Dodaj do ulubionych

Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców".

02.08.14, 21:51
Kompletnie się na tym nie znam, stąd pytanie do znających się.

Bawiąc w Irlandii - turystycznie oczywiście - zauważyłem, że jednym z systemów poboru opłat autostradowych, jest sczytywanie numerów rejestracyjnych samochodów wjeżdżających i zjeżdżających z autostrady i na tej podstawie, co jakiś czas przesyłanie faktury właścicielowi pojazdu.
Nie muszę chyba dodawać, że owo sczytywanie odbywa się całkowicie automatycznie i nie ma najmniejszego wpływu na płynność ruchu.

Co stoi na przeszkodzie, aby ten system wdrożyć na naszych nowych i pięknych autostradach?

Obserwuj wątek
    • antyk-acap Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 02.08.14, 22:01
      System komputerowy. Trzeba by go kupić.
      • don.kichote Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 02.08.14, 22:15
        antyk-acap napisał:

        > System komputerowy. Trzeba by go kupić.

        Myślę, że gdyby tak zdjąć 3-zmianową obsadę wszystkich bramek np. na A-4, to z zaoszczędzonej w ten sposób kasiory, można by kilka takich systemów kupić.
        • antyk-acap Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 02.08.14, 22:18
          Myślisz że oni zarabiają krocie? Myślę że góra 1200 PLN
          • don.kichote Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 02.08.14, 22:31
            antyk-acap napisał:

            > Myślisz że oni zarabiają krocie? Myślę że góra 1200 PLN

            A ile taki system może kosztować?

            Podpowiem od razu, że liczbę "bramkarzy" na A-4 (Wrocław - Gliwice), szacuję na ok 90 osób
    • lumpior Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 02.08.14, 22:03
      No a tam ruch jest prawo czy lewostronny? No to po co to pytanie?
      • don.kichote Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 02.08.14, 22:17
        lumpior napisał:

        > No a tam ruch jest prawo czy lewostronny? No to po co to pytanie?

        Sugerujesz, że dopiero po dojściu lewicy do władzy otworzą się takie możliwości?
    • volupte Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 02.08.14, 22:37
      Obawiaja sie nagminnej kradziezy tablic :-)
      • don.kichote Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 02.08.14, 22:41
        volupte napisał:

        > Obawiaja sie nagminnej kradziezy tablic :-)

        1. Nie qumqm! :-(
        2. Jak nie mam nic do powiedzenia, to milczę...
        • volupte Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 02.08.14, 22:49
          Dostałeś odpowiedz a ty jakieś:
          > 1. Nie qumqm! :-(
          to po irlandzku?
          • don.kichote Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 02.08.14, 23:01
            volupte napisał:

            > Dostałeś odpowiedz

            To mi objaśnij, co chciałeś powiedzieć przez:
            Obawiaja sie nagminnej kradziezy tablic

            >a ty jakieś:
            > > 1. Nie qumqm! :-(
            > to po irlandzku?

            Nie! To literówka.
            Nie qumam miało być, czyli nie kumam, czyli nie rozumiem
            Teraz już jasne?
            • volupte Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 02.08.14, 23:18
              To ty chyba nie Polak?:-) Polak potrafi....przejechac przez bramki na lewych tablicach. I moze tego sie boją.
              • don.kichote Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 02.08.14, 23:29
                volupte napisał:

                > To ty chyba nie Polak?:-) Polak potrafi....przejechac przez bramki na lewych ta
                > blicach. I moze tego sie boją.

                Teraz już qumam. :-)
                Oczywiście nie podzielam Twoich obaw.

                A propos "Polak potrafi":
                otóż w tej samej Irlandii, "potrafiący" rodacy, nauczeni w Polsce wszech-niemożnością państwa, próbowali uchylać się i nie płacić za TV i wyobraź sobie, pastwo irlandzkie nie zważając na iluzoryczną wolność obywatelską i wynikające z niej swobody, dało rady!
                Bardzo szybko i skutecznie te opłaty te wyegzekwowało.
                Państwo polskie abonamentu RTV, który jest jak na razie prawnym obowiązkiem do dziś wyegzekwować nie potrafi.
                • volupte Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 02.08.14, 23:31
                  Bo tam ludzi mało i wszyscy pod kontrolą:-)
                  • don.kichote Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 02.08.14, 23:44
                    volupte napisał:

                    > Bo tam ludzi mało i wszyscy pod kontrolą:-)

