Dodaj do ulubionych

Bernadetta a chory umysłowo

06.05.14, 20:53
Chory umysłowo musiał iść do więzienia, bo pan Zenon twierdzi, że taki był wyrok sądu.

Bernadetta nie musi. Choć sąd swoim wyrokiem skazał ją na bezwzględne więzienie.
Ponoć stara jest i brzydka. Czyli co, straszyłaby więzienie?
Obserwuj wątek
    • m.c.hrabia Re: Bernadetta a chory umysłowo 06.05.14, 20:55

      Bernadetta nie mus


      sugerujesz ,że pan Zenon tak twierdzi?
    • mike.recz Pani Agnieszka F. już swoją karę odbyła bo gazety 06.05.14, 20:58
      o niej napisały. Nie ma o czym rozmawiać, rozejść się.
    • spokojny.zenek co to za bzdury? 06.05.14, 20:59
      hummer napisał:

      > Chory umysłowo musiał iść do więzienia, bo pan Zenon twierdzi, że taki był wyro
      > k sądu.

      O tym, kto ma iść do więzienia decydują twierdzenia jakiegoś Zenona? Co piłeś?


      > Bernadetta nie musi.

      Jak "nie musi" skoro sąd zdecydował, że musi?

      > Choć sąd swoim wyrokiem skazał ją na bezwzględne więzienie

      Dlaczego "choć"? Sąd wymierzył taką karę, potem była ta kara odroczona ale okres odroczenia się skończył a sąd zdecydował, ze siedziec pójdzie. Czego nie rozumiesz?


      • lionold Re: Zenobiusz. Ja wiem, że prawo to legalne 07.05.14, 10:01
        krętactwo, ale minimum logiki wymaga. Nie wszystko co skomplikowane jest suszne.
    • teodor_jeske_choinski_1 Siostra Bernadetta 06.05.14, 21:05
      podlega wylacznie prawu kanonicznemu i ziemskie sady ma w dupie!
      • spokojny.zenek Re: Siostra Bernadetta 06.05.14, 21:06
        No chyba coś nie bardzo, skoro tak walczy przed nimi o odroczenie wykonania kary...
    • mariner4 DObre pytanie. 06.05.14, 21:14
      Sądy chodzą na pasku KK. Niepełnosprawna babcia za sałatkę śledziową za 2.97 PLN była ukarana. Sadystyczna zakonnica cieszy się ochroną debili w togach. Może liczą na zbawienie?
      M.
      • hummer Re: DObre pytanie. 06.05.14, 21:17
        mariner4 napisał:

        > Sądy chodzą na pasku KK. Niepełnosprawna babcia za sałatkę śledziową za 2.97 PL
        > N była ukarana. Sadystyczna zakonnica cieszy się ochroną debili w togach. Może
        > liczą na zbawienie?

        Ich już nic nie zbawi. "Jakie życie, taka śmierć".
      • m.c.hrabia Re: DObre pytanie. 06.05.14, 21:18
        Sadystyczna zakonnica cieszy się ochroną debili w togach. Może liczą na zbawienie?
        M.


        nie , jedne co liczą to kasę , a kk ją posiada , ot cała tajemnica siostry Bernadetty :))

        samo życie .
        • spokojny.zenek Re: DObre pytanie. 06.05.14, 21:19
          Ile zapłaciła za ten wyrok skazujący i komu?
          • hummer Re: DObre pytanie. 06.05.14, 21:21
            spokojny.zenek napisał:

            > Ile zapłaciła za ten wyrok skazujący i komu?

            A co jej tam wyrok.
            Siedzi?
            • spokojny.zenek Re: DObre pytanie. 06.05.14, 21:22
              Kiedy skończyło się odroczenie i sąd zarządził wykonanie kary?
              • hummer Re: DObre pytanie. 06.05.14, 21:27
                spokojny.zenek napisał:

                > Kiedy skończyło się odroczenie i sąd zarządził wykonanie kary?

                Czyli nie siedzi. :)
                • spokojny.zenek Re: DObre pytanie. 06.05.14, 21:29
                  Ktokolwiek w podobnej sytuacji "siedzi"? Nie? To z czym masz problem?
                  • hummer Re: DObre pytanie. 06.05.14, 21:50
                    spokojny.zenek napisał:

                    > Ktokolwiek w podobnej sytuacji "siedzi"? Nie? To z czym masz problem?

                    Zachowuj się, bo przynosisz wstyd todze.
                    • spokojny.zenek Re: DObre pytanie. 06.05.14, 21:52
                      O, jeszcze jeden nie rozumie po polsku...
                      • hummer Re: DObre pytanie. 06.05.14, 23:29
                        spokojny.zenek napisał:

                        > O, jeszcze jeden nie rozumie po polsku...

                        Bernadetta jest chora na głowę?
                        Czynnikiem łagodzącym jest to, że w wieku 60 lat jest siostrą.
                        Nigdy nie będzie matką.
                        • spokojny.zenek Re: DObre pytanie. 07.05.14, 07:17
                          O tym, czy jest chora na głowę rozstrzygał sąd, w oparciu o badanie przez biegłych. Nie forumowicze, którzy jej na oczy nie widzieli.
                          • kolter_mr Re: DObre pytanie. 07.05.14, 08:54
                            spokojny.zenek napisał:

                            > O tym, czy jest chora na głowę rozstrzygał sąd, w oparciu o badanie przez biegłych. Nie forumowicze, którzy jej na oczy nie widzieli.

                            Zenuś nie opowiadaj tu o pracy biegłych , bo ta czasem jest na poziomie zwykłego wyłudzenia kasy za opinie .Znam to z autopsji .Biegli z renomowanego Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie zostali skopani w sprawie wypadku drogowego ,mieli pecha bo lokalny biegły prawie 30 lat był oficerem Policji służył w drogówce ,wyśmiał panów dochtorów z Krakowa. Sąd odrzucił ich ekspertyzę i zalecił wizje lokalna mimo tego iż dochtory z Krakowa nie widzieli potrzeby takiego eksperymentu:) Tak ze czasem biegły pogada z 10 minut z podsądnym ,a zasadniczo opiera się na dostępnej dokumentacji medycznej ,często prowadzonej przez znajomego konowała.
              • kolter_mr Re: DObre pytanie. 06.05.14, 21:57
                spokojny.zenek napisał:

                > Kiedy skończyło się odroczenie i sąd zarządził wykonanie kary?

                Miesiąc przed ważnymi dla PO wyborami ??
          • m.c.hrabia Re: DObre pytanie. 06.05.14, 21:24
            spokojny.zenek napisał:

            > Ile zapłaciła za ten wyrok skazujący i komu?

            a skąd ja mam wiedzieć ,

            pisałem o adwokatach .
            • spokojny.zenek Re: DObre pytanie. 06.05.14, 21:30
              Ty moze o adwokatach.
              Nawiasem mówiąc - ilu to tych adwokatów? Więcej, niż jeden?
              • m.c.hrabia Re: DObre pytanie. 06.05.14, 21:32
                Więcej, niż jeden?

                wystarczy mi jeden , mam nadzieję ,że do końca mego .

                pies go......
                • spokojny.zenek Re: DObre pytanie. 06.05.14, 21:33
                  Tobie wystarczy adwokat Bernadety? A po co ci on?
                  • m.c.hrabia Re: DObre pytanie. 06.05.14, 21:36
                    spokojny.zenek napisał:

                    > Tobie wystarczy adwokat Bernadety? A po co ci on?

                    coś takiego napisałem ? nie mogę znaleźć.
                    • spokojny.zenek Re: DObre pytanie. 06.05.14, 21:37
                      "wystarczy mi jeden , mam nadzieję ,że do końca mego ."

                      A to kto pisał w odpowiedzi na pytanie ilu miała tych adwokatów? Ktoś sie znowu pod ciebie podszył?
          • kolter_mr Re: DObre pytanie. 06.05.14, 21:56
            spokojny.zenek napisał:

            > Ile zapłaciła za ten wyrok skazujący i komu?

            Mogła zapłacić za tylko 2 latka zamiast 5 ??
        • kolter_mr Re: DObre pytanie. 06.05.14, 21:50
          m.c.hrabia napisał:

          > Sadystyczna zakonnica cieszy się ochroną debili w togach. Może liczą na zbawienie?
          > M.

          >
          > nie , jedne co liczą to kasę , a kk ją posiada , ot cała tajemnica siostry Bernadetty :))
          >
          > samo życie .

          To nie tylko kasa,nie tacy siedzieli mimo kasy . Sekta nie darmo ma episkopat przed którym ministrowie klęczą
      • spokojny.zenek i głupia odpowiedź marynarzyka 06.05.14, 21:18
        mariner4 napisał:

        > Sądy chodzą na pasku KK.

        Najpierw skazując, potem zarządzając wykonanie kary? Bardzo ten tajemniczy "kk" musi nie lubić tej Bernadety...


        Niepełnosprawna babcia za sałatkę śledziową za 2.97 PL
        > N była ukarana.


        Zgodnie z żądaniami forumowiczów, którzy przy okazji podniesienia granicy między wykroczeniem i przestępstwem głośno wrzeszczeli, ze kradzież to kradzież i w ogóle nie powinno być żadnej dolnej granicy. Łatwo te dyskusje znaleźć...

        Przez te swoje obsesje wciąż robisz z siebie durnia.
        • mariner4 Gdyby to np o mnie chodziło, to już bym siedział 06.05.14, 21:24
          prawniczy doopku. Ale ta zakonna zdzira się wywinie. Jesteście skorumpowaną zgraja.

          M.
          • hummer Re: Gdyby to np o mnie chodziło, to już bym siedz 06.05.14, 21:26
            mariner4 napisał:

            > prawniczy doopku. Ale ta zakonna zdzira się wywinie. Jesteście skorumpowaną zgr
            > aja.

            Tu jest link do innej sprawy, za mniej niż dychę.
            www.wiocha.pl/941637,Lowil-ryby-w-swoim-stawie
          • m.c.hrabia Re: Gdyby to np o mnie chodziło, to już bym siedz 06.05.14, 21:27
            Jesteście skorumpowaną zgraja.

            z dobrem klienta na ustach :)

            wiem że taki zawód ,że ..... ale w tym wypadlu zgadzam się z panem panie M.
            • spokojny.zenek pudło 06.05.14, 21:32
              Nie należę do żadnej zgrai i nie mam żadnych klientów. Coś wam się więc pomyliło, by nie użyć trafniejszego określenia.
              • m.c.hrabia Re: pudło 06.05.14, 21:34
                twoje panie Zenobiuszu .
                • spokojny.zenek Re: pudło 06.05.14, 21:36
                  Odpowiedź nie na temat.
          • spokojny.zenek dalej bredzisz 06.05.14, 21:31
            Nie. Nie siedziałbyś. Nikt nie siedzi nazajutrz po zarządzeniu wykonania kary.
            • mariner4 Ona została skazana 2 lata temu 06.05.14, 22:09


              > Nie. Nie siedziałbyś. Nikt nie siedzi nazajutrz po zarządzeniu wykonania kary.

              M.
              • spokojny.zenek i wykonanie kary zostało odroczone 06.05.14, 22:15
                Znowu zabierasz głos o sprawie, o której nic nie wiesz?
                Była skazana a potem wykonanie kary odroczono. Jest powszechnie wiadome, że z powszechnie znanych powodów tego rodzaju kary z reguły się odracza. Teraz odroczenie się skończyło i idzie siedzieć. Jest dokładnie tak, jak byłoby w każdej innej sprawie tego rodzaju - nie ma niczego, co odróżniałoby tok tej sprawy od podobnych. Nie trzeba żadnej wiedzy prawnej, żeby to wiedzieć, wystarczy najogólniejsza orientacja.
                Najlepiej, jeśli ktoś ma równocześnie obsesję antyklerykalną i antysądową. Taki się podnieca tą sprawą, jakby było czym.
              • kolter_mr Re: Ona została skazana 2 lata temu 06.05.14, 22:24

                Skazana pierwotnie w 2010 na wyrok w zawieszeniu ,ostatecznie dostał 2 lata 3 lata temu
                • spokojny.zenek Re: Ona została skazana 2 lata temu 06.05.14, 22:25
                  Pierwszy wyrok wydawali pewnie sędziowie, drugi jacyś szewcy albo zduni...
                  • kolter_mr Re: Ona została skazana 2 lata temu 06.05.14, 22:43
                    spokojny.zenek napisał:

                    > Pierwszy wyrok wydawali pewnie sędziowie, drugi jacyś szewcy albo zduni...

                    Raczej ci którzy są już starzy i tak wysoko w hierarchii ze nie zależy im już tak jak tym na szczeblu sądu rejonowego.
        • 99venus Re: i głupia odpowiedź marynarzyka 06.05.14, 21:28
          ty tak bronisz sukienkowych za parafialne pieniądze czy con amore?
          • spokojny.zenek Re: i głupia odpowiedź marynarzyka 06.05.14, 21:30
            Nie. W ogóle nie bronię żadnego sukienkowego i nie mam takich planów.
            • 99venus Re: i głupia odpowiedź marynarzyka 06.05.14, 21:49
              działalnosc charytatywna,bezplanowa?
              • spokojny.zenek Re: i głupia odpowiedź marynarzyka 06.05.14, 21:52
                Po prostu nie znajdziesz ani jednej mojej wypowiedzi, która byłaby "bronieniem" jakiegokolwiek "sukienkowego".
                • kolter_mr Re: i głupia odpowiedź marynarzyka 06.05.14, 21:54
                  spokojny.zenek napisał:

                  > Po prostu nie znajdziesz ani jednej mojej wypowiedzi, która byłaby "bronieniem"
                  > jakiegokolwiek "sukienkowego".

                  Zenus z tym zgoda , o ile toga do sukienki duchownej nie podobna :)
        • kolter_mr Re: i głupia odpowiedź marynarzyka 06.05.14, 21:53
          spokojny.zenek napisał:

          > mariner4 napisał:
          >
          > > Sądy chodzą na pasku KK.
          >
          > Najpierw skazując, potem zarządzając wykonanie kary? Bardzo ten tajemniczy "kk"
          > musi nie lubić tej Bernadety...

          Zenuś a nie przyszło na myśl ze telefonik od ministra.... na miesiąc przed wyborami, ładnie wygląda ze zamykają mimo powszechnej opinii ze nie zamykają :))
      • 99venus Re: DObre pytanie. 06.05.14, 21:27
        podobna sprawa była chyba 2 albo 3 lata temu.zakonnica opiekująca się niepełnosprawnymi umysłowo dziećmi biła i szarpała dziewczynkę.dochodzenie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Augustowie-jak się skończyło nie wiem.sprawa ucichła.
        w koscielnych domach dziecka od wieków zawsze było to samo.
        • spokojny.zenek Re: DObre pytanie. 06.05.14, 21:33
          O. Gugla wyłączyli...
      • religijnych.uczuc.obraza Re: DObre pytanie. 06.05.14, 22:38
        Babcia od sałatki została ukarana? Mozesz napisać w jaki sposób i przez kogo?
      • sverir Re: DObre pytanie. 07.05.14, 10:02
        > Sądy chodzą na pasku KK. Niepełnosprawna babcia za sałatkę śledziową za 2.97 PL
        > N była ukarana.

        A starsza pani za sałatkę 2,94 ukarana nie została, zaś postępowanie zostało umorzone. Patrz, jak sądy różnie orzekają!
        • spokojny.zenek Re: DObre pytanie. 07.05.14, 10:08
          I to w sytuacji, gdy - jak wiemy z licznych wątków jesienią - kradzież to kradzież i to jakiś niebywały skandal, że przestępstwo jest dopiero od 420 złotych a poniżej - tylko wykroczenie.
          • kolter_mr Re: DObre pytanie. 07.05.14, 11:33
            spokojny.zenek napisał:

            > I to w sytuacji, gdy - jak wiemy z licznych wątków jesienią - kradzież to kradzież i to jakiś niebywały skandal, że przestępstwo jest dopiero od 420 złotych a
            > poniżej - tylko wykroczenie.

            Odmawiasz mandatu , trafiasz do sądu
          • mn7 Re: DObre pytanie. 07.05.14, 11:38
            Chcieli ukarać - źle. Sąd umorzył postępowanie - źle. No to jak należy traktować złodziei sklepowych skoro ani jakiekolwiek ukaranie ani nie karanie nie wchodzi w grę?
            • kolter_mr Re: DObre pytanie. 07.05.14, 11:42
              mn7 napisała:

              > Chcieli ukarać - źle. Sąd umorzył postępowanie - źle. No to jak należy traktować złodziei sklepowych skoro ani jakiekolwiek ukaranie ani nie karanie nie wchodzi w grę?

              Karać ,ale nie na zasadzie ze 80 latka bezwiednie wsadzi serek topiony do siatki ,przy kasie wyciągając inne produkty po prostu go nie zauważy.
              • mn7 Re: DObre pytanie. 07.05.14, 11:51
                Jak widać sąd wyszedł mniej więcej z takiego założenia - że wsadziła bezwiednie i że nie ma sensu karać, choć okradziony sobie tego życzył. Czyli co było nie tak?
                • kolter_mr Re: DObre pytanie. 07.05.14, 12:15
                  mn7 napisała:

                  > Jak widać sąd wyszedł mniej więcej z takiego założenia - że wsadziła bezwiednie
                  > i że nie ma sensu karać, choć okradziony sobie tego życzył. Czyli co było nie tak?

                  Musisz zasadniczo wejść w akta tam stoi co i jak
                  • sverir Re: DObre pytanie. 07.05.14, 13:09
                    > Musisz zasadniczo wejść w akta tam stoi co i jak

                    Stoi tam tak, że wg niektórych to sąd wezwał policję i sąd sporządził wniosek o ukaranie, a umorzenie jest jednoznaczne ze skazaniem, zaś z pewnością dla starszej pani stosowniejsze byłoby jednak przeprowadzenie całego postępowania i uniewinnienie, niż po prostu umorzenie bez żadnych konsekwencji. Tak czy inaczej to na pewno wina sądu.
    • mila2712 Re: Bernadetta a chory umysłowo 06.05.14, 21:36
      Jest wyrok skazujący. Adwokat robi wszystko co w jego mocy by się tam nie znalazła.
      Nie stwierdzono u niej choroby psychicznej.
      Co to znaczy nie musi ?
      Czas pokaże. oby trafiła za kratki.

      Chory psychicznie powinien trafić na oddział zamknięty - na leczenie.
      • spokojny.zenek Re: Bernadetta a chory umysłowo 06.05.14, 21:39
        mila2712 napisała:

        > Jest wyrok skazujący. Adwokat robi wszystko co w jego mocy by się tam nie znala
        > zła.

        Bo na tym polega jego praca.

        > Nie stwierdzono u niej choroby psychicznej.
        > Co to znaczy nie musi ?
        > Czas pokaże. oby trafiła za kratki.
        >
        > Chory psychicznie powinien trafić na oddział zamknięty - na leczenie.

        Chyba, ze jest to poczytalny chory psychicznie. Wtedy do zakładu karnego ale karę ma odbywać w systemie terapeutycznym.
        • mila2712 Re: Bernadetta a chory umysłowo 06.05.14, 21:43
          spokojny.zenek napisał:

          > mila2712 napisała:

          Bo na tym polega jego praca.

          Ależ oczywiście. Czy ktoś to neguje ?

          > Chyba, ze jest to poczytalny chory psychicznie. Wtedy do zakładu karnego ale ka
          > rę ma odbywać w systemie terapeutycznym.

          O ciekawe...myslałam, że tacy trafiają najpierw do zakładu a potem do więzienia.
          Ale chyba są odizolowani do reszty więźniów ?
          • spokojny.zenek Re: Bernadetta a chory umysłowo 06.05.14, 21:49
            mila2712 napisała:

            > Ależ oczywiście. Czy ktoś to neguje ?

            Ano bardzo wielu. Choćby w sąsiednim, ogromnym już wątku. I w kilku wątkach na "jedynce" portalu. Tym bardziej wiec cieszę się, ze jesteśmy tu zgodni.


            > > Chyba, ze jest to poczytalny chory psychicznie. Wtedy do zakładu karnego
            > ale ka
            > > rę ma odbywać w systemie terapeutycznym.
            >
            > O ciekawe...myslałam, że tacy trafiają najpierw do zakładu a potem do więzienia

            Nie. Są odpowiednie oddziały w zakładach karnych.

            > Ale chyba są odizolowani do reszty więźniów ?

            Każdy w "jedynce"? Nie wiem, czy to byłoby realne. W każdym razie ogól takich odizolowany od ogółu pozostałych.

            • mila2712 Re: Bernadetta a chory umysłowo 06.05.14, 21:58
              spokojny.zenek napisał:

              > mila2712 napisała:
              >
              > > Ależ oczywiście. Czy ktoś to neguje ?
              >
              > Ano bardzo wielu. Choćby w sąsiednim, ogromnym już wątku. I w kilku wątkach na
              > "jedynce" portalu. Tym bardziej wiec cieszę się, ze jesteśmy tu zgodni.

              Odpowiednio zapłaciły to broni....poza tym rozgłos....
              No sorry ale to wielce prawdopodobne. Nie wierzę w to, że 100 % adwokatów to ludzie z misją.

              > W każdym razie ogól takich odizolowany od ogółu pozostałych.

              Tak o to chodziło.
              • spokojny.zenek Re: Bernadetta a chory umysłowo 06.05.14, 22:07
                mila2712 napisała:

                > > Ano bardzo wielu. Choćby w sąsiednim, ogromnym już wątku. I w kilku wątka
                > ch na
                > > "jedynce" portalu. Tym bardziej wiec cieszę się, ze jesteśmy tu zgodni.
                >
                > Odpowiednio zapłaciły to broni....poza tym rozgłos....

                Gdyby nie zapłaciły, też by bronił. Możesz być spokojna.


                > No sorry ale to wielce prawdopodobne. Nie wierzę w to, że 100 % adwokatów to lu
                > dzie z misją.

                Tu nie chodzi o wiarę ani o misję. Po prostu jeśli sie wykonuje jakis zawód to trzeba go wykonywać porządnie. Każdy.


                > > W każdym razie ogól takich odizolowany od ogółu pozostałych.
                >
                > Tak o to chodziło.

                To jasne.

                Dotyczy to nie tylko chorych psychicznie. także np. psychopatów i uzależnionych. Choćby ten piroman z Warszawy - dostał 5 lat w systemie terapeutycznym. Wbrew pozorom to znacznie pogarsza sytuację takiego skazanego - szanse na wcześniejsze wyjście są minimalne.
                • mila2712 Re: Bernadetta a chory umysłowo 06.05.14, 22:10
                  spokojny.zenek napisał:

                  > Gdyby nie zapłaciły, też by bronił. Możesz być spokojna.

                  Adwokat to "więzień" - nie może odmówić ?
                  Dla chcącego nic trudnego.....

                  > Tu nie chodzi o wiarę ani o misję. Po prostu jeśli sie wykonuje jakis zawód to
                  > trzeba go wykonywać porządnie. Każdy.

                  Porządnie tak. Pozostaje jeszcze kwestia sumienia.
                  Porządnie nie oznacza każdej sprawy ale dołożenie należytej staranności.

                  • spokojny.zenek Re: Bernadetta a chory umysłowo 06.05.14, 22:20
                    mila2712 napisała:

                    > spokojny.zenek napisał:
                    >
                    > > Gdyby nie zapłaciły, też by bronił. Możesz być spokojna.
                    >
                    > Adwokat to "więzień" - nie może odmówić ?

                    Oczywiście, że może, w pewnych przypadkach ma nawet taki obowiązek, czemu jednak miałby to robić bez powodu?

                    > Porządnie tak. Pozostaje jeszcze kwestia sumienia.

                    Błędem jest przeciwstawianie sumienia realizacji obowiązków wynikajacych z wykonywania zawodu. Sumienie powinno nakazywać własnie rzetelne wykonywanie swojej pracy. Na tym polega praca obrońcy, że broni oskarżonych. I ma to robić jak najlepiej, jak najbardziej - jest takie słowo - sumiennie.

                    > Porządnie nie oznacza każdej sprawy

                    Każdej, z wyjątkiem tych, z których powinien się wyłączyć. Z pewnościa nie jest powodem wyłączenia niechęć do osoby oskarzonego.

                    • hummer Re: Bernadetta a chory umysłowo 06.05.14, 22:46
                      spokojny.zenek napisał:

                      > Każdej, z wyjątkiem tych, z których powinien się wyłączyć. Z pewnościa nie jest
                      > powodem wyłączenia niechęć do osoby oskarzonego.

                      Przesłuchiwanie dzieci, by im trauma wróciła jest OK?
                      • mila2712 Re: Bernadetta a chory umysłowo 06.05.14, 22:55
                        hummer napisał:

                        > spokojny.zenek napisał:
                        >
                        > > Każdej, z wyjątkiem tych, z których powinien się wyłączyć. Z pewnościa ni
                        > e jest
                        > > powodem wyłączenia niechęć do osoby oskarzonego.
                        >
                        > Przesłuchiwanie dzieci, by im trauma wróciła jest OK?

                        To nie tak...przecież czasami to konieczne - sprawy o molestowanie, rodzinne itp.
                        W takim przesłuchaniu bierze udzial psycholog dziecięcy.
                        • hummer Re: Bernadetta a chory umysłowo 06.05.14, 23:13
                          mila2712 napisała:

                          > hummer napisał:
                          >
                          > > spokojny.zenek napisał:
                          > >
                          > > > Każdej, z wyjątkiem tych, z których powinien się wyłączyć. Z pewnoś
                          > cia ni
                          > > e jest
                          > > > powodem wyłączenia niechęć do osoby oskarzonego.
                          > >
                          > > Przesłuchiwanie dzieci, by im trauma wróciła jest OK?
                          >
                          > To nie tak...przecież czasami to konieczne - sprawy o molestowanie, rodzinne it
                          > p.
                          > W takim przesłuchaniu bierze udzial psycholog dziecięcy.

                          A adwokat może zadać dowolne pytanie.
                          • spokojny.zenek Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 07:38
                            Czy dowiedzenie się, jak wygląda przesłuchanie dziecka w takich sprawach jest w dobie internetu jakimś nadludzkim wysiłkiem?
                          • mila2712 Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 07:44
                            hummer napisał:
                            > A adwokat może zadać dowolne pytanie.
                            Ejże, nie ma dowolności.
                            :)
                            • spokojny.zenek Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 07:50

                              No i między "zadać" a "uzyskać, że pytanie to zadane zostanie dziecku" jest jeszcze baaaaaardzo daleko. Nie mówiąc już o otrzymaniu odpowiedzi. To dość elementarne. Chyba, ze ktos nic nie słyszał wysoce o specyficznych zasadach przesłuchiwania dzieci w takich sprawach :-))

                              mila2712 napisała:

                              > hummer napisał:
                              > > A adwokat może zadać dowolne pytanie.
                              > Ejże, nie ma dowolności.
                              > :)
                              • mila2712 Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 07:57
                                spokojny.zenek napisał:

                                >
                                > No i między "zadać" a "uzyskać, że pytanie to zadane zostanie dziecku" jest jes
                                > zcze baaaaaardzo daleko. Nie mówiąc już o otrzymaniu odpowiedzi. To dość elemen
                                > tarne. Chyba, ze ktos nic nie słyszał wysoce o specyficznych zasadach przesłuch
                                > iwania dzieci w takich sprawach :-))

                                Choć Hummer może mieć troszkę racji....adwokat, który nie wie co to etyka, empatia rzeczywiście może posunąć się za daleko. No ale by tak się nie stało czuwają inni....
                                Nie wiem czy takie przesłuchania są nagrywane ?


                                • spokojny.zenek Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 08:22
                                  Jasne.
                      • spokojny.zenek Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 07:16
                        "by im wróciła" z pewnością nie jest.
                        Prawidłowe, w odpowiednich warunkach - nie tylko OK ale po prostu konieczne, choćby po to,by możliwe było skazanie sprawcy.
                    • mila2712 Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 07:49
                      spokojny.zenek napisał:
                      > Oczywiście, że może, w pewnych przypadkach ma nawet taki obowiązek, czemu jedna
                      > k miałby to robić bez powodu?

                      W tym konkretnym przypadku powodu nie było.

                      > Błędem jest przeciwstawianie sumienia realizacji obowiązków wynikajacych z wyko
                      > nywania zawodu. Sumienie powinno nakazywać własnie rzetelne wykonywanie swojej
                      > pracy.

                      No a lekarz ? Należycie wykonuje obowiązki a nie przepisze tabletek antykoncepcyjnych bo nie pozwala mu na to sumienie.

                      Na tym polega praca obrońcy, że broni oskarżonych. I ma to robić jak najlepiej, jak najbardziej - jest takie słowo - sumiennie.

                      Powinien ale jak to w życiu bywa nie wszyscy tak czynią.

                      > Każdej, z wyjątkiem tych, z których powinien się wyłączyć. Z pewnościa nie jest
                      > powodem wyłączenia niechęć do osoby oskarzonego.

                      Do osoby nie a czyny które popełnił ?
                      Obrona np pedofila ?
                      • spokojny.zenek Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 07:56
                        mila2712 napisała:

                        > spokojny.zenek napisał:
                        > > Oczywiście, że może, w pewnych przypadkach ma nawet taki obowiązek, czemu
                        > jedna
                        > > k miałby to robić bez powodu?
                        >
                        > W tym konkretnym przypadku powodu nie było.

                        Ano właśnie. Więc robił, co do niego należało. I dobrze.



                        > No a lekarz ? Należycie wykonuje obowiązki a nie przepisze tabletek antykoncepc
                        > yjnych bo nie pozwala mu na to sumienie.

                        To co innego. W wypadku lekarza przewidziana jest tzw. klauzula sumienia.
                        Zwróć uwagę, że chodzi o określone rodzaje czynności lekarza, nie o kategorie pacjentów. "Rodzaj pacjenta" nie uprawnia lekarza do odmowy.


                        > Do osoby nie a czyny które popełnił ?

                        Np chyba tym bardziej, prawda?
                        Zresztą, "zdrów nie potrzebuje lekarza lecz ten, który się źle ma". Gdyby nie ten czyn, broniony nie potrzebowałby obrońcy.
                        To tak jakby lekarz miał odmawiać pomocy, bo "nie lubi" określonej choroby.

                        > Obrona np pedofila ?

                        No to czynu czy osoby? Bo teraz wskazujesz określony rodzaj oskarżonego - pedofila?
                        Oczywiście, że nie. To by podważało samą istotę tego zawodu. Jeżeli są konkretne powody - może się uchylić. Na pewno jednak nie przez sam fakt, że oskarżony cierpi na określoną przypadłość.
                        • mila2712 Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 08:04
                          spokojny.zenek napisał:
                          > Ano właśnie. Więc robił, co do niego należało. I dobrze.

                          Dobrze ale argumenty typu "pójście do więzienia niczego w życiu pokrzywdzonych nie zmieni, jak ktoś kogoś uderzy w twarz to może przeprosić a tu.....nie widzę sensu...." to już mógł sobie darować. To jak policzek dla tych ludzi...

                          W jakich przypadkach adwokat może odmówić ?




                          • spokojny.zenek Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 08:21
                            Tu nie ma miejsca na takie emocjonalne stwierdzenia. Jego obowiązkiem było wydobyć te elementy, który mogły zadziałać na rzecz klienta i to zrobił. Tak jest prawidłowo. Jego rolą jest równoważenie oskarzyciela.
                          • spokojny.zenek Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 08:41
                            Aha. Nie zauważyłem

                            Kodeks Etyki
                            § 21
                            Adwokatowi nie wolno podejmować się prowadzenia sprawy, której wynik może dotyczyć
                            jego osoby lub majątku, chyba że roszczenie dotyczy członka rodziny lub jest wspólne dla
                            niego i dla strony.
                            § 22
                            Adwokatowi nie wolno podjąć się prowadzenia sprawy ani udzielić pomocy prawnej,
                            jeżeli:
                            a) udzielił wcześniej pomocy prawnej stronie przeciwnej w tej samej sprawie lub
                            w sprawie z nią związanej;
                            b) brał udział w tej sprawie, wykonując funkcję publiczną;
                            c) osoba, przeciwko której ma prowadzić sprawę, jest jego klientem, choćby w innej
                            sprawie;
                            d) zawodowy pełnomocnik będący dla niego osobą najbliższą prowadzi sprawę lub udzielił
                            już pomocy prawnej stronie przeciwnej w tej samej sprawie lub w sprawie z nią
                            związanej.
                            • hummer Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 08:48
                              spokojny.zenek napisał:

                              > Aha. Nie zauważyłem
                              >
                              > Kodeks Etyki
                              > § 21
                              > Adwokatowi nie wolno podejmować się prowadzenia sprawy, której wynik może dotyc
                              > zyć
                              > jego osoby lub majątku, chyba że roszczenie dotyczy członka rodziny lub jest ws
                              > pólne dla
                              > niego i dla strony.
                              > § 22
                              > Adwokatowi nie wolno podjąć się prowadzenia sprawy ani udzielić pomocy prawnej,
                              >
                              > jeżeli:
                              > a) udzielił wcześniej pomocy prawnej stronie przeciwnej w tej samej sprawie lub
                              >
                              > w sprawie z nią związanej;
                              > b) brał udział w tej sprawie, wykonując funkcję publiczną;
                              > c) osoba, przeciwko której ma prowadzić sprawę, jest jego klientem, choćby w in
                              > nej
                              > sprawie;
                              > d) zawodowy pełnomocnik będący dla niego osobą najbliższą prowadzi sprawę lub u
                              > dzielił
                              > już pomocy prawnej stronie przeciwnej w tej samej sprawie lub w sprawie z nią
                              > związanej.

                              Wrażliwi adwokaci wspominają też o przestępstwach, gdzie ofiarami są dzieci. Ale to zależy od wrażliwości.

                              dubois.natemat.pl/39411,nikt-nie-chce-bronic-katarzyny-w
                              "Ja mam kategorię spraw, których nie przyjmuję – nie podejmuję się obron w sprawie molestowania seksualnego dzieci, gdy nie jestem przekonany o niewinności mojego klienta. Nie odmawiam z powodu charakteru zarzutu, ponieważ i tu, oskarżony musi mieć prawo do obrony. Powód jest zupełnie inny – w takim procesie trzeba przesłuchać małe dzieci, czyli zadać im szereg pytań, a niektóre z nich mogą trwale zniszczyć ich psychikę."
                              • spokojny.zenek Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 08:50
                                Czyli pewne sprawy powinny być w praktyce zastrzeżone dla adwokatów "niewrażliwych"? Wtedy będzie prawidłowo a twoje "sumienie" się ukoi?
                                • hummer raczej robocopów 07.05.14, 08:52
                                  spokojny.zenek napisał:

                                  > Czyli pewne sprawy powinny być w praktyce zastrzeżone dla adwokatów "niewrażliw
                                  > ych"? Wtedy będzie prawidłowo a twoje "sumienie" się ukoi?

                                  Dalej mecenas wyjaśnia

                                  "Boję się, że chcąc obronić dziecko, zrezygnowałbym z jakiegoś pytania, a to mogłoby wpłynąć na wynik sprawy. W takim procesie, nie byłbym dobrym obrońcą, a zatem nie powinienem podejmować się prowadzenia takiej sprawy."
                                  • mila2712 Re: raczej robocopów 07.05.14, 09:00
                                    hummer napisał:


                                    > Dalej mecenas wyjaśnia
                                    >
                                    > "Boję się, że chcąc obronić dziecko, zrezygnowałbym z jakiegoś pytania, a to
                                    > mogłoby wpłynąć na wynik sprawy
                                    . W takim procesie, nie byłbym dobrym obroń
                                    > cą, a zatem nie powinienem podejmować się prowadzenia takiej sprawy."

                                    Od tego ma pomoc psychologa dziecięcego.

                                    A jak mąż katuje zonę to już nie ma oporów ? Trauma też jest.....
                                    >
                                    • spokojny.zenek Re: raczej robocopów 07.05.14, 09:04
                                      Oczywiście w przenośni, bo na szcześćie psycholog dziecięcy nie jest pomocnikiem obrońcy, lecz sądu.
                                      • mila2712 Re: raczej robocopów 07.05.14, 09:06
                                        spokojny.zenek napisał:

                                        > Oczywiście w przenośni, bo na szcześćie psycholog dziecięcy nie jest pomocnikie
                                        > m obrońcy, lecz sądu.
                                        Ok
                                        Ale sam nie może się do woli konsultować ? Może.
                                        • spokojny.zenek Re: raczej robocopów 07.05.14, 09:14
                                          A jasne. Z innym :-)) Ten uczestniczący w przesłuchaniu nie jest od tego.
                                          Niektórym (nie tobie) wydaje sie najwyraźniej, że przesłuchanie służy zaspokojeniu czyjejś ciekawości. Tymczasem jest to konieczny, nie do przeskczenia, warunek skazania. Były kiedyś próby omijania tego, nie da się.
                                          Taka sprawa wymaga szczególnego wysiłku od obrońcy. Uchylanie się od takich spraw z obłudnym argumentem odwołującym się do "sumienia" jest naganne. Aż dziwne, że żaden z wrogów adwokatów (i prawników w ogóle) tak licznie obecnych na tym forum nie zwrócił na to uwagi.
                                          • mila2712 Re: raczej robocopów 07.05.14, 09:20
                                            spokojny.zenek napisał:

                                            > A jasne. Z innym :-)) Ten uczestniczący w przesłuchaniu nie jest od tego.
                                            Dokładniej to chodziło mi o to, że przygotowując się do danej sprawy ma jakieś wątpliwości
                                            i wtedy jest konsultacja. Z różnymi specjalistami.
                                            Ten uczestniczący w przesłuchaniu ma na za zadanie dbać o dobro dziecka.
                                          • hummer Można jak u Jackiewicza wogóle nie wszczynać spraw 07.05.14, 09:21
                                            spokojny.zenek napisał:

                                            > A jasne. Z innym :-)) Ten uczestniczący w przesłuchaniu nie jest od tego.
                                            > Niektórym (nie tobie) wydaje sie najwyraźniej, że przesłuchanie służy zaspokoje
                                            > niu czyjejś ciekawości. Tymczasem jest to konieczny, nie do przeskczenia, warun
                                            > ek skazania. Były kiedyś próby omijania tego, nie da się.
                                            > Taka sprawa wymaga szczególnego wysiłku od obrońcy. Uchylanie się od takich spr
                                            > aw z obłudnym argumentem odwołującym się do "sumienia" jest naganne. Aż dziwne,
                                            > że żaden z wrogów adwokatów (i prawników w ogóle) tak licznie obecnych na tym
                                            > forum nie zwrócił na to uwagi.

                                            o zabójstwo. Wtedy nie ma przesłuchań.
                                            • spokojny.zenek Re: Można jak u Jackiewicza wogóle nie wszczynać 07.05.14, 09:23
                                              Ciekawe masz pojęcie :-)))
                                              • hummer Re: Można jak u Jackiewicza wogóle nie wszczynać 07.05.14, 09:27
                                                spokojny.zenek napisał:

                                                > Ciekawe masz pojęcie :-)))

                                                Prokurator i sędzia myślą o stanie spoczynku. Po co się wychylać :)
                                                • spokojny.zenek Re: Można jak u Jackiewicza wogóle nie wszczynać 07.05.14, 09:28
                                                  Sam sobie przeczysz. Skoro stan spoczynku jest jedną z gwarancji możłiwości "wychylania się", to własnie mogą się łatwiej "wychylać",
                                                  Co zresztą nie ma tu w ogóle nic do rzeczy, bo nie rozmawiamy o żadnym "wychylaniu się".
                                                  • hummer Re: Można jak u Jackiewicza wogóle nie wszczynać 07.05.14, 09:29
                                                    spokojny.zenek napisał:

                                                    > Sam sobie przeczysz. Skoro stan spoczynku jest jedną z gwarancji możłiwości "wy
                                                    > chylania się", to własnie mogą się łatwiej "wychylać",
                                                    > Co zresztą nie ma tu w ogóle nic do rzeczy, bo nie rozmawiamy o żadnym "wychyla
                                                    > niu się".

                                                    Myślę o stanie spoczynku przed 65 rokiem życia. Po co tak długo pracować :)
                                                  • spokojny.zenek Re: Można jak u Jackiewicza wogóle nie wszczynać 07.05.14, 09:32
                                                    Stan spoczynku przysługuje w takim samym wieku, jak wiek emerytalny. Czyli 65 a docelowo 67.
                                                    Z wyjątkiem SN, gdzie jest wyższy.
                                                  • hummer Re: Można jak u Jackiewicza wogóle nie wszczynać 07.05.14, 09:36
                                                    spokojny.zenek napisał:

                                                    > Stan spoczynku przysługuje w takim samym wieku, jak wiek emerytalny. Czyli 65 a
                                                    > docelowo 67.
                                                    > Z wyjątkiem SN, gdzie jest wyższy.

                                                    Przypadek mógł być ciężki :)
                                                    I wymagający leczenia :)

                                                    "Sędzia może być, na mocy decyzji Krajowej Rady Sądownictwa, przeniesiony wcześniej w stan spoczynku jeżeli z powodu choroby lub utraty sił uznany został przez lekarza orzecznika Zakładu Ubezpieczeń Społecznych za trwale niezdolnego do pełnienia obowiązków sędziego albo jeżeli z powodu choroby lub płatnego urlopu dla poratowania zdrowia nie pełnił służby przez okres roku."
                                                  • spokojny.zenek Re: Można jak u Jackiewicza wogóle nie wszczynać 07.05.14, 10:06
                                                    Wyobraź sobie, że w KAZDEJ grupie zawodowej można Z GÓRY (!) powiedzieć, że pewien odsetek nie dożyje wieku emeytalnego, pewien zaś wcześniej zachoruje. Z góry więc system zakłada, ze pewien (minimalny zresztą) odestek trzeba będzie wcześniej przenieść w stan spoczynku. Nic na to nie poradzisz.
                                                  • hummer Re: Można jak u Jackiewicza wogóle nie wszczynać 07.05.14, 10:10
                                                    spokojny.zenek napisał:

                                                    > Wyobraź sobie, że w KAZDEJ grupie zawodowej można Z GÓRY (!) powiedzieć, że pew
                                                    > ien odsetek nie dożyje wieku emeytalnego, pewien zaś wcześniej zachoruje. Z gór
                                                    > y więc system zakłada, ze pewien (minimalny zresztą) odestek trzeba będzie wcze
                                                    > śniej przenieść w stan spoczynku. Nic na to nie poradzisz.

                                                    Sprawa Jackiewicza była wyczerpująca. A szkody na umyśle mogą się zmaterializować po latach. :) Rok urlopu płatnego i...
                                                  • mn7 Re: Można jak u Jackiewicza wogóle nie wszczynać 07.05.14, 11:34
                                                    Widać, że sprawa Jackiewicza wyczerpała głównie Ciebie. Dlatego tak Ci się przypomina przy każdej okazji a zwłaszcza bez okazji.
                                                  • hummer Re: Można jak u Jackiewicza wogóle nie wszczynać 07.05.14, 11:44
                                                    mn7 napisała:

                                                    > Widać, że sprawa Jackiewicza wyczerpała głównie Ciebie. Dlatego tak Ci się przy
                                                    > pomina przy każdej okazji a zwłaszcza bez okazji.

                                                    Oj ty biedaku. :)
                                                  • mn7 Re: Można jak u Jackiewicza wogóle nie wszczynać 07.05.14, 11:49
                                                    Nie lituj się tak nad sobą.
                                                  • hummer Re: Można jak u Jackiewicza wogóle nie wszczynać 07.05.14, 12:08
                                                    mn7 napisała:

                                                    > Nie lituj się tak nad sobą.

                                                    Lituję się nad Jackiewiczem i wymiarem sprawiedliwości.
                                                    Będą musieli z tym żyć do śmierci. Jak Bernadetta.
                                                  • spokojny.zenek Re: Można jak u Jackiewicza wogóle nie wszczynać 07.05.14, 18:13
                                                    Masz w życiu jakieś inne zainteresowania poza tym Jackiewiczem?
                                    • hummer Re: raczej robocopów 07.05.14, 09:16
                                      mila2712 napisała:

                                      > hummer napisał:
                                      >
                                      >
                                      > > Dalej mecenas wyjaśnia
                                      > >
                                      > > "Boję się, że chcąc obronić dziecko, zrezygnowałbym z jakiegoś pytania
                                      > , a to
                                      > > mogłoby wpłynąć na wynik sprawy
                                      . W takim procesie, nie byłbym dobrym
                                      > obroń
                                      > > cą, a zatem nie powinienem podejmować się prowadzenia takiej sprawy."
                                      >
                                      > Od tego ma pomoc psychologa dziecięcego.

                                      Co to za obrona, przez psychologa. Facet unika spraw, w których zdaje sobie sprawę, że nie byłby dobry. Czyli jest dobry. Mało kto potrafi stwierdzić "wiem, że nic nie wiem".
                                      • spokojny.zenek Re: raczej robocopów 07.05.14, 09:17
                                        Między unikaniem spraw a uchylaniem się (w razie wyznaczenia) jest spora roznica.
                                        • hummer Re: raczej robocopów 07.05.14, 09:20
                                          spokojny.zenek napisał:

                                          > Między unikaniem spraw a uchylaniem się (w razie wyznaczenia) jest spora roznic
                                          > a.

                                          Z urzędu trzeba wziąć. I nie ma tak dobrze, jak sędzia, czy prokurator, że można przejść w stan spoczynku po rocznej reperacji zdrowia psychicznego.
                                        • kolter_mr Re: raczej robocopów 07.05.14, 09:25
                                          spokojny.zenek napisał:

                                          > Między unikaniem spraw a uchylaniem się (w razie wyznaczenia) jest spora roznica.

                                          No i tego powinien dowiedzieć się sędzia aresztując na np 7 dni.
                                      • mila2712 Re: raczej robocopów 07.05.14, 09:23
                                        hummer napisał:


                                        > Co to za obrona, przez psychologa.

                                        Nie obrona ale pomoc dziecku :)

                                        > Facet unika spraw, w których zdaje sobie sprawę, że nie byłby dobry. Czyli jest dobry. Mało kto potrafi stwierdzić "wiem, że nic nie wiem".

                                        Może to tylko lapsus ? I mała wiara we własne siły.
                                        • hummer Re: raczej robocopów 07.05.14, 09:28
                                          mila2712 napisała:

                                          > hummer napisał:
                                          >
                                          >
                                          > > Co to za obrona, przez psychologa.
                                          >
                                          > Nie obrona ale pomoc dziecku :)
                                          >
                                          > > Facet unika spraw, w których zdaje sobie sprawę, że nie byłby dobry. Czyl
                                          > i jest dobry. Mało kto potrafi stwierdzić "wiem, że nic nie wiem".
                                          >
                                          > Może to tylko lapsus ? I mała wiara we własne siły.

                                          Może jest dobry w rozwodach, a nie gwałtach?
                                          • spokojny.zenek Re: raczej robocopów 07.05.14, 09:31
                                            To oczywiste, ze jest specjalizacja wśród adwokatów. I będzie się pogłębiać. Wolałbym jednak,gdyby do swojej niechęci do określonych kategorii spraw nie dorabiał taki adwokat pseudomoralnych uzasadnień. Niech powie uczciwie: nie znam się na tym więc wolę, jeśłi to ktoś inny weźmie.
                                            • mila2712 Re: raczej robocopów 07.05.14, 09:49
                                              spokojny.zenek napisał:

                                              Wolałbym jednak,gdyby do swojej niechęci do określonych kategorii spraw nie dorab
                                              > iał taki adwokat pseudomoralnych uzasadnień. Niech powie uczciwie: nie znam się
                                              > na tym więc wolę, jeśłi to ktoś inny weźmie.

                                              Oj pomarzyć....nikt się nie przyzna. Dotyczy to praktycznie każdej dziedziny.
                                              • spokojny.zenek Re: raczej robocopów 07.05.14, 10:04
                                                Wcale nie. Zdecydowana wieszośc tak właśnie mówi - na przykład w sekretariacie sądowym - proszą, żeby ich na przykład do spraw karnych nie wyznaczać bo się nie znają. To jednak ni ci, któzy robią za gwiazdy w mediach.
                                                • mila2712 Re: raczej robocopów 07.05.14, 10:12
                                                  spokojny.zenek napisał:

                                                  > Wcale nie. Zdecydowana wieszośc tak właśnie mówi - na przykład w sekretariacie
                                                  > sądowym - proszą, żeby ich na przykład do spraw karnych nie wyznaczać bo się ni
                                                  > e znają. To jednak ni ci, któzy robią za gwiazdy w mediach.

