20.10.13, 18:21
Ostatnio wszyscy huzia na Rońdę - że oszust, że kłamca, że bezczelny i chamski. Owszem, racja, ale w końcu pękł, z jakichś bliżej nieznaych powodów przyznał się do łgarstwa i zapewne poniesie za to jakieś konsekwencje. No i jako wartość dodaną (pewnie niezamierzoną) można przyjąć dość spektakularną wpadkę Maciereicza i jego "zespołu.
Na tle tego dość niezauważenie przechodzą oszustwa Biniendy. Nie sa bowiem tak spektakularne, sprawiają wrażenie logicznych wniosków opartych o rzetelne badania i eksperymenty. I jakoś juz nikt nie zwraca uwagi na takie "drobiazgi" jak sfałszowane zdjęcia na podstawie których wyciągane są daleko idące wnioski, brak danych wejściowych i warunków początkowych do tworzonych z niczego symulacji, nieuwzględnianie wielu istotnych czynników mających wpływ na uderzenie w brzozę itd.
A na przykładzie ostatnich "eksperymentów" mających udowodnić wybuchowe teorie można łatwo wykazać próbę (zresztą dość udaną) manipulacji faktami. Z góry przepraszam za to że mój niżej zamierzony tekst nie będzie zrozumiały dla każdego; i w związku z tym proszę inzynierów mechaników i materiałoznawców o wytłumaczenie znajomym meritum sprawy.
Otóz pan "profesor" Binienda zaprezentował ostatnio eksperyment polegający na wystrzeleni aluminowego garnka w kierunku twardej przeszkody; a z faktu że garnek nie rozpadł się na kawałki tylko zwinął w harmonijkę wysnuł wniosek że rozpad poszycia TU-154 musiał być spowodowany wybuchem, "bo jak widzimy" itd.
Otóz jest to typowy przykład manipulacjiktórej dopuszcza się oszust bazujący na braku specjalistycznej wiedzy ogółu.
I tu trochę teorii.
1.Aluminium w postaci czystej (i świeżo wyprodukowanej - ważne !) jest materiałem bardzo plastycznym, o niewielkiej sprężystości i twardości, podatnym na trwałe odkształcenia plastyczne. Fachowcy mówią o tym "głębokotłoczne" i z takiej właśnie głębokotłocznej został ten ganek uformowany.
2. Aluminium, nawet w postaci czystej, cechuje jena ciekawa właściwość - tzw, starzenie. Polega to na tym że produkty z niego wykonane, poddane owemu starzeniu (czyli, mówiąc kolokwialnie, zostawione na parę miesięcy w spokoju) zmieniają swoje własności mechaniczne - stają się bardziej odporne na odkształcenia plastyczne, zwiększają się ich własności wytrzymałościowe, ale za to stają się bardziej kruche.
3. Podszycia samolotów nie wykonuje się z czystego glinu. Stosuje się na nie jego stopy (głównie z magnezem) które: a) są zdecydowanie wytrzymalsze i twardsze, ale nie nadają się do tłoczenia; natomiast tak samo zmieniają swoje własności w funkcji czasu (m.in. stają się bardziej kruche).

Podsumowując - pan Binienda wykonał owe garnki z nowiutkiej, niestarzonej blachy, na dokładkę zapewne wykonanej z czystego Al - czyli z materiału diametralnie innego niż poszycie Tutki. Ale przeciętny Kowalski, niemający specjalistycznej wiedzy powie: No racja ! To aluminium i to aluminim ! Więc dlaczego jedno się rozpadło drugie ino wygło ?
Oczywiście nie jest możliwe żeby wszyscy znali się na wszystkim. To o czym wiem ja i ludzie z branży jest wiedzą specjalistyczną, której nie będzie posiadał lekarz, prawnik czy ogrodnik, tak jak ja nie znam się na leczeniu, sądzeniu czy uprawie róż. I na ty właśnie bazuje oszust Binienda, który prawdopodobnie doskonale wie o tym wszyskim o czym napisałem powyżej. I na tym polega jego podłość i nikczemność.
Obserwuj wątek
    • kaczy_mozdzek Przybłęda nie zasługuje taką anakizę. 20.10.13, 18:38
      Jeśli on porównuje zgniecenie garnka ważącego... no! niech będzie biniendzie - pół kilo, do 100 tonowego samolotu, to z niego jest taki naukowiec, jak z glizdy - inż. górnik!
      :)))
    • niegracz Re: binienda 20.10.13, 18:43
      erte2 napisał:


      > I tu trochę teorii.

      > 2. Aluminium, nawet w postaci czystej, cechuje jena ciekawa właściwość - tzw, s
      > tarzenie. Polega to na tym że produkty z niego wykonane, poddane owemu starzeni
      > u (czyli, mówiąc kolokwialnie, zostawione na parę miesięcy w spokoju) zmieniają
      > swoje własności mechaniczne - stają się bardziej odporne na odkształcenia plas
      > tyczne, zwiększają się ich własności wytrzymałościowe, ale za to stają się bard
      > ziej kruche.
      > 3. Podszycia samolotów nie wykonuje się z czystego glinu. Stosuje się na nie je
      > go stopy (głównie z magnezem) które: a) są zdecydowanie wytrzymalsze i twardsze
      > , ale nie nadają się do tłoczenia; natomiast tak samo zmieniają swoje własności
      > w funkcji czasu (m.in. stają się bardziej kruche).
      >
      >
      > Oczywiście nie jest możliwe żeby wszyscy znali się na wszystkim. To o czym wiem
      > ja i ludzie z branży jest wiedzą specjalistyczną,
      .
      mało wiesz\ale dobrze że próbujesz poruszac temat rzeczowo - choc błednie

      badania na WAT identyczne jak Biniendy

      badano duraluminium
      Autor: niegracz 17.10.13, 18:57

      www.academia.edu/1962906/Experimental_and_numerical_analysis_of_Al6063_duraluminium_using_Taylor_impact_test

      badania na WAT wykazały że element z duraluminium o średnicy
      8mm i długości 56 m
      uderzajacy w twardą płytę z prędkoscią 190 a nawet 220 m/sek
      nie ulegnie popekaniu w drobny MAK

      ale tylko odkształceniu


      jakie elementy z duraluminium maja grubos 8 mm i wiekszą ?