                    To byłby argument ale...
                    planuje się wprowadzić (oczywiście w Polsce) - i to już niebawem - system odcinkowego pomiaru prędkości oparty na tej właśnie zasadzie i jakoś ani obawa o kradzież tablic ani wielkość populacji - nie jest tu przeszkodą?
                    • mara571 Włochy i Telepass 03.08.14, 07:30
                      Jeśli ktoś podróżował po włoskich autostradach z pewnością zauważył, ze sporo samochodów z miejscowymi tablicami wjeżdża na bramkach na pasy oznaczone napisem TELEPASS.
                      Wystarczy małe elektroniczne urządzenie położone za przednia szyba i już opłata pobrana bedzie automatycznie z konta właściciela.
                      • volupte Re: Włochy i Telepass 03.08.14, 13:27
                        I takie widze rozwiazanie , pod warunkiem ze wszyscy właściciele autostrad do tego systemu wejdą.
                    • volupte Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 13:25
                      To bedą dwa powody aby tablice sąsiadowi podprowadzić :-) Ale policja czy straz miejska , to inna władza. Wlepią mandat i ty człowieku udowadniaj ze ten samochód np. juz dawno na złom poszedł. Znasz ten wypadek , jak gosciowi wlepiono mandat za przekroczenie predkosci za samochód jadący na lawecie?
                      • spokojny.zenek Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 15:56
                        volupte napisał:

                        > To bedą dwa powody aby tablice sąsiadowi podprowadzić :-) Ale policja czy straz
                        > miejska , to inna władza. Wlepią mandat i ty człowieku udowadniaj ze ten samoc
                        > hód np. juz dawno na złom poszedł.

                        Nie ma możłiwości "wlepienia" komukolwiek mandatu. Zawsze i bez wyjątku koniecznym wymogiem jest przyjęcie mandatu.

                        Znasz ten wypadek , jak gosciowi wlepiono ma
                        > ndat za przekroczenie predkosci za samochód jadący na lawecie?

                        A ty znasz? Bo chyba nie masz na myśli tej historii częściowo zmyślonej przez TVN24, gdzie - jak wielokrotnie na tym forum ustalano - nikt nikomu żadnego mandatu nie wlepiał ani nie zamierzał, chodziło o pytanie o dane laweciarza zadane właścicielowi przewożonego samochodu.
                        • volupte Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 21:08

                          > Nie ma możłiwości "wlepienia" komukolwiek mandatu. Zawsze i bez wyjątku koniecz
                          > nym wymogiem jest przyjęcie mandatu.
                          > Przykro ze nie zrozumiałes słowa,, wlepią". To co piszesz to tylko ,,nadbudowa"

                          > A ty znasz? Bo chyba nie masz na myśli tej historii częściowo zmyślonej przez T
                          > VN24, gdzie - jak wielokrotnie na tym forum ustalano - nikt nikomu żadnego mand
                          > atu nie wlepiał ani nie zamierzał, chodziło o pytanie o dane laweciarza zadane
                          > właścicielowi przewożonego samochodu.
                          Jesli wywiad z szefem tej strazy miejskiej , był tylko inscenizacja w jakims studio , to uznaje twoje wyjasnienie.
                          • spokojny.zenek Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 21:37
                            Nie chcę mi się sprawdzać, uczestniczyłeś chyba jednak w obszernej dyskusji w innym wątku. Tam przecież jasno i wyraźnie wyjaśniono, że ni było mowy o żadnym mandacie a cały problem polegał na tym, że do właściciela samochodu przewożonego na lawecie zwrócono sie na podstawie art 78 ust. 4 p.r.d. z zapytaniem o dane laweciarza. Jeśli nie po to, żeby laweciarza ukarać, to po co?

                            Faktem jest, że w TVN24 fałszywie przedstawiono to tak, że niby chciano tego "przewożonego" karać mandatem (albo zgoła że już ukarano i przysłano mu ten mandat pocztą!) nie wymaga chyba jednak specjalnej wiedzy uświadomienie sobie, że to bzdura, prawda?
                            • volupte Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 21:43
                              Raczej nie uczestniczyłem , ale mogłem grosz dodać. Mam problem z przyznaniem ci racji poniewaz ogladałem w tvn ten ,,wywiad" z szefem strazy i gdyby była jak piszesz , to zwyczajnie powinien powinien powiedziec , czego sie czepiacie skoro my pytalismy o dane laweciarza i nie było zadnego mamdatu. on tam jednak krecił , pieprzyl trzy po trzy , nie potrafił nic wyjasnić. Więc albo ti inscenizacja , albo sie mylisz:-)
                              • spokojny.zenek Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 21:51
                                Chodzi o ten wywiad, w którym powiedział, ze nie zna dokładnie sprawy ale sprawdzi?
                                Jest oczywiste i od samego początku było oczywiste, że na standardowym druku wysłano mu zapytanie o dane "osoby, której powierzył pojazd". Jeśli ten właściciel naprawdę zrozumiał, że to mandat, z pewnością nie świadczy to o nim zbyt dobrze. Że się pobiegł poskarżyć TVN24 - dość zrozumiałe. Miliony ludzi marzy o tym, by mieć swoje pięć minut w TV. Że dziennikarz rzeczywiście przedstawił to tak, że chodziło o mandat - trudno - chyba też juz dawno sie wyzbyłeś złudzeń co do poziomu tej grupy zawodowej. A że tylu ludzi dało sie na tę oczywistą bzdurę nabrać (o czym świadczyły choćby komentarze na portalach) - też nic dziwnego. Poziom świadomości prawnej w polskim społeczeństwie jest ujemny a telewizyjne wiadomości w pełni rozumie w Polsce ok. 8% ludzi. Pamiętał o tym choćby Ziobro - stąd te jego "konferencje prasowe" w porze obiadowej i zawsze jakiś rekwizyt. Podpowiedzieli mu specjaliści, że i tak nikt nie słucha a jeśli nawet słucha - i tak nie nadąża. Stąd powtarzane wielokrotnie hasło i rekwizyt do zapamiętania.
                                • volupte Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 21:56
                                  Teraz lepiej:-) Chyba to za błach sprawa aby bic pianę . Przyznaje ze pewnie gosć dostał na standardowym druku zapytanie i sie ....popisał:-) Ten szef tez sie popisał , bo jednak mógł sie przygotowac , bo sprawa juz był od kilku dni ,,grana".
                                  • spokojny.zenek Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 22:06
                                    Spytam bez złych intencji - gdybyś to Ty był na jego miejscu - co byś powiedział? Dla ułatwienia dodam, że cokolwiek i jakkolwiek byś powiedział, i tak z tego forum byś się dowiedział, że "bredziłeś", "kręciłeś", "broniłeś własnej d.".

