remik.bz
28.05.14, 10:29
Cytuję za RMF24
"........Sąd Apelacyjny w Szczecinie uznał, że 22-letni Damian R. przekroczył granice obrony koniecznej i jest winny śmierci dwóch młodych mężczyzn, którzy uzbrojeni wtargnęli do jego mieszkania. Sąd utrzymał wobec niego wyrok 10 lat więzienia. Sebastian G. i Dawid P. zginęli 9 marca 2012 r. w jednym z bloków przy ul. Budowlanych w Kołobrzegu.
Mężczyźni z nieustalonych powodów wtargnęli do mieszkania, w którym przebywał Damian R., jego matka, ojczym i młodsza siostra. Byli pijani i uzbrojeni w pałkę teleskopową oraz pneumatyczny pistolet. Jeden z nich miał na twarzy kominiarkę. Grozili Damianowi R. śmiercią, rzucili się na niego. Doszło do szarpaniny, w której uczestniczył również ojczym oskarżonego. W trakcie bójki Damian R. sięgnął po kuchenny nóż i zadał atakującym kilka ciosów. Napastnicy zostali wypchnięci z mieszkania. Rodzina wezwała policję. Jednego z rannych znaleziono na 5. piętrze bloku, drugiego przed klatką schodową. Obaj zmarli po przewiezieniu do szpitala......"
Koniec cytatu
Ja nie wiem jak długo w naszym durnym prawie będzie funkcjonować to idiotyczne pojęcie "przekroczenie granic obrony koniecznej".
Człowiek obronił siebie, rodzinę. I tylko to powinno być ważne. Napastnicy muszą się liczyć z konsekwencjami swych czynów- nawet tymi ostatecznymi.
A zgodnie z naszym prawem , to ten broniący rodziny powinien chyba dać się zabić napastnikom i pozwolić na zgwałcenie siostry.
Chyba czas pomysleć o głosowaniu na Korwina-Mikke.