      - np poszycie kadłuba w okolicach drzwi wykonuje sie z blachy z duralu o grubości 8mm
      ( im dalej od drzwi tym grubosc stopniowo maleje do ok 2 mm

      albo np wręgi szczególnie wręgi wzmocnione ktore znajdują się w kilku miejscach wzdłuż kadłuba

      te fragmenty nie powinny ulec rozkawałkowaniu przy zderzeniu przy parametrach ja kw katastrofie Tu-154

      warto by komisja Laska pokazała zdjecia tych elementów
      • niegracz Re: Binienda 20.10.13, 18:44

        > 8mm i długości 56 mmm
        > uderzajacy w twardą płytę z prędkoscią 190 a nawet 220 m/sek
        > nie ulegnie popekaniu w drobny MAK
        >
        > ale tylko odkształceniu
        >
        >
        • chateau Re: Binienda 20.10.13, 19:01
          A jaką grubość miało poszycie skrzydła, które powinno ściąć brzozę?
          I oczywiście przemilczasz fakt, że podczas uderzenia o ziemię na kadłub działają siły, których kierunku nie można sprowadzić do prymitywnego "jeb garnkiem w przeszkodę."
          • dystans4 Re: Binienda 20.10.13, 19:26
            Wszystko zakłamuje albo przemilcza.
            Szkoda czasu na niego.

            Najprawdopodobniej zadaniowany członek agentury wpływu. Kwestia otwarta - której.
            --
            Pozdrowienia
            buldog.
          • iq-ok Niegracz to żałosny manipulant... 20.10.13, 19:58
            pozujący na znawcę tematu i wnikliwego badacza materiałów źródłowych..
            Katastrofa airbusa pod Trypolisem, który rozpadł się w drobny mak przy prędkości opadania 20m/s to dla niego manipulacja Laska bo ta prędkość była nieco większa niż w Smoleńsku.
            Idiotyczne garnki Biniendy to żelazny dowód.
            Choć gdyby się chwile zastanowił i wysunął łeb ze smoleńskiej mgły to wnet pojął by, że przeczą one również empirii wypadku w Trypolisie.
            To jak było z tym Airbusem niegracz? Miał czy nie miał prawa się rozpaść? Tam też nierzetelnie zbadano i przyczyną był bez wątpienia wybuch :):)?? Binienda właśnie dowiódł to ponad wszelką wątpliwość i głosi to po salkach parafialnych od miesięcy :):).
      • sclavus Re: binienda 20.10.13, 18:46
        ... czy jest coś (cokolwiek) na tym świecie, co cię przekona, że czarne jest czarne???
        • szwampuch58 Re: binienda 20.10.13, 18:50
          Jest...glosy z wiadra
          • m.c.hrabia Re: binienda 20.10.13, 18:56
            Jest...glosy z wiadra

            wątpię ,bo jak ktoś w wiadrze pierdnie ,to on powie wybuuuch.
    • dystans4 Re: binienda 20.10.13, 19:08
      Nie zgodzę się z tym, że niezauważenie przechodzą na tym Forum.
      Fakt - co innego w mediach.
      Piętnowanie oszustw i pozostałych ładactw Biniendy tu w minimalnym stopniu wpłynie na zachowanie mediów.
      --
      buldog.
      • erte2 Re: binienda 20.10.13, 19:54
        dystans4 napisał:
        Piętnowanie oszustw i pozostałych ładactw Biniendy tu w minimalnym stopniu wpłynie na zachowanie mediów.

        Zgadzam się z Tobą i zdaję sobie z tego sprawę. Tym niemniej jeśli mój wywód przekona choć jedna osobę, a przynajmniej zmusi do myślenia i da asumpt do nieco bardziej krytycznego spojrzenia na "rewelacje ekspertów macierewicza" - to już będzie jakiś sukces.
        Nie jestem naiwny i wiem że różne wądzie, gracze czy niegracze oraz inne zbysie pozostaną przy swojej wierze - bo, jak wiadomo, wiara to jest wiara i koniec. Ale jednak może ktoś, gdzieś, kiedyś...
        • erte2 Re: binienda 20.10.13, 20:33
          I kontynuując - nieco z innej beczki, bez techniki i specjalistycznej wiedzy, tylko bazując na zwykłej logice,
          Na początek kilka faktów i założeń co do których nawet macierewicz nie mógłby zaprotestować:
          1). Wyjazd (wylot, pielgrzymka czy jak to tam nazwać) delegacji polskiej w dniu 10. kwietnia 2010 roku był formą uczczenia 70. rocznicy mordu katyńskego dokonanego przez Sowietów na oficerach polskich.
          2). Mord katyński był wielką zbrodnią, ale dotyczącą jedynie dwóch krajów - Polski i Rosji, przy czym nawet u nas nie wszyscy o tym wiedzą i pamiętają, a w Rosji odsetek ludzi o niej wiedzących jest zdecydowanie mniejszy; niektórzy wręcz temu zaprzeczają.
          Natomiast na tzw. Zachodzie (i w ogóle na świecie) oprócz nielicznych historyków i polonofilów nikt praktycznie o tym nie wie. A ściślej - nie wiedział do 10. kwietnia 2010. roku. Bo katastrofa odbiła się szerokim echem na świecie i siłą rzeczy wszelkie jej okoliczności - a więc kto zginął, po co leciał, kogo chciano uczcić i kto ich zamordował. I w ten sposób kawałek historii o którym Rosja nie chciałaby pamiętać, i o którym świat praktyczne nie wiedział nagle znalazł się we wszystkich telewizjach, gazetach i w internecie.
          No to teraz zmierzam do pointy:
          a).Przyjmijmy sobie (dość mało prawdopodobne co prawda) założenie - Putin z jakichś powodów chciał usunąć Kaczyńskiego. Definitywnie.
          b). Putin (i to już jest prawdopodobniejsze) dysponuje środkami technicznymi pozwalającymi na spowodowanie katastrofy lotniczej bez pozostawiania śladów.
          c). Putin może i jest bezwględnym i pozbawionym skrupułów byłym kagiebistą, ale na pewno nie jest idiotą.

          No to czy nie będąc zaślepionym nienawiścią idiotą zdecydowałby się na zamordowanie 96. osób, w tym urzędującego pezydenta i innych wybitnych Polaków w miejscu tak symbolicznym i w okrągłą rocznicę mordu katyńskiego zdając sobie doskonale sprawę z tego że o tym ponurym fakcie natychmiast dowie się cały świat co bezwzględnie zaszkodzi wizerukowi Rosji na długi czas i że po tym już wszyscy będą mieli skojarzenia:Rosja - katyń - zbrodnia wojenna.
          Jeśli po tym co napisałem ktokolwiek zdoła mnie przekonać że moje rozumowanie jest nieprawdziwe, nielogiczne i w ogóle bez sensu - pojadę do Warszawy i najbliższego 10. będę głośno krzyczał że Kaczyńskiego zamordował Putin.
          Czekam.


          • porannakawa01 Re: binienda 20.10.13, 20:55
            To chyba Jarek miał w tym interes i Jarek najwięcej na tym skorzystał.
            Także finansowo - te fundache, trusty, Srebrne, Telegrafy, ArtBi - one nie były tylko na Jarka - one były na obydwóch!
            Jarek ma ketchup bratni na swoich rękach!
            • erte2 Re: binienda 20.10.13, 22:50
              porannakawa01 napisała:
              To chyba Jarek miał w tym interes i Jarek najwięcej na tym skorzystał.

              Takie postawienie sprawy jest kuszące, ale nie idźmy ta drogą. Nie zastępujmy jednej teorii spiskowej drugą, nie posuwajmy się do sugestii że to Jarosław świadomie spowodował śmierć brata bo jest to niczym nieuprawniona dość podła insynuacja. I nawet odpierając czyjś wredny czy głupi atak nie posuwajmy się do takich metod bo używając sposobów tamtej strony stajemy się im podobni. A poza tym jest to dość - żeby nie użyć słów mocniejszych - niesmaczne.
          • m.c.hrabia Re: binienda 20.10.13, 21:09
            co bezwzględnie zaszkodzi wizerukowi Rosji na długi czas i że po tym już wszyscy będą mieli skojarzenia:Rosja - katyń - zbrodnia wojenna.

            dodając do tego fakt ,że Rosja ani Putin nie są powszechnie kochani na świecie,
            to czy gdyby był choć cień wątpliwości co do katastrofy , to czy wrogowie nie skorzystaliby z szansy do pognębienie wroga?
            ale nie słychać aby jakiś polityk światowy miał wątpliwości , nawet ten "wielki" gruziński
            przyjaciel Leszka cicho siedzi.
          • dystans4 Re: binienda 20.10.13, 21:32
            Dotyczy: pointa.

            Ad. b). Putin dysponuje środkami technicznymi o wiele większymi, niż Tusk oraz konsumenci i beneficjenci "mitu założycielskiego" (jednak mniejszymi, niż pozostające w gestii Obamy), ale mocno wątpię, by umożliwiły spowodowanie katastrofy lotniczej takiej jak w Smoleńsku bez pozostawienia śladów (zaznaczam: takiej jak w Smoleńsku - bo np. przy starcie - inna rozmowa. Ale katastrofa wydarzyła się w Smoleńsku, nie w Warszawie).

            Cały czas, zamiast czym się da walić w swołocz, dowodzimy sobie samym, że zadaniowana swołocz (różne niegracze) łże.
            --
            Pozdrowienia
            buldog.
            • erte2 Re: binienda 20.10.13, 23:04
              dystans4
              Nie wiem czy Putin, Obama czy inny Kim dysponują takimi środkami, ale to nie o to chodzi. Putin wydając wyrok śmierci na Litwinienkę miał w tym interes - pokazał swoim czym kończy się zdrada, wysłał swoisty list ostrzegawczy do innych: patrzcie i uważajcie. Lenin dopadł Trockiego w Meksyku, Reagan, Churchill czy Kennedy też zapewne mieli swoich płatnych zabójców. Ale był w tym jakiś interes, jakiś powód, jakaś także kalkulacja.
              W przypadku Kaczyńskiego takiego powodu nie było - bo jego kadencja się już kończyła, na następną szans nie miał i ogólnie był postrzegany dość, powiedzmy, pobłażliwie. Takich ludzi się nie morduje bo to się zwyczajnie nie opłaca.
        • dystans4 Re: binienda 20.10.13, 21:22
          Gracze i niegracze robią to całkowicie świadomie i nie z przekonania, a z podłości.
          Wądzia - oczywiście ona też w to nie wierzy i pieniądze za swoją robotę bierze, ale tu sprawa wydaje się bardziej złożona.
          Czy można zrozumieć kobietę? - patrzyłbym na to, już prędzej, z tej perspektywy. Bo tu nie tylko o pieniądze chodzi.
          --
          bul.
    • rccc binienda cie razi? a co powiesz na to? 20.10.13, 20:46
      www.youtube.com/watch?v=00ZMEwHIohk
      Jak kłamie Ewa Kopacz.mp4

      a teraz Powiedz dlaczego ta kobieta zostala awansowana przez Tuska na marszalek sejmu?
      • simera16 Re: binienda cie razi? a co powiesz na to? 20.10.13, 20:58
        rccc napisał:

        > www.youtube.com/watch?v=00ZMEwHIohk
        > Jak kłamie Ewa Kopacz.mp4
        >
        > a teraz Powiedz dlaczego ta kobieta zostala awansowana przez Tuska na marszalek
        > sejmu?

        >
        Bo się nadaje...
        • rccc Re: binienda cie razi? a co powiesz na to? 20.10.13, 21:02
          bo ja wiem? jest klamczucha jak poprzednik - moze tez zostanie prezydentem, tzn Zyrandolem :)
          • szwampuch58 Re: binienda cie razi? a co powiesz na to? 20.10.13, 21:06
            i tu jest sedno sprawy bo ty nic nie wiesz,absolutnie nic......ale to twoj problem
            • rccc Re: binienda cie razi? a co powiesz na to? 20.10.13, 21:07
              a krotki filmik na ktorym Kopacz lze jak bura suka ogladal?
              • m.c.hrabia Re: binienda cie razi? a co powiesz na to? 20.10.13, 21:11
                a co ma Kopacz do bi mendy ,chce się z nią żenić ?
                • rccc ma - chodzi o klamstwa 20.10.13, 21:12
                  z tym. ze klamstwa Kopacz maja znacznie wiekszy wymiar
                  • m.c.hrabia Re: ma - chodzi o klamstwa 20.10.13, 21:15
                    załóż wątek o "kłamstwach" Kopacz.
                    • rccc Re: ma - chodzi o klamstwa 20.10.13, 21:32
                      jak mi sie bedzie chcialo :)
                      • chateau Pasożyt doczepiający się do wątków? 20.10.13, 21:56
                        Na tasiemca nie wyglądasz, w szczególności uzbrojonego.
                        • rccc nie - dobry obserwator watkow 20.10.13, 22:10
                          i ich celu - dyskredytacji ekspertow macierewicza

                          ich autorzy zaPOminaja, ze to bron obusieczna (co wlasnie w tym watku pokazalem)

                          a jesli ci sie nie podoba co napisalem to nie odpowiadaj - inaczej bedziesz podlaczal sie pod watek RT2 :)
                          • chateau Re: nie - dobry obserwator watkow 20.10.13, 22:17
                            > a jesli ci sie nie podoba co napisalem to nie odpowiadaj - inaczej bedziesz pod
                            > laczal sie pod watek RT2 :)

                            Napisałeś rewelacyjnie. Super, tak trzymać. Obserwatorze wątków z erystyką z gumna rodem.
                            • dystans4 Re: nie - dobry obserwator watkow 20.10.13, 22:25
                              Pozwolę sobie zauważyć, że (pozostańmy przy wskazaniu, bez ocen) interlokutor przemawia w znanym stylu "udowodnij, że nie jesteś wielbłądem". Wiedzę i natchnienie czerpie ze starej metodyczki - w tym stylu wykłady dla SB prowadził Jarosław Kaczyński.
                              A tu i erystyka poszła daleko naprzód.
                              --
                              buldog.
                              • chateau Re: nie - dobry obserwator watkow 20.10.13, 22:32
                                > A tu i erystyka poszła daleko naprzód.
                                Przyznałbym ci rację, ale ten rodzaj erystyki jest znany od dość dawna. Aczkolwiek w społecznościach, które nigdy nie aspirowały do, powiedzmy, grania pierwszych skrzypiec. To tragiczne, że ten rodzaj argumentacji i taki rodzaj ludzi narzuca narrację. Nie mam na myśli rccc, żeby nie było.
                          • erte2 Re: nie - dobry obserwator watkow 20.10.13, 22:40
                            rccc
                            dobry człowieku - dla uproszczenia przyjmijmy ze Kopacz kłamała. I nawet że czyniła to świadomie. I jeszcze że powinna odejść z fukcji Marszałka Sejmu, oddać dyplom lekarski i udać się na wygnanie - to co to ma wspólnego z oszustwami biniendy, kłamstwami macierewicza (dowody na wycieraczce) i całkowitym brakiem logiki w teorii zamachowej ?
                            • rccc Re: nie - dobry obserwator watkow 20.10.13, 22:53
                              sam fakt, ze Kopacz klamala w bardzo waznej sprawie i ze zostala za to marszalek sejmu swiadczy, ze rzad od samego poczatku klamie w sprawie Smolenska.
                              Ludzie laska nie podali jeszcze zadnych dowodow na to, ze wersja MAK jest prawdziwa. Nawet brzoze sle zmierzyli.
                              Ludzie Macierewicza widzac te nieporadnosc sami ptobuja dojsc do prawdy ale nie maja dostepu do wszystkich danych.
                              Jeski do tego dodac zachowanie Komorowskiego na lotnisku, wywiad Sikorskiego w Tok fm i tajemnicze samobojstwa to kazdy samodzielnie myslacy dojdzie do wniosku, ze zamach jest najbardziej prawdopodbnym wytlumaczeniem katastrofy w Smolensku.
                              • szwampuch58 Re: nie - dobry obserwator watkow 20.10.13, 23:07
                                Reakcja ludzi związanych z PiS-em,organizatorow wiecu wyborczego, na raport MAK-u była do przywidzenia. Rozdzieranie szat, głosy oburzenia, grożenie zaciśniętą pięścią w stronę Kremla. Ich zdaniem Rosja „rzuciła nas na kolana”, „pluje Polakom w twarz”, bezczelnie lekceważy Polskę. I za żadną cholerę nie chce winy za Smoleńsk wziąć na siebie. Kto to widział takie chamstwo i bezczelność! Raport MAK-u jest w głowach tychże ludzi także dowodem na to, że Rosja nadal nas „zniewala”, a przynajmniej zagraża naszej „suwerenności”.
                                Dla wyznawców kaczyzmu obciążenie winą za katastrofę strony polskiej jest bluźnierstwem i świętokradztwem. Jak to, przecież nasi piloci, nasze orły, nawet na wrotach od stodoły dolecą i bezpiecznie wylądują. Jeśli więc nie wylądowali, a się rozbili, winny MUSI być ktoś inny.My w PiS-e nie mamy sobie nic do zarzucenia,wszystko bylo "perfekcyjnie" przygotowane a pogoda to pikus,Wolak potrafi.
                                • rccc Re: nie - dobry obserwator watkow 20.10.13, 23:13
                                  za to POstempak Palikot walnal taka zlota mysl:
                                  www.wprost.pl/ar/202887/Prezydent-nie-byl-pijany-Tym-gorzej-dla-niego/
                                  Janusz Palikot nie zaprzestaje ataków na prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Po ujawnieniu dziś przez "Rzeczpospolitą" informacji, że sekcja zwłok nie wykazała alkoholu we krwi prezydenta, Palikot stwierdził uznał, że oznacza to... jeszcze większą odpowiedzialność Lecha Kaczyńskiego za katastrofę. - Jeżeli Lech Kaczyński wywierał presję na lądowanie, to wywierał ją w pełni świadomie, więc jego odpowiedzialność jest większa - mówi Palikot.

                                  zaPOmnialbym o slynnym SMS o winie pilotow i "wycieku" z TVN "jak nie wyladujemy to nas zabije"
                              • erte2 Re: nie - dobry obserwator watkow 20.10.13, 23:12
                                rccc
                                Dobrze, ale podaj mi choć jeden dobry powód dla którego ktokolwiek chciałby mordować Lecha Kaczyńskiego. Choć jeden. Tylko nie wyjeżdżaj mi z zemstą za Gruzję bo to jest żenujące.
                                • rccc Re: nie - dobry obserwator watkow 20.10.13, 23:15
                                  rozmowa Rostowski - Skrzypek w obecnosci szefa MFW Strauss-Kahna
    • niegracz Re: binienda ma rację 20.10.13, 22:32
      erte2 napisał:


      > A na przykładzie ostatnich "eksperymentów" mających udowodnić wybuchowe teorie
      > można łatwo wykazać próbę (zresztą dość udaną) manipulacji faktami. Z góry prze
      > praszam za to że mój niżej zamierzony tekst nie będzie zrozumiały dla każdego;
      > i w związku z tym proszę inzynierów mechaników i materiałoznawców o wytłumaczen
      > ie znajomym meritum sprawy.

      > Ot
      > 2. Aluminium, nawet w postaci czystej, cechuje jena ciekawa właściwość - tzw, s
      > tarzenie. Polega to na tym że produkty z niego wykonane, poddane owemu starzeni
      > u (czyli, mówiąc kolokwialnie, zostawione na parę miesięcy w spokoju) zmieniają
      > swoje własności mechaniczne - stają się bardziej odporne na odkształcenia plas
      > tyczne, zwiększają się ich własności wytrzymałościowe, ale za to stają się bard
      > ziej kruche.

      > 3. Podszycia samolotów ... Stosuje się na nie je go stopy ('''': a) są zdecydowanie wytrzymalsze i twardsze
      > , ale nie nadają się do tłoczenia; natomiast tak samo zmieniają swoje własności
      > w funkcji czasu (m.in. stają się bardziej kruche).
      >'i. Ale przeciętny Kowalski, niemający specjalistycznej
      > wiedzy powie: No racja ! To aluminium i to aluminim ! Więc dlaczego jedno się
      > rozpadło drugie ino wygło ?
      >'..
      z przyjemnoscią odpowiada,m
      ukońzyłem uczelnie techniczna a w programie studiów mialem własnie
      i zagadnienia wytrzyamałosci materiałow i materiałoznawstwo
      - nie mogłes lepiej trafić :))

      a tu przedstawiam jednoznaczny dowód że dr Binienda ma oczywiście rację tweirdząc że przy parametrach uderzenia jak w katastrofie w Smoleńsku Tu-154 nie mogł by rozpaśc się na tak drobne elementy

      katastrfoa samolotu MD-83 w 2007 w Turcji
      przy podcodzeniu do lądowania samolot uderzył w skaliste zbocze góry

      a na tym zdjeciu widac że spory kawał kadłuba pozostał w całości, był tylko zdeformowany
      www.1001crash.com/latest/2007/Atlas_MD83_im4.jpg
      wszyscy na pokładzie zginęli

      (czesc zapewne w momencie uderzenia- w przedniej czesci samolotu która został zmiażdzona
      a cześc zgineła zapewne wskutek odniesionych ran- zanim dotarli tam ratownicy)\
      ale to jest tu malo istotne


      istotne jest jak zachowuje się konstrukcja z "kruchego" duraluminium
      w zderzeniu ze skałą przy predkosci ok 300 km/ godzine

      nie ma szans by tej wielkosci kadłub całkowicie rozpadł się na drobne kawałki wskutek uderzenia

      takie sa prawa fizyki









      ..