                                    Cała sprawa jest rzeczywiscie błaha. Irytuje mnie jednak bardzo to, że takie właśnie błahe sprawy przekręcone przez niekompetentnych dziennikarzy zapadaja w pamięć i potem wracają jako ilustracja przeróznych, często kuriozalnych, tez.
                                    Jak ten 22-letni "nastolatek", którego kilka lat temu rzekomo aresztowano na trzy miesiące za jazdę bez biletu, jak tez Radek Agatowski rzekomo niesprawiedliwie wsadzony za kratki, jak ten schizofrenik rzekomo ukarany więzieniem za kradziez batonika, jak ta rzekoma samotna matka z Opala, którą rzekomo za jakąś zaległość w urzędzie skarbowym rzekomo skazano na więzienie a policja rzekomo przyszła w po nią w nocy. I tak dalej. Co sprawa - kłamstwo lub przeinaczenie. Ale to potem funkcjonuje. Jak ta "pomrocznośc jasna", która do dziś straszy (choćby na tym forum) choć kiedyś w pewnej sprawie pewnego syna pewnego W. sąd ją stanowczo wykluczył.
                                    • volupte Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 22:37
                                      spokojny.zenek napisał:

                                      > Spytam bez złych intencji - gdybyś to Ty był na jego miejscu - co byś powiedzia
                                      > ł? Dla ułatwienia dodam, że cokolwiek i jakkolwiek byś powiedział, i tak z tego
                                      > forum byś się dowiedział, że "bredziłeś", "kręciłeś", "broniłeś własnej d.".
                                      Ja po prostu nigdy bym nie był na jego miejscu. Gośc jest zwyczajnie ciezko myslacy. Przecież dzień wczesniej , czy cos tak, burmistrz tego miasta sie wypowiadal i powiedzial że szef strazy jest na urlopie. Gosc mógl sie do tego przygotować , sprawdzić co jego ludzie napisali i jaki jest stan tej sprawy i zamiast się platac, to zwyczajnie pismaka opierd...ć za manipulacje , mówiąc jak jest ( zapytanie o właściciela lawety)
                                      Moim zdaniem nie jest mozliwe aby nie wiedzial ze jest jakas z tego ,,afera".
                                      Co do innych poruszonych spraw , to oczywiscie manipuluja ile wlezie , dla poklasku, sensacji, kasy i......pies ich drapał , czego:-)
                            • remez2 Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 04.08.14, 16:58
                              tiny.pl/qs54v
    • chateau Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 02.08.14, 23:02
      A bawiłeś kiedyś - oczywiście turystycznie - we Francji, Włoszech albo miałeś sposobność płacić za przejazd tunelem w Austrii mimo wykupionej winiety?
      • don.kichote Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 02.08.14, 23:15
        chateau napisał:

        > A bawiłeś kiedyś - oczywiście turystycznie - we Francji, Włoszech albo miałeś s
        > posobność płacić za przejazd tunelem w Austrii mimo wykupionej winiety?

        Je nie pytałem gdzie jest tak samo źle lub gorzej, tylko czy można bardzo dobry - moim zdaniem - system zastosować w Polsce a jeżeli nie, to dlaczego?

        To naprawdę tak trudno zrozumieć?
        • chateau Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 00:07
          Bo nasz "system" to spadek w postaci podatku drogowego wliczonego w cenę paliwa (pamiętasz pomysł Pola i oburzenie, że nie można płacić dwa razy za to samo?)
          Bo nasz "system" to autostrady budowane w modelu koncesyjnym (kawałek A4, A2 i A1), bo państwo nie miało kasy, a Polska nie była w UE.
          Bo system winietowy w sytuacji, gdy są trzy rodzaje dróg (A koncesyjne, A państwowe i drogi pozostałe) nie ma na dziś racji bytu. Nie po to prywaciarze budowali autostrady, żeby się teraz wyzbywać zysków, każdy sąd i arbitraż przyzna im rację. Masz jakiś pomysł oprócz żmudnych i niemedialnych negocjacji?
          • humbak Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 00:13
            Myślę że system winietowy w układzie z różnymi zarządzającymi też dałoby się rozwiązać w oparciu o pomiar natężenia ruchu. Poza tym od początku można było myśleć o elektronicznym systemie poboru opłat. To co się dzieje na bramkach... i działo się w sumie od początku na mniejszą skalę, było do przewidzenia. Wystarczyły zwykłe analizy wzrostu natężenia ruchu i przepustowości planowanych bramek. Badania nad zimną fuzją to to nie są.
            • chateau Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 00:21
              Pomiar to jedno, a spodziewane zyski koncesjonariuszy to drugie.
              Żeby nie było nie mam nikomu za złe, że ktoś przytula kasę za autostrady wybudowane przed boomem poakcesyjnym. Teraz wszyscy są mądrzy, bo autostrad i ekspresówek jest sporo i problemem stały się bramki, a nie brak dróg.
              • humbak Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 00:29
                Trochę będę nudził, wiem. Problem jest ten sam. Przepustowość. Drogi nie buduje się, by efektownie wyglądała, ale by dużo samochodów nimi zdołało przejechać.
              • inocom Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 19:50
                chateau napisał:

                > Pomiar to jedno, a spodziewane zyski koncesjonariuszy to drugie.
                > Żeby nie było nie mam nikomu za złe, że ktoś przytula kasę za autostrady wybudo
                > wane przed boomem poakcesyjnym. Teraz wszyscy są mądrzy, bo autostrad i ekspres
                > ówek jest sporo i problemem stały się bramki, a nie brak dróg.

                Autostrada z bramkami to brak drogi. Jeśli stoisz przed Bielanami mając VT w 15 km korku i Ci mówią byś autostradę A4 objeżdżał drogą X od Kątów Wrocławskich do Oławy to znaczy, że tej autostrady nie ma.
                PS
                Po Polsce śmigam drogami wojewódzkimi lub powiatowymi. Jest równie szybko, a już na pewno taniej i przyjemniej.

                PPS
                Interes "zarządców" AX mnie nie obchodzi. Każda inwestycja to potencjalne ryzyko. Kapitalizm nie polega na tym, że jak interes nie wypali to państwo zapłaci.
          • don.kichote To jeszcze mi wyjaśnij 03.08.14, 00:19
            co ma wspólnego

            > nasz "system"

            z systemem poboru opłat i...
            dlaczego "prywaciarz" miałby mieć coś przeciw temu, by miast bramek na autostradzie i opłacanych "bramkarzy", zainwestować w system komputerowy, który opisałem w poście otwierającym?
            Przecież taka inwestycja zwróciłaby się w przeciągu roku...
            • chateau Re: To jeszcze mi wyjaśnij 03.08.14, 00:23
              Nie napisałem, że by miał.
              Ale po co ma sam proponować, skoro "u niego działa?"
    • humbak Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 02.08.14, 23:57
      Drogowcem nie jestem. Mam jednak nieco żółci do wylania... bo mnie to drażni. Zaniedbania w utrzymaniu dróg są ogromne. Przepustowość naszej infrastruktury od dawna jest daleko w tyle za potrzebami. Ale dla włodarzy najważniejsze było, żeby łatwo było egzekwować opłaty. Jak zwykle. Pieprzyć użyteczność i potrzeby społeczne, czy gospodarcze (tak naprawdę są tożsame najczęściej). Ważne jest żeby urzednik, czy polityk miał dupochron.
      • don.kichote Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 00:10
        humbak napisał:

        > Drogowcem nie jestem. Mam jednak nieco żółci do wylania... bo mnie to drażni.

        Wolałbym konkretną odpowiedź zamiast "żółci" ale... "Bóg zapłać za dobre słowo" :-)

        Oczywiście z poniższym

        > Zaniedbania w utrzymaniu dróg są ogromne. Przepustowość naszej infrastruktury od
        > dawna jest daleko w tyle za potrzebami. Ale dla włodarzy najważniejsze było, ż
        > eby łatwo było egzekwować opłaty. Jak zwykle. Pieprzyć użyteczność i potrzeby s
        > połeczne, czy gospodarcze (tak naprawdę są tożsame najczęściej).

        zgadzam się z 100%.

        Nie rozumiem tylko co w związku z tematem wątku, miałeś ma myśli pisząc:

        > Ważne jest żeby urzednik, czy polityk miał dupochron.
        • humbak Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 00:15
          No bo przecież jakby zastosowali system, który wprawdzie nie spowoduje korków, ale za to da szansę cwaniaczkom na unikanie płacenia, ktoś by mógł dostać w dupę od przełożonych.
          • don.kichote Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 00:25
            humbak napisał:

            > No bo przecież jakby zastosowali system, który wprawdzie nie spowoduje korków,
            > ale za to da szansę cwaniaczkom na unikanie płacenia, ktoś by mógł dostać w dup
            > ę od przełożonych.