                                                  Żartujesz ?
                                          • mila2712 Re: raczej robocopów 07.05.14, 09:48
                                            hummer napisał:
                                            > Może jest dobry w rozwodach, a nie gwałtach?
                                            Możliwe. Bardziej dochodowe :)
                                            • hummer Re: raczej robocopów 07.05.14, 09:54
                                              mila2712 napisała:

                                              > hummer napisał:
                                              > > Może jest dobry w rozwodach, a nie gwałtach?
                                              > Możliwe. Bardziej dochodowe :)

                                              Czy ja wiem. Jak Ciebie oskarżą o pedofilie to zapłacisz każde pieniądze by udowodnić, że nie jesteś garbata :)
                                              • mila2712 Re: raczej robocopów 07.05.14, 09:57
                                                hummer napisał:

                                                > mila2712 napisała:
                                                >
                                                > > hummer napisał:
                                                > > > Może jest dobry w rozwodach, a nie gwałtach?
                                                > > Możliwe. Bardziej dochodowe :)
                                                >
                                                > Czy ja wiem. Jak Ciebie oskarżą o pedofilie to zapłacisz każde pieniądze by udo
                                                > wodnić, że nie jesteś garbata :)

                                                Kolego, nie było innego przykładu do zilustrowania własnego poglądu?
                                                Defraudacja itd....
                                                • hummer Re: raczej robocopów 07.05.14, 09:58
                                                  mila2712 napisała:

                                                  > hummer napisał:
                                                  >
                                                  > > mila2712 napisała:
                                                  > >
                                                  > > > hummer napisał:
                                                  > > > > Może jest dobry w rozwodach, a nie gwałtach?
                                                  > > > Możliwe. Bardziej dochodowe :)
                                                  > >
                                                  > > Czy ja wiem. Jak Ciebie oskarżą o pedofilie to zapłacisz każde pieniądze
                                                  > by udo
                                                  > > wodnić, że nie jesteś garbata :)
                                                  >
                                                  > Kolego, nie było innego przykładu do zilustrowania własnego poglądu?
                                                  > Defraudacja itd....

                                                  Jesteś garbata? :)
                                                  • mila2712 Re: raczej robocopów 07.05.14, 10:02
                                                    hummer napisał:


                                                    > > Kolego, nie było innego przykładu do zilustrowania własnego poglądu?
                                                    > > Defraudacja itd....
                                                    >
                                                    > Jesteś garbata? :)
                                                    Hummerze proszę nie podnosić mi ciśnienia.
                                                    Nie jestem :PPP
                                                  • hummer Re: raczej robocopów 07.05.14, 10:35
                                                    mila2712 napisała:

                                                    > hummer napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > > Kolego, nie było innego przykładu do zilustrowania własnego pogląd
                                                    > u?
                                                    > > > Defraudacja itd....
                                                    > >
                                                    > > Jesteś garbata? :)
                                                    > Hummerze proszę nie podnosić mi ciśnienia.
                                                    > Nie jestem :PPP

                                                    Szkoda. Poklepać garbatego po plecach, to murowany sukces w życiu.
                                                    Coś jak polityka z rządzącej partii :)
                                                  • mila2712 Re: raczej robocopów 07.05.14, 10:38
                                                    hummer napisał:
                                                    > Szkoda. Poklepać garbatego po plecach, to murowany sukces w życiu.
                                                    > Coś jak polityka z rządzącej partii :)
                                                    >Weź łapkę do tyłu za głowę...powinieneś sięgnąć :PPP
                                                  • hummer Re: raczej robocopów 07.05.14, 10:39
                                                    mila2712 napisała:

                                                    > hummer napisał:
                                                    > > Szkoda. Poklepać garbatego po plecach, to murowany sukces w życiu.
                                                    > > Coś jak polityka z rządzącej partii :)
                                                    > >Weź łapkę do tyłu za głowę...powinieneś sięgnąć :PPP

                                                    Jako ordyniec nie mam problemów ze sprawnością fizyczną :)
                                                  • mila2712 Re: raczej robocopów 07.05.14, 10:46
                                                    hummer napisał:

                                                    > mila2712 napisała:

                                                    > Jako ordyniec nie mam problemów ze sprawnością fizyczną :)

                                                    Też nie mam - trening czyni mistrza :P
                                                    Poklepałeś się po garbie ?
                                                  • hummer Re: raczej robocopów 07.05.14, 11:06
                                                    mila2712 napisała:

                                                    > hummer napisał:
                                                    >
                                                    > > mila2712 napisała:
                                                    >
                                                    > > Jako ordyniec nie mam problemów ze sprawnością fizyczną :)
                                                    >
                                                    > Też nie mam - trening czyni mistrza :P
                                                    > Poklepałeś się po garbie ?

                                                    Od dołu i od góry :)
                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: raczej robocopów 07.05.14, 09:04
                                    Co za mafia!
                                • kolter_mr Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 09:14
                                  spokojny.zenek napisał:

                                  > Czyli pewne sprawy powinny być w praktyce zastrzeżone dla adwokatów "niewrażliw
                                  > ych"? Wtedy będzie prawidłowo a twoje "sumienie" się ukoi?

                                  Jak widać nie każdy jest szują która za parę groszy gnoić zechce małe dziecko czy w ogóle osobę tak szczególnie okrutnie przez los ukaraną .
                                  • spokojny.zenek Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 09:16
                                    Szują jest ten, który się wymiguje od swoich obowiazków obłudnie opowiadając, że to niby sumienie mu przeszkadza :-)))
                                    Przesłuchanie dziecka wygląda tak, że obrońca nie ma okazji go "zgnoić" choćby nawet bardzo chciał.
                                    • kolter_mr Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 09:24
                                      spokojny.zenek napisał:

                                      > Szują jest ten, który się wymiguje od swoich obowiazków obłudnie opowiadając, że to niby sumienie mu przeszkadza :-)))

                                      Adwokat ma prawo decydować z kim zawiera kontakt/umowę ,nie każdy też chyba jest na liście sądu jako obrońca z urzędu?.

                                      > Przesłuchanie dziecka wygląda tak, że obrońca nie ma okazji go "zgnoić" choćby
                                      > nawet bardzo chciał.

                                      Nie masz dzieci jak widzę, nie masz pojęcia co może zgnoić dziecko lub osobę zgwałconą.
                                      Generalnie zaprezentowałeś się w swojej wypowiedzi jako zwykłe cyniczne gó...
                                      • spokojny.zenek Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 09:26
                                        Rzecz oczywista kazdy jest na liście adwolatów (inaczej nie byłby adwokatem), toteż teoretycznie każdy po kolei powinien dostawać urzędówki.
                                        • kolter_mr Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 09:58
                                          spokojny.zenek napisał:

                                          > Rzecz oczywista kazdy jest na liście adwolatów (inaczej nie byłby adwokatem), toteż teoretycznie każdy po kolei powinien dostawać urzędówki.

                                          W mojej wsi jest niejaki Bubak, odmówił bo mu sąd zalegał z kasą za naście spraw .Prezes na jakiś czas jak sam mówił ;zwolnił go z tego obowiązku.
                                          • spokojny.zenek Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 10:02
                                            Nic dziwnego.
                                            Wiadomo, ze są adwokaci zajmujący sie sprawami cywilnymi, są zajmujący się sprawami karnymi, sztywne trzymanie się kolejnosci tylko szkodziłoby klientom.
                  • aniechto.only Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 08:30
                    mila2712 napisała:

                    > Porządnie tak. Pozostaje jeszcze kwestia sumienia.
                    > Porządnie nie oznacza każdej sprawy ale dołożenie należytej staranności.
                    >

                    Mila , taką logikę stosują lekarze odmawiaący aborcji albo nawet leczenia cieżarnej , żeby nie zaszkodzić dziecku . I zdarzało się ,że kobiety umierały.
                    • mila2712 Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 09:08
                      aniechto.only napisała:

                      > mila2712 napisała:
                      >
                      > > Porządnie tak. Pozostaje jeszcze kwestia sumienia.
                      > > Porządnie nie oznacza każdej sprawy ale dołożenie należytej staranności.
                      > >
                      >
                      > Mila , taką logikę stosują lekarze odmawiaący aborcji albo nawet leczenia cieża
                      > rnej , żeby nie zaszkodzić dziecku . I zdarzało się ,że kobiety umierały.

                      A to już temat na osobny wątek.
                      • aniechto.only Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 11:57
                        >mila2712 napisała:
                        A to już temat na osobny wątek.

                        Nie ma potrzeby. Temat się nie zmienił . Adwokat jest jak lekarz. Powinien wykonywać swoje obowiązki, taki zawód wybrał.

                        mila2712 napisała:

                        > aniechto.only napisała:
                        >
                        > > mila2712 napisała:
                        > >
                        > > > Porządnie tak. Pozostaje jeszcze kwestia sumienia.
                        > > > Porządnie nie oznacza każdej sprawy ale dołożenie należytej starann
                        > ości.
    • kolter_mr Re: Bernadetta a chory umysłowo 06.05.14, 21:38
      hummer napisał:

      > Chory umysłowo musiał iść do więzienia, bo pan Zenon twierdzi, że taki był wyrok sądu.

      No skoro sam Zenek się wypowiedział ,no to rzeczywiście musiał !!
      • spokojny.zenek Re: Bernadetta a chory umysłowo 06.05.14, 21:40
        No ale że się nie wypowiedział to już wiadomo. Wystarczy zresztą przeczytać początek tego wątku. Od wymierzania kar jest sąd. Zapisz to sobie w kajeciku.
    • man_sapiens Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 08:16
      > Chory umysłowo musiał iść do więzienia, bo pan Zenon twierdzi, że taki był
      > wyrok sądu
      Ktoś poszedł do więzienia bez wyroku sądu?
      Nie wiem o którego chorego umysłowo ci chodzi (nie każda choroba umysłowa zwalnia z odbywania kary) - czy o tego "Presleya" od komendanta Olkowicza? Jeżeli tak - to w tej sprawie sąd jest najmniej winny. Chory ubezwłasnowolniony ma swojego opiekuna prawnego - który w ogóle nic nie zrobił. Sąd dostał dokumenty, na podstawie których miał podjąć decyzję co zrobić z obywatelem, który nie zapłacił grzywny, nie odpowiada na listy, nie stawia się na wezwania (nie było także w sądzie). Takich spraw z cwaniakami nie płacącymi mandatów są tysiące. W papierach nie było nic o ubezwłasnowolnieniu tego faceta - zawiodła policja. Sąd postąpił tak, jak powinien, czyli nałożył karę pozbawienia wolności. Kiedy tylko do sądu dotarła informacja o chorobie - skasował karę. Co miał według ciebie zrobić sąd?
      • spokojny.zenek Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 08:23
        Dokładnie tak. WInien caej sytuacji jest przede wszystkim opiekun, w pewnym stopniu z pewnością policja. Sąd nie ma obowiązku być jasnowidzem - nie mógł wiedzieć, że z facetem coś jest nie tak.
        • 99venus Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 08:52
          to stwierdzenia faktu oczywistego wystarczało przesłuchanie oskarżonego i obejrzenie go.to dziwne,że wysoki sąd nie dojrzał prostych faktów widocznych gołym okiem.oprócz kk i kpk sędziowie winni posiadać jeszcze rozum.
          • spokojny.zenek Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 08:58
            99venus napisał:

            > to stwierdzenia faktu oczywistego wystarczało przesłuchanie oskarżonego i obejr
            > zenie go.

            Sąd jednak nie był jasnowidzem by zgadnąć, ze akurat tego konkretnego spośród tysiąca trzeba sobie obejrzeć naocznie. Nie dostał bowiemod policji ŻADNEJ informacji, która mogłaby na taką potrzebę wskazywać. To juz chyba bylo w kilku wątkach omawiane, prawda?

            • religijnych.uczuc.obraza Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 09:00
              Gdyby się okazało że to symulant to dopiero byłaby jazda po głupim sędzi, że dał się nabrać i nie dostrzegł od razu że to symulant właśnie.
          • religijnych.uczuc.obraza Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 08:58
            Polskie prawo jest złe bo pozwala uciekać w choroby umysłowe.
          • man_sapiens Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 09:20
            > to stwierdzenia faktu oczywistego wystarczało przesłuchanie oskarżonego
            Gdyby się pokazał w sądzie - pewnie tak. Oskarżonego widziała wielokrotnie gołym okiem policja i komornik. Pamiętaj, że tu nie chodziło o przestępstwo zagrożone wieloletnim wiezieniem ale o w sumie wykroczenie karane mandatem, sąd wydał tylko decyzję, żeby mandat zamienić na areszt. Bo facet uchylał się od zapłacenia mandatu i nie miał dochodów czy majątku, z których można by ten mandat ściągnąć.
            Ja nie obwiniam także policji. Takich spraw mają na głowie setki a udawanie przygłupa czy wariata to bardzo częste zagranie łobuzów a policjanci nie są psychiatrami. Shit happens, w tej sprawie oburza tylko to, że kiedy ktoś zauważył błąd i natychmiast - własnym kosztem - go naprawił, to ruszyła na niego machina śledcza. Bo nie było następnego urzędnika, który podjąłby decyzje - anonim do kosza, sprawa jest oczywista.
            • spokojny.zenek Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 09:25
              Policjanci nie są od orzekania o poczytalności - to absolutnie oczywiste. Skoro jednak facet zachowywał się bardzo dziwnie, mogli to jednak zawrzeć w protokole.
              • kolter_mr Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 09:46
                spokojny.zenek napisał:

                > Policjanci nie są od orzekania o poczytalności - to absolutnie oczywiste. Skoro
                > jednak facet zachowywał się bardzo dziwnie, mogli to jednak zawrzeć w protokole.

                Policja może wezwać lekarza do zatrzymanego,ale po co lepiej od razu do ZK zawieść niech się klawiatura martwi co dalej
                • spokojny.zenek Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 10:00
                  To oczywiście nei było mowy ani o jednym ani o drugim. Z pewności nigdzie na świecie nie jest tak, żeby do każdego "świrującego" złodzieja sklepowego wzywać lekarza, tym bardziej nie ma powodu, by go "zawozić do ZK". Bo niby po co? Oczywiście nikt go do żadnego ZK nie zawoził.
                • sverir Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 10:12
                  > Policja może wezwać lekarza do zatrzymanego,ale po co lepiej od razu do ZK zawieść niech
                  > się klawiatura martwi co dalej

                  Ciekawe czy będziesz taki do przodu, jak policja zatrzyma Ciebie za niedozwoloną jazdę lewym pasem i wezwie do Ciebie lekarza? Ów facet - podobno (media są wiarygodne, prawda?) - zachowywał się zupełnie normalnie i podejrzenia mógł wzbudzić co najwyżej brak podpisu w dowodzie osobistym. Ale nawet gdy policjanci tego nie zrobili, facet jest ubezwłasnowolniony, ma opiekuna prawnego. Ale nie, ten ostatni nie jest niczemu winien, za wszystko odpowiada sąd i policjanci.
                  • kolter_mr Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 10:24
                    sverir napisał:

                    > > Policja może wezwać lekarza do zatrzymanego,ale po co lepiej od razu do Z
                    > K zawieść niech
                    > > się klawiatura martwi co dalej
                    >
                    > Ciekawe czy będziesz taki do przodu, jak policja zatrzyma Ciebie za niedozwolon
                    > ą jazdę lewym pasem i wezwie do Ciebie lekarza?

                    Umiesz czytać to najpierw przeczytaj a potem komentuj .

                    Ów facet - podobno (media są wi
                    > arygodne, prawda?) - zachowywał się zupełnie normalnie i podejrzenia mógł wzbud
                    > zić co najwyżej brak podpisu w dowodzie osobistym. Ale nawet gdy policjanci teg
                    > o nie zrobili, facet jest ubezwłasnowolniony, ma opiekuna prawnego. Ale nie, te
                    > n ostatni nie jest niczemu winien, za wszystko odpowiada sąd i policjanci.

                    Mowa była o tym ze dziwnie się zachowuje czyli zachodzi podejrzenie ze czub albo naćpany skoro gorzały nie czuć.
                    • sverir Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 11:21
                      > Umiesz czytać to najpierw przeczytaj a potem komentuj .

                      Nie spodziewałem się, że nie zrozumiesz prostej aluzji do swojego stylu dyskutowania. Czuję się nieprzyjemnie zaskoczony.

                      > Mowa była o tym ze dziwnie się zachowuje czyli zachodzi podejrzenie ze czub albo naćpany
                      > skoro gorzały nie czuć.

                      Zatem jeszcze raz napiszę: wg mediów gość zachowywał się normalnie, wcale nie dziwnie, a w dodatku nie przyznaje się do swojej choroby i nie wywala każdemu rozmówcy, że jest ubezwłasnowolniony z powodów zdrowotnych. Trzeci raz pisać nie będę, więc liczę na to, że zrozumiesz i nie będziesz pisał, że w tym przypadku policja powinna jednak tego lekarza wezwać.

                      Oczywiście zostawiam margines dla faktów medialnych, ale Ty zdajesz się konsekwentnie wierzyć opisom dziennikarzy, więc nie sądzę, żeby ten margines miał tutaj znaczenie.
                      • kolter_mr Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 11:27
                        sverir napisał:

                        > > Umiesz czytać to najpierw przeczytaj a potem komentuj .
                        >
                        > Nie spodziewałem się, że nie zrozumiesz prostej aluzji do swojego stylu dyskuto
                        > wania. Czuję się nieprzyjemnie zaskoczony.

                        Kłamiesz i tyle.

                        >
                        > Zatem jeszcze raz napiszę: wg mediów gość zachowywał się normalnie, wcale nie d
                        > ziwnie, a w dodatku nie przyznaje się do swojej choroby i nie wywala każdemu ro
                        > zmówcy, że jest ubezwłasnowolniony z powodów zdrowotnych. Trzeci raz pisać nie
                        > będę, więc liczę na to, że zrozumiesz i nie będziesz pisał, że w tym przypadku
                        > policja powinna jednak tego lekarza wezwać.
                        >
                        > Oczywiście zostawiam margines dla faktów medialnych, ale Ty zdajesz się konsekw
                        > entnie wierzyć opisom dziennikarzy, więc nie sądzę, żeby ten margines miał tuta
                        > j znaczenie.

                        Zaraz zaraz a do czego ty się w tym pijanym widzie odnosisz bo już sie pogubiłem strzelasz mi przydługi i p[przygłupi komentarz do takiego to mojego postu

                        " Autor: kolter_mr 07.05.14, 09:46

                        spokojny.zenek napisał:

                        > Policjanci nie są od orzekania o poczytalności - to absolutnie oczywiste. Skoro
                        > jednak facet zachowywał się bardzo dziwnie, mogli to jednak zawrzeć w protokole.

                        Policja może wezwać lekarza do zatrzymanego,ale po co lepiej od razu do ZK zawieść niech się klawiatura martwi co dalej "

                        Nie odnosiłem się tu do jakiejkolwiek konkretnej sprawy
                        • man_sapiens Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 11:40
                          > Nie odnosiłem się tu do jakiejkolwiek konkretnej sprawy

                          Teraz rozumiem o czym dyskutujesz: brzuch cię boli.
                          • kolter_mr Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 11:43
                            man_sapiens napisał:

                            > > Nie odnosiłem się tu do jakiejkolwiek konkretnej sprawy
                            >
                            > Teraz rozumiem o czym dyskutujesz: brzuch cię boli.

                            Zasadniczo masz ochotę się przyjebać ??
                          • spokojny.zenek Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 18:20
                            Ewentualnie ta część ciała, która próbuje myśleć.
                        • sverir Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 13:16
                          > Kłamiesz i tyle.

                          Wg ciebie spodziewałem się, że nie zrozumiesz aluzji? Interesujące.

                          > Zaraz zaraz a do czego ty się w tym pijanym widzie odnosisz bo już sie pogubiłem strzelasz
                          > mi przydługi i p[przygłupi komentarz do takiego to mojego postu

                          Mój komentarz dotyczył postu takiego:

                          "Mowa była o tym ze dziwnie się zachowuje czyli zachodzi podejrzenie ze czub albo naćpany skoro gorzały nie czuć"

                          co widać nawet po odniesieniu do konkretnych fragmentów wypowiedzi.

                          Wracając jednak do tamtego posta: był komentarzem do wypowiedzi Zenka? Był. Zenek wypowiedział się o konkretnej sprawie? Wypowiedział. Twierdzisz, że nie odnosiłeś się do konkretnej sprawy, tylko pisałeś w ogólności? Twierdzisz. W porządku, nie mam powodów by ci nie wierzyć.


                          • kolter_mr Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 13:19
                            sverir napisał:

                            > > Kłamiesz i tyle.
                            >
                            > Wg ciebie spodziewałem się, że nie zrozumiesz aluzji? Interesujące.
                            >
                            > > Zaraz zaraz a do czego ty się w tym pijanym widzie odnosisz bo już sie po
                            > gubiłem strzelasz
                            > > mi przydługi i p[przygłupi komentarz do takiego to mojego postu
                            >
                            > Mój komentarz dotyczył postu takiego:
                            >
                            > "Mowa była o tym ze dziwnie się zachowuje czyli zachodzi podejrzenie ze czub al
                            > bo naćpany skoro gorzały nie czuć"
                            >
                            > co widać nawet po odniesieniu do konkretnych fragmentów wypowiedzi.
                            >
                            > Wracając jednak do tamtego posta: był komentarzem do wypowiedzi Zenka? Był. Zen
                            > ek wypowiedział się o konkretnej sprawie? Wypowiedział. Twierdzisz, że nie odno
                            > siłeś się do konkretnej sprawy, tylko pisałeś w ogólności? Twierdzisz. W porząd
                            > ku, nie mam powodów by ci nie wierzyć.


                            Nie mam pojęcia kogo miał wtedy akurat on na myśli,czytam z 30 35% zawartości wątku
                • mn7 Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 11:53
                  Wzywać lekarza do każdego zatrzymanego? A co z legitymowanymi? Też?
                  • kolter_mr Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 12:17
                    mn7 napisała:

                    > Wzywać lekarza do każdego zatrzymanego? A co z legitymowanymi? Też?

                    Umiesz czytać ze zrozumieniem ??
                    Facet w ocenie Policji dziwnie się zachowuje ,to albo ochlany, albo naćpany ,albo czub albo świruje po prostu żeby od niego odbili .
                    Dwie pierwsze rzeczy sam zweryfikuje ale skoro nie ochlany nie naćpany a nadal się dziwnie zachowuje przy zatrzymaniu ??
                    • spokojny.zenek Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 17:50
                      Przecież nie było w ogóle zatrzymania. Został wylegitymowany, "spisany" i poszedł do domu. Kiedy więc miałby być ten lekarz wzywany i na jakiej podstawie?
                  • spokojny.zenek Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 18:15
                    mn7 napisała:

                    > Wzywać lekarza do każdego zatrzymanego? A co z legitymowanymi? Też?

                    Zwłaszcza do legitymowanych. Zresztą w normalnym kraju lekarz towarzyszy każdemu patrolowi policji. Żeby przy każdym legitymowaniu być od razu na miejscu ;-)
              • hummer Tu jest winny sedzia bo sadził chłopaka już 07.05.14, 12:45
                spokojny.zenek napisał:

                > Policjanci nie są od orzekania o poczytalności - to absolutnie oczywiste. Skoro
                > jednak facet zachowywał się bardzo dziwnie, mogli to jednak zawrzeć w protokol
                > e.

                Kilka razy. I co nagle ozdrowiał?

                Przypomina się krakowska historyjka. Delikwent wpadł pod tramwaj i obcięło mu dwie nogi. Po roku ZUS wysyła delikwenta do lekarza - dalej nie pełnosprawny.
                Po dwóch latach to samo.
                Na trzeci rok lekarz się wkurzył i napisał. "Pacjent wpadł pod tramwaj, obcięło mu dwie nogi. Już mu nie odrosną".
                • sverir Re: Tu jest winny sedzia bo sadził chłopaka już 07.05.14, 13:18
                  > Kilka razy. I co nagle ozdrowiał?

                  Czyli jeżeli ktoś 5 lat temu wykazywał symptomy choroby, to po tym czasie nadal ma być traktowany jak człowiek z objawami?
                  • hummer Re: Tu jest winny sedzia bo sadził chłopaka już 07.05.14, 13:20
                    sverir napisał:

                    > > Kilka razy. I co nagle ozdrowiał?
                    >
                    > Czyli jeżeli ktoś 5 lat temu wykazywał symptomy choroby, to po tym czasie nadal
                    > ma być traktowany jak człowiek z objawami?

                    Wcześniejsza sprawa była jakiś miesiąc wcześniej. Sędzia mógł z natłoku spraw zapomnieć :)
                    • sverir Re: Tu jest winny sedzia bo sadził chłopaka już 07.05.14, 13:23
                      > Wcześniejsza sprawa była jakiś miesiąc wcześniej. Sędzia mógł z natłoku spraw zapomnieć:)

                      Albo po prostu sędzia przeczytał w jakiejś głupiej książce, że decyduje poczytalność w momencie popełnienia czynu, a nie ogólny stan umysłowy? Nie, to zbyt naiwne twierdzenie.
                      • hummer Re: Tu jest winny sedzia bo sadził chłopaka już 07.05.14, 15:50
                        sverir napisał:

                        > > Wcześniejsza sprawa była jakiś miesiąc wcześniej. Sędzia mógł z natłoku s
                        > praw zapomnieć:)
                        >
                        > Albo po prostu sędzia przeczytał w jakiejś głupiej książce, że decyduje poczyta
                        > lność w momencie popełnienia czynu, a nie ogólny stan umysłowy? Nie, to zbyt na
                        > iwne twierdzenie.

                        Ta u 5-6 latka. Bo mniej więcej na tym poziomie umysłowym jest ten młody mężczyzna :)
                        • sverir Re: Tu jest winny sedzia bo sadził chłopaka już 07.05.14, 17:30
                          > Ta u 5-6 latka. Bo mniej więcej na tym poziomie umysłowym jest ten młody mężczyzna :)

                          Chyba tylko w Polsce uznaje się, że 5-6 latek jest niezdolny do zrozumienia przedsiębranego działania. W tym wieku już można wytłumaczyć dziecku, że się nie kradnie. Naprawdę, dzieci to rozumieją.
                          • hummer Re: Tu jest winny sedzia bo sadził chłopaka już 07.05.14, 17:53
                            sverir napisał:

                            > > Ta u 5-6 latka. Bo mniej więcej na tym poziomie umysłowym jest ten młody
                            > mężczyzna :)
                            >
                            > Chyba tylko w Polsce uznaje się, że 5-6 latek jest niezdolny do zrozumienia prz
                            > edsiębranego działania. W tym wieku już można wytłumaczyć dziecku, że się nie k
                            > radnie. Naprawdę, dzieci to rozumieją.

                            limitem jest skończone 12 lat. Spróbuj wcześniej założyć dziecku konto w banku. Zdziwisz się, jak się odbijesz. Bankowca za nic nie przekonasz, że Ty bierzesz za wszystko odpowiedzialność. Ustawodawca tak uznał i koniec.
                            • hummer Re: Tu jest winny sedzia bo sadził chłopaka już 07.05.14, 18:00
                              hummer napisał:

                              > sverir napisał:
                              >
                              > > > Ta u 5-6 latka. Bo mniej więcej na tym poziomie umysłowym jest ten
                              > młody
                              > > mężczyzna :)
                              > >
                              > > Chyba tylko w Polsce uznaje się, że 5-6 latek jest niezdolny do zrozumien
                              > ia prz
                              > > edsiębranego działania. W tym wieku już można wytłumaczyć dziecku, że się
                              > nie k
                              > > radnie. Naprawdę, dzieci to rozumieją.
                              >
                              > limitem jest skończone 12 lat. Spróbuj wcześniej założyć dziecku konto w banku.
                              > Zdziwisz się, jak się odbijesz. Bankowca za nic nie przekonasz, że Ty bierzesz
                              > za wszystko odpowiedzialność. Ustawodawca tak uznał i koniec.

                              Poprawka 13 lat

                              Osoby, które nie ukończyły 13 lat nie mają zdolności do czynności prawnych.
                              A w stosunku do tego chłopaka miały zastosowanie art 13 KC i Art 15 KC.
                              • spokojny.zenek Re: Tu jest winny sedzia bo sadził chłopaka już 07.05.14, 18:10
                                To, że art 13 i 15 k.c. miały albo nie miały zastosowanie jest irrelewantne z punktu widzenia prawa karnego i prawa wykroczeń.
                                • hummer Re: Tu jest winny sedzia bo sadził chłopaka już 08.05.14, 00:01
                                  spokojny.zenek napisał:

                                  > To, że art 13 i 15 k.c. miały albo nie miały zastosowanie jest irrelewantne z p
                                  > unktu widzenia prawa karnego i prawa wykroczeń.

                                  Czego nie rozumiesz. Jakby nieprawnicy wyrażali się precyzyjniej, to prawnicy nie byliby do niczego potrzebni.

                                  "Dzieciaka" nie szło sądzić za czyn karalny, a za czyn zabroniony co najwyżej.
                                  • spokojny.zenek Re: Tu jest winny sedzia bo sadził chłopaka już 08.05.14, 06:45
                                    hummer napisał:


                                    > "Dzieciaka" nie szło sądzić za czyn karalny, a za czyn zabroniony co najwyżej.

                                    No i znowu ci sie wszystko pokręciło :-))))
                                    "Czyn karalny" występuje w prawie nieletnich. Jest to czyn, który byłby przestępstwem, gdyby został popełniony przez osobę dorosłą. Tym samy nieletni odpowiada właśnie za czyny karalne.
                                    Tyle, że to nie ma żadnego związku z art. 13 i 15 k.c. ponieważ to nie te przepisy decydują o tym, kto może odpowiadać w postępowaniu karnym a kto w postępowaniu w sprawach nieletnich, lecz granica wieku. Napisałem ci to całkiem jasno i przystępnie. Może gdybym to zrobił dużymi literami, to by dotarło?
                              • sverir Re: Tu jest winny sedzia bo sadził chłopaka już 08.05.14, 08:18
                                > Osoby, które nie ukończyły 13 lat nie mają zdolności do czynności prawnych.

                                Aha. I w związku z tym nie mogą ponosić żadnej odpowiedzialności? To może i rodzice nie mają prawa karać dzieci w tym wieku? Ech...
                                • spokojny.zenek Re: Tu jest winny sedzia bo sadził chłopaka już 08.05.14, 08:52
                                  Komuś się najwyraźniej ubdrało, że przestępstwo jest czynnością prawną.
                                  Zresztą w wypadku tego nałogowego złodzieja spod Koszalina to i tak nie ma żdnego znaczenia, bo siedemnaście lat dawno ukończył (od tego czasu zdążył osiem razy stanąć przed sądem i osiem razy byc skazanym za kilkanaście udowodnionych przestępstw). Kryteria oceny poczytalności są zaś klarownie wyłożone w art. 31 k.k. i w oparciu o te kryteria oraz badanie przyjemniaczka (a nie pięciosekundową migawkę w TV) kilka zespołów psychiatrów za każdym razem ustalało, że mógł rozpoznać znaczenie swojego czynu i mógł pokierować swoim postępowaniem. Na tym zresztą polega problem z zaburzeniami kompulsywnymi, które nie są chorobami psychicznymi (tak samo jak nie jest chorobą psychiczną upośledzenie). Sprawca wie co robi i mógłby się od tego powstrzymać. Przestępstwa jednak popełnia, bo sprawia mu to tak ogromną przyjemność, z której nie chce zrezygnować. Przy świadomości oczywistych róznic, to jest z grubsza ten sam mechanizm przy pedofilu, podpalaczu czy właśnie "kleptomanie" jak sie potocznie określa przypadłość tego przyjemniaczka. Niepoczytalność byłaby wtedy, gdyby z powodu
                                  1. choroby psych.
                                  2. upośledzenia umysł.
                                  3. innego zakłócenia czynności psychicznych

                                  albo
                                  a. nie wiedział co robi
                                  b. wiedział co robi, ale nie był w stanie się powstrzymać

                                  Bez wątpienia ani a ani b nie zachodziło w wypadku tago sprawcy, wiec nie było mowy o zniesieniu poczytalności. Było - owszem - ograniczenie tej poczytalności w stopniu znacznym (biorące się ze stwierdzonego przez biegłych upośledzenia), stąd tak niezwykle łagodne kary orzekane za każdym razem przez sąd i stąd dopiero za ósmym (!) razem, po kilku latach "dawania ostatniej szansy" wymierzenie bezwzględnej kary pozbawienia wolności, choć "zwykły" sprawca poszedłby siedzieć za trzecim-czwartym razem. No i oczywiście miałby odwieszone wcześniejsze wyroki, bo na tym polega zawieszenie, że sie kary nie wykonuje pod warunkiem, ze w okresie próby nikt nie wytnie nowego numeru).

                            • spokojny.zenek Re: Tu jest winny sedzia bo sadził chłopaka już 07.05.14, 18:07
                              Coś ci się znów pomyliło. Pełną zdolność do czynności prawnych uzyskuje się z ukończeniem 18 lat, częściową - z ukończeniem 13 (nie 12). Co zresztą punktu widzenia prawa karnego i prawa wykroczeń nie ma żadnego znaczenia, bo dolne granice odpowiedzialności (karnej i poprawczej) są inaczej określone zaś o możliwości przypisania winy decyduje poczytalność, która do ubezwłasnowolnienia (czyli odjęcia zdolności do czynności prawnych) ma się w ogóle nijak i też ma samodzielnie określone w k.k. i k.w. kryteria. Co więcej, o ile ubezwłasnowolnienie jest stanem trwałym (aż do ewentualnego jego uchylenia) o tyle poczytalność zawsze ocenia się na chwilę popełnienia zarzucanego czynu. Nie istnieje (wbrew wierzeniom ludowym) żadne "zaświadczenie o niepoczytalności" ani też to, ze w jednej sprawie ktoś okazał się niepoczytalny nie rzutuje w jakikolwiek sposób na inne postępowania (poza tym, że rodzi podejrzenie, że pewnie i w tej tak było). Tak jest w każdym systemie prawnym na świecie, w przeciwnym wypadku raz stwierdzona niepoczytalność na zawsze zwalniałaby daną osobę z obowiązku przestrzegania prawa i gwarantowała bezkarność.
                        • spokojny.zenek Re: Tu jest winny sedzia bo sadził chłopaka już 07.05.14, 17:58
                          Bajka o "umyśle 5-6 latka" była przy nałogowym złodzieju spod Koszalina. Wszystkie sprawy ci się plątają.
                          Tak czy inaczej, o poczytalności nie decydują z pewnością dziennikarze tabloidów a kryterium oceny z pewnością nie są poetyckie metafory o "umyśle 5-6 latka"lecz kryteria bardzo jasno, klarownie i zrozumiałym dla każdego (z wyjątkiem koltera) językiem wyłożone w art. 31 k.k. (odpowiednio 17 k.w.).
                    • spokojny.zenek Re: Tu jest winny sedzia bo sadził chłopaka już 07.05.14, 17:53
                      Co miałaby mieć do rzeczy jakaś "wcześniejsza sprawa", skoro każdorazowo decyduje poczytalność w chwili danego czynu?
                • spokojny.zenek Re: Tu jest winny sedzia bo sadził chłopaka już 07.05.14, 17:52
                  Kto mówi, ze ozdrowiał? Z tego, co pisze sverir ujęty na kradzieży zachowywał sie całkiem normalnie. Jeśli tak było, to rzeczywiście nie można mieć do policjantów pretensji, bo niby o co?
            • kolter_mr Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 09:31
              man_sapiens napisał:

              > Ja nie obwiniam także policji. Takich spraw mają na głowie setki

              Mój Kumpel wsadzie z opinii dzielnicowego dowiedział się ze jest cichym niekonfliktowym lokatorem spokojnym samotnym domatorem.
              Durny baran nawet nie pofatygował się żeby sprawdzić ,dowiedziałby mój kumpel nie mieszkał tam już 20 lat wyprowadzi się mając już od 5 lat żonę ,a w czasie rozprawy dwóch dorosłych synów .Nieroby na kolanie piszą opinie do sądów.
              • spokojny.zenek Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 09:33
                No widzisz. A kto jest temu winien, że nieroby piszą opinie na kolanie? Sąd.
              • sverir Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 10:13
                Jedna ze służb bezpieczeństwa publicznego odrzuciła kandydaturę mojego kumpla, bo w latach studenckich palił trawę, a wśród znajomych na portalu społecznościowym miał szemraną postać. Portal łatwo sprawdzić, ale trawę palił na zamkniętych spotkaniach.
        • taniarada Z Gandziobusa Palikota zginęły duże ilości marychy 07.05.14, 08:53
          Widzę po tych postach kto je zaiwanił .Panowie nie krępujcie się .Śmiało w żyłę i do pióra.
          • kolter_mr Już ?? 07.05.14, 08:56
            taniarada napisał(a):

            > Widzę po tych postach kto je zaiwanił .Panowie nie krępujcie się .Śmiało w żyłę i do pióra.

            Jak widać ty juz nabuzowana , opłatkiem i smrodem kadzidła , tak wali to w dekiel ??
        • kolter_mr Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 09:10
          spokojny.zenek napisał:

          > Dokładnie tak. WInien caej sytuacji jest przede wszystkim opiekun, w pewnym sto
          > pniu z pewnością policja. Sąd nie ma obowiązku być jasnowidzem - nie mógł wiedz
          > ieć, że z facetem coś jest nie tak.

          Skoro sędzia nie jest jasnowidzem nie powinien w takim razie odwieszać komuś bez uprzedniej z nim rozmowy wyroku . Wydać nakaz zatrzymania
          i wysłuchać zatrzymanego po zatrzymaniu np na 7 dni ,a nie od razu odwieszać wyrok do odsiadki.
          • spokojny.zenek Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 09:14
            Tu nie było żadnego "odwieszenia". "Odwiesza się" zawsze po takiej rozmowie.
            • kolter_mr Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 09:20
              spokojny.zenek napisał:

              > Tu nie było żadnego "odwieszenia". "Odwiesza się" zawsze po takiej rozmowie.

              Zasadniczo miałem na myśli mamusię z Opola
              • spokojny.zenek Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 09:22
                mamusia z Opola na każdym etapie postępowania miała szansę się wypowiedzieć. Świadomie i dobrowolnie z tej mozłiwości rezygnowała. Zresztą gdyby nawet przyszła, to decyzja sądu byłaby identyczna - nie było podstaw do odwlekania wykonania zastępczej kary w nieskończoność - i tak sąd to robił zbyt długo.
                • kolter_mr Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 09:33
                  spokojny.zenek napisał:

                  > mamusia z Opola na każdym etapie postępowania miała szansę się wypowiedzieć. Św
                  > iadomie i dobrowolnie z tej mozłiwości rezygnowała. Zresztą gdyby nawet przyszł
                  > a, to decyzja sądu byłaby identyczna - nie było podstaw do odwlekania wykonania
                  > zastępczej kary w nieskończoność - i tak sąd to robił zbyt długo.

                  Oczywiście o tym ze świadomie wiesz z akt sądowych ?
                  • spokojny.zenek Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 09:34
                    Nieświadomie nie stawiała się na żadne wezwanie przez półtora roku?
                  • sverir Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 10:14
                    > Oczywiście o tym ze świadomie wiesz z akt sądowych ?

                    Zatem media przeinaczyły słowa kobiety, która stwierdziła, że wie o tym, że została ukarana grzywną i jej nie zapłaciła?
                    • kolter_mr Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 10:21
                      sverir napisał:

                      > > Oczywiście o tym ze świadomie wiesz z akt sądowych ?
                      >
                      > Zatem media przeinaczyły słowa kobiety, która stwierdziła, że wie o tym, że zos
                      > tała ukarana grzywną i jej nie zapłaciła?

                      Ze celowi nie stawiała się do podła
                      • kolter_mr Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 10:21
                        pudła
                      • sverir Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 11:24
                        > Ze celowi nie stawiała się do podła

                        Czyżby? Zenek pisał o tym, że kobieta świadomie zrezygnowała z możliwości wypowiadania się przed sądem, a nie o tym, że celowo nie stawiała się do pudła. Skoro taka była wypowiedź Zenka, którą cytowałeś, to jakim cudem teraz okazuje się, że miałeś na myśli niestawiennictwo w pudle? Niezbadane są zakamarki Twojego umysłu i toku rozumowania.

                        • kolter_mr Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 11:30
                          sverir napisał:

                          > > Ze celowi nie stawiała się do podła
                          >
                          > Czyżby? Zenek pisał o tym, że kobieta świadomie zrezygnowała z możliwości wypow
                          > iadania się przed sądem,

                          Zenek tam był i wie w czym rzecz?? Zenek zna intencje owej pani ??

                          a nie o tym, że celowo nie stawiała się do pudła. Skor
                          > o taka była wypowiedź Zenka, którą cytowałeś, to jakim cudem teraz okazuje się,
                          > że miałeś na myśli niestawiennictwo w pudle? Niezbadane są zakamarki Twojego umysłu i toku rozumowania.

                          Raczej ty nie bardzo wiesz o czym generalnie jest mowa w tym nie jednym poście
                          • sverir Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 13:11
                            > Zenek tam był i wie w czym rzecz?? Zenek zna intencje owej pani ??

                            Możesz unikać - w tym przypadku rozpraw - świadomie lub nieświadomie. Nieświadomie unikasz wówczas, gdy nawet nie wiesz, że one są prowadzone. A pani, wg mediów, potwierdziła tę wiedzę. Według mediów, dodajmy, przychylnych pani.

                            > Raczej ty nie bardzo wiesz o czym generalnie jest mowa w tym nie jednym poście

                            O czym usiłuje pisać Zenek to widzę, natomiast faktycznie, nie mam pojęcia, o czym piszesz ty.
                            • kolter_mr Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 13:18
                              sverir napisał:

                              > > Raczej ty nie bardzo wiesz o czym generalnie jest mowa w tym nie jednym poście
                              >
                              > O czym usiłuje pisać Zenek to widzę, natomiast faktycznie, nie mam pojęcia, o czym piszesz ty.

                              Jak rozumiem śledzisz wszystkie jego wpis , ja nie !! Zenek nie zawsze wkleja tekst komentowany, stąd ja odniosłem się po postu Zenka jak do hipotetycznej sytuacji w której ktoś zachowuje się w sposób nazwijmy to "niestandardowy"
                              • sverir Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 13:19
                                > Jak rozumiem śledzisz wszystkie jego wpis , ja nie !!

                                Źle rozumiesz. Śledzę wpisy poprzedzające wypowiedź, do której zamierzam się odnieść.


                                • kolter_mr Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 13:25
                                  sverir napisał:

                                  > > Jak rozumiem śledzisz wszystkie jego wpis , ja nie !!
                                  >
                                  > Źle rozumiesz. Śledzę wpisy poprzedzające wypowiedź, do której zamierzam się od nieść.
                                  >

                                  Wiec ja tylko odniosłem się do tego co w tej chwili zobaczyłem wklejając nawet to co zamierzałem skomentować . Poza tym nie pouczaj mnie co mam robić na forum

                                  " Autor: kolter_mr 07.05.14, 09:46

                                  spokojny.zenek napisał:

                                  > Policjanci nie są od orzekania o poczytalności - to absolutnie oczywiste. Skoro
                                  > jednak facet zachowywał się bardzo dziwnie, mogli to jednak zawrzeć w protokole.

                                  Policja może wezwać lekarza do zatrzymanego,ale po co lepiej od razu do ZK zawieść niech się klawiatura martwi co dalej "
                    • mn7 Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 11:28
                      Trudno, żeby nie wiedziała, skoro sama dla siebie taką grzywnę zaproponowała w przewidzianym w k.k.s. trybie. Zapewne po to, żeby uniknąć wyższej albo kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem.
                      • kolter_mr Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 11:31
                        mn7 napisała:

                        > Trudno, żeby nie wiedziała, skoro sama dla siebie taką grzywnę zaproponowała w
                        > przewidzianym w k.k.s. trybie. Zapewne po to, żeby uniknąć wyższej albo kary po
                        > zbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem.

                        Wiedziała ze ma płacić.
      • kolter_mr Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 09:07
        man_sapiens napisał:

        > > Chory umysłowo musiał iść do więzienia, bo pan Zenon twierdzi, że taki by ł
        > > wyrok sądu
        > Ktoś poszedł do więzienia bez wyroku sądu?

        No za komuny 100% tymczasowo aresztowanych.

        > Co miał według ciebie zrobić sąd?

        Już po zatrzymaniu wysłuchać co ma do powiedzenia osoba zatrzymana. Wyrok pozbawienia wolności nie powinien być automatyczny .Sąd powinien zatrzymać np na 7 dni a nie do odbycia pełnej kary. Nie każdy jest lawirantem uchylającym się od sądu
        • spokojny.zenek Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 09:19
          Nie powinien i nie jest "automatyczny". Zawsze dycyduje sąd, zawsze oskarzony ma możłiwość się wypowiedzieć, zawsze może sięgać po środki zaskarżenia. No i przede wszystki zawsze może zapłacić w końcu tę grzywnę a wtedy probem zastęczej odsaidki po prostu znika.
          • kolter_mr Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 09:26
            spokojny.zenek napisał:

            > Nie powinien i nie jest "automatyczny". Zawsze dycyduje sąd, zawsze oskarzony ma możłiwość się wypowiedzieć, zawsze może sięgać po środki zaskarżenia. No i przede wszystki zawsze może zapłacić w końcu tę grzywnę a wtedy probem zastęczej
            > odsaidki po prostu znika.

            Nie prawda , nie zawsze skazany wie ze mu wyrok odwieszono.
            • spokojny.zenek Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 09:29
              Jeśli nie odebrał pisma ood listonosza albo z poczty, to nie wie. Każdy inny wie.
              Raz jeszcze przypominam: ani w wypadku Presleya ani w wypadku mamuśki nie chodziło w ogóle o żadne "odwieszenie".
            • taniarada Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 10:11
              Kolter normalnie zajechałeś to forum.Jesteś maszynką do drukowania postów .Jak dopadniesz naiwniaka to go zamęczasz.Masz tu jakieś profity ?Czy coś .
              • kolter_mr Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 10:22
                taniarada napisał(a):

                > Kolter normalnie zajechałeś to forum.Jesteś maszynką do drukowania postów .Jak
                > dopadniesz naiwniaka to go zamęczasz.Masz tu jakieś profity ?Czy coś .

                Sama radość jak kopa zasadzę trollowi takiemu jak ty
                • taniarada Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 10:32
                  Trollem to jesteś ty .Trollujesz pod dopisanymi zaimkami .Po prostu dodajesz sobie one,xxl.xl, inne.Z ubrań to ściągasz.I oczywiście malutka wklejka .Jesteś super specem w dziedzinach religii, polityki z tematem PIS i oczywiście z ułomnymi psychicznie.Twoja nóżka jest za krótka .Jeszcze Ci bambosze po spadają spod klawiatury.Drukuj i wklej .Niesamowite.Nie będę przeszkadzał .Zajrzę tu jutro poczwaro.
                  • kolter_mr Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 11:24
                    taniarada napisał(a):

                    > Trollem to jesteś ty .Trollujesz pod dopisanymi zaimkami .Po prostu dodajesz so
                    > bie one,xxl.xl, inne.

                    Bo takie gnidy tylko szukają okazji żeby na mnie zakablować kiedy im prawdę w oczy wypowiadam ,przez co mi np na religię niemoto blokują dostęp .

                    Z ubrań to ściągasz.I oczywiście malutka wklejka .Jesteś s
                    > uper specem w dziedzinach religii, polityki z tematem PIS i oczywiście z ułomny
                    > mi psychicznie.Twoja nóżka jest za krótka .Jeszcze Ci bambosze po spadają spod
                    > klawiatury.Drukuj i wklej .Niesamowite.Nie będę przeszkadzał .Zajrzę tu jutro poczwaro.

                    Nie licz na loda
                    • sverir Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 13:21
                      > Bo takie gnidy tylko szukają okazji żeby na mnie zakablować kiedy im prawdę w o
                      > czy wypowiadam ,przez co mi np na religię niemoto blokują dostęp .

                      Jeżeli blokują, to raczej z powodu Twojego raczej z powodu kultury dyskusji. Mam wrażenie, że obrażasz chyba każdego, z kim się po prostu nie zgadzasz.
                      • kolter_mr Re: Bernadetta a chory umysłowo 07.05.14, 13:27
                        sverir napisał:

                        > > Bo takie gnidy tylko szukają okazji żeby na mnie zakablować kiedy im praw
                        > dę w o
                        > > czy wypowiadam ,przez co mi np na religię niemoto blokują dostęp .
                        >
                        > Jeżeli blokują, to raczej z powodu Twojego raczej z powodu kultury dyskusji. Mam wrażenie, że obrażasz chyba każdego, z kim się po prostu nie zgadzasz.

                        Ja nikogo nie obrażam , bo nie można przecież obrazić kogoś o kim pisze się tylko prawdę.
                        Poznaj prawdę a on cie wyzwoli :))
    • pis_da_deby Re: Bernadetta a chory umysłowo 14.05.14, 12:03
      forum.gazeta.pl/forum/w,396,150960452,150960452,Pedagog_oskarzony_o_gwalt_na_14_latce_.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka