia ale wciaz funkcjonuja jak dzieci.

                        Poszukaj wiec w prawie polskim jaki jest wiek dojrzalosci seksualnej.
                        Najczesciej jest to ten sam wiek od ktorego dozwolone sa filmy dla doroslych.
                        W Stanach jest to:
                        1-G-general audience(dzieci)
                        2-PG-parental guidance(malolaty)
                        3-od 15 roku zycia.(dorosli)
                • Gość: jan Re: O ! następny obrońca zboczeńców:"maksimum" IP: *.devs.futuro.pl 04.08.04, 21:31
                  Maksimum ! ą ,ę , bułkę przez bibułkę a hooja gołą ręką ?
                  • maksimum JAN TRZYMA SWOJ MIESIEN PRZEZ BIBULKE 04.08.04, 21:44
                    Gość portalu: jan napisał(a):

                    > Maksimum ! ą ,ę , bułkę przez bibułkę a hooja gołą ręką ?
                    --------------------------------------------------------------------------------
                    -Cham jan popisal sie jezykiem literackim prosto ze swojego domu i udowodnil,ze
                    mozna pisac na maszynie jedna reka,druga trzymajac hooja przez bibulke.
                    Odpisalem ci bydlaczku wczesniej,ze sad nic nie robi w tej sprawie,bo nie ma
                    dowodow ani swiadkow,wiec odpierd.. sie cwoku od Slawka i jego rodziny.
      • Gość: wścibuś A od kogo wie, jakie są "stosowne", a jakie nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 02:53
        Prałat chłopców: kocha, lubi, szanuje...(niepotrzebne skreślić).
    • Gość: jan Sławek R. dostanie Nobla z literatury ? IP: *.devs.futuro.pl 04.08.04, 19:40
      Ten gimnazjalizta cudownie pisze. Toż to prawie Chopin naszego języka
      literackiego.
      Dziwne że marnie jakoś mu w szkole idzie. To chyba wina słabowitych
      nauczycieli. Nie poznali sie na jego geniuszu zapewne.
      • kataryna.kataryna Re: Sławek R. dostanie Nobla z literatury ? 04.08.04, 19:43
        Gość portalu: jan napisał(a):

        > Ten gimnazjalizta cudownie pisze. Toż to prawie Chopin naszego języka
        > literackiego.



        Kolejny, który czytał list?
        • Gość: jan Re: Sławek R. dostanie Nobla z literatury ? IP: *.devs.futuro.pl 04.08.04, 19:49
          Kataryno !
          Bronisz smrodliwej sprawy. Smierdzącej na odległość. Fuuuu...

          Czyli psycholog był be według Kataryny a ksiądz admirał jest cacy ? Cóż za
          zmiana stanowiska ? Czymże spowodowana ?
          • kataryna.kataryna Re: Sławek R. dostanie Nobla z literatury ? 04.08.04, 20:07
            Gość portalu: jan napisał(a):

            > Kataryno !
            > Bronisz smrodliwej sprawy. Smierdzącej na odległość. Fuuuu...


            Bronię sprawy? Ja tylko sprawdzam Wasze rozumowanie. Los Jankowskiego jest mi
            obojętny, nawet gdybym go lubiła i szanowała (a nie lubię i nie szanuję) jeśli
            wykorzystywał dzieci powinien pójść siedzieć. Bawi mnie natomiast sposób w jaki
            argumentujecie, jak bardzo chcecie wierzyć i jacy w tej wierze jesteście
            bezkrytyczni (najlepszy przykład to sprawa "literackiego języka", którego
            przykładem jest "moja rodzina jest patologiczna" i "moja matka to
            naciągaczka"). Nie zmartwię się jeśli prokurator oskarży a sąd skaże prałata
            wyobrażam sobie natomiast Waszą rozpacz jeśli nie uda się zgromadzić dowodów bo
            coś kiepsko to chyba idzie (być może prokurator coś ma ale na razie to o czym
            donoszą media trudno nazwać dowodami).


            > Czyli psycholog był be według Kataryny a ksiądz admirał jest cacy ?
            Cóż za
            > zmiana stanowiska ? Czymże spowodowana ?


            Zmiana stanowiska? Moje stanowisko w sprawie pedofili jest niezmienne i nie
            zależy od tego kim jest podejrzany. Inaczej natomiast oceniam dowody w obu
            sprawach. Prokurator chyba też, bo jakoś się ociąga z przedstawieniem
            zarzutów.


            PS. A jakie było Twoje stanowisko w sprawie Samsona?
            • maksimum Re: Sławek R. dostanie Nobla z literatury ? 04.08.04, 20:13
              kataryna.kataryna napisała:

              > Gość portalu: jan napisał(a):
              >
              > > Kataryno !
              > > Bronisz smrodliwej sprawy. Smierdzącej na odległość. Fuuuu...
              >
              >
              > Bronię sprawy? Ja tylko sprawdzam Wasze rozumowanie. Los Jankowskiego jest mi
              > obojętny, nawet gdybym go lubiła i szanowała (a nie lubię i nie szanuję)
              jeśli
              > wykorzystywał dzieci powinien pójść siedzieć. Bawi mnie natomiast sposób w
              jaki argumentujecie, jak bardzo chcecie wierzyć i jacy w tej wierze jesteście
              > bezkrytyczni (najlepszy przykład to sprawa "literackiego języka", którego
              > przykładem jest "moja rodzina jest patologiczna" i "moja matka to
              > naciągaczka").

              Moglabys rozwinac ten watek z matka naciagaczka,bo to moze byc ciekawsze niz
              sprawa Slawka?


              > Nie zmartwię się jeśli prokurator oskarży a sąd skaże prałata
              > wyobrażam sobie natomiast Waszą rozpacz jeśli nie uda się zgromadzić dowodów
              bo coś kiepsko to chyba idzie (być może prokurator coś ma ale na razie to o
              czym donoszą media trudno nazwać dowodami).
              >
              > > Czyli psycholog był be według Kataryny a ksiądz admirał jest cacy ?
              > Cóż za zmiana stanowiska ? Czymże spowodowana ?
              >
              >
              > Zmiana stanowiska? Moje stanowisko w sprawie pedofili jest niezmienne i nie
              > zależy od tego kim jest podejrzany. Inaczej natomiast oceniam dowody w obu
              > sprawach. Prokurator chyba też, bo jakoś się ociąga z przedstawieniem
              > zarzutów.
              >
              >
              > PS. A jakie było Twoje stanowisko w sprawie Samsona?
              • maksimum MATKA NACIAGALA MNIE NA ..... A JA CHCIALAM .... 04.08.04, 20:58
                maksimum napisał:

                > kataryna.kataryna napisała:
                >
                > > Gość portalu: jan napisał(a):
                > >
                > > > Kataryno !
                > > > Bronisz smrodliwej sprawy. Smierdzącej na odległość. Fuuuu...
                > >
                > >
                > > Bronię sprawy? Ja tylko sprawdzam Wasze rozumowanie. Los Jankowskiego jes
                > t mi
                > > obojętny, nawet gdybym go lubiła i szanowała (a nie lubię i nie szanuję)
                > jeśli
                > > wykorzystywał dzieci powinien pójść siedzieć. Bawi mnie natomiast sposób
                > w
                > jaki argumentujecie, jak bardzo chcecie wierzyć i jacy w tej wierze jesteście
                > > bezkrytyczni (najlepszy przykład to sprawa "literackiego języka", którego
                >
                > > przykładem jest "moja rodzina jest patologiczna" i "moja matka to
                > > naciągaczka").
                >
                > Moglabys rozwinac ten watek z matka naciagaczka,bo to moze byc ciekawsze niz
                > sprawa Slawka?

                Np matka naciagala Cie na prawo,a Ty poszlas na dziennikarstwo.

                > > Nie zmartwię się jeśli prokurator oskarży a sąd skaże prałata
                > > wyobrażam sobie natomiast Waszą rozpacz jeśli nie uda się zgromadzić dowo
                > dów
                > bo coś kiepsko to chyba idzie (być może prokurator coś ma ale na razie to o
                > czym donoszą media trudno nazwać dowodami).
                > >
                > > > Czyli psycholog był be według Kataryny a ksiądz admirał jest cacy
                > ?
                > > Cóż za zmiana stanowiska ? Czymże spowodowana ?
                > >
                > >
                > > Zmiana stanowiska? Moje stanowisko w sprawie pedofili jest niezmienne i n
                > ie
                > > zależy od tego kim jest podejrzany. Inaczej natomiast oceniam dowody w ob
                > u
                > > sprawach. Prokurator chyba też, bo jakoś się ociąga z przedstawieniem
                > > zarzutów.
                > >
                > >
                > > PS. A jakie było Twoje stanowisko w sprawie Samsona?
            • corrodo Re: Sławek R. dostanie Nobla z literatury ? 04.08.04, 21:10
              kataryna.kataryna napisała:

              > Gość portalu: jan napisał(a):
              >
              > > Kataryno !
              > > Bronisz smrodliwej sprawy. Smierdzącej na odległość. Fuuuu...
              >
              >
              > Bronię sprawy? Ja tylko sprawdzam Wasze rozumowanie. Los Jankowskiego jest mi
              > obojętny, nawet gdybym go lubiła i szanowała (a nie lubię i nie szanuję)
              jeśli
              > wykorzystywał dzieci powinien pójść siedzieć. Bawi mnie natomiast sposób w
              jaki
              >
              > argumentujecie, jak bardzo chcecie wierzyć i jacy w tej wierze jesteście
              > bezkrytyczni (najlepszy przykład to sprawa "literackiego języka", którego
              > przykładem jest "moja rodzina jest patologiczna" i "moja matka to
              > naciągaczka"). Nie zmartwię się jeśli prokurator oskarży a sąd skaże prałata
              > wyobrażam sobie natomiast Waszą rozpacz jeśli nie uda się zgromadzić dowodów
              bo
              >
              > coś kiepsko to chyba idzie (być może prokurator coś ma ale na razie to o czym
              > donoszą media trudno nazwać dowodami).
              >
              >
              > > Czyli psycholog był be według Kataryny a ksiądz admirał jest cacy ?
              > Cóż za
              > > zmiana stanowiska ? Czymże spowodowana ?
              >
              >
              > Zmiana stanowiska? Moje stanowisko w sprawie pedofili jest niezmienne i nie
              > zależy od tego kim jest podejrzany. Inaczej natomiast oceniam dowody w obu
              > sprawach. Prokurator chyba też, bo jakoś się ociąga z przedstawieniem
              > zarzutów.
              >
              >
              > PS. A jakie było Twoje stanowisko w sprawie Samsona?

              Przypomnij sobie,swoje wpisy na temat sprawy Rywina i tych trzymających...
              Też nikomu nic prokurator nie udowodnił,tylko media cos tam "mendziły"
              ale to żaden dowód.
              Staraj się staraj,"być obiektywnym" obserwatorem,
              na razie kiepsko Tobie to wychodzi :)
              • kataryna.kataryna Re: Sławek R. dostanie Nobla z literatury ? 04.08.04, 21:16
                corrodo napisał:

                > Przypomnij sobie,swoje wpisy na temat sprawy Rywina i tych trzymających...
                > Też nikomu nic prokurator nie udowodnił,tylko media cos tam "mendziły"
                > ale to żaden dowód.