            No tak! A to Polska właśnie! :-(
            Tak sobie myślę, że po dzisiejszym dniu, koncesjonariusze stracą dużo więcej klientów niż kilku tylko potencjalnych cwaniaczków.
            • humbak Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 00:31
              Cusz... zdarzało się nie raz jechać do Krakowa z Katowic przez Olkusz z obawy przez korkami. A jest jeszcze trasa przez Jaworzno.
              • don.kichote Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 00:37
                humbak napisał:

                > Cusz... zdarzało się nie raz jechać do Krakowa z Katowic przez Olkusz z obawy p
                > rzez korkami. A jest jeszcze trasa przez Jaworzno.

                Mnie bardziej po drodze, przez Tychy i Oświęcim...
    • snajper55 Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 00:25
      don.kichote5 napisał(a):

      > Kompletnie się na tym nie znam, stąd pytanie do znających się.
      >
      > Bawiąc w Irlandii - turystycznie oczywiście - zauważyłem, że jednym z systemów
      > poboru opłat autostradowych, jest sczytywanie numerów rejestracyjnych samochodó
      > w wjeżdżających i zjeżdżających z autostrady i na tej podstawie, co jakiś czas
      > przesyłanie faktury właścicielowi pojazdu.
      > Nie muszę chyba dodawać, że owo sczytywanie odbywa się całkowicie automatycznie
      > i nie ma najmniejszego wpływu na płynność ruchu.
      >
      > Co stoi na przeszkodzie, aby ten system wdrożyć na naszych nowych i pięknych au
      > tostradach?

      A kto miałby ściągać niezapłacone rachunki i jakie by były tego koszty?
      Od kogo by ściągał? Bo przecież nie od samochodu.
      Czy w Irlandii jest opozycja, która z egzekucji komorniczej robi atak zbrodniczego państwa na niewinnego obywatela?
      Dlatego kupujemy bilety płacąc gotowka.

      S.
      • don.kichote Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 00:34
        snajper55 napisał:

        > A kto miałby ściągać niezapłacone rachunki i jakie by były tego koszty?

        Ten sam, co ściąga niezapłacone rachunki za gaz, prąd, faktury z Auchan'a czy Tesco.

        > Od kogo by ściągał? Bo przecież nie od samochodu.

        Każdy samochód ma właściciela. Nie wiedziałeś o tym?

        > Czy w Irlandii jest opozycja, która z egzekucji komorniczej robi atak zbrodnicz
        > ego państwa na niewinnego obywatela?

        Nie znam ustroju politycznego Irlandii ale wiem, że w Polsce żadna opozycja tego nie robi, chyba, że komornik zwykłym leniwym s...synem jest.

        > Dlatego kupujemy bilety płacąc gotowka.

        A na prawdę, można inaczej...
        • jacekm22 Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 06:41
          Bramkowy system poboru oplat bedzie sie zawsze korkowal przy zmianie turnusow widac to doskonale na przykladzie Francji , gdzie i i nfrastruktura lepsza i maja tez system elektronicznego poboru oplat TelePeage pozwalajacy na przejazd przez bramke z predkoscia miedzy 15 a 30 km/h.... Zdjecie najwiekszej w Europie ilosci bramek na A10 w Saint Arnoult :
          fr.wikipedia.org/wiki/P%C3%A9age_de_Saint-Arnoult#mediaviewer/Fichier:P%C3%A9age_de_Saint-Arnoult.jpg
        • snajper55 Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 08:12
          don.kichote napisał:

          > snajper55 napisał:
          >
          > > A kto miałby ściągać niezapłacone rachunki i jakie by były tego koszty?
          >
          > Ten sam, co ściąga niezapłacone rachunki za gaz, prąd, faktury z Auchan'a czy T
          > esco.

          Potrafisz zrobić zakupy w Tesco i nie zapłacić?
          Prąd czy gaz nieplacacemu odcinają. Kto ściąga należność? Pewnie nikt.

          > > Od kogo by ściągał? Bo przecież nie od samochodu.
          >
          > Każdy samochód ma właściciela. Nie wiedziałeś o tym?

          Za przejazd autostradą płaci kierowca a nie właściciel samochdu.

          > > Czy w Irlandii jest opozycja, która z egzekucji komorniczej robi atak zbr
          > > odniczego państwa na niewinnego obywatela?
          >
          > Nie znam ustroju politycznego Irlandii ale wiem, że w Polsce żadna opozycja teg
          > o nie robi, chyba, że komornik zwykłym leniwym s...synem jest.

          No to widocznie zamykasz na pewne sprawy oczy.
          A tu masz poradnik jak nie płacić mandatów:

          3obieg.pl/najprostsza-odpowiedz-wezwanie-strazy-miejskiej
          > > Dlatego kupujemy bilety płacąc gotowka.

          S.
          • don.kichote Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 11:55
            snajper55 napisał:

            > Potrafisz zrobić zakupy w Tesco i nie zapłacić?

            Tak. Kiedy kupuję coś w promocji ratalnej (np. 4 x 0%)

            > Za przejazd autostradą płaci kierowca a nie właściciel samochdu.

            I to wg. ciebie jest problemem?
            To może wyślijmy któregoś z ministerialnych darmozjadów i niech się na miejscu zorientuje, jak w Irlandii ten problem rozwiązano?!

            > No to widocznie zamykasz na pewne sprawy oczy.

            Nie znam, żadnych spraw komorniczych (czy jak wolisz "pewnych") a te które były nagłośnione przez media, były ewidentnie zawinione przez komorników.

            > A tu masz poradnik jak nie płacić mandatów:

            I ty to "kupiłeś"?
            Jak myślisz, ilu kretynów skorzysta z tych rad i wybierze drogę sądową?

            Uważam, że problemy na które wskazałeś, to pikuś i gdyby tylko była wola (nie koniecznie "dobra") sprawa już dawno byłaby załatwiona!
      • nazimno Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 08:07
        Jesli juz oplata na miejscu.

        1. Kazda droga o okreslonych wymiarach pasow ruchu, liczbie pasow ruchu i dopuszczalnych
        predkosciach ma latwa do
        wyliczenia maksymalna "wydajnosc"
        w przenoszeniu strumieni pojazdow.

        2. Kazdy punkt poboru oplat ma
        z oczywistych wzgledow ograniczona
        przepustowosc.


        Jakimze trzeba byc analfabeta, aby
        nie skorelowac tych dwoch prostych
        warunkow brzegowych ze soba.


        I to jest wyjasnienie korkow w kontekscie projektow i realizacji
        puktow poboru oolat.

        To w sumie jest ZALOSNE.


        • antyk-acap Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 08:13
          Nawet na 22 pasmowych autostradach są korki.
          • nazimno Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 08:35
            Drogi Kacapie, i tam sa tez 4 czynne
            okienka?

            Jestes jak zwykle nad wyraz blyskotliwym kacapem.

    • antyk-acap Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 07:55
      Problemem może być to że opłatę w Irlandii pobiera się od właściciela a nie od kierującego pojazdem. To tak jak z mandatami - jeśli na zdjęciu nie widać twarzy to kierowca jest wzywany na komendę i podaje kto kierował.
    • zapijaczony_ryj CZas kochaniutka(i), czas i doswiadczenie,praktyka 03.08.14, 08:19
      don.kichote5 napisał(a):
      >
      > Co stoi na przeszkodzie, aby ten system wdrożyć na naszych nowych i pięknych au
      > tostradach?
      >

      nie od razu Kraków zbudowano!
    • adam111115 Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 08:31
      Bo Kapsch miał dobrych lobbystów. Pozostaje pytanie ilu z nazwiska polityków wzięło w łapę
      • m.c.hrabia Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 08:38
        Pozostaje pytanie ilu z nazwiska polityków wzięło w łapę

        ciekaw jestem jakie pytanie byś zadał , gdyby wybudowano infrastrukturę tak rozbuchaną ,
        żeby dwa czy trzy razy w roku nie było korków a przez pozostałe 350 dni hulał po niej wiatr,
        • antyk-acap Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 08:49
          Kto wziął w łapę?
          • m.c.hrabia Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 09:06
            Kto wziął w łapę?

            ...jak dziecko , a cała "prawdziwa" Polska wie ,że Tusk.
        • don.kichote Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 11:27
          m.c.hrabia napisał:

          > ciekaw jestem jakie pytanie byś zadał , gdyby wybudowano infrastrukturę tak roz
          > buchaną ,
          > żeby dwa czy trzy razy w roku nie było korków a przez pozostałe 350 dni hulał p
          > o niej wiatr,

          Infrastruktury o której piszę, praktycznie nie widać a zatem i koszty jej stworzenia są zdecydowanie mniejsze od tej, która istnieje obecnie na naszych autostradach.

          A co do korków na bramkach, to na A-4 pod Gliwicami w godzinach szczytu popołudniowego,
          1 - 2 kilometrowy korek jest przez 5 dni w tygodniu!
      • humbak Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 09:10
        Kapsh to Viatoll, nie bramki.
        • nazimno Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 09:21
          I to tylko potwierdza diagnoze.
          • humbak Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 09:35
            Mogiem prosić o wyjaśnienie?
            • nazimno Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 10:32
              forum.gazeta.pl/forum/w,28,152442220,152451133,Re_Bramki_autostradowe_Pytanie_do_drogowcow_.html
              Ten, ktory projektowal, a nie ten,
              ktory wyposazal.
              Amen.
              • m.c.hrabia Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 10:44
                Ten, ktory projektowal, a nie ten,ktory wyposazal.

                widać ,że jesteś specjalistą , mógłbyś więc pokrótce wyjaśnić jak prawidłowo powinno być zaprojektowane.
                • nazimno Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 10:58
                  A po jaka cholere mam robic
                  za darmo cos, za co inni juz wzieli???


                  Sadzisz, ze masz do czynienia z kims
                  z kategorii "tamtych"...?


