1zzarda
20.10.14, 09:34
Kaprysem Stalina jest także granica wschodnia, a także jedność etniczna PL ( wysiedlenia Niemców to także kaprys Stalina ), a nawet jedność wyznaniowa.!!!!
Dzisiaj - po prawie 70 latach - widać wyraźnie, że II WŚ skończyła się dla PL tragicznie, ale w aspekcie geopolitycznym, oraz etnicznym nagle się okazało, że jednak to jest największe polskie zwycięstwo. To dopiero paradoks. Co kierowało Stalinem, który zrezygnował z imperatywu rosyjsko/sowieckiego imperializmu - nic miedzy Rosją a Niemcami?
W 1945 dostaliśmy Polskę tylko z nazwy wolną, a zależności pilnował rosyjski funkcjonariusz Bierut i i jego ekipa. Co jednak się stało, że ówczesny sejm, np. w 1948 r. nie uchwalił przyłączenia do Rosji?
Czy czasem nie należy zmodyfikować ocenę polskich komuchów, czy czasem to oni nie dopuścili do takiej sytuacji ( włączenia do ZSRR jak to się stało np. z Litwą ) oraz, że to oni doprowadzili do tego, że PL coraz bardziej, szczególnie po roku 56, nabywało coraz bardziej polskości aż w 89 roku całkiem odzyskaliśmy wolności a przy okazji rozpadł się ZSRR? ( myślę o takich jak Gomółka, Jaruzelski itp. ).
A może to był makiaweliczny plan Stalina ( są plotki że jego tata był Polakiem )? Jest jeszcze jedna korzyść - los Łotwy Litwy i Estonii - zostały wcielone do ZSRR i dzisiaj są wolne ale mają potencjalnych separatystów, a my nie!
Jeśli prawica ( część ) może przynajmniej potencjalnie usprawiedliwiać kolaborację z Niemcami ( RAZ, Zychowicz ), to dlaczego polskim niektórym komuchom odmawiać patriotyzmu i pragmatyzmu. Oni wiedzieli kto to Stalin i co to sowiecki system i mogli sobie zdawać sprawę, że tylko od Stalina zakażało czy będzie PL????
To jaka PL będzie ( i czy będzie ) w 45 zależało tylko od Stalina, a jak się okazało - zachodni alianci nie kiwnęliby palcem gdyby Rosja wcieliła PL np. po sfałszowanym referendum?