                Nie widzę związku. Widać fakty na temat afery Rywina wydawały mi się bardziej
                spójne niż te na temat Jankowskiego. Jeśli dowiem się czegoś co mnie w tej
                sprawie przekona do tych dowodów w stu procentach, to nawet jeśli prokurator
                umorzy, na moje przekonanie to nie wpłynie.


                > Staraj się staraj,"być obiektywnym" obserwatorem,
                > na razie kiepsko Tobie to wychodzi :)


                W przeciwieństwie do innych uczestników dyskusji. Zwłaszcza takich, którzy
                nawet nie silą się na argumentację tylko wyciągają to co Schopenhauer
                nazywał "sposobem ostatnim".
                • Gość: jan Re: Sławek R. dostanie Nobla z literatury ? IP: *.devs.futuro.pl 04.08.04, 21:29
                  Kataryno ! W swojej zapalczywości i tendencyjności jesteś mistrzem. To główne
                  przyczyny dla których jestes tak masowo "flekowana" na tym forum.
                  Forumowicze czują (oprócz paru klakierów którym i ty sie podlizujesz) bijący od
                  ciebie na odległość fałsz.

                  Mijając sie czasami z prawdą ,ukloń jej się z grzeczności ,Kataryno !
                  • kataryna.kataryna Re: Sławek R. dostanie Nobla z literatury ? 04.08.04, 21:35
                    Gość portalu: jan napisał(a):

                    > Kataryno ! W swojej zapalczywości i tendencyjności jesteś mistrzem.


                    Znowu "sposób ostatni" :)))


                    To główne
                    > przyczyny dla których jestes tak masowo "flekowana" na tym forum.



                    Masowo? To daj mi znać kiedy, bo jakoś przegapiłam a zawsze to jakaś rozrywka.


                    > Forumowicze czują (oprócz paru klakierów którym i ty sie podlizujesz) bijący
                    od
                    >
                    > ciebie na odległość fałsz.


                    Znowu robisz za rzecznika mas pracujących miast i wsi?


                    > Mijając sie czasami z prawdą ,ukloń jej się z grzeczności ,Kataryno !


                    Bardzo chętnie, tylko mi może wskaż gdzie ona (ta prawda znaczy) w tym wątku
                    była a ja ją przegapiłam. Bo nie chodzi chyba o "język literacki" listu,
                    którego nikt nie czytał ale swoje wie.
                  • goniacy.pielegniarz biedny jan 04.08.04, 21:52
                    Eh, Jasiu, widzę, że z tobą coraz gorzej, skoro w celu potwierdzenia swoich
                    urojeń musisz używać argumentów w postaci jednozdaniowych postów o podobnym
                    schemacie - "Kataryna to...". Może to upały, a może po prostu zrobiło ci się
                    mokro, gdy usłyszałeś o podejrzeniach na temat Henryka J.
                    • Gość: jan O ! Przyleciał juz klakier :))) Stały Fragment Gr IP: *.devs.futuro.pl 04.08.04, 22:01
                      Przyleciał juz klakier. Obrońca ucieśnionej. Nudny to już SFG.
                      Felczerze ! Kataryna radzi sobie w dyskusji całkiem dobrze i bez twojej pomocy .
                      Czyzbyś ją uważał za ułomną ? Ja za taką jej nie uważam.
                      • goniacy.pielegniarz masochista czy po prostu przygłup 04.08.04, 22:37
                        Gość portalu: jan napisał(a):

                        > Przyleciał juz klakier. Obrońca ucieśnionej. Nudny to już SFG.

                        Ale przecież świetnie się czujesz w roli rozgrywającego w tej nudnej grze.
                        Wychodzi więc na to, że to jakiś masochizm z twojej strony albo po prostu głupota.

                        > Felczerze ! Kataryna radzi sobie w dyskusji całkiem dobrze i bez twojej pomocy.
                        > Czyzbyś ją uważał za ułomną ? Ja za taką jej nie uważam.

                        Mnie to wcale nie dziwi, bo aż strach pomyśleć, co musiałbyś wtedy myśleć o sobie.
                • corrodo Re: Sławek R. dostanie Nobla z literatury ? 04.08.04, 21:46
                  kataryna.kataryna napisała:

                  > corrodo napisał:
                  >
                  > > Przypomnij sobie,swoje wpisy na temat sprawy Rywina i tych trzymających..
                  > .
                  > > Też nikomu nic prokurator nie udowodnił,tylko media cos tam "mendziły"
                  > > ale to żaden dowód.
                  >
                  >
                  >
                  > Nie widzę związku. Widać fakty na temat afery Rywina wydawały mi się bardziej
                  > spójne niż te na temat Jankowskiego. Jeśli dowiem się czegoś co mnie w tej
                  > sprawie przekona do tych dowodów w stu procentach, to nawet jeśli prokurator
                  > umorzy, na moje przekonanie to nie wpłynie.
                  >
                  >
                  > > Staraj się staraj,"być obiektywnym" obserwatorem,
                  > > na razie kiepsko Tobie to wychodzi :)
                  >
                  >
                  > W przeciwieństwie do innych uczestników dyskusji. Zwłaszcza takich, którzy
                  > nawet nie silą się na argumentację tylko wyciągają to co Schopenhauer
                  > nazywał "sposobem ostatnim".

                  Ufffff
                  Kaliber 410.
                  Zdecyduj sie raz a dobrze,jakie dowody przyjmujesz do swej świadomosci,
                  te które Tobie odpowiadają jak w sprawie "rywina", czy
                  te które Tobie odpowiadają jak w sprawie "wielebnego"
                  Ps
                  w swoich wpisach,czasami masz ,a czasami nie masz racji,jak każdy(większość)
                  ale Ty za często masz rożne zdania ,w podobnych tematach.
                  i tak lubię Ciebie czytać (tylko czytać),a,że masz lekkie" pióro" to nawet
                  ewidentne bzdury nie rażą.
                  Pozdrawiam
                  • kataryna.kataryna Re: Sławek R. dostanie Nobla z literatury ? 04.08.04, 21:59
                    corrodo napisał:

                    > Ufffff
                    > Kaliber 410.
                    > Zdecyduj sie raz a dobrze,jakie dowody przyjmujesz do swej świadomosci,
                    > te które Tobie odpowiadają jak w sprawie "rywina", czy
                    > te które Tobie odpowiadają jak w sprawie "wielebnego"


                    Wydaje mi się, że akurat to dość jasno mówię. Do wiadomości przyjmuję wszystkie
                    ale nie wszystkie oceniam jako jednakowo "mocne". I gdyby ktoś miał ochotę
                    powalczyć na argumenty a nie na wycieczki osobiste to chętnie podyskutuję i dam
                    się przekonać. Zarówno w sprawie wielebnego jak i Rywina. Zwracam Twoją uwagę
                    na to od czego się zaczęła i o czym powinna być cała ta dyskusja. O liście
                    Sławka, który jedna osoba (wcale nie literaturoznawca ani nie biegły psycholog)
                    określiła jako pisany "językiem literackim" z czego wszyscy jak na komendę
                    zrozumieli, że Jankowski Sławkowi ten list dyktował. Mimo, że samego listu nikt
                    nie widział a jedyne znane fragmenty to "moja rodzina jest patologiczna"
                    i "moja matka to naciągaczka" - rzeczywiście, bardzo literacki język.



                    > Ps
                    > w swoich wpisach,czasami masz ,a czasami nie masz racji,jak każdy(większość)
                    > ale Ty za często masz rożne zdania ,w podobnych tematach.


                    Wydawało mi się, że forum dyskusyjne jest właśnie po to, żeby dyskutować. Ja
                    się naprawdę chętnie wytłumaczę ze swoich poglądów i oceny poszczególnych
                    dowodów jeśli ktoś będzie chciał rzeczowo porozmawiać zamiast mnie obrażać albo
                    rzucać ogólne oskarżenia, przed którymi nie sposób się bronić jeśli się nie wie
                    o co rozmówcy chodzi.


                    • maksimum Re: Sławek R. dostanie Nobla z literatury ? 04.08.04, 22:04
                      kataryna.kataryna napisała:

                      > corrodo napisał:
                      >
                      > > Ufffff
                      > > Kaliber 410.
                      > > Zdecyduj sie raz a dobrze,jakie dowody przyjmujesz do swej świadomosci,
                      > > te które Tobie odpowiadają jak w sprawie "rywina", czy
                      > > te które Tobie odpowiadają jak w sprawie "wielebnego"
                      >
                      >
                      > Wydaje mi się, że akurat to dość jasno mówię. Do wiadomości przyjmuję
                      wszystkie
                      >
                      > ale nie wszystkie oceniam jako jednakowo "mocne". I gdyby ktoś miał ochotę
                      > powalczyć na argumenty a nie na wycieczki osobiste to chętnie podyskutuję i
                      dam
                      >
                      > się przekonać. Zarówno w sprawie wielebnego jak i Rywina. Zwracam Twoją uwagę
                      > na to od czego się zaczęła i o czym powinna być cała ta dyskusja. O liście
                      > Sławka, który jedna osoba (wcale nie literaturoznawca ani nie biegły
                      psycholog)
                      >
                      > określiła jako pisany "językiem literackim" z czego wszyscy jak na komendę
                      > zrozumieli, że Jankowski Sławkowi ten list dyktował. Mimo, że samego listu
                      nikt
                      >
                      > nie widział a jedyne znane fragmenty to "moja rodzina jest patologiczna"
                      > i "moja matka to naciągaczka" - rzeczywiście, bardzo literacki język.
                      >
                      >
                      >
                      > > Ps
                      > > w swoich wpisach,czasami masz ,a czasami nie masz racji,jak każdy(większo
                      > ść)
                      > > ale Ty za często masz rożne zdania ,w podobnych tematach.
                      >
                      >
                      > Wydawało mi się, że forum dyskusyjne jest właśnie po to, żeby dyskutować. Ja
                      > się naprawdę chętnie wytłumaczę ze swoich poglądów i oceny poszczególnych
                      > dowodów jeśli ktoś będzie chciał rzeczowo porozmawiać zamiast mnie obrażać
                      albo rzucać ogólne oskarżenia, przed którymi nie sposób się bronić jeśli się
                      >nie wie o co rozmówcy chodzi.

                      Ja nawet pamietam,jak dlugo i chetnie udowadnialas,ze niestosowne zachowanie
                      prywatne nie powinno nigdy byc dyskutowane publicznie.
                    • corrodo Re: Sławek R. dostanie Nobla z literatury ? 04.08.04, 22:19
                      kataryna.kataryna napisała:

                      > corrodo napisał:
                      >
                      > > Ufffff
                      > > Kaliber 410.
                      > > Zdecyduj sie raz a dobrze,jakie dowody przyjmujesz do swej świadomosci,
                      > > te które Tobie odpowiadają jak w sprawie "rywina", czy
                      > > te które Tobie odpowiadają jak w sprawie "wielebnego"
                      >
                      >
                      > Wydaje mi się, że akurat to dość jasno mówię. Do wiadomości przyjmuję
                      wszystkie
                      >
                      > ale nie wszystkie oceniam jako jednakowo "mocne". I gdyby ktoś miał ochotę
                      > powalczyć na argumenty a nie na wycieczki osobiste to chętnie podyskutuję i
                      dam
                      >
                      > się przekonać. Zarówno w sprawie wielebnego jak i Rywina. Zwracam Twoją uwagę
                      > na to od czego się zaczęła i o czym powinna być cała ta dyskusja. O liście
                      > Sławka, który jedna osoba (wcale nie literaturoznawca ani nie biegły
                      psycholog)
                      >
                      > określiła jako pisany "językiem literackim" z czego wszyscy jak na komendę
                      > zrozumieli, że Jankowski Sławkowi ten list dyktował. Mimo, że samego listu
                      nikt
                      >
                      > nie widział a jedyne znane fragmenty to "moja rodzina jest patologiczna"
                      > i "moja matka to naciągaczka" - rzeczywiście, bardzo literacki język.
                      >
                      >
                      >
                      > > Ps
                      > > w swoich wpisach,czasami masz ,a czasami nie masz racji,jak każdy(większo
                      > ść)
                      > > ale Ty za często masz rożne zdania ,w podobnych tematach.
                      >
                      >
                      > Wydawało mi się, że forum dyskusyjne jest właśnie po to, żeby dyskutować. Ja
                      > się naprawdę chętnie wytłumaczę ze swoich poglądów i oceny poszczególnych
                      > dowodów jeśli ktoś będzie chciał rzeczowo porozmawiać zamiast mnie obrażać
                      albo
                      >
                      > rzucać ogólne oskarżenia, przed którymi nie sposób się bronić jeśli się nie
                      wie
                      >
                      > o co rozmówcy chodzi.
                      >
                      >
                      Jeśli czujesz się obrażona moim wpisem ,to PRZEPRASZAM!
                      Nie bardzo wiem za co? ale przepraszam.
                      ps
                      Naprawdę Ciebie lubię i szanuje,
                      ale nie znaczy to ,że będe się zgadzał z Toba zawsze i wszędzie.
                      ps2
                      Nawet Piękna kobieta nie może liczyć ,na taryfe ulgowa ,na f.
                      • kataryna.kataryna Re: Sławek R. dostanie Nobla z literatury ? 04.08.04, 22:38
                        corrodo napisał:

                        > Jeśli czujesz się obrażona moim wpisem ,to PRZEPRASZAM!
                        > Nie bardzo wiem za co? ale przepraszam.


                        Nie masz za co przepraszać bo nie czuję się obrażona Twoim wpisem, jestem tylko
                        ogólnie zniesmaczona stylem dyskusji w tym wątku gdzie głównym argumentem są
                        złośliwości lub wyzwiska. Nic nie poradzę na to, że mnie oświadczenie rzecznika
                        o "literackim języku" nie przekonało choć błędem było wyrywanie się z szeregu,
                        zwłaszcza w towarzystwie, które uważa, że jak się powątpiewa w poszlakę to
                        znaczy, że się broni pedofila.


                        > ps
                        > Naprawdę Ciebie lubię i szanuje,


                        Milo mi :)


                        > ale nie znaczy to ,że będe się zgadzał z Toba zawsze i wszędzie.


                        Wcale tego nie oczekuję, sama się często z sobą nie zgadzam :) Także w tej
                        sprawie :) Ale im bardziej nie fair grają rywale tym więcej mam motywacji, żeby
                        się opierać, to chyba jakś babska przekora :)
                        • maksimum Re: Sławek R. dostanie Nobla z literatury ? 05.08.04, 00:10
                          kataryna.kataryna napisała:

                          > corrodo napisał:
                          >
                          > > Jeśli czujesz się obrażona moim wpisem ,to PRZEPRASZAM!
                          > > Nie bardzo wiem za co? ale przepraszam.
                          >
                          >
                          > Nie masz za co przepraszać bo nie czuję się obrażona Twoim wpisem, jestem
                          tylko ogólnie zniesmaczona stylem dyskusji w tym wątku gdzie głównym argumentem
                          są złośliwości lub wyzwiska. Nic nie poradzę na to, że mnie oświadczenie
                          rzecznika o "literackim języku" nie przekonało choć błędem było wyrywanie się z
                          szeregu,
                          > zwłaszcza w towarzystwie, które uważa, że jak się powątpiewa w poszlakę to
                          > znaczy, że się broni pedofila.
                          >
                          >
                          > > ps
                          > > Naprawdę Ciebie lubię i szanuje,
                          >
                          >
                          > Milo mi :)
                          >
                          >
                          > > ale nie znaczy to ,że będe się zgadzał z Toba zawsze i wszędzie.
                          >
                          >
                          > Wcale tego nie oczekuję, sama się często z sobą nie zgadzam :) Także w tej
                          > sprawie :) Ale im bardziej nie fair grają rywale tym więcej mam motywacji,
                          >żeby się opierać, to chyba jakś babska przekora :)

                          Nie moge sie doczekac,az zaczniesz Freuda cytowac.
                          Zadna przekora,tylko intelektualna prowokacja,a na tych ktorzy sie z Toba nie
                          zgadzaja nie zwracaj zadnej uwagi,bo przeciez tu nie chodzi o racje lecz o
                          popularnosc.

    • Gość: jan Nobliści polscy: Reymont , Miłosz , Sławomr R. IP: *.devs.futuro.pl 04.08.04, 20:13
      Na Pomorzu Gdańskim objawiło nam się ostatnio cudowny ,16 -letni zaledwie
      geniusz literacki. Najprawdopodobnie dostanie on nominację do najbliższej
      Nagrody Nobla w dziedzinie literatury.
      Jego dotychczasowy dorobek literacki jest podobno dośc skromny, kilkustronicowy
      zaledwie , ale znawcy przedmiotu twierdzą że fascynujący i wielce obiecujący na
      przyszłość.
      Trzymajmy za naszego geniusza kciuki.
      • maksimum JA TO WIDZE TAK 04.08.04, 22:19
        Psycholog ma podejrzenia,ze ksiadz mial stosunki ze Slawkiem i zawiadomil
        prokurature.
        Slusznie zrobil,bo to jest jego obowiazkiem.
        W Stanach gdy dziecko przyjdzie podrapane czy pobite do szkoly,to wzywaja
        policje i rodzice musza sie bardzo gesto tlumaczyc z siniakow na dziecku.
        Jesli jest podejrzenie,ze dziecko jest bite,moze grozic to sprawa sadowa.
        Prokuratura robi swoje,ale sad musi miec dowody i swiadkow,zeby moc zaczac
        dzialac,inaczej sa znikome szanse na wyrok skazujacy a kupa spolecznych
        pieniedzy pojdzie w bloto(podatki rosna).
        Prawdopodobnie ksiadz mial stosunki ze Slawkiem,ale bez dowodow nie mozna go
        ukarac.
        No wiec skupcie sie drodzy dyskutanci na gromadzeniu swiadkow i dowodow,a nie
        obrzucaniu blotem.
        Nawet bez pomocy Slawka i jego rodziny,sprawa moze byc wniesiona z urzedu,ale w
        dalszym ciagu potrzebne sa dowody i swiadkowie,dlatego policja i prokuratura
        weszy,a Slawek jest jedynie swiadkiem w sprawie,bo to nie jego rzekome
        przestepstwo a ksiedza.
    • Gość: michal Slawek juz sie nie ukrywa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.04, 16:47
      Podaje za GW:
      "Sławomir R. przesłuchiwany był we wtorek, na specjalnym posiedzeniu sądu.
      Oprócz prokuratora był na nim obecny psycholog.

      - Jeśli połowa rzeczy opowiedzianych przez chłopaka jest prawdą, to arcybiskup
      ma duży problem z tą plebanią - mówi nasz informator. - Ale dla prokuratury są
      one praktycznie bez znaczenia."

      Co na to powiecie domorosli prokuratorzy? Szczeniak sie znalazl. Okazuje sie ze
      nie Jankowski schowal go do szafy. Pewnie gowniarz przycpal i siedzial na
      jakiejs melinie.
      • kataryna.kataryna Re: Slawek juz sie nie ukrywa 05.08.04, 17:02
        Gość portalu: michal napisał(a):

        > Podaje za GW:
        > "Sławomir R. przesłuchiwany był we wtorek, na specjalnym posiedzeniu sądu.
        > Oprócz prokuratora był na nim obecny psycholog.



        A te zeznania bardzo ciekawe, interesująca jest zwłaszcza wolta jaką wykonali
        zarówno matka, jak i syn.
        • Gość: michal Re: Slawek juz sie nie ukrywa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.04, 17:17
          > A te zeznania bardzo ciekawe, interesująca jest zwłaszcza wolta jaką wykonali
          > zarówno matka, jak i syn.

          A jaka wolte wykonal syn? O ile pamietam od poczatku zaprzeczal ze mial wiadome
          stosunki z ksiedzem. Te jego zeznania o hulankach na plebanii wcale nie
          stawiaja Jankowskiego w dobrym swietle, chyba ze chlopak jest zbyt glupi zeby
          to zauwazyc, w przeciwnym razie raczej upada wersja o "urobieniu" swiadka.
          Matka tez nie wykonala jakiejs wielkiej wolty. W sadzie rodzinnych mogla
          gledzic o wszystkim co jej przyszlo do glowy, a prokurator zada konkretow. I
          okazalo sie ze wszystko opiera sie na jej domyslach spotegowanych medialna
          sieczka. Co zreszta bylo do przewidzenia, bo niby w jaki sposob mogla byc
          pewna, skoro raczej nie siedziala pod lozkiem ksiedza, a syn jej nie powiedzial.
          • kataryna.kataryna Re: Slawek juz sie nie ukrywa 05.08.04, 17:39
            Gość portalu: michal napisał(a):

            > > A te zeznania bardzo ciekawe, interesująca jest zwłaszcza wolta jaką wyko
            > nali
            > > zarówno matka, jak i syn.
            >
            > A jaka wolte wykonal syn? O ile pamietam od poczatku zaprzeczal ze mial
            wiadome
            >
            > stosunki z ksiedzem. Te jego zeznania o hulankach na plebanii wcale nie
            > stawiaja Jankowskiego w dobrym swietle, chyba ze chlopak jest zbyt glupi zeby
            > to zauwazyc, w przeciwnym razie raczej upada wersja o "urobieniu" swiadka.



            Właśnie o tym mówię. O ile wcześniej Sławek zaprzeczał molestowaniu i wybielał
            księdza, teraz co prawda molestowaniu nadal zaprzecza ale mówi dodatkowo takie
            rzeczy, że Jankowski jest skończony i bez molestowania (dziwki, alkohol,
            narokotyki za kasę księdza, "to my rządziliśmy plebanią", Jankowski mu napisał
            oświadczenie). To oczywiście nie są zeznania kogoś, kto został
            urobiony/przekupiony przez księdza (czego niektórzy byli stuprocentowo pewni) i
            chce mu pomóc, przeciwnie, to zeznania kogoś kto nagle zaatakował. I mnie to
            trochę dziwi. Z kolei matka, za sprawą której przecież ta cała afera się
            zaczęła, teraz wycofuje się ze swoich oskarżeń w sądzie rodzinnym i wybiela
            księdza. Też trochę dziwne, prawda? (chyba, że wtedy koloryzowała i się
            przestraszyła pouczenia o karze za fałszywe zeznania). Różne można snuć
            hipotezy na temat tych zeznań. Jedna to oczywiście taka, że są prawdziwe i
            wśród masy karygodnych zachowań, a nawet kilku przestępstw, nie było
            wykorzystywania seksualnego. Druga to taka, że Sławek był molestowany ale się
            do tego nie przyznaje, wcale nie dlatego, że chce chronić księdza czy liczy na
            kasę od niego, ale skoro można księdza ukarać tak, żeby samemu nie żyć później
            z etykietą "kochasia pedofila" (lub jak tu Sławka nazwali jego antyklerykalni
            obrońcy - "kure.wki") to w sumie dlaczego nie (i Sławka, i matkę bym tutaj
            nawet rozumiała). No i jest jeszcze trzecia hipoteza, że ktoś "zachęcił" Sławka
            do obciążających zeznań (które w tej hipotezie są prawdziwe lub nie - to w
            zasadzie bez znaczenia).


            > Matka tez nie wykonala jakiejs wielkiej wolty. W sadzie rodzinnych mogla
            > gledzic o wszystkim co jej przyszlo do glowy, a prokurator zada konkretow. I
            > okazalo sie ze wszystko opiera sie na jej domyslach spotegowanych medialna
            > sieczka. Co zreszta bylo do przewidzenia, bo niby w jaki sposob mogla byc
            > pewna, skoro raczej nie siedziala pod lozkiem ksiedza, a syn jej nie
            powiedzial
            > .



            Kurcze, tyle się opisałam ale widzę, że masz bardziej naturalne wytłumaczenie.
            Zresztą trzymające się kupy.

            Jeszcze dorzucę tylko, że podobno przesłuchano już kilkunastu świadków i żaden
            nie wspomina o molestowaniu. Ciekawa jestem co to za świadkowie. Koledzy
            Sławka, czy może rodzina. A może otoczenie plebanii. Bo jeśli to np. koledzy
            Sławka to może być istotne.
            • Gość: michal Re: Slawek juz sie nie ukrywa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.04, 19:46
              Mam na temat tej sprawy swoja prywatna teorie. Zastanawialo mnie po co
              Jankowski trzyma na plebanii zgraje gowniarzy, ktorzy rzadza tam jak chca. Na
              pierwszy rzut moze to wskazywac na jego nienaturalny pociag do mlodych
              chlopcow.Jednak jakby sie zastanowic nad osobowoscia pralata, to mozna dojsc do
              zupelnie odmiennych wnioskow. Jest to czlowiek bardzo prozny, zadajacy poklasku
              i uznania, z pewnoscia lasy na pochlebstwa, widac to chocby po jego budzacym
              smiech zamilowaniu do dekorowania sie orderami w stylu Brezniewa. Mlodziez byla
              dla niego "dworem" przed ktorym mogl sie popisywac zaspakajajac w ten sposob
              swoja potrzebe bycia waznym. Jestem w stanie uwierzyc, ze mogl nie wiedziec o
              odbywajacych sie na jego plebanii ekscesach. Z komentarza w GW wynika zreszta,
              ze dla prokuratury zeznania Slawka sa lagodnie mowiac przesadzone. Tacy ludzie
              pomimo duzej inteligencji moga nie zauwazac nawet oczywistych rzeczy, jezeli
              tylko mogloby to zburzyc wlasne samouwielbienie. "Chlopcy" cynicznie
              wykorzystywali starego piernika. Traf chcial, ze matka jednego z nich czy to z
              powodu urazy spowodowanej odtraceniem przez jedynego syna, czy ze wzgledow
              merkantylnych oskarzyla ksiedza przed sadem o molestowanie seksualne. W sumie
              wychodzi dosc banalna historia, gdyby nie jeden szczegol, a mianowicie zdjecia
              ze szczecinskiego hotelu, ktore dziwnym trafem zostaly ujawnione dopiero po
              roku od zdarzenia rownoczesnie ze sprawa rzekomego molestowania.
              Dlaczego "fotograf" dopiero teraz podrzucil to prasie?
              • Gość: ciekawy Re: Slawek juz sie nie ukrywa IP: *.osprey.net / *.osprey.net 05.08.04, 21:30
                Jakiez to "merkantylne " powody mialy kierowac matka Slawka ? Jakie korzysci
                materialne mialaby uzyskac z tytulu oskarzenia Jankowskiego? Wieksze moze
                osiagnac wycofujac sie ze sprawy. Wlasciwie to matka nawet nie oskarzyla
                Jankowskiego ale powiedziala, ze go podejrzewa. Miala prawo go podejrzewac.
                Pocalunek ksiedza w usta nawet na dobranoc oraz obsypywanie chlopca drogimi
                podarunkami,zabieranie w podroze sam na sam,bezustanne otaczanie sie
                starego,bogatego kawalera mlodymi chlopcami itd moga rodzic takie podejrzenia.
                Nie zapominaj,ze na temat pedofilii Jankowskiego plotkuje caly Gdansk od dawna
                i ze bywa on ponoc w gejowskim klubie w Sopocie.
                Wg opini bieglego psychologa Slawek klamal pierwszy raz. Byc moze klamal i
                teraz opowiadajac o pikantnych imprezach na plebanii.Takze wg opinii bieglych
                Slawek nie byl w stanie zredagowac sam listu,ktory zostal wyslany do biskupa.W
                sprawach dotyczacych molestowania dzieci klamia czesto. Do bieglych nalezy
                wyciagniecie z ich klamstw prawdy.Jezeli Slawek byl molestowany wstydzi sie
                tego napewno tak samo jak kazde inne dziecko i ma jak kazde dziecko poczucie
                winy. Slawek jest juz poza tym w wieku,w ktorym moze sobie zdawac doskonale
                sprawe z konsekwencji ujawnienia jego ewentualnych stosunkow seksualnych z
                ksiedzem.Wie doskonale, ze narazilby sie na pogarde,kpiny,wyzwiska ze strony
                rodziny i kolegow.Jaka jest prawda ? Mysle, ze na tym etapie nikt jej jeszcze
                nie zna,a samo kierowanie sie zeznaniami Slawka napewno nie doprowadzi do jej
                ujawnienia.
                • Gość: michal Re: Slawek juz sie nie ukrywa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.04, 22:35
                  Jakiez to "merkantylne " powody mialy kierowac matka Slawka ? Jakie korzysci
                  > materialne mialaby uzyskac z tytulu oskarzenia Jankowskiego? Wieksze moze
                  > osiagnac wycofujac sie ze sprawy. Wlasciwie to matka nawet nie oskarzyla
                  > Jankowskiego ale powiedziala, ze go podejrzewa.

                  Chodzilo mi o to, ze zostala zwolniona z pracy, kurek z pieniedzmi zostal
                  zakrecony i mogla grozac takimi oskarzeniami wywierac presje na ksiedza. To
                  tylko jedna z mozliwosci.

                  Pocalunek ksiedza w usta nawet na dobranoc oraz obsypywanie chlopca drogimi
                  > podarunkami,zabieranie w podroze sam na sam,bezustanne otaczanie sie
                  > starego,bogatego kawalera mlodymi chlopcami itd moga rodzic takie
                  podejrzenia.

                  Masz racje, takie podejrzenia moga sie pojawic, tylko ze nie musza byc
                  prawdziwe, co staralem sie wykazac.

                  > Nie zapominaj,ze na temat pedofilii Jankowskiego plotkuje caly Gdansk od
                  dawna
                  > i ze bywa on ponoc w gejowskim klubie w Sopocie.

                  Pierwszy raz o tym slysze. Czy moglbys ujawnic zrodlo tych informacji? Plotki
                  bywaja rozne, np. podobno Kwasniewski zaplodnil Gorniakowa.

                  > Wg opini bieglego psychologa Slawek klamal pierwszy raz. Byc moze klamal i
                  > teraz opowiadajac o pikantnych imprezach na plebanii.Takze wg opinii bieglych
                  > Slawek nie byl w stanie zredagowac sam listu,ktory zostal wyslany do biskupa.

                  Jankowski przyznal, ze zredagowal ten list.

                  W
                  > sprawach dotyczacych molestowania dzieci klamia czesto. Do bieglych nalezy
                  > wyciagniecie z ich klamstw prawdy.Jezeli Slawek byl molestowany wstydzi sie
                  > tego napewno tak samo jak kazde inne dziecko i ma jak kazde dziecko poczucie
                  > winy. Slawek jest juz poza tym w wieku,w ktorym moze sobie zdawac doskonale
                  > sprawe z konsekwencji ujawnienia jego ewentualnych stosunkow seksualnych z
                  > ksiedzem.Wie doskonale, ze narazilby sie na pogarde,kpiny,wyzwiska ze strony
                  > rodziny i kolegow.Jaka jest prawda ? Mysle, ze na tym etapie nikt jej jeszcze
                  > nie zna,a samo kierowanie sie zeznaniami Slawka napewno nie doprowadzi do jej
                  > ujawnienia.

                  Zgoda. Twoj wywod jest psychologicznie uzasadniony. Tylko ze zaden z
                  przesluchanych swiadkow nie potwierdza tych rewelacji.
                  • kataryna.kataryna Re: Slawek juz sie nie ukrywa 05.08.04, 22:47
                    Gość portalu: michal napisał(a):

                    > Jakiez to "merkantylne " powody mialy kierowac matka Slawka ? Jakie korzysci
                    > > materialne mialaby uzyskac z tytulu oskarzenia Jankowskiego? Wieksze moze
                    >
                    > > osiagnac wycofujac sie ze sprawy. Wlasciwie to matka nawet nie oskarzyla
                    > > Jankowskiego ale powiedziala, ze go podejrzewa.
                    >
                    > Chodzilo mi o to, ze zostala zwolniona z pracy, kurek z pieniedzmi zostal
                    > zakrecony i mogla grozac takimi oskarzeniami wywierac presje na ksiedza. To
                    > tylko jedna z mozliwosci.


                    Oczywiście jest też taka możliwość, co robiłoby zresztą z niej podłą matkę bo
                    trudno zrozumieć szukanie pieniedzy we wplątywaniu własnego dziecka w skandal
                    pedofilski. Chociaż kto wie, może uznała, że co się stało to się nie odstanie i
                    niech winny płaci?

                    Mnie zastanawia co innego. Sławek i prałat nazywają matkę "naciągaczką" a
                    jednocześnie ten sam Sławek bierze od prałata po 4 tysiące miesięcznie. To już
                    nie jest naciągactwo? Albo się idiotycznie bronią, albo matka żądała jakiejś
                    niebotycznej kasy, przy której te 4 tysiące to pikuś, i obaj uznali, że w
                    przeciwieństwie do tego co wyciągał Sławek matka naciąga.
                    • Gość: Ciekawy to pralat,nie Slawek ubliza matce i rodzinie IP: *.com / 200.71.41.* 05.08.04, 23:00
                      Przeciez Jankowski podobno przyznal sie do napisania listu. Byc moze po
                      stwierdzeniu sadu,ze Slawek nie bylby zdolny zredagowac podobnego listu.
                  • Gość: Ciekawy Re: Slawek juz sie nie ukrywa IP: 216.11.71.* 05.08.04, 22:53
                    O wizytach Jankowskiego w gejowskim klubie w Sopocie, podobnie jak o plotkach o
                    jego pedofilii krazacych po Gdansku o wielu lat, wyczytalem na forum Dziennika
                    Baltyckiego kilka dni temu. Nie wiem jakich swiadkow dotad przesluchali oprocz
                    wikarego. To,ze Jankowski sam napisal list, o co od poczatku podejrzewalem,
                    swiadczy o jego wyjatkowej podlosci. Nazwal w tym liscie przeciez rodzine
                    Slawka patologiczna i kazal sie Slawkowi pod tym oszczerstwem podpisac.
                    Przypomina to stalinowskie metody sklaniania dzieci do donoszenia na wlasne
                    rodziny.Powod zwolnienia matki Slawka z pracy na plebanii tez nie jest
                    jasny.Opowiastki Jankowskiego, ze powodem bylo to, ze chciala zbyt duzo wolnego
                    jest bzdura. Ta kobieta przeciez nie jest dzieckiem i jezeli zatrudnial ja na
                    umowie o prace przyslugiwal jej okreslony urlop i ona o tym napewno
                    wiedziala.Zatrudnienie jej przy ogromnej ilosci szmalu jaka dysponuje Jankowski
                    nie bylo dla niego z pewnoscia zadnym problemem finansowym. On jej nie chcial
                    ale nie dlatego,ze zle sprzatala (o tym nie mowil) ale z innych powodow,ktorych
                    nie ujawnil. Aby to sledztwo mozna bylo uznac za powazne prokurator powinien
                    przesluchac wszystkich chlopcow bywajacych na plebanii oraz ich
                    rodzicow.Narazie w ogole nie bylo o tym mowy.
                    • Gość: michal Re: Slawek juz sie nie ukrywa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.04, 23:17
                      O wizytach Jankowskiego w gejowskim klubie w Sopocie, podobnie jak o plotkach o
                      jego pedofilii krazacych po Gdansku o wielu lat, wyczytalem na forum Dziennika
                      Baltyckiego kilka dni temu. Nie wiem jakich swiadkow dotad przesluchali oprocz
                      wikarego

                      Przyznasz, mam nadzieje, ze dostrzegasz roznice semantyczna miedzy
                      wyrazeniami "caly gdansk huczy od plotek o wizytach Jankowskiego w klubie
                      gejowskim" a "O wizytach Jankowskiego w gejowskim klubie w Sopocie, podobnie
                      jak o plotkach o jego pedofilii krazacych po Gdansku o wielu lat, wyczytalem na
                      forum Dziennika Baltyckiego kilka dni temu." ?

                      To,ze Jankowski sam napisal list, o co od poczatku podejrzewalem,
                      > swiadczy o jego wyjatkowej podlosci. Nazwal w tym liscie przeciez rodzine
                      > Slawka patologiczna i kazal sie Slawkowi pod tym oszczerstwem podpisac.

                      To temat niepotrzebnie rozdmuchany. Chlopak nie umial sie wyrazac pisemnie
                      poprawna polszczyzna, wiec ksiadz zredagowal list, ktorego znaczenie bylo dla
                      niego zrozumiale. Nie widze tu nic nagannego. Nie wszyscy maja styl literacki.

                      Ta kobieta przeciez nie jest dzieckiem i jezeli zatrudnial ja na
                      > umowie o prace przyslugiwal jej okreslony urlop i ona o tym napewno
                      > wiedziala.Zatrudnienie jej przy ogromnej ilosci szmalu jaka dysponuje
                      Jankowski
                      >
                      > nie bylo dla niego z pewnoscia zadnym problemem finansowym. On jej nie chcial
                      > ale nie dlatego,ze zle sprzatala (o tym nie mowil) ale z innych
                      powodow,ktorych
                      >
                      > nie ujawnil.

                      Zaczela mu baba fikac i sie rozzloscil. Ludzka rzecz.

                      Aby to sledztwo mozna bylo uznac za powazne prokurator powinien
                      > przesluchac wszystkich chlopcow bywajacych na plebanii oraz ich
                      > rodzicow.Narazie w ogole nie bylo o tym mowy.

                      Z pewnoscia ich przeslucha.
                      • Gość: Ciekawy Re: Slawek juz sie nie ukrywa IP: *.office.unionkonsult.se / *.spaa.bostream.se 05.08.04, 23:33
                        Chyba nie zdajesz sobie sprawy z tego co mowisz nazywajac nozmalna sprawa
                        sklonienie chlopaka do podpisania sie pod listem szlakujacym wlasna matke
                        ("naciagaczka") i rodzine ("patologoczna"). List mial zaprzeczyc molestowaniu,a
                        byl napisany przez podejrzanego, nie przez ofiare. Jankowski napisal to co on
                        chcial sam napisac,a nie Slawek. Moze za przepisanie tego co napisal i wyslanie
                        listu Jankowski znowu go szczodrze oplacil ? Dla mnie jest to dowod
                        nieslychanego lajdactwa pralata.
                        • Gość: michal Re: Slawek juz sie nie ukrywa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.04, 23:39
                          Pozostaje mi stwierdzic ze roznimy sie w pogladach.
              • Gość: wartburg Re: Slawek juz sie nie ukrywa IP: *.pool.mediaWays.net 05.08.04, 22:13
                Gość portalu: michal napisał(a):

                > Mam na temat tej sprawy swoja prywatna teorie. Zastanawialo mnie po co
                > Jankowski trzyma na plebanii zgraje gowniarzy, ktorzy rzadza tam jak chca. Na
                > pierwszy rzut moze to wskazywac na jego nienaturalny pociag do mlodych
                > chlopcow.Jednak jakby sie zastanowic nad osobowoscia pralata, to mozna dojsc
                do
                >
                > zupelnie odmiennych wnioskow. Jest to czlowiek bardzo prozny, zadajacy
                poklasku
                >
                > i uznania, z pewnoscia lasy na pochlebstwa, widac to chocby po jego budzacym
                > smiech zamilowaniu do dekorowania sie orderami w stylu Brezniewa. Mlodziez
                byla
                >
                > dla niego "dworem" przed ktorym mogl sie popisywac zaspakajajac w ten sposob
                > swoja potrzebe bycia waznym. Jestem w stanie uwierzyc, ze mogl nie wiedziec o
                > odbywajacych sie na jego plebanii ekscesach. Z komentarza w GW wynika
                zreszta,
                > ze dla prokuratury zeznania Slawka sa lagodnie mowiac przesadzone. Tacy
                ludzie
                > pomimo duzej inteligencji moga nie zauwazac nawet oczywistych rzeczy, jezeli
                > tylko mogloby to zburzyc wlasne samouwielbienie. "Chlopcy" cynicznie
                > wykorzystywali starego piernika. Traf chcial, ze matka jednego z nich czy to
                z
                > powodu urazy spowodowanej odtraceniem przez jedynego syna, czy ze wzgledow
                > merkantylnych oskarzyla ksiedza przed sadem o molestowanie seksualne. W sumie
                > wychodzi dosc banalna historia, gdyby nie jeden szczegol, a mianowicie
                zdjecia
                > ze szczecinskiego hotelu, ktore dziwnym trafem zostaly ujawnione dopiero po
                > roku od zdarzenia rownoczesnie ze sprawa rzekomego molestowania.
                > Dlaczego "fotograf" dopiero teraz podrzucil to prasie?

                W "Radissonie" sfotografowały prałata osoby zatrudnione w recepcji. Pewnie była
                to dla nich sensacja. Jankowski jest znany w całej Polsce. Zresztą on sam
                sobie przypomina, że go wtedy sfotografowalii że był na nich zły. Zdjęcia
                recepcjoniści udostępnili pewnie za pieniądze Superexressowi, kiedy skandal
                wokół niego nabrał rozgłosu. To jest normalna kolej rzeczy.

                To że Jankowski lubił imponować gówniarzom (co zapewne odpowiada prawdzie), nie
                wyklucza jego skłonności pedofilskich.
                • Gość: michal Re: Slawek juz sie nie ukrywa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.04, 23:24
                  Dlaczego nie sprzedal ich wczesniej? Czy byl az tak przewidujacy, ze czekal na
                  taka okazje? Czuje tu Urbana.
                  • kataryna.kataryna Re: Slawek juz sie nie ukrywa 05.08.04, 23:32
                    Gość portalu: michal napisał(a):

                    > Dlaczego nie sprzedal ich wczesniej? Czy byl az tak przewidujacy, ze czekal
                    na
                    > taka okazje? Czuje tu Urbana.



                    Jakoś wszyscy czekali i wszyscy w tym samym momencie ruszyli :)
                    Matka zauważyła molestowanie bodaj w 2001, opowiedziała to sądowi rodzinnemu
                    dopiero w 2003, wszystko wyszło w wakacje 2004 i nagle wysyp zdjęć, artykułów o
                    tym, że "od dawna nie było tajemnicą..." Przyznam, że mi też przy tej relacji
                    anonimowego hotelarza zapachniało Urbanem. Dziwi mnie trochę obrona prałata,
                    bardzo nietypowa jak na taką sprawę, chodzi mi o ten wywiad do GW, pod
                    nazwiskiem, bez wypierania się wszystkiego - zupełnie jakby się nie bał osądu.
                    Albo jest taki pewny siebie, albo rzeczywiście wydaje mu się, że to jakieś
                    koszmarne nieporozumienie, które się wyjaśni.




                    • Gość: michal Re: Slawek juz sie nie ukrywa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.04, 23:47
                      Dziwi mnie trochę obrona prałata,
                      > bardzo nietypowa jak na taką sprawę, chodzi mi o ten wywiad do GW, pod
                      > nazwiskiem, bez wypierania się wszystkiego - zupełnie jakby się nie bał
                      osądu.
                      > Albo jest taki pewny siebie, albo rzeczywiście wydaje mu się, że to jakieś
                      > koszmarne nieporozumienie, które się wyjaśni.

                      Dlaczego uwazasz ze jego obrona jest nietypowa? Moze dlatego, ze wychodzi na
                      durnia ktory dal sie wodzic za nos malolatom? W takim przypadku zgadzam sie na
                      przymiotnik "nietypowa".
                      • kataryna.kataryna Re: Slawek juz sie nie ukrywa 05.08.04, 23:57
                        Gość portalu: michal napisał(a):

                        > Dziwi mnie trochę obrona prałata,
                        > > bardzo nietypowa jak na taką sprawę, chodzi mi o ten wywiad do GW, pod
                        > > nazwiskiem, bez wypierania się wszystkiego - zupełnie jakby się nie bał
                        > osądu.
                        > > Albo jest taki pewny siebie, albo rzeczywiście wydaje mu się, że to jakie
                        > ś
                        > > koszmarne nieporozumienie, które się wyjaśni.
                        >
                        > Dlaczego uwazasz ze jego obrona jest nietypowa? Moze dlatego, ze wychodzi na
                        > durnia ktory dal sie wodzic za nos malolatom? W takim przypadku zgadzam sie
                        na
                        > przymiotnik "nietypowa".



                        Nietypowa, bo jak zaczęła się sprawa Kroloppa to on się do mediów nie pchał a
                        Jankowski nie ma oporów, nie boi się, nie wypiera się zażyłości, powtarza o
                        matce naciągaczce nie bacząc, że w jego sytuacji lepiej nie drażnić
                        oskarżycielki, żeby nazajutrz nie wystąpiła w mediach ze swoją wersją.
                        Jankowski wydaje się nie bać. Nawet nikogo do napisania listu otwartego nie
                        zmobilizował. Zupełnie inaczej rodzina Sławka, nie chodzi po mediach opowiadać
                        o swojej krzywdzie, siedzi cicho jak mysz pod miotłą a przecież przy takim
                        wsparciu medialnym jednym wywiadem mogłaby oprawcę syna dobić. Jankowski na
                        którym ciąży bardzo poważne oskarżenie i cała publika jest przeciwko niemu
                        zdaje się w tej sprawie być pewniejszy niż ofiara, po której stornie stoi
                        większość opinii publicznej i wszystkie media. To dość dziwne, bo matka, która
                        czekała trzy lata na możliwośc powiedzenia o krzywdzie dziecka teraz nie robi
                        nic, żeby wreszcie uderzyć jak wróg leży. Z grzeczności? Moim zdaniem matka nie
                        ma żadnych dowodów ani poszlak i podczas przesłuchania przez dociekliwego
                        prokuratora, po pouczeniu o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania, to
                        zrozumiała.
                        • Gość: Ciekawy jakie moglaby miec dowody ? IP: 5.3.1R* / *.bezeqint.net 06.08.04, 00:13
                          Moze chodzi ci o to, ze matka nie posiada zdjecia porno z widocznymi twarzami
                          spolkujacych ? Poszlak jest w tej sprawie cala masa,jak wiesz,poczynajac od
                          noclegow na plebanii,drogich prezentow i mnostwa pieniedzy oraz narkomani
                          Slawka i jego opuszczenia sie w nauce. Dowody w pedofilii bywaja rzadkie i to
                          prawie wylacznie u bardzo malych dzieci. Sa to zwykle podraznienia czy stany
                          zapalne organow plciowych. W takich przypadkach lekarze wydaja odpowiednie
                          opinie.
                          • kataryna.kataryna Re: jakie moglaby miec dowody ? 06.08.04, 11:59
                            Gość portalu: Ciekawy napisał(a):

                            > Moze chodzi ci o to, ze matka nie posiada zdjecia porno z widocznymi twarzami
                            > spolkujacych ?



                            Bardzo śmieszne.



                            Poszlak jest w tej sprawie cala masa,jak wiesz,poczynajac od
                            > noclegow na plebanii,drogich prezentow i mnostwa pieniedzy oraz narkomani
                            > Slawka i jego opuszczenia sie w nauce.



                            To są dobre dowody na proces z innego niż molestowanie paragrafu (np.
                            rozpijanie małoletnich) ale na pewno nie na art. 200 kk.



                            Dowody w pedofilii bywaja rzadkie i to
                            > prawie wylacznie u bardzo malych dzieci. Sa to zwykle podraznienia czy stany
                            > zapalne organow plciowych. W takich przypadkach lekarze wydaja odpowiednie
                            > opinie.



                            Dowodem może być zeznanie pokrzywdzonego, uznane jako wiarygodne przez
                            biegłego. Prokurator nie zbuduje aktu oskarżenia wyłącznie na domysłach za co
                            też chłopcy dostawali kasę od księdza.
                            • Gość: realOi! Re: jakie moglaby miec dowody ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 14:10
                              fjuta w tylku???
              • kataryna.kataryna Re: Slawek juz sie nie ukrywa 05.08.04, 22:39
                Gość portalu: michal napisał(a):

                > Mam na temat tej sprawy swoja prywatna teorie. Zastanawialo mnie po co
                > Jankowski trzyma na plebanii zgraje gowniarzy, ktorzy rzadza tam jak chca. Na
                > pierwszy rzut moze to wskazywac na jego nienaturalny pociag do mlodych
                > chlopcow.Jednak jakby sie zastanowic nad osobowoscia pralata, to mozna dojsc
                do
                >
                > zupelnie odmiennych wnioskow. Jest to czlowiek bardzo prozny, zadajacy
                poklasku
                >
                > i uznania, z pewnoscia lasy na pochlebstwa, widac to chocby po jego budzacym
                > smiech zamilowaniu do dekorowania sie orderami w stylu Brezniewa. Mlodziez
                byla
                >
                > dla niego "dworem" przed ktorym mogl sie popisywac zaspakajajac w ten sposob
                > swoja potrzebe bycia waznym. Jestem w stanie uwierzyc, ze mogl nie wiedziec o
                > odbywajacych sie na jego plebanii ekscesach. Z komentarza w GW wynika
                zreszta,
                > ze dla prokuratury zeznania Slawka sa lagodnie mowiac przesadzone. Tacy
                ludzie
                > pomimo duzej inteligencji moga nie zauwazac nawet oczywistych rzeczy, jezeli
                > tylko mogloby to zburzyc wlasne samouwielbienie. "Chlopcy" cynicznie
                > wykorzystywali starego piernika.



                No nie wiem, nie znam co prawda ludzi pokroju Jankowskiego ale wydaje mi się,
                że aż tak ślepy i głupi nie jest, żeby tego nie zauwazyć. Ja się jednak
                skłaniam ku wersji, że Jankowski ma pociąg do chłopców i lubił ich wokół siebie
                mieć, co oczywiście nie musi (choć może) oznaczać, że się do nich dobierał, być
                może wystarczała mu ich obecność i poczucie władzy nad nimi, w końcu gość ma 70
                lat, w tym wieku czasami wystarcza podglądactwo. Zresztą nie każdy pedofil
                dobiera się do dzieci, niektórzy badacze twierdzą, że np. Janusz Korczak był
                pedofilem a przecież żadnego dziecka nie skrzywdził. Jeśli Jankowski ich
                wykorzystywał, to na pewno to wypłynie, co do tego nie mam wątpliwości (że
                wypłynie, nie że wykorzystywał). Na razie nikt nie zeznał, że wie coś o
                molestowaniu ale to jeszcze nie dowód bo takie sprawy się wolno rozkręcają.
                Najgorsze są te sprzeczne informacje bo na przykład jakaś osoba z prokuratury
                już dementuje, że Sławek zeznał coś o dziwkach na plebanii.

                Mnie cały czas jednak zastanawia, że Sławek pogrązył księdza. Bo chyba z tego
                sobie zdaje sprawę. Wcześniej go wybielał a teraz tak zaatakował, wiadomo, że
                po tych zeznaniach nic już od Jankowskiego nie dostanie a i sam nie będzie miał
                lekko jeśli przylgnie do niego łatka utrzymanka pedofila. Dopuszczam też, że
                Sławek wstydząc się tego, że był molestowany, próbuje grać twardziela i zamiast
                uchodzić za ofiarę pedofila, woli wyjść na cynicznego cwaniaka, który księdza
                wykorzystywał razem z kumplami. To byłby dość naturalny mechanizm obronny. On
                ma 16 lat, nie chce być postrzegany jak skrzywdzone dziecko, próbuje pozować na
                dorosłego, który miał wszystko pod kontorlą i dobrze się bawił. W tej sprawie
                biegli będą mieli kupę roboty.


                Traf chcial, ze matka jednego z nich czy to z
                > powodu urazy spowodowanej odtraceniem przez jedynego syna, czy ze wzgledow
                > merkantylnych oskarzyla ksiedza przed sadem o molestowanie seksualne.


                Chyba ani uraz, ani względy merkantylne, bo oskarżyła w trakcie rozprawy o
                uchylanie się od obowiązku szkolnego i wysłanie na przymusowe leczenie. Może
                broniła siebie (niekoniecznie w sensie dosłownym, po prostu szukała
                wytłumaczenia), może chciała ratować dziecko wysyłając je na leczenie i to
                molestowanie wydało jej się dobrym argumentem (głośne, trudne do odparcia,
                podobno nawet adwokaci doradzają takie oskarżenie w procesach rozwodowych - Lew
                Starowicz szacuje, że 10% oskarżeń o pedofilię jest fałszywych). Ciekawe czy
                rzeczywiście chciała kasy od prałata (jak on twierdzi - chociaż strasznie kręci
                w tej sprawie) bo to może rzucić inne światło. Jedno jest pewne - sławy w tej
                sprawie nie szuka bo na pewno wszystkie redakcje już jej proponowały wywiady,
                pewnie nawet za kasę i nic nie było.


                W sumie
                > wychodzi dosc banalna historia, gdyby nie jeden szczegol, a mianowicie
                zdjecia
                > ze szczecinskiego hotelu, ktore dziwnym trafem zostaly ujawnione dopiero po
                > roku od zdarzenia rownoczesnie ze sprawa rzekomego molestowania.
                > Dlaczego "fotograf" dopiero teraz podrzucil to prasie?


                To jest rzeczywiście tajemnicza sprawa. Nie chce mi się wierzyć, że ksiądz-
                pedofil afiszowałby się ze swoimi "kochankami" w drogim hotelu, w koloratce,
                wiedząc, że jego twarz jest publicznie znana. Zwłaszcza, ze na drugi dzień miał
                być z chłopcami w Niemczech, mógł zaczekać. Historia opowiedziana przez
                anonimowego informatora wydaje mi się naciągana, nie wiem czy w takim hotelu
                zameldowaliby nieletnich bez dowodu, a już na pewno znalazłby się jakiś usłużny
                pracownik, który podrzuciłby mediom fakture za osławione pornole. No i
                rzeczywiście jakoś wszystko pojawiło się na raz, i to po tak długim czasie.
                • Gość: michal Re: Slawek juz sie nie ukrywa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.04, 22:59
                  Mnie cały czas jednak zastanawia, że Sławek pogrązył księdza. Bo chyba z tego
                  sobie zdaje sprawę. Wcześniej go wybielał a teraz tak zaatakował, wiadomo, że
                  po tych zeznaniach nic już od Jankowskiego nie dostanie a i sam nie będzie miał
                  lekko jeśli przylgnie do niego łatka utrzymanka pedofila. Dopuszczam też, że
                  Sławek wstydząc się tego, że był molestowany, próbuje grać twardziela i zamiast
                  uchodzić za ofiarę pedofila, woli wyjść na cynicznego cwaniaka, który księdza
                  wykorzystywał razem z kumplami. To byłby dość naturalny mechanizm obronny. On
                  ma 16 lat, nie chce być postrzegany jak skrzywdzone dziecko, próbuje pozować na
                  dorosłego, który miał wszystko pod kontorlą i dobrze się bawił. W tej sprawie
                  biegli będą mieli kupę roboty.

                  Psychologia, jak pisal klasyk, to kij o dwoch koncach. Chlopak moze chciec
                  pokazac publicznosci, ze jest wielkim chojrakiem. W oczach jego srodowiska
                  jest "podejrzany" i nie ma tu znaczenia czy mial nielegalne stosunki z
                  ksiedzem. On w gruncie rzeczy chce przekonac swych kompanow, ze nie
                  jest "ciota", stad te aroganckie - wedlug okreslenia informatora GW -
                  wypowiedzi, m. in. o dziwkach. Nawet gdyby nie byl molestowany, to taki sposob
                  postepowania jest jak najbardziej zrozumialy. Tym bardziej, ze ksiadz przestal
                  go juz sponsorowac.
                  • kataryna.kataryna Re: Slawek juz sie nie ukrywa 05.08.04, 23:11
                    Gość portalu: michal napisał(a):

                    > Mnie cały czas jednak zastanawia, że Sławek pogrązył księdza. Bo chyba z tego
                    > sobie zdaje sprawę. Wcześniej go wybielał a teraz tak zaatakował, wiadomo, że
                    > po tych zeznaniach nic już od Jankowskiego nie dostanie a i sam nie będzie
                    miał
                    >
                    > lekko jeśli przylgnie do niego łatka utrzymanka pedofila. Dopuszczam też, że
                    > Sławek wstydząc się tego, że był molestowany, próbuje grać twardziela i
                    zamiast
                    >
                    > uchodzić za ofiarę pedofila, woli wyjść na cynicznego cwaniaka, który księdza
                    > wykorzystywał razem z kumplami. To byłby dość naturalny mechanizm obronny. On
                    > ma 16 lat, nie chce być postrzegany jak skrzywdzone dziecko, próbuje pozować
                    na
                    >
                    > dorosłego, który miał wszystko pod kontorlą i dobrze się bawił. W tej sprawie
                    > biegli będą mieli kupę roboty.
                    >
                    > Psychologia, jak pisal klasyk, to kij o dwoch koncach. Chlopak moze chciec
                    > pokazac publicznosci, ze jest wielkim chojrakiem. W oczach jego srodowiska
                    > jest "podejrzany" i nie ma tu znaczenia czy mial nielegalne stosunki z
                    > ksiedzem. On w gruncie rzeczy chce przekonac swych kompanow, ze nie
                    > jest "ciota", stad te aroganckie - wedlug okreslenia informatora GW -
                    > wypowiedzi, m. in. o dziwkach. Nawet gdyby nie byl molestowany, to taki
                    sposob
                    > postepowania jest jak najbardziej zrozumialy.


                    Zgadzam się. Najbardziej mnie uderzyło w tych skąpych relacjach z zeznań "to my
                    rządziliśmy plebanią" - to jakby kwintesencja tego chojractwa, "my" to
                    identyfikacja z kumplami w opozycji do księdza, "rządziliśmy" to całkowite
                    odwrócenie relacji kat-ofiara. I to jest faktycznie zrozumiałe. Ciekawe w jakim
                    stopniu tak obszerne i kompromitujace prałata zeznania Sławka są dziełem
                    umiejętności prokuratora, a w jakim Sławek sam z nimi ochoczo wyszedł, szkoda,
                    że nie można ich przeczytać bo to by sporo rozjaśniło - jaka była dynamika
                    wypływania tych faktów, co było spontaniczne a co trzeba było wyciągnąć.
                    Gorąco się zrobi jak do akcji wkroczy adwokat Jankowskiego i co z tych zeznań
                    zostanie.



                    Tym bardziej, ze ksiadz przestal
                    > go juz sponsorowac.


                    Po tych zeznaniach na pewno. Jeśli ksiądz się z nim widział przed
                    przesłuchaniem, to jasne jest że nic nie wskórał - ciekawa jestem dlaczego.
                    Dlaczego Sławek postanowił pozbawić się ewentualnej wdzięczności prałata w
                    zamian za mniej niedyskretne zeznania. Czy gdybyś brał co miesiąc 4 tysiące,
                    byłbyś taki gadatliwy wiedząc, że to Cię od tej kasy odetnie? Przecież Sławek
                    tymi zeznaniami absolutnie nic nie zyskał (poza szpanem przed kolegami). A może
                    zyskał? Wyobrażam sobie, że taki Urban byłby w stanie sporo kasy wyłożyć za
                    takie rewelacje. (nie wiem dlaczego ten Urban tak mi po głowie chodzi, może
                    dlatego, że po tej sprawie widać jak niewiele trzeba mieć dowodów "na wejściu",
                    żeby całkowicie zniszczyć znaną a niepopularną osobę, to musi być ogromna
                    pokusa).
                    • Gość: michal Re: Slawek juz sie nie ukrywa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.04, 23:37
                      > Dlaczego Sławek postanowił pozbawić się ewentualnej wdzięczności prałata w
                      > zamian za mniej niedyskretne zeznania. Czy gdybyś brał co miesiąc 4 tysiące,
                      > byłbyś taki gadatliwy wiedząc, że to Cię od tej kasy odetnie? Przecież Sławek
                      > tymi zeznaniami absolutnie nic nie zyskał (poza szpanem przed kolegami).

                      Nie doceniasz znaczenia kolegow w tym wieku. Ksy Slawek juz dawno od ksiedza
                      nie widzial, jesli wierzyc doniesieniom prasowym. Poza tym przyjmujesz
                      zalozenie, ze ksiadz bylby sklonny placic za milczenie, co nie musi byc prawda,
                      zwlaszcza w sytuacji, gdy podejrzenia sa nieprawdziwe. Jankowski to mimo
                      wszystko odwazny facet.

                      A może > zyskał? Wyobrażam sobie, że taki Urban byłby w stanie sporo kasy
                      wyłożyć za
                      > takie rewelacje. (nie wiem dlaczego ten Urban tak mi po głowie chodzi, może
                      > dlatego, że po tej sprawie widać jak niewiele trzeba mieć dowodów "na
                      wejściu",
                      >
                      > żeby całkowicie zniszczyć znaną a niepopularną osobę, to musi być ogromna
                      > pokusa).

                      Mi tez Urban chodzi po glowie. Coz za dziwna zbieznosc mysli!
                      • kataryna.kataryna Re: Slawek juz sie nie ukrywa 05.08.04, 23:49
                        Gość portalu: michal napisał(a):

                        > > Dlaczego Sławek postanowił pozbawić się ewentualnej wdzięczności prałata
                        > w
                        > > zamian za mniej niedyskretne zeznania. Czy gdybyś brał co miesiąc 4 tysią
                        > ce,
                        > > byłbyś taki gadatliwy wiedząc, że to Cię od tej kasy odetnie? Przecież Sł
                        > awek
                        > > tymi zeznaniami absolutnie nic nie zyskał (poza szpanem przed kolegami).
                        >
                        > Nie doceniasz znaczenia kolegow w tym wieku. Ksy Slawek juz dawno od ksiedza
                        > nie widzial, jesli wierzyc doniesieniom prasowym. Poza tym przyjmujesz
                        > zalozenie, ze ksiadz bylby sklonny placic za milczenie, co nie musi byc
                        prawda,
                        >
                        > zwlaszcza w sytuacji, gdy podejrzenia sa nieprawdziwe. Jankowski to mimo
                        > wszystko odwazny facet.


                        Nie chodziło mi o to, że miałby płacić za milczenie, tylko o to, że po tych
                        zeznaniach mu może cała sympatia przejść i nie będzie już mu dawał tego co
                        wcześniej. Te zeznania Sławka świadczą o tym, że Jankowski go nie próbował
                        przekupić, bo gdyby próbował to by mu się na pewno udało, z jego kasą byłby w
                        stanie kupić całą rodzinę Sławka (wersję o tym, że Jankowski próbował ale
                        Sławek honorowo postanowił dać świadectwo prawdzie odrzucam). Przy tak poważnym
                        oskarżeniu świadczy to chyba o tym, że z jakichś względów się zeznań Sławka w
                        ogóle nie bał. Chociaż biorąc pod uwagę co Sławek zeznał, powinien. Ciekawa
                        jestem jak biegły oceni wiarygodność zeznań Sławka. Wszyscy zakładają, że ukrył
                        molestowanie a nikt nie dopuszcza, że mógł zmyślić to co powiedział. Bo ja cały
                        czas nie rozumiem dlaczego to poopowiadał. Musiał chcieć zaszkodzić księdzu i
                        nie wierzyć, że na wybielaniu może zarobić.



                        > A może > zyskał? Wyobrażam sobie, że taki Urban byłby w stanie sporo kasy
                        > wyłożyć za
                        > > takie rewelacje. (nie wiem dlaczego ten Urban tak mi po głowie chodzi, mo
                        > że
                        > > dlatego, że po tej sprawie widać jak niewiele trzeba mieć dowodów "na
                        > wejściu",
                        > >
                        > > żeby całkowicie zniszczyć znaną a niepopularną osobę, to musi być ogromna
                        >
                        > > pokusa).
                        >
                        > Mi tez Urban chodzi po glowie. Coz za dziwna zbieznosc mysli!


                        Urban to wyjątkowa gnida a utrącenie Jankowskiego to dla niego strzał życia.
                        Zdziwiłabym się gdyby się wokół tej sprawy nie kręcił.
                        • Gość: jack Re: Slawek juz sie nie ukrywa IP: *.proxy.aol.com 06.08.04, 00:06
                          Nie wierze w pedofilstwo Jankowskiego. To nie ten typ pedofila.
                          Od cwierczwiecza prowadzi szerokie zycie towarzyskie na parafii i poza nia.
                          Jest osoba publiczna nr 1 Trojmiasta. W budynkach parafi mieszka tez wikariusz,
                          jesli nie jeden.
                          Wlasciwie nie znamy zeznan w prokuraturze. To, ze w jego otoczeniu jest wielu
                          ministrantow uwazam za normalne przy trybie prowadzonego zycia przez pralata.
                          Pralat mimo wszystko reprezentuje jakas klase intelektualna, jest bardzo pewny
                          swojej niepodwazalnej pozycji nie tylko w Gdansku wiec nie posadzalbym go nawet
                          o probe przekupstwa osob stosunkowo prymitywnych czy nieletnich o
                          niezrownowazonej psychice.
                          wykluczam tez udzial Urbana w akcji. Tak glupi to on nie jest.
                          • kataryna.kataryna Re: Slawek juz sie nie ukrywa 06.08.04, 12:18
                            Gość portalu: jack napisał(a):

                            > Nie wierze w pedofilstwo Jankowskiego. To nie ten typ pedofila.



                            Pedofilia nie wybiera ale od pociągu do chłopców do molestowania droga daleka i
                            nie można utożsamiać skłonności z realizowaniem ich. Tak jak sporo gejów przez
                            całe życie nie dotknęło mężczyzny, tak wielu pedofilów nigdy nie dobierało się
                            do dziecka. Jeśli zaś chodzi o Jankowskiego, to molestowanie w jego wykonaniu
                            wydaje mi się o tyle dziwne, że facet z jego kasą mógłby co tydzień latać na
                            dyskretne łowy za granicę ale molestowanie chłopców u siebie na plebanii,
                            wiedząc, że jest się nieustannie na celowniku i aż się prosi o kłopoty, byłoby
                            wyjątkowo idiotyczne, samobójcze wręcz. Te wszystkie informacje, że
                            rzekomo "cały Gdańsk aż huczał" wydają mi się trochę naciągane, bo gdyby
                            rzeczywiście tak było, sprawa wyszłaby dużo wcześniej, bo jest to i medialnie,
                            i ideologicznie zbyt atrakcyjny kąsek, żeby się nie postarać go dopaść.
                            Rozpuścić plotkę jest wyjątkowo łatwo, choćby w tym wątku ktoś pisze, że "cały
                            Gdańsk wiedział" i uzasadnia to tym, że tak wyczytał na internetowym forum
                            Dziennika Bałtyckiego. W dobie internetu rozpuszczenie wiarygodnej plotki jest
                            dziecinnie proste. Jakoś dziwnym trafem nic takiego nie znalazła na niego SB, a
                            przecież nie zaczął życia seksualnego w 1989 roku, w wieku 53 lat.

                        • Gość: michal Re: Slawek juz sie nie ukrywa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.08.04, 00:09
                          Te zeznania Sławka świadczą o tym, że Jankowski go nie próbował
                          > przekupić, bo gdyby próbował to by mu się na pewno udało, z jego kasą byłby w
                          > stanie kupić całą rodzinę Sławka (wersję o tym, że Jankowski próbował ale
                          > Sławek honorowo postanowił dać świadectwo prawdzie odrzucam). Przy tak
                          poważnym
                          >
                          > oskarżeniu świadczy to chyba o tym, że z jakichś względów się zeznań Sławka w
                          > ogóle nie bał. Chociaż biorąc pod uwagę co Sławek zeznał, powinien. Ciekawa
                          > jestem jak biegły oceni wiarygodność zeznań Sławka. Wszyscy zakładają, że
                          ukrył
                          > molestowanie a nikt nie dopuszcza, że mógł zmyślić to co powiedział. Bo ja
                          cały
                          >
                          > czas nie rozumiem dlaczego to poopowiadał. Musiał chcieć zaszkodzić księdzu i
                          > nie wierzyć, że na wybielaniu może zarobić.

                          Prawie na pewno nie liczyl na jakies wzgledy ze strony ksiedza i wisialo mu juz
                          co Jankowski zrobi po jego zeznaniach. Zaszkodzic ksiedzu moze i nie chcial,
                          ale mogl bronic swojego wizerunku w oczach opinii publicznej egoistycznie nie
                          zwazajac na opinie swego dobrodzieja - to bardzo pasuje do jego portretu
                          psychologicznego. Stad pewnie sie wziely sie zeznania o prostytutkach, co w
                          jego przekonaniu dowodzilo meskosci. Jeszcze raz powtorze i mysle ze sie ze mna
                          zgodzisz, ze jego zeznania moglyby byc takie same, niezaleznie od
                          rzeczywistosci, wlasnie ze wzgledu na pragnienie pozbycia sie etykietki "cioty".
                          Co do Urbana zgadzam sie w calej rozciaglosci.

                          Na mnie pora. Dobranoc.
                          • kataryna.kataryna Re: Slawek juz sie nie ukrywa 06.08.04, 12:05
                            Gość portalu: michal napisał(a):

                            > Prawie na pewno nie liczyl na jakies wzgledy ze strony ksiedza i wisialo mu
                            juz
                            >
                            > co Jankowski zrobi po jego zeznaniach. Zaszkodzic ksiedzu moze i nie chcial,
                            > ale mogl bronic swojego wizerunku w oczach opinii publicznej egoistycznie nie
                            > zwazajac na opinie swego dobrodzieja - to bardzo pasuje do jego portretu
                            > psychologicznego. Stad pewnie sie wziely sie zeznania o prostytutkach, co w
                            > jego przekonaniu dowodzilo meskosci. Jeszcze raz powtorze i mysle ze sie ze
                            mna
                            >
                            > zgodzisz, ze jego zeznania moglyby byc takie same, niezaleznie od
                            > rzeczywistosci, wlasnie ze wzgledu na pragnienie pozbycia sie
                            etykietki "cioty".



                            Jakbyś czytał jego wypowiedź dla dzisiejszego SE "Nie jestem pedałem a media
                            zrobiły ze mnie ciotę". Co do tego, że te zeznania mogłyby być dokładnie takie
                            same u molestowanego i niemolestowanego - pełna zgoda.



                            > Co do Urbana zgadzam sie w calej rozciaglosci.



                            Przypomniała mi się sprawa Kernówny i patronat jaki objął nad nią Urban. Pewnie
                            wkrótce któraś z gazet opublikuje sensacyjny fotoreportaż o ekipie Sławka
                            zatytułowany "To my rządziliśmy plebanią". Media mają szczęście, że im się
                            trafiła taka zdemoralizowana ofiara skandalu, bo skoro Sławek dla kasy i
                            prezentów pozwalał się głaskać i przytulać (jego zeznania) to na pewno za kasę
                            łatwo też będzie go namówić do pikantnych zwierzeń.
                            • Gość: michal Re: Slawek juz sie nie ukrywa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.08.04, 13:49
                              > Jakbyś czytał jego wypowiedź dla dzisiejszego SE "Nie jestem pedałem a media
                              > zrobiły ze mnie ciotę".

                              To bylo chyba wszystko co powiedzial dziennikarzom. Widac co mu najbardziej
                              lezy na sercu.

                              > Przypomniała mi się sprawa Kernówny i patronat jaki objął nad nią Urban.

                              Ja pamietam co pisano o bylym kapelanie prymasa Wyszynskiego. Znalezli jakiegos
                              poldebila z Lubaczowa ktory szeroko rozwodzil sie o pedofilskich czynach tego
                              ksiedza. To byl majstersztyk; Urban jest kryty bo ma swiadka, a idiocie nikt
                              nic nie zrobi, najwyzej wysla go na obserwacje psychiatryczna.

                              Pewnie
                              >
                              > wkrótce któraś z gazet opublikuje sensacyjny fotoreportaż o ekipie Sławka
                              > zatytułowany "To my rządziliśmy plebanią". Media mają szczęście, że im się
                              > trafiła taka zdemoralizowana ofiara skandalu, bo skoro Sławek dla kasy i
                              > prezentów pozwalał się głaskać i przytulać (jego zeznania) to na pewno za
                              kasę
                              > łatwo też będzie go namówić do pikantnych zwierzeń.


                              Nie jetem pewien, czy prawo dopuszcza zeby malolat udzielał bez zgody rodzicow
                              wywiadow prasie. Bo kto mialby beknac za ewentualne pomowienia tam zawarte?
                              Jesli sie myle, to Jankowskiego moga jeszcze czekac powazne nieprzyjemnosci.
                              Swoja droga sam jest sobie winien, niepotrzebnie rozpieszczal szczeniakow.
                              Mialem go za rozsadniejszego czlowieka.

                              • kataryna.kataryna Re: Slawek juz sie nie ukrywa 06.08.04, 14:04
                                Gość portalu: michal napisał(a):

                                > > Jakbyś czytał jego wypowiedź dla dzisiejszego SE "Nie jestem pedałem a me
                                > dia
                                > > zrobiły ze mnie ciotę".
                                >
                                > To bylo chyba wszystko co powiedzial dziennikarzom. Widac co mu najbardziej
                                > lezy na sercu.


                                Dziwne, że mu prokurator zabronił wypowiedzi w tej sprawie. Przecież każdy ma
                                prawo o swoim życiu opowiadać co chce i komu chce.


                                To byl majstersztyk; Urban jest kryty bo ma swiadka, a idiocie nikt
                                > nic nie zrobi, najwyzej wysla go na obserwacje psychiatryczna.


                                W zasadzie media - gdyby chciały - mogą w podobny sposób zniszczyć każdego. Nie
                                trzeba nawet żywego informatora, można go sobie zmyślić a potem konsekwentnie
                                odmawiać ujawnienia go. I przy okazji robić za męczennika wolności mediów.
                                Takie sytuacje się jeszcze pewnie nie zdarzają ale można sobie wyobrazić, że
                                ktoś publikuje sensacyjny artykuł oparty na wyznaniach "anonimowego
                                informatora", który widział np. Zbigniewa Ziobro w znanym klubie gejowskim - i
                                weź się tu człowieku broń. Przecież nie przedstawisz świadków, którzy powiedzą,
                                że cię nie widzieli w klubie gejowskim. A jak podasz gazetę do sądu, ta będzie
                                chronić informatora, sprawa się będzie ciągnąć latami a i tak nic nioe
                                wskórasz. I jeszcze wyjdziesz na homofoba, bo twierdzenie, że pomawianie o
                                homoseksualizm jest naruszeniem dobrego imienia, postępowcy uznają za objaw
                                nietolerancji.


                                > Pewnie
                                > >
                                > > wkrótce któraś z gazet opublikuje sensacyjny fotoreportaż o ekipie Sławka
                                >
                                > > zatytułowany "To my rządziliśmy plebanią". Media mają szczęście, że im si
                                > ę
                                > > trafiła taka zdemoralizowana ofiara skandalu, bo skoro Sławek dla kasy i
                                > > prezentów pozwalał się głaskać i przytulać (jego zeznania) to na pewno za
                                >
                                > kasę
                                > > łatwo też będzie go namówić do pikantnych zwierzeń.
                                >
                                >
                                > Nie jetem pewien, czy prawo dopuszcza zeby malolat udzielał bez zgody
                                rodzicow
                                > wywiadow prasie. Bo kto mialby beknac za ewentualne pomowienia tam zawarte?
                                > Jesli sie myle, to Jankowskiego moga jeszcze czekac powazne nieprzyjemnosci.
                                > Swoja droga sam jest sobie winien, niepotrzebnie rozpieszczal szczeniakow.
                                > Mialem go za rozsadniejszego czlowieka.


                                Nie wiem jakie jeszcze miałby mieć większe nieprzyjemności niż te co ma. Jest
                                pogrążony po czubek głowy, na własne życzenie.
                      • Gość: Ciekawy Re: Slawek juz sie nie ukrywa IP: 163.17.64.* 05.08.04, 23:53
                        Jankowski to bardzo pewny siebie facet raczej. On wie, ze ze sprawy wyjdzie
                        calo bez wzgledu na to co zezna Slawek.Jankowski moze tez byc pewnien tego, ze
                        Slawek bedzie sie wstydzil opowiesci o ewentualnych relacjach seksualnych ze
                        starym mezczyzna za pieniadze. W wieku 16 lat taki wstyd jest przeciez zupelnie
                        oczywisty. Jestem pewien, ze sad nigdy sie nie dowie od Slawka o
                        molestowaniu,nawet gdyby mialo miejsce.Nalezy wciaz pamietac o liscie napisanym
                        przez Jankowskiego niby w imieniu Slawka. List ten bardzo dotknal i obrazil
                        cala rodzine. Napewno Slawkowi robiono z tego powodu wyrzuty. Byc moze Slawek
                        atakuje Jankowskiego z zemsty i poczucia podwojnego upokorzenia jakiego doznal
                        z jego strony.
      • Gość: Hahaha parafia sw.Brygidy jest patologiczna IP: 5.5R* / 212.253.2.* 05.08.04, 20:33
        Nic dziwnego,ze wychodza z niej narkomani.
    • krzysztofplebs Re: Gdzie ukrywa się Sławek R.? 05.08.04, 23:42
      Gdzie się ukrywa Sławek? Pod sutanną...
    • Gość: realOi! moze go zaciukali??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 14:07
      a moze jest po operacji plastycznej i pan swiety J. wreszcie bedzie mial
      dziewczyne...
      • inaja Slawek R. 06.08.04, 15:10
        Dla mnie cala ta afera z pedalstwem nie ma nic wspolnego.
        Ma raczej z poboznym zyczeniem dziennikarzy w udowodnieniu Jankowskiemu, ze
        jest wielbladem. Bo to jest sensacja dla nich, a to ze przy okazji chcieli
        zniszczyc czyjes zycie, to nie ma wiekszego znaczenia. I to jest wedlug mnie
        qrestwo!

        Wracajac jednak do Slawka R.

        Po przesluchaniu chlopak zapewnial, ze wroci do domu do matki. Tak sie jednak
        nie stalo - znowu wyjechal na Kaszuby. Znaleziony zostal we wsi Mojusz kolo
        Skierniewic. W srode wieczorem bawil sie w najlepsze w czasie suto zakrapianego
        grilla. Ciotce chlopaka, u ktorej sie zatrzymal, nie przeszkadzalo to, ze nie
        jest pelnoletni. Tu niech sie oburza ci, co tak szybko oburzyli sie i uznali
        winnym Jankowskiego.
        Czy ta matka tak 'troskliwa', o swojego synka, nie mogla czekac na niego w
        sadzie, az przesluchanie sie skonczy, a potem razem do domu. Chyba, ze tak go
        wychowala, ze nigdy nie miala i nie ma wplywu na niego. Szuka winnych, zamiast
        powiedziec sobie: moja wina, albo nie umialam!

        To tak na marginesie sprawy, zwlaszcza dla tych, ktorzy juz na samym
        wstepie 'doniesien' prasowych, seksualnym uwodzicielem Slawka zrobili
        Jankowskiego.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka