Dodaj do ulubionych

Normalny leń

03.01.14, 06:46
W tej sytuacji Merkel próbuje przekonać Junckera do zainteresowania się – również wolną od jesieni 2014 – posadą sekretarza generalnego Rady Europy, instytucji stojącej na straży praw człowieka w Europie. Zdaniem niemieckich mediów, m.in. „Der Spiegel" czy „Die Welt", Merkel namawia do kandydowania na stanowiska unijne polityków bardziej „potulnych", jak premier Irlandii Edna Kenny czy Donald Tusk.

Polski premier oficjalnie zapewnia, że o europejskie stanowiska się nie stara, choć szanse – przy takim poparciu – ewidentnie ma. Być może premier obawia się swojej niewystarczającej znajomości angielskiego. W Brukseli nikt nie słyszał go mówiącego publicznie w tym języku, również w czasie spotkań w mniejszym gronie premier korzysta z pośrednictwa tłumacza. – Rozumie po angielsku, ale mówi po polsku – mówią nam świadkowie międzynarodowych spotkań Tuska.


Gdyby choć godzinkę poświęcił na zajęcia z lektorem podczas swoich długich weekendów - nie byłby to poważny argument dla niechętnych Tuskowi.
Obserwuj wątek
    • taziuta Nie, on jest tylko upośledzony językowo. n/t 03.01.14, 07:53
      haen2010 napisał:
      Re: Normalny leń

      > W tej sytuacji Merkel próbuje przekonać Junckera do zainteresowania się R
      > 11; również wolną od jesieni 2014 – posadą sekretarza generalnego Rady Eu
      > ropy, instytucji stojącej na straży praw człowieka w Europie. Zdaniem niemiecki
      > ch mediów, m.in. „Der Spiegel" czy „Die Welt", Merkel namawia do ka
      > ndydowania na stanowiska unijne polityków bardziej „potulnych", jak premi
      > er Irlandii Edna Kenny czy Donald Tusk.
      >
      > Polski premier oficjalnie zapewnia, że o europejskie stanowiska się nie stara,
      > choć szanse – przy takim poparciu – ewidentnie ma. Być może premier
      > obawia się swojej niewystarczającej znajomości angielskiego. W Brukseli nikt n
      > ie słyszał go mówiącego publicznie w tym języku, również w czasie spotkań w mni
      > ejszym gronie premier korzysta z pośrednictwa tłumacza. – Rozumie po angi
      > elsku, ale mówi po polsku – mówią nam świadkowie międzynarodowych spotkań
      > Tuska.

      >
      > Gdyby choć godzinkę poświęcił na zajęcia z lektorem podczas swoich długich week
      > endów - nie byłby to poważny argument dla niechętnych Tuskowi.
      • haen2010 Re: Nie, on jest tylko upośledzony językowo. n/t 03.01.14, 08:22
        Ależ skąd! Pamiętam, jak parę lat temu płynnie witał niejaką Condolezzę Rice. Początki były.
        • gtxl Re: Nie, on jest tylko upośledzony językowo. n/t 03.01.14, 08:29
          haen2010 napisał:

          > Ależ skąd! Pamiętam, jak parę lat temu płynnie witał niejaką Condolezzę Rice. P
          > oczątki były.

          Próbował,ale parsknięcie śmiechem przez L.Kaczyńskiego musiało go mocno zniechęcić.
          Tak się tylko zastanawiam czy te jego "reranie i seplenienie" to czasem nie główna przeszkoda w nauce angielskiego.
          Wiem,jestem złośliwy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka