czan-dra
21.11.13, 15:53
Powiedział coś co mnie zastanowiło, a mianowicie:
Jak mnie tu [do Chicago] zaprosicie za kilka miesięcy, będą dowody, że do wybuchu doszło przez świadome działanie osób trzecich.
A wjaki sposób on chce te dowody zdobyć, sprokurować? Wcale bym się nie zdziwił, dla niego każde łajdactwo jest dopuszczalne.
A może on jak Kurski Jacek, przepraszam za wyrażenie, powiedział że prawda jest po ich stronie, tylko nie zdołali jej udowodnić.
Jak można tak się lansować na grobach ofiar tragedii, mam nadzieję że ta hiena cmentarna zniknie.
Jak mnie tu [do Chicago] zaprosicie za kilka miesięcy, będą dowody, że do wybuchu doszło przez świadome działanie osób trzecich.
Cały tekst: wyborcza.pl/1,75478,14989415,Macierewicz_w_Ameryce__Nie_ma_dowodu_na_zamach__Putin.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk#ixzz2lI97kf1j