      Fizyka wg Naciskowców z forum katastrofa: W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała-przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] Ludzie nie mający wiedzy są podatni na manipulacje mediów.
      • chateau Re: binienda ma rację 20.10.13, 22:33
        A dla podkreślenia wagi moich słów siłacz walnie pięścią w stół.
        Nie wstyd ci?
        • dystans4 Re: binienda ma rację 20.10.13, 23:15
          Ale, dodam nieśmiało, prowadzenie rozmowy z Niegraczem to również nie powód do chwały.
          --
          buldog.
          • chateau Re: binienda ma rację 20.10.13, 23:20
            Rozmowy?
            Dwa monologi to jeszcze nie rozmowa :-)
        • cronny rccc przypomniał pyt. Palikota do z. Macierewicza 21.10.13, 00:44
          Poseł z Lublina przedstawia pytania dotyczące katastrofy. Chce wiedzieć m.in.:

          - "czy tekst interpelacji posła Karskiego w sprawie rzekomego tchórzostwa pilota rządowego samolotu, który odmówił wykonania polecenia Prezydenta w sławnym locie do Gruzji razem z 5 Prezydentami był konsultowany z kierownictwem Klubu PiS, kierownictwem Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego lub innymi oficjelami PiS?";

          -"Czy fakt, iż Arkadiusz Protasiuk, pierwszy pilot rozbitego w Smoleńsku samolotu był drugim pilotem lotu do Gruzji i widział szykany zastosowane wobec ówczesnego pierwszego pilota mogło mieć wpływ na jego zachowania niezgodne z przepisami w dnia 10 kwietnia?";

          - "Czy wyjazd prezydenta Kaczyńskiego do Katynia był próbą przykrycia oficjalnej, państwowej wizyty Premiera Tuska na zaproszenie Premiera Putina? Zorganizowany w celu zminimalizowania efektu polsko-rosyjskiego pojednania sygnowanego przez Tuska i Putina?";

          -"Czy decyzja o zorganizowaniu wyjazdu Prezydenta Lecha Kaczyńskiego do Katynia była konsultowana z jego bratem Jarosławem? Czy członkowie Komitetu Politycznego PiS lub innych ciał politycznych byli konsultowani w tej sprawie?";

          - "Kto personalnie i instytucjonalnie był odpowiedzialny za organizację wyjazdu Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w dniu 10 kwietnia? Kto ustalał i zatwierdził ostateczną listę gości na pokładzie tego samolotu? Jak wyglądała ta procedura we wcześniejszych lotach samolotu z Prezydentem na czele?";

          - "Czy Jarosław Kaczyński jest gotów ujawnić o czym rozmawiał ze swoim bratem na chwilę przed jego tragiczną i bezsensowną śmiercią przez telefon satelitarny? Czy prawdą jest, jak twierdzi uparcie krążąca po Warszawie plotka, że nalegał na wylądowanie w Smoleńsku mimo deklarowanych trudnych warunków pogodowy?";

          - "Dlaczego dwóch kolejnych Premierów rządzących Polską z mandatu PiS, Kazimierz Marcinkiewicz i Jarosław Kaczyński nie zdecydowało się na zakup nowych samolotów dla członków Rządu? Jak rozumieć w tym kontekście ujawnione Gazecie Polskiej słowa Jarosława Kaczyńskiego wypowiedziane pod adresem Radosława Sikorskiego, których Kaczyński obciążył rząd Premiera Tuska odpowiedzialnością za brak tego zakupu? Dlaczego rządy PiS nie kupiły nowych samolotów?".

          Palikot wielokrotnie na swoim blogu i w wystąpieniach publicznych sugerował, że sprawcą katastrofy smoleńskiej jest Lech Kaczyński, który - zdaniem posła z Lublina - wymusił na pilocie lądowanie i był odpowiedzialny za złą organizację lotu do Smoleńska.

      • platfusy.do.paki Re: binienda ma rację 20.10.13, 23:19
        Pisałem jednemu takiemu lemingowi odnośnie wypadku samolotu TU-204 (następca TU-154, bardzo podobne gabaryty), że praktyka pokazuje, że bez problemu wycina lasek z brzózkami o średnicy przynajmniej 30 cm. I to setki takich drzewek, bo wykoszony przez niego obszar to ok. 200 metrów na 40 metrów. Prawie hektar.

        Chodzi o ten wypadek:
        www.youtube.com/watch?v=gcaDIMiFzi8
        nr rejestracyjny RA-64011


        www.jp-spotters.com/photo_img/4578L.jpg
        Oto jedno ze zdjęć:
        postimg.org/image/94onu6n7f/
        Jak widać gałązka o grubości palca, mniej więcej 2 cm średnicy, mieści się na ściętym pniu 16 razy (ok 32 cm). To co widać pod spodem to fragment tylnego statecznika. Skrzydła były całe, niepourywane.

        Lasek nie ma żadnych argumentów na poparcie tezy, że 44-centymetrowa brzózka urywa skrzydło.
        • dystans4 Re: binienda ma rację 20.10.13, 23:37
          Nieprawda. To drzewko nie ma więcej, niż 100 mm średnicy, i nie zostało ścięte, mogło być zwyczajnie przewrócone.
          Wiem, co mówię - poziome kreseczki na korze brzozy mają 1-2 mm grubości.
          • platfusy.do.paki Re: binienda ma rację 20.10.13, 23:48
            > Nieprawda. To drzewko nie ma więcej, niż 100 mm średnicy, i nie zostało ścięte,
            > mogło być zwyczajnie przewrócone.
            > Wiem, co mówię - poziome kreseczki na korze brzozy mają 1-2 mm grubości.

            Bzdurzysz.
          • platfusy.do.paki Re: binienda ma rację 20.10.13, 23:52
            > Nieprawda. To drzewko nie ma więcej, niż 100 mm średnicy,

            Czyli z proporcji mamy, że końcówka statecznika Tu-204 ma jakieś 15-20 cm szerokości.
            No brawo, czym mnie jeszcze zaskoczysz, wprost umieram z ciekawości?
      • erte2 Re: binienda ma rację 21.10.13, 09:39
        niegracz napisał:
        ...takie sa prawa fizyki

        Prawa fizyki są takie że ich wyraźnie nie rozumiesz. Nienajlepiej to świadczy o uczelni technicznej która ponoć ukończyłeś.
    • savage_sid Co Binienda ma do ukrycia? 20.10.13, 23:19
      Kolejny problem z Binienda:

      Facet twierdzi, ze nie moze ujawnic pliku wejsciowego. Powod jakoby ma byc taki, ze uniwersytet i NASA moga sie nie zgodzic.

      Ale jaki w takim razie jest powod tego, ze Binienda nie wystapil o taka zgode? Zakazuje mu ktos?

      Jakby chcial ujawnic, poprosilby o zgode.

      Czyli nie chce ujawnic. Dlaczego? Co Binienda ma do ukrycia?
      • dr.krisk Wiadomo co. 21.10.13, 00:26
        savage_sid napisał:

        > Kolejny problem z Binienda:
        >
        > Facet twierdzi, ze nie moze ujawnic pliku wejsciowego. Powod jakoby ma byc taki
        > , ze uniwersytet i NASA moga sie nie zgodzic.
        Akurat. W pliku wejściowym są wszystkie dane modelu. Zbudowanego poprzez przeskalowanie wymiarów pomierzonych linijką z instrukcji obsługi TU 154 (co sam Binienda przyznał).
        To tak , jakby ktoś próbował zbudować samochód posługując się instrukcją jego obsługi....
        Binienda jest hochsztaplerem. I to bezczelnym.
        • erte2 Re: Wiadomo co. 21.10.13, 09:44
          dr.krisk napisał:
          ...Akurat. W pliku wejściowym są wszystkie dane modelu. Zbudowanego poprzez przeskalowanie wymiarów pomierzonych linijką z instrukcji obsługi TU 154 (co sam Binienda przyznał).
          Ty sobie jaja robisz czy mówisz poważnie ? Nie znam tej historii, ale jeśli to prawda to po prostu jaja więdną...
          • erte2 Re: Wiadomo co. 21.10.13, 10:06
            I tak na koniec.
            Zasadnicze różnice między komisją Anodiny, komisja Millera i zespołem Macierewicza:

            1.Zadaniem komisji Anodiny było w miarę rzetelne wyjaśnienie przyczyn katastrofy, ale tak aby w miarę możliwości pominąć lub zminimalizować jakikolwiek wpływ błędów popełnionych przez stronę rosyjską, natomiast główny nacisk położyć na błędy popełnione przez załogę samolotu.

            2.Komisja Millera natomiast skupiła się na poszukiwaniu wszystkich przyczyn katastrofy, nie angażując się politycznie i emocjonalnie, pomimo działania pod olbrzymią presją medialną i polityczną.

            3.Zespół Macierewicza zaś na początku działania postawił tezę o zamachu i wszelkimi sposobami tę tezę stara się udowodnić. Bez dostępu do dowodów, bez choćby jednej wizyty na miejscu katastrofy, bez czegokolwiek materialnego - jedynie na podstawie "eksperymentów myślowych", sfałszowanych zdjęć, naciąganych eksperymentów, dowodów znajdowanych na wycieraczkach i głosów z wiadra.
            • jot-es49 Re: Wiadomo co. 21.10.13, 10:44
              erte2 napisał:
              > I tak na koniec.
              > Zasadnicze różnice między komisją Anodiny, komisja Millera i zespołem Macierewi
              > cza:
              > 1.Zadaniem komisji Anodiny było w miarę rzetelne wyjaśnienie przyczyn katastrof
              > y, ale tak aby w miarę możliwości pominąć lub zminimalizować jakikolwiek wpływ
              > błędów popełnionych przez stronę rosyjską, natomiast główny nacisk położyć na b
              > łędy popełnione przez załogę samolotu.

              Jakoś nie wyczytałem tego w oryginale protokółu. Omówiono wszystkie aspekty z których jako główny i podstawowy rzeczywiście przyjęto naruszenie wszelkich możliwych zasad i przepisów przez polską załogę (i nie tylko). Przeczytałem na ten temat nie tylko protokół ale i bardzo wiele wypowiedzi doświadczonych pilotów Tu154. W każdym przypadku pojawiała się kwestia "co mogła zrobić obsługa naziemna" i zawsze odpowiedź - decyzję podejmuje dowódca statku powietrznego.
              Nie dziwię się Komisji Technicznej MAK, że bardzo delikatnie opisała zachowania się obsługi naziemnej. Mogli jedynie nieco szybciej dać komendę "Uchod na vtoroj krug" np zamiast "101 gorizont"...

              > 2.Komisja Millera natomiast skupiła się na poszukiwaniu wszystkich przyczyn ka
              > tastrofy, nie angażując się politycznie i emocjonalnie, pomimo działania pod ol
              > brzymią presją medialną i polityczną.

              Komisja Millera popełniła mnóstwo błędów skupiając się na politycznych, jak najbardziej, naciskach i oczekiwaniach - pisałem o tym wielokrotnie i powtarzać się nie chcę.

              > 3.Zespół Macierewicza zaś na początku działania postawił tezę o zamachu i wszel
              > kimi sposobami tę tezę stara się udowodnić. Bez dostępu do dowodów, bez choćby
              > jednej wizyty na miejscu katastrofy, bez czegokolwiek materialnego - jedynie na
              > podstawie "eksperymentów myślowych", sfałszowanych zdjęć, naciąganych eksperym
              > entów, dowodów znajdowanych na wycieraczkach i głosów z wiadra.

              Odnośnie tego punktu - pełna zgoda! Tylko, że pisałem o tym zaraz po jej powołaniu - prognozowałem do czego to wszystko doprowadzi...
              I niestety nie pomyliłem się...

              P.S.
              Erte - odpowiedziałem ci odnośnie łupków...
          • dr.krisk Niestety - poważnie. 21.10.13, 10:07
            erte2 napisał:

            > dr.krisk napisał:
            > ...Akurat. W pliku wejściowym są wszystkie dane modelu. Zbudowanego poprzez
            > przeskalowanie wymiarów pomierzonych linijką z instrukcji obsługi TU 154 (co sa
            > m Binienda przyznał).

            > Ty sobie jaja robisz czy mówisz poważnie ? Nie znam tej historii, ale jeśli to
            > prawda to po prostu jaja więdną...
            Niestety - całkowicie i śmiertelnie poważnie. Binienda podczas wykładu oficjalnie to powiedział. O linijce oczywiście nie wspominał, ale jak inaczej można szkice z instrukcji obsługi samolotu przeskalować?
            Nie trzeba dodawać, że w instrukcji nie ma podstawowych danych: grubości blach (BInienda przyjął je "na oko"), charakterystyki połączeń nitowanych oraz setek szczegółów mających decydujące znaczenie dla wyników takiej symulacji. O charakterystykach materiałowych oraz jakości samej symulacji komputerowej nie wspomnę, bo już wiele razy o tym pisałem.
            To zwykły (i bezczelny) hochsztapler.
    • jot-es49 Muszę ci pogratulować! 21.10.13, 10:56
      Głównie - próby obalenia idiotycznych w rzeczy samej eksperymentów pana B.
      To niestety jeszcze większy oszust od Rońdy! Z prostego powodu - posiada bardziej merytoryczne podstawy wiedzy i doskonale nimi manipuluje.

      Wszak mógł ten swój garnek wystrzelić bokiem w kierunku gałęzi brzozowej - już samo to dałoby całkowicie odmienny efekt. Nie byłaby na 100% harmonijka.

      Napisz z fachowego punktu widzenia o różnicy niszczenia tulei wzdłuż i w poprzek - to całkowicie inne formy wytrzymałości i zniszczenia.
      Nie mówiąc o diametralnie różnych materiałach (na których pan B. powinien znać się doskonale!)
      • erte2 Re: Muszę ci pogratulować! 21.10.13, 13:41
        jot-es49
        W największym skrócie - tuleja poddana obciązeniu poosiowemu pracuje na ściskanie, a więc materiał poddany jest obciążeniu wdłuż jej całej długości, przy odpowiednio dużej sile następuje skokowo zmiana typu obciążenia - z wyboczenia na zginanie (de facto jest to bardziej złożone).
        Ale rzecz jest w tym że glin "świeży" w odróżnieniu od starzonego różni się własnościami mechanicznymi zasadniczo (w skrócie chodzi tu o przemiany w strukturze budowy krystalicznej w funkcji czasu których nie da się ani przyśpieszyć, ani opóźnić). Jeszcze bardziej radykalnie to zjawisko zachodzi w stopach aluminium, np z magnezem, miedzią, berylem itd.

        p.s. zaraz poszukam
        • savage_sid To jest wybieranie wisienek 21.10.13, 15:55
          W USA znane jako cherry-picking - Binienda wie o co chodzi.

          Jesli zrobic dostatecznie duzo eksperymentow, raz garnek mniejszy, raz wiekszy, raz z aluminium, raz z duraluminium, oraz jakies inne ksztalty, rura, pudlo, to w ktoryms z eksperymentow metal sie tylko pognie.

          I ten eksperyment Binienda naglasnia a pozostale albo przemilcza albo ich nie zrobil.

          Binienda juz przedtem wybieral wisienki. Bloger ford na salonie24 zauwazyl, ze symulacji Binienda zrobil kilka a "ujawnil" jedna (tylko rzekome wyniki). Co mu wyszlo w innych - nie powie.

          Takimi technikami mozna "udowodnic", ze w Polsce nie ma blondynow!

          To jest tez sposob myslenia wybuchowcow, podaja przyklad, ze gdzies tam samolot ladowal w lesie i nie wszyscy zgineli, ale tu nie wystarczy jedna wisienka - trzeba przeanalizowac inne wypadki i jesli byl choc jeden taki w ktorym wszyscy zgineli, to Smolensk juz nie jest wyjatkowy.
        • dystans4 Re: Muszę ci pogratulować! 21.10.13, 16:27
          To tylko dowodzi, że Tusk i Putin od dawna planowali zamach i czekali na odpowiednie wystarzenie najważniejszych elementów konstrukcji.
    • pustakoperta Re: binienda 21.10.13, 16:13
      www.kworum.com.pl/art5202,rzadowa_kupa_bzdur.html
      Już teraz rozumiem, skąd ta nagonka na naukowców. Teraz zrozumiałem, dlaczego ludzie Laska tak nienawidzą prof. Biniendy
      - to usłyszałem, gdy z jednym z naukowców zaangażowanych w sprawę smoleńską rozmawiałem o ostatnich badaniach prowadzonych przez prof. Wiesława Biniendę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka