yost89
20.06.14, 14:45
nie dopatrzyli się niczego złego w Belce nazywającym Rostowskiego von Rotfeldem? Przecież przesłuchali wielokrotnie, spisując gorliwie, i wytykając błędy w stenogramie Wprostu - jak nic musieli wyłapać. Jakby Rydzyk nazwał Rostowskiego von Rotfeldem czy Michnika Szechterem to antysemitys i w ogóle, ale Belka jest nasz, więc spoko? Tak jak Jaruzel który czystki antysemickie urządzał? Nasz, więc przemilczamy? Trochę więc naciągany ten antyantysemityzm ich? Bo jak nasi to spoko, nic się nie stało?