                  • m.c.hrabia Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 11:09
                    uprzejmie dziękuję za wyczerpującą merytorycznie odpowiedź.
                    • nazimno Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 13:20
                      Alez prosze - to byla jedyna rozsadna
                      odpowiedz w kontekscie tego calego
                      idiotyzmu dyskusji.

                      Sa sprawy oczywiste, ktore nie podlegaja zadnej dyskusji.

                      Jesli ktos nie potrafi rozwiazac problemu- tym gorzej dla niego.
                      Albo niech sie do tego przyzna ,
                      albo niech skonczy belkotliwe
                      smedzenie.

                      Trzeciej mozliwosci nie ma.


    • mariner4 Bramki to zły pomysł i do tego anachronizm 03.08.14, 11:28
      Ale kiedyś przyglądałem się jak to jest, czekając na kogoś za zjazdem.
      Podjeżdża auto i zaczyna się szukanie portfela, grzebanie w torebce. Samochody stoję przy bramce dłużej niż powinny.
      To oczywiście nie rozwiąże problemu, ale choć trochę skróci oczekiwanie.
      Mnie się wydaje, że podstawową przyczyną jest wielu różnych zarządców autostrad i trudności we wzajemnych rozliczeniach.
      M.
    • don.kichote jacekm22, nazimno, mariner4 i inni 03.08.14, 11:38
      Dyskutujecie jakby nie na temat!
      To, że bramki są niewydolne wiadomo od wielu lat!

      A wątek jest o zmianie tego systemu
      • humbak Re: jacekm22, nazimno, mariner4 i inni 03.08.14, 11:59
        W takim przypadku, przyda Ci się to:
        www.zdgtor.pl/wiadomosci/furgalski-na-przetargu-na-operatora-emyta-dla-samochodow-osobowych-stracimy-wszyscy-2622.html
        • nazimno Re: jacekm22, nazimno, mariner4 i inni 03.08.14, 15:37
          Opinie tego pana sa istotne dla niego samego.

          To nie jest wyrocznia.

          • humbak Re: jacekm22, nazimno, mariner4 i inni 03.08.14, 17:47
            Mylisz się, ale nie w tym rzecz. Istotne że mówi co nas w tym względzie czeka w najbliższym czasie.
      • szwampuch58 Re: Najlepszy system za friko ! 03.08.14, 13:35
        Nawet Niemcy zauważyli, że ich nie stać na pobieranie opłat za autostrady.
        Bezpłatne autostrady zwiększają fizyczną ruchomość w gospodarce, a to przynosi większy zysk niż pobieranie opłat na bramkach. Krótkowzroczna "chciwosc" rodzi problemy bez konca a zysk jest marny,conajmniej!
    • spokojny.zenek Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 18:09
      Za PRL to było nie do pomyślenia!
      • humbak Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 18:13
        Co? Ta dyskusja?
        • spokojny.zenek Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 18:14
          humbak napisał:

          > Co? Ta dyskusja?

          Nieeee.
          Kolejki na bramkach autostradowych!
          • humbak Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 18:18
            To czemu negujesz? Skoro nie do pomyślenia był przedmiot dyskusji, to i sama dyskusja również.
            • spokojny.zenek Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 18:20
              A ironia i kpina z głupków była do pomyślenia?
              • humbak Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 18:24
                Jak zawsze, zależy od tego, których głupków.
    • inocom Co brama to flaszka. 03.08.14, 19:54
      Taką mamy weselną tradycję.
    • wariant_b Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 22:20
      A odpowiedź może być banalnie prosta - jeśli operator nie jest w stanie zapewnić
      czasu oczekiwania pod bramką krótszego niż pięć minut, to ma bramkę otworzyć
      i zaniechać pobierania opłat, bo w przeciwnym razie kary za utrudnianie ruchu
      będą wyższe od opłaty.
      • spokojny.zenek Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 22:28
        Skoro więc jest 3-4 dni w roku, gdy nawet 12 bramek nie wystarczy - należy na wszelki wypadek postawić 24. A wkrótce je wszystkie rozebrać, o czym juz dziś wiadomo...
        A czemuż to we Francji i we Włoszech tak nie robią?
        • humbak Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 22:35
          3-4 dni w roku? Dobre. Korki w ostatnich dwóch tygodniach zastałem na bramkach wrocławskich w niedzielę około 21, w sobotę około 20 i czwartek około 16. Za każdym razem jakieś pół godziny, do całej godziny stania.
          • inocom Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 03.08.14, 22:41
            humbak napisał:

            > 3-4 dni w roku? Dobre. Korki w ostatnich dwóch tygodniach zastałem na bramkach
            > wrocławskich w niedzielę około 21, w sobotę około 20 i czwartek około 16. Za ka
            > żdym razem jakieś pół godziny, do całej godziny stania.

            Jednocześnie A8 hula ino miło. Czyli nie problem jest w drogach, a w systemie.
    • ukos Teraz już nic nie stoi, ten system będzie wdrożony 03.08.14, 23:29
      don.kichote5 napisał(a):

      > Bawiąc w Irlandii - turystycznie oczywiście - zauważyłem, że jednym z systemów
      > poboru opłat autostradowych, jest sczytywanie numerów rejestracyjnych samochodó
      > w wjeżdżających i zjeżdżających z autostrady i na tej podstawie, co jakiś czas
      > przesyłanie faktury właścicielowi pojazdu.
      > ...
      > Co stoi na przeszkodzie, aby ten system wdrożyć na naszych nowych i pięknych au
      > tostradach?

      Stało jednak dopóki ktoś nie zarobił na bramkach.
    • ayran Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 04.08.14, 10:16
      Podobny system dział na Węgrzech. Zakup winiety jest równoznaczny z wprowadzeniem (na czas ważności winiety) samochodu o określonych numerach na tablicy rejestracyjnej do systemu. System działa bodaj od 2008 roku, ale wciąż daleko mu do właściwej sprawności. W 2011 roku, jadąc do Budapesztu przez wschodnią Polskę i Słowację, próbowałem zakupić węgierską winietę na przejściu w Barwinku (zgodnie z oferowaną przez jeden z kantorów możliwością). Niestety system "wisiał" i nie można było wprowadzić danych samochodu do systemu, tak że winietę kupiłem dopiero na Węgrzech, wcześniej odstawszy kilkadziesiąt minut w kolejce w grupie innych kierowców z Polski. W 2013 roku jechałem nieco bliżej, ale tym razem system "wisiał" po całości i w ogóle nie można było zarejestrować samochodu, tak że do docelowego miejsca dostałem się omijając autostradę.

      Co do Irlandii - nie jest to kraj tranzytowy, tak jak Polska - i udział samochodów z miejscowymi, ewentualnie brytyjskimi tablicami sięga prawie 100%. No i to obciążenie ruchem - 4,5 miliona mieszkańców z 1000 km autostrad to nie to samo co 38 milionów mieszkańców z 1500 km autostrad w Polsce.
      • don.kichote Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 04.08.14, 11:22
        Prawie mnie przekonałem, ale:

        forum.gazeta.pl/forum/w,28,152442220,152445396,Re_Bramki_autostradowe_Pytanie_do_drogowcow_.html
        • ayran Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 04.08.14, 13:43
          don.kichote napisał:

          > Prawie mnie przekonałem, ale:

          Myślałem, że przekonanie siebie samego nie powinno ci przysporzyć jakichś szczególnych trudności.


          rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,28,152442220,152445396,Re_Bramki_autostradowe_Pytanie_do_drogowcow_.html

          W tym rozwiązaniu nie jest potrzebne zeskanowanie numeru a jedynie zestawienie ze sobą dwóch następujących krótko po sobie zdjęć pojazdu o określonych cechach.

          Nawiasem mówiąc, samo skanowanie pisma z tablic rejestracyjnych to sztuka sama w sobie. Niemcom, którzy są ojczyzną typografii, zajęło trochę czasu opracowanie kroju pisma, który da się jednoznacznie odczytać przez skanery systemów autostradowych czy fotoradarów przez systemy OCR. Na przykład, żeby nie dało się sfałszować danych z tablicy poprzez zamalowanie połowy "ósemki" tak, żeby uzyskać literę "B", albo trójkę.
          • don.kichote Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 04.08.14, 14:38
            ayran napisał:

            > Myślałem, że przekonanie siebie samego nie powinno ci przysporzyć jakichś szcze
            > gólnych trudności.

            Nie byłbyś sobą, gdybyś tej nieszczęsnej literówki nie wykorzystał... :(

            > W tym rozwiązaniu nie jest potrzebne zeskanowanie numeru a jedynie zestawienie
            > ze sobą dwóch następujących krótko po sobie zdjęć pojazdu o określonych cechach.

            Chyba jednak coś pomieszałeś.
            Wyraźnie słyszałem, że ci, którzy znacząco przekroczą średnią odcinka, będą karani mandatami.
            Myślę, że samo zdjęcie a nawet 2, nie wystarczy.

            > Nawiasem mówiąc, samo skanowanie pisma z tablic rejestracyjnych to sztuka sama
            > w sobie. Niemcom, którzy są ojczyzną typografii, zajęło trochę czasu opracowani
            > e kroju pisma, który da się jednoznacznie odczytać przez skanery systemów autos
            > tradowych czy fotoradarów przez systemy OCR. Na przykład, żeby nie dało się sfa
            > łszować danych z tablicy poprzez zamalowanie połowy "ósemki" tak, żeby uzyskać
            > literę "B", albo trójkę.

            Wydaje mi się, że naszym tablicom niczego w tej kwestii nie brakuje, skoro nie słychać o jakichś dramatycznych problemach z którymi borykają się zarządcy wszelkich fotoradarów a i przymiarki do pomiarów odcinkowych (o których wspominałem wyżej) wskazują na to, że problemów o których piszesz, raczej nikt się nie boi...
    • m_toch Re: Bramki autostradowe. Pytanie do "drogowców". 04.08.14, 15:26
      forum.gazeta.pl/forum/w,28,152489419,152489419,Rosnie_POparcie_dla_Tuska_.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka